coyotegirl1
15.10.08, 09:19
mam kotka, 5 miesięcy, mieszanka maine coona i norweskiego leśnego.
Mówimy na niego szynszyl w kształcie kotka, bo jest taki mięciutki :)
Kotek ma jedna jedyną wadę - za dużo gada.
Chciałam zapytać, czy to normalne, czy my czegoś nie dostrzegamy?
Nie jest głodny, ma zawsze czysta kuwetę (do innej się nie załatwi)a
on chodzi za nami i miałczy. Leży, podejde do niego pogłaszcze -
zaraz miał, jak zje, odejdzie od miski - miał miał, siedzimy na
tapczanie oglądamy tv, przychodzi i miał miał.
Ogólnie kotem chodzi za nami i miałczy.
Wiem, że te koty to pieszczoszki dlatego często go bierzemy na ręce,
na kolana tulimy, głaszczemy, po brzuszku, po plecach a i tak za
chwilę - miał.
Mamy tez drugiego kota, 1,5 rocznego dachowca, mały bawi się z nim
jak szczeniaczek, biegają za sobą, tłuką sie i podgryzają sobie
ogonki ale nie walczą na śmierć i zycie, jak jedzą to w połowie
posiłku wymieniają się miskami, ogólnie bardzo się zaprzyjaźnili,
zasypiają koło nas w łóżku obaj.
Tylko o co chodziu małemu z tym miałczeniem?.... Czy czegoś mu
brakuje?