Dodaj do ulubionych

Napastliwe suki

03.04.09, 10:32

Od jakiegoś czasu gdy wychodzę na spacer se swoją suczka (sznaucer miniaturka)
co jakiś czas jakaś /Punia, Sara, Kuleczka, itp itd/ z prędkością błyskawicy
dobiega do mojego psa i ją atakuje, czasem poprostu stoi nad nią i warczy,
moja suczka momentalnie się kuli i gdy się ruszy jest podgryzana, zdarza się
także, że od razu jest łapana zębami. W przytłaczającej większości przypadków
właściciele "suń napastniczek" bagatelizują i uważają, że nic się złego nie
dzieje, bo psy są niewielkie i wielkiej krzywdy sobie nie zrobią. Mnie to
cholernie wkurza bo nie chce, żeby przy mnie mój pies się bał chodzić na
spacery. Macie jakieś sposoby na napastliwe suczki? Bo momentami aż ręka mnie
świerzbi.
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Napastliwe suki 03.04.09, 11:21
      Bo nic złego sie nie dzieje. Twoja suka pewnie jest młodsza od tamtych i muszą
      się ustawić. To normalne, pozwól im na to, krzywdy sobie raczej nie zrobią, a
      być może po ustaleniu kto tu rzadzi nawet się zaprzyjaźnią.
      • vazz Re: Napastliwe suki 03.04.09, 11:39
        Rozumiem , ze starsza suka musi "ustawić" młodszą, zazwyczaj wtedy starsza suka
        chodzi obwąchuje i warknie na młodszą, to jest normalne, ale łapanie zębami za
        kark, nogę itp, a mój pies piszczy i skamle wniebogłosy- to nie jest ok, to jest
        popaortu atak. Wiem, że rozmowa z właścicielami nic nie daje, próbowałem
        grzecznie, prośbą, zwracałem uwagę i nic. Najwyżej usłyszę oburknięte
        "przeprszzz..mm". Co to mi daje skoro za kilka dni sytuacja się powtarza?
        • tenshii Re: Napastliwe suki 03.04.09, 11:44
          Hmmm.... Kup taką trąbkę do roweru i przyzywczajaj do niej swojego psa w domu - piszcz nią i dawaj psu smakołyki.
          A na dworze jak któraś suka będzie podbiegała - trąb na nią mocno.
          • blue.berry Re: Napastliwe suki 03.04.09, 12:05
            nastepnym razem solidnie opieprz własciciela atakujacej suki oraz
            daj informacje ze zadzwonisz po SM bo pies biega bez kaganca i
            smyczy oraz atakuje twojego psa.
            niestety moje dosiadczenie pokazuje ze czasem potrzebna jest
            naprawde solidna awantura zeby ludzi zrozumieli ze nie zawsze i nie
            wszystkie psy moga do siebie podchodzic.

          • vazz Re: Napastliwe suki 03.04.09, 12:07
            Chodzi o to, że moja suka po kilku takich atakach chodzi blisko mnie i mimo to
            została niedawno znów zaatakowana. Dosłownie 2m ode mnie, krzyknąłem i
            zamierzyłem się smyczą (poskutkowało), za co naskoczył na mnie właściciel
            atakującej suki.
            • f.l.y Re: Napastliwe suki 03.04.09, 12:19
              nie można pobłażliwie patrzeć na takie zjawisko, psy stare czy
              młode - nieważne, nie można dopuszczać do tego, żeby gryzły się
              wzajemnie, czy podgryzały młodsze - to chore myślenie

              starsze dziecko może walnąć młodsze, bo się ustawia?


              kategorycznie zażądaj trzymania psów na smyczy albo wezwij Straż,
              tak jak ktoś powyżej radzi

              a jeśli Twoja sunia biega bez smyczy również, to może spróbuj
              wychodzić w takich godzinach, gdzie spacerowiczów jest mniej

              pomysł z trąbką dobry, ale obce psy też mogą się przyzwyczaić

              uwagami właścicieli się nie przejmuj, niech się gonią razem ze
              swoimi niewychowanymi psami

              • semi-dolce Re: Napastliwe suki 04.04.09, 00:32
                Wiesz, kiedy podchodzi do mojego psa obcy pies i taka akcja sie zaczyna, ja
                pozwalam. No może dlatego, że widze gdy jest to atak z prawdziwego znaczenia, a
                kiedy własnie ustawianie. Umiem to rozróżnić. Może faktycznie ktos, kto nie
                potrafi powinien unikac takich sytuacji. Ale z drugiej strony unikajac takich
                sytuacji pozbawiamy psa wszelkich relacji z psimi sasiadami.
            • tenshii Re: Napastliwe suki 03.04.09, 12:25
              Jakkolwiek sytuacja nie do pozazdroszczenia i nie do tolerowania, nie należy krzyczeć i zamachiwać się na obce psy, a już tym bardziej uderzyć. A już na pewno nie nie próbując innych metod.
              Takie zachowanie może znacznie pogorszyć zachowanie tych psów i w przyszłości mogą być jeszcze bardziej naapstliwe.
              Na chwilę obecną strasz właścicieli, wzywaj straż miejską, rób zdjęcia psom puszczanych luzem - to przestraszy właścicieli.
              I kup trąbkę. Porządne, mocne, głośne, nagłe trąbnięcie odstraszy psa.
              • vazz Re: Napastliwe suki 03.04.09, 12:47
                tenshii napisała:

                > Jakkolwiek sytuacja nie do pozazdroszczenia i nie do tolerowania, nie należy
                krzyczeć i zamachiwać się na obce psy, a już tym bardziej uderzyć.

                Psów nie bije, ale zauważyłem, że jak "ruszę do ataku" na takiego agresora to on
                ucieka.

                > A już na pewno
                > nie nie próbując innych metod.
                > Takie zachowanie może znacznie pogorszyć zachowanie tych psów i w przyszłości
                mogą być jeszcze bardziej naapstliwe.

                Z przykrością stwierdzam, że niestety to najskuteczniejszy sposób, nawet jedna
                napastliwa suka, którą porządnie wystraszyłem teraz omija szerokim łukiem mnie i
                mojego psa.

                > I kup trąbkę. Porządne, mocne, głośne, nagłe trąbnięcie odstraszy psa.

                Dość ciekawa propozycja warto spróbować,
              • blue.berry Re: Napastliwe suki 03.04.09, 13:20
                > nie należy krzyczeć i zamachiwać się na obce psy, a już tym
                bardziej uderzyć.

                no czasami to nie ma innego wyjscia. ja mam duzego silnego samca
                ktory nie toleruje napastliwych psow. jest karny i nie mam problemu
                aby go przy sobie przytrzymac. ale nie mam tez przyjemnosci stac z
                moim psem kiedy inny pies udjada dookola nas czy wrecz probuje gryzc
                mojego psa. mnie osobiscie zdarzalo sie przylac obcemu psu smycza
                zeby ochlonal i sobie poszedl (oczywiscie z duzym bolem serca bo
                wolalabym przylac wlascicielowi ktorego jednak nie bylo), albo psy
                przeganiac.
                beztroscy wlasciciele pozwalajacy aby ich psy obszczekiwaly
                silniejsze/wieksze psy czy tez gryzly mniejsze i slabsze to jest
                naprawde spory i mocno wkurzajacy problem.
                • tenshii Re: Napastliwe suki 03.04.09, 13:30
                  Ale napisałam również "A już na pewno nie nie próbując innych metod."
                  Ponieważ z opisu autora wynika, że suki podgryzają - nie rzucają się aby zabić czy okaleczyć, to może najpierw niech spróbuje innych metod.
                  Ja wiem, że zdarzają się sytuacje, w których nie ma innego wyjścia.
                  Mojego poprzedniego psa zaatakował kiedyś ONek puszczony luzem.
                  Złapał go za gardło i nie chciał puścić. Właściciel bał się podejść do swojego psa. Mój tato był zmuszony zdzielić tamtego rączką od smyczy flexi w nos - tylko to pomogło....
                  • vazz Re: Napastliwe suki 03.04.09, 14:36
                    tenshii napisała:

                    > Ale napisałam również "A już na pewno nie nie próbując innych metod."

                    Dokładnie, dlatego chciałem dowiedzieć się o innych metodach radzenia sobie z
                    tym problemem.

                    > Ponieważ z opisu autora wynika, że suki podgryzają - nie rzucają się aby zabić
                    czy okaleczyć, to może najpierw niech spróbuje innych metod.

                    Popróbuje, ale moja cierpliwość się kończy, najbardziej irytujący są ci
                    właściciele, którzy tłumaczą mi, że ich piesek się "tylko bawi" pomimo moich
                    tłumaczeń, że suczka (na smyczy) ma cieczkę lub jak ostatnio gdy "ojciec
                    rodzinki" chciał się bić bo pogoniłem pupilkę jego dzieci (pupilka wgryzła się w
                    szyję mojej suczki). Zastanawiam się czy wtedy dobrze zrobiłem ignorując furiata
                    bo z perspektywy czasu myślę, że przydałoby się takiemu porządny klaps w zęby.

                    • tenshii Re: Napastliwe suki 03.04.09, 14:49
                      Strasz właścicieli. Kup trąbkę. Spryskuj psy wodą z psikacza (np po jakiś perfumach czy czymś takim - niektóre psy się tego boją).
                      Albo kup gaz - nie używaj, ewentualnie wymień zawartość albo przeklej banderokę - i głośno i wyraźnie mów właścicelom "jeśli w tej chwili nie zabierze pan/i psa potraktuję jego oczy gazem". Powinno zadziałać
        • semi-dolce Re: Napastliwe suki 04.04.09, 00:29
          Ustawianie, dla kogoś, kto się na tym nie zna, wygląda jak krwawa jatka. Krwi
          jednak zazwyczaj jest niewiele, i mimo, że wyglada to okropnie, kończy sie bez
          powaznych ran.
    • moonshana Re: Napastliwe suki 03.04.09, 16:56
      ochrzaniaj właścicieli równo i dokładnie. czasem tylko to działa.
      nie ma tak, że obcy pies atakuje Twojego zwierzaka. to że psi
      agresorzy są niewielkiego wzrostu - nie ma żadnego znaczenia. mój
      pies przez długi czas był "popychadłem" okolicznych burków. mały,
      tchórzliwy biedak ganiany przez większe i mniejsze psiska. a
      właściciele tych psów? "ach, cha, cha, cha, mój pies jest mniejszy a
      jak gania paninego! puszek, puszek - chodź do pańci. co ty robisz? a
      ty, a ty ( tu - głaskanie po łbie ulubieńca)". teks usłyszany na
      jednym ze spacerów. po incydencie gdy mój pies będący na smyczy
      został zaatakowany przez owczarka w kagańcu, a ja obracałam się w
      kółko starając się nie stracic równowagi - moja cierpliwość się
      skończyła. opieprzam właścicieli, potrafię przyłożyć obcemu psu
      smyczą. nie będę stała i patrzyła jak moja psina robi za worek do
      bicia dla okolicznych agresorów.
      co Ci mogę doradzić... spróbuj znaleźć Twojemu psu psiego kumpla.
      może masz jakichś znajomych psiarzy z Normalnymi psami. chodzi o to
      aby Twoja sunia przekonała się że nie wszystkie suki chcą ją
      agresywnie ustawiać. prawdopodobnie w tej chwili na spacerach jest
      wystraszona - a inne psy to wyczuwają. i atakują. ustawiają - jak
      ktoś napisał. przebywając z psami które nie są agresywne Twoja sunia
      nabierze pewności siebie i być może przestanie się panicznie bać
      okolicznych suk. pomysł z trąbką też jest niezły. zatrąb
      nadbiegającej obcej suce z całych sił a gdy (prawdopodobnie) zacznie
      zjeżdżać - Wy idzcie parę kroków w jej kierunku. Twoja suka raczej
      nie zamieni się w agresywną bestię a pomoże jej to odzyskać pewność
      siebie.
      • moonshana Re: Napastliwe suki 03.04.09, 17:09
        jeszcze jedno. gdy mojego poprzedniego psa pogryzł mieszaniec
        owczarka kaukazkiego który wyskoczył z posesji przez otwartą furtkę -
        oczywiście zabrałam swojego psa do wet. po opatrzeniu ran i
        wysłuchaniu historii pogryzienia wet wystawił rachunek - "nieco"
        wyższy niż suma którą rzeczywiście zapłaciłam. a ja zaniosłam ten
        rachunek właścicielowi agresora mówiąc że wet namawiał mnie na
        złożenie skargi. uwierz mi, nigdy więcej ten pies sam na ulice nie
        wybiegał.
        może napomykaj, ot tak przypadkiem przy właścicielach agresywnych
        zwierząt że np. niedawno zdarzył się incydent - obcy pies pogryzł
        Twojego - i rachunek od wet był wyyyysoooki. i że płacił właściciel
        agresora. nic tak nie działa na ludzką psychikę niż potencjalna
        strata kasy. zdrowie Twojego psa nadal będą mieli gdzieś ale będą
        pilnować swoich psów ze względu na swój portfel.
    • ontarian Re: Napastliwe suki 03.04.09, 17:49
      vazz napisał:

      > Macie jakieś sposoby na napastliwe suczki?
      gazem w pysk psiknij to nie beda napastliwe
    • rezurekcja ja mam uop 04.04.09, 22:02
      www.pupil24.pl/cat167-id124-ultradzwiekowy-odstraszacz-psow-dazer-ii.aspx

      Trzeba tylko nosic w latwo dostepnym miejscu i wycwiczyc szybkie
      uzycie, zanim suki dobiegna.
      Jesli suki nie sa gluche, powinny zareagowac. Czyli zwolnic, oddalic
      sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka