dokb
08.07.08, 21:15
Mam problem z 4-ro miesięczną suczką. Ciągle nam ucieka. Mamy własny ogród
więc pies jest cały czas na podwórku i zawsze wynajdzie jakąś szparę w płocie
żeby zwiać. Nie byliśmy przygotowani na posiadanie pieska ale ktoś nam ją
zwyczajnie podrzucił na posesję. Lubię futrzaki więc ją przygarnęłam ale ta
sytuacja staje się bardzo stresująca. Na obroży napisałam numer telefonu, więć
już kilka razy ktoś do mnie dzwonił żeby ją zabrać. Mąż chce ją wywieźć do
schroniska a jej mi żal:-). Jak ją zamknę albo przywiążę to takiego lamentu
narobi że ściany pękają i całe osiedle spać nie możę. mam nadzieję że w krótce
tak wyrośnie, że nie będzie dała rady przecisnąć się przez płot ale do tego
czasu... to już sama nie wiem...