Dodaj do ulubionych

++ upadek białej+++++++++++++++++++++++++++

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 18:28
Skazani na prowincję

Reforma administracyjna kosztowała Bielsko i Częstochowę zbyt wiele
Po likwidacji dawnych województw Podbeskidzie i ziemia częstochowska stały się
dodatkami do aglomeracji śląskiej
Kiedy w 1999 roku rząd premiera Jerzego Buzka przeprowadzał reformę
administracyjną i likwidował województwa bielskie i częstochowskie, ich
mieszkańcom wmawiano, że zyskają na tej operacji
- Zostanie uruchomiony specjalny program pomocowy. Zrównoważy on szanse rozwoju
miast, które utraciły status stolic województw - obiecywał premier.
Dzisiaj, po trzech latach, ta publiczna deklaracja jest przez wiele osób
wspominana jak ponury żart.
- To była kolejna obłudna obietnica byłego premiera i tamtego rządu - ocenia
Jacek Kasprzyk, częstochowski poseł lewicy.
Inwestorów nie widać
Likwidacji dawnych województw od początku towarzyszyły protesty społeczne.
Organizowano happeningi, pisano listy protestacyjne, zakładano stowarzyszenia.
- Częstochowa bardzo dużo straciła na tej operacji - mówi ostatni wojewoda
częstochowski, dzisiaj poseł PiS, Szymon Giżyński. - Wyprowadziło się stąd
wiele instytucji, oddziały banków przemianowano na filie, miejscowa
inteligencja straciła perspektywy rozwoju. Teraz już wiem, że reforma
zaprojektowana była w ten sposób, że co innego nam obiecywano, a co innego się
stało.
Jednak dla władz miejskich Bielska i Częstochowy najgorsza jest nieobecność w
tych miastach potencjalnych inwestorów.
- Odkąd utraciliśmy status stolicy województwa, coraz trudniej zachęcać polskie
czy zagraniczne firmy do lokowania u nas pieniędzy - mówi Jerzy Krawczyk,
wiceprezydent Bielska-Białej. - Wszyscy wolą inwestować bliżej Katowic. Nie
dziwię się temu. Dla mieszkańców Bielska wydłużył się czas załatwiania
wszelkich spraw. Urząd Wojewódzki jest w Katowicach i musi służyć aż 5 milionom
ludzi, przez co często staje się niewydolny.
Po 1999 roku w Częstochowie i Bielsku-Białej staniały działki i mieszkania. Ci,
którzy wcześniej zainwestowali tutaj w nieruchomości, mogą czuć się oszukani.
Stracili od 20 do 30 procent.
- Z powodu likwidacji województw wzrosło też bezrobocie - mówi Antoni
Kobielusz, poseł SLD z Bielska-Białej. - Tak wiele urzędów wyprowadziło się
stąd, że nasz rynek pracy musiał to odczuć.
Z obserwacji samorządowców wynika też, że po likwidacji województw z Bielska i
Częstochowy wyjeżdża coraz więcej wysoko wykwalifikowanych młodych ludzi.
Kończą studia w Krakowie, Warszawie czy Katowicach i w tych miastach zostają,
bo w rodzinnych stronach nie ma dla nich przyszłości.
Dodatek do problemów
Tak rozumiana marginalizacja roli obu miast postępuje. Rząd zapowiada, że
zlikwiduje dwa z trzech istniejących w naszym regionie biur świadczeń
gwarantowanych. Wybór oczywiście padł na biura w Bielsku i Częstochowie. To,
które ocaleje, działać będzie w Sosnowcu.
- Każda taka decyzja przyczynia się do wzrostu bezrobocia na Podbeskidziu oraz
w okolicach Częstochowy - ocenia Jan Guła, pochodzący spod Jasnej Góry
wicemarszałek województwa śląskiego.
W ramach oszczędności budżetowych szef Kancelarii Premiera Marek Wagner
zapowiedział, że zostaną zlikwidowane oddziały zamiejscowe Śląskiego Urzędu
Wojewódzkiego. Wojewoda Lechosław Jarzębski temu zaprzecza.
- Zostaną tam przeprowadzone tylko niewielkie zwolnienia, pracę straci około 10
procent zatrudnionych - uspokaja Krzysztof Mejer, rzecznik wojewody śląskiego.
Politycy z Podbeskidzia i ziemi częstochowskiej przekonują też, że to, iż
trafili po nowym podziale administracyjnym właśnie do województwa śląskiego,
jest dla nich wybitnie niekorzystne.
- Przez lata będziemy tylko dodatkiem do problemów, przed którymi stanie
aglomeracja śląska. Restrukturyzacja przemysłu ciężkiego, tych wszystkich
kopalń i hut, pochłonie ogromne sumy, a my będziemy jeszcze mniej ważni niż
teraz - ocenia poseł Jacek Kasprzyk.
Lepsi i gorsi?
Wielu radnym wojewódzkim nie podoba się, że Sejmik z własnego budżetu (który
mógłby zostać przeznaczony na przykład na rozwój całego regionu) wydaje ogromne
sumy na komunikację ponadlokalną w aglomeracji. Tymczasem Częstochowa i Bielsko
muszą utrzymywać lokalną komunikację ze skromnych środków samorządowych. W
sprawie próbowała interweniować bielska Unia Wolności, ale nic z tego nie
wyszło.
Niektórzy bielszczanie i częstochowianie narzekają też, że mają coraz mniejsze
szanse na pracę we władzach wojewódzkich. Zatrudnienie tam Marka Sztolcmana z
Kłobucka (wicewojewoda śląski) czy Waldemara Jędrusińskiego z Bielska
(wicemarszałek) określają mianem "listka figowego", który ma służyć odwróceniu
uwagi społeczeństwa od tego, że we władzach wojewódzkich dominują ludzie ze
Śląska i Zagłębia.
Z drugiej strony trzeba przyznać, że władze wojewódzkie robią wiele, aby nie
tworzyć w regionie wrażenia, że ci z Częstochowy czy Bielska są tutaj
obywatelami drugiej kategorii.
- Za każdym razem, gdy przyznajemy pieniądze poszczególnym miastom, czynimy to
w taki sposób, aby podzielić je równo między wszystkie trzy byłe województwa -
mówi Jan Olbrycht, marszałek województwa śląskiego.
Pomysł na region
Jednak poseł Kasprzyk twierdzi, że to i tak niewiele zmienia: - Wraz z
likwidacją województwa częstochowskiego zabrano nam narzędzia władzy i decyzji.
Teraz Katowice rzucają nam dla uspokojenia ochłapy.
Politycy z Podbeskidzia i ziemi częstochowskiej zdają sobie sprawę z tego, że
obecnego kształtu administracyjnego państwa nie można już zmienić. Dlatego
zastanawiają się, co zrobić, aby w Bielsku i Częstochowie można było żyć i
rozwijać się tak, jak przed 1999 rokiem.
- Tutaj największe pole do popisu mają samorządy - mówi poseł Antoni
Kobielusz. - Niestety, jak mi się wydaje, władze Bielska-Białej nie mają na to
żadnego pomysłu. Może sytuacja zmieni się po najbliższych wyborach, gdy miastem
zaczną rządzić nowi ludzie?
Z kolei Szymon Giżyński uważa, że impulsem do rozwoju Częstochowy byłoby
utworzenie w tym mieście uniwersytetu.
- Trzeba zapewnić mieszkania dla 20-30 profesorów i na bazie WSP utworzyć
Uniwersytet Częstochowski. Jednak to trudne przedsięwzięcie, które będzie
wymagało współpracy wielu środowisk.
WITOLD PUSTUŁKA
Niektórzy bielszczanie i częstochowianie narzekają, że mają coraz mniejsze
szanse na pracę we władzach wojewódzkich

"dziennik zachodni" 17,02,2002
Obserwuj wątek
    • Gość: Bolek Re: ++ upadek białej+++++++++++++++++++++++++++ IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 12:29
      Ale chciałem przypomnieć, że nadal ci którzy odpowiadają za zaistniałą sytuację
      mają się dobrze. Przykład - P. Olbrycht - dla mnie Judasz, który sprzedał to
      województwo za ciepłą posadkę. Są i inni.
      • Gość: Albrecht Re: ++ upadek białej+++++++++++++++++++++++++++ IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.05.02, 13:57
        Co by tu jeszcze spieprzyć, pytał jeszcze Młynarski.
        Zawsze intrygowało mnie, dlaczego w innych państwach jak np. Kanada czy
        Australia, Nowa Zelandia, centra administracji państwowej czyli np. stolice
        tych państw, a co za tym idzie róznego rodzaju urzędy, leżą w mniejszych
        miastach poza ośrodkami gospodarczymi, jak Toronto, Vancuver, Aucland czy
        Sydney.
        U nas natomiast, likwidacja stolicy województwa oraz samej jednostki
        administracyjnej, pociąga za sobą ucieczkę kapitału, a tym samym utratę miejsc
        pracy dla wielu ludzi. Czy koniecznie państwowe urzedy muszą tak silnie być
        związane z przedsiębiorczością, po co tyle koncesji, pozwoleń, zakazów?
        Paradoksem jest że najbardziej liberalną ustawe o przedsiębiorczości wymyslił
        jeszcze ateistycznej pamięci rząd Mietka Rakowskiego.
        Może doczekamy się sytuacji, gdzie administracja państwowa będzie robiła swoje
        nie przeszkadzając innym podmiotom w ich działalności. Przecież nie każde
        miasto może być stolicą województwa, ale może być ważnym osrodkiem gospodarczym.
        • malopolanin Re: ++ upadek białej+++++++++++++++++++++++++++ 19.05.02, 21:43
          Zamieszanie wprowadził podział z 1975. Choć dał awans wielu miastom ( w tym
          BB), to jednak tym większe było rozczarowanie w 1999.
          Co deo modelu kanadyjskiego, czy amerykańskiego, gdzie nie zawsze największe
          miasto jest siedzibą władz regionu - w Polsce to nie przejdzie. Tu są zupełnie
          inne zwyczaje i tradycja.
          Cóż, nad Polską wciąż wisi klątwa Krzywoustego.
          • Gość: Albrecht Re: ++ upadek białej+++++++++++++++++++++++++++ IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.05.02, 17:22
            Ale jaka jest alternatywa? Przecież silne, duże regiony są potrzebne, by móc
            konkurować w strukturach UE, tylko że te regiony muszą być prawdziwe,
            samorządne. Tymczasem reforma z 1999 r polegała jedynie na zmniejszeniu liczby
            województw i nic ponadto.
            • malopolanin Re: ++ upadek białej+++++++++++++++++++++++++++ 20.05.02, 19:17
              Gość portalu: Albrecht napisał(a):

              > Ale jaka jest alternatywa? Przecież silne, duże regiony są potrzebne, by móc
              > konkurować w strukturach UE, tylko że te regiony muszą być prawdziwe,
              > samorządne. Tymczasem reforma z 1999 r polegała jedynie na zmniejszeniu liczby
              > województw i nic ponadto.

              Przecież mówię - przed regionami ( silnymi ) nie ma alternatywy. Musi ich być max
              12 ( a właściwie 10, bo tylko tyle może być samowystarczalnych), z dużymi
              uprawnieniami i własnym zapleczem finansowym. Nawiązywać muszą w zarysach do
              historii, kultury, gwary...
              A 16 obecnych tylko pogłębia nierówności.

              • Gość: Albrecht Re: ++ upadek białej+++++++++++++++++++++++++++ IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.05.02, 21:08
                Mam nadzieję, że tak się stanie.
              • Gość: fenspiry Re: ++ upadek białej+++++++++++++++++++++++++++ IP: *.nmd.msu.ru 20.05.02, 22:31
                Ma być 10 ? ha, ha pierwsze słyszę, że to wymogi UE. To ile woj. ma być w
                Czechach i Słowacji? Jeśli zachowamy Twoje kryteria wielkości to w CZ powinno
                być 2,5 województwa a na Słowacji około 1,5. Idąc dalej Litwa ze swoim
                potencjałem ludnościowym to 1 województwo. Nieźle mistrzu! A jaką masz receptę
                dla Słowenii ok. 2 mln ludzi - 0,5 województwa?
                Francja kluczowy członek UE, ma swoich województw w cholerę i nie raczy ich
                zmieniać bo po jaką cholerę, ludzie chcą żyć u siebie i mają w dupie UE. Tam
                ludzie mówią to UE ma się do nas dostosować bo po to właśnie ją stworzyliśmy, a
                nie na odwrót.
                Likwidacja 49 woj. w Polsce to zacofanie rozwoju ponad 30 miast kosztem
                niefunkcjonalnych lokalnych mini molochów. To jest nóż w plecy kapitalizmu
                wolnorynkowego i Konstytucji tego kraju. Nie macie wrażenia, że Polska nam się
                skurczyła? Oglądając TV klanu Sławińskich mam wrażenie, że mamy tylko około 10
                miast w kraju?
                pzdr.
    • Gość: Albrecht Re: ++ upadek białej+++++++++++++++++++++++++++ IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.05.02, 13:45
      Hej cracovia, czemu na krakowskim forum podpisujesz się "ślązak", a tutaj
      inaczej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka