Dodaj do ulubionych

Homeopatia a nadczynnośc

30.07.08, 07:01
Stwierdzono mnie chorobę Graves-Basedowa. Lekarka zaproponowała leki i
ostrzegła, że maja mnóstwo skutków ubocznych, min. bardzo obniżają one
odporność i będę musiała liczyć się z infekcjami.
Mam maleńkie dziecko w domu i nie chce by ją zarazić jakimś cholerstwem. Stąd
moje pytanie- zaryzykowałybyście// zaryzkowalibyście leczenie homeopatyczne???
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: Homeopatia a nadczynnośc 30.07.08, 07:54
      tzn., jakie?
      Ja nie znam żadnego na GB.
      • bacha1979 Re: Homeopatia a nadczynnośc 30.07.08, 08:36
        tyrozol.
        Zaznaczam, że jestem na początku przygody z tarczyca, więc za bardzo sie nie
        znam. Podobno endokrynolog u której byłam jest dobra...
        • hashi-tess Re: Homeopatia a nadczynnośc 30.07.08, 09:05
          thyrozol nie ma nic wspólnego
          z homeopatią. To standardowy lek
          w Polsce na GB.
          Nie ma wielkiego wyboru leczenia
          nadczynności - albo chemia albo
          wycięcie gruczołu.
          Żadna homeopatia nie pomoże.
          • bacha1979 Zle się wyraziłam 30.07.08, 09:08
            lekarka- endokrynolog zaproponował mi właśnie tyrozol. A aj szukam jakiejś
            alternatywy- właśnie w homeoaptii.
            • hashi-tess Re: Zle się wyraziłam 30.07.08, 09:12
              NIE MA TAKIEJ ALTERNATYWY.
              ktoś kto Ci to zaproponuje
              jest szarlatanem.
    • mirrabellka4444 Re: Homeopatia a nadczynnośc 13.08.08, 12:37
      tez to mialam. ale ja sie bardzo szybko wyleczylam. uzywalam trzech
      roznych lekow bo kazdy po tygodniu dawal uczulenie. po tych trzech
      tygodniach z ciekowosci zrobilam badanie i okazalo sie, ze tarczyca
      w normie. przerwalam wiec kuracje a tarczyca trzyma sie dobrze do
      dzis - 3 lata.
      zachecam wiec, zeby monitorowac poziom hormonow czesciej niz
      przepisuje lekarka. gdybym ja wybrala cala kuracje i dopiero pozniej
      zrobila badania pewnie mialabym niedoczynnosc.

      ja uwazam, ze warto' stosujac tradycyjne leczenie' wesprzec sie
      homeopatia. ale z umiarem, zeby to nie kolidowalo z lekami.
      ja bralam takie zwykle homeopatyczne kuleczki z apteki z takiej
      bardzo popularnej serii lekow homeopatycznych.

      • hashi-tess Re: Homeopatia a nadczynnośc 13.08.08, 21:26
        mirrabellka4444 napisała:


        >
        > ja uwazam, ze warto' stosujac tradycyjne leczenie' wesprzec sie
        > homeopatia. ale z umiarem, zeby to nie kolidowalo z lekami.
        > ja bralam takie zwykle homeopatyczne kuleczki z apteki z takiej
        > bardzo popularnej serii lekow homeopatycznych.



        sugestia czyni cuda.
        Jednak w przypadku tarczycy to
        nierealne.
        >
        • a444 Re: Homeopatia a nadczynnośc 18.08.08, 07:43
          Witaj,

          przede wszystkim chciałabym zaznaczyć, że leczenie homeopatyczne nie opiera się
          na sugestii! Nie będę się tu rozpisywać, jak ktoś chce, to niech sam przeczyta,
          czym jest homeopatia. Jest mnóstwo leków homeopatycznych na tarczycę: Spongia,
          Fucus Vesiculosus,Badiaga itd.
          Leczenie homeopatyczne należy stosować tylko wg wskazań specjalisty, wywiad
          pezrprowadzany z takim lekarzem trwa 4 godzuny, a nie 15 minut, jak u endo. Obie
          formy leczenia mogą być stosowane jednocześnie, wspierają się wzajemnie. Ja ma 5
          guzów i nadczynność, sama stosuję krem do smarowania Thyreodoron,największy guz
          zmiękł, obniżył się i przestałam go czuć. Nie zniknął, bo tu nie o cuda chodzi.
          Homeopatia, to nie cuda, to leczenie potwierdzone naukowo, stosowane już przez
          Hipokratesa, który odkrył,że to co szkodzi danej osobie, w mikroskopijnych
          dawkach pomaga.
          • bacha1979 Po rozeznaniu tematu 18.08.08, 08:25
            i konsultacji z innym lekarzem, od 2 tygodni biorę ten cały Tyrozol. I jak na
            razie nie odczuwam skutków ubocznych- nie przytyłam, nawet jeszcze schudłam, nie
            choruję, a czuję się naprawdę dużo lepiej. Serducho nie wali jak oszalałe, nie
            męczę się tak szybko, ogólnie się lepiej czuję.
            Zrobię krew wtym tygodniu to zobaczymy jak tam hormony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka