slazak-cieszynski
04.01.05, 12:09
Czas upomniec sie o swoje prawa :
Część działaczy śląskich zapowiada, że wystartuje w wyborach parlamentarnych
z list wyborczych mniejszości niemieckiej.
czytaj dalej »
r e k l a m a
W taki sposób chcą zaprotestować przeciwko projektowi ustawy o
mniejszościach. Nie ma w niej narodowości śląskiej, choć podczas ostatniego
spisu powszechnego zadeklarowało ją ponad 170 tys. ludzi.
Zrzesza je teraz Jedność Górnośląska, która powstała w zeszłym roku. W jej
skład weszły cztery najważniejsze śląskie ugrupowania: Ruch Autonomii Śląska,
Związek Górnośląski, Rada Główna Niemców Górnośląskich i Przymierze Śląskie.
Działacze Jedności zapowiadają m.in. walkę o interesy Górnego Śląska w
Warszawie. Chcą więc mieć swoją reprezentację w Sejmie. Nigdy nie uda się jej
jednak skompletować, jeśli będzie ich obowiązywał 5-proc. próg wyborczy.
Dietmar Brehmer, lider katowickich Niemców, zaproponował, by Jedność
umieściła swych kandydatów na liście wyborczej mniejszości niemieckiej. - To
daje i Niemcom, i Ślązakom szanse zwycięstwa w wyborach - mówi Brehmer.
Część działaczy zareagowała entuzjastycznie. Jerzy Gorzelik, lider Ruchu
Autonomii Śląska: - Zamiast ekstremizmu lepiej wybrać rozwiązanie zgodne z
prawem.
Kazimierz Kutz, senator i reżyser z Katowic, komentuje: - Jeśli nie ma innej
możliwości, to Ślązacy mają prawo skorzystać z list wyborczych mniejszości.
Może dzięki temu w tej zidiociałej Warszawie da to komuś do myślenia? Mówiłem
premierowi Markowi Belce, że ustawa w takiej formie to propozycja
germanizowania Śląska. Ta ustawa jest antyśląska, a przez to również
antypolska.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2475746.html