Dodaj do ulubionych

szczepienie kota

04.06.03, 12:42
Witam,
Mam kota który jest z nami rok, został wzięty w wieku 2 miesięcy i
zaszczepiony (nie mam przy sobie książeczki, ale na wszystko to co weterynarz
uznał za stosowne, oprócz białaczki, bo nie potrafił mi powiedzieć czy
trzeba, czy nie). Jest to mój pierwszy kot, więc zastanawiam się czy jakieś
szczepienia trzeba powtarzać? Tak przypuszczam, tylko jakie? (Kot nie
wychodzi,więc na wścieklizne nie szczepiłam)
pozdrawiam i dziękuje z góry za odpowiedź
Ola
Obserwuj wątek
    • adam.pietron Re: szczepienie kota 08.06.03, 11:00
      Podstawowe kocie szczepionki zawierają trzy antygeny : Herpes i Kaliciwirozę
      oraz Panleukopenię – to choroby grożne dla młodych zwierząt .
      Wakcynację należy powtórzyć u młodego zwierzęcia po około miesiącu.
      Co do szczepień nadprogramowych :
      - chlamydioza i białaczka
      Są to choroby którymi można się zarazić prawie wyłącznie przez kontakt
      zwierzęcia ze zwierzęciem ( białaczka kontakt krew- krew , ślina- krew –
      właściwie tylko ewentualnie od matki w trakcie porodu , chlamydioza – kontakt
      z wydzielinami chorego zwierzęcia – ślina wydzielina worków spojówkowych ale
      także kał i mocz)
      Czy szczepić – decyzja należy do Ciebie , na pewno warto zaszczepić na
      chlamydiozę – w końcu ty możesz coś przynieść z ulicy nawet o tym nie wiedząc.
      Co do białaczki – lepiej wykonać testy w kierunku obecności jej wirusa – dwa
      razy w odstępach około miesięcznych.
      Co do wścieklizny – nie ma obowiązku ale może kiedys będziesz chciała pojechac
      z kotem na działkę lub wczasy – szczepionka daję odporność na około 2,5-3 lata
      więc może jednak warto .
      Pozdrawiam



    • jul-kot Re: szczepienie kota 09.06.03, 17:57
      Witaj Olu!
      Pytanie może retoryczne: czy ktoś z uczestników forum chociaż raz w życiu
      widział wściekłe zwierzę, bo ja jeszcze nie widziałem. Prawdopodobieństwo
      zetknięcia się domowego kota ze wścieklizną jest prawie zerowe. Podobnie jest z
      białaczką, jeśli kot nie wychodzi. Tych dwóch szczepień nie wykonuje się bez
      wyraźnej konieczności, ponieważ, o czym jakoś nikt wyraźnie nie mówi, nie są
      obojętne dla zdrowia zwierzęcia. Białaczka często powoduje nowotwór skóry w
      miejscu szczepienia, wścieklizna może powodować ciężką chorobę. Dlatego zwykle
      szczepi się szczepionką potrójną, lub co najwyżej poczwórną. Szczepienia te u
      dorosłych kotów powtarza się co 1-2 lata.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • g.i.jane Re: szczepienie kota 09.06.03, 18:36
        Dzięki Juliuszu za wyjaśnienia. Bo już się prawie zdenerwowałam. Nasz Pan
        Ekspert napisał, że kota się szczepi na wściekliznę raz na 2,5-3 lata, podczas
        kiedy wet właśnie przedwczoraj zaszczepił mojego wsiowego kota Tygrysa przeciw
        wściekliźnie w równo rok od poprzedniej szczepionki. Tygrys niestety musi być
        szczepiony bo wychodzi i włóczy się po okolicy. Nawet raz coś ugyzło w łapę
        (na szczęście niegroźnie). W mojej wsi żadnego wściekłego zwierzaka jak na
        razie nie widziałam. Ale jest sporo lisów, szczególnie zimą, więc potencjalne
        niebezpieczeństwo istnieje. Co innego w mieście. Moich warszawskich kotów
        oczywiście nie szczepię.
        • jul-kot Re: szczepienie kota 11.06.03, 17:19
          Witam!
          Tylko drobne sprostowanie. Zwykle co roku powtarza się te standardowe
          szczepionki ( potrójna lub poczwórną ), chociaż ich działanie trwa dłużej,
          dlatego napisałem 1-2 lata. Napisałem to wyraźnie, bo Pan Doktor wspominał o
          szczepieniach młodych kotów, a pominął terminy dorosłych.
          Nie wypowiadałem się na temat okresów powtarzania szczepień wścieklizny, bo
          tego nie wiem, nigdy na to kotów nie szczepiłem i nie dowiadywałem się, jak
          często potrzeba.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • g.i.jane Re: szczepienie kota 11.06.03, 20:57
            Witaj Juliuszu,
            Tę wściekliznę wyjaśnię sobie z moim wsiowym wetem przy najbliższej okazji.
            Myślę, że wie co robi. Po tym jak półtora roku temu w same święta Bożego
            Narodzenia zrezygnował z części swoich planów, żeby wyciągnąć moją starszawą
            kotkę z syndromu urologicznego, mam do niego zaufanie. Zresztą sam ma kota. I
            to chyba niezłego rozrabiakę bo kiedyś mi mówi: "a wie pani, koty to są jednak
            bardzo inteligentne, bo mój np nigdy mnie w twarz nie ugryzie, w nogę, w rękę
            tak ale w twarz nigdy". Obśmiałam się w duchu jak to kotek sobie Pana Doktora
            okręcił wokół pazurka.
            Pozdrowienia
    • olinerkha Re: szczepienie kota 10.06.03, 12:46
      Dziękujemy bardzo za odpowiedzi
      Ola i Gacek
    • adam.pietron Re: szczepienie kota 13.06.03, 17:32
      Kilka uściśleń , tak dla porządku.

      Obecnie stosowane szczepionki przeciwko białaczce kotów , np. felovax5 nie
      zawierają już wirusa białaczki tylko białkowy składnik kapsydu wirusa – który
      przejawia immunogenność lecz nie wykazuje żadnej chorobotwórczości – nawet
      miejscowej – ponieważ nie zawiera wirusowego DNA.
      Co do szczepień przeciwko wściekliznie – obecnie nie stosuje się żywych
      szczepionek przeciwko tej chorobie – tak jak kilkanaście lat temu – tylko
      zabite szczepionki które dają odporność na okres od 2 do 2,5 roku .
      W Polsce nie ma obowiązku szczepienia przeciwko wściekliźnie kotów więc nie ma
      sensu szczepić ich co roku - tak jak psy szczepione tak z rozporządzenia
      ministra rolnictwa.
      Nie istnieje natomiast ryzyko zachorowania po szczepieniu na wściekliznę –
      gdyby tak było takie przypadki zdarzałyby się także u krów , świń i innych
      zwierząt które można szczepić przeciwko tej chorobie tą samą szczepionką – o
      psach nie wspominając- w końcu musza być szczepione co roku mimo że
      szczepionka daje dłuższą odporność.

      Co do zetknięcia się z białaczką – koty zazwyczaj mają rodziców a najłatwiej
      zarazić się białaczką tak naprawdę od nich , choć oczywiście walki kotów są na
      równi jeśli chodzi o droge zakażenia tym wirusem ale nie tylko nim.

      Pozdrawiam
      • jul-kot Re: szczepienie kota 23.06.03, 18:40
        Witam!
        Może to i prawda, że te szczepionki są tak doskonałe ... Ale z drugiej strony,
        ile warte jest życie biednego kota dachowca, albo i nie dachowca. Po fakcie nie
        pomogą reklamacje ani nawet Izba Lekarska. Co innego, gdy zachoruje lub nawet
        padnie np. tysiąc świń. To jest realna wartość. Lekarz weterynarii o dosyć
        znanym w Warszawie nazwisku zabił mi kota antybiotykiem, który bardzo dobrze
        działa na świnie właśnie. Kot to nie świnia, a świnia to nie kot.
        A co do szczepionek, to wydaje mi się, że organizm, żeby wytworzyć odporność,
        musi zachorować. Dlaczego np. nie szczepi się przeciwko wściekliźnie
        WŁAŚCICIELI psów? Przecież istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że pies, nawet
        szczepiony przyniesie wściekliznę do domu? Znam przypadek zachorowania na
        wściekliznę lekarza fizjologa, który zaraził się od zwierzęcia doświadczalnego.
        Tamten pies nie miał objawów! A inne choroby? Nie szczepi się cholery, dżumy,
        wąglika czy ospy, pomimo że szczepionki przeciwko tym chorobom są też
        niewątpliwie doskonałe.
        Ja też nie będę szczepił moich domowych kotów na białaczkę czy wściekliznę,
        pomimo doskonałości szczepionek, poniewaz obawiam się, że prawdopodobieństwo
        zachorowania mojego zwierzęcia na te choroby jest znacznie mniejsze, niz
        prawdopodobieństwo rozmaitych powikłań po szczepieniach.
        Pozdrawiam, Juliusz.
    • adam.pietron Re: szczepienie kota 25.06.03, 13:24
      No comments , w końcu nie ma obowiązku szczepienia kotów na wściekliznę , co z
      tego że lubią one polować na wiewiórki , krety , gryzonie, nietoperze – które
      są rezerwuarem wścieklizny w środowisku bo zazwyczaj nie chorują na
      wściekliznę?
      Szczepienia służą w końcu ograniczaniu rozprzestrzeniania się choroby (
      szczególnie tak śmiertelnej jak wścieklizna – właśnie po to rozrzuca się
      szczepionki w lasach), gdyby tak nie było nadal chorowalibyśmy na ospę i parę
      innych chorób ( a w końcu szkodliwość tamtych szczepionek była kilkadziesiąt
      razy większa niż nowoczesnych szczepionek przeciwko wściekliźnie)
      Ale oczywiście wybór należy do właściciela kota – obowiązku prawnego nie ma .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka