Dodaj do ulubionych

Problem z psem

22.10.08, 08:08
Witam. Mój roczny piesek ma pewne problemy. Co jakiś czas sprawia
wrażenie jakby utkwiło mu coś w gardle czy przełyku. Sprawia
wrażenie jakby chciał coś połknąć, staje się wtedy niespokojny i
zaczyna ciężko oddychać. Byłam z nim u weterynarza. Gardło zbadane i
niby ok, zapalenie migdałków wykluczone, odrobaczony bo może to
robaki, nawet wyczyszczone kanały okołoodbytowe. Pies dostał wapno i
jakiś lek na rozszerzenie oskrzeli. Ale co jakiś czas dzieję się to
znowu, weterynarze patrzą na mnie jak na dziwoląga, że przesadzam a
ja ewidentnie widzę, że pies się męczy i nie mam pojęcia w którym
kierunku uderzyć. Myślałam, że może poprostu nałyka się sierści i
tak się dzieje ( apropos to shihtzak czyli kudłacz ) ale nie
chciałabym gdybać. Może ktoś miał podobny problem i może mi pomóc
zasugerować co to mogło by być. Nie chcę leczyć psa na forum, chodzę
do weterynarzy. Z góry dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • aggasz82 Re: Problem z psem 22.10.08, 08:51
      Czy piesek jednocześnie się ślini? Czy łyka wtedy powietrze?
      • kasikaka Re: Problem z psem 22.10.08, 08:57
        pies się nie ślini, on sprawia wrażenie jakby chciał coś połknąć,
        jakby mu coś w gardle stanęło i przeszkadzało mu. Dodam, że pies nie
        jest apatyczny, chce się bawić, ładnie je. Tylko jak tak zaczyna
        przełykać to wtedy robi się niespokojny i otwiera pyszczek i sapie
        tak jak pies bo dłuższym biegu się chłodzi. Nieraz przełyka tak
        dziwnie jakby miał zaraz zwymiotować.
        • rezurekcja Re: Problem z psem 22.10.08, 09:01
          nie wiem czemu, wydaje mi sie , ze to moze byc z serca.
          Czy bylo robione ekg?
          • aggasz82 Re: Problem z psem 22.10.08, 09:26
            Właśnie do tego dążę - to może byc serce. Mój doberman tak miał. Ja to nazywałam
            "łykawką" mój się dodatkowo ślinił a jak łykał to połykał powietrze i "pompował"
            sobie tym żołądek. Był chory na kardiomiopatię - ogólnie - powiększenie serca.
            Powiększające się serce uciskało na przełyk co powodowało odruch wywołujący
            ślinienie. Nie wiem jak to wytłumaczyć... napiszę tak - przełyk "myślał", że
            jest w nim ciało obce i chciał je przesunąć dalej - po to był ten nadmiar śliny
            aby ułatwić przesunięcie czegoś co było w przełyku. W przełyku nic nie było - to
            serce naciskając z zewnątrz dawało takie wrażenie. Dużo ilość śliny i ten nacisk
            powodował przełykanie.
            Jeśli chodzi o serce to ekg nie jest zbyt przydatne - lepiej zrobić echo serca
            albo rtg klatki piersiowej.
            Może to być również choroba przełyku lub żołądka.
            Mój pies miał te objawy bardzo długo (kilka lat) niestety żaden wet nie potrafił
            nam pomóc (na zdjęciu nic nie wychodziło - podobno było za wcześnie i serce nie
            było aż tak powiększone) a do echo nie mieliśmy wtedy dostępu - z reszta serca
            nikt nie podejrzewał...
            Z czasem objawy łykania minęły i pies wydawał się zdrowy. Aż zaciął kaszleć w
            nocy i odszedł po tygodniu.
            Porozmawiaj z weterynarzem na temat serca - czy to możliwe u Twojego pieska. To
            że się dobrze czuje obecnie nie znaczy, że serc jest ok. Mój pies jeszcze dwa
            tygodnie przed śmiercią był bardzo żywy, radosny i aktywny fizycznie.
        • claratrueba Re: Problem z psem 22.10.08, 09:07
          To wygląda na sierść. Poobserwuj czy nie dzieje sie to po intensywnym lizaniu,
          ale taki kłębek sierści może dolegac nawet kilka godzin po. Zachowanie pieska
          raczej nie wskazuje na oskrzela, wtedy byłoby to po wysiłku lub stale. Rozgrzeb
          kupę- jesli będzie w niej kłębek sierści- sprawa prosta. Nie musi być, może być
          strawiona. Zobacz też czy nie zjada zbyt dużo karmy na raz, to może być
          przełykanie cofającego się jedzenia, spęczniałego. To przełykanie jakby miał
          zwymiotować na to wskazuje.
          • kasikaka Re: Problem z psem 22.10.08, 09:21
            EkG nie było robione, nikt mi nie zasugerował, że to może być od
            serca, postaram się zrobić bo i tak idę na prześwietlenie przełyku.
            Teraz mi się przypomniało, że jak pies szczeka to zdarza się, że
            słychać jakby mu coś tam charczało tzn. szczeknie i kończy
            szczekanie tak jakby coś tam w środku charczało. Jest to bardzo
            ciche trzeba się wsłuchać, pies ma tak od samego początku,
            sugerowałam to weterynarzowi, że coś tam słyszę, ale weterynarz nie
            słyszy i patrzy na mnie jak na wariata. Już sama nie wiem czy to ja
            jestem faktycznie przewrażliwiona, ale skoro widzę, że się coś
            dzieje nie mogę przejść do porządku dziennego tylko próbuję znaleźć
            przyczynę.
            • aggasz82 Re: Problem z psem 22.10.08, 09:27
              Kasikaka napisałam do Ciebie wyżej
            • salimis Re: Problem z psem 22.10.08, 09:29
              kasikaka napisała:
              le skoro widzę, że się coś
              > dzieje nie mogę przejść do porządku dziennego tylko próbuję znaleźć
              > przyczynę.

              Szukaj szukaj,w końcu nie kto inny lecz ty znasz najlepiej swojego
              psa.Przebywasz z nim 24 godziny na dobę.Nie daj się zbyć bo być może twój upór
              uratuje pieskowi życie.Życzę powodzenia.W razie czego uderz do innego weta i
              zobacz co on stwierdzi.Jest skutek musi być przyczyna.
              Pozdrawiam i pisz jak się sprawy mają. :)
        • kasikaka Re: Problem z psem 22.10.08, 09:32
          Przykro mi z powodu Twojego dobermana, mam nadzieję, że u nas
          takiego czarnego scenariusza nie będzie. Będę w tym tygodniu w
          dobrej klinice to zasugeruję weterynarzowi chorobę serca i
          zobaczymy. Serduszko miał osłuchane słuchawkami i niby jest ok, ale
          faktycznie może jest powiększone. Aż boję się myśleć, no nic zostaje
          mi jedynie biegać do weterynarzy i drążyć temat, może w końcu znajdę
          przyczynę.
          • aggasz82 Re: Problem z psem 22.10.08, 09:39
            Ja też mam nadzieję, że to nie serce tylko jakaś błaha przyczyna. Ale zawsze
            lepiej zdawać sobie sprawę z możliwości choroby i ją wykluczyć niż nie wiedzieć
            co dręczy psa. Gdybym ja wiedziała wtedy o chorym sercu - pies byłby leczony i
            może nadal by żył.
            Pozdrawiam.
            • kasikaka Re: Problem z psem 22.10.08, 10:08
              Hm.. czytam o tej kardiomioterapii i tam ciągle piszą o kaszlu, mój
              pies nie ma kaszlu no i że zagrożone tą chorobą najczęściej są psy
              dużych ras, shihtzu bie należy do grup ryzyka. Faktycznie szybko się
              mój pies męczy, ale to zwierze z bardzo krótką kufą i tak jak mopsy
              trudności z oddychaniem są wpisane w jego życie. Czytam za to, że
              zapadanie się tchwicy jest częstą chorobą shihtzaków, może tu tkwi
              przyczyna ? Hm... im więcej czytam tym bardziej się denerwuję. Na
              razie odstawiłam mu jedzenie, które stale jadł i sprawdzę czy to aby
              nie alergiczne. No i dziwną rzecz mi mąż sugeruje, objawy zbiegły
              się z momentem zakupienia mu nowej zabawki, takiego pieska z
              kiwającą się głową, wyrób chiński grom wie z czego może go to
              uczula...
    • die_blume Re: Problem z psem 22.10.08, 11:17
      A nie ma problemów z sercem? Miał EKG? Może przez to gorzej oddychac.
    • anna.jozwik Re: Problem z psem 24.10.08, 18:07
      Tak najczęściej pies się zachowuje, gdy mamy do czynienia z zapaleniem gardła.
      Rozumiem jednak, że na wizycie gardło zostało dokładnie obejrzane i zbadane i
      wet nie zauważył nic niepokojącego, węzły chłonne również nie były powiększone,
      czy tak?
      Jeśli tak, to trzeba teraz wziąć pod uwagę inne często pojawiające się u małych
      ras schorzenie, a mianowicie zapadniecie tchawicy. Jesto to schorzenie trudne do
      zdiagnozowania - potrzebny bardzo doświadczony radiolog i dobry aparat
      rentgenowski. Zasugeruj swemu wetowi diagnostyke w tym kierunku.
      • kasikaka Re: Problem z psem 24.10.08, 19:35
        Dziękuję za zainteresowanie się tematem. Gardło i węzły zostały dokładnie
        zbadane i wykluczone. Właśnie też poczytałam o zapadaniu się tchawicy. Czytam,
        że przy tym schorzeniu jak się pies cieszy tzn. jak mają wpływ duże emocje to
        się mogą pojawiać podobne sytuacje. U nas tak bywa, przy czym mówiłam o tym
        weterynarzowi ale ten stwierdził, że u psów z krótką kufą tak się może czasami
        dziać. teraz trafiłam na weterynarię na Uniwersytecie w Olsztynie, więc mam
        nadzieję, że zdiagnozują nasz problem. Właśnie umówiłam się na zdjęcie rtg i
        zobaczymy. Ale czy to da się jakoś leczyć ?
        • anna.jozwik Re: Problem z psem 26.10.08, 23:41
          Tak, schorzenie to daje się leczyć operacyjnie poprzez wstawienie implantu do
          tchawicy, na tym odcinku, na którym występuje jej niestabilny odcinek.
    • kasikaka Re: Problem z psem 27.10.08, 07:44
      O rany to mnie Pani pocieszyła. Miałam nadzieję, że farmakologiczne
      leczenie tutaj wchodzi w grę. No cóż poczekam do prześwietlenia,
      może wtedy zostanie postawiona diagnoza, a jak będzie trzeba to
      będziemy leczyć go i operacyjnie. Czego się nie robi dla swoich
      pupili.
      • kasikaka Re: Problem z psem 06.01.09, 07:44
        Dawno mnie tu nie było, ale od października pies czuł się
        znakomicie. Niestety wszystko wróciło. Pies jest po prześwietleniu
        RTG i po EKG. Wyszło mu powiększone serducho, niedotlenienie mięśnia
        sercowego, jakieś problemy w zapisie EKG. Dostaliśmy jakieś tabletki
        ( nie pamiętam nazwy,piszę z pracy ). Bardzo się martwię, czy on na
        tych tabltkach będzie mógł żyć w miarę normalnie. Zapomniałam
        zapytać z wrażenie weta o to jakie są rokowania z takimi pieskami.
        Może jest tu ktoś kto ma psa z podobną chorobą i może mie pocieszyć,
        że pies żyje w miarę normalnie.
        • rezurekcja Re: Problem z psem 06.01.09, 21:00
          karsivan?
          Nasz Senior takie kilka lat zazywal. Nie nalezy tego leku odstawiac.
    • kasikaka Re: Problem z psem 07.01.09, 07:57
      Pies dostał lek o nazwie Theovent 100 ( ale to jest chyba na
      płuca ), apropos znaleziono mu jeszcze odmę albo rozedmę płuc ( z
      tego nerwu u weta nie pamiętam ), pani wet. była bardzo zdziwiona bo
      po obmacaniu psa nie zauważała nic co mogło by wskazywać na płuca, a
      badało go trzech dobrych lekarzy. Martwię się bardzo. Pies wylizuje
      jeszcze strasznie łapy potrafi całą noc mlaskać i lizać się , a ja
      już nie wiem czy pozwolić mu na lizanie czy krzyczeć. Się narobiło,
      za chwilę pojawi się u nas noworodek czyli dla psa ogromny stres z
      nowym członkiem rodziny, a tu chore serce, płuca i te lizanie.
      • rezurekcja Re: Problem z psem 07.01.09, 09:42
        kasikaka napisała:

        > Pies dostał lek o nazwie Theovent 100 ( ale to jest chyba na
        > płuca ), apropos znaleziono mu jeszcze odmę albo rozedmę płuc ( z
        > tego nerwu u weta nie pamiętam ),

        na pluca, tak napisali www.doz.pl/leki/p1096-Theovent
        czy pies ma ksiazeczke zdrowia? Bo tam powinno byc wpisane
        rozpoznanie.

        > Pies wylizuje
        > jeszcze strasznie łapy potrafi całą noc mlaskać i lizać się , a ja
        > już nie wiem czy pozwolić mu na lizanie czy krzyczeć.

        Najpierw te lapy dokladnie obejrzec, czy nie ma tam jakiejs rany.
        Potem pomyslec, od kiedy tak sie dzieje.
        Bo takei wylizywanie lap moze byc na tle nerwowym.
        Czy cos sie w domu zmienilo ostatnio? Moze pies zostawal wiecej sam?
        Moze ktos przyjechal? Remont, przeprowadzka?
        Czy wylizuje od czasu kiedy pojawil sie snieg?

        Niezaleznie od wszystkeigo, psie lapy po spacerze na sneigu nalezy
        wymyc woda. Snieg jest sypany sola, pies lize sobie lapy i łyka te
        sol, ta zas podraznia zoladek.

        > za chwilę pojawi się u nas noworodek czyli dla psa ogromny stres z
        > nowym członkiem rodziny, a tu chore serce, płuca i te lizanie.

        Zachowac spokoj, ale psa holubic. Poszukaj na forum porad, jak
        zapoznac psa z noworodkiem.
        Pozwolic obwachac, ale nigdy nie zostawiac psa samego z dzieckiem.
        • kasikaka Re: Problem z psem 07.01.09, 10:10
          Dzięki za odpowiedź. Pies oczywiście ma książeczkę, rozpoznanie mamy
          tzn. na podstawie RTG u EKG widać powiększone serce i niedotlenienie
          serca, na zdjęciu RTG widać odmę lub rozedmę muszę dokładnie
          przeczytać, ale lekarze nie bardzo wiedzą skąd to bo dotykowo i
          osłuchowo jest wszystko Ok. Lekarze to jedni z najlepszych na naszym
          terenie bo z Polikliniki z Uniwersytetu Warmińskiego. Mam psu
          podawać leki i za miesiąc zgłościć się na ponowne prześwietlenie. Co
          do lizania łap. Owszem remont był, w związku , że pojawia się
          dziecko postawione zostało łóżeczko, trochę przesunięte miejsce psa
          do spania. Owszem trochę dom wywrócony do góry nogami. Pewnie to
          lizanie ma na tle nerwowym, bo widzę, że zaczyna się lizać wtedy gdy
          nikt się nim nie zajmuje. Tylko nie mam pojęcia czy to mu
          przejdzie ? Niestety nie mogę wyeliminować mu tego stresu i sama już
          nie wiem czy go karcić za lizane łap czy pozwalać mu na to... Pani
          wet. powiedziała, żeby jeszcze poczekać i sprawdzić czy się to
          nasili jak pojawi się dziecko i jeśli tak to będziemy mu wprowadzać
          środki antydepresyjne. Boję się, że zamiast psu nieść radość to
          pakuję go w sytuacje , które go stresują, a to może zwiększać objawy
          choroby serca.
          • kasikaka Re: Problem z psem 14.01.09, 08:48
            Pies trochę lepiej oddycha, po wyczyszczeniu gruczołów trochę mniej się drapie.
            Tfu, tfu, aby nie zapeszyć... No ale teraz czas się zająć sprawami
            behawioralnymi. Dziecko pojawi się za miesiąc. Łóżeczko postawione, a w nim
            lalka, którą co jakiś czas staramy się zajmować jak niemowlakiem. Ale ciężko
            jest opanować zainteresowanie psa lalką, wskakiwania na łóżko jak lalka tam
            leży. Jak myślicie krzyczeć i wysyłać psa na swoje posłanie, czy może pod pachę
            i kłaść go na swoje miejsce ? Pies się trochę gubi bo był w centrum
            zainteresowania, a teraz staramy się nim jak najmniej zajmować. Tzn. zabawa
            owszem, ale wtedy kiedy my chcemy, a nie tak jak było do tej pory psiak przynosi
            zabawkę i wtedy zaczynają się harce bo psina chce się bawić . I teraz pytanie do
            specjalistów, czy dobrze się za to biorę, czy może robię coś źle, nie chcę
            skrzywdzić psa a jednocześnie muszę go jakoś nauczyć.
    • domin134 Re: Problem z psem 28.03.24, 10:53
      Witam serdecznie,

      Sytuacja, którą opisujesz, jest z pewnością stresująca zarówno dla Ciebie, jak i dla Twojego psa. Bardzo dobrze robisz, konsultując się z weterynarzami, jednak jeśli problem nadal się powtarza, warto rozważyć dodatkowe opinie lub specjalistyczne badania. Czasami przyczynę takiego zachowania może być trudno zdiagnozować bez szczegółowych badań, takich jak np. rentgen czy badanie endoskopowe, które pomogą wykluczyć problemy z przełykiem lub obecność ciał obcych.

      Czy rozważałaś skonsultowanie się z weterynarzem specjalizującym się w gastroenterologii lub internie zwierzęcej? Może to być kolejny krok, który pomoże zidentyfikować przyczynę problemów Twojego psa.

      Ponadto, istnieje wiele przydatnych zasobów online, które mogą dostarczyć więcej informacji o podobnych przypadkach i możliwych rozwiązaniach. Strona www.odlotowypies.pl oferuje szereg artykułów i porad dotyczących zdrowia psów, w tym problemów z gardłem i przełykiem. Znajdziesz tam porady, jak dbać o zdrowie swojego pupila i kiedy koniecznie należy zwrócić się o pomoc do specjalisty.

      Jeśli chodzi o kwestię połykania sierści, która może powodować dyskomfort u psów ras długowłosych jak shih tzu, regularne czesanie i odpowiednia pielęgnacja są kluczowe. Dodatkowo, specjalne diety lub suplementy wspomagające usuwanie sierści z przewodu pokarmowego mogą być pomocne. Warto również omówić tę kwestię z weterynarzem, który może zasugerować odpowiednie produkty.

      Pamiętaj, że każdy przypadek jest indywidualny i choć wymiana doświadczeń na forum jest cenna, nie zastąpi ona profesjonalnej diagnozy i leczenia.

      Życzę dużo zdrowia dla Twojego psiaka!
    • recajramires Re: Problem z psem 19.04.24, 03:02
      Witam, nazywam się Vizcaino Ramos Manuela, mieszkam w Hiszpanii, cierpię na poważną chorobę, która skazuje mnie na pewną śmierć, jest to rak gardła i mam dużą sumę 550 000 euro, którą chciałbym przekazać zaufanej i uczciwej osobie, aby mogła mi w tym pomóc. wykorzystaj to dobrze.Jestem spadkobierczynią i właścicielką kilku kompleksów hotelowych, firmy zajmującej się transportem kakao i importem czerwonego masła do Kanady, Szwajcarii i Kostaryki.Straciłam męża 6 lat temu, co bardzo na mnie wpłynęło i do tej pory nie mogłam ponownie wyjść za mąż, nie mieliśmy dzieci i chciałbym przekazać tę kwotę przed śmiercią, aby moje dni były policzone z powodu tej choroby, na którą nie miałem lekarstwa poza lekami przeciwbólowymi. Następnie chciałbym się dowiedzieć, czy możesz skorzystać z tej darowizny, więc skontaktuj się ze mną przez e-mail.e-mail.
      Email:vizcainoramos9@gmail.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka