vazz
03.04.09, 10:32
Od jakiegoś czasu gdy wychodzę na spacer se swoją suczka (sznaucer miniaturka)
co jakiś czas jakaś /Punia, Sara, Kuleczka, itp itd/ z prędkością błyskawicy
dobiega do mojego psa i ją atakuje, czasem poprostu stoi nad nią i warczy,
moja suczka momentalnie się kuli i gdy się ruszy jest podgryzana, zdarza się
także, że od razu jest łapana zębami. W przytłaczającej większości przypadków
właściciele "suń napastniczek" bagatelizują i uważają, że nic się złego nie
dzieje, bo psy są niewielkie i wielkiej krzywdy sobie nie zrobią. Mnie to
cholernie wkurza bo nie chce, żeby przy mnie mój pies się bał chodzić na
spacery. Macie jakieś sposoby na napastliwe suczki? Bo momentami aż ręka mnie
świerzbi.