Dodaj do ulubionych

sterylizacja

21.03.09, 18:25
Witam,
Chciałabym się znowu poradzić Was w pewnej sprawie. Odkąd zapisałam
Luckę na sterylizację ( bo właśnie się rui), to zaczęły się pojawiać
głosy "znajomych" "znajomych", że po zabiegu kot się całkowicie
zmienia- staje się ospały i otyły i w sumie taki nijaki. Od swojego
weta słyszałam, że trzeba uważać, żeby nie przekarmić, nad czym mam
zamiar czuwać, ale nie wierzę, że kot może się tak bardzo zmienić.
Co możecie mi na ten temat powiedzieć.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: sterylizacja 21.03.09, 19:48
      Generalizowanie to bzdura. Koty są po prostu na ogół spokojniejsze.
      • mist3 Re: sterylizacja 21.03.09, 20:36
        koty są ponoć spokojniejsze - choć po mojej kotce tego nie widać akurat -
        chyba, że chodzi o to, że nie ma już burzy hormonów - co się zgadza.
        Co do przekarmiania - kilka tygodni po kastracji (która jest jednak operacja)
        kotka może przechodzić okres rekonwalescencji, zmiany produkcji hormonów - a w
        związku z tym okres zwiększonego apetytu. Trzeba po prostu nie zwiększać dawki
        jedzenia, nie dać się nabrać na 'umieranie z głodu' pod lodówką i będzie dobrze.
        Ja mam na swoim 'koncie' naprawdę już wiele kotów/kotek - łapanych i zanoszonych
        na zabieg, branych z domów właścicieli (którzy 'nie chcieli tego przeżywać) i
        ŻADEN, powtarzam ŻADEN kot/kotka nie stał się ospały (czy co tam jeszcze kotom
        przypisują) - ba, jedna kotka stała się mistrzynią łapania myszy!!! i ŻADEN nie
        przytył
    • rezurekcja Re: sterylizacja 21.03.09, 21:08
      smartcookie243 napisała:

      > pojawiać
      głosy "znajomych" "znajomych", że po zabiegu kot się całkowicie
      > zmienia- staje się ospały i otyły i w sumie taki nijaki.

      A znajomi mowia to w oparciu o wlasne doswiadczenia czy powtarzaja
      cudze dyrdymaly?
      Mamy 4 koty po kastracji, ale zeby sie cokolwiek zmeinily, to nie
      potwierdze.
      Ten, co zarl, zre nadal, ten co byl niejadkiem, jest nim nadal,
      kocice utrzymuja linie i jakos rodzina nie skarzy sie, ze koty
      calymi pokladaja sie po kanapach i poduszkach. Wrecz przeciwnie, co
      chwile trzeba towarzystwo wpuszczac i wypuszczac,bo wychodza na
      dwor (mamy ogrodek).
      Wiec niech znajomi nie opowiadaja historii z palca wyssanych.


      > Od swojego
      > weta słyszałam, że trzeba uważać, żeby nie przekarmić, nad czym
      mam
      > zamiar czuwać, ale nie wierzę, że kot może się tak bardzo zmienić.

      Kot koleznaki zostal upasiony do 10 kg. A to zwykla dachowka, zaden
      maine coone. Tyle, ze on nie ma zadnej rozrywki poza jedzeniem.
      • smartcookie243 Re: sterylizacja 21.03.09, 21:26
        Dziękuję za te głosy.
        Co do historii "znajomych", to jest ona oparta na przykładzie pewnej
        kotki, która po zabiegu stała się "omumiała" ( cokolwiek to znaczy)
        i przytyła i się nie chce jej nic robić.
        • wladziac Re: sterylizacja 21.03.09, 21:48
          kondycja kota czy kotki zależy od opiekuna nie od samego kota i nie
          należy brać sobie za przykład tego co złe tylko korzystać z
          dobrodziejstwa sterylizacji i odpowiednio prowadzić kota dalej
          wystarczy poszukać przez wyszukiwarkę i stron dotyczących opieki nad
          kotem po zabiegu są tysiące
          • smartcookie243 Re: sterylizacja 21.03.09, 21:53
            Tak, zdaję sobie z tego sprawę. Z resztą jestem po lekturze i
            książek i stron internetowych. Ale to, co usłyszałam mnie zadziwiło.
            Stąd to pytanie i ten wątek.
            Dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
        • rezurekcja Re: sterylizacja 21.03.09, 21:54
          smartcookie243 napisała:

          > kotki, która po zabiegu stała się "omumiała" ( cokolwiek to
          znaczy)
          > i przytyła i się nie chce jej nic robić.

          takie osobniki zapewne tez sie zdarzaja, ale niekoniecznie wplyw ma
          tu kastracja.
          Poza tym, poniewaz jest teoria, ze koty po kastrcji tyja i tepieja,
          to wszyscy teog oczekuja i wypatruja "strasznych" skutkow
          kastracji. I byle duperela urasta do rangi problemu.
          A moze ta "omumiala" kotka jest po prostu na cos chora, a to sie
          zwala na karb kastracji?
    • semi-dolce Re: sterylizacja 21.03.09, 21:53
      Koty staja sie po sterylce czy kastracji większymi domatorami. U kocurów zmiany
      sa bardziej wyraźne, przestaja one także toczyc walki z innymi kotami. U kotek
      zmian zachowania moze nie być wcale. Co do otyłości większy domator = mniej
      ruchu = otyłość. Dlatego nalezy karmić kota odpowiednio mniej lub tez karmą dla
      kotów po zabiegu. I już.
      • rezurekcja Re: sterylizacja 21.03.09, 21:56
        semi-dolce napisała:

        > Koty staja sie po sterylce czy kastracji większymi domatorami.

        nie, nasze sie nie staly.

        > U kocurów zmiany sa bardziej wyraźne, przestaja one także toczyc
        > walki z innymi kotami.

        NAsze nadal sie bija... Choc czesto miedzy soba. Do krwi, a to
        bracia z jednego miotu...
        • salimis Re: sterylizacja 21.03.09, 22:25
          Nie dziwię się że kotka stała się omumiała,przy takich włascicielach to i umarły
          by omumiał.Czego oni się spodziewają po kotce którą spaśli że będzie hycać po
          meblach i bóg wie jak szaleć ?
          Moje kotki po sterylce nadal szalały,szczupłą figurę zachowały dzięki temu ze
          dostawały jeść tyle co zawsze i nie pomogły błagalne miauczenia.Z czasem
          przyzwyczaiły się do swoich porcji i teraz nawet w miseczce zostaje.
          Takie poglądy że kot radykalnie zmienia się po sterylizacji trącą średniowieczem
          i wynikają z niewiedzy.
          • po.prostu.ona Re: sterylizacja 22.03.09, 17:07
            Mam 4 wysterylizowane koty, dwa kocury dwie kocice. Jeden kocur,
            jest smukły, szczupluteńki, nawet ten charakterystyczny fałd
            tłuszczowy jest u niego niewidoczny. Kot jest w pełni zdrowy - raz
            do roku robię wszystkim moim zwierzakom badania profilaktyczne.
            Drugi kocur jest nieco grubszy, ale do otyłości mu daleko.
            Zdecydowanie wizualnie najgrubsza jest jedna z kocic - jednak jej
            misiowaty wygląd to też chyba cecha anatomiczna, bo wagowo nie
            przekracza 5 kg a jest sporą koteczką o puchatym futrze.
            Co do charakteru - koty są żwawe, towarzyskie i kontaktowe, brykają
            ze sobą, chętnie bawią się ze mną. Mamy cały arsenał rozmaitych
            zabawek, staram się by koty miały sporo ruchu, ponieważ są
            niewychodzące.
            Większego przyrostu apetytu nie zauważam. Ta pulchna koteczka lubi
            czasem podjeść dla poprawy nastroju, ale się nie obżera. Sucha karma
            stoi u mnie w jednej z misek cały czas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka