Dodaj do ulubionych

przybłęda w ciąży

24.05.08, 17:34
Ok. tygodnia temu wprosiła mi sie do mieszkania młoda kotka - przez
weterynarza określona na 6-7 miesięcy. Okazało się że koteczka jest
w ciąży. Po długich przemysleniach i wielu rozmowach z weterynarzem
stwierdziłam że pozostawie jej ciążę. Sterylizacja z aborcja byłaby
w tej chwili dla niej bardzo niebezpieczna. Termin ma na okolice 15
czerwca.
Proszę napiszcie mi jeśli macie doświaqdczenie - jak postępować z
taką kotką? Czy jakoś szczególnie ją karmić? Jak pomóc jej w trakcie
porodu? Jakie są objawy zbliżającego się terminu? i co robić po
narodzinach kociąt? Mozna je dotykać od razu po porodzie?
Proszę o pomoc i serdecznie pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • salimis Re: przybłęda w ciąży 24.05.08, 20:10
      Pytasz jakie są objawy zbliżajacego terminu,otóż z tego co pamiętam (moja
      koteczka tez miała sie kocić) kotka zacznie szukać sobie bezpiecznego miejsca
      gdzie by mogła w spokoju wydać na świat maleństwa.Dobrze byloby abys
      przygotowała do tego np. jakis karton wyścielany szmatkami i aby ona się z nim
      zaznajomiła.Moja koteczka nie wiedzieć czemu na gniazdo wybrała sobie miejsce na
      pólce za ksiązkami,na siłę wręcz wkładałam ja do kartonu.Pojęła w koncu o co
      chodzi bo gdy nadszedl ten dzien to siedziała w nim.Kotka w trakcie porodu nie
      będzie potrzebowała pomocy,sama sobie poradzi.Po narodzinach kociat zostaw mamę
      z malenstwami w spokoju,gdzieś w pobliżu postaw miskę z jedzeniem i piciem.Jesli
      chodzi o karmienie kotki to ja dawalam jej od czasu do czasu oprócz normalnej
      karmy,nabiał a więc jakiś biały serek.Acha jeśli chodzi o sam poród to zanim
      kotka urodzi pierwsze kocię moze to trochę potrwać,z nastepnymi pójdzie już
      szybciej.Po urodzeniu każdego wyliże je z błony,zaś łożysko po prostu zje.Tak
      zwierzęta robią.Jesli masz jeszcze jakieś wątpliwosci to najlepiej zapytaj
      weterynarza on ci wszystko objaśni.
      A tu jest zdjęcie mojej koteczki z maluchami
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a54cc917da8c1014.html
      • magd-a84 Re: przybłęda w ciąży 25.05.08, 09:59
        Dziękuję za odpowiedz :)

        Zrobiłam mojej Feli kartonowe legowisko w zacisznym miejscu. Kilka
        razy w nim siedziała ale nie zauważyłam zbytniego entuzjazmu.
        Kotka zdecydowanie najlepiej czuje sie na moich kolanach, czasami
        wręcz domaga sie żebym usiadła żeby mogła wskoczyć. W związku z tym
        obawiam się czy przypadkiem moja kolana nie będa głównym swiadkiem
        porodu kotki.
        Czyli - jak zacznie rodzic i znajdzie sobie jakieś głupie miejsce -
        przekładać ją do pudła?

        Mam jeszcze jedno pytanie. Czy to normalne że kotki w ciązy nie
        lubią być podnoszone?
        Moja wpada w panike jak to robie.

        Chciałabym też pozostawić sobie jednego kotka tylko nie wiem czy
        lepiej zostawić chłopaka czy dziewczynke.

        Pozdrawiam!
        • salimis Re: przybłęda w ciąży 25.05.08, 12:10
          Tak jak wcześniej pisałam kotka może wybrać sobie inne miejsce niż karton.Grunt
          żeby je dobrze zabezpieczyc aby maluchy nie wypadły.Karton zostaw może z czasem
          się do niego przekona.Moja kotka gdy za często ingerowałam w jej macierzyństwo
          zaczęla pewnego razu wynosić kocięta do kuchni pod kuchenkę gazową.Wiedziałam
          wtedy że to jest jej życie i nie mam do niego włazic z butami.Wyciagnelam z
          tamtąd kocięta i przeniosłam karton do kuchni.Tak więc opisuje ci moje
          doświadczenia abyś nie popełniała podobnych błędów.Ja wtedy też byłam tak
          zielona jak ty i było to dla mnie ogromne przeżycie.Jeśli chodzi o pozostawienie
          kociaka to wybór plci zależy od ciebie.Jedni wolą kocurki inni koteczki,tak więc
          trudno mi cos doradzić.Jedyne co byś mogła dla Feli zrobić to sterylizacja gdy
          juz odchowa swoje małe,bo inaczej będziesz babcią wielokrotnego użytku ; P
          Jesli twoja kotka nie lubi gdy ją podnosisz to daj jej spokój,moja też za tym
          nie przepadała.
          Tak więc nie martw się,będzie dobrze.
          Pozdrawiam : )
          • magd-a84 Re: przybłęda w ciąży 25.05.08, 17:08
            Jeszcze raz bardzo dziękuję za odpowiedz :)

            Kotka na pewno - gdy już to będzie możliwe - zostanie wysterylizowana.
            W takim razie wszystko pozostawiam Feli, wierząc że choć młoda, świetnie sobie
            poradzi z porodem jak i z maluchami :)
            Będę tylko cicho czuwała aby jej ani żadnemu z maleństw krzywda się nie stała.

            Pozdrawiam!
    • salma75 Re: przybłęda w ciąży 25.05.08, 20:49
      A dlaczego lekarz odradził sterylizację aborcyjną? Poród tak młodej kotki,
      dziecka jeszcze to duże ryzyko...:(
      • mist3 Re: przybłęda w ciąży 25.05.08, 21:22
        też uważam że to dość duże ryzyko dla kotki, a istnieje jeszcze takie
        prawdopodobieństwo, że kotka odrzuci swoje dzieci - nie bez przyczyny istnieje
        przysłowie 'pierwsze koty za płoty.' Jak salma75 słusznie zauważyła - to jeszcze
        kocie-dziecko i naprawdę oprócz niebezpieczeństwa dla niej samej możesz się
        spodziewać, że opieka nad kociętami spadnie na ciebie.
        Jeśli jesteś zdecydowana na doprowadzenie ciąży do końca -odżywiaj kotkę dobrze
        i poczytaj sobie na miau.pl coś o opiece nad kociętami.
        forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
        • magd-a84 Re: przybłęda w ciąży 25.05.08, 22:30
          Jak kotka do mnie trafiła była w opłakanym stanie - miala katar, pchły, robaki i
          ogromną niedowagę. Przeprowadzić kastracje aboryjną trzeba było jak najszybciej
          ponieważ w drugiej połowie ciąży tworzy się jakaś spora żyła w rejonie macicy i
          wiele kotek nie przeżywa tego zabiegu, szczególnie jeśli są w tak złym stanie
          fizycznym. Stąd też decyzja o pozostawieniu ciąży.
          Fela da rade -na pewno nie jest jedyną "młodą" przyszłą mamą. Zdaje sobie
          sprawę z możliwości komplikacji. Dlatego staram się być przygotowana w 100%.

          Pozdrawiam!
          • szopiczka Re: przybłęda w ciąży 25.05.08, 23:05
            rozumiem ze jeden kociak zostaje a reszta bedzie uspiona?
            • majenkir Re: przybłęda w ciąży 26.05.08, 04:41
              szopiczka napisała:
              > rozumiem ze jeden kociak zostaje a reszta bedzie uspiona?

              To najrozsadniejsze wyjscie w tej sytuacji....
              • brzozasyberyjska Re: przybłęda w ciąży 26.05.08, 09:06
                podążając tym tokiem myślenia "najrozsądniejsze" byłoby uśpienie 90%
                zwierząt w schroniskach, na zawsze rozwiązałoby to problem
                bezdomności. (zakładam że o to Ci chodzi)
                • majenkir Re: przybłęda w ciąży 26.05.08, 13:30
                  brzozasyberyjska napisała:
                  > podążając tym tokiem myślenia "najrozsądniejsze" byłoby uśpienie
                  90% zwierząt w schroniskach,

                  Brutalnie to zabrzmi, ale tak - wlasnie to byloby najrozsadniejsze.
                  Przy tej nadpopulacji wiekszosc zwierzat w schroniskach i tak nie ma
                  szansy na adopcje.
                  • marzenia11 Re: przybłęda w ciąży 26.05.08, 13:44
                    A co zrobic z "nadmiarem" dzieci w domach dziecka nie majacych szans na adopcję a mających bardzo duże na stanie się "marginesem spolecznym"? Podobnie co z dziećmi z wysoce patologicznych rodzin? Sorry, nie mogę znieść takich wypowiedzi jak Twoja. Pewnie mi napiszesz, że koty to nie ludzie - tego nie skomentuję nawet.
                  • brzozasyberyjska Re: przybłęda w ciąży 29.05.08, 17:32
                    majenkir napisała:

                    > brzozasyberyjska napisała:
                    > > podążając tym tokiem myślenia "najrozsądniejsze" byłoby uśpienie
                    > 90% zwierząt w schroniskach,
                    >
                    > Brutalnie to zabrzmi, ale tak - wlasnie to byloby
                    najrozsadniejsze.
                    > Przy tej nadpopulacji wiekszosc zwierzat w schroniskach i tak nie
                    ma
                    > szansy na adopcje.
                    >


                    a jak uważasz, dlaczego się jednak tego nie robi? nie chcę
                    wszczynać jakiejś agresywnej wymiany zdań, ale obserwuję, że
                    zupełnie inaczej traktuje się uśpienie malucha a inaczej dorosłego
                    zwierzęcia i naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego, ani
                    nie mogę zrozumieć co ma do tego to czy maluch jest ślepy? być może
                    wiele obie z Szopiczką zrobiłyście dla zwierząt, ale jeżeli taka
                    osoba, która chce pomagać zaczyna myśleć, że najlepiej usypiać
                    wszystkie kocie i psie noworodki, bo zbyt wiele jest bezdomnych
                    zwierząt to zadaję sobie pytanie, czy nie jest tak, że tę osobę
                    przerosło zadanie. dla jasności, jestem za tym, żeby sterylizować
                    zwierzęta jak i za tym, żeby brać je ze schroniska zamiast kupować
                    sobie rasowe szczeniaczki i rasowe kocięta. ale jeżeli walka z
                    bezdomnością ma polegać na usypianiu kociąt to przestaję widzieć w
                    tym sens. dodam jeszcze że jedną z moich kocic zdecydowałam się
                    wziąć właśnie po to, żeby nie została zabita tuż po urodzeniu i nie
                    wyobrażam sobie, że mogłabym postąpić inaczej.
                    • szopiczka Re: przybłęda w ciąży 29.05.08, 20:42
                      brzoza nikomu nie jest latwo zabic slepy miot ja za kazdym razem sie zastanawiam
                      czy robie slusznie ale na ten czas wg mnie jest to lepsze wyjscie niz chowanie
                      tych maluchow w schroniskach i patrzenie jak sie mecza...doroslego zdrowego psa
                      nikt nie uspi przynajmniej ja nie potrafie tym bardziej takiego z ktorym siedze
                      dzien w dzien i pracuje nad nim aby ktos po jego adopcji nie mial z nim problemu

                      gdyby w naszym kraju bylo inaczej walczylabym o kazde zycie jak kiedys gdy
                      jeszcze nie mialam duzego pojecia o tym jak wielkim problemem jest bezdomnosc
                      • brzozasyberyjska Re: przybłęda w ciąży 30.05.08, 14:23
                        brzoza nikomu nie jest latwo zabic slepy miot ja za kazdym razem
                        sie zastanawia
                        > m
                        > czy robie slusznie ale na ten czas wg mnie jest to lepsze wyjscie
                        niz chowanie
                        > tych maluchow w schroniskach i patrzenie jak sie mecza...

                        szczerze mówiąc nie jestem pewna czy jeszcze się zastanawiasz nad
                        każdym przypadkiem indywidualnie, nie tylko dlatego, że człowiek
                        patrząc wielokrotnie na okrucieństwo obojętnieje, również dlatego,
                        że w tym wątku od początku nawoływałaś do uśpienia noworodków, zanim
                        jeszcze poznałaś ich sytuację.

                        doroslego zdrowego psa
                        > nikt nie uspi przynajmniej ja nie potrafie tym bardziej takiego z
                        ktorym siedze
                        > dzien w dzien i pracuje nad nim aby ktos po jego adopcji nie mial
                        z nim problem
                        > u

                        czyli różnica między kocimi noworodkami a psem, którym się zajmujesz
                        jest taka, że ślepe kocięta nie zdążyły Cię do siebie przywiązać.
                        uważasz, że to sprawiedliwe, że Twoje prywatne odczucia,
                        przywiązanie lub jego brak mają decydować o tym które zwierzę ma
                        przeżyć a które pójść do ziemi? i gdzie według Ciebie przebiega
                        granica, od którego dnia życia to już nie "ślepy miot do uśpiena"
                        a "kotki potrzebujące domu".

                        > gdyby w naszym kraju bylo inaczej walczylabym o kazde zycie jak
                        kiedys gdy
                        > jeszcze nie mialam duzego pojecia o tym jak wielkim problemem jest
                        bezdomnosc

                        bezdomność jest wielkim problemem ale nie zgodzę się nigdy na to,
                        żeby w imię walki z bezdomnością zabijać zdrowe zwierzęta. poza tym
                        na pewno zdajesz sobie sprawę, że łatwiej wyadaptować młode zwierzę,
                        więc bardziej "ekonomicznie" i "rozsądnie" byłoby zabijać te
                        starsze. (dla jasności: to była ironia)

                        poza tym myślę, że jeżeli mamy walczyć z bezdomnością w taki sposób
                        to już lepiej byłoby pozwolić żyć kotom na wolności.

                        cenię sobie to, że pracujesz z psami, przypuszczam, że wiele
                        dobrego dla nich zrobiłaś ale:

                        wcześniej wspominałaś, że inni siedzą na kuprach i nic nie robią.
                        może się mylę ale mam wrażenie, że nosisz w sobie jakąś frustrację,
                        że poświęcasz się bardziej od innych, że jesteś tym zmęczona i efekt
                        jest właśnie taki, że masz ochotę uśmiercić wszystkie kocie
                        noworodki. może powinnaś pomyśleć o urlopie.
                    • marzenia11 Re: przybłęda w ciąży 29.05.08, 23:53
                      Zgadzam się z Tobą. Morderstwo jest morderstwem niezależnie od "uzasadnienia". Lepiej niech działa natura a nie czlowiek. Mimo wszystko za bardzo ingerujemy w świat zwierząt, a typowo ludzka jest nasza pycha i twierdzenie że "to dla ich dobra". Ciekawe, jaka kocia mama zgodzilaby się na zabicie wszystkich swoich dzieci dla ich dobra. Ludzie, zastanowcie się trochę..
            • brzozasyberyjska Re: przybłęda w ciąży 26.05.08, 09:03
              skąd wyciągnęłaś takie wnioski?????
            • magd-a84 Re: przybłęda w ciąży 26.05.08, 18:16
              Mam dwóch chętnych na przygarnięcie kociaków. Są to ludzie którzy mają już koty
              w domu, i wiedzą że w razie konfliktów z ich kocimi rezydentami będą mogli
              zwrócić kotki. Wiem że są to ludzie którzy je wykastrują i dadzą odpowiednie
              warunki.
              Rozumiem kwestie tysięcy bezdomnych młodych kociąt bez szans na przeżycie w
              miejskich piwnicach.
              Jeżeli urodzi się ich 4, a do czasu ich porodu znajdę np: tylko jednemu dom (+
              jeden zostaje u mnie) resztę uśpię :(
              Pozdrawiam!
              • szopiczka Re: przybłęda w ciąży 26.05.08, 20:06
                Magd-a84 pracuje w schronisku i z doswiadczenia wiem ze chetnych na jeszcze
                nienarodzone kociaki jest masa,pozniej gdy mija 8 tygodni i chcesz kociaki oddac
                nagle wszyscy chetni sie rozplyneli...usypianie slepego miotu jest straszne nikt
                nie przechodzi obok tego obojetnie ale mamy takie czasy i zyjemy w takimj durnym
                kraju ze nic lepszego tym maluchom zrobic nie moza

                ktoras z pan wypowiadala sie nt domow dziecka:nie wiem czy wiesz ale dzieci w
                domach dziecka by nie bylo gdyby nie trzeba bylo starac sie o malca 2-3 lata(a
                bezdomne zwierzeta beda zawsze)-pomijam kwestie aborcji i sterylizacji kobiet z
                marginesu bo o kociakach ten watek
                • marzenia11 Re: przybłęda w ciąży 26.05.08, 23:27
                  Chyba żartujesz - nawet gdyby wszyscy chętni zaadoptowali dzieci z domow dziecka bylyby one ciągle przepelnione. Naprawdę nie orientujesz się w tym co na co dzień dzieje sie w Polsce w zyciu spolecznym?
                  • mist3 Re: przybłęda w ciąży 27.05.08, 21:18
                    Powiedz mi w takim razie dlaczego w wielu krajach europejskich domów dziecka nie
                    ma, a żeby zaadoptować dziecko trzeba przejść przez naprawdę gęste sito a i to
                    nie daje gwarancji.
                    To samo zresztą dotyczy adopcji zwierząt - są takie kraje, gdzie żeby adoptować
                    psa i kota trzeba się naprawdę sporo napocić.
                    Śmiem twierdzić, że obydwie sytuacje stanowią skutek nieporównanie większej
                    świadomości społeczeństwa.
                    • szopiczka Re: przybłęda w ciąży 27.05.08, 21:49
                      no widzisz marzenia juz ktos cie oswiecil skoro sama sie nie orientujesz...

                      prawda jest taka ze siedzac na kuprze i marudzac nikomu nie pomozesz a juz na
                      pewno nie przepelnionym domom dziecka ktore wg ciebie nigdy nie beda puste
                      • marzenia11 Re: przybłęda w ciąży 27.05.08, 23:47
                        Wiesz co, daruj sobie, bo nie wiesz nic o mnie więc uwagi o oswieceniu mnie skieruj co najwyżej do siebie. Chamstwa nie uprawiaj, jedynie rzeczową dyskusję (jesli jesteś do niej zdolna)z poszanowaniem odmiennego poglądu i wymianę mysli, a nie tworzenie kólka wzajemnej adoracji, w ktorej bedziesz szczęśliwa otaczając się ludźmi myślącymi dokładnie tak jak Ty i kompletnie ignorującymi każdego myślacego inaczej.
                    • marzenia11 Re: przybłęda w ciąży 27.05.08, 23:44
                      Nie ma domów dziecka, bo nie ma takiej potrzeby a nie dlatego, że jest swietne prawo adopcyjne.Są inne rozwiązania (zamiast domow dziecka), ktore w Polsce są bardzo rzadkie i ciągle marginalne, borykające się z wielkiimi ograniczeniami m.in. ekonomicznymi. Zgadzam się co do większej świadomości i dojrzałości spoleczeństwa, stosowania antykoncepcji itp. czyli tego wszystkiego co powoduje, że ilość kobiet rodzących dzieci jak tylko Bóg da jest znacznie mniejsza.
                      Mnie tylko zawsze oburza to, że jesli chodzi o zwierzęta to ludzie decydują o ich zyciu i losie, bo są silniejsi i mogą takiego złapać i zawieźć do kliniki. Natomiast nie może czlowiek mieć aż takiej władzy nad drugim czlowiekiem. I jednakowoż nie lubię i nie zgadzam się z tym, że my ludzie wiemy co dla zwierzaka jest najlepsze - my ludzie myślimy po ludzku i naprawdę nie mamy patentu na mądrość i wszechwiedzę. I dlatego w wątku o zwierzętach robię analogie ludzkie, żeby pokazać, że to samo dzieje się wśród ludzi, a jakże inaczej postępujemy.
    • magd-a84 Re: przybłęda w ciąży 28.05.08, 17:25
      Powiedzcie mi proszę (wracając do tematu) jak to jest z tym krowim
      mlekiem. Mozna dawać czy nie? Tak samo jak to jest z surowymi
      rybami - szkodzą?

      Doradzcie mi też - lepiej zostawić Feli córeczke czy synka?
      • mist3 Re: przybłęda w ciąży 28.05.08, 20:46
        Krowie mleko może szkodzić ale nie musi. Większość ssaków (a więc i koty) w
        miarę dorastania traci jakiś enzym, co sprawia że mleko staje się ciężko strawne
        albo wręcz niestrawne - co objawia się biegunką i ogólnie mówiąc sensacjami
        żołądkowymi. W związku z tym są koty, które mleka nie jedzą (bo mleko to pokarm
        a nie napój) a jak jedzą (bo tylko to im dają właściciele, resztę trzeba sobie
        upolować) to potem to odchorowują. Są też koty które mleka w ogóle nie jedzą bo
        nie lubią (np. moja kotka - nigdy w życiu nie miała ochoty napić się mleka -
        sprawdzałam). Możesz więc spróbować, ale nie namawiaj :)
        Co do ryb - w nadmiarze mogą doprowadzić kota do choroby. I znów - nie jestem
        fachowcem - ale ryby zawierają jakąś substancje, która może kumulować się w
        wątrobie i w efekcie doprowadzić do choroby.
      • szopiczka Re: przybłęda w ciąży 28.05.08, 20:50
        co do plci-rownie trudno znalezc dom kocurkowi jak i kocicy wiec raczej bez
        roznicy na pewno trzeba wybrac najsilniejsze kocie

        ja mleka krowiego nie stosuje ale ostatnio moj wet radzil znajomej ze jesli nie
        ma mozliwosci mozna przegotowac krowie mleko i rozcienczyc woda-osobiscie nie
        jestem za takimi eksperymentami ale jak nie ma wyjscia mozna podac i takie

        co do rybek najlepiej ugotowana

        marzenia puknij sie w glowe ty zaczelas ludzi pouczac wiec swoje wypowiedzi
        kieruj do siebie
        • hania261 Re: przybłęda w ciąży 30.05.08, 12:44
          Szopiczka, czym Ty sie roznisz od chlopa, ktory topi kocieta w wiadrze wody ?
          Chyba tylko tym jednym slowem - uspieniem. Zastanow sie dobrze nad swoja
          "miloscia " do zwierzat.
          • misia007 Re: przybłęda w ciąży 30.05.08, 13:00
            Usypianie ślepych miotów , z powodu,ze to dla ich dobra to cos mocno nie
            tak.Sterylka aborcyjna do momentu kiedy to nie zagraąa życiu kotki, owszem Tak
            ale odbieranie matce dzieci,że niby i tak szans nie maja tego nie rozumiem.Matka
            cierpi,cały jej organizm jest nastawiony na macierzyństwo, to nie jest
            ważne???Kto daje nam prawo decydować, kto ma zyć????I skąd mamy mieć pewność,ze
            akurat te kocięta nie przeżyja.Nie mamy takiej pewnosci.Nasze 2 kocury zostały
            odrzucone przez matki z powodu chorób i udało im się i wielu innym
            tez.Przedwczoraj znajomi znalezli ślepe maleństwo na dzialkach wzięli ,ratują,
            to będzie ich pierwszy kot.I takich ludzi jest więcej.
            • majenkir Re: przybłęda w ciąży 30.05.08, 14:44
              misia007 napisała:
              > ale odbieranie matce dzieci,że niby i tak szans nie maja tego nie
              rozumiem.Matka
              > cierpi,cały jej organizm jest nastawiony na macierzyństwo, to nie
              jest ważne???

              Jedno kocie sie zostawia, wiec kotka spelni sie jako matka :).

              >Przedwczoraj znajomi znalezli ślepe maleństwo na dzialkach
              wzięli ,ratują, to będzie ich pierwszy kot.I takich ludzi jest
              więcej.

              Wiecej niz bezdomnych kotow? Nie sadze....
              • marzenia11 Re: przybłęda w ciąży 30.05.08, 19:44
                I to Cię upowaznia do zabijania? Gratulacje
                • mist3 Re: przybłęda w ciąży 30.05.08, 20:13
                  a co powiecie na taki dylemat - facet mówi mi 'jak pani ich nie weźmie i nie
                  uśpi to ja je i tak dziś utopię?'
                  • hania261 Re: przybłęda w ciąży 30.05.08, 20:42
                    Dla mnie to nie jest zaden dylemat, jesli chodzi o zycie lub smierc wybieram zycie.
                    Rozdział 1
                    Przepisy ogólne
                    Art. 1.
                    1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest
                    rzeczą. Człowiek jest mu winien
                    poszanowanie, ochronę i opiekę.
                  • marzenia11 Re: przybłęda w ciąży 30.05.08, 22:30
                    Jeżeli umiesz i uzasadniasz zabijanie to Twoja sprawa - ja nigdy nie znajdę usprawiedliwienia dla żadnego morderstwa. Zabijanie to zabijanie.
                    • szopiczka Re: przybłęda w ciąży 31.05.08, 22:07
                      zostawiajac je przy zyciu skazujesz je i tak na smierc wiec ja wole zabic je
                      jeszcze wtedy gdy nie zdazyly sie nameczyc

                      ja nie widze roznicy miedzy tym ze kociaki czy psiaki uspie odrazu po urodzeniu
                      a tym ze pozostawie je na pewna smierc na ulicy...nie widzicie tego ze zwierzeta
                      udomowione same na ulicy sa skazane na smierc predzej czy pozniej(przewaznie
                      niestety predzej)i to nie na szybko pt zastrzyk tylko powolna a to debil
                      samochodem potraci albo niedorobione dzieci beda kamieniami rzucac...spoko
                      mozecie pisac ze nie kocham zwierzat bo je usypiam odrazu po urodzeniu ale radze
                      spojrzec na siebie bo to wy pozwalacie umierac tym zwierzakom powolna i bolesna
                      smiercia...

                      brzoza nie jestem zmeczona moze ciut podirytowana faktem ze codziennie musze
                      powtarzac w kolko to samo a raczej dorosli ludzie powinni wiedziec w jakim kraju
                      zyjemy i co dzieje sie ze zwierzakami pozostawionymi samemu sobie...ja sie
                      produkuje jedna osoba zrozumie a na drugi dzien ten sam problem bo ktos znowu
                      rozmnozyl sobie psa/kota i nagle chetni sie wycofali na takie piekne male
                      kluseczki...znam juz te schematy bo stykam sie z nimi codziennie ale nie myl
                      tego z latwoscia usypiania slepych miotow(to nigdy nie przychodzi latwo ale
                      jesli kot jest bezdomny nie wiadomo gdzie zyl i jakie beda kociaki powinno sie
                      miot uspic ze wzgledu na pozniejsze zdrowie owych maluchow)

                      to ze latwiej wyadoptowac zwerze mlode juz teraz nie dziala wiekszosc ludzi chce
                      zwierze dorosle nauczone czegokolwiek bo nie chca miec poobgryzanych mebli czy
                      ganiac ze sciereczka pod dupcia szczeniaka teraz na szczescie nawet sterylka
                      musi byc zrobiona bo nowy wlasciciel nie chce niespodzianek
                      • marzenia11 Re: przybłęda w ciąży 01.06.08, 00:35
                        Dlaczego zakładasz i skąd wiesz, że koty wolnozyjące zanim wpadną pod samochód tylko się męczą w życiu i cierpią? Myślę, że może być im też dobrze. Ale Ty musisz tak myśleć, żeby uzasadnić sobie ich zabijanie tuż po urodzeniu. Nie odpisuj, bo nie liczę na twoją refleksję w żadnym stopniu. Przeraża mnie tylko, że osoby tak myślące zajmują się zwierzetami na większą skalę będąc przekonanym, że czynią dobro. pewnie stąd mamy tyle dramatow w schroniskach.
                        • szopiczka Re: przybłęda w ciąży 01.06.08, 13:45
                          nie wiedzialam ze jestes az tak ograniczona i nie widzisz co dzieje sie z
                          wolnozyjactmi kotami

                          dramaty w schroniskach?jak nie wiesz to nie pisz

                          brzoza wlasnie takie osobniki mialam na mysli piszac o siedzeniu na kuprach nie
                          pomoze gowno wie a siedzi i sie madrzy
            • albert.flasz1 Re: przybłęda w ciąży 01.06.08, 10:13
              misia007 napisała:

              > Usypianie ślepych miotów , z powodu,ze to dla ich dobra to cos
              mocno nie
              > tak.Sterylka aborcyjna do momentu kiedy to nie zagraąa życiu
              kotki, owszem Tak

              A czym się różni uśpienie ślepego miotu od sterylki aborcyjnej?
              Pomijając sprawę wkroczenia z nożem w układ hormonalny w czasie, gdy
              jest on najbardziej aktywny i za caym idzie - najbardziej narażony
              na wytrącenie z równowagi, co może się odbić na całym organiźmie,
              czy płody są martwe?
      • albert.flasz1 Re: przybłęda w ciąży 01.06.08, 10:04
        magd-a84 napisała:

        > Powiedzcie mi proszę (wracając do tematu) jak to jest z tym krowim
        > mlekiem. Mozna dawać czy nie? Tak samo jak to jest z surowymi
        > rybami - szkodzą?
        > Doradzcie mi też - lepiej zostawić Feli córeczke czy synka?

        _Wszystko_ może zaszkodzić, jeśli się z tym przesadzi, wszędzie
        bowiem można znaleźć jakieś "niezdrowe" składniki, a i
        składniki "zdrowe" (takie, jak np. witaminy) w nadmiarze szkodzą.
        Mleko krowie jest takim samym mlekiem, jak każde inne (tyle, że
        uboższe od mleka mięsożernych pod względem zawartości białka i
        tłuszczu, cukru mleka, czyli laktozy jest w nim mniej więcej tyle
        samo). Z wiekiem, produkcja laktazy (enzymu rozkładającego laktozę
        na glukozę i galaktozę) u _części osobników_ jest ograniczana, co
        może (ale nie musi w znaczącym stopniu) upośledzić trawienie tego
        cukru, co może się objawić zaburzeniami trawiennymi
        (rozwolnienia...). Inną sprawą są występujące u niewielkiej części
        osobników alergie pokarmowe na niektóre składniki diety (na przykład
        na białko mleka).
        www.food-info.net/pl/intol/lact.htm
        Cały wrzask pod tytułem "mleko to trucizna" pochodzi zapewne od
        producentów i sprzedawców różnych preparatów mlekozastępczych
        (opartych zwykle na przetworach mleka - np. serwatce oraz
        przetworach soi), którzy przecież także chcą zarobić...
        Co co ryb natomiast, surowe mięso, szczególnie ryb karpiowatych
        zawiera tiaminazę, inaczej zwaną antywitaminą B1. Jest to enzym
        rozkładający tiaminę, czyli witaminę B1 i może on wywołać objawy
        zatrucia (nerwowe, skórne, wątrobowe...), ale nie zawsze i nie u
        każdego. Na przykład, gdyby kot ważący 5 kg zjadł jednorazowo 30
        deko surowych płotek, leszczy, karpia itp. - mógłby ewentualnie
        mieć "sensacje".
        • albert.flasz1 Errata 01.06.08, 14:52
          albert.flasz1 napisał:

          > i może on wywołać objawy
          > zatrucia (nerwowe, skórne, wątrobowe)...

          Może wywołać objawy wtórnego niedoboru witaminy B1 - wtórnego, bo
          mimo, że witamina ta znajduje się w pożywieniu, nie może być
          wykorzystana, gdyż jest rozkładana.
          • magd-a84 Re: Errata 01.06.08, 20:03
            Dziękuję za odpowiedz:)
            Staram się mojej kotce dawać wszystkiego "po trochu" - dzis zajadała
            się jajeczkiem :) Do tego zawsze ma pełna miske suchej karmy.
            Dziennie zjada jedną dużą puche mięska !!! Za rybą przepada!! -
            miałczy, skacze a później przez 2 godziny dziękuje - ale staram się
            jej ją dawkować - 2x w tygodniu - mała porcja:)

            Brzucho jej rośnie - jest juz "szersza niż dłuższa" hehe
            Pozdrawiam!
    • magd-a84 Re: przybłęda w ciąży 02.06.08, 10:49
      Kotka śpi teraz prawie całe dnie. W sumie budzi się tylko po to zeby
      iść do kuwetki i sie najjesc, chwilke posiedziec w bezruchu i dalej
      spanie. Czy to jest normalne w ciężarówek? Pozatym od jakiś 2 dni ma
      tak, że jak sie do niej zbliżam żeby ja pogłaskać to do mnie
      miałczy - zni się nie mizia, ani nie jest agresywna - po prostu
      miałczy.
      • marzenia11 Re: przybłęda w ciąży 02.06.08, 11:05
        Jeżeli jest osłabiona to w połączeniu z upalami chyba może tak być. Moje też śpią zdecydowanie więcej. Najważniejsze, że je, pije i korzysta z kuwety. jednak gdyby to trwało dłużeij i Cię niepokoilo to proponuję zadzwonić do weta, ktory ją zna i się nią zajmuje i zapytać.A miauczy - może tak z Tobą gada :)
        • magd-a84 Re: przybłęda w ciąży 02.06.08, 11:11
          chyba faktycznie to są jej pogawędki :)
          Będę ją obserowała - jak cos bedzie sie działo złego - zadzwonie do
          weta:)
          Dziekuję za odpowiedz - pozdrawiam :)
          • k-o-t-k-a2 Re: przybłęda w ciąży 10.07.08, 15:54
            Moja kotka ma niecały roczek. Niedawno zaszła w ciąże. Nie dawałam
            jej nic szczególnego do jedzenia, a i tak wczoraj wczeście rano
            urodziła cztery zdrowe kocięta: 3 czarne i 1 szary:) Jeszcze nie
            wiemy, czy to chłopcy czy dziewczynki. Ja jestem przeciwna usypianiu
            lub zabijaniu zwierząt. Te kocięta, dla których nie znajdę domu,
            zostawię u siebie. Nie wiem, jak można pozbawiać kotki młodych...?!
            Ja zostawię sobie przynajmniej jedno... lub więcej. Bo może koty
            powinny rodzić dopiero jak skończą 2 latka, ale moja kociczka
            przeżyła, i jak odstawię małe kotki od mleka matki to ją
            wysterylizuję. A jeśli chodzi o to, czy zostawić sobie kota czy
            kotkę, ja bym osobiście wolała córeczkę;)
            • magd-a84 Re: przybłęda w ciąży 12.07.08, 20:32
              Małe skończyły właśnie 2 tygodnie :)
              Mama i młode czują się dobrze :) Maluchy są ruchliwe, wesołe, juz zaczęły chodzić !

              Pozdrawiam!
              • kataryna.kataryna Re: przybłęda w ciąży 12.07.08, 21:08
                magd-a84 napisała:

                > Małe skończyły właśnie 2 tygodnie :)
                > Mama i młode czują się dobrze :) Maluchy są ruchliwe, wesołe, juz zaczęły chodz
                > ić !



                Napisz coś więcej. Jak to przebiegało, ile jest kotków, jak sobie Fela radzi?
                Wszystkie kocięta żyją? Miałaś je uśpić.

                • salimis Re: przybłęda w ciąży 12.07.08, 21:54
                  zajrzyj tutaj,jest wszystko opisane
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=81434350

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka