Dodaj do ulubionych

kotek z kręczem

29.11.07, 11:29
Witam!

Bardzo pilnie potrzebuje porady. Kotek, obecnie 4-ro miesieczny,
mieszkajacy wciaz u hodowcy mial podejrzenie zespolu przedsionkowego
zdiagnozowane przez jednego weta. Inny weterynarz te diagnoze lekko
podwazyl z tej racji, ze wystapil tylko jeden objaw, a mianowicie
lekki kręcz szyi. (krecz pojawil sie po wystawie kotow gdzie kocurek
byl wystawiany w miocie) Kocurek przez caly czas schorzenia
zachowywal sie normalnie: jadl, pil, zalatwial sie, bawil, spal,
wariowal z innymi kotami w domu itd. W tej chwili kot jest po
kuracji lekiem na poprawienie krazenia mozgowego (niestety nie znam
nazwy) i krecz wlasciwie calkowicie zniknal.
Nie widzialam tego kocurka ani w trakcie ani po leczeniu wiec trudno
mi dokladniej to opisac.

Bardzo powaznie zastanawiam sie nad wzieciem tego kocurka do siebie
(rasa cornish rex), ale chcialabym najpierw upewnic sie co moze z
kotkiem dziac sie dalej-tzn. czy zespol przedsionkowy moze miec
jakies nastepstwa? Czy kotkiem trzeba bedzie zajmowac sie w jakis
szczegolny sposob i wreszcie czy nie lepiej zeby pozostal w
Warszawie, gdzie latwiej o weta-fachowca niz zabierac go do Konina,
gdzie wetow mozna policzyc na palcach jednej reki...? Z czaym trzeba
sie liczyc majac w domu takiego kotka?

Kotek jest przeslodki i przekochany, ale jesli mialabym go narazic
zabierajac do siebie, to wole sie powstrzymac.

Bardzo prosze o odpowiedz.

Dziekuje

Ola
Obserwuj wątek
    • 4monika77 Re: kotek z kręczem 29.11.07, 15:40
      Raczej nie brać i nie pakować się od początku w kłopoty..Leczenie kosztowne,
      długotrwałe,efekt nie do końca pewny.Możliwość zaistnienia powikłań i jak to
      przy układzie nerwowym:trwałych uszkodzeń...Poza tym raczej nie sprzedaje się
      kociaków z wadami...
      • mrowaaaa Re: kotek z kręczem 29.11.07, 19:05
        Monika, co to znaczy, ze leczenie moze byc kosztowne i dlugotrwale i
        jakie moga byc powiklania-wlasnie tego probuje sie dowiedziec. CZY i
        JAKIE moga byc nastepstwa takiego schorzenia. Czy krecz to taka
        powazna "wada"? Pytam, bo sie na tym nie znam i potrzebuje
        naswietlenia mi tej sprawy.
    • mrowaaaa Re: kotek z kręczem 29.11.07, 20:38
      Naprawde nikt nic nie wie na temat tego schorzenia i ewentualnych
      powiklan? :(
    • avasawaszkiewicz Re: kotek z kręczem 30.11.07, 11:11
      Przede wszystkim jak sama piszesz: "Nie widzialam tego kocurka ani w trakcie ani
      po leczeniu więc trudno mi dokladniej to opisac."
      Tym bardziej nam będzie trudno coś Ci podpowiedzieć gdyż nie wiemy nawet czy oby
      diagnoza jest czy tam była prawidłowa. Jakie badanie były wykonywane, jakie leki
      kot brał, jak się teraz czuje itp.
      Trudno więc powiedzieć, czy przyczyną kręczu jest wada genetyczna ( np
      wodogłowie) inne zmiany tła wirusowego, bakteryjnego, pasożytniczego??? Trudno
      powiedzieć czy da to jakieś zaburzenia czy też nie gdyż nie wiemy co było jej
      przyczyną i jakie były dokładnie objawy (piszesz tylko kręcz) nie było innych
      zaburzeń problemów z nerwem twarzowym, opadania powieki, nachodzenia 3ciej
      powieki? tego zapewne nie wiesz bo w przypadku kręczu często jest to trudno
      zaobserwować. Obawiam się jednak, że nawet znając dokładnie przyczynę problemów
      nikt nie będzie w stanie na 100% powiedzieć Ci co będzie dalej. W biologii nigdy
      nic nie jest na 100% to żywy organizm.
      Ponadto czy wciąż kot dostaje ową kurację? Czy po jej zaprzestaniu kręcz nie wrócił?
      Pozdrawiam - Ava
      • mrowaaaa Re: kotek z kręczem 30.11.07, 13:25
        Dziekuje za odpowiedz.

        Z tego co wiem od hodowcy (a ten na pewno niczego przede mna nie
        ukrywa) weterynarz nie podejrzewa, zeby krecz byl zwiazany z wada
        genetyczna. Pojawil sie on po wystawie kotow, nie bylo innych
        zaburzen w stylu drgan, trzeciej powieki, zaburzen neurologicznych,
        problemow z nerwem twarzowym. Hodowca na zlecenie weterynarza
        czyscil kocurkowi uszka jak rowniez jezdzil na wizyty konrolne,
        podawal prze okres ok.6 tygodni lek na poprawienie krazenia
        mozgowego. Kuracja zostala zakonczona kilka dni temu i wszystko
        wskazuje na to, ze krecz nie powrocil. Jak mowi sam hodowca "jedno
        jest pewne - neurologicznie i okulistycznie wszystko bylo w
        porzadku."

        Pisze Pani, ze "w biologii nigdy nic nie jest na 100%" czy to moze
        tez znaczyc, ze podobny krecz moze pojawic sie u kazdego kota w
        kazdej chwili? Czy to jest tak jak np.z przeziebieniem u ludzi,
        ktorego mozna sie nabawic BADZ nie i ktore moze miec powiklania BADZ
        nie? Przepraszam za "laickie" podejscie do sprawy, ale bije sie z
        myslami czy jechac po niego czy lepiej nie...

        Pozdrawiam
        Ola
    • mrowaaaa Re: kotek z kręczem 30.11.07, 17:58
      Lek, ktory kotek bral to ADAVIN, wedlug zalecen dostawal po bieda
      bral 1/28 tbl.
    • mrowaaaa Re: kotek z kręczem 03.12.07, 11:30
      Czy mozliwe jest, ze kotek nabawil sie kreczu jako powiklania
      kociego kataru, ktory przebiegl bezobjawowo??

      Prosze o informacje-to dla mnie naprawde pilna sprawa. :/

      Ola
      • avasawaszkiewicz Re: kotek z kręczem 03.12.07, 14:27
        Owszem co do opinii na temat tego, że w biologii nie ma nic na 100% oznacza, że
        nawet jeśli weźmiesz kota zdrowego nie oznacza to, że taki kręcz mu się nie
        pojawi - choć tutaj bardziej można mówić o prawdopodobieństwie :).
        Jeśli kociak dobrze się czuje to wspaniale i myślę, że będziesz go kochać tak
        samo jak każdego innego a może nawet bardziej.
        Owszem najbardziej podejrzewałabym właśnie problemy natury wirusologicznej nie
        koniecznie tej związanej z karatem kocim ale miedzy innymi też.
        Ponadto chciałam zauważyć jeszcze powracając do tej biologii ,że biorąc żywy
        organizm zawsze musimy decydując się na niego zdawać sobie sprawę z tego, że
        wielu rzeczy nie jesteśmy w stanie przewidzieć. To, że weźmiesz innego
        "zdrowego" kotka nie oznacza,że ten będzie nie będzie miał problemów np z
        przewodem pokarmowym.
        To właśnie jest piękne w opiece nad zwierzętami, że dając nam wiele szczęścia,
        miłości, przyjemności w zamian będąc z nami mają opiekę, którą jesteśmy im dłużni.
        Pozdrawiam - Ava

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka