Dodaj do ulubionych

klopot - odziedziczona z domem szczenna suka

02.11.07, 14:51
moja ciocia wlasnie kupila dom i 'odziedziczyla' wraz z nim suke (podobno
osmioletnia) ktora prawdopodobnie jest szczenna; z psami jest troche inaczej
niz z kotami dlatego pytam: jesli okaze sie, ze ciaza jest zaawansowana to czy
po uspieniu slepych szczeniat (ciotki nie stac na ich wychowywanie, ledwie
wiaze koniec z koncem) trzeba jej zostawic jedno? no bo co z mlekiem, co z
instynktem
macierzynskim? rany, ale mamy teraz problem... biedny pies, wlasciciel chcial
go uspic, ale ciotka sie nie zgodzila; zanim sie wprowadzila (nie wiedziala,
ze tam jest pies) pies nie jadl i nie pil przez trzy dni...
chcialabym jej dobrze doradzic dlatego pytam tu na forum; ciotka mieszka ponad
300 km ode mnie; jedyne co moge dla niej zrobic to doradzic co robic i
pozyczyc pieniadze na zabieg, dlatego prosze mnie nie wysylac z psem do weta
bo nie dam rady ;) nawet ciocia nie da rady po sunia ma problem z lapami, jest
duza i do tego chyba nigdy nie byla kapana wiec bez samochodu to sie z nia nie
da nigdzie pojechac; lekarza trzeba bedzie do niej wolac; ale poki co bede
wdzieczna za rady
pozdrawiam wrex.
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: klopot - odziedziczona z domem szczenna suka 04.11.07, 19:31
      Jeśli jest juz za późno na sterylizację aborcjną, to chyba
      rzeczywiscie jedynym rozsądnym wyjściem jest uśpienie ślepego miotu.
      Nie trzeba zostawiac suczce szczeniaka - no chyba że Ciocia
      specjalnie chce sobie jednego zostawic - wówczas rzecywiście tak
      byłoby zdroweij dla suczki. Jeśli żadnego nie zostawicie, suczka
      pewnie będize miałą przez jakis czas bardzo obrzęknięte gruczoły
      mleczne - będzie trzeba jej robić okłady, być może potrzebny też
      będzie antybiotyk.
      • yola72 Re: klopot - odziedziczona z domem szczenna suka 08.11.07, 21:59
        co za okrutni ludzie- ci poprzedni właściciele! Po co tacy w ogóle
        decydują się na zwierzęta?
        Mam nadzieję, że Ty i ciocia dacie sobie ze wszystkim
        radę. Szkoda maluchów i osieroconej suni
        pozdrawiam
        • wrexham yola72 08.11.07, 22:46
          yolu dzieki za dobre slowo, ale okazalo sie, ze sunia nie zyje; moja siostra
          napisala mi, ze byla dwa razy starsza niz im powiedziano i bardzo chora; nie
          wiem co sie stalo i boje sie zadzwonic bo jak sie okaze, ze ciotka ja uspila, to
          nie wiem co moglabym powiedziec w nerwach, a szanuje ciotke i chcialabym
          zachowac z nia poprawne stosunki (to w zasadzie moja jedyna bliska rodzina);
          pozdrawiam wrex.
          • yola72 Re: yola72 08.11.07, 23:35
            najlepiej nie mów nic, nie wnikaj po prostu. Suczce życia nie
            wrócisz. Ja tydzień temu musiałam uśpić ukochanego kotka, chociaż
            nie sądziłam, że będę w stanie podjąć kiedykolwiek taką straszną
            decyzję. Jeśli Twoja ciotka to zrobiła, to może nie było innego
            wyjścia. No bo skoro właścicielom suni nie pozwoliła tego zrobić, to
            sama tym bardziej nie zrobiłaby czegoś takiego bez powodu. Trzymaj
            się cieplutko Jola
            • wrexham Re: yola72 09.11.07, 11:52
              no coz, mam w zasadzie identyczne przemyslenia na ten temat, ciotka nie jest zla
              osoba, byc moze faktycznie nie bylo innego wyjscia;
              bardzo mi przykro z powodu twojego ukochanego kocia;
              ty tez sie trzymaj cieplo
              wrex.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka