prenatka
18.08.07, 13:48
Mój pies wczoraj wieczorem wymiotował, w nocy musiałam z nim wyjść na dwór,
gdzie łapczywie zjadał trawę, którą potem zwrócił. Nastąpiła lekka poprawa,
ale spał niespokojnie. Miał gorączkę. Rano poszłam do weterynarza, dał mu
kroplówkę chyba z glukozy, zastrzyk rozkurczowy, jakiś zastrzyk wspomagający
pracę żołądka. Nie wiem, czy to normalne, ale zawartość kroplówki spowodowała
powstanie w jednym boku takiego miękkiego balonika, wypełnionego płynem. Są
momenty, kiedy pies leży, śpi, jest smutny, są momenty, że nie może sobie
znaleźć miejsca, jest bardzo niespokojny, chodzi nisko na łapach, tak, jakby
miał jakieś skurcze w tym żołądku. Zaczęło się wszystko wczoraj wieczorem,
dziś nie wymiotuje, ale jest strasznie dziwny, raz się tuli, drugi raz ucieka
i jest nieufny, dziwnie się porusza, kiedy jest na dworze to ogon w górze,
jakby normalnie się zachowuje, w domu ogon skulony i kręci się, nie może
sobie miejsca znaleźć, a momentami leży spokojnie. Gorączki nie ma. Co się
dzieje. Acha, u weterynarza byłam o 9 rano, obecnie jest prawie 14. Pomóżcie....