Dodaj do ulubionych

problem z kastratem i kociczką

26.03.07, 12:06
Witam i proszę o pomoc

Mam wykastrowanego kocura i 8-miesięczną kotkę. W trakcie pierwszej rojki
kocur, chociaż kastrat, zaczął siadać na kotce i podgryzał ją w głowę. Nic
więcej się nie działo. Rójka przeszła, a kocur w dalszym ciągu pogryza małą.
Ma ranki na głowie, ktore goją się, obecnie ma tam strupki i wyłysiałe
miejsca. Niestety, kocur od tego czasu ciągle ją tak atakuje. Boję się, że
kociczka mi "wyłysieje". No i zawsze będzie miała ranki i strupki na głowie.
Myślałam, żeby to w miejsce, ktore kocur podryza wetrzeć coś, czego zapach
odstraszyłyby go. Nie chcę jednak zaszkodzić kotce. I nie wiem co to miałoby
być.
Porszę o pomoc i poradę.
Może ktos spotkał się z podobnym problemem?

pozdrawiam i dziękuję
Obserwuj wątek
    • angieblue26 Re: problem z kastratem i kociczką 26.03.07, 12:36
      Sterylizacja kotki powinna ukrocic aptetyt kocura.
    • avasawaszkiewicz Re: problem z kastratem i kociczką 26.03.07, 13:19
      Tak jest powinna pomóc właśnie sterylizacja kotki. Wydziela ona cały czas
      zapachy, które pobudzają Twojego samca. Do tego kotki są sezonowo poliestralne
      co oznacza, że Twoja kotka przez sezon rozrodczy cały czas będzie pachnąca.
      Pomimo, że rujki nie ma szykuje siejuzdo następnej i zapachy z poprzedniej
      jeszcze nie minęłu a już zaczynają się drugiej.
      Pozdrawiam - Ava
    • filemon_177 Re: problem z kastratem i kociczką 26.03.07, 13:51
      Dziekuję
      Jeśli nie ma wyjscia, trudno, będę musiała kotkę wysterylizować. Nie
      przypuszczałam, że kastrat może w ten sposób reagować.
      Na myśl o sterylizacji robi mi się szkoda kociczki, bo na pewno będzie ją
      bardziej boleć niż kastracja kocurka.
      Pozdrawiam
      • ca-mila Re: problem z kastratem i kociczką 26.03.07, 14:36
        Niekoniecznie musi "bardziej boleć", niektórzy weterynarze odradzają stosowanie
        środków przeciwbólowych na zasadzie "jak boli to leży i się oszczędza", ale cała
        masa innych zaleca stosowanie środków przeciwbólowych i osobiście popieram ich
        całym sercem, po co zwierze ma się męczyć?
        Oczywiście trzeba zabezpieczyć rankę pooperacyjna przed rozdrapaniem/rozgryzieniem.
        Po kilku dniach kotka zupełnie zapomni, że coś się działo. :)
        Nie zwlekaj z ciachnięciem, moja kotka przed zabiegiem miała kilka dni rujki -
        tydzień przerwy, rujka, przerwa, rujka, przerwa...
        • mist3 Re: problem z kastratem i kociczką 26.03.07, 20:50
          poza tym o wiele bardziej bolaloby ja jakby dostala ropomacicza i musialabys ja
          sterylizowac na cito.
          jak pisze ca-mila - dobry wet dobrze znieczuli i przez kilka dni kaze podawac
          przeciwbole. ty bedziesz sie przejmowac na pewno - ona przezyje to o wiele lepiej :)
          • filemon_177 Dzięki raz jeszcze 27.03.07, 10:08
            Zadzwoniłam do znajomego weterynarza i w przyszłym tygodniu operacja.
            Oczywiście przejmuję się już dziś. Miłośniczką kotów jestem od niedawna, ale w
            jakiś cudowny sposób udało mi się nawiązac dobry kontakt z moimi 2 kotami.
            Kocur Pusiek jest stalowy (można powiedzieć niebieski), w 1/4 pers + 3/4
            dachowiec. Aportuje mi wszystko co mu rzucam i się łasi żeby rzucać dalej. Jest
            w tym lepszy niż mój pies bokser. Kicia Pchełka (kolorowy dachowiec) ma ok 8
            miesięcy i jest największym mruczusiem świata. Obydwa koty chodzą za mną krok w
            krok po całym domu. Jak jestem w domu to koniecznie muszą być w tym samym
            pomieszczeniu co ja. Trudno ich nie kochać. I niech mi ktos powie, że koty
            przywiązują się do miejsc a nie ludzi!!! Kompletna nieprawda.
            Jak tylko mi się uda zamieszcze zdjęcia na forum.
            Pozdrawiam miłośników wszystkich zwierząt
            • avasawaszkiewicz Re: Dzięki raz jeszcze 27.03.07, 15:35
              Wspanialy wybor :) bardzo popieram. Naprawde rozumiem Twoja wstepna niechec do
              tej sterylizacji ale jest jej wiele plusow i podczas gdy nie ma jeszcze zadnych
              komplikacji i zwierzak jest mlody nie jest to problem. Rana goi sie bardzo
              szybko a i bol nie jest duzy no i plus srodki przeciwbolowe, ktore polecam podac
              przybajmniej pierwszego dnia.
              Bedzie dobrze :)
              POZDRAWIAM SERDECZNIE - Ava
    • filemon_177 Zdjęcia na fotoforum zwierzaki 28.03.07, 10:30

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka