Dodaj do ulubionych

Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe!

15.12.07, 10:02
Idzie mróz. To ostatni moment żeby URATOWAĆ jak największą ilość bezdomnych,
zmarzniętych i głodnych kotów. Są ludzie o wielkim sercu, którzy wyłapują je,
leczą, kastrują... Ale potrzebna jest pomoc! W tej chwili w lecznicy na
Ursynowie przebywa przeszło dwadzieścia kotów /a będzie pewnie więcej!/, które
o ile nie znajdą się domy tymczasowe zostaną po wykastrowaniu odwiezione z
powrotem na działki:( Tyle że 90 letni pan który się nimi opiekował i karmił
je poszedł właśnie do szpitala:(
Wątek na miau i cała historia tutaj
forum.miau.pl/viewtopic.php?t=69852Pomyślcie!
Obserwuj wątek
    • albert.flasz1 Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 15.12.07, 14:02
      Ja mogę się nimi zaopiekować. Mam działkę na wsi a na niej 2 psy, które lubią koty.
    • dori_wawa Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 16.12.07, 01:24
      Witam. Przez okres 2 lat moja piwnica była udostępniona kotom (bez
      mojej zgody), ale cóż wybaczyłam, bo lubię zwierzęta. Kiedy
      poprosiłam osoby opiekujące się kotami, żeby wysprzątały moją
      piwnicę ( z odchodów i sierści) nie było chętnych. Nigdy nie zapomnę
      tego syfu, który zastałam i który był obojętny dla miłośniczek kotów.
      • barba50 Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 16.12.07, 10:25
        dori_wawa napisała:

        > Witam. Przez okres 2 lat moja piwnica była udostępniona kotom (bez
        > mojej zgody), ale cóż wybaczyłam, bo lubię zwierzęta. Kiedy
        > poprosiłam osoby opiekujące się kotami, żeby wysprzątały moją
        > piwnicę ( z odchodów i sierści) nie było chętnych. Nigdy nie zapomnę
        > tego syfu, który zastałam i który był obojętny dla miłośniczek kotów.

        Ręce opadają:(
        Dwa wpisy w odpowiedzi na apel - ludzi , którym PODOBNO nieobojętny jest los
        zwierząt, bo na tym forum przecież tacy powinni właśnie być... Ehhhh:(((
        • albert.flasz1 Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 16.12.07, 10:58
          Bo widzisz, na to forum zaglądają także ludzie, dla których słowo "zwierzę"
          oznacza nie tylko zdziczałego piwnicznego kota, którego koniecznie trzeba
          "uratować".:-P
      • lu221 Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 16.12.07, 10:55
        A co to ma do tematu wątku??
        Barba prosi o pomoc, a nie o wyżalanie na niezwiązane tematy.

        Barba, czy koty są oswojone? Nie chce mi się otworzyć strona miau od wczoraj.
        Napisz proszę coś wiecej, byc moze bede mieć namiar na 2 osoby w Wawie.
        • albert.flasz1 Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 16.12.07, 10:59
          ...Bo jak nie są oswojone - to te 2 osoby nie reflektują, tak?:-DDD
          • lu221 Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 16.12.07, 11:01
            Nie :P To muszą o tym wiedzieć :)
            • misia007 Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 16.12.07, 13:15
              forum.miau.pl/viewtopic.php?t=69852Pomy%B6lcie!
              Lu221, jakbys mogla pomoc, kotow jeszze przybylo.To link na Miau, mam nadziej,ze
              sie otworzy.To koty oswojone, wyrzucone z domow na dzialki w łomiankach.Piekne
              i garnace sie do ludzi.
              • barba50 Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 16.12.07, 14:00
                Lu221 te koty w większości są oswojone. Część jest tak jak pisałam w lecznicy.
                To "Boliłapka" na Polinezyjskiej 10A i strona z telefonem
                www.bolilapka.neostrada.pl/
                Część zabrała wczoraj jedna z dziewczyn, ale to też na krótko, po prostu nie
                mieściły się w lecznicy:(
                Ew. swoje namiary wysyłam Ci na gazetową pocztę.
                • vicaa Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 16.12.07, 20:50
                  barba, śliczne te kicie. Ja też sie opiekowałam bezdonymi kotami w
                  swoim mieście Niestety, w Warszawie wynjmuje mieszkanie i nie mam
                  szans na przygarnięcie kotka.Ale mocno trzymam kciuki, żebu udał Ci
                  sie znaleźć jak najwięcej domów dla kotków.
                  I jeszcze jedno, kot, który ma możliwość wyjścia na dwór, nigdy nie
                  załatwi się w komórce, jak ktoś tu pisał. Koty w przeciwieństwqie do
                  ludzi są b.czytsymi stworzeniami.
                  A Warszawie, jak zauważyłam jest mało ludzi co mają serce dla
                  zwierząt
              • lu221 Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 16.12.07, 21:10
                Rozpuściłam informacje wśród znajomych z Warszawy. Mam nadzieję, że ktoś się
                zgodzi. Sama chętnie bym coś przygarnęła do siebie, niestety nie mam już w tej
                chwili takiej możliwości.
                No nic, trzymam kciuki za kociaki.
                • barba50 Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 16.12.07, 22:31
                  Niestety wiem - z domami tymczasowymi jest kiepsko. Te które mają już kociaki na tzw. tymczasie mają tych kotów dużo, albo chore, wymagające szczególnej troski. Nowym osobom trudno podjąć decyzję o wzięciu kotów "na przechowanie" z różnych względów.
                  To może spróbujmy inaczej pomóc. Kociaki są w lecznicy i u jednej z dziewczyn z miau, już nie marzną, siedzą co prawda po kilka w klatkach, ale lepsze to niż mróz na działkach. Można np. przywieźć do lecznicy karmę i żwirek. Razem wyżywimy tę gromadę:).
                  Ale kolejna prośba , na to potrzebne są pieniądze: jest w lecznicy pośród tych kotów rudasek. Wielki kocur, kochany, na widok człowieka mruczy i ugniata, nakolankowy. Na oku ma jakąś narośl, ucho w ranach, rozkrwawione, rozdrapane krwiaki albo ropniaki.... To koniecznie TRZEBA wyleczyć. Może chociaż po symbolicznej kwocie np. 5 zł. Dla jednej osoby to niewielka kwota, a jeśli zbierze się kilka czy kilkanaście osób będzie można kocurka wyleczyć!
                  Co Wy na to?
                  Spójrzcie
                  img523.imageshack.us/img523/9797/rudycc2.jpg
                  • lu221 Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 16.12.07, 22:44
                    Matko, jaki wielki pięknioch. Bidulek.
                    Myślę, że to dobry pomysł. A po 5 zł - taka kwota cegiełkowa - da się na pewno
                    wiele osób namówić.
                    Podaj numer konta, na który można wpłacać pieniążki, a ja zaraz popiszę do
                    ludzi. (Nie wiem, czy tu można podawać takie informacje, jeśli nie, podaj mi na
                    maila).
                  • vicaa Re: Uwaga Warszawo!!! Potrzebne domy tymczasowe! 17.12.07, 10:43
                    też poprosze o nr.konta. Aktualnie jestem bez pracy, mam sporo
                    wolnego czasu.Jakbyście potzrebowali pomocy, daj znać na maila. Mam
                    doświadczenie z kotami, sama mam 2 i tak jak pisałam też, sie
                    zajmowałam bezdomnymi kotkami
                    • barba50 Lu221, Vicaa 17.12.07, 11:04
                      wysłałam maile na gazetę:)
                      • hajota Re: Lu221, Vicaa 17.12.07, 15:45
                        Barbo, bardzo proszę o nr konta na pocztę gazetową. Szukałam na stronie
                        lecznicy, ale się nie doszukałam.
                        • barba50 Byłam w Boliłapce 17.12.07, 21:38
                          zawiozłam suchą karmę i żwirek. Aż się bałam wejść na kociarnię /pomieszczenie gdzie w klatkach przebywają kociaki/. Kotów dużo. Siedzą w klatkach po kilka, te dla których nie starczyło klatek zamknięte są w transporterach w których co najwyżej mogą leżeć. Jak weszłyśmy rozległ się głośny lament. Prawie każde starało się zwrócić na siebie uwagę, być przytulone lub pogłaskane.
                          To nie są dzikie koty! A Rudy powalił mnie na kolana - to jest mój
                          Gucio w rudym wydaniu!!! Nie można się było opędzić - barankował
                          tak, że wypychał mi rękę z klatki, mruczał przy tym jak traktorek.
                          To najstarszy kot z całego grona, ale nie stary, jeśli trafi do domu
                          dom będzie miał wspaniałą przytulankę:) No właśnie - jeśli trafi...
                          Kiedy wyzdrowieje /dzisiaj miał być jeszcze operowany tzn. miał
                          przejść kastrację, czyszczenie ran i usunięcie czegoś z powieki/, a
                          nie będzie chętnego by go przygarnąć wróci na działki, tak samo jak
                          pozostałe koty dla których nie znajdzie się chociażby domu
                          tymczasowego:((( W lecznicy nie mogą przecież mieszkać, za pobyt się
                          płaci, a zdrowe zabierają miejsce kolejnym. A pan Antoni, który się
                          tą czeredą zajmował poszedł do szpitala. Straszne:(((
                          No nic. Może nie będą musiały wracać, bo to dla nich właściwie wyrok
                          śmierci. Jeśli nie dla wszystkich to na pewno dla większości.
                          Tyle osób zaangażowanych jest w ratowanie tych działkowych kotów,
                          może się uda:)

                          Hajoto - wysłałam maila, Vicaa wpłynęła cegiełka - dziękujemy!
                          • g.i.jane Re: Byłam w Boliłapce 17.12.07, 23:36
                            Oj piękny ten rudy. Mnóstwo kota do przytulania:) Inne też śliczne. Barba, daj
                            numer konta na maila gazetowego.
                            • barba50 Re: Byłam w Boliłapce 18.12.07, 13:05
                              G.i.jane wysłałam maila na gazetę. Dziękujemy!
                              • miaukocisko Re: Byłam w Boliłapce 18.12.07, 19:03
                                Szanowna Barbo, ja też poproszę o nr konta na gazetowego maila.
                                miau
                                • barba50 Re: Byłam w Boliłapce 18.12.07, 23:46
                                  Wysłałam, dziękuję w imieniu działkowych kotków z Łomianek:)
                                  • barba50 JUŻ została zebrana spora kwota!!! 19.12.07, 10:39
                                    Ogromnie się cieszymy, bo koty będą mogły być leczone i nie będą głodne:))) Cały
                                    czas najbardziej brakuje domów tymczasowych, ale to niestety najtrudniejsze...
                                    Wczoraj zostało operowanych dziewięć kotów/!!!/, u dwóch oprócz kastracji
                                    konieczne były również inne zabiegi /Rudasek miał usuwane ropnie, jedna z
                                    szylkretek miała wycinany guz śledziony/. Jak na razie wszystkie w niezłej
                                    formie. Zabiegi skończyły się po północy!!!
                                    Dziękujemy za już i prosimy o jeszcze!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka