Dodaj do ulubionych

kot a choroby

03.04.08, 22:00
Mam w domu młodą kotkę - domową ;)Nie wychodzi na zewnątrz, załatwia
sie do kuwety.Wszyscy ją uwielbiamy, tulimy itp.
Moje pytanie w związku z tym jeste takie : czy kot jest nosicielem
jakiejś choroby która może byc groźna dla człowieka?? Nawet po
szczepieniach.
Czytałam kiedys <chyba na tym forum> ze kobieta obwiniała kota za to
ze urodziła dziecko z wodogłowiem.

Prosze o odp. :)
Obserwuj wątek
    • annb Re: kot a choroby 04.04.08, 10:16
      i za gradobicie
      i za powodz
      i za susze
      mam wiecej kotow
      nie slyszalam aby koty byly grozne
      z tym wodoglowiem to pojechala...
      jedyne co to moze
      toxo
      ale ja sie akurat tej choroby od kotow nie boje
      bo kuwety sprzatam regularnie i nie wyjadam zawartosci
      za to moge sie nia zarazic jedzac nie dosc dobrze umyte truskawki
    • orchidka77 Re: kot a choroby 04.04.08, 11:57
      Omega,
      O kocich chorobach poczytasz np. tu:
      kocia_stronka.republika.pl/chory_kot.html
      Od kotów możemy się zarazić kilkoma toksoplazmozą, toksokarozą i tasiemcem - ale przestrzeganie elementarnych zasad higieny doskonale nas przed tym ustrzeże.
      Tu poczytasz więcej:
      cz. IV, pkt 20, 21 i 22
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
      Najgroźniejsza dla nas kobiet jest toksoplazmoza (wywołana przez pierwotniaka Toxoplasma gandi). Groźna jest TYLKO dla kobiet w ciąży.
      Kot jest potencjalnym źródłem zarażenia, bo jest żywicielem pośrednim tego pierwotniaka.
      Najczęstszym jednak źródłem zarażenia jest jedzenie surowego mięsa (tatara, sushi), jedzenie nieumytych warzyw i owoców, prace w ogródku czy nawet przesadzanie kwiatków bez rękawiczek lub oprawianie surowego mięsa bez rękawiczek (pierwotniak może się dostać do organizmu także przez uszkodzenia w skórze rąk).
      Mogą Cie też "poczęstować" toxo w sklepie mięsnym:
      "To co zobaczyłam ostatnio na stoisku z wędlinami przeraziło mnie potwornie - ekspedientka kładła na wagę - waga była owinięta folią - surowe mięso - bez folii !, a potem na tą samą wagę kładła wędliny!!
      to jest dopiero źródło zakażeń toksoplazmozą - ręce po sprzątaniu w kuwecie się myje, mięso gotuje, warzywa myje, ale wędlinę??
      Zwracajcie uwagę jak jest w sklepach, to było w Hali Kopińskiej, a ekspedientka po tym jak zwróciłam jej uwagę była w cięzkim szoku co ja od niej chce...
      to było przed świętami mnóstwo osób kupowało tam wędliny to może być niestety jakieś wytłumaczenie dla osób, które mają, albo nie maja kota mają "obsesje" mycia rąk i nie mają pojęcia skąd złapały toxo... (z forum nasz-bocian.pl)

      Jeśli chodzi o kota...
      Nie ma szans zarażenia sie od kota bezpośrednio, więc przytulając kota czy śpiąc sie nie zarazisz:) Jedyna opcja zarażenia to kontakt z kocią kupą min. 24h po jej wydaleniu (tyle czasu potrzebuja ocysty by "się uzbroić") - musiałabyś wiec grzebać ręką w niesprzątanej kuwecie, a potem włożyc palce do buzi (lub mieć skaleczoną rękę).
      Warunkiem jest tu jednak, że trafisz na kota, który właśnie zachorował, bo kot wydala ocysty tylko 2-3 tyg od czasu zachorowania, a później już nie.
      Jeśli kot jest niewychodzący i nie żywisz go surowym mięsem to też nie ma się jak zarazić (kot się zaraża jedząc surowe mięso i grzebiąc w ziemi).

      Podsumowując - jeśli planujesz dziecko to najlepiej, żebyś Ty i Twój kot juz wcześniej chorowali na to. Czy chorowałaś to możesz to sprawdzić badaniem krwi - ginekolog Cie skieruje jak powiesz, że planujesz ciążę. Kota także możesz zbadać (jak wyjdzie, że Ty nie chorowałaś, bo inaczej to bez sensu, bo i tak jesteś odporna:)).

      Jest jednak ogromna szansa, że chorowałaś na toxo (chorowało prawie 80% populacji w Polsce). Mogłaś nawet tego nie zauważyć, bo objawy ma podobne do przeziębienia - podwyższona temp. i osłabienie organizmu. Jeśli chorowałaś to bardzo dobrze, bo jesteś juz uodporniona (99% ludzi choruje raz w życiu i zyskuje pełną odporność).

      Jeśli chodzi o szczepienia kota to szczepisz go w większości na kocie choroby, które są absolutnie niegroźne dla człowieka (z wyjątkiem wścieklizny, ale jak kot niewychodzący to na wściekliznę nie ma sensu szczepić, bo nie ma jak się zarazić).

      Podstawowe szczepienia kota to panleukopenia (koci tyfus) i koci katar - człowiek jest na nie całkowicie odporny.
      Możesz też szczepić na kocią białaczkę (jeśli kot nie wychodzi i nie ma kontaktu z innymi kotami to nie ma sensu) - która tez jest całkowicie niegroźna dla ludzi.

      To chyba tyle:) Brzmi groźnie na pierwszy rzut oka, ale naprawdę, by zarazić sie od kota czymkolwiek to trzeba się baaardzo postarać:)
      Jak kota regularnie odrobaczasz, nie karmisz i jest niewychodzący to praktycznie nie ma szans na zarażenie czymkolwiek.
      • orchidka77 errata:) 04.04.08, 12:00
        Miało być:
        "Jak kota regularnie odrobaczasz, nie karmisz SUROWYM MIĘSEM i jest niewychodzący to praktycznie nie ma szans na zarażenie czymkolwiek."
        • omega0 hmmm 04.04.08, 21:15

          Ok :)
          Kotka je mięso surowe czasami, dajemy jej bo az sie trzęsie jak
          tylko poczuje ;) ale już więcej nie dostanie hehe
          A co z tym ze ona biega po całym domu, po kuchni też i wyskakuje na
          blat, stół? Nie ma jakiegoś problemu gdy np. chwile wczesniej
          korzystała z kuwety ?? Myje sie kilkanascie razy dziennie no ale...
          • kasikk_29 Re: hmmm 05.04.08, 12:50
            nie wpuszczaj kota na stoły i blaty, albo wycieraj je później
            ja mam 2 kociska i nie chorowałam na toxo
            obecnie w 2 ciąży i żyję ja, młodsze bez wodogłowia i żadna plaga nas nie dopadła :)
            radzę zdrowy rozsądek i nie demonizowanie problemu
            pozdrawiam
          • marzenia11 Re: hmmm 05.04.08, 13:20
            Ja bym jednak nie rezygnowała z karmienia surowym mięsem, bo na toxo możesz sobie zrobić badania już teraz i wiedzieć, a szkoda kota.. znam wiele kobiet mających koty, potem dzieci i koty jadły mięso - nie było problemu.
            • orchidka77 Re: hmmm 05.04.08, 15:10
              Omega,
              Najłatwiej jak sobie zrobisz badania na toxo. Jak Ci wyjdzie, ze miałaś to juz masz luz:)
              A jak wyjdzie, że nie chorowałas i nie masz przeciwciał to wtedy będziesz uważała i podle kotu smakołyk odbierała;)
              Jak zajdziesz w ciążę to i tak Cie ginekolog od razu na to badanie skieruje, a tak będziesz juz wiedziała i zero stresu:)

              PS Pierwotniak wywołujacy toksoplazmozę jest bardzo nieodporny na temperaturę, więc wystarczy, że mięsko dla kota lekko podgotujesz lub drobno pokrojone sparzysz wrzątkiem - moje koty za takie sparzone własnie oddałyby wszystko:)
              • omega0 'kto pyta nie błądzi' :) 06.04.08, 11:15

                Dzięki za pomoc.
                A jeszcze jedno ; dlaczego mój kot gdyby tylko mógł pożarłby
                surowego ziemniaka w całości, lub chociaż łupinki ;) ???
                Brakuje mu jakiś witamin ???
                • marzenia11 Re: 'kto pyta nie błądzi' :) 06.04.08, 11:40
                  Moje uwielbiają: zielone oliwki, ser pleśniowy, papryke. Myślę, że to smakosz :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka