webmose
05.04.09, 19:04
witam, mam problem z moim 17-letnim psem. chodzi o to,ze w sumie to juz od kilku lat mial problemy z oddawaniem moczu (nie sikal jednym strumieniem, tylko kropelkami). ale od kilku miesięcy jest gorzej tzn.:do tych objawow dochodzi rowniez to, ze ma problemy z oddaniem kalu - tzn. wygina sie podczas oddawania kalu i zanim wyprozni sie to mija troche czasu.. , do tego jeszcze dochodzi to, ze juz nie trzyma moczu - tzn: w domu jak np. szczeka to mu ciekna kropelki moczu, albo jak lezy na swoim poslaniu to robi sie mokra plama od moczu. i teraz mam pytanie i zarazem dylemat: czy to jest juz ten stan ze on sie niesamowicie meczy i go strasznie boli i nalezy go uspic?? bardzo tego nie chce , ale wiem, ze jezeli cierpi to nie ma sensu przedluzacz jego cierpienia. dodam jeszcze, ze z zachowania to raczej sie nic nie zmienilo, ma apetyt poki co i jego stan jest dobry gdyby nie ta prostata.. prosze o odp. i jakos rade, bo niewiem co mam robic. z gory dziekuje