Dodaj do ulubionych

co to za rasa?

07.05.09, 09:46
img395.imageshack.us/img395/2693/simdairr9.jpg
Obserwuj wątek
    • rianka Re: co to za rasa? 07.05.09, 09:49
      bichon frise :)
      • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 10:31
        O widzisz a ja znalazlam ze to pudel maltanski , po aktorce tej
        wpisywalam w google i pisze ze ona ma pudla maltanskiego, sliczny
        piesio.
        • rianka Re: co to za rasa? 07.05.09, 10:41
          Z ciekawości też wpisałam i znalazłam, że to maltipoo - krzyżówka
          maltańczyka i pudla :)
          • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 11:32
            A co sadzicie w ogole o maltanczykach? Tez myslalam kiedys o
            kupnie .To chyba fajne , przyjacielskie pieski?
            • demonsbaby Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:04
              na to nie znam odpowiedzi - niestety. Nie lubuję się w "małych
              rasach", ale też się, szczerze powiedziawszy, nie przyglądałam. Mimo
              wszystko zachęcam cię do tego, żebyś umiała sobie wypunktować "czego
              od psa oczekujesz i jakich walorów szukasz". Jeśli znajdą się jakieś
              cechy bardzo pożądane - wtedy się okaże, że być moze to jest wlaśnie
              pies dla ciebie - a przy odpowiednim prowadzeniu "pies rodzinny".

              Mnie u psów fascynuje w ogólnym zarysie: postawa, wygląd, chęć
              współpracy, walory typowe dla rasy: np. obrona, trenowanie psa do
              konkretnych zadań, etc.

              Może masz zadatki na przewodnika dla psów z "grupy" ratowniczych,
              gończych - a i te okazują się fantastycznymi stróżami dzieci, jeśli
              umiejętnie się je prowadzi.

              Jednak każdy osobnik ma indywidualne cechy - stąd ważne jest z
              jakiej hodowli bierzesz psa i jakimi cechami charakteryzują się
              rodzice. Przynajmniej masz możliwosć zwiększenia sobie szans, że ten
              pies / a właściwie miot spełni twoje oczekiwania w jakimś stopniu.

              Np. kupisz pieska i okaże się, że nie wiedziałaś, nie doczytalaś, ze
              psy z tej rasy cechują się dość opornym dostosowaniem do załatwiania
              na dworze i sikają / srają po domu do okresu uzyskania dojrzałości.
              • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:22
                Dla mnie najwiekszym problemem sa psy skłonne do agresji, zazdrosne
                o dzieci a takze szczekliwe dlatego yorka wykluczylam z kręgu
                potencjalnych pupili :) Ale podobaja mi sie tez maltanczyki i ich
                cechy charakteru, z jacka russela terriera na razie zrezygnowalam ,
                bo uznalam ze syn jest za maly dla takiego zywego psa ze
                sklonnosciami do polowania.
                • roksanaa22 Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:28
                  Edith pomyślałaś o polowaniu na dziecko czy chomika???
                  :D
                  • roksanaa22 Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:31
                    Kup Staffordshire Terriera:)
                    W stanach psy uważane za najlepsze niańki dla dzieci:)
                    Niewielkie,mało sie lenią,kochają do śmierci.W razie potrzeby bez
                    problemu pociągną też sanki z 20kg dzieckiem.
                    wiem,wiem...pomyślałaś żem walnięta bo Ci MORDERCĘ proponuję;P
                    • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:44
                      O chomika ale tez o sam fakt ze ten pies jest z natury stworzony do
                      polowan, tropienia, potzrebuje mase ruchu i jest niezmiernie zywy,
                      mam chyba za duzo obowiazkow aby podolac takiemu piesiowi moze
                      kiedys jak kupie sobie dom... ;)
                    • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:46
                      a ten Staffordshire Terrier nei podoba mi sie ,taki jakis
                      bokserowaty to chyba kwestia gustu ;)
                • demonsbaby Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:41
                  ok. pies stabilny, mniej żywiolowy, ale o cięzkiej budowe ciała to
                  sznaucer. Z doświadczenia hodowców jakich poznalam - cenią sobie
                  tego psa jako towarzysza dzieci.

                  Wszystkie wielkości sznaucera cechuje:

                  nie są to psy agresywne, ale zawsze czujne i gotowe do obrony,

                  okazywaną czasem chęć do bójek trzeba powściągnąć już u małego psa,

                  sznaucery potrzebują koniecznie BLISKIEGO KONTAKTU Z LUDŹMI,

                  nadają się do szkolenia na psa towarzysza, obrońcę i stróża,

                  psy te nie tolerują niepotrzebnej surowości ani zbyt wiele
                  pobłażliwości,

                  sznaucery posiadają wyjątkową godność osobistą,

                  jeżeli jesteś nerwowy, w Twoim domu dzieci są chowane "bezstresowo",
                  otacza cię hałas i krzyki - to na pewno nie kupuj sznaucera !!!

                  www.hauward.pl/sznaucery.html

                  średnie:
                  Sznaucer średni posiada zdecydowany temperament, nie wykluczający
                  zimnej krwi i ostrożności, dobry charakter, upodobanie do zabaw.
                  Jest przywiązany do swego pana i bardzo lubi dzieci. Nie jest
                  szczekliwy, ale zawsze czujny. Ma bardzo dobrze rozwiniętą
                  inteligencję, zdolność uczenia się i wyjątkową odwagę. Jest
                  wytrzymały i odporny na wahania temperatury oraz choroby, co czyni z
                  niego znakomitego psa stróżującego i do towarzystwa.

                  Sznaucery średnie są niesłychanie komunikatywne i inteligentne, są
                  to po prostu "ludziki". Średniak, do którego dużo się mówi, rozumie
                  każde słowo. Dobrze wychowane są karne, jednak temperament ich jest
                  czasem trudny do opanowania. Puszczone samopas stają się dokuczliwe
                  goniąc rowery i szybko poruszających się przechodniów oraz
                  urządzając wycieczki na "własną łapę".

                  Sznaucer średni jest psem, który wymaga bardzo bliskiego kontaktu z
                  człowiekiem. Kochany, zadbany, szkolony jest wspaniałym towarzyszem.
                  Źle wychowany, mający zbyt mało kontaktu z właścicielem, może być
                  uciążliwy dla otoczenia, a nawet niebezpieczny. Jest to pies -
                  partner człowieka, a nie dodatek do rodziny!

                  www.zielonykacik.pl/charakterystyka_rasy.html

                  miniatura:
                  . Komu można polecić sznaucera miniaturowego?
                  Pieski te nadają się dla wszystkich. Są bardzo rodzinne. W małym
                  ciele znajduję się ogromne serce, które kocha wszystkich domowników.
                  Polecamy je raczej dla dzieci powyżej 7 lat ze względu na poczucie
                  obowiązku wobec psa. Jest idealnym towarzyszem podróży
                  samochodowych. Są to pieski bardzo czyste, nie zostawiające po sobie
                  śladów. Sznaucery miniaturowe bardzo lubią, gdy wszyscy domownicy są
                  w domu. Wtedy obserwują rodzine ze swojego miejsca.

                  3. W jaki sposób powinien postępować właściciel, aby jak najlepiej
                  wykorzystać możliwości tej rasy?
                  Przede wszystkim zakup psa tej rasy powinien być gruntownie
                  przemyślany, nie należy działać pod wpływem impulsu. Wskazane jest
                  również zapoznanie się z podstawowymi cechami tej rasy oraz
                  świadomość, że bierze się na siebie odpowiedzialność na około 15 lat
                  życia psa. Pieski tej rasy nie wymagają specjalnego traktowania.
                  Przede wszystkim kochać, kochać i jeszcze raz kochać! Jednakże w
                  stosunku do psa należy być stanowczym i zdecydowanym, gdyż musi on
                  znać "hierarchię stada". Zrozumiałe jest, że sznaucer nie będzie
                  nigdy psem stricte obronnym, ale bliski kontakt z człowiekiem
                  spowoduje, że zwierzę będzie odważne i karne. W stosunku do
                  sznaucerów nie ma wymogu bardzo długich spacerów, nie ma
                  konieczności "wybiegania psa".
                  www.cztery-lapy.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=270
                  olbrzym:
                  Charakter i usposobienie
                  Olbrzym to najspokojniejszy pies z całej rodziny sznaucerów.
                  Odznacza się wprawdzie dużym temperamentem, ale jest zrównoważony.
                  Choć ma silny charakter, cechuje go duża wrażliwość – dlatego
                  potrzebuje opiekuna, który go sobie podporządkuje, ale nie będzie
                  stosował wobec niego zbyt rygorystycznych metod. Wymaga też bliskiej
                  więzi z rodziną, nie nadaje się do trzymania w kojcu. Jest psem
                  jednego pana, którego obdarza największym zaufaniem.

                  Sznaucer olbrzym to doskonały pies dla rodziny z dziećmi. Opiekuńczy
                  i cierpliwy, znajduje z maluchami wspólny język. Jest znakomitym
                  stróżem i obrońcą, budzi respekt już samym wyglądem. Nie atakuje bez
                  powodu. Olbrzym rzadko wdaje się w psie awantury. Zwykle pobłażliwie
                  traktuje małe czworonogi, jednak zaczepiony przez dużego psa nie
                  pozostaje obojętny.

                  Jest aktywny i wytrzymały, wymaga dużo ruchu. Nie znosi
                  bezczynności, chętnie aportuje, pływa. Jego cechy
                  charakterystycznymi są: wyjątkowa odwaga, której towarzyszy spokój i
                  przezorność, wrodzona dobroć i niewzruszona wierność wobec swego
                  pana. Jego narządy zmysłów są bardzo dobrze rozwinięte.
                  Inteligencja, zdolności, siła i wytrzymałość, odporność na zmiany
                  pogody i choroby sprawiają, że jest to pies służbowy, przeznaczony
                  do ciężkiej, wymagającej wytrzymałości pracy.

                  Olbrzym musi być kochany. Źle znosi pobyt w rodzinie, w której ktoś
                  z domowników nie akceptuje go. Jeżeli decydujemy się na kupno
                  olbrzyma, muszą chcieć tego wszyscy członkowie rodziny. W przeciwnym
                  wypadku możemy psa zmarnować psychicznie. Olbrzym ma złożony
                  charakter: mocny i jednocześnie wrażliwy.

                  pl.euroanimal.eu/Sznaucer_olbrzym_czarny,_uwagi_hodowcy
                  • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:45
                    Demonsbaby A o jaki psie mowisz? ktory jest sznaucerm?
                    • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:47
                      Ja nie mam parcia na wielkie obronne psy, chcialabym
                      slodkiego ,symaptycznego przyjaciela domu niewielkich rozmiarow :)
                      • rianka Re: co to za rasa? 07.05.09, 15:08
                        edith31 napisała:

                        > Ja nie mam parcia na wielkie obronne psy, chcialabym
                        > slodkiego ,symaptycznego przyjaciela domu niewielkich rozmiarow :)

                        Nie wiem czy Ci się spodoba: www.szarik.pl/rasa-30-cavalier-
                        king-charles-spaniel.html
                        Dla mnie to jedne z najsłodszych psiaków na świecie :D
                        www.cavalier.type.pl/
                        • rianka Re: co to za rasa? 07.05.09, 15:11
                          cavaliery.wortale.net/art.php?art=47 - czy nie są cudowne?? :D
                          • edith31 Re: co to za rasa? 08.05.09, 00:24
                            Tak cavaliery sa sliczne, ale zdecydowalam sie juz na maltanczyka i
                            mam nadzieje ze sobie poradze, jutro jade go obejrzec i zobaczymy,
                            mam tylko nadzieje ze da sie dobrze ulozyc bo slyszlaam za male psy
                            sa zlosliwe do dzieci malych ale na duzego nei moge sobie pozwolic
                            pozdrawiam
                    • demonsbaby Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:49
                      Sznaucer ma 3 "odmainy":
                      - miniatura - i tam charakterystyka (powyżej 7 lat polecany);
                      - średni - lubi dzieciaki, ale trzeba być konsekwentnym
                      - olbrzym - kocha dzieci i musi być kochany

                      Moim skromnym zdaniem - sznaucer jest naprawdę pięknym psem, jesli
                      idzie o jego wygląd, ale wymaga też trochę pracy przy dbaniu o jego
                      wygląd. Co ajważniejsze - nie jest uciążliwy.
                      • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:51
                        Znam sznaucery, moi rodzice maja sredniaka, myslalam ze mwoisz ze
                        Staffordshire Terrier jest sznaucerem ;) Rzeczywsice to symppatyczne
                        pieski i do kazdego sie przytula ale syszlaam ze sredni jest
                        najtrudniejszy do ulozenia.,
                      • roksanaa22 Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:53
                        Stafford to Terier Typu Bull.Z tej samej beczki co
                        AmStaffy,Bullteriery.
                    • demonsbaby Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:52
                      Nie miałam do cynienia z "małymi" psami i zasadniczo nie bardzo znam
                      reguł jakimi się rządzą ich cechy (żywiołowość i podprządkowanie).

                      Inteligentne i dobre do pracy z dzieciakami sa równiez pudle (tyle,
                      że są krnąbrne i potrafią obrócić przeciwko nam konsekwencje).

                      Średniej wielkości pieskiem, równie fanatastycznym do dzieci może
                      być border collie.
                      • demonsbaby Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:53
                        demonsbaby napisała:


                        > Inteligentne i dobre do pracy z dzieciakami sa równiez pudle
                        (tyle,
                        > że są krnąbrne i potrafią obrócić przeciwko nam konsekwencje).

                        Miałam rzec nasz brak konsekwencji
                        >
                      • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:54
                        ja rozmawialam z wetem i powiedzial ze border collie sie absolutnie
                        nie nadaje do malucha 2 letniego bo to pies pasterski i bedzie
                        zaganial malucha jak owce i podszczypywal.
                        • semi-dolce Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:58
                          Owszem, może się tak zdarzyć. No i bordery potrzebuja do szczęścia sporej dawki
                          ruchu, pracy i sportu.
                        • tenshii Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:58
                          No właśnie miałam to napisać. Poza tym mało kto ma czas żeby tak naprawdę zajmować się tymi psami. One potrzebują MNÓSTWA pracy, ciągle ciągle ciągle i naprawdę dużej wiedzy właściciela.
                          Nie nadaje się do domu z dwójką dzieci
                          • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 13:00
                            dzieki za odpowiedzi
                        • tenshii Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:58
                          A buldog francuski?
                          • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 13:01
                            piekny jak dla mnie i takze shar-pei mi sie podoba ale starsza corka
                            nie chce nic "buldogowatego" ;), kierujemy sie oczywiscie
                            charakterem psa ale tez nei ukrywam wygladem, mamy na oku
                            maltanczyka.
                        • demonsbaby Re: co to za rasa? 07.05.09, 12:59
                          nie wiem czemu ci takich głupot nagadał. Równie dobrze mógł
                          powiedzieć, że zabije ci dziecko amstaff na wejściu.
                          Pamiętaj, że Ty zaczynasz wychowanie psa, będziesz go mieć od
                          szczeniaka - dzieciaczka, który będzie wam ufac bezgranicznie.
                          Collie jest pasterzem, ale najinteligentniejszym z ras stworzonych
                          przez człowieka (co i też się potrafi obracać przeciwko nam, jeżeli
                          nie jesteśmy konsekwentni).


                          Propnuję Ci przejrzeć grupę IX FCI - Psów ozdobnych i do
                          towarzystwa - z niej z kolei podobają mi się tzw. małe gladiatory -
                          czyli buldożki francuskie.
                          • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 13:03
                            Mozliwe ale jednak taką opinie fachowca uslyszalam i sie jej
                            podporzadkuje, jak juz mowilam w innych watkach , musze brac pod
                            uwage moje mniejsze dziecko w wyborze psa. Ale nie twierdze ze
                            Collie nie jest wspanialym psem .
                          • demonsbaby ozdóbki i towarzysze ;) 07.05.09, 13:06
                            poszukaj i poaptrz po buldogach, spanielkach, mopsach ...
                            a może chiński grzywacz?
                            • demonsbaby Re: ozdóbki i towarzysze ;) 07.05.09, 13:09
                              ale co do tych ozdóbek to chyba poza wyjątkiem gladiatora nic
                              konkretnego nie umiem powiedzieć.
                              Osobiście bym doradzała - oprzeć się na forach tematycznych -
                              dotyczących danej rasy. Pies ozdobny / mały - wcale nie
                              oznacza "idealny dla dziecka" - często jest całkowicie odworotnie.
                              • demonsbaby a spoza gupy ozdobnej 07.05.09, 13:19
                                też "sławą" wśród dzieci, ze względu na akceptację ich towarzystwa
                                i "wesoły / przyjacielski charakter" to przychodzi mi na myśl
                                bokserek. Sznaucer również - jest wrazliwy i opiekuńczy.

                                Przy czym znam opinię od "żródeł" i z własnego doświadczenia, że
                                właśnie większość psów stróżujących i obronnych - przy doberj
                                współpracy szybko przyswaja dziecko ... niejako z poczucia tego
                                wlasnie stróżowania w stadzie i chęci "obrony", a tym samym opieki
                                nad najsłabszym (dzieckiem) w stadzie. Tyle, że w związku z brakiem
                                wczesniejszych doświadczeń wolałabym odradzić takich eksperymentów,
                                tym bardziej jeśli nie czujesz się na siłach do wychowania silnego
                                psa.

                                Małe psy - ajczęsciej hałasują ... bo ze względu na swoje rozmiary
                                czują sie zagrożone.
                                Dlatego częściej słyszysz "rozwrzeszczanego" jamnika, yoorka, itp.
                                niż spacerujacego spokojnie olbrzyma, który zagrozony się nie czuje.
                                • semi-dolce Re: a spoza gupy ozdobnej 07.05.09, 13:24
                                  Bokser się nie nadaje moim zdaniem. Boksery mają bardzo dominujący charakter i
                                  potrzebują potrafiącego sobie z tym radzić właściciela, inaczej po prostu
                                  roznoszą w strzępy mieszkanie pozostawione same, uciekają na spacerach itp. Choć
                                  agresywne nie bywają. Poza tym są to wulkany energii. Niewątpliwie psy cudowne,
                                  ale na pierwszego psa dla początkującej rodziny z dziećmi nie za bardzo.
                            • semi-dolce Re: ozdóbki i towarzysze ;) 07.05.09, 13:11
                              A to jest niezła myśl ten grzywacz. Niewielki, inteligentny, bardzo sympatyczny,
                              nie potrzebuje sportu. Dla nie lubiacych łysych w wersji powder puff - jak dla
                              mnie cudowne.
                              • roksanaa22 Re: ozdóbki i towarzysze ;) 07.05.09, 13:14
                                Edith a może cavalier king charles spaniel???
                                • edith31 Re: ozdóbki i towarzysze ;) 07.05.09, 14:49
                                  Cavalier jest sliczny ale nie widzialam ich w moim miescie - w
                                  allegro ,nie chce jechac po psa na drugi koniec polski, dzieki za
                                  sugestie, choc ten grzywacz to chyba lekki zart, moja corka ma jakis
                                  zmysl estetyczny i nie pozwoli kupic takiego cudaka ;)
                                  • semi-dolce Re: ozdóbki i towarzysze ;) 07.05.09, 15:00
                                    Jak dla mnie jest to piękny pies, a nie cudak:
                                    www.sasquehanna.fr.pl/zdjecia/Dobra%20Wrozka%20auto.jpg
                                    www.sasquehanna.fr.pl/zdjecia/Dobra%20Wrozka%20str.jpg
                                    www.pastoral.com.pl/zdjecia/grzywacze-01.jpg
                                    www.pastoral.com.pl/zdjecia/grzywacze-10.jpg

                                    Poza tym to psy o fantastycznym charakterze.

                                    No i co to za problem jechać po psa? Kupujesz tego psa na kilkanaście lat a nie
                                    na jeden sezon - musi byc tanio i blisko??
                                    • blue.berry kupno psa rasowego!! 08.05.09, 10:38
                                      mam nadzieje ze autorka watku rozwazajac te wszytskie rasy zaklada
                                      kupno psa RASOWEGO a nie "rasowego bez rodowodu" za 200 pln z
                                      allegro. pies rasowy powinien byc kupiony od dobrego hodowcy,
                                      szanujacego i kohcajacego zwierzeta, ktory sprzeda ci zdrowego
                                      szczeniaka po zdrowych rodzicach i bedzie sluzyl rada i pomocą w
                                      wychowaniu psa.

                                      arka.strefa.pl/rasa.html
                                      kupujac psa w typie rasy w wiekszosci przypadkow przykladasz reke do
                                      procederu handlowania i rozmnazania psow okupionego cierpieniem
                                      zwierzat.

                                      www.stoppseudohodowcom.org/
                                      • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:12
                                        Autorka wątku zamierza kupic maltanczyka bez rodowodu za 900zl, cos
                                        jeszcze? Ten piesek z rododowdem kosztuje 2-3 tysiace a mnei na to
                                        nei stac, wiec prosze zanim zaczeniecie tak mowic to pomyslcie ze
                                        nie kazdy jest bogaty, nie zalezy mi na rodowodzie, nie jestem
                                        zapaloną psiarą. pozdrawiam
                                        • demonsbaby Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:41
                                          edith31 napisała:

                                          > Autorka wątku zamierza kupic maltanczyka bez rodowodu za 900zl, cos
                                          > jeszcze? Ten piesek z rododowdem kosztuje 2-3 tysiace a mnei na to
                                          > nei stac,

                                          Pieska z rodowodem można kupić na raty.

                                          Nie pytaj zatem jak obchodzić się czy jakie walory mają konkrtne rasy - ponieważ
                                          Ty RASY nie zamierzasz kupić - a jego PODOBNĄ ODMIANĘ a to znaczy, że masz 10%
                                          szans, że kupujesz coś co oprócz wyglądu (a i to rzadko) powieli jakieś cechy
                                          przypominające psa rasowego (czyli odchyły w psychice, choroby fizjologiczne).
                                          Nie? Ależ tak. W PSEUDOHODOWLACH, CZYLI TAM GDZIE KUPISZ PSA nie mają
                                          zastosowania żadne względy regulujące ODPOWIEDNI DOBÓR RODZICÓW. Innymi słowy z
                                          pokolenia na pokolenia najczęściej to inbredy siostrzane, które b. rzadko są
                                          stosowane w kynologii. Innymi słowy kazirodztwo. Ojciec kryje córkę, brat kryje
                                          siostrę, syn kryje matkę i tak do obrzygania bez żadnej kontroli. Stan fizyczny
                                          rozmnażanych suk, gdzie są pokrywane co "cieczkę" pomijam.

                                          Skoro chcesz kundelka to idż do schronu - wydasz max 50zł za adopcję.

                                          wiec prosze zanim zaczeniecie tak mowic to pomyslcie ze
                                          > nie kazdy jest bogaty, nie zalezy mi na rodowodzie, nie jestem
                                          > zapaloną psiarą. pozdrawiam

                                          I nikt z nas nie kieruje się bogactwem przy zakupie psa.

                                          Moja droga koleżanko nie mająca pojęcia w co się pchasz.
                                          Wyżywienie (uuu okres szczenięctwa to kosmos) licząc z barfem i eukanubą (wszak
                                          psu się ryżu i kaszy nie gotuje), miesięczny wydatek to jakieś 250-300zł.
                                          Weterynarz też potrafi niezle skaleczyć.
                                          A teraz dla odmiany, moja suka na starość "zgupiała" i zachciało jej się bawić
                                          noszeniem kamieni. W jaki sposób się to stało, nie wiem, ale połknęła połówkę
                                          cegły. Efekt był taki, że rozerwało odcinek jelita cienkiego i popękał żołądek.
                                          Ratowanie jej życia i dalsza rekonwalescencja to koszt (jakieś 4 lata temu)
                                          rzędu 5 tys zł. I co?
                                          I nic - to jest mój członek rodziny, jak mam nie wydać takiej kasy ... mimo, że
                                          ten mój pet (bo suką hodowlaną nie jest) wciąga szmal jak diabeł gwoździe ... to
                                          wybacz zapłaciłabym każdą cenę za SWOJEGO PSA - CZŁONKA RODZINY.
                                          • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:49
                                            teraz dla odmiany, moja suka na starość "zgupiała" i zachciało jej
                                            się bawić
                                            > noszeniem kamieni. W jaki sposób się to stało, nie wiem, ale
                                            połknęła połówkę
                                            > cegły. Efekt był taki, że rozerwało odcinek jelita cienkiego i
                                            popękał żołądek.
                                            > Ratowanie jej życia i dalsza rekonwalescencja to koszt (jakieś 4
                                            lata temu)
                                            > rzędu 5 tys zł. I co?

                                            Nic trzebabylo pilnowac psa, prosze nie pouczajcie mnie drodzy
                                            psiarze bo jak widac Wam tez sie zdazraja nieodpowiedzialne
                                            zachowania, zreszta koniec dyskusji,nei ma o czym gadac.
                                            • tenshii Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:51
                                              Połknięcie kamienia to zupełnie co innego niż pogryzienie dziecka - to raz.
                                              Dwa - ciężko uplinować psa jak biega luzem ;]
                                              • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:52
                                                ;) tak czy siak dosc nieodpowiedzialne pozwalac psu jesc kamienie,
                                                no chyba ze lata samopas ;)
                                                • tenshii Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:56
                                                  To sobie teraz wyobraź wielkiego dobermana, który nie lata samopas?
                                                  Jak moja suka pójdzie w pole z pół kilometra za zającem to ciężko mi za nią gonić jak nagle się zatrzyma i coś je :]
                                                  Zanim dotrę kamienia już nie ma
                                                  • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:58
                                                    nie mialam dobermana, pewnie masz racje ;)
                                                • demonsbaby Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:57
                                                  edith31 napisała:

                                                  > ;) tak czy siak dosc nieodpowiedzialne pozwalac psu jesc kamienie,
                                                  > no chyba ze lata samopas ;)

                                                  Bardziej nieodpowiedzialnym niż zakup bezrasowca i pytanie o jego skłonności w
                                                  stosunku do dzieci być nie można.

                                                  A sama zobaczysz ile kosztuje zszywanie łap albo leczenie ścięgien jak ci pies
                                                  wejdzie na szkło :)
                                                  • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 18:01
                                                    A z rodowdem to bedzie omijał szkło? ;)
                                                  • demonsbaby Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 18:03
                                                    Zacznij czytać ze zrozumieniem. Najwyrażniej nie posiadłaś jak dotąd tajemnej
                                                    umiejętności wykazania się logiką.
                                      • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:13
                                        arka.strefa.pl/rasa.html
                                        > kupujac psa w typie rasy w wiekszosci przypadkow przykladasz reke
                                        do
                                        > procederu handlowania i rozmnazania psow okupionego cierpieniem
                                        > zwierzat.

                                        Jak mi dolozysz do maltanczyka rodowdowego to chetnie nie bede sie
                                        do tego przyczyniac.
                                        • tenshii Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:34
                                          Najwyzszy czas zrozumieć że nie chodzi o to czy jesteś psiarą czy nie, a to żebyś miałą pewność co kupujesz - dochodzi?
                                          Genów nie odziedzicza się tylko po rodzicach ale również pokolenia wstecz.
                                          Oszczędzisz, kupisz chorowitka, albo agresora a ponoć chodziło Ci o bezpieczeństwo dzieci? To jak to w końcu jest?
                                          Liczą się bardziej dzieci czy Wasza niecierpliwość?
                                          • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:45
                                            Maly pies typu york albo maltanczy nie skrzywdzi mi jakos powaznie
                                            dziecka a pilnowac trzeba tal czy siak.pozdrwiam
                                            • demonsbaby Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:47
                                              edith31 napisała:

                                              > Maly pies typu york albo maltanczy nie skrzywdzi mi jakos powaznie
                                              > dziecka a pilnowac trzeba tal czy siak.pozdrwiam

                                              Nie absolutnie, może tylko pod twoją nieuwagę podskoczyć lub w trakcie zabawy
                                              przewrócić 2latka i niechcący rozerwać mu tętnicę ;)
                                              • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:50
                                                A rasowy niby tego nie zrobi , prosze Was bo zaraz usne od tych
                                                rewelacji .
                                                • demonsbaby [...] 08.05.09, 18:00
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • demonsbaby hehehe :) 11.05.09, 11:41
                                                    dziękuje modowi za usuwanie wypowiedzi niezgodne z regulaminem.
                                                    Rozumienm, że wypowiedzi związane z lżeniem rozmówcow w
                                                    postaci "gówna zamiast mózgu" czy debiliady sa zgodne z
                                                    regulaminem :)
                                            • tenshii Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:48
                                              Teraz doznałam szoku!!
                                              Mały pies nie skrzywdzi Ci bardzo malca???
                                              Tzn dwa szwy nie zaszkodzą tak? I trauma do końca życia?!?!?

                                              Coś jak "dobrze, że rozlali wodę, bo mi za bardzo nie wybrudzili tapicerki w aucie"..... Czy Ty wogóle myślisz co Ty piszesz ?!?!?!
                                              • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:51
                                                > Teraz doznałam szoku!!
                                                > Mały pies nie skrzywdzi Ci bardzo malca???
                                                > Tzn dwa szwy nie zaszkodzą tak? I trauma do końca życia?!?!?
                                                >
                                                > Coś jak "dobrze, że rozlali wodę, bo mi za bardzo nie wybrudzili
                                                tapicerki w au
                                                > cie"..... Czy Ty wogóle myślisz co Ty piszesz ?!?!?!


                                                A rodowodowy tego nie zrobi,dasz gwarancje , hehe .
                                                • rianka Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:56
                                                  Edith, psy rodowodowe ze skłonnościami do agresji są wykluczane z
                                                  hodowlii, po to, żeby nie przekazywały złych cech potomstwu.
                                                  Oczywiście nie ma gwarancji, że akurat w konkretnym miocie nie
                                                  zdarzy się pies ze skłonnościami do agresji, ale jest to ryzyko
                                                  minimalizowane przez odpowiedzialnych hodowców. Wydaje mi się, że Ty
                                                  jako matka, która dba o bezpieczeństwo dziecka, powinnaś brać to pod
                                                  uwagę - to jest nawet bardziej istotne, niż to jaką rasę wybierzesz.
                                                  Oczywiście zrobisz co zechcesz, ale pamiętaj, że istnieje możliwość
                                                  dogadania się z hodowcą i rozłożenie ceny pieska na raty.
                                                  • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:59
                                                    Hmm, moze i racja ale mysle nad maltanczykiem , mylisz ze moze byc
                                                    agresywny?
                                                  • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 18:00
                                                    A pozatym moj kuzyn mial bulterriera rasowca z papierami , wystawy,
                                                    chowal go ksiazkowo i kiedys zaatakowal jego zone wiec nie ma reguly.
                                                  • tenshii Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 18:01
                                                    Tak to sobie tłumacz.
                                                  • rianka Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 18:15
                                                    Zanalazłam w czasopiśmie Mój Pies artykuł o maltańczykach.
                                                    Wypowiada się Mariola i Sylwester Szumaczukowie z hodowlii Maltezzi
                                                    Najpierw o kosztach:
                                                    Wyżywienie ok 50 zł miesięcznie
                                                    strzyżenie psa niewystawianego - 40-120 zł miesięcznie

                                                    "Maltańzyki zazwyczaj świetnie dogadują się z dziećmi, jednak nie
                                                    poleca się ich na towarzyszy maluchów. Małe dziecko może niechcący
                                                    zrobić krzywdę filigranowemu zwierzątku, a poza tym nawet łagodny
                                                    piesek, broniąc się może użyć zębów" - czyli standardowo...
                                                    "Maltańczyk to pies łagodny dla ludzi i zwierząt, ale zaalarmuje, że
                                                    zaraz przyjdą goście" - wnioskuję więc, że jest hałaśliwy.
                                                  • rianka Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 18:16
                                                    rianka napisała:

                                                    40-120 zł miesięcznie
                                                    Sorry, co 2 miesiące
                                                  • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 18:37
                                                    Dzieki za przytoczenie fragmentu. Ponoc jednak nie jest hałasliwy.
                                                    Tak sie wypowiadaja na innym forum osoby majace tego psiaka.
                                                  • rianka Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 18:32

                                                    edith31 napisała:

                                                    > A pozatym moj kuzyn mial bulterriera rasowca z papierami ,
                                                    wystawy,
                                                    > chowal go ksiazkowo i kiedys zaatakowal jego zone wiec nie ma
                                                    reguly.

                                                    Powiem tak, choć w wyborze rasy można Ci jakoś pomóc, to jednak
                                                    chyba nikt na tym forum nie usprawiedliwi kupna psa bez rodowodu,
                                                    tylko po to, żeby mieć psa, który wygląda jak rasowy. Sorry, ale dla
                                                    mnie to dopiero jest snobizm!
                                                  • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 18:38
                                                    pdobaja mi sie cechy tej rasy nie tylko wyglad, dlatego ze sa
                                                    lagodne. Ale nie bede sie klocic, nie ma o co.
                                                  • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 18:35
                                                    dodam ze ten pies byl chory psych, wiec rodowod tez nie daje 100%
                                                    gwarancji
                                            • rianka Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:52
                                              To przypomnij sobie przypadek z JRT z USA ;p Wszystko jest możliwe...
                                              • edith31 Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 17:53
                                                tamten ponoc byc rasowy :)
                                                • suche Re: kupno psa rasowego!! 08.05.09, 21:16
                                                  Wielka szkoda że decydujesz się na psa bez rodowodu :(
                                                  Niestety również ja pomyliłam się w ocenie Twoich pobudek :((

                                                  Sama niedługo kupuje psa rasowego i ponieważ studiuje dziennie pracowałam przez
                                                  prawie pół roku po nocach aby go mieć. Nie żałuje tej kasy ani trochę, nie wiem
                                                  jak można spełniać swoje zachcianki, wiedząc, że jest to okupione cierpieniem
                                                  zwierząt.

                                                  Poza tym pies bez rodowodu to nie tylko brak pewności kim są rodzice, ale też
                                                  na ogół, o wiele gorsze warunki chowu. Brak socjalizacji ( a to bardzo groźne,
                                                  najczęściej takie psy są lękliwe co prowadzi do niekontrolowanej agresji!!), zła
                                                  karma ( albo jej brak, bo pseudohodowca oszczędzał i szczeniaki wykarmione są
                                                  tylko przez matkę), co może w efekcie prowadzić do zaburzeń tak behawioralnych
                                                  jak i rozwojowych.

                                                  Mam gorącą nadzieję, że dasz się przekonać i zrezygnujesz z pseudo.
                                        • mmk9 Re: kupno psa rasowego!! 09.05.09, 09:40
                                          >Jak mi dolozysz do maltanczyka rodowdowego to chetnie nie bede sie
                                          do tego przyczyniac.

                                          stuk puk w czólko. Musisz miec maltańczyka ? Musisz mieć w ogole
                                          psa ?
                          • minniemouse Re: co to za rasa? 09.05.09, 03:56
                            """nie wiem czemu ci takich głupot nagadał. Równie dobrze mógł
                            powiedzieć, że zabije ci dziecko amstaff na wejściu."""

                            nie nagadal glupot tylko ma swieta racje,
                            border collie i owczarki australijskie komunikuja sie m.inn.
                            za pomoca 'szczypania' ktore potrafi zostawic potezne siniaki
                            i bolec jak kopniak. i rzeczywiscie maja tendencje do zaganiania.

                            Minnie





                • mil_cha Re: co to za rasa? 07.05.09, 14:48
                  Polecam MOPSY !!!Są tak dziwaczne, że aż piękne! Niezwykle
                  wrażliwe i oddane swojemu Panu. Do tego łatwe w pielęgnacji i nie
                  sprawiające kłopotów wychowawczych... Można powiedzieć - PIESKI
                  IDEALNE!

                  www.vpx.pl/up/20080801/mopsiu.jpg/
                • tlenek_cynku Re: co to za rasa? 07.05.09, 14:58
                  edith31 napisała:
                  > z jacka russela terriera na razie zrezygnowalam ,

                  edith31 05.05.09, 17:07 napisała:
                  > Wbrew Waszym glupim gadkom psa wezme juz rozmwaialam z
                  hodowca i czy Wam sie to podoba czy nie bede wlascicielka psa, a WAM
                  g....... do tego .

                  Czy to pisała ta sama osoba? Czy ty masz rozdwojenie jaźni??? Czy te
                  Twoje historyjki są w ogóle prawdziwe czy ci się po prostu nudzi i
                  szukasz wrażeń w internecie...?
                  • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 15:07
                    Proponuje zebys sie zajal swoim zapewne malo ciekawym zywotem a nei
                    obrazeniem ludzi i szukaniem postow poprzednich zeby im udowodnic
                    sami sobie przecza a tam na marginesie to co Cie to obchodzi, inni
                    zyczliwui ludzie mi normalnie odpowiadaja wiec zajmij sie soba albo
                    pieskiem i nie marudz!
                    • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 15:10
                      To jakas mania przesladowcza ze oskarzasz mnie wkolko ze moje posty
                      to podpucha ? przy dwojce dzieci jest naprawde co robic w domu wierz
                      mi !
    • majenkir Re: co to za rasa? 07.05.09, 13:48
      Ta rasa to fashion accesory - nowa, amerykanska rasa z kolebka w
      Kaliforni.
      Edith, ochlon troche, rozrzut masz przeogromny, tak naprawde sama
      nie wiesz, czego chcesz - tu dany zadatek na terriera, tu jakis 13-
      tygodniowy na oku, teraz psiak jakies gwiazdki....
      Pospiech przyda Ci sie do lapania pchel, a nad wyborem rasy DOBRZE
      sie zastanow...
      • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 14:50
        DOBRZE
        > sie zastanow...
        caly czas to robie ;) miec na oku nei znaczy kupowac :)
      • demonsbaby Re: co to za rasa? 07.05.09, 15:42
        majenkir napisała:

        > Ta rasa to fashion accesory - nowa, amerykanska rasa z kolebka w
        > Kaliforni.

        łzy radości zalały mi plecy :D
    • semi-dolce Re: co to za rasa? 07.05.09, 15:10
      A może przemyśl:
      polskiego owczarka nizinnego
      owczarka staroangielskiego (bobtail)
      dogue de bordeaux
      nowofunladna
      landseera
      leonbergera
      bloodhounda

      w porównaniu do teriera wszystko spokojne, zrównoważone, przewidywalne i
      sympatyczne.
      • semi-dolce Re: co to za rasa? 07.05.09, 15:27
        PON
        www.polskiowczareknizinny.pl/
        www.podajlape.pl/rasa/98/0/Polski-owczarek-nizinny.php
        Bobtail
        bobtail.prv.pl/
        www.podajlape.pl/rasa/86/0/Owczarek-staroangielski-Bobtail.php
        Bloudhound
        www.podajlape.pl/rasa/207/0/Bloodhound.php
        Landseer
        www.podajlape.pl/rasa/12/0/Landseer.php
        Leonberger
        www.podajlape.pl/rasa/126/0/Leonberger.php
        Nowofunland
        www.podajlape.pl/rasa/8/0/Nowofundland.php
        • blue.berry Re: co to za rasa? 07.05.09, 15:34
          semi - z całym szacunkiem (wielkim) dla Twojej wiedzy ale z tym
          Bloodhoundem to sie jednak rozpedzilas : )
          to pies dla jakby to powiedzic - koneserow :) a napewno ludzi
          doskonale znajacych psia psychike i zachowania, potrafiacych docenic
          takiego psa. (na szczescie w polsce nie ma zbyt wielu hodowli tej
          rasy)
          podobnie zreszta leonberger. landseer i dog de bordeaux. psy
          przecudowne ale jednoczescie wymagajace pewnego stopnia wiedzy jak i
          rowniez duzej ilosci czasu i gotowki. szczegolnie bordogi - psy dosc
          powaznie obciazone roznymi schorzeniami.
          • semi-dolce Re: co to za rasa? 07.05.09, 18:36
            Ale tak jakos bardziej sa to dla mnie psy "rodzinne" niż grzywka, kawalier czy ten nieszczęsny parson. No, bloodhound masz rację, po prostu strasznie mi sie podobają (a sama kolejnego nie mogę... chyba... chociaż jak młody podrosnie to może... cicho, bo mnie stary z domu wyrzuci ;)).

            Kurczę, kazdy pies wymaga wiedzy. No nie ma psa bezobsługowego, czy samoobsługowego. Wczesniej wymienione grzywki, kawaliery trzeba czesać, kąpać itd. Dysplazja łokci, nie wiem czy akurat u tych ras jest czesta, ale z tego, co wiem, to wszelkie małe rasy sa predysponowane. Itd. A rasy duże, mimo że byc może na pierwszy rzut oka bardziej kłopotliwe, mi wydaja się jakies pewniejsze, bardziej przewidywalne, stabilne, spokojniejsze no i bardziej wdzięczne niż mały jazgot, tak mi się wydaje, że duże psy sa bardziej elastyczne, miękkie psychicznie i łatwiej naprawic ewentualne błędy popełnione w wychowaniu. Ale być może tylko mi się wydaje - nie bardzo umiem dogadać się z małymi psami, z duzymi rozumiemy się zazwyczaj od razu.

            Bordoga trzeba dobrze wybrać - po dobrych rodzicach i z dobrej hodowli (jak zresztą każdego psa) - wówczas ryzyko chorób jest mniejsze (wiekszość chorób, łącznie ze skrętem żołądka, występuje rodzinnie) - tu może być problemem niechęć Edith do jechania po psa do innego miasta.

            Fakt, wszystkie te rasy sa dość kosztowne w utrzymaniu.

            Ale może masz racje Blue Berry, może mam po prostu jakiś skrzywiony punkt widzenia (nie jest wykluczone, że wykrzywiają mi go dwie z moich suk pakujące mi się aktualnie na kolana. Bo to szczeniaczki, za tydzien maja pierwsze urodziny. Szczeniaczki 45 kilo każda ;)).

            No ale pona, bobtaila i niufa zaakceptowałaś. BTW umiesz określić różnice między landseerem a niufem jakos dokładniej? Tzn róznice psychiki, charakteru? Bo zawsze byłam ciekawa.
            • blue.berry off topic - do semi :) 08.05.09, 10:34
              semi - ja tez generalnie zakochana jestem w dużych psach. a
              dokładniej w molosach. a najdokładniej to w bordogach :)

              z malymi psami jest ten klopot ze w ich wypadku bledy wychowawcze
              popelniane sa czesciej gdyz ludzie małe psy lekcewaza, uwazajac ze z
              malym zawsze sobie poradza. no i bardzo czesto zapominja ze czesc
              tych slicznych wlochatych maluchow to psy ktor kiedys polowaly czy
              pilnowaly i maja swoje, czesto bardzo mocne charaktery.
              jednakze to co przemawia na ich korzyc w przypadku rodzin z dziecki
              to mala masa. przy osobie ktora nie ma specjalnej wiedzy na temat
              psow jednak 5 kilowy jork jest bezpieczniejszym rozwiazaniem niz 50
              kilowy molos. chocby ze wzgledu na wspolne spacery z dziecmi i
              psami - widoki mamuś ktore nie za bardzo wiedza kogo
              pilnowac /trzymac - wozek /dziecko czy wyrywajacego sie 30 kilowego
              szczeniaka jest dosc przykry. sorry. z malymi psami przynajmniej ten
              klopot odpada.

              niestety zbyt wielu ludzion w polsce wydaje sie ze posiadanie psa to
              tylko spacer 3 x 10 minut, micha jedzenia i 5 minut zabawy pilka. i
              dzieki temu mamy w polskich schroniskach kilkadziesiat tysiecy psow
              oraz wielką (na szczescie) rzeszę osob ktore codziennie, przez 365
              dni w roku zajmuja sie adopcjami psow zbyt klopotylich, juz nie
              chcianych, bo wyrosly za duze, bo leczenie kosztuje, bo juz mi sie
              nie chce, bo pojechalismy na wakacje, bo dziecko ma wymyslona
              alergie. zreszta sama o tym dobrze wiesz bo chyba tez masz z tym
              kontakt.

              ja osobiscie jestem bardzo ostrozna w doradzaniu psow co oczywiscie
              powoli zmienia sie w odradzanie psow : ) molosow a juz szczegolnie
              bordogow od dawna nie polecam. no chyba ze trafiam na kogos kto jest
              po prostu sensownym czlowiekiem: ) wtedy jak najbardziej. ale z
              calym bagazem uwag i informacji jak nielatwa jest to rasa.

              nie zaakceptowalam pona i bobtalia - po prostu nie wypowiedzialam
              sie na ich temat - nie znam sie akurat na psach tego rodzaju.
              niufek mi jakos umknal: ) w przypadku tego watku i jego autorki mimo
              wszytsko wydaje mi sie ze bezpieczniej bedzie jak pani zostanie przy
              psach malych.
              • demonsbaby Re: off topic - do blue 08.05.09, 10:37
                blue a możesz się pokusić o charakterystykę bordogów? Jak wygląda
                współpraca, jakie mają walory użytkowe?

                • blue.berry Re: off topic - do blue 08.05.09, 10:49
                  walory uzytkowe - swietny pies pilnujący, zarowno wlasciciela jak i
                  przestrzeni - nie tylko swojego domu ale miejsca w ktorym sie
                  aktualnie znajduje (domek na wakacjach, laka na pikniku itd).
                  oczywiscie w zadnym wypadku nie jest to pies do budy i calorocznego
                  przebywania na powietrzu.
                  charakter zrownowazony, w stosunku do obcego grozba wygladem i
                  sygnalem (np miekkie złapanie za reke), bez obszczekiwania. moj
                  bordog juz pare razy bardzo ładnie "pokazał" sie w stosunku do
                  napitej mlodziezy czy panów ktorzy zbyt ochoczo podeszli do mnie.

                  wspolpraca
                  jest to pies dla madrej i szanujacej zwierzeta osoby. z bordogiem
                  wspolpracuje sie genialnie. to pies ktory swietnie uczy sie
                  zaleznosci psio-ludzkich i bardzo umiejetnie znajduje sie w
                  przypisanym mu miejscu. jest piekielnie inteligentny, wprawdzie nie
                  nadaje sie do agillity i czesto poza podawaniem lapy nie nauczy sie
                  zadnych psich sztuczek. ale za to bedzie doskonale rozumial co sie
                  do niego mowi : )
                  ta rase nalezy prowadzic wylacznie pozytywnie - pozytywne
                  wzmacnianie polecen daje swietne rezultaty, kary zas nie przynosza
                  zadnego efektu. nalezy byc konsekwentym bo bordogi doskonale sie
                  orientuja na co sobie moga pozwolic. a ze b. czesto maja charakter
                  dominacyjny to jesli zostawi im sie furtke do zachowan wg wlasnego
                  widzimisie to napewno z niej skorzystaja :)

                  moj rudy, to jak okresla moja znajoma "najgrzeczniejszy najbardziej
                  na swiecie rozpuszczony pies" co pokazuje ze przy madrym
                  postepowaniu mozna sobie wychowac rozpieszczonego baszę
                  rozwalajacego sie na kanapach ktory jednoczesnie spelni kazde twoje
                  polecenie.

                  poniewaz moglaby pisac jeszcze bardzo dlugo to juz przestane
                  jesli masz jeszcze jakies konkretne pytania to oczywiscie odpowiem.

                  pozdrawiam
                  • demonsbaby Re: off topic - do blue 08.05.09, 11:21
                    to chętnie poproszę ;) Jak wygląda przygotowanie do IPO? Jak reaguje
                    na stado? No i czy ma (podobnie jak większość obronnych) "tendencję"
                    do zdominowania właściciela (innymi słowy - jakich błędów się nie
                    popełnia?)
                    Nie, żeby chciała zdradzić dobermany ;) ale akurat te "ślinaki" w
                    jakiś posób mnie hipnotyzują ;) mimo, że estetyką wyglądu
                    od "sarenek" odbiegają.
                    • blue.berry Re: off topic - do blue 08.05.09, 12:10
                      to bardzo proszę:
                      Jak wygląda przygotowanie do IPO?
                      nie znam żadnego bordoga ktory podchodził do IPO. oczywiscie bordogi
                      dają sobie rade na szkoleniu PT i osiagaja b. dobre wyniki. pierwszy
                      problem jaki widze to koniecznosc ukonczenia przed IPO PTT 1. w jego
                      zakres wchodzi węszenie dla psów - bordogi sa srednio zainteresowane
                      tego typu pracą, w wiekszosci przypadkow beda sie na ciebie patrzyly
                      jak na durnia z pytanie "ale po co mam to robic?". zreszta w sklad
                      IPO tez wchodzi chodzenie po sladzie i szukanie przedmiotow -
                      bordogi to nie jest rasa wogole predysponowana do tego typu działań.
                      podobnie jest z aportem - wiele psow tej rasy nie jest wogole
                      zainteresowana aportowaniem. nastepny problem to to ze bordogi sa
                      psami ktore nie przepadaja za zbyt duza aktywnoscia (przynajmniej
                      polowa z nich), do tego dochadza jeszcze dosc czeste problemy z
                      dysplazja. a szkolenia z psami to jednak jest spory wysilek, gdzie
                      pies duzo sie rusza, stoi, czesto siada i wstaje czy wrecz skacze
                      przez przeszkody - dla czesci bordogow jest to awykonalne.

                      znam jedna osobe ktora majac naprawde zdrowa i sprawna sunie bordoga
                      i wielkie zaciecie do szkolenia miala zakusy na IPO z sunia. zdaje
                      sie ze skonczylo sie nie przesjciem przez probu strzalu. sunia
                      ukonczyla jedynie PT.
                      tutaj jest krotki artukulik tej osoby (proponuje potraktowac z
                      lekkim przymruzeniem oka bo jest pisany na poczatku przygody tej
                      osoby zarowno z bordogami jak i szkoleniem)
                      www.molosy.pl/klubmolosa/modules.php?name=News&file=article&sid=122

                      Jak reaguje na stado?
                      nie ma reguł. bardzo wiele zalezy od wychowania i socjalizacji.
                      jesli bordog od malego ma kontakt z duza iloscia psow to bedzie psy
                      (koty i inne) akceptowal. moja znajoma (zajmujaca sie adopcjami i
                      dajaca dom tymczasowy) ma psie stado w ktorym ma 2 bordogi: samca i
                      suke - obydwoje swietnie przyjmuja wszelkie psy hotelowane u nich.
                      rowniez inne bordogi. ale sa tez takie bordogi (w tym rowniez suki)
                      ktore srednio akceptuja jakiekolwiek inne obce psy (poza psami
                      domowymi) wiec dolaczenie nowego psa moze byc nielada wyzwaniem.
                      moj bordog wraz sunia moich przyjaciol na wspolnych spacerach
                      blyskawicznie tworzy stado gotowe spusic łomot kazdemu napotkanemu
                      psu ktory o łomot by sie prosił.

                      No i czy ma (podobnie jak większość obronnych) "tendencję" do
                      zdominowania właściciela (innymi słowy - jakich błędów się nie
                      popełnia?)

                      jak najbardziej ma. wiele psow i suk z tej rasy to psy o mocnym,
                      dominujacym charakterze. do tego jeszcze potrafia to robic w bardzo
                      cwany sposob : ) to czego nalezy sie trzymac to spokoj, cierpliowsc
                      i konsekwencja. to w zupelnosci przy normalnym prowadzeniu psa
                      wystarczy. ukaranie bordoga jest b. łatwe - wsytarczy go odseparowac
                      od czlowieka (czyli wyprowadzic do drugiego pokoju). jesli od samego
                      poczatku pracy z psem sygnalizujesz nagannosc pewnych zachowan to
                      pies blyskawicznie bedzie to lapał. jak napisalam wczesniej - ja mam
                      w domu maxymalnie rozpieszczonego psa w typie dominant / paranoik /
                      histeryk i nie mialam w sumie wiekszych problemow aby wychowac go na
                      psa swietnie wspolpracujacego, wykonujacego polecenia, takiego
                      ktorego mozna wszedzie zabrac.

                      u bordogow na rowni ze szkoleniem bardzo wazna, a moze nawet
                      wazniejsza jest odpowiednia socjalizacja i duza ilosc bodzcow ze
                      swiata. te psy odseparowane od ludzi i swiata bardzo latwo staja sie
                      wycofane i zamkieta a co za tym idzie agresywne i nieufne. na
                      szczescie sa to zachowania odwracalne.
                      • demonsbaby Re: off topic - do blue 08.05.09, 13:46
                        o dzięki za tak ciekawe streszczenie ;) jesli nie zabawy z
                        tropieniem i aktywnymi szlaeństwami to w co się "bawić" z
                        takim "wielgachnym pikusiem" ;) Jest coś - co jest specyficznego
                        szczególnie dla tych psów?
                        Zaskoczyłaś mnie separacją, nie sądziłam, że należą aż do tak
                        wrażliwych psów ...
                      • demonsbaby Re: off topic - do blue 08.05.09, 14:03
                        i jak już był poruszany wątek dzieci, też sie zapytam ;)
                        Generalnie też przez innnych jestem postrzegana jako "matka z
                        szajbą / nieodpowiedzialna" bo przewija się stereotyp ...
                        czyli "głupi i wściekły" dobek plus małe dziecko.
                        Oczywiście, że dobek był oswajany z tematem dziecka (czyli zaszła
                        kolejność 1-szy w domu pies, pózniej przyszło dziecko) - z punktu
                        widzenia wychowania zdaje się łatwiejsza mieszanka niż małe dziecko
                        i młody pies (aczkolwiek nie generalizuję, bywa różnie).
                        Faktem jest, że prostuję się jak struna kiedy moj 3latek biegnie w
                        kierunku "dużego" psa, bo dla niego to norma w domu. Mimo, że mam
                        świadomość tego, że ludzie przecież (zaznaczam odpowiedzialni)
                        trzymają i TTB z dziećmi i nic złego się nie dzieje - to osobiście
                        na widok asta czy innego "mięśniaka" wokół mojego dziecka robi mi
                        się gorąco, na równi to dotyczy innych psów. No i oczywiste jest, że
                        co innego kiedy pies jest w domu od szczeniaka, a co innego obcy
                        pies.
                        Tak czy inaczej, zawsze mi się przewija kwestia: dobermanów,
                        sznaucerów i dogów niemieckich (jakby nie patrzeć, gdzieś ta wspólna
                        estetyka wyglądu pod kątem smukłości sylwetki się przewija) ... więc
                        oko zawsze skupiam na tych psach. A do wyjątków ;) nalezy
                        właśnie "twój bordog" - i wynika to z chęci podejścia i ucałowania
                        takiego yska (oczywiście mam na uwadze, że ta "misiowatość" jest
                        złudna).
                        • semi-dolce Re: off topic - do blue 08.05.09, 15:05
                          > Generalnie też przez innnych jestem postrzegana jako "matka z
                          > szajbą / nieodpowiedzialna" bo przewija się stereotyp ...
                          > czyli "głupi i wściekły" dobek plus małe dziecko.

                          Mówisz? Ciekawe jak myślą o mnie - 6 dożątek i niemowlę :)
                          • demonsbaby hehehe 08.05.09, 17:56
                            pewnie w termiach psychologicznych, czy jak tam, ;) to FIKSACJA ;)
                            Musicie fajnie wyglądać na rodzinnych spacerach. Wózek i 6 suk.

                            Moim marzeniem było mieć 2 psy, ale nie ma szans na to w bloku (swego czasu
                            marzyło mi się doberman i mały gladiator) ... ale sąsiedzi = eksmisja. Jedno
                            hałaśliwe bo małe - drugie stróżujące i drzeć japę musi.

                            Choć po tych doświadczeniach z małym dzieckiem i dorosłym psem (dorosłym =
                            staruszkiem), obawiam się, że ... za jakiś czas nie podołam małe dziecko + młody
                            doberman bo SFIKSUJE.
                        • blue.berry off topic o bordogach 08.05.09, 15:42
                          w co się "bawić"?
                          smieszne, bo w sumie nigdy nie miałam z tym problemu ale jak trzeba
                          sie ogarnac i napisac to glowa pusta. u mnie stytuacja byla o tyle
                          specyficzna ze moj pies do 3 roku zycia mial duzo problemow
                          zdrowotnych (dysplazja, rekonstrukcja wiazadel i in.) i bardzo
                          czesto byly dni ze prawie wogole nie mogl chodzic. wiec
                          przetrenowalismy cala mase zabaw na leząco - silowanie sie,
                          przepychanie, wszelkiego rodzaju kosci do gryzienia, duzo gumowych
                          zabawek, nauka nazw zabawek. nauka odkrecania pustych butelek po
                          coli :) bordogi bardzo lubia zgryzac wszelkiego rodzaju gałezie.
                          lubia tez spacery (byle nie za szybkie), moj rudy uwielbia spacery
                          po lesie. no i w lecie glowna atrakcja bylo plywanie w jeziorze.
                          sunia moich przyjaciol ma cała mase roznej wielkosci pluszowych
                          zabawek ktorymi bawi sie sama, nie potrzebujac do tego czlowieka :)

                          wlasciwie wieksza czesc molosow to psy ktore nie sa super aktywne,
                          nie chodza na dlugie spacery, nie tropia itp. ale to nie znaczy ze
                          nie ma co z nimi robic :) mozna np przewalac sie radosnie po
                          kanapie : )

                          co do dzieci - to zasady jak przy kazdym innym psie - wszytsko
                          zalezy od wychowania i obecnosci dzieci w zyciu psa. ogolnie bordog
                          jest pesm spokojnym i predzej sie wycofa spod małych raczek niz
                          warknie. przy madrych wlascicielach jest swietnym przyjacielem
                          dzieci. w przypadku adopcji doroslych bordogow w sumie chyba nigdy
                          nie mielsimy klopotow na linii pies-dziecko (poza jednym przypadkiem
                          ale to byl pies ogolnie bardzo skrzywdzony przez zycie) a i to udalo
                          sie naprostowac. choc np moj rudy dzieci nie lubi i jak moze to
                          unika (tak do wysokosci metra: ). oczywiscie bardzo solidnie zostal
                          przeszkolony w temacie dzieciecym i pod moja kontrola kazde dziecko
                          moze go poglaskac.

                          no coz, chyba nie pozostaje mi nic innego jak zaprosic Cie tutaj:
                          www.ddb.fora.pl/
                          szczegolnie do działu Album gdzie bedziesz mogla sobie poogladac
                          cała mase tych cudnych rudzielcow.
              • semi-dolce Re: off topic - do semi :) 08.05.09, 11:17
                Ty masz rację, ale wiesz co mi przyszło do głowy? Że jak sobie autorka kupi
                takiego małego psa, to go własnie zlekcewazy (bo mały czyli niegroźny, więc
                wychowa się sam i wybiega w dużym pokoju) a potem pies zacznie sprawiać problemy
                i nie będzie go juz chciała. A do wychowania dużego, chociazby z racji budzonego
                wielkościa respektu, bardziej się przyłoży, więc ryzyko błędów i zaniedbań
                mniejsze. No nie wiem, może jakoś pokrętnie myślę. No i takie pierwsze
                skojarzenia moje: "pies rodzinny" - wielkie i kudłate, a przynajmniej wielkie ;)

                O bordogach moja wiedza jest niewielka, to fakt. Nigdy mnie nie zafascynowały,
                tzn nigdy nie miały okazji po prostu - osobiście żadnego nie znam. Znam swoje
                dogi i wiem, że to dla Edith odpada. Bo to nie są takie piękne dostojne psy jak
                na filmach. W kazdym razie same z siebie nie są, trzeba się nad tym mocno
                napracować. Ale wiesz sama kiedys też byłam zielona i kupiłam sobie pieska, bo
                widziałam w telewizji. Doga kupiłam. Nie wiedziałam nic zupełnie o psach i
                ciesze się, że to był właśnie dog a nie choćby york, bo york przy takiej ilosci
                błędów wychowawczych jakie popełniłam stałby sie potworem mordercą (a
                przynajmniej postrachem łydek całego osiedla), dogowi za bardzo nie zaszkodziło.
                O tym mówię, że molosy sa takie psychicznie miękkie, tzn nie wszystkie, ale te
                nie "bojowe", i łatwo popełnione błędy naprawić.

                A co do wózka i yorków (btw 5 kilowy york to monstrum, wiekszość ogranicza się
                do 3 kilo ;)) - moja mama posiada 2 yorki i nie umie wyjść na spacer z nimi i
                moim synem w wózku na raz. Ja wychodze na raz z wózkiem i 2-3 dogami na smyczy ;)

                No i jeszcze jedna rzecz - być może dla małego dziecka bezpieczniejszy jest mały
                pies. Ale małe dziecko jest bezpieczniejsze dla dużego psa zdecydowanie.

                Poza tym nie mówię Edith "kup". Mówię "rozważ, pomyśl" bo mam wrażenie, że chce
                ona psa ale zupełnie nie wie jakiego i wybiera po jakichś zobaczonych na pudelku
                czy innym zdjęciach. A przeciez nie o to w psie chodzi - niech ogląda, czyta -
                to jej na pewno nie zaszkodzi.
                • edith31 Re: off topic - do semi :) 08.05.09, 17:16
                  > Ty masz rację, ale wiesz co mi przyszło do głowy? Że jak sobie
                  autorka kupi
                  > takiego małego psa, to go własnie zlekcewazy (bo mały czyli
                  niegroźny, więc
                  > wychowa się sam i wybiega w dużym pokoju) a potem pies zacznie
                  sprawiać problem
                  > y
                  > i nie będzie go juz chciała. A do wychowania dużego, chociazby z
                  racji budzoneg
                  > o
                  > wielkościa respektu, bardziej się przyłoży, więc ryzyko błędów i
                  zaniedbań
                  > mniejsze.


                  To jest nie do wiary jak Wy "wszystko" wiecie z góry ,moze lepiej
                  sie zająć wrozeniem i przewidywaniem przyszlosci a nie psami ;)
                  • demonsbaby widzisz semi ;) 08.05.09, 18:07
                    edith31 napisała:

                    > > Ty masz rację, ale wiesz co mi przyszło do głowy? Że jak sobie
                    > autorka kupi
                    > > takiego małego psa, to go własnie zlekcewazy (bo mały czyli
                    > niegroźny, więc
                    > > wychowa się sam i wybiega w dużym pokoju) a potem pies zacznie
                    > sprawiać problem
                    > > y
                    > > i nie będzie go juz chciała. A do wychowania dużego, chociazby z
                    > racji budzoneg
                    > > o
                    > > wielkościa respektu, bardziej się przyłoży, więc ryzyko błędów i
                    > zaniedbań
                    > > mniejsze.
                    >
                    >
                    > To jest nie do wiary jak Wy "wszystko" wiecie z góry ,moze lepiej
                    > sie zająć wrozeniem i przewidywaniem przyszlosci a nie psami ;)

                    chciałaś się wykazać postawą dojrzałego hodowcy, wyjaśnić podstawowe "za" i
                    "przeciw" posiadania psa, umiejętny dobór rasy - a sama zoatałaś potraktowana
                    jak idiotka.
                    Dlaczego większość rozmówców od razu zakończyła debatę i "wyjaśnianie"? Zapewne
                    nie raz zderzyli się z podobnym ciemnogrodem ;)
      • edith31 Re: co to za rasa? 07.05.09, 15:32
        To chyba duze psy te owczarki nizinne?? a u mnie duzy odpada ze
        wzgledu na warunki lokalowe.
        Dziekuej za wypowiedzi jakiegos szczeniaka zakupimy , jak bedzie z
        nami to dam znac jaka rasa pozdrawiam
        • suche Re: co to za rasa? 07.05.09, 18:21
          PON-y nie są duże, raczej średniej wielkości, tak do kolana.

          Z towarzyszących piesków możesz rozważyć też papillon'a. Nieduże, ładne i
          inteligentne. Obawiałbym się tylko czy nie za delikatne dla dwulatka.
        • semi-dolce Re: co to za rasa? 07.05.09, 18:39
          Pon nie jest duży, jakieś 50 cm w kłebie, 20 kilo wagi.
          • edith31 Re: co to za rasa? 08.05.09, 00:24
            Dziekuje za wszytko rady, jutr jade obejrzec maltanczyka i zobaczymy
            co wyjdzie. pozdarwiam
    • semi-dolce Droga Edith 08.05.09, 18:15
      Naprawdę bardzo długo, chciałam wierzyć, że jestes tylko nie majaca o psach
      pojęcia zagubioną duszyczką i że, wbrew pozorom, jednak myslisz.

      Cóż - myliłam się.

      Daj sobie spokój z psem. Nie zasługujesz na niego.

      Kup sobie świnkę morską. Może być bez rodowodu.

      EOT
      • edith31 Re: Droga Edith 08.05.09, 23:32
        Powiem jedno , to forum to Jerry Springer Show, Wy tu tylko
        obrazacie ludzi zaluje ze tu trafilam, ja nie zasluguje na psa?? A
        Wy Waszym postepowaniem(oczywiscie nie wszyscy ) pokazujecie jacy
        jestescie rozkapryszeni (tylko piesek z rodowodem bo inne to są juz
        be) i Wy zaslugujecie na psa niby mowiac takie rzeczy,wspolczuje
        zwierzatkom przez Was chowanym, ja od lat chodowalam koty i
        chomiczki i wiem co znaczy obowiazek przy ziwerzeciu , umiecie tylko
        pouczac, obrazac, obrzucac obelgami ,co z Was za chodowcy?? Ja sie
        tylko pytalam , zadawalam pytania czy to przestepstwo ?????
        Chcialabym sie dobrze przygotowac do posiadania psa, czy to zle? A
        psa bez rodowodu ma milion osob kotre przewinely sie przez moje
        zycie, tylko moi rodzice maja pieska z rodowodem a reszta moich
        znajomych bez, bo prawda taka jest ze kundelki sa najkochansze(sama
        mialam jako dziecko) i najwierniejsze. pozdrawiam zyczliwych i nie
        oceniajacych po pozorach Edith
        • rianka Re: Droga Edith 09.05.09, 00:09
          edith31 napisała:

          > A
          > psa bez rodowodu ma milion osob kotre przewinely sie przez moje
          > zycie, tylko moi rodzice maja pieska z rodowodem a reszta moich
          > znajomych bez, bo prawda taka jest ze kundelki sa najkochansze
          (sama
          > mialam jako dziecko) i najwierniejsze.

          Jak grochem o ścianę... Żadne racjonalne argumenty do Ciebie nie
          przemawiają :( Naprawdę nie widzisz związku między płaceniem za psa
          bez rodowodu a bezdomnością zwierząt? To przejdź się po schroniskach
          i zobacz ile jest psów rasowych a ile "rasowych bez rodowodu".
          Poważnie chcesz brać w tym udział? Bo Twoi znajomi mają to Ty też
          możesz? A gdyby okazało się, że większość z nich nie myje zębów też
          byś ich naśladowała?
        • mmk9 Re: Droga Edith 09.05.09, 09:53
          kundelki sa najkochansze(sama
          mialam jako dziecko - no wiec w czym problem ? Może więc najlepiej
          wziąć kundelka ze schroniska, urodzonego przynajmniej z doboru
          naturalnego a nie z np dobranej "po sąsiedzku" pary psów
          rodowodowych wykluczonych z hodowli z powodu poważnych wad np
          charakteru, ktore to wady potomstwo przejmuje w stopniu
          zwielokrotnionym ?
    • demonsbaby Poza wszelką wątpliwością 08.05.09, 19:01
      posiadanie psa to PRZYWILEJ... stąd, jeśli nie umiesz pozbyć się pieniędzy w
      ratach albo odłożyć sobie przez kilka miesięcy 1000-4000zł na psa ... to lepiej
      ratuj psiaka ze schronu i inwestuj w niego.
    • tlenek_cynku Czas spojrzeć prawdzie w oczy... 08.05.09, 21:33
      Edith31 to TROLL
      • edith31 Re: Czas spojrzeć prawdzie w oczy... 09.05.09, 01:22
        > Edith31 to TROLL

        No mowilam Jerry Springer show.
        • minniemouse Re: Czas spojrzeć prawdzie w oczy... 09.05.09, 04:20
          """Powiem jedno , to forum to Jerry Springer Show, Wy tu
          tylko
          obrazacie ludzi zaluje ze tu trafilam, ja nie zasluguje na psa??
          """
          • minniemouse Re: Czas spojrzeć prawdzie w oczy... 09.05.09, 04:25

            (wklejam jeszcze raz bo pomimo ze odpisywalam bezposrednio pod
            postem d-b to wskoczylo byle gdzie)


            """nie wiem czemu ci takich głupot nagadał. Równie dobrze mógł
            powiedzieć, że zabije ci dziecko amstaff na wejściu."""

            nie nagadal glupot tylko ma swieta racje,
            border collie i owczarki australijskie komunikuja sie m.inn.
            za pomoca 'szczypania' ktore potrafi zostawic potezne siniaki
            i bolec jak kopniak.
            i rzeczywiscie maja tendencje do zaganiania.

            Minnie
            • demonsbaby Re: Czas spojrzeć prawdzie w oczy... 09.05.09, 08:12
              minniemouse napisała:

              >
              > (wklejam jeszcze raz bo pomimo ze odpisywalam bezposrednio pod
              > postem d-b to wskoczylo byle gdzie)

              >
              > """nie wiem czemu ci takich głupot nagadał. Równie dobrze mógł
              > powiedzieć, że zabije ci dziecko amstaff na wejściu."""
              >
              > nie nagadal glupot tylko ma swieta racje,
              > border collie i owczarki australijskie komunikuja sie m.inn.
              > za pomoca 'szczypania' ktore potrafi zostawic potezne siniaki
              > i bolec jak kopniak.
              > i rzeczywiscie maja tendencje do zaganiania.
              >
              > Minnie
              >

              Wybacz potencjalne możliwości to potencjalne możliwości. Umiejętne prowadzenie
              to umiejętne prowadzenie. Rzucanie hasłami nie nadaje się to powielanie
              stereotypów, powstałych na bazie błędów postępowania z psem.
            • suche minniemouse 10.05.09, 17:07
              Hej!
              Z jakiej hodowli masz australijczyki( może sama hodujesz)? Bywasz na ofsikowym
              forum?
              • minniemouse Re: minniemouse 11.05.09, 09:44
                ""Wiesz, ze wiekszosc tych -poos pochodzi z puppy
                mills?""

                niestety, wiele jest takich nieszczesnikow nie tylko multipoo
                winne temu sa ustawy a raczej ich brak i niemozliwosc egzekwowania
                kar. coz, "to sa tylko zwierzeta".
                zwykle jak wlasciciel z ogloszenia zgadza sie wpuscic cie do
                mieszkania i pokazac gdzie i jak trzyma psy to jaka taka gwarancja
                ze to nie puppy mill jest. nie jest to zbyt wielkie cos ale zawsze
                lepsze niz nic.

                owczarki - ja nie hoduje psow, ani nie hodowalam
                jeden pies kupiony z ogloszenia, miejsce obejrzane, psy tez
                wygladalo dobrze to wzielismy bo szczeniakow owczarkow
                australijskich tutaj w schroniskach nie ma. nie bylo w kazdym razie
                wtedy kiedy ja szukalam.

                a drugi za darmo od znajomych ktorym suka oszczenila
                sie "przypadkowo". nie nie bywam.

                Minnie
                • suche Re: minniemouse 11.05.09, 10:13
                  Ja się pytałam skąd masz te owczarki z czystej ciekawości, bo sama się
                  interesuje tą rasą ( ba nawet mam już szczeniaka zamówionego), a to nadal rzadka
                  rasa w Polsce i mało kto je ma.
                  Nie podejrzewałam Cię o wspomaganie pseudohodwli czy coś w tym stylu :D
                  Co więcej pomyślałam, że może znam Cię z forum :)

                  P.S. Jakbyś miała ochotę to serdecznie zapraszam: aussie.phorum.pl/
                  • minniemouse Re: minniemouse 12.05.09, 00:48
                    """Nie podejrzewałam Cię o wspomaganie pseudohodwli czy coś w tym
                    stylu"""

                    ja nie jestm w PL, jak pisalam pierwszy, suczka - za darmo bo nikt
                    nie chcial. z wpadki, nie pseudohodowli, suka zostala potem zaraz
                    wykastrowana. ale cos trzeba bylo ze szczeniakami zrobic.

                    drugi z ogloszenia bo mialam wtedy male dziecko ktore uparlo sie
                    ze chce szczeniaka, ja zamierzalam wziac juz co najmniej dwuletniego
                    psa z przytulku, dla siebie i dla suki do towarzystwa, z Australian
                    Shepherd Rescue Page tam okazalo sie ze to ze Stanow
                    a my jestesmy w Kanadzie. miewaja szczenieta.
                    wtedy akurat najblizej byl pies z Californii to uznali ze tranport
                    bylby za duzym stresem dla psa wiec mi go nie wysla.
                    na rasowego nas nie bylo stac i tak pozostalo ogloszenie.
                    z ogloszenia mniejszym zlem bylo wybrac psa z przychowku ktory mozna
                    byko obejrzec, czyli obejrzec jak wyglada chalupa, ogrod, rodzice,
                    wlasiciel i w ogole. obydwa moje psy sa wysterylizowane.

                    na pewno jesli kiedykolwiek jeszcze bede miala psa to tylko z
                    przytulku albo jakiegos ktory szuka domu ew od sprawdzonego breedera.

                    Minnie
                    • minniemouse Re: minniemouse 12.05.09, 00:58
                      """szukaj kogos kto oferuje jedynie jeden miot i wczesniej innych
                      psow nie sprzedawal,
                      - wybierz takie miejsce gdzie możesz pojechac i sprawdzic w jakich
                      warunkach zyje suka i szczeniaki, jak ich właściciel się nimi
                      opiekuje, co ma na ich temat do powiedzenia i jakie ma porady i czy
                      zalezy mu aby psy poszly w dobre rece.""


                      zwykle dobrym dowodem na to ze miejsce nie zostalo wypozyczone
                      do pokazywania sa slady jakie zwykle psy robia tam gdzie mieszkaja -
                      rozne obdrapania, obgryzienia, wszedzie klaki, plamy itp itd.

                      Minnie
          • majenkir Re: 09.05.09, 14:21
            Z calym szacunkiem, Minnie, toz to kundel jest! Po prosru mutt,
            mix, nie zadna "nowa rasa" czy inna "hybryda". Jak sie chce miec
            jakies -poo to sie do schroniska idzie ;).
            • minniemouse Re: 09.05.09, 23:24
              """Wybacz potencjalne możliwości to potencjalne możliwości.
              Umiejętne prowadzenie
              to umiejętne prowadzenie."""


              tylko, ze to nie sa zadne 'potencjalne mozliwsci' - te rasy maja
              bardzo silny instynkt zaganiania, i musisz zrozumiec ze
              podszczypywanie to u tych psow jest forma KOMUNIKACJI.
              KAZDY to ma,
              i moga uszczypnac jak np. chca chca zwrocic twoja uwage albo w
              zabawie.
              chyba malo wiesz o tych rasach - ja mam owczarki autralijskie ktore
              sa bardzo podobne do border collie
              (nie myl z collie - Lassie) wiec mozesz mi wierzyc ze wiem co mowie.
              to nie jest pies dla kogos kto nie ma pojecia o psach. popieram weta
              100%.

              poza tym, jaka masz gwarancje ze trafisz na psa ktorego da
              sie "ulozyc"?
              a jak sie nie da i bedzie 2 letnie dziecko szczypal robiac mu
              siniaki wielkosci piesci? bierzesz za to odpowiedzialnosc?

              ""Z calym szacunkiem, Minnie, toz to kundel jest!""

              ale za to jaki!! sama Simpson go ma! ;)
              i w jakich slicznych kolorach sa - od jasnych do ciemno
              czekoladowych.

              klaki prawie im nie wypadaja wiec nadaja sie swietnie dla alergikow
              i sa bardzo miekkie, nie smierdza,
              futro latwo wyczesac, lubia dzieci, nie sa szczegolnie halasliwe, sa
              zdrowe, nadaja sie do apartamentu -
              w ogole super psy dla rodzin z dziecmi i leniow.

              fakt ze nie zostaly uznane za rase sama w sobie tylko mix - ale to
              nie sa pieski ze "schroniska", o nie,
              maja swoja jakby "linie" i nazwe- dokladnie "maltapoo".
              szczeniaki nie sa bynajmniej tanie przynajmniej nie tu (PLn Am)

              www.dogbreedinfo.com/maltipoo.htm
              www.tinytracks.net/Maltipoo-breed.htm
              FOTKI

              www.dogbreedinfo.com/images16/MaltipooBurrOaksDoodRanch4.JPG
              oneluckylady.files.wordpress.com/2008/12/maltipoo.jpg
              www.maltesemaniac.com/images/maltipoo-dog-georgie-47006.jpg
              www.pets-classifieds.co.uk/image/63003.jpg
              Minnie
              • minniemouse Re: 10.05.09, 00:09
                to zdaje sie jednak jest hybryda:

                """ it can be registered with the American Canine Hybrid Club as
                Malt-a-Poo."""

                www.puppyfind.com/breed/?breed_id=165&back=%2Fbrowse%2F%3Fstr%3Dm%26page%3D1

                Minnie
                • majenkir Re: 10.05.09, 03:23
                  American Canine Hybrid Club :P.... mhhhm......O.K.
                  Ja jednak zostaje przy standardach FCI i AKC ;).

                  P.S. Pamietacie, byl taki zwiazek w PL, nazwy nie pomne, zrzeszali
                  sie tam wyrzuceni ze ZKwP za rozne machloje, tudziez hodowcy
                  pieskow "w typie" :)). Czy to jeszcze funkcjonuje?
                  • minniemouse Re: 10.05.09, 08:14
                    przyznam sie Majenkir ze ja sie za bardzo na przepisach AKC CKC FCI
                    i wszelkie inne takie 'clubs' sie nie znam
                    ale o ile wiem to ACK nie rejestruje krzyzowek / hybdryd typu
                    Maltese i Poodle bo Maltapoo to w dalszymm ciagu krzyzowka dwoch ras
                    ale poniewaz jest to, ze tak powiem, od lat konsekwentna krzyzowka
                    na rynku to sobie nazwali hybryda
                    i jesli jest organizacja ktora ma jakies przepisy regulujace co moze
                    byc hybryda a co nie to moze ten rozkoszny maltipuczek faktycznie
                    sobie jest ?
                    hybdryda to w koncu nic innego jak wlasnie krzyzowka

                    mnie to nie robi najmniejszej roznicy - ja lubie kundle :)
                    wiele razy spotkalam kundle tak sliczne ze przeskoczyly niejednego
                    rasowca- championa!...



                    Minnie
                    • majenkir Re: 10.05.09, 13:15
                      minniemouse napisała:
                      > ale o ile wiem to ACK nie rejestruje krzyzowek / hybdryd

                      Tego by jeszcze brakowalo!


                      > ale poniewaz jest to, ze tak powiem, od lat konsekwentna
                      krzyzowka na rynku to sobie nazwali hybryda

                      Czyli kazdy moze dowolnie krzyzowac rasy, nazywac
                      szczeniaki 'hybrydami' i w swojej bezczelnosci sprzedawac je za
                      grube pieniadze? Wiesz, ze wiekszosc tych -poos pochodzi z puppy
                      mills?
                  • rianka Re: 10.05.09, 11:17
                    majenkir napisała:

                    > P.S. Pamietacie, byl taki zwiazek w PL, nazwy nie pomne, zrzeszali
                    > sie tam wyrzuceni ze ZKwP za rozne machloje, tudziez hodowcy
                    > pieskow "w typie" :)). Czy to jeszcze funkcjonuje?

                    Czy chodzi o Polski Klub Psa Rasowego?
                    www.pkpr.pl/
                    • majenkir Re: 10.05.09, 13:05
                      rianka napisała:
                      > Czy chodzi o Polski Klub Psa Rasowego?

                      Oo, ten ten wlasnie :).
    • blue.berry proceder rozmnazania "psow rasowych bez rodowodu" 11.05.09, 10:46
      Autor: edith31 08.05.09, 17:13
      > kupujac psa w typie rasy w wiekszosci przypadkow przykladasz reke
      do procederu handlowania i rozmnazania psow okupionego cierpieniem
      zwierzat.
      ”Jak mi dolozysz do maltanczyka rodowdowego to chetnie nie bede sie
      do tego przyczyniac. „

      Utrzymanie małego psa to 50-100 pln miesięcznie. Odkładając te 100
      pln co meisiac po 10 będziesz maila 1000 pln, dokładając te 900
      które już masz będziesz sobie mogla kupic psa od dobrego hodowcy.

      Kupując psy na allegro, „rasowe z rodowodem”, a już szczególnie od
      ludzi, którzy sprzedają lub sprzedawali wiecej psow / miotów/ ras
      wspierasz okrutny proceder rozmnazania psów w bardzo złych
      warunkach. placisz za to że suki często trzymane sa w malutkich
      klatkach lub betonowych kojcach, nigdy nie wychodza na spacer, gdy
      nie mgoa już rodzic wyrzucane sa do lasu lub oddawane do schroniska.
      Szczekani sa sprzedawane w wieku 5-6 tygodni (a ich wiek często jest
      zawyżany) ani suki a ni szczenięta nie sa odrobaczane i szczepione )
      bo po co robic koszty).
      Na uzytek kupujacych którzy chca zaoszczędzić, wymyślana jest cala
      masa historyjek „sunia rasowa, ale nie mielismy czasu aby jeździć po
      wystawach”. „psieki rasowe ale nie wyrabiałem metryki bo to pani
      szanowna koszty a po co pami ma przepłacać”, „piesek siódmy z miotu
      wiec nie ma metryki”, „a bo Fifi chciala zostac mamą”. W celu
      zrobienia zdjęć do oferty psy sa wyciągane z brudu i syfu, kapane,
      przychodzi 10 letnia corka sasiada i robione sa fotki na kanapie w
      salonie. Po którym suka i szczeniaki wracaja do chlewu.
      To nie sa historie wyssane z palca. to dzieje się tu teraz.
      Codziennie. Za Twoje pieniadze edith i ludzi podobnie myślących do
      ciebie. Wiem, ze masz prawo o tym nie wiedziec, ale nie masz prawa
      odwracac oczu kiedy jestes o tym informowana. Czytaj i oglądaj – jaa
      pozniej podejmiesz decyzje – to już Twoja sprawa i twojego sumienia.

      Opis interwencji w pseudohodowlach przeprowadzonych przez Fundacje
      EMIR
      fundacja-emir.org/aktualnosci/SCHRONISKA/stopdzikimhodowlom.htm

      likwidacja pseudohodowli pod poznaniem
      agata-air.wrzuta.pl/film/793nS29Injz/film_poznan
      sprawa pseudohodowli w Halinowie
      www.tvnwarszawa.pl/28415,1581435,0,1,z_nielegalnej_hodowli_w_halinowie_zniknely_psy,wiadomosc.html

      www.strazdlazwierzat.com.pl/index.php?pliki=interwencje
      temat 14 na stronie „FABRYKA PSÓW”

      a tutaj przypadek jakich wiele – sunia bullterierka – wykupiona z
      pseudo” „Pogryziona, w ranach i bliznach, ze zdartymi
      (najprawdopodobniej betonem) łapkami, nie przestraszona, a
      przerażona otaczającym ją światem i...własnym cieniem.”
      www.fundacja-ast.pl/content/view/673/65/
      nie pierwsza… i nie ostatnia…

      to jest rzeczywistość allegro czy alegratki
      prawdziwa rzeczywistość takich aukcji jak chociazby ta:
      www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=6403473

      jeśli po zastanowieniu się nad tematem nadal będziesz chciala kupic
      sobie taniego pieska bez metryki na giełdzie internetowej to:
      - szukaj kogos kto oferuje jedynie jeden miot i wczesniej innych
      psow nie sprzedawal,
      - wybierz takie miejsce gdzie możesz pojechac i sprawdzic w jakich
      warunkach zyje suka i szczeniaki, jak ich właściciel się nimi
      opiekuje, co ma na ich temat do powiedzenia i jakie ma porady i czy
      zalezy mu aby psy poszly w dobre rece.
      - Nie kupuj szczeniaka z dowozem („szanowna pani, umowmy się na
      parginku, przed makdonaldem, na tarsie A8) – to najczęściej sa
      wlasnie pieski z takich rozmnazalni.
      - piesek powinien mieć przynajmniej 8 tygodni
      - powinien miec książeczkę zdrowia z 2 odrobaczeniami i pierwszym
      szczepieniem – w książeczce powinny być wklejone nalepki preparatow
      oraz pieczatka i podpis weterynarza.

      Nie wiem co jeszcze wiecej mogę Ci pokazac czy napisac żebyś
      zrozumiala ze kupno psa to nie tylko wybor rasy, wiedza o psach czy
      umiejętność ich wychowania. To również madry wybor osoby od której
      tego psa kupujesz, nie tylko w tym celu aby piesek rzeczywiscie był
      rasowy, ale również aby był zdrowy, aby mieć możliwość kontaktu i
      uzyskania porady, i na sam koniec – aby nie gratyfikowac pieniężnie
      ludzi którzy zarabiają na cierpieniu zwierząt.

      • semi-dolce Re: proceder rozmnazania "psow rasowych bez rodow 11.05.09, 12:01
        Dodam tylko, że:
        > Na uzytek kupujacych którzy chca zaoszczędzić, wymyślana jest cala
        > masa historyjek „sunia rasowa, ale nie mielismy czasu aby jeździć po
        > wystawach”

        Aby suka miała uprawnienia hodowlane musi dostać 3 oceny bardzo dobre z 3
        wystaw. Ocena bardzo dobra to pestka. 3 wystawy też, gdzie by się nie mieszkało
        da się je zrobic w pół roku nie jeżdżąc dalej niż 100 km od domu - wystaw w
        całej Polsce jest masa. Udział w wystawie kosztuje 60-100 złotych. I pieniędzy i
        czasu potrzeba mniej, niż na odchowanie miotu.


        „psieki rasowe ale nie wyrabiałem metryki bo to pani
        > szanowna koszty a po co pami ma przepłacać”

        Wyrobienie metryki rasowemu szczenięciu kosztuje 22 złote.


        „piesek siódmy z miotu
        >
        > wiec nie ma metryki”

        Od 1990 albo 1995 roku, nie pamiętam, wszystkie szczenięta z miotu dostaja
        metrykę, czyli maja prawo do rodowodu. Wszystkie co do sztuki, nawet jesli jest
        ich 17 czy 25.
    • wandou Re: co to za rasa? 08.11.09, 12:32
      bichon frise - "notoryczny sikacz domowy"
      • majenkir Watek zmartwychwstal ;) n/t 08.11.09, 14:18

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka