Dodaj do ulubionych

muszę uśpić chorego psa :(

14.08.09, 08:54
i odkładam decyzję z dnia na dzień... jest coraz gorzej, cukrzyca wyniszczyła
organizm, pies nie widzi, sika w domu, pije po 5 misek wody dziennie, od
wczoraj wymiotuje, ledwo na nogach stoi ale stoi... do misek trafia jak pukamy
w nie i słyszy gdzie są...
Wet twierdzi że niema sensu zwiększać już dawki insuliny bo lepiej już nie
będzie i niema co ukrywać...
pies nadaje się tylko do uśpienia ale niestety decyzja żeby zawieźć chodzącego
psa jest trudna, byłoby nam łatwiej gdyby położyła się i nie mogła wstać ale
czy taki dzień kiedyś nadejdzie? jestem zmęczona ciągłym sprzątaniem po niej w
domu, nie mogę patrzeć jak się "zatacza" po domu a nie mogę też jechać i oddać
jej do uśpienia bo ciągle myślę że może jutro będzie lepiej (wiem że nie
będzie i że się łudzę) z drugiej strony czy zasłużyła na to żeby umierać w
cierpieniu? czy mam czekać aż zacznie pewnego dnia wyć z bólu? teraz wydaje mi
się że byłoby nam łatwiej jakoś lepiej by to do nas dotarło: boli ją, jest
chora -trzeba uśpić, teraz jest dużo trudniej, myślałam nawet żeby odstawić
insulinę i mam nadzieję że pies by po prostu zapadł w śpiączkę, ale z drugiej
strony to też takie świadome uśmiercanie :(

wiem też ze decyzja byłaby troszkę mniej bolesna gdyby tego psa mógł zastąpić
inny ale niestety to będzie nas ostatni pies, może kiedyś jeszcze jakiegoś
kupimy ale teraz na pewno nie.

wiem że nic nie pomożecie i decyzja należy do nas ale chociaż napisałam co mi
leży na sercu i może będzie mi lżej teraz.
Obserwuj wątek
    • claratrueba Re: muszę uśpić chorego psa :( 14.08.09, 11:07
      Serdecznie Ci współczuję, to chyba najgorsze co psiarza może spotkać. Ale w
      sytuacji Twojego psa, uśpienie to jedyna dobra dla niego rzecz, którą możesz
      zrobić. Rozumiem, że odkładasz decyzję czekając na naturalny koniec. Ale nie
      przedłużasz psu życia, a cierpienie. Ja też nie mogłam zdobyć się na uśpienie,
      naturalny koniec nie nastąpił. Nastąpił całkowity paraliż, wtedy uśpiliśmy. Ale
      teraz, przypominając sobie jak cierpiał, nie mogę wybaczyć sobie, że na tak
      długo pozwalałam na to, że brakło mi odwagi by mu ulżyć. I ciężko mi z tym,
      czuję, że zawiodłam. Odwagi. I wiesz, to tez miał być mój ostatni pies, a teraz
      tyle radości daje mi następny!
    • friendii Re: muszę uśpić chorego psa :( 14.08.09, 11:55
      Możesz wezwać weterynarza, żeby uśpił Twojego psa w domu -
      zaoszczędzicie sobie koszmaru ostatniej podróży do gabinetu.
      • magda79pn Re: muszę uśpić chorego psa :( 14.08.09, 12:12
        też myślałam o tym żeby wet przyjechał ale mam w domu dzieci 3 i 6 lat i nie
        wiem co im powiedzieć i nie chcę żeby widzieli, mąż zdecydował już że dzisiaj z
        nią jedzie, a ja wymyśliłam że powiem dzieciom że piesek był tak chory że u pana
        doktora umarł (sama nie wiem czy dobrze na razie myślę jeszcze nad oficjalną
        wersją) od rana stan jej zdrowia bardzo się pogorszył...
        • friendii Re: muszę uśpić chorego psa :( 14.08.09, 13:53
          Jak miałam 5 lat moja mama uśpiła chorego na raka owczarka i
          powiedziała mi wprost, że nie było szans psa uratować i lekarz
          polecił go uśpić, żeby psa nie bolało. Nie przezyłam szoku,
          przyjęłam to jako naturalne rozwiązanie. Mam wrażenie, że mama wtedy
          bardziej rozpaczała niż ja. Pomyśl o następcy, swojemu psu nie
          możesz już pomóc, ale jakiemuś innemu, który czeka w schornisku - na
          pewno tak
          • magda79pn Re: muszę uśpić chorego psa :( 14.08.09, 15:10
            no właśnie życie nam się tak poukładało że nie mogę mieć na razie psa, decyzja
            podjęta, mąż wieczorem jedzie :(
    • kachad Re: muszę uśpić chorego psa :( 14.08.09, 16:41
      Uśpij jak najszybciej:( nie ma nic gorszego niż świadomość, że
      pozwoliłaś cierpieć kochanemu zwierzakowi, ja nie miłam siły zrobić
      tego rok temu, moje maleństwo odeszło w samotności gdy, nie ma nic
      gorszego niż uczucie, że umierała w męczarniach beze mnie, sama
      (białaczka). Nigdy sobie tego nie wybaczę:(((
      • magda79pn Re: muszę uśpić chorego psa :( 14.08.09, 18:55
        mąż właśnie pojechał...
        cały czas myślę czy dobrze zrobiliśmy...
        • sp9tcu Re: muszę uśpić chorego psa :( 04.12.09, 23:53
          Jak najbardziej decyzja była prawidłowa
          psa nie wolno męczyć
          w moich warunkach uśpiony byłby o wiele wcześniej

          przykład moja żabcia
          do 10 lat wszystko ok
          potem bąbel na głowie przy zębach
          zabieg około 3 miesięcy ok potem znowu to samo
          wkrótce zatrzeła kuleć
          w końcu nagle w jeden dzień całe narządy płciowe spuchnięte
          do wetka
          telefon do domu
          konsultacja i po żabci
          ani łzy nie uroniłem
          po 3 miesiącach
          przyszedł Czarek Czarkowski


          • cafe_tee Re: muszę uśpić chorego psa :( 06.12.09, 00:59
            Moje słowa nic ci nie pomogą.
            Ale dodam tylko od siebie - że dobrze zrobiliście.
            Nie jest to łatwa decyzja - i będziesz później ją analizować jeszcze 30 razy.
            Ale przeczytaj swój post jeszcze raz.
            Zrobiliście wszystko, co było do zrobienia, w waszej mocy. Lekarz, leczenie,
            insulina... Cud się nie stanie.
            Włożyliście dużo wysiłku i okazaliście jak najbardziej prawidłowe odruchy
            ludzkie. Połowa naszych rodaków wywozi chorego psa do schroniska, albo do lasu.
            Nie masz sobie nic do zarzucenia - chociaż wiem, że teraz moje słowa niewiele ci
            pomogą.

            Starość lub choroba jest okrutna. Od nas zależy czy pozwolimy chorobie na
            zabijanie tego, co kochamy. Czy zachowamy wspaniałe wspomnienia, i nie pozwolimy
            naszemu przyjacielowi konać w cierpieniu i wegetować w bólu.

            Życie jest okrutne. A czasem trzeba podjąć, tą właściwą decyzję.
            Wy to zrobiliście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka