Dodaj do ulubionych

"Coś" na oku u kota

18.12.08, 22:11
Kilka dni temu zauważyłam, że moja kotka mruży oko. Było lekko zaczerwienione. Po dokładnych oględzinach zobaczyłam coś jakby mętną plamkę na oku. Nie wiem, czy to jest jakiś uraz albo oznaka choroby. Wet niestety niczego nie widzi. Przepisał kropelki DICORTINEFF i powiedział, że po tygodniu stosowania wszystko przejdzie.
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: "Coś" na oku u kota 19.12.08, 18:37
      Niestety bez zobaczenia cieżko cokolwiek powiedzieć ale opis Twój
      pasuje do uszkodzenia rogówki.
      Uważam, że konieczna jest kolejna wizyta u lekarza najlepiej u
      okulisty zwierzęcego o ile masz taką możliwość. W przypadku
      uszkodzenia rogówki nie powinno się podawać sterydu (zawartego w
      kroplach zaordynowanych Twojemu kotu) także powinno się to szybko
      wyjaśnić.
      Pozdrawiam - Ava
      • mosame Re: "Coś" na oku u kota 19.12.08, 19:40
        Dziękuję za odpowiedź. Niestety, nie znam żadnego okulisty zwierzęcego. Spróbuję może pójść do innego weta. Zrobiłam zdjęcie, ale niewiele na nim widać.
        img88.imageshack.us/img88/6738/okomg4.jpg
        Wiem, że to trochę gdybanie, ale czy rogówka mogła ulec uszkodzeniu w wyniku jakiejś choroby?
        • mist3 Re: "Coś" na oku u kota 19.12.08, 20:19
          a skąd jesteś, może ktoś ci poleci dobrego weterynarza (idealnie - okulistę) w
          Twojej okolicy?
        • avasawaszkiewicz Re: "Coś" na oku u kota 20.12.08, 16:48
          Niestety na tym zdjęciu niewiele widać - jedynie ładnie odbijające się światło
          :)- także na jego podstawie niewiele Ci pomogę.
          Co do problemów z rogówką
          Najczęściej spowodowane są urazami (zdrapaniem przez innego kota, ciałem obcym,
          ukłuciem się trawką itp).
          Owszem mamy różne choroby rogówki czy też oczu ale nie martw się nie ma tak żeby
          jakaś choroba spowodowała problem z rogówką zwłaszcza gdy kotek ogólnie nie
          czuje się źle a jego problem dotyczy jedynie oka. Co innego jeśli chodzi o
          siatkówkę.
          Jeśli jesteś z warszawy polecam dr Garncarza www.garncarz.pl
          Pozdrawiam - Ava
        • jul-kot Re: "Coś" na oku u kota 22.12.08, 12:53
          Witaj,
          Oko na zdjeciu jest szeroko otwarte, nie zachodzi trzecia powieka,
          wyglada na to, że żrenica i tęczówka są w porządku. Nie wydaje się,
          żeby teraz kota bolało. Może to było czymś podrażnione. Jeśli mu
          jeszcze nie przeszło, nie dawaj sterydu, tymczasowo przemywaj kilka
          razy dziennie mocną schłodzoną herbatą ( kilka kropli na otwarte
          oko ) i może idź jeszcze z kotem do innego lekarza. Steryd może
          powodować obniżenie odporności na infekcje, co jest niebezpieczne,
          jeśli oko było faktycznie uszkodzone.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • mosame Re: "Coś" na oku u kota 23.12.08, 01:35
            Dziękuję wszystkim za porady :) Oko mimo że nie zakraplane ma się już o wiele lepiej. Dzisiaj wygląda prawie zupełnie dobrze. Kot szalej jakby nigdy nic, więc póki co tylko obserwuję.
            Jeżeli jednak ktoś zna jakiegoś dobrego specjalistę we Wrocławiu lub okolicach, prosiłabym o namiary.
            • avasawaszkiewicz Re: "Coś" na oku u kota 02.01.09, 00:54
              We Wrocławiu na uczelni przyjmuje okulista zwierzęcy .
              Ale jeśli już nic się nie dzieje może nie ma konieczności sie z nim umawiać.
              Co do schłodzonej herbatki nie radzę jej stosować nawet do przemywania oczu gdyż
              wysusza okolicę oczu i przy dłuższym stosowaniu może powodować wypadanie sierści
              o podawaniu bezpośrednio do oczu nie wspomnę.
              Bardzo cieszą mnie dobre wieści o kociaku.
              Pozdrawiam - Ava
              • jul-kot Re: "Coś" na oku u kota 02.01.09, 16:48
                Witam,
                Pisząc herbata schłodzona miałem na myśli ostudzoną do temperatury
                pokojowej lub trochę cieplejszą. I nie namawiałem do dłuższego
                stosowania, a do wizyty u lekarza, gdyby się nie poprawiło.
                Tanina zawarta w herbacie działa przeciwbakteryjnie i według
                niektórych jest bardziej bezpieczna niż rumianek, ze środków
                domowych.
                Przemywanie oka powinno polegać na zakropleniu jednej kropli do oka
                i obtarciu tego, co wycieknie poza oko na jego okolicę. Nie bardzo
                rozumiem, jak może od tego wypadać sierść ...
                Pozdrawiam, Juliusz.
                • avasawaszkiewicz Re: "Coś" na oku u kota 03.01.09, 12:47
                  Tak właśnie myślałam, że to miał Jul-kot na myśli i właśnie to uważam za błędne
                  postępowanie --> szczególnie przy podejrzeniu uszkodzenia rogówki!!! kiedy to
                  odradzamy podaż kropli do oczu ze sterydem a polecamy herbatę?
                  Herbata w ówczesnych czasach herbacie nie równa - patrz osad na szklankach po
                  niektórych herbatach czarnych oraz ich ogromny wybór.
                  (W okulistyce czy tez raczej powinnam powiedzieć dermatologii -na skórę w
                  okolice oczu stosuje się herbatę zieloną i białą więc jeśli już i to głównie
                  ludziom polecałam bym właśnie tę / stosowane w celu zmniejszenie obrzęków
                  powstałych pod oczami).
                  Stosowanie herbat to już wielce przestarzała metoda, którą owszem niektórzy
                  nadal uważają za dobrą i sprawdzoną (a nawet lepszą od rumianku ja można
                  przeczytać) ale zgodnie z posiadaną w tej chwili wiedzą większość lekarzy się z
                  nią nie zgadza.
                  Jest też wiele innych środków, które działają ściągająco i bakteriostatycznie
                  ale również nie powinno się stosować ich bezpośredni na gałkę oczną.
                  Tanina obecnie stosowana jest głównie przy problemach z żylakami odbytu, w
                  stomatologii oraz w leczeniu niektórych problemów z przewodem pokarmowym (choć
                  różne są w tej kwestii opinie ze względu na swoją farmakokinetykę) oraz w
                  dermatologii - na niegojące się rany.
                  Ja więc przy problemach z oczami zdecydowanie polecam wizytę u lekarza najlepiej
                  okulisty. A jeśli nie mamy takiej możliwości w krytycznych sytuacjach polecam
                  krople do oczu ze świetlikiem lub sztuczne łzy (bądź płyn fizj.) do wypłukania
                  gałki ocznej.
                  Pozdrawiam - Ava
    • kena1 Re: "Coś" na oku u kota 03.01.09, 08:40
      Spróbuj iść po prostu do innego weta. Karmel miał uszkodzenie rogówki (tak jak
      opisujesz - mętny obszar na oku, jakby matowy) i mój wet od razu to rozpoznał i
      zaordynował odpowiednie leki, nie musiałam lecieć do okulisty.
    • baremi Do P. Avy i P. Juliusza 03.01.09, 13:09
      Z pewną taką nieśmiałością...:)
      Bardzo sobie cenię fachowość Pani Avy i doświadczenie Pana Juliusza. Tak się składa, że vet, mimo swej wiedzy i niejednokrotnie ogromnego doświadczenia w leczeniu zwierząt, nie musi mieć do czynienia z dziesiątkami różnych kocich istnień pod swoim dachem, a kociarz tak, z tej racji, że jest kociarzem. Doświadczenie takiej osoby jest cenniejsze, jeśli jest to ktoś o wielkim sercu otwartym na kocie nieszczęścia, a Pan Juliusz jest taką osobą sądząc po tym co pisze.
      Sama mam koty od wielu lat i czasem zmuszona byłam pomagać im stosując środki aktualnie dostępne w domu. Pięć lat temu znalazłam kotkę (ok. 4-5 m-cy), która prócz tego, że była wyniszczona ogólnie, miała mocno zmrużone zaczerwienione lewe oczko. Przemywałam jej to oczko właśnie herbatą, bo był to jedyny bezpieczny środek jaki miałam w domu. Trwało to ok. 3 dni, a kiedy można już była jechać do veta, nie było takiej potrzeby. Kotka ma ponad 5 lat, zdrowe i piękne oczko.
      Nie twierdzę, że jest to panaceum na wszystkie schorzenia kocich oczu, ale bezpieczniejsze niż sterydy czy antybiotyki, które nie zawsze są potrzebne i będzie na nie czas.
      Wymiana doświadczeń jest bardzo cenną rzeczą, nie tylko na forum. Moje koty są pod opieką młodej vetki, do której fachowości mam zaufanie i jeszcze się nie zawiodłam. A ona chętnie słucha o moich spostrzeżeniach co do kotów, bo sama ich mieć obecnie nie może.
      Wiem, że Pani Ava ma koty i jest z pewnością świetną ich 'mamą', ale wielu kociarzy ma do czynienia z większą ich ilością i 'jakością' i musi sobie radzić w bardzo różnych warunkach. Warto to docenić.
      Obojgu Państwu życzę wiele zadowolenia z pomagania zwierzaczkom i również w życiu osobistym.
      Barbara
      • avasawaszkiewicz Re: Do P. Avy i P. Juliusza 04.01.09, 02:36
        Ja również bardzo cenię Juliusza przede wszystkim za jego zaangażowanie w sprawę
        zwierząt a także jego rady. --> Serdecznie więc go pozdrawiam, nie chcąc
        wchodzić w polemikę.
        Każdy z nas ma inne doświadczenia gdyż do czynienia ma z innymi osobnikami.
        Ala ja nie użyłabym przy podejrzeniu uszkodzenia rogówki: herbaty do oczu mojego
        dziecka a tak traktuję wszystkie zwierzaki.
        Po prostu nie zgadzam się na możliwe konsekwencje, które ponosić mogą zwierzaki
        na skutek naszych działań, stąd moje posty.
        Pozdrawiam - Ava
        • jul-kot Re: Do P. Avy i P. Juliusza 08.01.09, 16:52
          Witam,
          Dziękuję za pozdrowienia i również serdecznie pozdrawiam.
          Jeśli ktoś nie chce stosować domowych środków, to oczywiście nie
          musi, farmakologiczne działają skuteczniej.
          Ale czasem ktoś musi i dlatego podaję. Ja nie używam ani rumianku,
          ani herbaty.
          Do przemywania oka używam roztworu fizjologicznego ( 0,9% NaCl ) lub
          świetlika, co na jedno wychodzi, do odkażania słabego roztworu
          betadyny. Podobny środek odkażający poleca i sprzedaje
          jako "braunol" dr Garncarz. Kiedyś miał kolor herbaty, teraz jest
          znacznie bardziej stężony, ma kolor kawy. Działa oczywiście
          skuteczniej, ale koty przy podawaniu reagują, musi drażnić oko.
          Dostałem kiedyś w prezencie kilka buteleczek i wypróbowałem.
          ....
          Betadynę można kupić w aptece bez recepty, dodaje się mniej więcej
          cztery krople na sześć ml roztworu fizjologicznego.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • jul-kot p.s. 08.01.09, 16:57
            Betadyna jest jodowym preparatem odkażającym bez spirytusu. Tym
            roztworem uratowałem ubiegłej zimy oczy kilku dzikim kotom na
            działkach, którym nie mogłem systematycznie podawać antybiotyków.
            Między innymi kotce z zapaleniem gałki ocznej, ma teraz tylko
            niewielkie zmętnienie.
            Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka