Dodaj do ulubionych

problem chyba z żołądkiem u psa

18.08.07, 13:48
Mój pies wczoraj wieczorem wymiotował, w nocy musiałam z nim wyjść na dwór,
gdzie łapczywie zjadał trawę, którą potem zwrócił. Nastąpiła lekka poprawa,
ale spał niespokojnie. Miał gorączkę. Rano poszłam do weterynarza, dał mu
kroplówkę chyba z glukozy, zastrzyk rozkurczowy, jakiś zastrzyk wspomagający
pracę żołądka. Nie wiem, czy to normalne, ale zawartość kroplówki spowodowała
powstanie w jednym boku takiego miękkiego balonika, wypełnionego płynem. Są
momenty, kiedy pies leży, śpi, jest smutny, są momenty, że nie może sobie
znaleźć miejsca, jest bardzo niespokojny, chodzi nisko na łapach, tak, jakby
miał jakieś skurcze w tym żołądku. Zaczęło się wszystko wczoraj wieczorem,
dziś nie wymiotuje, ale jest strasznie dziwny, raz się tuli, drugi raz ucieka
i jest nieufny, dziwnie się porusza, kiedy jest na dworze to ogon w górze,
jakby normalnie się zachowuje, w domu ogon skulony i kręci się, nie może
sobie miejsca znaleźć, a momentami leży spokojnie. Gorączki nie ma. Co się
dzieje. Acha, u weterynarza byłam o 9 rano, obecnie jest prawie 14. Pomóżcie....
Obserwuj wątek
    • beali Re: problem chyba z żołądkiem u psa 18.08.07, 14:25
      Takie zachowanie psa jest niepokojące. Kontaktuj się z wetem, bo przez net i tak nie mamy szans pomóc.
      Ten balonik wchłonie się i nie jest niczym niebezpiecznym.
    • hanka31 Re: problem chyba z żołądkiem u psa 18.08.07, 23:33
      A czy ma apetyt i je jak dotychczas? Jęśli nie je i jest osowiały to
      moze złapał kleszcza. i jest chory na babeszjoze.Tą chorobę lekarz
      moze szybko ustalic pobierając kapke krwi i zbadac pod mikroskopem.
      Balonik po kroplówce to normalne wchłonie się.
      • prenatka Re: problem chyba z żołądkiem u psa 19.08.07, 10:43
        dziękuję za wsparcie, dziś poprawa. Wet orzekł, ze pies miał gazy silne, kolkę,
        stąd te skurcze. Jest na ścisłej dietce, ale strasznie się dopomina o jedzenie,
        więc nie jest źle. Ogon poszedł w górę, brak tych przykrych skurczy, teraz śpi,
        ale już się bawił, szczekał, czekał w oknie, kiedy wrócę z Kościoła, więc chyba
        lepiej. Dzięki za pomoc, mam nadzieję, że wydobrzeje. Mam tylko problem z
        podawaniem pigułek, skubany wszystko wyczuje i nie da się oszukać. Babeszioza to
        nie jest, niedawno przechodził, znam objawy, ale czujność nie zaszkodzi, dzięki
        jeszcze raz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka