Dodaj do ulubionych

przykra sprawa - robaki w kocie

20.09.07, 22:39
Witam Mam poważny problem z moim futrzaczkiem, który jest zarobaczony. Robaki
są małe, białe i obleśne, wychodzą z tyłu kota same z siebie bądź z kocim
guanem(:P) i nie wiem co zrobić. Kot odbył już wizytę u weterynarza, dostał
jakieś lekarstwo, jakieś zastrzyki, a robactwo wciąż żywe. Może ma ktoś jakąś
radę?

pzdr
Obserwuj wątek
    • seniorita_24 Re: przykra sprawa - robaki w kocie 21.09.07, 12:24
      Robaki to nic wyjątkowego, dlatego kota nalezy odrobaczać kilka razy w roku -
      zwłaszca takiego, który wychodzi na dwór lub poluje w domu na muchy. Na
      odrobaczenie powinien dostać np. Pratel, który likwiduje glizdy.
      • monikawet Re: przykra sprawa - robaki w kocie 21.09.07, 14:33
        Warto zastosować środek o szerokim spektrum działania ,zwalczający większość
        pasożytów bytujących w kocie:np. Profender ,Advocate...Poza tym jeśli
        rzeczywiście mamy do czynienia z tak silną inwazją odrobaczanie należy wykonać
        kilkukrotnie.Warto sprawdzić czy przypadkiem kot nie ma pcheł(Są żywicielami
        pośrednimi tasiemca).
        • anitasz30 Re: przykra sprawa - robaki w kocie 18.01.08, 23:38
          a czy robaki kocie sa grozne dla ludzi? czy moga sie ludzie nimi zarazic?? Moja
          siostra ktora jest w ciazy sprzatala ostatnio wymiociny kocie , ja rowniez i
          byly w nich biale dlugie glisty...czy mozna sie nimi zarazic???Moja siostra
          twierdzi ze nie sa grozne dla ludzi - bo gdzies czytala...ech...ja juz nie
          martwie sie o siebie ale o siostre...i jej dzidziusia:(
          • mist3 Re: przykra sprawa - robaki w kocie 19.01.08, 17:17
            jeśli siostra myła ręce to nie powinna się zarazić.
            Z tym, że obecność robaków (a ściśle glist) w wymiotach świadczy o bardzo dużym
            zarobaczeniu kotki. Co w związku z tym zrobiłyście? Czy kotka została odrobaczona?
            Takie robaki to nie tylko wymioty i nasze obrzydzenie przy sprzątaniu glist, ale
            też zagrożenie dla zdrowia kotki. Trzeba więc kotkę porządnie odrobaczyć.
            A jeśli siostra czy ty boicie się o dzidziusia to po prostu na czas ciąży trzeba
            siostrę wyręczać od sprzątania w kuwecie, krojenia mięsa dla kotki. I tyle.
            • anitasz30 Re: przykra sprawa - robaki w kocie 20.01.08, 19:55
              oczywiscie ze ja wyreczam, siostra nie sprzata kuwety, kotki jedza jedzonko z
              saszetek Felixa i sucha karme...problem w tym, ze to trzy koty sa:) Niedawno
              siostra przeprowadzila sie do innego domu i kotow jeszcze na zewnatrz nie chce
              wypuszczac - bo tak to zalatwialyby sie poza domem. Jedne wymiociny ja
              sprzatnelam a drugie ona zauwazyla i je sprzatnela...wszystkie trzy koty dostaly
              od razu po tabletce - podaje sie ja raz na miesiac. Dodam, ze jestesmy w UK:)
    • anna.jozwik Re: przykra sprawa - robaki w kocie 21.09.07, 15:12
      No cóż - pozostaje kota odrobaczac, odrobaczac, i jeszcze raz
      odrobaczac - az do skutku. Przejdź się jeszcze raz do lecznicy,
      możesz nawet bez kota, i kup tabletki lub paste na odrobaczenie.
      Podawaj je przez 3 dni z rzedu. Jeśli robaki nadal będa wychodziły z
      kota - kolejne 3 dni. Jeśli kał kota będzie 'czysty' - powtórz
      odrobaczenie po 3 tygodniach.
      • mist3 Re: przykra sprawa - robaki w kocie 21.09.07, 20:10
        dodam jeszcze, że po każdym zarobaczeniu należy wydezynfekować kuwetę, wyprać
        wszelkie kocyki na jakich kot lubi się bawić czy spać, odkurzyć dywany.
        do jedzenia warto dodawać oleju parafinowego, bo martwe glisty mogą zalec w
        przewodzie pokarmowym.
        ja moją kotkę odrobaczałam prawie 8 miesięcy. najbardziej skuteczny (u niej)
        okazał się zakrapiany na kark pratel.
        teraz odrobaczam ją raz na pół roku (jest niewychodząca), a nawet rzadziej i
        jest ok.
        Niestety, zarobaczenie kotka to nic miłego, ani dla niego ani dla nas - trzeba
        uzbroić się w cierpliwość, a to na pewno się opłaci.
        • monikawet Re: przykra sprawa - robaki w kocie 21.09.07, 22:47
          mist3 napisała:

          > dodam jeszcze, że po każdym zarobaczeniu należy wydezynfekować kuwetę, wyprać
          > wszelkie kocyki na jakich kot lubi się bawić czy spać, odkurzyć dywany.
          > do jedzenia warto dodawać oleju parafinowego, bo martwe glisty mogą zalec w
          > przewodzie pokarmowym.
          > ja moją kotkę odrobaczałam prawie 8 miesięcy. najbardziej skuteczny (u niej)
          > okazał się zakrapiany na kark pratel.
          > teraz odrobaczam ją raz na pół roku (jest niewychodząca), a nawet rzadziej i
          > jest ok.
          > Niestety, zarobaczenie kotka to nic miłego, ani dla niego ani dla nas - trzeba
          > uzbroić się w cierpliwość, a to na pewno się opłaci.
          Dla formalności:Pratel występuje jedynie w tabletkach...
          • mist3 Re: przykra sprawa - robaki w kocie 22.09.07, 16:44
            przepraszam w takim razie za mylną informację :)
            nie mogę w tym momencie znaleźć książeczki zdrowia kota, ale dam sobie głowę
            uciąć, że nazwa kropli na kark zaczynała się na p...
            pratel też stosowałam, więc może dlatego tak mi to weszło do głowy.
            przepraszam raz jeszcze.
            • mariejo Re: przykra sprawa - robaki w kocie 19.01.08, 20:53
              Dla mnie najlepszy jest profender, ma szerokie spektrum, latwo sie
              aplikuje i co najwazniejsze dziala przez miesiac. Pomimo ze nie
              zauwazy;lam u mojego kota robali zastosowalam profender bo nasz
              szczeniak mial robale. Szkoda ze dla psow nie ma rownie skutecznego
              srodka...
              • bobralus Re: przykra sprawa - robaki w kocie 20.01.08, 20:06
                mam pytanie w zwiazku z odrobaczaniem. u mojej kotki zauwazylam pare dni po
                sterylizacji krew w kale (bylo to jakies 2 msc temu). byla to dosc luzna, ale
                nadal uformowana kupka, w ktorej zalomku znjadowal sie maly podluzny glutek
                sluzu zabarwiony krwia. lekarz powiedzial ze to robaki (inny podczas konsultacji
                telefonicznej powiedzial, ze moze to byc kwestia problemow z oddawniem kalu po
                operacji - ze pekly jakies naczynia sluzowe) i dal paste. z kotki nic nie
                wyszlo, ale kupki nadal byly luzne. raz zauwazylam jakis maly bialawy glutek w
                kupie, ale nie wygladalo to nic a nic na robaka. jednak wet uznal, ze to mogly
                byc robaki i dal jeszcze jakas tabletke. z kotow znowu nic nie wyszlo (za kazdym
                razem oczywiscie dostawaly obie, mimo, ze tylko jedna miala problem), ale mloda
                nadal ma te kupy tak sobie scisle. nie dostaje w zasadzie zadnego doatkowego
                jedzenie poza rc kitten, czasem tunczyka kociego sheby albo ugotowane miesko,
                ale kupka nie zmienia postaci niezaleznie czy jadla danego dnia cos domowego czy
                tylko sucha. co moze byc przyczyna, moze zle wydaje mi sie, ze kakl koci
                powinien byc zawsze scisly? czy powinnam ja dalej odrobaczac? i w ogole jak to
                jest z tym odrobaczaniem? co ile kota nalezy odrobaczac itd?
                • jottka Re: przykra sprawa - robaki w kocie 20.01.08, 20:41
                  ale to nie ma co medytować, czy kot jest zarobaczony i ewentualnie czym, tylko
                  sie robi badanie kału na pasożyty, parenaście zet kosztuje, a od razu wiadomo,
                  czy i czym należy odrobaczać. a jeśli wynik badania wyjdzie ujemny, to nie ma co
                  w kota tabletek ładować, tylko się trzeba zastanowić nad inną diagnozą problemu.

                  a co do wyglądu kociego bobka, to trzeba z wetem pogadać, bo to jednak trudno na
                  niewidziane oceniać:)
                  • bobralus Re: przykra sprawa - robaki w kocie 20.01.08, 21:52
                    o rany to dlaczgo nikt mi nie powiedzial, ze sie tak robi. dziekuje strasznie za
                    rade. juz nie wiem, gdzie mma chodzicz tymi moimi siersciuszkami, zeby miec
                    pewnosc, ze lekarz zrobi, co nalezy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka