Dodaj do ulubionych

kleszcze co chwilę- mimo kuracji Frontline

07.06.08, 16:52
jak w temacie. Wczoraj wyciągnęłam Jasicy jednego wielkiego z szyi,
dziś z ucha Wrotkowi.(ogólnie sukces, nauczyłam się prawidłowo
wyciągać kleszcze!!! :) ) Mimo, że oba koty były w tygodniu
portaktowane Frontline'm (w wersji preparatu na kark)... Koty są
wychodzące, obroża nie wchodzi w grę (łażą po płotach, drzewach,
zwłaszcza Wrotek, bałabym się, że się gdzieś na niej powiesi po
drodze). Powiedzcie proszę czyjest na kleszce jakiś skuteczny środek?
Obserwuj wątek
    • b-b1 Re: kleszcze co chwilę- mimo kuracji Frontline 07.06.08, 18:35
      Działania preparatów typu SPOT ON (Fiprex, Frontline itd.) nie polega w żadnym
      wypadku na odstraszaniu kleszczy! Kleszcz, jak się ma wkręcić to zrobi to tak
      samo w przypadku zabezpieczenia SPOT ON'em jak i bez niego.

      Zasada polega na tym że zaaplikowana substancja toksyczna, która wchłonęła się i
      rozeszła (mówiąc prostym ludzkim językiem;) nie pozwoli takiemu wkręconemu
      intruzowi przeżyć na tyle długo by zainfekować organizm psa. Najczęściej nawet
      jeśli nie zauważysz kleszcza na psie zabezpieczonym takim środkiem to prędzej
      znajdziesz go zeschniętego niż "napompowanego".

      Poniżej trochę więcej o logice preparatów typu SPOT ON(źródło www.babeszejoza.com)
      Cytat:
      Mechanizm działania większości preparatów naskórnych jest następujący: Kleszcz
      żeruje w specyficzny sposób. W pierwszej kolejności znieczula śliną miejsce
      wkłucia (kilka minut), następnie wkłuwa się, nie mogąc się najeść (kilka
      godzin), bo w skórze jest mało krwi, w dalszej kolejności zatem wpuszcza ślinę
      zawierającą czynniki aktywne, które powodują napływ krwi (mijają godziny), a
      następnie pije do syta, co opisuje się jako łapczywe jedzenie (dni). Mówiąc
      inaczej, szkoda mu miejsca, więc wyrzuca, co się da z siebie, by znów
      "zatankować" do pełna. Preparaty toksyczne zawarte w mieszkach włosowych dostają
      się do kleszcza z pierwszymi łykami krwi ("jedzenie wstępne"), zanim w
      podrażnione miejsce wpuści on dużą ilość czynników zawartych w ślinie (wraz z
      pasożytami, jajami pasożytów, bakteriami i pierwotniakami) i umiera zabity
      środkiem toksycznym z użytego preparatu (najczęściej nie mija 20 godzin).
      Kleszcz odpada lub wysycha i pozostaje przy skórze, ale wtedy bez problemu można
      go zdjąć.
      • kasiaj_siwunia Re: kleszcze co chwilę- mimo kuracji Frontline 09.06.08, 21:07
        Dzięki za odpowiedź. Jednakowoż ten kleszcz, którego wyciągnęłam
        starszej kocicy był wielki, nampompowany i daleko mu było do
        suchości i bycia martwym (bllleeee, nienawidzę pajęczaków
        krwiożeczych czy nie, wszystko jedno)A tak jak mówiłam mogło to być
        2-3 dni po aplikacji Frontline.
        Drugi kleszcz u Jasia był mały i faktycznie zasuszony, ale tu znów
        pojawił się problem, gdyż nie idzie go wyciągnąć. Tzn tułów odpadł
        ale w rance pozostała jego część głowowa. Jak już pisałam, kleszcze
        nauczyłam się wyciągać, jednak łatwiej wyłażą te, które coś tam już
        chlapnęły. Jak tylko jestem w domu od razu biorę kota za kotem do
        sprawdzenia (mówię im, że to w ramach łaskotek ;) )I tak z trzema
        po kolei (do przepartywania dochodzi teraz kociczka mojego
        narzecznego).
        mam pytanie: czy taką rankę po wyciągnięciu kleszcza dezynfekować
        czymś?woda utleniona? spirytus salicylowy? cokolwiek?
        • rezurekcja Re: kleszcze co chwilę- mimo kuracji Frontline 09.06.08, 22:06
          kasiaj_siwunia napisała:

          > Dzięki za odpowiedź. Jednakowoż ten kleszcz, którego wyciągnęłam
          > starszej kocicy był wielki, nampompowany i daleko mu było do
          > suchości i bycia martwym

          z mojego taki odpadl i szedl sobie....
          > mam pytanie: czy taką rankę po wyciągnięciu kleszcza dezynfekować
          > czymś?woda utleniona? spirytus salicylowy? cokolwiek?

          nasza lekarka zalecala jodyne.
    • avasawaszkiewicz Re: kleszcze co chwilę- mimo kuracji Frontline 10.06.08, 13:46
      Niestety żaden preparat na kleszcze nie działa w 100% i zawsze ma prawo się
      jakiś trafić. Podobnie jak preparaty na komary te dla ludzi.
      Pomyśl tylko ile Twoje kociaki by ich miały gdybyś nic nie zastosowała.
      Co do pozostawionej główki koniecznie jodyna po 3 razy dziennie w dane miejsce.
      Pozdrawiam - Ava

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka