Dodaj do ulubionych

zakochany kundel

14.07.08, 21:01
Jak wyciszyc zwariowanego ponadrocznego yorka, ktory jeszcze wczoraj tylko
bawil sie z sasiadka suczka bedaca w samym srodku rui, a dzis szczeka,
skowyczy, placze, drapie drzwi, biega po mieszkaniu, otwiera drzwi od szaf i
szafek...szukajac Sonki. Drugi Jagiello. Tymczasem ja nie wiem co zrobic zeby
sasiedzi na nas nie kleli?? Spryskiwac go woda? kastrowac takiego mlodzienca
nie mam sumienia! Wiec co?
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: zakochany kundel 14.07.08, 21:13
      Dlaczego nie chcesz go kastrować?
      To byłoby dla niego (zwłaszcza dla niego!), dla Was i dla biednych
      sąsiadów najzdrowsze i najrozsądniejsze wyjście. Zapewniam Cię, że
      nie dość, że pies nie będzie tego tak przeżywal psychicznie jak Ty,
      to w dodatku jeszcze w ogóle nawet nie zauważy zniknięcia jąder.
      Nie są mu one do życia niezbędne.
      • mist3 Re: zakochany kundel 14.07.08, 21:33
        Popieram panią doktor. Naprawdę nie nalezy przenosić naszych ludzkich emocji na
        zwierzęta - one nie odczuwają braku jąder jako wybrakowania. U nich działa
        instynkt.
        Kastracja w wielu krajach europejskich jest zwykłym (a nie obrosłym w mity jak w
        Polsce) i stosunkowo prostym zabiegiem, który nie tylko pozwala ograniczyć
        populację niechcianych zwierząt, ale też pozwala naszym pupilom zdrowo i
        bezstresowo żyć.
        Polecam zapoznać się z poniższym linkiem i umówić na zabieg z weterynarzem.
        www.vetserwis.pl/kastracja_pies.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka