ladzinka
16.07.07, 07:37
Dzień dobry, czytałam już wcześniej, że niektóre psy mało jedzą, że są chude
i co zrobić, żeby przytyły, więcej jadły. Mój pies, rasy terier walijski,
jest gruby. Je w miarę dużo. Jak ktoś coś w domu robi do jedzenia, np.
kanapkę z wędliną, to jakieś resztki wędliny się mu rzuca. On wsyzstko je.
Nie jest wybredny. No może nie lubi ogórków sałatkowych :) Nie wiem czy mogę
i jaką dietę przeprowadzić dla Jerry'ego. Wychodzę z nim raczej na długie
spacery. Większość spaceru biega bez smyczy, ale często go łapię, bo zaczepia
ludzi. Aha, jeszcze jedno. Właśnie jak napisałam, że zaczepia ludzi, to
poprostu, czasem ma takie "odchyły", że biegnie do kogoś, cieszy się, jakby
go znał, a nie zna, albo idzie do kogoś, cieszy się i tak nosem przetrze po
kimś. A jak ktoś się szarpie (w tamtym roku było strasznie dużo z tym
komedii), przewala czy coś, to biegnie do tego kogoś i gryzie za cokolwiek-
buty, spodnie, kurtka itp. Nie gryzie dosłownie za ciało, że robi rany, ale
niszczy dużo rzeczy. Teraz już mniej, ponieważ Ci szarpiący ludzie to byli
moi koledzy, a najwidoczniej Jerry ich nie lubił, a teraz już mniej z nimi
wychodzę. Ale rzeczy moich koleżanek tez gryzł, szczególnie jak któraś
wywaliła się lub jakiś dzieciak zjeżdżał z górki na sankach. Starałam się go
trzymać na smyczy, ale wyrwał się raz. Musieliśmy mu kupić kaganiec, choć raz
zdarzyło mu się w kagańcu przegryźć spodnie i zrobić małą dziurkę :P A co do
tego kagańca to jak mu chcę go nałożyć to chowa się po całym mieszkaniu,
odwraca głowę, za nic nie chce go na siebie włożyć. Strasznie się boi,
podkula ogon. Żal mi go, ponieważ jak jest na dworze bez kagańca to biega,
się cieszy życiem. Ajak ma ten kaganiec, to tak jakby wszystko w nim gaśnie.
Chodzi jakiś taki przymulony, a jak jesteśmy już blisko bloku naszego i to
nawet nie tak blisko, to zaczyna iść szybciej, bo zawsze przed blokiem już
zdejmuję mu ten kaganiec i biegnie do domu. Doradźcie coś, co robić !