mag2004
07.02.08, 12:10
witam, moj kocurek ma podejrzenie grzybicy (podejrzenie weta),
wszystko zaczelo sie jakies 2 tyg po ostrzyzeniu kota; po uchem
zauwazylismy placek o wym. ok 4-3cm, calkiem duzy niestety:( placek
dosc mocno niestety juz zmieniony - twardy, ranka :( kot przy okazji
kontuzji łapy dostał jakis lek (niestety vet nazwy mężowi nie podał,
a mąz niestety nie zapytał;(; tyle ze lek był w strzykawce zółtawy,
do rozrobienia w 50 ml wody;dodatkowo 2xdziennie clotrimazol w
kremie; i po 4 dniach smarowania tymi specyfikami (krem plus ten
plyn rozrobiony) syt. wygląda gorzej, bo obsychająca juz lekko ranka
znowu zostala rozdrapana przez kota; czyli podejrzewam nasilenie
świądu:( poproszę o poradę co z tym dalej robic, czy clotrimazol
zadziala w takiej sytuacji czy lepiej cos zmienic (lamisilatt??);
poczytalam troche w necie i podobno dobrze jest skojarzyc leki
doustne z mazidlem...ale ze nie jestem specem wolę podpytac:) aha,
problem jest tez z tym lekiem rozrobionym, bo szklanka z płynem
spadła i częśc niestety się rozlała:( czy isc do veta po wiecej ??
i jeszcze jedno - czy, jesli to grzyb, to moze byc w następstwie
brania antybiotyku ?? (bral amoksiklav na inf.pecherza), czy u kotow
jest podobnie jak u ludzi ?:)no i jeszcze jedna rzecz - kot pers jak
wspomnialam, byl strzyzony, niestety jednak grzywę w okolicy uszy ma
dłuzszą (lekko skrocona), czy powinnismy to wystrzyc do konca ??
bede wdzieczna za radę:)
pozdrawiam:)