Dodaj do ulubionych

dreszcze u psa

11.12.07, 14:27
U mojej psicy zbiegły sie dziwne przypadki,Najpierw myslelismy że choroba
spowodowana jest trutką.potem nastapiły biegunki dostawała antybiotyki i w
wreszcie w kale znaleźliśmy gałązke modrezwia.Prawdopodobnie to ją dreczyło
przez dwa tygodnie.Pies jednak po chorobie stracił apetyt , nie chce jeść
nawet mięsa i od 50 godzin nie zrobił kupki.Przed chwila zauwazyłem że psica
dostała dreszczy (chwile po obudzeniu), które jednak szybko przeszły i dalej
bawiła sie jak gdyby nigdy nic.Co to może być?
Obserwuj wątek
    • nusiekpusiek Re: dreszcze u psa 11.12.07, 15:45
      Ja na Twoim miejscu już dawno byłabym u weta. Pozdrawiam.
      • mangold byłem u trzech wetów i zaden nie daje rady :( 11.12.07, 15:59

        • nusiekpusiek Re: byłem u trzech wetów i zaden nie daje rady :( 11.12.07, 16:08
          A prześwietlenie było robione? Może ta gałązka uszkodziła jelito,
          może jest z tego powodu zatkane (brak swiatła). Ostatnio mój wet
          pokazywał mi zdjęcia z operacji psa, który w żołądku miał kupę
          kamyków i piłeczkę w RAJSTOPACH. I te rajstopy uratowały mu życie,
          bo zatkały dziurę w żołądku... Niewiarygodne, ale prawdziwe.
          Pozdrawiam.
          • blue.berry Re: byłem u trzech wetów i zaden nie daje rady :( 11.12.07, 17:15
            wiarygodne. jak najbardziej.
            suka mastyfia angielskiego przygarnieta przez moja znajoma miala
            klopoty z zoladkiem, wymiotowala itp. az na sam koniec okazalo sie
            ze w zoladku miala wielgachne bokserki meskie (czerwone):))

            czy bylo robione usg lub przeswietlenie zoladka?
            • mangold Nie było 11.12.07, 20:13
              jade dopiero jutro


              blue.berry napisała:

              >
              > czy bylo robione usg lub przeswietlenie zoladka?
              >
              >
              • blue.berry Re: Nie było 11.12.07, 21:50
                to moze warto byloby zrobic? moze psina zjadla cos wiecej niz jedna
                galazka? i dlatego nadal jest problem.
                odmowa jedzenia i brak qupy moga byc "objawem" obcego ciala w
                zoladku.
                • mangold Wypróżniła się z moja małą pomocą :D 12.12.07, 08:10
                  teraz czekam na następny raz.psica bawi sie normalnie i je kaszkę.Wrócił apetyt
                  .Za rady dziękuję :D


                  Kilkanaście lat temu gdy nie było netu jakoś sobie z moimi psami radziłem za
                  pomocą ksiazki 'Gdy zachoruje pies".Teraz jakby mniej pewności mam stąd te
                  ustawiczne pytania :D
                  • avasawaszkiewicz Re: Wypróżniła się z moja małą pomocą :D 13.12.07, 00:01
                    Owe wyżej wymienione historie pewnie nie są opisane w tej książce - którą
                    jeszcze jako dziecko znałam od deski do deski - ale kiedy to było :). Zdarza się
                    również tak, że problemy z ciałami obcymi w p.pok pojawiają się nawet po
                    dłuuugim czasie od ich połknięcia. Pamiętam przypadek boksera który 2 miesiące
                    po tym jak połknął piłkę tenisową miał ją wyjętą później z żołądka - była już
                    otorbiona i przyrośnięta (wszyscy byliśmy pewni, że to nowotwór) przez 2
                    miesiące nie było żadnych objawów - właściciele myśleli, że jakoś pies ją
                    przetrawił aż pies bardzo źle się poczuł. Konieczna był laparotomia - psiak po
                    usunięciu ciała obcego znów był jak nowy :).
                    Nic tu nie sugeruje być może problemy związane są zupełnie z czym innym ciężko
                    powiedzieć zwłaszcza, że nie mamy żadnych dodatkowych badań - krwi, rtg czy też usg.
                    Ale na wszelki wypadek radziłaby się wybrać z psem do lek. weta.
                    Pozdrawiam - Ava
                    • blue.berry Re: Wypróżniła się z moja małą pomocą :D 14.12.07, 10:13
                      > że problemy z ciałami obcymi w p.pok pojawiają się nawet po
                      > dłuuugim czasie od ich połknięcia.

                      dokladnie. ostatnio w fundacji ktorej kibicuje mieli taki przypadek -
                      zabrana ze schroniska suczka amstafa, z wielki guzem na listwie
                      mlecznej, oczywiscie operacja. i co sie okazalo podczas operacji (a
                      wlasciwie rtg) ze sunia ma w zoladku wielki kamien. weterynarze nie
                      mogli wyjsc ze zduemienia jak mogla go polknac i jak mogla zyc majac
                      go w zoladku.
    • mangold Dzieki za wszystkie rady.opis choroby 14.12.07, 08:44
      starsznie dziekuje za wszytskie rady naa szczescie rzeczywistośc okazała sie o
      wiele przyjemniejsza.opisze chorobe psicy moze komus sie przydać.
      To był zbieg nieszczęśliwych okoliczności.Najpierw dopadła trutki na szczury
      9badania wykluczyły że ja zjadła) ale wolelismy dmuchac na zimne.Potem
      nieszczęsliwie połkneła gałązke modrzewia i stąd kłopoty
      zołądkowe-biegunkiwymioty.Xle podany zastrzyk spowodował obfite krwawienie co
      połaczylismy z trutką na szczury.zupełnie niepotrzebnie dostawał potem witamine
      K.a ostatnie kłopty z wypróznianiem to wynik zatkania gruczołów przyodbytowych
      (przyczyna było wcześniejsze nierobienie kupek) Weterynarz wczoraj je wycisnął i
      suczka jest jak nwo narodzona.Wróciło prawidłowe wyprózninie sie i
      apetyt.ozdrawiam wszystkich i dziekuję:D
      • blue.berry Re: Dzieki za wszystkie rady.opis choroby 14.12.07, 10:13
        no to mam nadzieje ze juz wszystko bedzie dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka