bszalacha
22.05.08, 16:30
Załamałanie przyszło po kolejnym komentarzu,że "pozwalam mu tak
cierpieć".As miał 16 lat,ale był-jak zrozumiałam po uśpiniu go,że w
gruncie rzeczy jedyną istotą zawsze na mnie czekającą,zawsze
przyjmującą to,co miałam ,bez szemrania.Uwierzyłam,że moja obecnośc
nie ma dla niego sensu.Zamordowałam go!!!.Nie chcę znać nikogo,kto
zabił we mnie moją wiarę,moje prawo do życia w obecności innej
istoty.Dlaczegop nikt nie zdaje sobie sprawy z roli,jaką może pełnić
dla człowieka pies.Ja napraw2dę dzięki niemu uwierzyłam,że jestem
potrzebna,niezbędna.
Wiem,że on wybaczył mi moje załamanie.Ja sobie nie umiem wybaczyć i
ostatkiem dobrej woli ostrzegam innych:zanim uwierzycie,że Wy
jesteście wazniejsi,że pies to nic ważnego-przemyślcie swoją
sytuacje jeszcze raz.