Dodaj do ulubionych

Narastajaca agresja u kotki

29.10.07, 08:34
Nasza Pifko jest u nas poltora roku, dostalismy ja w wieku
8tygodni.Jest cudowna i kochana kotka.Przynajmniej byla...
Urodzila 3 male, jednego kociaka zatrzymalismy u nas.
Kotka zostala wysterylizowana.Rodzinna sielanka. Po pewnym
czasie Pifko zaczela syczec i prychac na malego, ok,
podobno tak sie dzieje, kiedy koty chca zeby male sie
usamodzielnily.Ale ta agresja rosnie caly czas. Maly
ma juz pol roku. Nie moze spokojnie przejsc kolo kotki,
bo od razu zaczyna warczec i syczec na niego, czasami rozniez
oberwie mu sie pazurem.
Staralismy sie chronic malego, pozniej okazywac wiecej
zainteresowania kotce, jeszcze pozniej karcic ja za
takie zachowanie... Nic nie pomaga...
Od pewnego czasu kotka jest agresywna rowniez w stosunku
do nas! Warczy, nie chce dac sie poglaskac(wczesniej
uwielbiala sie przytulac).Cale dnie spedza u nas w sypialni
w odosobnieniu.Zaczynam sie jej bac.. :((
Juz nie wiem co mamy robic....:((((
Obserwuj wątek
    • mysiam1 Re: Narastajaca agresja u kotki 29.10.07, 09:43
      Wydaje mi się, że najlepiej byłoby pomyśleć o nowym domu dla
      malucha... Kotka już dawno zapomniała, że to jej dziecko, w tej
      chwili to po prostu inny kot, o którego jest pewnie zazdrosna.
    • przeciwcialo Re: Narastajaca agresja u kotki 29.10.07, 10:52
      U rodziców jest taka kotka. Jak chce byc głaskana to przyjdzie, jak
      sie ja do tego "przymusza" to zeby i pazury ida w ruch. Tak samo w
      stosunku do dzieci- moje nie podchodzą do niej bo wiedza że drepie.
      Druga to chodzące ciele- przytulacha na potegę. Gdy kocice sie tłuka
      to wychodzimy z założenia że kot musi czasem powalczyć a ze sa 2 no
      to wyboru nie ma. Kończy sie na fuczeniu i stroszeniu siersci czasem
      sie potłuka. A za chwile razem śpia.
      A jakiej płci jest to pozostawione kociatko?
    • baremi Re: Narastajaca agresja u kotki 29.10.07, 13:40
      A może ona czuje waszą niechęć? Zwierząta wiedzą więcej niż nam się wydaje. Ale może być też tak, że coś ją boli. Może wartoby zrobić jej badania w dobrym gabinecie u veta, który nie tylko leczy, ale szanuje i rozumie zwierzęta. Poświęć jej jeszcze trochę cierpliwości, ona przeżywa coś na swój sposób i nie umie powiedzieć. Mów do niej łagodnie, nie staraj się głaskać na siłę, niech ma spokój skoro go potrzebuje. Niech czuje Twoją troskę, nie strach. Spróbuj, powodzenia.
      • bobralus Re: Narastajaca agresja u kotki 29.10.07, 18:16
        mam dokladnie ten sam problem - mama i jej polroczna coreczka ktora z nami
        zostala. na poczatku cud miod ,wielka milosc. teraz strsza kocica nocuje po
        piwnicach, warczy "profilaktycznie" jak tylko wejdzie do domu, nawet jak nie ma
        na widoku malej. na domownikow tez jest wkurzona, bo juz nie jest dla nas jedyna
        i najwazniejsza, cala jest obrazona. tez myslalam nad oddaniem malej, ale wydaje
        mi sie ze sytuacja zaczyna sie normowac. tzn starsza kotka nie jest juz tak
        agresywna, daje sie poglaskac, jako tako toleruje obecnosc malej (byle nie
        blizej niz na metr). mala tez jest juz spokojniejsza, nie reaguje na zaczepki,
        nie przejmuje sie warkami matki. to jest absolutnie normalne zachowanie - kotka
        przegania male,np. zeby geny sie potem nie mieszaly, poza tym dla niej nie ejst
        juz jej corka tylko obcym kotem na JEJ terytorium. trzeba starszej pokazac ze
        nadal jest numerem jeden. dawac jej jako pierwszej jedzenie (warto tez
        rozdzielic stanowiska, zeby nie bylo tak, ze bez zatargow moze byc przy misce
        tylko jeden kot - mojekoty maja miske na parapecie i na podlodze drugi), nigdy
        nie robic tak, ze glaszcze sie mala, a starsza zostaje pominieta itd. mala za to
        piescic ile sie da jak nie starsza nie widzi, bo maluch tez musi czuc, ze jest
        kochany - jak nie przez mamusie to chociaz przez domownikow. ja sobie tak licze,
        ze jeszcze z pol roku moze to potrwac, w koncu beda musialy sie chociaz dogadac:)
        • baremi Re: Narastajaca agresja u kotki 29.10.07, 21:13
          Być może to rzeczywiście kwestia czasu. Ja do moich dwóch kocic 12- i 3,5-letniej "dołożyłam" w końcu sierpnia 7-tygodniową. Tak wyszło, mała była bardzo chora, dziecko bezdomnej kotki. Na początku była obraza, siedziały obie napuszone (a też nie przepadają za sobą), nie jadły, nie piły, nie chodziły do kuwet, choć dodałam trzecią, warczały na małą. Teraz po dwóch m-cach jest ok. Starsza toleruje, młodsza nawet bawi się z nią, choć i tak warczą gdy mała się rozbryka, no ale trudno, dzięki temu ja nie muszę jej wychowywać bo robią to one. Ale musiałam na każdym kroku udowadniać im jak to ja je kocham (tak zresztą jest) i jakie są ważne. Uzbrój się w cierpliwość i zrozum biedulkę, ona czuje się zagrożona. Powodzenia.
          • tyka444 Re: Narastajaca agresja u kotki 30.10.07, 10:39
            dziekuje Wam wszystkim za odpowiedzi! Malego nie chcemy oddawac,
            jest naprawde najslodszym kotem pod sloncem. A kocice kocham
            calym sercem,wiec chcialabym bardzo,zeby sie jakos dogadaly
            ze soba.... I mam tez nadzieje ze agresja w stosunku do
            domownikow tez przeminie... Zreszta z nia nigdy nie
            wiadomo - rano potrafi syczec i warczec kiedy tylko
            wejde do pokoju (jak dzisiaj),a teraz spi na moich kolanach......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka