Dodaj do ulubionych

zerwane ścięgna-operacja :( Rozpacz

04.10.07, 15:51
dzsiejsza diagnoza mnie dobiła- mój pies ma zerwane ścięgna
kolanowe. trzeba operować. Nasze marzenia o treningach legły w
gruzach. Pies może być kaleką- nie wyrzuce jej z tego powodu, ani
nie uśpię, choćby nie wiem co, ale mam żal... Miała być idealna :(
A tak o nią dbałam, podawałam witaminy, gotowałam specjalnie dla
niej jedzenie na kurzych łapkach, albo dosypywałam żelatyny. Nosiłam
po schodach a tu... trach, nie wiadomo skąd :(
Ma dopiero 4 miesiące. Jest wyjątkowo duża i silna... Czuję sie
jakbym dostała czymś po głowie. Nie mam wsparcia w rodzinie.
Wszystkich stać jedynie na słowa pogardy. Pytają: po co nam taki
pies? Ale my robimy swoje i walczymy o jej zdrowie :(
Dla mnie to bardzo przykre, poraz kolejny piszę że to stworzenie
jest dla mnie jak moje własne dziecko. Będę ją w pełni akceptować
taka- jaka będzie- ale ciężko mi :(
Mial ktoś podobny przypadek? jak to się skończyło? Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • blue.berry Re: zerwane ścięgna-operacja :( Rozpacz 04.10.07, 16:13
      po pierwsze spokojnie. to co teraz najwazniejsze to madre decyzje i
      max ograniczenie psiego ruchu. zerwane wiezadla nie oznaczaja ze
      pies bedzie kaleka do konca zycia. ale o to trzeba powalczyc. ja mam
      psa (dog de bordeaux, 60 kilo wagi, 6 lat) ktory mial zerwane
      wiezadla krzyzowe w obydwu nogach 9 wieku 3 lat) dzis poza bliznami
      po szwach nie ma po tym sladu.

      w przypadu decyzji o rekonstrukcji weizadel bardzo wazne jest
      dotarcie do specjalisty. ja ze swojej strony polecam dr Janickiego z
      warszawy. on specjalizuje sie w tym temacie i ma opracowna wlasna
      technike rekonstrukcji wiezadel. z tym ze taka opracja to po peirwsz
      ekoszt (1600 pln) po drugie dluga i zmudna rehabilitacja (pol roku
      ograniczenia ruchu, zero schodow, skokow, masowanie nogi, cwiczenia)
      w przypadku o decyzji leczenia nioperacyjnego jest wazne aby miec
      jak najwieksza wiedze na temat preparatow i postepowania.
      proponuje poczytac na www.dogomania.pl i www.molosy.pl - ten temat
      byl przerabiany wiele razy.
      szczegolnie w kwestii czy decydowac sie na rekonstrukcje czy nie.
      bowiem nie kazdy wet umie to doskonale a i potem olbrzymie znaczenie
      ma rehabilitacja i zachowanie psa.
      wielki zal ze nie masz wsparcia w rodzinie. bo takie by ci sie
      przydalo, chocby w pomocy nad opieka nad psem po operacji (jesli sie
      na nia zdecydujesz).
      nie wiem co jeszcze teraz napisac - bo to troche temat rzeka.
      wiem ze mozna dac rade - i czlowiek da rade i pies. ale trzeba o to
      powalczyc i cierpliwym i konsekwentnym.

      pozdrawiam
      • m.e.g.000 Re: zerwane ścięgna-operacja :( Rozpacz 04.10.07, 17:00
        mój szczeniak jest mały i wyjątkowo ruchliwy oraz skoczny. To
        amstaff więc jak wiadomo- ta rasa uwielbia ruch. Ciężko mi ją
        opanować. Ciągle wariuje, biega, skacze :(

        W mojej okolicy koszt takiej operacji wynosi 400 zł to i tak jak dla
        mnie bardzo dużo. Chirurg w oświęcimiu- podobno dobry specjalista.
        jestem pełna obaw. Nie wiem czy wyrobie materialnie.

        Z jednej strony chciałabym ją oddać komuś za darmo, w dobre ręce,
        aby ją leczył, z drugiej strony to nie mogę bo ją kocham a i tak
        nikt nie chciałby chorego psa :((((
        • blue.berry Re: zerwane ścięgna-operacja :( Rozpacz 04.10.07, 17:29
          nie wiem co mam ci napisac.
          moze poczytaj sobie jak potrafia walczyc o swoje psy ludzie ktorzy
          nie maja pieniedzy ani wsparcia a jednak walcza... tutaj historia
          dziewczyny i jej asta ktora niesamowicie walczyla o jego zdrowie a
          bylo z nim o wiele wiecej problemow niz z Twoim
          www.dysplazja.com/viewtopic.php?t=39
          w tym linku jest opis problemow i dwa linki na inne fora gdzie jest
          cala historia jesli masz czas na czytanie (bo jest dosc dluga).

          pewnie ze nikt nie chce chorego psa. ale cala masa ludzi ma chore
          psy i uwierz mi przy innych problemach zerwane wiezadlo jaki sie
          nienajgorzej. jesli uwazasz ze nie pdolasz to szukaj dla swojego psa
          nowego domu, z tym ze znalezienie dobrego domu to wcale nie latwa
          sprawa (a uwierz mi wiem cos o tym) - a Twoj pies nie ma czasu bo z
          zerwanym wiezadlem trzeba cos zrobic. nie mozna tego zostawic samemu
          sobie.
          tak wlasnie to jest... bierzemy psa ale juz ciezko nam wziasc za
          niego odpowiedzialnosc, czemu wydaje sie nam ze nas nigdy nic nie
          dotknie i omina nas klopoty... bo przeciez pies to tylko spacer,
          miska i kosc do gryzienia.

          aha... ja mam psa po 3 operacjach i "tysiacu" u weterynarza.
          musialam na to znalezc i pieniadze i czas i sily i wsparcie.

          • m.e.g.000 Re: zerwane ścięgna-operacja :( Rozpacz 04.10.07, 17:55
            nie chcę jej nikomu oddać, bo wiem że nie ma szans na nowy dom,
            dlatego musi zostać u mnie. kocham ją, lecz miewam czarne myśli.
            Sprzedałam już złotą bransoletkę, mam jeszcze troche biżuterii którą
            prawdopodobnie tez sprzedam, aby mieć na tę operację. Myśl o tym, o
            operacji, rehabilitacji spędza mi sen z powiek. ehhhh...
            • m.e.g.000 Re: zerwane ścięgna-operacja :( Rozpacz 04.10.07, 18:04
              przepraszam za to że bredzę. Muszę walczyć. może zorganizuję jakąś
              zbiórkę pieniędzy przez internet, jakąś aukcje harytatywną. Muszę
              pomyśleć, nie mam dużo czasu.
              • jerrykot1 Re: zerwane ścięgna-operacja :( Rozpacz 05.10.07, 10:40
                wspólczuję zmartwieniom... najpierw jednak skontaktuj się pilnie z
                lekarzem, ustal z nim cenę zabiegu i ew. koszty rehabilitacji....
                Jeśli to faktycznie dobry i zaangażowany wet, to zapewne można z nim
                negocjować: jesli już nie cenę, to może raty? Zamiast wyprzedawać
                się, wołać o pomoc w necie, organizować akcje itp. zastanów się, czy
                np. nie lepiej wziąć po prostu kredyt, odpowiadający kosztom?
                Splacać będziesz przez dwa lata np. i nie odczujesz tego tak bardzo,
                jak jednorazowy wydatek. No, chyba że jeszcze nie zarabiasz
                wogóle... ale w tej chwili nawet uczniowie mogą pracować, choćby
                dorywczo....
                Powodzenia! I suni zdrowia życzę, bo to w tej chwili najważniejsze:-)
                • m.e.g.000 Re: zerwane ścięgna-operacja :( Rozpacz 05.10.07, 12:54
                  to wspaniały pomysł! Nie wiem dlaczego nie pomyslałam o tym. napewno
                  tak zrobie. Serdecznie dziękuje :)

                  Mam jeszcze jedno pytanie- czy pies po takiej operacji jest sprawny?
                  Wiem że nie może się forsować, ale mam na myśli zwykłe spacery,
                  bieganie? To dla mnie ważne, uwielbiam spacerować, myślałam że moja
                  amstaffka będzie moim towarzyszem :(
                  • m.e.g.000 Re: zerwane ścięgna-operacja :( Rozpacz 05.10.07, 13:06
                    no i jeszcze co do rehabilitacji- mieszkam na 4 piętrze bez
                    windy...............
                    a co z nauką załatwiania się na dworze?
                    • blue.berry Re: zerwane ścięgna-operacja :( Rozpacz 05.10.07, 14:58
                      m.e.g.000 napisała:
                      > no i jeszcze co do rehabilitacji- mieszkam na 4 piętrze bez
                      > windy...............

                      no to niestety masz spory problem
                      pies po takiej opercaji ma noge w sztywnym opatrunku od kostki po
                      biodro (czyli cala) przez pierwszy tydzien ledwo chodzi wlasciwie
                      uczy sie funkcjonowac na 3 nogach, wstawac klasc sie, zalatwiac.
                      opatrunek na nodze powinien byc ok 3 tygodni. pozniej prze 3
                      miesiace pies ma karencje na ruch, jedynie krotkie spacery na
                      smyczy. nastepne 3 miesiace to zwiekszenie ruchu, aby miesnie sie
                      odbudowaly ale bez biegania skakania i dlugich spacerow. pol roku po
                      operacji pies wraca pod scisla karencje bo to najbardziej
                      niebezpieczny okres kiedy najczesciej dochodzi do zerwania
                      zrekonstruowanych wiezadel. w tym okresie (a szczegolnie pierwsze 3
                      miesiace) pies nie powinien wogole chodzic po schodach (mysmy
                      naszego psa nosili przez pol roku na rekach zeby nie chodzi po
                      schodach)
                      nauka zalatwiania sie po tekiej operacji idze troche w kąt niestety.
                      szczegolnie przez pierwszy miesiac.

                      poszukaj sobie na dogomanii i molosach watkow o zerwanych wiezadlach
                      (rekonstrukcji) - tam wiele osob dzieli sie swoimi doswiadczeniami.
        • a_na Re: zerwane ścięgna-operacja :( Rozpacz 05.10.07, 15:51
          m.e.g.000 napisała:
          > W mojej okolicy koszt takiej operacji wynosi 400 zł to i tak jak dla mnie
          bardzo dużo. Chirurg w oświęcimiu- podobno dobry specjalista. jestem pełna obaw.
          Nie wiem czy wyrobie materialnie.

          Ja bym jeszcze spróbowała konsultacji u innego weta - np.w Bielsku...mogę
          polecić lecznicę "ARKA"...
          • m.e.g.000 Re: zerwane ścięgna-operacja :( Rozpacz 05.10.07, 17:48
            serdecznie proszę o namiary. masz doświadczenie z tym wetem? uważasz
            ze jest ok? Twój psiak tez miał problem ze ścięgnami?
            Drogi jest?

            boje się... nie wiem jak to będzie z moja suńką. Ona jest wyjątkowo
            skoczna. Z tą łapą, chorą, bierze rozpęd i skacze mi na kolana.
            • m.e.g.000 zerwane ścięgna bolą? 05.10.07, 21:53
              bo jej wyraźnie nie boli. Jedynie nogę jakby bezwładną ma.
              • pierozek_monika Re: zerwane ścięgna bolą? 05.10.07, 22:28
                ale to chodzi o więzadła krzyżowe, tak?
                w obu kolanach zerwała?
                jeśli mieszkach blisko Katowic to proponuję ci konsultację albo w Chorzowie w
                lecznicy doktora Fabisza albo w Katowicach na ceglanej u doktora Gierka.

                Zerwane więzadła krzyżowe powodują stan zapalny w stawie kolanowym, ścieranie
                chrząstki, zmiany zwyrodnieniowe stawu. No po prostu nie można tego tak zostawić
                i im szybciej staw zostanie usztywniony i wyczyszczony z resztek po zerwaniu tym
                lepiej dla psa. Mój pies przez miesiąc zwłoki nabawił się nieodwracalnych zmian
                zwyrodnieniowych, które będą mu się odzywać do końca życia. Jak jest taka pogoda
                jak teraz, plucha, to on taki bardziej osowiały chodzi. Może nie powłóczy
                łapcią, nie kuleje, ale widać że męczy go tępy ból. Podawanie środków
                wspomagających chrząstkę pomaga na razie, ale pies ma dopiero 4,5 roku.
                Sądząc po cenie zabiegu weterynarz zaproponował Ci metodę zewnątrz stawową. Nie
                wiem czy to dobrze, czy kiepsko. Proponuję skonsultować u jednego z dwóch
                podanych wetów, to są specjaliści, którzy uratowali niejednego dysplastyka i nie
                jedno zerwane więzadło.
                Pozdrawiam i tak cicho proponuję zbiórkę charytatywną np. przez allegro. Próbuj.



                • m.e.g.000 Re: zerwane ścięgna bolą? 05.10.07, 22:47
                  pies kuleje od soboty, więc tydzień, planuje operację tak szybko jak
                  się da. kuleje na jedną łapkę. mam namiary na dobrego weterynarza
                  który współpracuje z wymienionymi przez ciebie lekarzami. Suńkę nic
                  nie boli, wiec rokowania chyba dobre? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka