Dodaj do ulubionych

Gwara cieszyńska

02.06.02, 11:35
Nasunęło mi się pytanie. Ponieważ forum Cieszym jest martwe, więc zadaję go
tutaj:
Czym się różni gwara cieszyńska od górnośląskich? Słyszałem ją wprawdzie
wielokrotnie, ale nie zwracałem uwagi na szczegóły.
Mniemam, że jest ona mniej " twarda", ma sporo czechizmów i więcej słów
polskich niż jej górnośląskie odpowiedniki.
Czy ktoś mógłby mi odpowiedzieć?
Obserwuj wątek
    • Gość: Wilym Re: Gwara cieszyńska IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 18:56
      Witej!

      Nie jestem lingwistą, posługuję się typową twardą śląszczyzną z okolic Gliwic,
      ale myślę, że pomocny może Ci być poniższy link:

      www.isibrno.cz/~malczyk/ondrslow.htm

      Ten słowniczek został opracowany przez cieszyńskiego Ślązaka z Karwiny (już
      Republika Czeska). Na jego stronie znajdziesz na pewno e-mail autora i moze On
      bedzie w stanie podac Ci wiecej informacji dot. cieszynskiej gwary dialektu
      slaskiego.
      Pyrsk,
      Wilym
    • albrecht1 Re: Gwara cieszyńska 03.06.02, 19:50
      Z pewnością jest więcej czeskich słów jak : hledać czegoś np. cesty, mieć furt
      roboty, czy chować achtlik do trezora, albo przybić razitko. Nie wiem czy na
      pruskiej stronie też można coś smacznego upiec w trombie, a jak nie to pojiczyć
      coś niecoś. Nie dej Boże jak ancug się plusko :).
      Więcej pod adresem, który podał Wilym.
      • michi3 Re: Gwara cieszyńska 05.06.02, 14:58
        W jezyku slaskim z "pruskiej strony" takze jest sporo wyrazow i zwrotow z
        jezyka czeskiego. Mialem ostatnio okazje przerabiac pewien tekst techniczny z
        czeskiego na polski i nie przypuszczalem nawet ze az tyle slow w jezyku slaskim
        pochodzi z czeskiego.
    • Gość: komar Re: Gwara cieszyńska IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 00:27
      malopolanin napisał(a):

      > Nasunęło mi się pytanie. Ponieważ forum Cieszym jest martwe, więc zadaję go
      > tutaj:
      > Czym się różni gwara cieszyńska od górnośląskich? Słyszałem ją wprawdzie
      > wielokrotnie, ale nie zwracałem uwagi na szczegóły.
      > Mniemam, że jest ona mniej " twarda", ma sporo czechizmów i więcej słów
      > polskich niż jej górnośląskie odpowiedniki.
      > Czy ktoś mógłby mi odpowiedzieć?

      Jest piękniejsza i trudniejsza do nauczenia. No i ta melodyka.

      • slezan Re: Gwara cieszyńska 06.06.02, 12:04
        Tak gwoli ścisłości to gwara cieszyńska jest jedną z gwar górnośląskich, choć z
        pewnością bardzo specyficzną.
        • Gość: komar Re: Gwara cieszyńska IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 01:00
          slezan napisał(a):

          > Tak gwoli ścisłości to gwara cieszyńska jest jedną z gwar górnośląskich, choć z
          >
          > pewnością bardzo specyficzną.

          A gwara Górali Beskidu Śląskiego? to też jedna z gwar górnośląskich?

          • Gość: Wilym Gwara cieszyńska IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 08.06.02, 15:31
            W sensie terytorialnym tak: Slask Cieszynski, jakkolwiek charakteryzujacy sie
            sporymi odrebnosciami stanowi czesc Gornego Slaska.
            Podzial Slaska na Dolny i Gorny jest dychotomiczny; dalsze podzialy maja
            charakter wtory.
            • Gość: komar Re: Gwara cieszyńska IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 23:26
              Gość portalu: Wilym napisał(a):

              .
              > Podzial Slaska na Dolny i Gorny jest dychotomiczny; dalsze podzialy maja
              > charakter wtory.

              Fakt. Per analogiam- Europa to też jedność i podziały na wschodnią i zachodnią
              są dychotomiczne, dalsze podziały są wtórne. A jak się tak dobrze zastanowić, to
              świat też jest jednością , podziały na półkule są dychotomiczne a dalsze-
              wtórne.

            • Gość: komar Wilymie ja to bydzie po ślonsku IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 00:21
              Wilymie. Jak po śląsku nazywa się gospodarz – w Koniakowie n.p. to gazda, na
              młodszego pasterza mówią tam juchasz a na starszego bacza. Na Śląsku też ?
              Rodzaj skórzanego obuwia to na Istebnym kyrpce, podstawowy instrument to zaś
              gajdy. Tak jak w Żywieckiem, podobnie jak na Podhalu. Na Wisłach grywali zaś na
              takim długi drewnianym instrumencie, nazywali go podobnie jak na całej
              góralszcyźnie- trąbita. W Rozbarskiem też ? Na Jaworzynce na górę mówią groń-
              zupełnie jak w Zwardoniu, Zawoi i Zakopanym. Na Śląsku też są gronie. A na
              Równicy na groniu stoją jeszcze sałasze. Takie same jak sałasy pod Pilskiem
              albo na Krowiarkach. W całych Beskidach noszą na głowach kłobuki , a na Podhalu
              śpiewają nawet o bacy co „cyto (liczy) łowce kłobukiem. A dotego już za
              Goleszowem tybylcy mówią osobie "my som gorole"- co by to znaczyło po śląsku?
              • Gość: Wilym do komara IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 11:33
                ... to by znaczylo po slasku tyle, ze a to slascy Gorale. Masz jakies
                watpliwosci? Zreszta Twoj post swiadczy o tym, ze nie masz pojecia o gwarach
                dialektu slaskiego:
                u mnie jest krisbaum, ale juz w raciborskiem strom (stromik)-choinka
                u nas mowi sie sztreka, a w cieszynskiem cesta (trasa, droga)
                u mnie jest abkracer, ale juz za miedza, w Rudzie Sl jest sztroudekel
                I co? Moze to nie sa gwary slaskie?
                • Gość: Wilym do komara II IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 11:35
                  Aha! I jeszcze jedno: dlaczego piszesz w ten spsosób:
                  "w Koniakowie n.p. to gazda, na młodszego pasterza mówią tam juchasz a na
                  starszego bacza. Na Śląsku też ?"
                  Czy dla Ciebie Koniaków to nie Śląsk?
                  • malopolanin Wilym, Komar 09.06.02, 12:21
                    Myślę, że tu należy odróżnić gwary " górskie" od pozostałych. Jak wiadomo gwary
                    górali ( mówię tu o Karpatach) mają wiele cech wspólnych. Wynika to z wpływy
                    osasnictwa wołoskiego ( od Rumunii, przez Węgry, Ukrainę, Słowację i Polskę).
                    Stąd wiele słów podobnych w całych Karpatach. I tak mamy Runek ( z rum.
                    polana), rotunda ( rotundus okrągły), koliba ( w wolnym tłumaczeniu chata),
                    Groń ( z rum. pagurek), Ferdel ( ćwierć), Petros ( skalisty), niektóre słowa
                    wymienione przez Komara itd. I w tym wypadku śląskość, czy małopolskość nie
                    mają nic do rzeczy. Do tego dochodzą jeszcze słowa węgierskie, słowackie i w
                    wypadku Śląska Cieszyńskiego, morawskie, czy jak kto woli czeskie.
                    Niewątpliwie jednak są cechy specyficzne dla danych regionów. I tak np. przez
                    gminę Isdebna przebiega gnanica między dialektem małopolskim - gwarami
                    orawskimi, a dialektem śląskim. I choć są pewne cechy wspólne tylko dla gwar
                    orawkich i cieszyńskich, to wynika to jednak ze zwyczajnego sąsiedzkiego
                    przenikania kultur i zwyczajów.
                    Uwzględniając język, kulturę, zwyczaje, historię... wyznaczono więc granicę
                    między Małopolską a Śląskiem, przebiegającą w przybliżeniu po zachodnich
                    krańcach powiatu żywieckiego. I choć takie rozgraniczenie jest zawsze
                    niezmiernie trudne ( z powyższych względów; do dziś trudno jest np.
                    jednoznacznie wyznaczyć granicę między Łemkani i Bojkami, Bojkami i Hucułami-
                    tu zresztą jest jeszcze problem migracji na skutek przesiedleń), to jednak
                    jakoś go trzeba dokonać. W związku z tym gwarę górali żywieckich zalicza się do
                    małopolskich, a dalej na zachód ( Jasienica, Jaworze) już do śląskich.
                    • Gość: komar do regionalistów, dzielnicowców i separatystów IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 14:16
                      malopolanin napisał(a):

                      > Myślę, że tu należy odróżnić gwary " górskie" od pozostałych. Jak wiadomo gwary
                      >
                      > górali ( mówię tu o Karpatach) mają wiele cech wspólnych. Wynika to z wpływy
                      > osasnictwa wołoskiego ( od Rumunii, przez Węgry, Ukrainę, Słowację i Polskę).
                      > Stąd wiele słów podobnych w całych Karpatach. I tak mamy Runek ( z rum.
                      > polana), rotunda ( rotundus okrągły), koliba ( w wolnym tłumaczeniu chata),
                      > Groń ( z rum. pagurek), Ferdel ( ćwierć), Petros ( skalisty), niektóre słowa
                      > wymienione przez Komara itd. I w tym wypadku śląskość, czy małopolskość nie
                      > mają nic do rzeczy. Do tego dochodzą jeszcze słowa węgierskie, słowackie i w
                      > wypadku Śląska Cieszyńskiego, morawskie, czy jak kto woli czeskie.
                      > Niewątpliwie jednak są cechy specyficzne dla danych regionów. I tak np. przez
                      > gminę Isdebna przebiega gnanica między dialektem małopolskim - gwarami
                      > orawskimi, a dialektem śląskim. I choć są pewne cechy wspólne tylko dla gwar
                      > orawkich i cieszyńskich, to wynika to jednak ze zwyczajnego sąsiedzkiego
                      > przenikania kultur i zwyczajów.
                      > Uwzględniając język, kulturę, zwyczaje, historię... wyznaczono więc granicę
                      > między Małopolską a Śląskiem, przebiegającą w przybliżeniu po zachodnich
                      > krańcach powiatu żywieckiego. I choć takie rozgraniczenie jest zawsze
                      > niezmiernie trudne ( z powyższych względów; do dziś trudno jest np.
                      > jednoznacznie wyznaczyć granicę między Łemkani i Bojkami, Bojkami i Hucułami-
                      > tu zresztą jest jeszcze problem migracji na skutek przesiedleń), to jednak
                      > jakoś go trzeba dokonać. W związku z tym gwarę górali żywieckich zalicza się do
                      >
                      > małopolskich, a dalej na zachód ( Jasienica, Jaworze) już do śląskich.

                      • Gość: komar Re:do regionalistów, dzielnicowców i separatystów' IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 14:23
                        zezarło mi post więc powtarzam

                        Myślę, że tu należy odróżnić gwary " górskie" od pozostałych. Jak wiadomo gwary
                        górali ( mówię tu o Karpatach) mają wiele cech wspólnych. Wynika to z wpływy
                        osasnictwa wołoskiego ( od Rumunii, przez Węgry, Ukrainę, Słowację i Polskę).
                        Stąd wiele słów podobnych w całych Karpatach. I tak mamy Runek ( z rum.
                        polana), rotunda ( rotundus okrągły), koliba ( w wolnym tłumaczeniu chata),
                        Groń ( z rum. pagurek), Ferdel ( ćwierć), Petros ( skalisty), niektóre słowa
                        wymienione przez Komara itd. I w tym wypadku śląskość, czy małopolskość nie
                        mają nic do rzeczy. Do tego dochodzą jeszcze słowa węgierskie, słowackie i w
                        wypadku Śląska Cieszyńskiego, morawskie, czy jak kto woli czeskie.
                        Niewątpliwie jednak są cechy specyficzne dla danych regionów. I tak np. przez
                        gminę Isdebna przebiega gnanica między dialektem małopolskim - gwarami
                        orawskimi, a dialektem śląskim. I choć są pewne cechy wspólne tylko dla gwar
                        orawkich i cieszyńskich, to wynika to jednak ze zwyczajnego sąsiedzkiego
                        przenikania kultur i zwyczajów.
                        Uwzględniając język, kulturę, zwyczaje, historię... wyznaczono więc granicę
                        między Małopolską a Śląskiem, przebiegającą w przybliżeniu po zachodnich
                        krańcach powiatu żywieckiego. I choć takie rozgraniczenie jest zawsze
                        niezmiernie trudne ( z powyższych względów; do dziś trudno jest np.
                        jednoznacznie wyznaczyć granicę między Łemkani i Bojkami, Bojkami i Hucułami-
                        tu zresztą jest jeszcze problem migracji na skutek przesiedleń), to jednak
                        jakoś go trzeba dokonać. W związku z tym gwarę górali żywieckich zalicza się do
                        małopolskich, a dalej na zachód ( Jasienica, Jaworze) już do śląskich

                        Co łączy górala z Jabłonkowa z góralem z Zębu.
                        1/ gdyby ich zapytać po jakiemu mówią- odpowiedzą zgodnie „ po góralsku”
                        2/ gdyby ich zapytać po jakiemu grają- odpowiedzą zgodnie „ po góralsku”
                        3/ gdyby ich zapytać po jakiemu tańczą- odpowiedzą zgodnie „ po góralsku”
                        4/ gdyby ich zapytać jak się ubierają- odpowiedzą zgodnie „po góralsku”
                        5/ gdyby ich zapytać KIM SĄ- odpowiedzą zgodnie GÓROLAMI

                        Jakby powiedział Wilym dalsze podziały są wtórne.
                • Gość: Komar Re: do Wilyma IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 13:54
                  Gość portalu: Wilym napisał(a):

                  > ... to by znaczylo po slasku tyle, ze a to slascy Gorale. Masz jakies
                  > watpliwosci? Zreszta Twoj post swiadczy o tym, ze nie masz pojecia o gwarach
                  > dialektu slaskiego:
                  > u mnie jest krisbaum, ale juz w raciborskiem strom (stromik)-choinka
                  > u nas mowi sie sztreka, a w cieszynskiem cesta (trasa, droga)
                  > u mnie jest abkracer, ale juz za miedza, w Rudzie Sl jest sztroudekel
                  > I co? Moze to nie sa gwary slaskie?


                  Krisbaum to germanizm, strom to po czesku drzewo; to samo odpowiednio przy
                  sztrece i ceście . Jak na osobę „ ...mającią pojęcie o gwarach gialektu
                  śląskiego.” ( sic!!!) powinieneś odróżniać wyrażenia gwarowe od prostych,
                  bezpośrednich zapożyczeń językowych.
                  Góral z żywieckiej Doliny Soły miewa kłopoty ze zrozumieniem sąsiada z doliny
                  Koszarawy. Miały byż to być ” gwary dialektu Górali Żywieckich” ? Jeszcze
                  głębsze różnice mamy np. między Spiszem o Orawą . I co?

                  Co do drugiego postu. Istotą jakiegokolwiek podziału ( etnicznego,
                  etnograficznego, narodowego itp.) jest poczucie tożsamości , odrębności i
                  przynależności. Dlatego w Koniakowie powiedzą ci „ my som gorole”. Oczywiście, że
                  Śląscy, ale na mój dusiu, nie uda ci się z nich zrobić Ślązaków Góralskich.

                  Żeby zakończyć problem, powtórzę w skrócie to co już napisałem na forum żywieckim
                  ( dla innych oponentów). Istotą podziałów etnograficznych nie jest okresowa ,
                  nawet wielowiekowa przynależność administracyjna,czy też państwowa. Wedle
                  kryteriów etnograficznych tereny, o których mówimy to część polskiej
                  Góralszczyzny Zachodniej. Żaby Ciebie Wilym zdenerwować ( i pozdrowić Slezana)
                  powiem tylko że z grubsza zamieszkują je następujące grupy etnograficzne: Lachy
                  Zachodnie ( od Frysztatu aż po Bielsko), Wałasi Ciszyńscy ( Cieszyniacy),
                  Jabłonkowianie ( Jackowie), Górale Beskidowi Śląscy, Górale Beskidowi Żywieccy,
                  Dolanie Żywieccy ( Lachy) itd.


                  • slezan Re: Wieloetniczna śląska wspólnota narodowa 09.06.02, 17:26
                    To piękne, że nasz śląski naród jest tak różnorodny. Śląską narodowość
                    deklarują mieszkańcy tak odmiennych okolic jak Jabłonków, Opawa, Katowice,
                    Opole czy Bielsko. I to, co wiem z doświadczenia, nie tylko autochtoni, ale i
                    ci, którzy pochodząc z innych stron Śląsk wybrali swą ojczyzną. Za pozdrowienia
                    dziękuję i odwzajemniam.
                  • Gość: Wilym do komara IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 14:48
                    A dlaczego mialby mnie ten post zdenerwowac? Przeciez ja tego nie negnuje i
                    zdaje sobie sprawe z odrebnosci WSZYSTKICH GORALI. Nie mozna jednak
                    zaprzeczyc, ze gwara Gorali slaskich jest jedna z gwar gornoslkaskich,
                    poniewaz owi Gorale amieszkuja Gorny Slask.
                    Wiem ze strom jest z czeskiego a krisbaum z niemieckiego, nie musisz mnie
                    uswiadamiac. Ale te wyrazy w gwarach slaskich funkcjonuja, tak samo jak cegla
                    czy ratusz w jezyku polskim, choc to tez "ausdruki"!
                    • Gość: komar Re: do komara IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 19:02
                      Piyknie ujku pisujecie po swoimu to i jo tak Wom łodpisym. Sykownie by Wom
                      było mieć swoik góroli . Kozdy narod mo, to i Was ( Ślonski ) nie gorsy. Dyć
                      co ? Banujcie . My się z Koniokowianami na muzykak bijali. Tam chłopy majom
                      inkse gunie a baby inkse łoktuse i kiyrpce inacyj sywajom, i maśki majo
                      inkse, i kłobuki . Nale my jedni górole – Polocy.
                      • Gość: Wilym Re: do komara IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 23:42
                        No pewnie! Przeciez wiadomo ze wszyscy ludzie to Polacy! Nawet sam Pan Bog tez
                        jest Polakiem. To przeciez wszyscy wiedza!
    • Gość: Michał Cysaroki i Prusoki IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 22:51
      Piszym to jako cysarok, kiery tych gizdów Prusoków mo rod, ale musi pedzieć, że
      Cysaroki i prusoki, to ni ma jedno.
      Prusoki godają "ida", "przida", "zrobia".
      Prusoki godają "ida do dom", a Cieszyniocy "idym do domu".
      Dlo Cieszynioków za cysorza Franca Josefa Prusoki to były ino sakramencki
      beskuryje, kiere fulały i fanzoliły.
      Mój starzik, stary Cieszyniok był w Legiónach Piłsudkigo, a potym służył
      wiernie Grażyńskimu. Był policajtym w Katowicach i chrómski Prusoki godały na
      na niego : "ty gorolu" !
      Dlo Cieszynioków zawsze Ślónzocy byli Polokami.
      • emi44 Re: Cysaroki i Prusoki 10.06.02, 09:56
        Jest jeszcze jeden aspekt, o którym pastor Slezana powinien wiedzieć, religia
        ewangelicka rozpowszechniła się na austriackim śląsku cieszyńskim w czasach
        kiedy Austriacy wprowadzili w swojej monarchii zasadę - każdy katolik to
        Austriak. Aby zachować swoją odrębność Polacy z regionu Cieszyna zaczęli
        przyjmować zasady wiary ewangelickiej . Doszło do tego, że powstała zasada
        przeciwna austriackiej czyli zasada, że na Śląsku Cieszyńskim – ewangelik to
        Polak. Protestantyzm na tych ziemiach ma zatem zupełnie inne podstawy niż
        pruski protestantyzm na Górnym Śląsku który funkcjonował jako religia
        przybyłych tam Niemców z północnych państw niemieckich.
      • Gość: MeF Wilym, Slezan IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 12:37
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > Piszym to jako cysarok, kiery tych gizdów Prusoków mo rod, ale musi pedzieć, że
        >
        > Cysaroki i prusoki, to ni ma jedno.
        > Prusoki godają "ida", "przida", "zrobia".
        > Prusoki godają "ida do dom", a Cieszyniocy "idym do domu".
        > Dlo Cieszynioków za cysorza Franca Josefa Prusoki to były ino sakramencki
        > beskuryje, kiere fulały i fanzoliły.
        > Mój starzik, stary Cieszyniok był w Legiónach Piłsudkigo, a potym służył
        > wiernie Grażyńskimu. Był policajtym w Katowicach i chrómski Prusoki godały na
        > na niego : "ty gorolu" !
        > Dlo Cieszynioków zawsze Ślónzocy byli Polokami.

        Mogłoby to być tyle, ale jeszcze dla własnej satysfakcji przedrukowuję post
        Wilyma z forum cieszyńskiego
        "Po raz pierwszy mamy okazję zamanifestować swoje istnienie. Pomóż podjąć
        decyzję tym, którzy obawiają się publicznie powiedzieć to, do czego w duszy
        się na co dzień poczuwają. Dlaczego mamy siedzieć cicho i nie przyznawać
        się do swoich korzeni? Pamiętaj, to nie urzędnik a Ty sam decydujesz o tym,
        kim jesteś. "
        Liczba odpowiedzi na post = 0

        Z etnografią idzie wam ciężko, " o dialekcie śląskim macie pojęcie". Więc może
        trochę historii. Wiecie panowie narodowości śląskiej, ile osób uczestniczyło w
        1918roku, w Cieszynie w manifestacji POLSKOŚCI tej ziemi. 50 tysięcy!!!. Wiecie
        ile w tym czasie Śląsk Cieszyński liczył mieszkańców.



        • slezan Re: Wilym, Slezan 10.06.02, 13:31
          W tym samym czasie, złociutki, do Śląskiej Partii Ludowej Józefa Kożdonia
          należało 75 tysięcy ludzi, którzy nie uważali, że Ślązacy to POlacy.
          Zdecydowana większość z nich to byli ewangelicy, w tym także duchowni. Emi - to
          co piszesz to nieporozumienie. W czasach, kiedy Cieszyniacy stali się
          ewangelikami (a więc w XVI wieku)nie było jeszcze świadomości narodowej.
          POandto reformacja objęła wówczas CAŁY Śląsk. Nie miało to żadnego narodowego
          podtekstu. To, że ziemia cieszyńska pzostała w znacznym stopniu ewangelicka
          wynika z niepowodzeń akcji kontrreformacyjnej. Podobne niepowodzenia odnotowali
          Habsburgowie także na większym obszarze Dolnego Śląska.
          Polskość kościoła ew.-augsburskiego na ziemi cieszyńskiej to kolejny mit
          pielęgnowany przez nacjonalistów. Owa polskość pojawiła się w tym środowisku
          już pod rządami II RP, kiedy metodami administracyjnymi usuwano ze stanowisk
          zwolenników separatysty Kożdonia - przykładem może być pastor Gabryś ze
          Skoczowa, w którego obronie manifestowała miejscowa ludność. Z czasem
          ewangelicy, będąc już mniejszościa wyznaniową, zaakceptowali narzucaną im
          polskość, by nie być dodatkowo mniejszością narodową. Zupełnie zrozumiała
          samozachowawcza reakcja. Niemniej warto dodać, że i dziś wśród cieszyńśkich
          ewangelików można znaleźć Ślązaków nie-Polaków - przykładem dr Sokół z
          Ustronia, który podpisał się pod apelem naukowców o deklarowanie narodowości
          śląskiej.
          • Gość: komar Re: Wilym, Slezan IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 18:33
            Ładnie rozwija się wątek. Od końca Twojego postu zaczynając-
            z których to Sokołów ustrońskich jest cytowany przez ciebie doktor śląskiej
            narodowości ?
            Teza, że polskość w środowisku ewangelików cieszyńskich: „...pojawiła się już
            pod rządami II Rzeczypospolitej”- nie podejmuję się polemiki z absurdami. Dla
            spokoju sumienia jedynie daty dwie :1848- Czytelnia Ludowa , 1885- Macierz
            Szkolna dla Księstwa Cieszyńskiego. Może jeszcze jedno- prof. Udziela
            analizując materiały etnograficzne z polowy XIX w (nie znam sygnatur, ale są w
            archiwum Muzeum Etnograficznego w Krakowie) pisze, że: „...Górale Beskidowi
            Śląscy, nawet kłobuki swe biało czerwono owijają dla ojczyzny uczczenia, czego
            już za Sołą nie spotkamy” .

            Dalej: „ w czasach kiedy Cieszyniacy stali się ewangelikami (...) nie było
            jeszcze świadomości narodowej.”. Ale było poczucie przynależności etnicznej-
            polskiej!!!. Dowodów nadto. Teza kolejna „ do Śląskiej Partii Ludowe należało
            75 tysięcy ludzi, którzy uważali, że Ślązacy to Polacy”. Z czego to
            wnioskujesz, złociutki. Co do usunięcia pastora skoczowskiego- któryż to
            biskup ( Rada !!!) go odwołał.
            • albrecht1 Re: Wilym, Slezan 10.06.02, 20:04
              Gość portalu: komar napisał(a):

              (nie znam sygnatur, ale są w
              > archiwum Muzeum Etnograficznego w Krakowie) pisze, że: „...Górale Beskido
              > wi
              > Śląscy, nawet kłobuki swe biało czerwono owijają dla ojczyzny uczczenia, czego
              > już za Sołą nie spotkamy” .

              >
              > Dalej: „ w czasach kiedy Cieszyniacy stali się ewangelikami (...) nie był
              > o
              > jeszcze świadomości narodowej.”. Ale było poczucie przynależności etniczn
              > ej-
              > polskiej!!!. Dowodów nadto.

              By nie byc gołosłownym podaję za książką J. Bahlcke "Śląsk i Ślązacy" W-wa 2001,
              str. 131 :"ważny gospodarczo dla Austrii teren Śląska był narodowo zróżnicowany:
              w 1846 r. udział Niemców wynosił 47 %, Polaków 31,5 %, Czechów-20 %.
              I nieco dalej czytamy na str. 133:"Na zróżnicowanym narodowo i językowo Śląsku
              austryjackim, a w szczególności w księstwie cieszyńskim ruch narodowy przyjął
              wczesniej niż na pruskim Slasku także charakter polski. Pierwsi jednak byli
              tamtejsi Czesi, którzy uświadomili sobie swoje słowiańskie korzenie i akcentowali
              wspólnote językową i etniczna z Morawianami, Słowakami oraz austryjacko-slaskimi
              Słowianami. Ów ruch tak zwanego panslawizmu reprezentowany był w pierwszym
              rzedzie przez teologów luterańskich."A ukazujący się w Cieszynie od 1848
              r. "Tygodnik Cieszyński"ukazywał się po polsku, ale za czeskie pieniądze.


              >Teza kolejna „ do Śląskiej Partii Ludowe nale
              > żało
              > 75 tysięcy ludzi, którzy uważali, że Ślązacy to Polacy”. Z czego to
              > wnioskujesz, złociutki.

              Ja wnioskuję z doświadczeń moich przodków i cytatu wcześniej wspomnianej książki
              na str. 136 :"Pod przywódctwem nauczyciela i polityka Józefa Kozdonia powstał w
              rejonie cieszynskim ruch Schlonsaków-autochtonicznych Ślązaków, którzy pomimo
              posługiwania się na co dzień językiem polskim zaliczali siebie do niemieckiego
              kregu kulturowego. Schlonzacy dbali o wyraźne oddzielenie się od Polaków i o
              odparcie skrajnie polskich dążeń." Dodam, że od 1890 Schlonzacy mieli swojego
              przedstawiciela w opawskim landtagu, a sam Kozdoń zasiadał w austryjackiej Radzie
              Państwa.


              • Gość: Komar Re: Wilym, Slezan IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 00:26
                albrecht1 napisał(a):

                >
                >
                > By nie byc gołosłownym podaję za książką J. Bahlcke "Śląsk i Ślązacy" W-wa 2001
                > ,
                > str. 131 :"ważny gospodarczo dla Austrii teren Śląska był narodowo zróżnicowany
                > :
                > w 1846 r. udział Niemców wynosił 47 %, Polaków 31,5 %, Czechów-20 %.
                > I nieco dalej czytamy na str. 133:"Na zróżnicowanym narodowo i językowo Śląsku
                > austryjackim, a w szczególności w księstwie cieszyńskim ruch narodowy przyjął
                > wczesniej niż na pruskim Slasku także charakter polski. Pierwsi jednak byli
                > tamtejsi Czesi, którzy uświadomili sobie swoje słowiańskie korzenie i akcentowa
                > li
                > wspólnote językową i etniczna z Morawianami, Słowakami oraz austryjacko-slaskim
                > i
                > Słowianami. Ów ruch tak zwanego panslawizmu reprezentowany był w pierwszym
                > rzedzie przez teologów luterańskich."A ukazujący się w Cieszynie od 1848
                > r. "Tygodnik Cieszyński"ukazywał się po polsku, ale za czeskie pieniądze.

                No i to są fakty. Myślę, że rozumiesz co cytujesz.
                >
                >
                > >Teza kolejna „ do Śląskiej Partii Ludowe nale
                > > żało
                > > 75 tysięcy ludzi, którzy uważali, że Ślązacy to Polacy”. Z czego to
                > > wnioskujesz, złociutki.
                >
                > Ja wnioskuję z doświadczeń moich przodków i cytatu wcześniej wspomnianej książk
                > i
                > na str. 136 :"Pod przywódctwem nauczyciela i polityka Józefa Kozdonia powstał w
                >
                > rejonie cieszynskim ruch Schlonsaków-autochtonicznych Ślązaków, którzy pomimo
                > posługiwania się na co dzień językiem polskim zaliczali siebie do niemieckiego
                > kregu kulturowego. Schlonzacy dbali o wyraźne oddzielenie się od Polaków i o
                > odparcie skrajnie polskich dążeń." Dodam, że od 1890 Schlonzacy mieli swojego
                > przedstawiciela w opawskim landtagu, a sam Kozdoń zasiadał w austryjackiej Radz
                > ie
                > Państwa.

                Generalizujesz. Myśl Kożdonia polegała na obronie austriacko- pruskiej wyższości
                nad Kongresówką. Nie chciał płacicić za Polskę B. Tyle.
                >
                >

      • Gość: Wilym Re: Cysaroki i Prusoki IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 14:50
        Czy dla Jozefa Kozdonia i (Cysarzoka) jego Slaskiej Partii Ludowej (same
        Slonzoki Cysarzoki) Slonzoki to tyz byli Poloki? Oj, chyba nie przemyslales
        tematu!
        • Gość: Michał Nie fulejcie ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 22:35
          A czy jo godoł, że wszyscy Cieszyniocy sóm Polokami ?
          Jo ino napisoł o starziku.
          Kożdoń mioł wiela ludzi za sobóm, ale trzy ćwierci Cieszynioków było za Polskóm.
          Ewangelicy i katolicy, kierzy byli Polokami mieli dycki we Wiydniu swoich
          posłów ( Cienciała, Michejda, ks.Świeży, ks. Londzin, Reger, Kunicki ).
          Kożdónia do Wiydnia nie wybrali.
          Kożdoń był ino posłym w Opawie, a posłów Ślónzoków-Poloków z Cieszyna było w
          Opawie jeszcze wiyncyj, czym we Wiydniu.
          To je nimożne, że u Kożdonia w partyje było 75 tysiyncy ludzi. Tela ludzi ani
          za ŚPL nie głosowało !
          • Gość: MeF Re: Nie fulejcie ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 00:36
            Telo!!!
          • slezan Re: Nie fulejcie ! 11.06.02, 10:00
            Kożdoń w wyborach do sejmu krajowego w Opawie poprostu wymiótł polskiego
            kandydata ks. Londzina. A kolega Komar nie ma pojęcia o tzw. procesach
            ennacjonalizacyjnych. Idea narodowa zrodziła się na przełomie XVIII/XIX w. a na
            europejską prowincję przenikała w trakcie XIX i jeszcze na początku XX
            stulecia. Twierdzenie, że Cieszyniacy mieli polską świadomość etniczną w
            okresie wcześniejszym to dopiero absurd - społezeństwa agrarne kierowały się
            zupełnie innymi prawami.O odwołaniu pastora można przeczytać w najnowszej
            (fatalnej skądinąd) monografii Skoczowa (z lat 90-tych).
            • Gość: Michał Zaś fulocie ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 16:49
              Nie ciepejcie sie panoczku, bo to je ostuda !
              Cieszyniocy sóm Ślónzokami, ale Ślónzocy sóm abo Polokami, abo Niymcami, abo
              Czechami.
              Kożdón po 1920 roku godoł, że je Czechym.
              W 1939 roku godoł, że je Niymcym !
              W 1945 roku godoł spatki, że je Czechym.
              W wyborach do sejmu w Opawie Kożdoń dostoł kole 50% głosów, bo Londzina nie
              podporowali wszyscy socjaliści i Polocy-ewangelicy. Londzin chcioł wygrać ino
              głosami katolików i dostoł za to po rzici !
              Ale we wyborach do parlamyntu we Wiydniu w 1912 roku Kożdoń przegroł z
              Londzinem w piyrwszej turze, bo ewangelicy już się z Londzinem pogodzili !
              Londzin popiyroł ewangelika Michejdę, kiery zostoł drugim polskim posłym.
              Byli też dwo polscy socjaliści Reger i Kunicki.

              Mocie recht, że dopiyro po 1948 roku na Slónsku byli Czesi, Niymcy i Polocy.
              Wcześnij wszyscy byli Austryjokami !
              • Gość: Michał Życiorys Kożdonia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 19:47
                Źle żech napisoł o 1948 ! Idzie o 1848 !
                Austryjocy to byli miyszkańcy Austryje !
                Cieszyniocy godali po polsku i żodyn Niymiec ni móg pedzieć, że to je jakisi
                ślónski jynzyk.
                W Ksiynstwie Cieszyńskim byli Slónzocy-Czesi i Ślónzocy-Niymcy.
                Kożdoń nejpiyrw godoł, że je Polokym. Potem sie powadził i godoł, że je
                Ślónzokiem-Austryjokiem. Jego partyja mioła narobić pieróństwa u Poloków-
                Ślónzoków. Za Kożdoniym stoli Niymcy, kierzy dowali mu do kapsy pinióndze.
                Jak mioł być plebiscyt w 1919 Kożdoń dostoł do kapsy korony od Czechów i
                agitowoł za Czechami.
                Jako nagroda zostoł burmistrzym Czeskigo Cieszyna.
                W 1938 roku tyn chrómski gizd witoł polski wojska z kwiotkami i godoł o
                wyzwolyniu spod czeskij okupacyje !
                Grażyński nakopoł mu do rzici, kwiotków nie wzión i Kożdoń uciyk ! Żodyn nie
                wiedzioł, kaj je.
                W auguscie 1939 sakramyncki Kożdoń przyjechoł z tankami Wehrmachtu jako
                towarzysz z NSDAP.
                Jak Niymcy przegrali, to zaś godoł, że je Czechym. Agitowoł na Zaolzui, żeby
                Polocy deklarowoli sie jako Czesi. W nagrodym Czesi mu darowali kolaboracyje z
                Niymcami i tyn chróm miyszkoł w Opawie, kaj zemrzył.
                Tyn chrómski gizd Kożdoń był po kolei Polokiym, Ślónzokiem-Austryjokiem,
                Czechym, Niymcym i zaś Czechym !
                • Gość: Wilym Życiorys Kożdonia IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 16:51
                  No, no, ino bez takich.
                  Chciolbych Ci ino przipomniec, ze Kozdon w latach dwudziestych (jako burmistrz
                  Czeskigo Cieszyna, ale i lider SPL) broniol praw miejscowych Polokow i zodnym
                  Czechym sie ni czul.
                  Lon zowzdy powtarzoil ze je Slonzokiym czujouncym wiynzy kulturowe ze
                  Austrioum! Lon nigdy ni godol ze je Polokiym czy Czechym, przeca juz we
                  piyrszym spise we CSR w 1921 agitowol za slonskom norodowsciom!
                  Niy przeinaczej faktow, bo we spisie w 1939 Kozdon tyz agitowol za
                  norodowosciom slonskom a ni nimieckom (wtedy narodowsc slonsko podalo ponad
                  35% mieszkancow Slonska Cieszynskigo, polsko niwiela ponad 25%!!!)
                  • Gość: Michał Tu uż je chłapcy fanzolyni ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 19:15
                    Napisołech o Kożdoniu prowdę.
                    Tyn chróm dycki broł pinióndze od silniejszygo.
                    Taki gizdy Cieszyniocy mianowali SZKOPYRTOKI.
                    Szkopyrtoki za Austryje były Ślónzokami-Austryjokami, za Czechosłowacji
                    Czechami, za Hitlera Niymcami, za komunistów w Czechosłowacji zaś Czechami.
                    W 1921 roku Kożdoń agitowoł za Czechami i żodnej ślónskij narodowości w spisie
                    nie było ! Sprowdźcie to sami !
                    W 1939 roku jyny Niymcy mogli agitować za Hitlerym ! Polocy sie boli pisać w
                    spisie, że sóm Polokami. Tymu pisali, że sóm Ślónzokami.
                    Nic na to nie poradzym, że z Kożdónia był taki polityczny BABUĆ !
                    • slezan Re: Tu uż je chłapcy fanzolyni ! 13.06.02, 11:23
                      Mało brakło a przeoczylibyśmy paruzję. Mesjasz powrócił pod imieniem Michał i
                      ogłosił nam prawdę. Podał nie tylko fakty z przeszłości, ale także wyjaśnił
                      jakie były motywy postępowania Józefa Kożdonia.
                      Drogi Michale, specyfika badań historycznych umożliwia stawianie mniej lub
                      bardziej prawdopodobnych hipotez, a nie osiągnięcie prawdy. W przypadku
                      Kożdonia zaproponowano dotąd hipotezy mało wiarygodne, co wynika ze
                      światopoglądu autorów publikacji. Niestety tą interesującą postacią zajmowali
                      się dotąd jedynie badacze ustosunkowani do niej jednoznacznie negatywnie, czego
                      zresztą wcale nie starali się ukryć. Zamiast powtarzać banały powinieneś
                      spojrzeć krytycznie na ich argumenty. Np. osoba, która twierdziła, że Kożdoń w
                      młodości opowiadał się za opcją polską, należała do jego politycznych
                      przeciwników. Nie oznacza to, że Kożdoń nie przeszedł takiej właśnie ewolucji,
                      ale śiadectwo to jest mało przekonujące i wymaga potwierdzenia z innych źródeł.
                      Mam nadzieję, że historycy pozbawieni polsko/czesko/niemiecko/śląsko-
                      nacjonalistycznego skrzywienia zajmą się działalnością Kożdonia, bo to ważna
                      postać w dziejach Śląska.
                      • Gość: Michał Skoro fakty przeczą Slezanowi, to tym gorzej dla . IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 18:08
                        ...faktów !
                        Kożdoń mieszkał do 1920 w małym miasteczku Skoczów, gdzie wszyscy się znali.
                        Był kierownikiem szkoły ludowej. Zaczynał jako polski działacz.
                        Wszystko, co o nim napisałem, jest prawdą.
                        Kożdoń skompromitował się doszczętnie ciągłą zmianą oficjalnych poglądów.
                        Nie wiem, co myślał. Wiem, co robił.
                • slezan Re: Życiorys Kożdonia 12.06.02, 18:19
                  Po pierwsze - tematem ożywczej wymiany poglądów nie była postawa moralna
                  Kożdonia, lecz poparcie dla głoszonej przez niego idei. Na marginesie można
                  jednak dodać, że prezentowana przez Ciebie wizja życiorysu tego polityka nie
                  wykracza poza schemat ustalony w polskiej propagandzie pretendującej do miana
                  historiografii.
                  Co do języka - nowoczesna lingwistyka nie zna obiektywnego rozróżnienia na
                  dialekty i języki. To czy ślaski jest językiem czy nie to nie kwestia jego cech
                  ocenianych przez naukowców, ale decyzji polityków. Czyli - to nie Austriacy nie
                  mogli uznać śląskiego za język, bo słowiańskojęzyczna część mieszkańców
                  Cieszyńskiego mówiła po polsku, ale to Cieszyniacy mówili po polsku, bo
                  Austriacy uznali ich mowę za polską.
                  I jeszcze jedno - padło tu stwierdzenie o tym, że Ślązacy byli ludnością
                  etnicznie polską. Proszę o wyjaśnienie czym jest etniczna polskość.
                  • Gość: komar o babuciach i etnogenezie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 21:37
                    Po tym jak odpisałaś na jasane, przejrzyste i prawdziwe posty Michała, gdzie
                    dowodzi on , że nie niejaki Kożdoń to babuć, nie bardzo mi się chce odpisywać.
                    Dla zasady jednak- słownikowo. Ślązacy są etnicznymi Polakami ponieważ
                    posiadają polskie etnikum i etnogenezę. Dalej, bez rozwijania; ukoronowaniem
                    obu jest wykształcone poczucie samoświadomości etnicznej ( tu narodowej),
                    przynależności i odrębności.
                    Dla jasności, procesy kulturowe są dynamiczne. Nikt nie może ani nie powinien
                    odbierać ewentualnemu Narodowi Śląskiemu prawa do ukształtowania. Nikt jednak
                    nie może udowadniać , że naród takowy w przeszłości istniał , tylko podstępni
                    Polacy go zniewolili. Jeśli tak twierdzisz- toś babuć.
                    Na marginesie. Istniał już spis powszechny, gdzie narodowość a ściślej język
                    śląski budził emocje. Ten spis przeprowadzano w CSRR. Zapytaj w PZKO o co
                    chodziło tow. Husakowi i jakie były tego skutki.
                    • albrecht1 Re: o spisie 14.06.02, 18:26
                      Gość portalu: komar napisał(a):

                      > Na marginesie. Istniał już spis powszechny, gdzie narodowość a ściślej język
                      > śląski budził emocje. Ten spis przeprowadzano w CSRR. Zapytaj w PZKO o co
                      > chodziło tow. Husakowi i jakie były tego skutki.

                      Ostatni spis jaki był w Czechach, odbył się na początku lat 90-tych. Husak
                      i "Socjalistyczna Republika" już nie istniały.
                      • Gość: MeF Re: o spisie w C-SR IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 22:54
                        "Socjalistyczna" już częściowo nie, ale Czesko- Słowacka( Czeska i Słowacka)
                        jeszcze, spis przygotowany był za tow. Husaka, pytanie o język " śląski" miało
                        za zadanie ograniczenie formalnego znaczenia polskiej ( śląskiej) mniejszości
                        na Zaolziu.

                        Rodzimych śląskich secesjonistów zdają się nie interesować losy ich
                        potencjalnych pobratymców za granicami ( patrz posty o Ślązakach-
                        wysiedleńcach). Nie starcza wyobraźni, argumentów, odwagi ?
                        • Gość: Wilym o spisie w C-SR IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 15.06.02, 23:40
                          I oczywiscie tow Husak (znany slowacki nacjonalista) i reszta wrednych
                          czechoslowackich komunistow, nawet Czechow, ale bez czeskiej swiadomosci
                          narodowej (oj hultaje internacjonaly!!!) w walce z polskoscia na Slasku
                          zdecydowala sie uznac narodowosc morawska i zezwolic na podawanie języka
                          morawskiego.
                          Oj, biedni, w walce z 50 tysiacami Polakow (Slazakow bylo 44 tys i to w
                          okolicach Opawy, tam Polakow raczej nie stwierdzono!!!) prawie nie unicestwili
                          narodu czeskiego od ktorego zdecydowanie odcielo sie ponad 1.300 000 Morawian.
                          No faktycznie jacys walnieci ci Czesi i Slowacy. A wszystko po to zeby rozbic
                          bozy polski ludek - kolejny antypolski spisek!!! Wy to na prawde jestescie
                          biedni - caly swiat sie sprzysiagl przeciwko Wam, a wy przeciez tacy fajni
                          jestescie!
                          • Gość: Michał Zaś fanzolyni ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 08:15
                            Proponuję panu mniej nerwów i więcej grzeczności wobec forumowiczów.
                            Morawianie są tylko grupą Czechów i figurują w spisie po to, aby zaspokoić ich
                            ambicje.
                            Na Zaolziu jako Ślązacy zadeklarowało się kilkanaście tysięcy ludzi.
                            Jaki to jest procent mieszkańców ? Zapewne nawet nie 2%
                            Na całym czeskim Śląsku narodowość śląską deklarują albo ludzie z Kraiku
                            Hulczyńskiego ( należącego do 1919 do Prus ), albo mówiący po polsku Zaolziacy.
                            Druga grupa obawia się deklarować jako Polacy, pierwsza jako Niemcy.
                            Nie chcą podpaść czeskim władzom, a jednocześnie nie chcą deklarować się jako
                            Czesi, więc wybierają narodowość śląską.
                            Oprócz tego część mieszkańców Czeskiego Śląska naprawdę uważa się za odrębny
                            naród. Ale jest to część bardzo mała ( kilka tysięcy ).
                            Reszta Ślązaków ma poczucie przynależności regionalnej, ale deklaruje
                            narodowość polską, czeską lub niemiecką !
                            • Gość: Michał Kaj sóm ci Morawianie i Ślónzocy ? ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 08:32
                              Oto linki do czeskich stron :
                              www.prayer.cz/info/ecs/evropa/cr.htm
                              www.czech.cz/index.php?section=3&menu=153
                              • Gość: Wilym Ano sam IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 13:06
                                www.svazmoravanu.cz
                                www.hsms.cz
                                mujweb.cz/www/modestr/
                                www.morava.cz/
                                liga-morava-slezsko.webpark.cz/

                                I wcale sie nie denerwuje. To ty kolezko nie masz zadnych argumentow!
                                Polemizujesz z faktami, a to niezdrowy objaw!
                              • Gość: Wilym Re: Kaj sóm ci Morawianie i Ślónzocy ? ! IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 14:18
                                Zauwaz jeszcze, ze na podanych przez Ciebie stronach nie tylko Morawianie ale
                                i Slazacy uznani są za Czechów. Czyli, ze w sumie sam sobie przeczysz, bo
                                podajac powyzsze linki starasz sie udowodnic, ze Slazacy to jednak nie Polacy:-
                                )))
                                Choc ja akurat nie uwazam sie za Czecha i moi znajomi Slazacy z CR tez nie.
                                • Gość: Michał Jak ci się żyje w świecie fantazji ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 16:43
                                  Strony, które podałem przedstawiają OFICJALNE dane statystyczne.
                                  Podane przez ciebie są tylko stronami podobnych do ciebie fantastów.
                                  Fakty są brutalne : władze czeskie OFICJALNIE uznają Morawian i ŚLĄZAKÓW za
                                  Czechów. Osoby, które deklarowały się w spisie jako Ślązacy zachowały czyste
                                  sumienie, bo nie podały, że są Czechami, a i tak nimi oficjalnie są !

                                  Twój śląski naród istnieje głownie w twojej wyobraźni !
                                  • Gość: Wilym zapewne lepiej niz tobie, slepcze! IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 17:29
                                    Rozmowa z Toba sprawia mi wielka przyjemnosc: uswiadamia mi tylko ze miedzy
                                    zaslepionymi polskimi i czeskimi nacjonalistami nie ma zadnej roznicy!
                                    Pamietaj fantasto, ze narodowsci polskiej w pierwszym spisie w CSR jaki odbyl
                                    sie w roku 1921 tez nie uznano.
                                    Twoj chore poglady sa wrecz szkodliwe: jesli wejdziesz sobie na oficjalne
                                    strony tureckie to nie znajdziesz tam najmniejszej nawet wzmianki o Kurdach,
                                    algierskie o Berberach, a zreszta, co ci bede udowadnial. Przeciez dla twoich
                                    intelektualnych pobratymcow z Litwy na Wilenszczyznie nie ma Polakow a tylko
                                    spolonizowani Litwini.
                                    jestescie siebie warci.
                                    • Gość: Michał Prowda je okrutno i cie w oczy zabolała ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 18:28
                                      Ni ma żech żodnym nacjonalistóm, ani inszym chrómym.
                                      Dziwóm sie na prowdziwy świat, a nie fanzolym głupot.
                                      Dybych ni miół we familii starzika, co był w POW w Jabłónkowie, wojowoł w
                                      ślónskich powstaniach, dybych ni miół familii na Zaolziu,
                                      to bych ci nawet uwierził w twoji błozyństwa.
                            • slezan Re: Zaś fanzolyni ! 17.06.02, 12:27
                              Gość portalu: Michał napisał(a):

                              > Proponuję panu mniej nerwów i więcej grzeczności wobec forumowiczów.
                              > Morawianie są tylko grupą Czechów i figurują w spisie po to, aby zaspokoić ich
                              > ambicje.
                              > Na Zaolziu jako Ślązacy zadeklarowało się kilkanaście tysięcy ludzi.
                              > Jaki to jest procent mieszkańców ? Zapewne nawet nie 2%
                              > Na całym czeskim Śląsku narodowość śląską deklarują albo ludzie z Kraiku
                              > Hulczyńskiego ( należącego do 1919 do Prus ), albo mówiący po polsku Zaolziacy.
                              > Druga grupa obawia się deklarować jako Polacy, pierwsza jako Niemcy.
                              > Nie chcą podpaść czeskim władzom, a jednocześnie nie chcą deklarować się jako
                              > Czesi, więc wybierają narodowość śląską.
                              > Oprócz tego część mieszkańców Czeskiego Śląska naprawdę uważa się za odrębny
                              > naród. Ale jest to część bardzo mała ( kilka tysięcy ).
                              > Reszta Ślązaków ma poczucie przynależności regionalnej, ale deklaruje
                              > narodowość polską, czeską lub niemiecką !

                              Znowu banały. To co piszesz nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek nauką. Do
                              rzeczywistości społecznej podchodzisz jak do religii. Przyjmujesz aksjomaty
                              ("Morawianie są tylko grupą Czechów"), z których wyprowadzasz dalsze tezy. To
                              sprzeczne z podstawowymi założeniami metodologicznymi nauk społecznych.
                              Natomiast Komar uchylił się od odpowiedzi na postawione pytanie. Co to oznacza,
                              że Ślązacy są etnicznymi Polakami? Jakie są wyznaczniki etniczności? Dopiero po
                              określeniu stanowiska można rzeczowo dyskutować.
                              • Gość: Michał Znowu polemika z faktami ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 16:01
                                slezan napisał(a):

                                > Znowu banały. To co piszesz nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek nauką.
                                To co napisałem, jest rzeczywistością. Nie jestem naukowcem-historykiem. Żeby
                                dojść do moich wnioskó wystarczy tylko obserwować rzeczywistość i orientować się
                                w temacie.
                                Na pana nieszczęscie ( nerwowego Wilyma też ) jestem Ślązakiem, który ma gdzieś
                                farmazony o śląskim narodzie. Podobnie uważa 99% Cieszyniaków.
                                Mieszkańcy Śląska byli i są Polakami, Czechami , Niemcami.

                                Pewna grupa mieszkańców Śląska, nazywana przez Cieszynioków szkopyrtokami nie
                                przywiązywała wagi do sprawa narodowościowych i zawsze opowiadała się za
                                narodowością dominującą w państwie, które na danym terenie rządziło.
                                Na Górnym Śląsku byli więc kolejno Niemcami, Polakami, znowu Niemcami, znowu
                                Polakami.
                                Na Śląsku Cieszyńskim, na Zaolziu byli kolejno Austriakami-Ślązakami, Czechami,
                                Polakami, Niemcami, znowu Czechami.
                                Grupa ta nadal istnieje i przy kolejnej, ewentualnej zmianie granic, znowu zmieni
                                narodowość. Ale są to osoby, które w 99% mają również gdzieś śląski naród. Oni
                                zwyczajnie mają gdzieś każdy naród .Z czystego konformizmu słuchają każdej władzy
                                i troszczą sie tylko o własne dobro.
                                Znam dobrze historię Śląska Cieszyńskiego. Akurat mam rodzinę na Zaolziu.
                                Wspominałem o dziadku.
                                • slezan Re: Znowu polemika z faktami ! 18.06.02, 10:19
                                  Gość portalu: Michał napisał(a):


                                  > To co napisałem, jest rzeczywistością.

                                  Mam wrażenie, że wirtualną.

                                  > Nie jestem naukowcem-historykiem.

                                  To widać.

                                  >Żeby
                                  > dojść do moich wnioskó wystarczy tylko obserwować rzeczywistość i orientować si
                                  > ę
                                  > w temacie.

                                  To ciekawa uwaga. Zwłaszcza w odniesieniu do historii. Drobne pytanie - w jaki
                                  sposób obserwujesz rzeczywistość czasów Kożdonia?

                                  > Na pana nieszczęscie ( nerwowego Wilyma też ) jestem Ślązakiem, który ma gdzieś
                                  >
                                  > farmazony o śląskim narodzie.

                                  To Twój problem, mnie Twoje wybory są obojętne.

                                  >Podobnie uważa 99% Cieszyniaków.

                                  Być może. Choć, jak sądzę, nie znasz 99% Cieszyniaków i wobec braku badań jest to
                                  tylko Twoje przypuszczenie.

                                  > Mieszkańcy Śląska byli i są Polakami, Czechami , Niemcami.
                                  >

                                  "Byliśmy, jesteśmy, będziemy" - skąd ja to znam? Dla Twojej informacji -
                                  mieszkańcy Śląska przez większą część dziejów tej krainy byli Ślązakami, nie
                                  będąc Polakami, Czechami czy Niemcami. Najwcześniej część z nich stała się
                                  Niemcami - jednak nie w obecnym znaczeniu narodowym, ale jako mieszkańcy Świętego
                                  Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego (zwracam uwagę na odmienne znaczenie
                                  słowa naród do końca XVIII w.). W początkach XIX stulecia nastąpił proces ich
                                  faktycznego unarodowienia - przy czym nie stanowili oni narodu austriackiego (bo
                                  takiego wówczas nie było), lecz część narodu niemieckiego. Proces włączania
                                  Ślązaków do narodów czeskiego i polskiego to już kwestia dopiero 2 poł. XIX
                                  stulecia, a zwłaszcza pierwszych dekad XX w. Stąd mój sprzeciw wobec twierdzeń
                                  Emi, jakoby protestantyzm był pierwotnie formą oporu polskiej ludności ziemi
                                  cieszyńskiej przeciw austriacko-katolickiej władzy. Przypomnę, że to był
                                  przedmiot naszego sporu.

                                  > Pewna grupa mieszkańców Śląska, nazywana przez Cieszynioków szkopyrtokami nie
                                  > przywiązywała wagi do sprawa narodowościowych i zawsze opowiadała się za
                                  > narodowością dominującą w państwie, które na danym terenie rządziło.

                                  Indyferentyzm narodowy jest stanem normalnym - część ludzi oparło się ideologii
                                  nacjonalistycznej. Z czasem, w dobie dominacji państw narodowych, taka postawa
                                  stała się odosobniona. Ludzi zaczęto przymuszać do jednoznacznych deklaracji,
                                  czego przejawem jest ostatni spis. Stąd też szansa powodzenia idei odrębności
                                  narodowej Ślązaków wśród tych, którzy ni chcą być Niemcami, Polakami czy Czechami.




                                  > Grupa ta nadal istnieje i przy kolejnej, ewentualnej zmianie granic, znowu zmie
                                  > ni
                                  > narodowość. Ale są to osoby, które w 99% mają również gdzieś śląski naród. Oni
                                  > zwyczajnie mają gdzieś każdy naród .Z czystego konformizmu słuchają każdej wład
                                  > zy
                                  > i troszczą sie tylko o własne dobro.

                                  Typowy nacjonalistyczny bełkot. Zastanów się nad tym co piszesz, bo z Twoich
                                  wypowiedzi wynika, że stosunek do narodu jest główną miara wartości człowieka.
                                  Tymczasem w moim przekonaniu ten kto przedkłada np. naród (nawet śląski) nad
                                  rodzinę i przyjaciół jest fanatykiem.

                                  > Znam dobrze historię Śląska Cieszyńskiego. Akurat mam rodzinę na Zaolziu.
                                  > Wspominałem o dziadku.

                                  A ja mam rodzinę w stanie Alabama i nie oznacza to, że posiadłem wiedzę o wojnie
                                  secesyjnej.

                                  Nie myl faktów z ich interpretacją. Tak nikogo nie przekonasz.
                                  • Gość: Tomek Wilym i Slezan to zwykłe oszołomy ! IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 12:12
                                    Podziwiam cierpliwość ludzi, którzy z nimi dyskutują.
                                    Obaj faceci widza w swojej chorej wyobraźni śląski naród, którego zwyczajnie
                                    nie ma i tyle.
                                    Tak samo nie ma narodu bawarskiego, badeńskiego, tyrolskiego, alzackiego,
                                    morawskiego, huculskiego itd...

                                    Przestańcie uszczęsliwiać na siłę Polaków lub Niemców, czy Czechów i przerabiać
                                    ich na Ślązaków.
                                    Brzydko się bawicie i lepiej tego nie róbcie !
                                  • Gość: Michał Przestańcie się ośmieszać Slezan i Wilym! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 13:28
                                    Od dzisiaj wiem, ze na temat Śląska mają prawo zabierać głos tylko naukowcy-
                                    historycy-Narodowi Ślązacy, czyli Slezan i Wilym.
                                    Waszym zdaniem tylko poglądy o istnieniu wielkiego narodu śląskiego są naukowe
                                    i tylko Wy macie rację.

                                    Oczywiście opinia 99% mieszkańców Śląska nie ma dla Was żadnego znaczenia.
                                    Jeżeli 99% Ślązaków chce być Polakami lub Czechami albo Niemcami, to znaczy, że
                                    się myli.
                                    Nie ma dla Was żadnego znaczenia polski, czeski, niemiecki ruch narodowy, wyniki
                                    spisów powszechnych, powstania śląskie, plebiscyt. Uparcie zaprzeczacie faktom.
                                    Slezan opowiada o XVI, XVII wieku, jakby to miało jakieś znaczenie.
                                    Wiadomo,że odrodzenie narodowe na terenach Cesarstwa Austriackiego i Prus zaczęło
                                    się na wielką skalę po 1848 roku.
                                    Wcześniej pojęcie Austriak oznaczało tylko mieszkańca Austrii, a Prusak
                                    mieszkańca Prus.
                                    Ani Austriacy, ani Prusacy nigdy nie negowali faktu, ze część mieszkańców Śląska
                                    posługuje się polskim językiem. Na Górnym Śląsku ludzie deklarowali się jako
                                    Niemcy lub Polacy. Znali i niemiecki, i polski.
                                    Na Śląsku Cieszyński doszli jeszcze Czesi.
                                    Jak zaznaczyłem poprzednio jest też na Śląsku grupa, która opowiada się za taką
                                    narodowością, jaka jej pasuje. Jest bierna politycznie i słucha zawsze
                                    silniejszego.

                                    Stąd też szansa powodzenia idei odrębności
                                    > narodowej Ślązaków wśród tych, którzy ni chcą być Niemcami, Polakami czy Czecha
                                    > mi.

                                    To pana cytat ! Czyli jasno wyłożył pan, oc Wam chodzi.
                                    Chodzi tylko o przeciągnięcie na swoją stronę biernych narodowo mieszkańców
                                    Śląska. Bajerujecie ich zmyślonymi historiami, jak ta o Kożdoniu. Robicie ze
                                    zwykłego politycznego babucia przywódcę Ślązaków.
                                    Wasze pomysły są kolejny raz oderwane od realiów. Ci ludzie są konformistami i
                                    kierują się osobistymi korzyściami przy wyborze narodu. Wybór narodu śląskiego
                                    materialnie nic im nie daje. Dlatego ich nie przekonacie.
                                    Możecie jedynie próbować zbijać kapitał na niechęci do Poloków, goroli, Niymców,
                                    Czechów.
                                    Nie jestem nacjonalistą.
                                    Jestem Ślązakiem ,który lubi śląską gwarę, kulturę ludową, tradycję.
                                    Śląsk jest moją Ojczyzną, ale tylko tą małą.

                                    Świadomość regionalna na Śląsku jest duża, natomiast próba tworzenia wielkiego
                                    śląskiego narodu jest pomyłką.

                                    Zwyczajnie sami Ślązacy tego nie chcą !



                                    • Gość: Wilym Miliony IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 16:34
                                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                                      > Od dzisiaj wiem, ze na temat Śląska mają prawo zabierać głos tylko naukowcy-
                                      > historycy-Narodowi Ślązacy, czyli Slezan i Wilym.
                                      > Waszym zdaniem tylko poglądy o istnieniu wielkiego narodu śląskiego są naukowe
                                      >
                                      > i tylko Wy macie rację.
                                      >
                                      > Oczywiście opinia 99% mieszkańców Śląska nie ma dla Was żadnego znaczenia.
                                      > Jeżeli 99% Ślązaków chce być Polakami lub Czechami albo Niemcami, to znaczy, że
                                      >
                                      > się myli.
                                      > Nie ma dla Was żadnego znaczenia polski, czeski, niemiecki ruch narodowy, wynik
                                      > i
                                      > spisów powszechnych, powstania śląskie, plebiscyt. Uparcie zaprzeczacie faktom.
                                      >
                                      > Slezan opowiada o XVI, XVII wieku, jakby to miało jakieś znaczenie.
                                      > Wiadomo,że odrodzenie narodowe na terenach Cesarstwa Austriackiego i Prus zaczę
                                      > ło
                                      > się na wielką skalę po 1848 roku.
                                      > Wcześniej pojęcie Austriak oznaczało tylko mieszkańca Austrii, a Prusak
                                      > mieszkańca Prus.
                                      > Ani Austriacy, ani Prusacy nigdy nie negowali faktu, ze część mieszkańców Śląsk
                                      > a
                                      > posługuje się polskim językiem. Na Górnym Śląsku ludzie deklarowali się jako
                                      > Niemcy lub Polacy. Znali i niemiecki, i polski.
                                      > Na Śląsku Cieszyński doszli jeszcze Czesi.
                                      > Jak zaznaczyłem poprzednio jest też na Śląsku grupa, która opowiada się za taką
                                      >
                                      > narodowością, jaka jej pasuje. Jest bierna politycznie i słucha zawsze
                                      > silniejszego.
                                      >
                                      > Stąd też szansa powodzenia idei odrębności
                                      > > narodowej Ślązaków wśród tych, którzy ni chcą być Niemcami, Polakami czy C
                                      > zecha
                                      > > mi.
                                      >
                                      > To pana cytat ! Czyli jasno wyłożył pan, oc Wam chodzi.
                                      > Chodzi tylko o przeciągnięcie na swoją stronę biernych narodowo mieszkańców
                                      > Śląska. Bajerujecie ich zmyślonymi historiami, jak ta o Kożdoniu. Robicie ze
                                      > zwykłego politycznego babucia przywódcę Ślązaków.
                                      > Wasze pomysły są kolejny raz oderwane od realiów. Ci ludzie są konformistami i
                                      > kierują się osobistymi korzyściami przy wyborze narodu. Wybór narodu śląskiego
                                      > materialnie nic im nie daje. Dlatego ich nie przekonacie.
                                      > Możecie jedynie próbować zbijać kapitał na niechęci do Poloków, goroli, Niymców
                                      > ,
                                      > Czechów.
                                      > Nie jestem nacjonalistą.
                                      > Jestem Ślązakiem ,który lubi śląską gwarę, kulturę ludową, tradycję.
                                      > Śląsk jest moją Ojczyzną, ale tylko tą małą.
                                      >
                                      > Świadomość regionalna na Śląsku jest duża, natomiast próba tworzenia wielkiego
                                      > śląskiego narodu jest pomyłką.
                                      >
                                      > Zwyczajnie sami Ślązacy tego nie chcą !
                                      >
                                      Tak jest Michałku, tak jest, masz rację: milion się nazywasz, za miliony
                                      cierpisz, oczywiscie.
                                      Twoje mowienie o tym jak to 99% Slazakow chce byc Polakami przypomina mi
                                      historyjke o ciotce, ktora na pytanie siostrzenicy czy kiedykolwiek rwala sobie
                                      zeba odpowiedziala:
                                      - zęba? alez cale setki moja kochana! SETKI!!!
                                      Ty zachowujesz sie dokladnie tak samo: przemawiasz za miliony, bo przeciez
                                      jestes najmadrzejszy. A nikt z nas nie kaze nikomu deklarowac na sile slaskiej
                                      narodowosci. Beda robic to ci, ktorzy naprawde uwazaja, ze Slazacy to osobny
                                      narod i tobie nic do takiej deklaracji, tak jak nam nic do twojej polskosci
                                      (chociaz czy ktos kiedykolwiek udowodnil, ze istnieje narod polski? A jesli tak
                                      to chcialbym wiedziec w jaki sposob dokonal tego cudu).
                                      pyrsk

                                    • Gość: Albrecht Deklaracje IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.06.02, 20:59
                                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                                      > Jak zaznaczyłem poprzednio jest też na Śląsku grupa, która opowiada się za taką
                                      >
                                      > narodowością, jaka jej pasuje. Jest bierna politycznie i słucha zawsze
                                      > silniejszego.

                                      Wiesz Michał, gdybym był bierny politycznie i słuchał silniejszego to nie
                                      wpisywałbym ślaskiej narodowości.
                                      Zastanawia mnie dlaczego tak mocno podkresla się, że takiej narodowości nie ma
                                      lub jeśli już takie deklaracje sie pojawiają, to marginalizuje się całe zjawisko.
                                      Czego tak się bać, skoro nas nie ma?
                                      Parafrazując Tołstoja można by napisać, że Ślązacy nie są Polakami (przynajmniej
                                      nie wszyscy), ale skoro zostali członkami tego narodu, dla swojego własnego dobra
                                      powinni sie spolonizować.
                                      • Gość: Michał Re: Deklaracje IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 22:30
                                        Ja w żadnym poście nie negowałem prawa do deklarowania śląskiej narodowości.
                                        Zwróciłem tylko uwagę na fakt, że sami Ślązacy mają to gdzieś.
                                        Większość uważa się za Polaków, część za Niemców, a ci bierni mają to podwójnie
                                        gdzieś.
                                        Trudno tworzyć naród bez jego członków. Ja nie boję się Ciebie, Slezana,
                                        Wilyma.
                                        • albrecht1 Re: Deklaracje 19.06.02, 21:24
                                          Gość portalu: Michał napisał(a):

                                          > Ja w żadnym poście nie negowałem prawa do deklarowania śląskiej narodowości.
                                          > Zwróciłem tylko uwagę na fakt, że sami Ślązacy mają to gdzieś.
                                          > Większość uważa się za Polaków, część za Niemców, a ci bierni mają to podwójnie
                                          >
                                          > gdzieś.
                                          > Trudno tworzyć naród bez jego członków. Ja nie boję się Ciebie, Slezana,
                                          > Wilyma.

                                          To dobrze, bo nie o strach tu chodzi, a o zrozumienie.
                                          Choć na pewno śląska narodowość nie jest tak liczna jak np. polska, to jednak
                                          jest ona faktem. I tyle.
                                          Masz o niej swoje zdanie, różne od mojego, to Twoje prawo.

                                      • Gość: komar Najbiedniejsi w Czechach- Slezko IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 23:30
                                        Gość portalu: Albrecht napisał(a):


                                        > Zastanawia mnie dlaczego tak mocno podkresla się, że takiej narodowości nie ma
                                        > lub jeśli już takie deklaracje sie pojawiają, to marginalizuje się całe zjawisk
                                        > o.
                                        > Czego tak się bać, skoro nas nie ma?
                                        > Parafrazując Tołstoja można by napisać, że Ślązacy nie są Polakami (przynajmnie
                                        > j
                                        > nie wszyscy), ale skoro zostali członkami tego narodu, dla swojego własnego dob
                                        > ra
                                        > powinni sie spolonizować.

                                        Jezusku! Częściej( głośniej) podkreśla się, że naród śląski istnieje, niż że jest
                                        przeciwnie. Możesz policzyć posty na tym forum. I wszystko by było w porządku.
                                        Demokracja, wolność słowa, itd. Gorzej jest gdy przekłamujecie fakty i
                                        udawadniacie, że byliści narodem zawsze, zniewolił Was tylko polski spisek.
                                        Wnerwia mnie też ciągle pomijanie wyników wyborów z których, któryś już raz
                                        wynika, że Ślązków ( narodowych) żyje na śląsku w granicach błędu statystycznego.

                                        Jakbyś przeczytał moje wcześniejsze wypowiedzi, wiedział byś że nie potąpiam w
                                        czamuł np. przynależności Żywiecczyzny do woj. śląskiego. Ale musisz też
                                        pamiętać, że najbiedniesze regiony Czech to tzw. północne Morawy i Slezko.
                                        największe bezrobocie, udział opieki społecznej, patologie społeczne i co...
                                        Czesi też was okradli ( okradają)

                                        • Gość: Wilym Re: Najbiedniejsi w Czechach- Slezko IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 14:25
                                          Gość portalu: komar napisał(a):

                                          > Gość portalu: Albrecht napisał(a):
                                          >
                                          >
                                          > > Zastanawia mnie dlaczego tak mocno podkresla się, że takiej narodowości ni
                                          > e ma
                                          > > lub jeśli już takie deklaracje sie pojawiają, to marginalizuje się całe zj
                                          > awisk
                                          > > o.
                                          > > Czego tak się bać, skoro nas nie ma?
                                          > > Parafrazując Tołstoja można by napisać, że Ślązacy nie są Polakami (przyna
                                          > jmnie
                                          > > j
                                          > > nie wszyscy), ale skoro zostali członkami tego narodu, dla swojego własneg
                                          > o dob
                                          > > ra
                                          > > powinni sie spolonizować.
                                          >
                                          > Jezusku! Częściej( głośniej) podkreśla się, że naród śląski istnieje, niż że je
                                          > st
                                          > przeciwnie. Możesz policzyć posty na tym forum. I wszystko by było w porządku.
                                          > Demokracja, wolność słowa, itd. Gorzej jest gdy przekłamujecie fakty i
                                          > udawadniacie, że byliści narodem zawsze, zniewolił Was tylko polski spisek.
                                          > Wnerwia mnie też ciągle pomijanie wyników wyborów z których, któryś już raz
                                          > wynika, że Ślązków ( narodowych) żyje na śląsku w granicach błędu statystyczneg
                                          > o.
                                          >
                                          > Jakbyś przeczytał moje wcześniejsze wypowiedzi, wiedział byś że nie potąpiam w
                                          > czamuł np. przynależności Żywiecczyzny do woj. śląskiego. Ale musisz też
                                          > pamiętać, że najbiedniesze regiony Czech to tzw. północne Morawy i Slezko.
                                          > największe bezrobocie, udział opieki społecznej, patologie społeczne i co...
                                          > Czesi też was okradli ( okradają)

                                          ... dodaj największa akumulację premysłu ciężkiego, największy poziom własności
                                          państwowej (bo z Niemcami, właścicielami hut, fabryk i warsztatów, Czesi
                                          postępowali równie humanitarnie jak Polacy)a wtredy zrozumiesz dlaczego PKB Pln.
                                          moraw i Slaska jest najnizszy w CR

                                          • Gość: komar był dobry okres dla części Śląska IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 19:37
                                            Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                            > ... dodaj największa akumulację premysłu ciężkiego, największy poziom
                                            własności
                                            > państwowej (bo z Niemcami, właścicielami hut, fabryk i warsztatów, Czesi
                                            > postępowali równie humanitarnie jak Polacy)a wtredy zrozumiesz dlaczego PKB Pln
                                            > .
                                            > moraw i Slaska jest najnizszy w CR
                                            >
                                            No i teraz rozumiem - Czesi( a i Słowacy też) okradali Ślązaków równie jak
                                            Polacy. Stanowisko jasne i proste.

                                            Coraz jaśniejsze stają się też opinie ze Śląska Opolskiego ( patrz przywracanie
                                            nazw miejscowości z drugiej połowy lat trzydziestych), że najlepiej na Śląsku
                                            było jak był ordung. Szczególnie miło, dzisiejsi opolscy autochtoni, wspominają
                                            okres, gdy pracowały na nich koncerny Mathausen i Gusen. Niektórzy załapywali się
                                            tam nawet do pracy.

                                            • albrecht1 Re: był dobry okres dla części Śląska 19.06.02, 21:19
                                              Gość portalu: komar napisał(a):

                                              > Coraz jaśniejsze stają się też opinie ze Śląska Opolskiego ( patrz przywracanie
                                              >
                                              > nazw miejscowości z drugiej połowy lat trzydziestych), że najlepiej na Śląsku
                                              > było jak był ordung. Szczególnie miło, dzisiejsi opolscy autochtoni, wspominają
                                              >
                                              > okres, gdy pracowały na nich koncerny Mathausen i Gusen. Niektórzy załapywali s
                                              > ię
                                              > tam nawet do pracy.

                                              Nie przesadzaj Komar. Podobnie jak dla Walijczyków istnieje takie miasto jak
                                              Rhydychen, tak dla dla Anglików jest to Oksford, jak dla Irlandczyków istnieje
                                              Derry tak dla protestantów z Ulsteru jest to Londonderry. Podobnie jest z nazwami
                                              śląskich miejscowości. Dla autochtonów jak wiesz jest to ważne, świadczy o
                                              korzeniach, przeszłości, tej haniebnej sprzed 60 lat również .
                                              Tyle, że te nazwy sięgają znacznie bardziej w głąb przeszłości niz 12 lat
                                              nazistowskich Niemiec. Końcem maja, obejrzałem program TV Katowice o Ślązakach w
                                              dzisiejszym opolskiem. Z jednej z wypowiedzi zapamietałem jak mieszkaniec
                                              Krapkowic pokazywał kolekcję antyków i wspominał, iż na ziemi jaka uprawiał,
                                              pracowali jego przodkowie od 300 lat.
                                              Dlatego proszę, nie uogólniaj.


                                              • Gość: komar Hitlersee- ??? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 23:18
                                                albrecht1 napisał(a):

                                                > Gość portalu: komar napisał(a):
                                                >
                                                > > Coraz jaśniejsze stają się też opinie ze Śląska Opolskiego ( patrz przywra
                                                > canie
                                                > >
                                                > > nazw miejscowości z drugiej połowy lat trzydziestych), że najlepiej na Ślą
                                                > sku
                                                > > było jak był ordung. Szczególnie miło, dzisiejsi opolscy autochtoni, wspom
                                                > inają
                                                > >
                                                > > okres, gdy pracowały na nich koncerny Mathausen i Gusen. Niektórzy załapyw
                                                > ali s
                                                > > ię
                                                > > tam nawet do pracy.
                                                >
                                                > Nie przesadzaj Komar.

                                                Dla autochtonów jak wiesz jest to ważne, świadczy o
                                                > korzeniach, przeszłości, tej haniebnej sprzed 60 lat również .
                                                > Tyle, że te nazwy sięgają znacznie bardziej w głąb przeszłości niz 12 lat
                                                > nazistowskich Niemiec. Końcem maja, obejrzałem program TV Katowice o Ślązakach
                                                > w
                                                > dzisiejszym opolskiem. Z jednej z wypowiedzi zapamietałem jak mieszkaniec
                                                > Krapkowic pokazywał kolekcję antyków i wspominał, iż na ziemi jaka uprawiał,
                                                > pracowali jego przodkowie od 300 lat.
                                                > Dlatego proszę, nie uogólniaj.

                                                Ja o nazawach, sympatiach z lat trzydziestych. Hitlersee - słyszałeś!!!! Niezłe
                                                korzenie. Mam cytować?


                                                • Gość: Wilym Re: Hitlersee- ??? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 23:35
                                                  Cytuj! Korzenie nazwy Korfantow siegaja okresu stalinowskiego!
                                                  Chcesz sie licytowac? Ta miejscowosc do dzis tak sie nazywa, choc nazwe
                                                  wprowadzono za Stalina, natomiast nazwy Hitlersee nikt sie nie domaga - to
                                                  twoi rodacy zaczynaja kolejna wojne na pomniki: dostalisice po rzici od
                                                  Ukraincow to probojecie nadinterpretacji w zwiazku ze sprawa Szczedrzyka!
                                                  Widac jednak ze nie orientujsz sie zbytnio w porszanej tu problematyce.
                                                  • Gość: Wilym A propos Hitlersee IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 23:39

                                                    Proponuje zapoznac sie z ponizsym tekstem, a potem wyskakiwac przed orkiestre!


                                                    W połowie marca po raz kolejny wywołano „wojnę pomnikową”, która jak mieliśmy
                                                    nadzieję skończyła się już dawno. Tym razem poszło o niefortunną nazwę
                                                    miejscowości Szczedrzyk z lat trzydziestych, jaka pojawiła się na tablicy
                                                    pomnika upamiętniającego żołnierzy ofiary pierwszej wojny światowej. Media
                                                    opolskie mało znaczący fakt uznały za prowokację i otwarte okazywanie przez
                                                    mieszkańców Szczedrzyka sympatii nazistowskich. Poniżej publikujemy list jaki do
                                                    mediów wystosował proboszcz parafii p.w. św. Mikołaja w Szczedrzyku, ks. Hubert
                                                    Chudoba.

                                                    Jak zasiać nienawiść?

                                                    „Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę!”. To przysłowie wydaje się być
                                                    adekwatne do serii artykułów zainicjowanych przez Grażynę i Marka Świercz na
                                                    łamach Panoramy Opolskiej i Dziennika Zachodniego, a dotyczących nieszczęsnej
                                                    nazwy Hitlersee, jaką nadano w czasach nazizmu podopolskiej wiosce Szczedrzyk.
                                                    Temat był wałkowany już kilkakrotnie, zawsze jako „ujawniona super bulwersująca
                                                    historia”, doskonale nadająca się na czołówki gazet. Powraca więc i teraz (może
                                                    i dobrze), w okresie debaty nad ustawą o Mniejszościach Narodowych, a przy tym o
                                                    ewentualności wprowadzenia podwójnych nazw miejscowości, co na Śląsku ma z
                                                    pewnością swoje uzasadnienie. I z pewnością nie byłoby w tym nic złego, gdyby
                                                    nie sposób podejścia do tematu i wywołanie prawdziwej „burzy z piorunami” w
                                                    czasie której poruszeni zostali do żywego mieszkańcy miejscowości, wszystkie
                                                    struktury DFK, władze gminy, prokuratura, a nawet Sejm Rzeczypospolitej.
                                                    Trochę historii. Na krótko po dojściu Hitlera do władzy rozpoczęto w
                                                    Rzeszy Niemieckiej budowę wielkich inwestycji. Do nich należała też budowa
                                                    zbiornika retencyjnego na rzece Mała Panew właśnie w Szczedrzyku (znane dziś
                                                    jako Jeziora Turawskie). Od samego początku postanowiono w Berlinie tę budowę
                                                    zadedykować Adolfowi Hitlerowi. Był nawet projekt zaproszenia „wodza”, aby
                                                    dokonał otwarcia obiektu (ostatecznie do tego nie doszło). Dla decydentów z
                                                    Berlina, ze Śląskiem mającym raczej znikomy kontakt, nazwa Szczedrzyk była nie
                                                    tylko nie do wypowiedzenia, ale nie licowała z rozmachem przedsięwzięcia. Tam
                                                    więc zadecydowano (a nie w wiosce) o zmianie nazwy dla Gminy Szczedrzyk na
                                                    tożsamą z nazwą jeziora, czyli „Hitlersee”. Od tej chwili widnieje ona we
                                                    wszystkich oficjalnych dokumentach. Mieszkańcy długo nie mogli się do niej
                                                    przyzwyczaić, ale czas i presja robi swoje. Na użytek własny, w mowie potocznej
                                                    wypowiadano tę nazwę jako: „hytleszy”.
                                                    Mniej więcej w tym samym czasie powstał w Szczedrzyku (Hitlersee)
                                                    Związek Weteranów. Członkowie tego związku ze składek mieszkańców ufundowali
                                                    pomnik ku czci poległych w I wojnie światowej. Pomnik przedstawia postać św.
                                                    Jerzego w zbroi rycerskiej na koniu, zabijającego smoka. Była to praca
                                                    egzaminacyjna rzeźbiarza Kosidły z Opola. Pomnik stoi na prostopadłościennym
                                                    cokole, na którym wyryto nazwiska mieszkańców poległych w I wojnie światowej. Z
                                                    tyłu cokołu wyryto dedykację: IN LIEBE UND DANKBARKEIT GEWIDMET VON DER GEMEINDE
                                                    HITLERSEE, „W miłości i wdzięczności dedykuje Gmina Hitlersee”. Czy mógł w tym
                                                    czasie powstać inny napis? Nie. To chyba jest jasne. Pomnik został uroczyście
                                                    odsłonięty i poświęcony 16 września 1934 roku.
                                                    Po II wojnie światowej przystąpiono błyskawicznie do „repolonizacji”
                                                    Śląska. Jedną z ważnych decyzji była likwidacja wszelkich pomników i napisów
                                                    niemieckojęzycznych (odczuły to nasze cmentarze). Pomnik w Szczedrzyku
                                                    postanowiono wysadzić w powietrze. Uratowała go zdecydowana postawa mieszkańców
                                                    i argument o jego sakralnym charakterze. Zacementowano jednak tekst dedykacji.
                                                    Przez wiele lat o napisie na cokole nikt nie wiedział. W 1991 roku powstał
                                                    społeczny komitet mieszkańców i byłych mieszkańców, którzy ufundowali marmurowe
                                                    tablice z nazwiskami ofiar II wojny światowej i przytwierdzono je do cokołu
                                                    pomnika. Dopiero dwa lata temu przy okazji renowacji i czyszczenia cokołu (czego
                                                    podjęło się miejscowe Koło DFK), odkryto przypadkowo zamazany napis.
                                                    Postanowiono wtedy bez żadnych konsultacji napis pozostawić. Nie uczyniono tego
                                                    z całą pewnością ze względu na słowo „Hitlersee” (ja tych ludzi znam!), ale ze
                                                    względu na język i na piękną niewątpliwie treść. W porywie euforii dopisano
                                                    wtedy owo nieszczęsne UND DFK SCZEDRZIK (a nie „DFK Hitlersee), co jest raczej
                                                    dowodem na odcięcie się od kontrowersyjnej nazwy i powrotem do historycznie
                                                    pierwotnej. Zaręczam, że gdyby ci ludzie mieli świadomość, że pozostawienie
                                                    nazwy z okresu nazizmu jest sprzeczne z prawem (ja też o tym nie wiedziałem, a
                                                    przypuszczam, że wielu mieszkańców również), nie zrobiliby tego, bo nie
                                                    chcieliby kłopotów ani dla siebie, ani dla innych. Reasumując: ten akt jest
                                                    niewątpliwie aktem głupoty i pewnej nonszalancji, oraz niesubordynacji wobec
                                                    przełożonych. Jeżeli jednak ktoś wyciąga z tego wniosek o nazistowskich zapędach
                                                    mieszkańców, albo o apoteozie i propagowaniu hitleryzmu, to zaczynam się
                                                    zastanawiać czy to właśnie nie jest prowokacja mająca na celu bicie politycznej
                                                    piany, albo kolejna próba skłócenia i poróżnienia mieszkańców Śląska. My to
                                                    przerabiamy od wieków. Mamy dość traktowania nas jak króliki doświadczalne przez
                                                    elity różnej maści, wmawiania nam sytuacji wyimaginowanych i wykorzystywania dla
                                                    wyłącznie własnych indywidualnych lub grupowych celów.
                                                    No, bo co mam myśleć, jeżeli czytam w artykule Dziennika Zachodniego
                                                    (12.03.02) wypowiedź profesora Franciszka Marka: „Antypolska prowokacja - Jako
                                                    syn tej ziemi zastanawiam się, czy Polska zasługuje na Śląsk, skoro nie potrafi
                                                    zadbać o jego polskość”. Jak widać dbanie o polskość polega przede wszystkim na
                                                    wywoływaniu afer i wymuszaniu myślenia „jedynie słusznymi kategoriami”. Gdzie tu
                                                    miejsce na proponowaną merytoryczną dyskusję na temat casusu Hitlersee? W
                                                    odpowiednio wcześniej stworzonej atmosferze nagonki i druzgoczących oskarżeń? W
                                                    pokpiwaniu z mieszkańców Śląska, którym z Niemiec należy przysłać historyków i
                                                    psychologów? (patrz: Dziennik Zachodni 13.03.02).
                                                    Co mam myśleć jeżeli czytam w Panoramie Opolskiej (13.03.02), że pani redaktor
                                                    pytała na ten temat w Szczedrzyku wielu rozmówców (między innymi mnie), ale w
                                                    ich wypowiedziach czuć było jakąś fałszywą nutę? Jedyne chyba rozsądne zdanie na
                                                    ten temat znalazłem w wypowiedzi rzecznika Prokuratury Okręgowej Romana
                                                    Wawrzynka: „Gloryfikowanie nazizmu jest ścigane prawem, ale tu mamy raczej do
                                                    czynienia ze zwykłą głupotą”.
                                                    Jest wreszcie oburzenie i oskarżenie, że mieszkańcom Szczedrzyka przez
                                                    kilkanaście miesięcy nie przeszkadzał ten napis na pomniku. Może jeszcze raz
                                                    przypomnę. Napis jest z tyłu pomnika. Większość mieszkańców przyszła go obejrzeć
                                                    po raz pierwszy w związku z rozpętaną aferą. Inni, którzy go widzieli (i ja do
                                                    nich należę – już po mnie!), byli przekonani, że należy on do całości kompozycji
                                                    jaką jest pomnik. Przykro mi, że nie targa mną jakaś nieznana siła, gdy patrzę
                                                    na ten napis. Targa mną bardziej, gdy patrzę w okienko telewizora, albo na
                                                    stronę gazety. Myślę, że tak samo odczuwają tutejsi mieszkańcy. Czy z tego
                                                    wynika, że jesteśmy nazistami? Ale jeżeli kimś targnęło, i miał odpowiednią
                                                    wiedzę, to powinien to był zgłosić do władz wioski, albo gminy, a niedouczonym
                                                    wyjaśnić, że takie jest prawo.
                                                    Myśmy tej nazwy nie wybierali, tak jak nie wybieraliśmy nazwy szkoły im. 25-cio
                                                    Lecia PRL, albo ulicy Dzierżyńskiego.
                                                    Uwierzcie nam! Nikt, ale to nikt nie chce w Szczedrzyku powrotu nazwy
                                                    Hitlersee. My tu nie chcemy nawet podwójnych nazw. My mamy nazwę tak szacowną i
                                                    historycznie odległą, że bardzo wiele miast i wsi może nam tylko zazdrościć. Nie
                                                    chcemy Hitlera, ani Stalina, nie chcemy nazizmu, ani komunizmu. Chcemy by
                                                  • Gość: Michał Do Wilyma ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 20:33
                                                    Czy nie przyszło ci do głowy, że Ślązacy z Opolszczyzny zwyczajnie są Niemcami.

                                                    Są Ślązakami w tym sensie, jak Bawarczycy . Mają małą ojczyznę - Heimat i dużą
                                                    Niemcy.
                                                    W ostatnich wolnych wyborach przed 1933 na polską listę głosowało na
                                                    Opolszczyźnie 1,9% !
                                                  • Gość: Wilym Do Wilyma ! IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 23:33
                                                    Gość portalu: Michał napisał(a):

                                                    > Czy nie przyszło ci do głowy, że Ślązacy z Opolszczyzny zwyczajnie są Niemcami.
                                                    >
                                                    > Są Ślązakami w tym sensie, jak Bawarczycy . Mają małą ojczyznę - Heimat i dużą
                                                    > Niemcy.
                                                    > W ostatnich wolnych wyborach przed 1933 na polską listę głosowało na
                                                    > Opolszczyźnie 1,9% !


                                                    A czy ja kiedykolwiek zaprzeczylem temu ze w woj opolskim mieszkaja Niemcy? I w
                                                    ogole skad taka imputacja? Nie rozumiem Cie Michal!!!
                                                  • Gość: Michał Re: Do Wilyma c.d. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 23:47
                                                    To nie była żadna imputacja, tylko mała refleksja po tym, jak pisałeś o wielkim
                                                    narodzie śląskim.
                                                    Ponieważ Ślązocy-mieszkańcy Opolszczyzny ( deklarują się jako Niemcy ) i
                                                    Cieszyńskiego ( deklarują się jako Polacy i Czesi ) nie interesują się tą
                                                    sprawą, to zostaje część pruska dawnego województwa śląskiego.
                                                  • Gość: Wilym do Michala IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 16:24
                                                    nie do konca! z tego co wiem zarowno w Cieszynskiem jak i woj. opolskim
                                                    Slazacy tez deklarowali narodowsc slaska: jesli chodzi o opolskie to mam dane
                                                    procentowe min z powiatow
                                                    Opole, Kedzierzyn Kozle, Strzelce Opolskie, Kluczbork
                                                    w wielu gminach wiecej osob deklarowlao nar slaska niz niemiecka czy polska,
                                                    byly takie gdzie przewazali Niemcy a byly i takie gdzie 100% stanowili Polacy.
                                                    W Cieszynskiem takiech deklaracji tez troche bylo, choc nie zaprzeczam ze
                                                    mniej niz na dawnym pruskim Slasku.
                                                    A o "wielkim narodzie slaskim" tez raczej nie pisalem - daleko mi do
                                                    gigantomanii-wierz mi!
                                                  • Gość: Michał Głupie zabawy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 19:57
                                                    Nie chcę być brutalny, ale zwolennicy narodowości śląskiej mają przerąbane u
                                                    Polaków, Niemców i Czechów.
                                                    Sami ich prowokujecie.
                                                    Skoro Śląsk Opolski jest strefą wpływów Niemiec, a wy tam się pchacie, to
                                                    dostaniecie po łapach.
                                                    Żaden niemiecki polityk nie wystąpi w waszej obronie.
                                                    Ostrzeżenie dostaliście i to bardzo wyraźne w Strasbourgu.

                                                    A może zamiast mówić o śląskiej narodowości spróbować zjednoczyć Polaków,
                                                    Niemców i Czechów w walce o żyjący w dobrobycie i ponad narodowymi podziałami
                                                    śląski region ?
                                                  • Gość: Wilym nie znasz realiów IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 21:12
                                                    Nie znasz realiów: my się z Niemcami dobrze rozumiemy, a z tego co wiem śląscy
                                                    Niemcy należą też do RAŚ.
                                                    My się nigdzie nie pchamy - skoro w woj.opolskim są też osoby deklaraujące
                                                    śląską narodowość to dlaczego mają się stamtąd wycofywać. I co oznacza
                                                    że "Opolszczyzna to strefa wpływów Niemców"??? To może Polacy też powinni to
                                                    województwo opuścić?
                                                    Niebezpiecznie prowadzisz dyskusję kolego.
                                                    Nie mam nic przeciwko temu, żeby Niemcy, Polacy i Czesi zjednoczyli się w
                                                    staraniach o dobrobyt. Ale nie widzę też powodów żeby Slązacy nie mogli się w
                                                    tym gronie znaleźć - jeśli nas wykluczysz, to dobrobytu nigdy nie osiągniesz!!!
                                                    A wątek niemiecki rozwinąłeś wyjątkowo głupio!!!
                                                  • Gość: Michał Znam realia ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 22:34
                                                    Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                                    > Nie znasz realiów: my się z Niemcami dobrze rozumiemy, a z tego co wiem śląscy
                                                    > Niemcy należą też do RAŚ.
                                                    Spotkałem się z BARDZO KRYTYCZNYMI ocenami zwolenników narodu śląskiego, które
                                                    wygłosili działacze mniejszości niemieckiej. Nie można równocześnie być
                                                    narodowości śląskiej i niemieckiej , chyba, że ktos jest schizofrenikiem.

                                                    > My się nigdzie nie pchamy - skoro w woj.opolskim są też osoby deklaraujące
                                                    > śląską narodowość to dlaczego mają się stamtąd wycofywać.
                                                    Przeciez te osoby są tylko wynikiem waszej propagandy. Chcecie pozyskać biernych
                                                    narodowo Opolan.

                                                    I co oznacza
                                                    > że "Opolszczyzna to strefa wpływów Niemców"??? To może Polacy też powinni to
                                                    > województwo opuścić?
                                                    Fanzolisz ! Mniejszość niemiecka i napływowi Polacy żyja w zgodzie i wspólnie
                                                    bronili swojego województwa opolskiego przed włączeniem do województwa śląskiego.
                                                    Ci Opolanie na kolanach błagali, żeby nie tworzyć jednego województwa dla
                                                    wszystkich Ślązaków. Te protesty Ślązaków z Opolszczyzny były najlepszym dowodem
                                                    na to, że mają gdzieś zjednoczony Śląsk !

                                                    > Niebezpiecznie prowadzisz dyskusję kolego.
                                                    > Nie mam nic przeciwko temu, żeby Niemcy, Polacy i Czesi zjednoczyli się w
                                                    > staraniach o dobrobyt. Ale nie widzę też powodów żeby Slązacy nie mogli się w
                                                    > tym gronie znaleźć - jeśli nas wykluczysz, to dobrobytu nigdy nie osiągniesz!!!
                                                    Przecież cały czas zwracam uwage na to, żeby zjednoczyć WSZYSTKICH mieszkańców
                                                    regionu, a nie prowokować konflikty. Nigdy nie negowałem prawa do deklarowana
                                                    śąskiej narodowości.

                                                    > A wątek niemiecki rozwinąłeś wyjątkowo głupio!!!
                                                    Niczego nie rozwijałem. Zadałem tylko kilka pytań.
                                                    Pytania są apolityczne.


                                                  • Gość: Albrecht Re: Znam realia ! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.06.02, 22:46
                                                    Gość portalu: Michał napisał(a):

                                                    > Przecież cały czas zwracam uwage na to, żeby zjednoczyć WSZYSTKICH mieszkańców
                                                    > regionu, a nie prowokować konflikty. Nigdy nie negowałem prawa do deklarowana
                                                    > śąskiej narodowości.

                                                    Jeśli tak stawiasz sprawę, to zgadzam się z Tobą i tym pomysłem. Jak mawiają w
                                                    pewnym programie TV "jestem na TAK!"
                                                  • slezan Znam realia - objawiła mi je Najświętsza Panienka 22.06.02, 14:14
                                                    Michale, ciekaw jestem skąd czerpiesz swą wiedzę o zachodnim Górnym Śląsku,
                                                    zwanym przez Ciebie Opolszczyzną? Dotąd nie wyjaśniłeś jeszcze jak obserwujesz
                                                    rzeczywistość czasów Kożdonia i skąd tak dobrze znasz poglądy 99% Cieszyniaków.
                                                    Na marginesie drobna uwaga - jesteś klasycznym przykładem moralności Kalego.
                                                    Śląscy działacze narodowi, którzy starają się pozyskać dla swej idei
                                                    współziomków to manipulatorzy, natomiast polscy agitatorzy, którzy w XIX i XX
                                                    w. ze Ślązaków robili Polaków to szlachetni mężowie, odkrywający przed ciemnym
                                                    ludem zapomniane prawdy. I jeszcze jedno - jeżeli chcesz dyskutować, a nie
                                                    prowadzić monolog, to bądź łaskaw odnosić sie do poglądów adwersarzy, a nie do
                                                    swoich o nich wyobrażeń. Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • Gość: Michał Strzały kulą w płot slezana ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 20:24
                                                    slezan napisał(a):

                                                    > Michale, ciekaw jestem skąd czerpiesz swą wiedzę o zachodnim Górnym Śląsku,
                                                    > zwanym przez Ciebie Opolszczyzną? Dotąd nie wyjaśniłeś jeszcze jak obserwujesz
                                                    Mam znjomych, którzy mieszkają na Opolszczyźnie. Jeden kolega mieszka w Opolu,
                                                    inny na wsi koło Olesna. Jeden jest Polakiem napływowym, drugi Niemcem.


                                                    > rzeczywistość czasów Kożdonia i skąd tak dobrze znasz poglądy 99% Cieszyniaków.
                                                    tak się złożyło, że mój własny dziadek miał żonę z okolic Trzyńca. Brat od babci
                                                    był wielkim zwolennikiem Kożdonia. "Przypadkowo" w 1920 roku agitował za
                                                    Czechami, a już w 1921 roku "zapomniał" polskiego języka i mówił do rodziny tylko
                                                    po czesku. Zakładał czeską szkołę w miejscowości, gdzie mieszkali tylko mówiący
                                                    po polsku Ślązacy ( Oldrzychowice koło Trzyńca ).


                                                    > Na marginesie drobna uwaga - jesteś klasycznym przykładem moralności Kalego.
                                                    > Śląscy działacze narodowi, którzy starają się pozyskać dla swej idei
                                                    > współziomków to manipulatorzy, natomiast polscy agitatorzy, którzy w XIX i XX
                                                    > w. ze Ślązaków robili Polaków to szlachetni mężowie, odkrywający przed ciemnym
                                                    > ludem zapomniane prawdy.
                                                    Ci polscy agitatorzy, którzy ze Ślązaków robili Polaków to : Jerzy Cieńciała-
                                                    rolnik z okolic Cieszyna, Paweł Stalmach-syn rolnika z Bażanowic. ks.Igancy
                                                    Świeży-syn rolnika z Kończyc, Jan Michejda-syn rolnika z Nawsia koło Jabłonkowa.
                                                    Wszyscy byli Ślązakami i mówili po polsku. Ciekawe, który polski agitator nauczył
                                                    kilkase tysięcy ludzi mówić po polsku ?


                                                    I jeszcze jedno - jeżeli chcesz dyskutować, a nie
                                                    > prowadzić monolog, to bądź łaskaw odnosić sie do poglądów adwersarzy, a nie do
                                                    > swoich o nich wyobrażeń. Pozdrawiam serdecznie.
                                                    Albrecht jest w porządku. Z Wilymem przestaliśmy kłocić się zażarcie.
                                                    Zostałeś ty slezanie.
                                                    Twoje posty tylko robią ferment i sieją niezgodę !

                                                  • slezan Re: Strzały kulą w płot slezana ! 23.06.02, 08:56
                                                    Gość portalu: Michał napisał(a):


                                                    > Mam znjomych, którzy mieszkają na Opolszczyźnie. Jeden kolega mieszka w Opolu,
                                                    > inny na wsi koło Olesna. Jeden jest Polakiem napływowym, drugi Niemcem.
                                                    >
                                                    To dosyć skąpa próbka - miałem nadzieję, że powołasz się na jakieś badania
                                                    socjologów, które dają obraz całości. Niestety, zawiodłem się. Spieszę więc z
                                                    pomocą - wg. owych badań ok. 60% autochtonów w woj. opolskim mając do wyboru
                                                    opcje Ślązak, Ślązak-Niemiec, Ślązak-Polak, Niemiec, Polak wybrało tę pierwszą.
                                                    Dane publikowane w katalogu wystawy "Wach auf mein Herz und denke! - Obudź się
                                                    serce moje i pomyśl" w artykule D. Simonides.


                                                    >
                                                    > tak się złożyło, że mój własny dziadek miał żonę z okolic Trzyńca. Brat od babc
                                                    > i
                                                    > był wielkim zwolennikiem Kożdonia. "Przypadkowo" w 1920 roku agitował za
                                                    > Czechami, a już w 1921 roku "zapomniał" polskiego języka i mówił do rodziny tyl
                                                    > ko
                                                    > po czesku. Zakładał czeską szkołę w miejscowości, gdzie mieszkali tylko mówiący
                                                    >
                                                    > po polsku Ślązacy ( Oldrzychowice koło Trzyńca ).
                                                    >

                                                    Tylko pogratulować praszczurowi sprawności językowej. I kolejna uwaga natury
                                                    metodologicznej - Ślązacy ci niemówili zapewne po polsku (bo to nazwa języka
                                                    literackiego), ale w północnosłowiańskim dialkecie śląskim, bliższym dialektowi
                                                    morawsko-ostrawskiemu (uznanemu arbitralnie za czeski) niż polskiemu językowi
                                                    literackiemu.


                                                    > Ci polscy agitatorzy, którzy ze Ślązaków robili Polaków to : Jerzy Cieńciała-
                                                    > rolnik z okolic Cieszyna, Paweł Stalmach-syn rolnika z Bażanowic. ks.Igancy
                                                    > Świeży-syn rolnika z Kończyc, Jan Michejda-syn rolnika z Nawsia koło Jabłonkowa
                                                    > .
                                                    > Wszyscy byli Ślązakami i mówili po polsku. Ciekawe, który polski agitator naucz
                                                    > ył
                                                    > kilkase tysięcy ludzi mówić po polsku ?
                                                    >

                                                    Patrz wyżej. Natomiast to, że z początku kilku miejscowych podchwyciło polską
                                                    ideę narodową nie zmienia wydźwięku mojej krytyki Twojego toku rozumowania.
                                                    Przyjmijmy nawet (co jest nadużyciem, ale niech tam), że ideę nardowości śląskiej
                                                    głosi kilku zapalonych działaczy. Czyym różnia się oni od polskich narodowców z
                                                    końca XIX wieku?

                                                    > I jeszcze jedno - jeżeli chcesz dyskutować, a nie
                                                    > > prowadzić monolog, to bądź łaskaw odnosić sie do poglądów adwersarzy, a ni
                                                    > e do
                                                    > > swoich o nich wyobrażeń. Pozdrawiam serdecznie.
                                                    > Albrecht jest w porządku. Z Wilymem przestaliśmy kłocić się zażarcie.
                                                    > Zostałeś ty slezanie.
                                                    > Twoje posty tylko robią ferment i sieją niezgodę !
                                                    >

                                                    Nie mam zwyczaju zgadzać się z tak mało wyrafinowanymi przemyśleniami.
                                                  • Gość: Michał Przestań się kompromitować ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 09:48
                                                    slezan napisał(a):

                                                    > To dosyć skąpa próbka - miałem nadzieję, że powołasz się na jakieś badania
                                                    > socjologów, które dają obraz całości. Niestety, zawiodłem się. Spieszę więc z
                                                    > pomocą - wg. owych badań ok. 60% autochtonów w woj. opolskim mając do wyboru
                                                    > opcje Ślązak, Ślązak-Niemiec, Ślązak-Polak, Niemiec, Polak wybrało tę pierwszą.
                                                    >
                                                    > Dane publikowane w katalogu wystawy "Wach auf mein Herz und denke! - Obudź się
                                                    > serce moje i pomyśl" w artykule D. Simonides.
                                                    Najpierw nalezy odpowiedzieć sobie na pytanie, kto przeprowadza badania i w jakim
                                                    celu.
                                                    Akurat w tym przypadku chodzi zwyczajnie o rozbicie mniejszości niemieckiej na
                                                    Opolszczyźnie i propagowanie wielkiego narodu śląskiego.
                                                    Ile % głosów na Opolszczyźnie zdobyli zwolennicy narodu śląskiego ?
                                                    Te badania nie mają żadnego związku z wyborami samorządowymi i parlamentarnymi.


                                                    > Tylko pogratulować praszczurowi sprawności językowej. I kolejna uwaga natury
                                                    > metodologicznej - Ślązacy ci niemówili zapewne po polsku (bo to nazwa języka
                                                    > literackiego), ale w północnosłowiańskim dialkecie śląskim, bliższym dialektowi
                                                    >
                                                    > morawsko-ostrawskiemu (uznanemu arbitralnie za czeski) niż polskiemu językowi
                                                    > literackiemu.
                                                    Piszesz kompletne idiotyzmy i każdy Polak oraz Czech po przeczytaniu twoich bzdur
                                                    pęka ze smiechu.
                                                    Pojedź kretynie na Zaolzie i posłuchaj jak mówią Czesi, a jak miejscowi Ślązacy-
                                                    Polacy.
                                                    Żaden normalny człowiek nie kwestionuje faktu, że gwara śląska jest odmianą
                                                    języka polskiego !

                                                    > Patrz wyżej. Natomiast to, że z początku kilku miejscowych podchwyciło polską
                                                    > ideę narodową nie zmienia wydźwięku mojej krytyki Twojego toku rozumowania.
                                                    > Przyjmijmy nawet (co jest nadużyciem, ale niech tam), że ideę nardowości śląski
                                                    > ej
                                                    > głosi kilku zapalonych działaczy. Czyym różnia się oni od polskich narodowców z
                                                    >
                                                    > końca XIX wieku?
                                                    Po pierwsze odrodzenie narodowe zaczęło się w 1848 roku.
                                                    Po drugie : ci polscy działacze mieli poparcie miejscowej ludności
                                                    i reprezentowali jej poglądy, bo inaczej nikt, by ich nie wybrał do parlamentu we
                                                    Wiedniu. Zwolennicy wielkiego narodu śląskiego mają znikome poparcie !
                                                    Po trzecie : jesteś kompletnym dyletantem w sprawach ŚLĄSKA CIESZYŃSKIEGO

                                                  • Gość: Wilym Michale pomysl!!! IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 17:38
                                                    Michał! Posłuchaj sobie płytek zespou "Blaf" z Karwiny. Chłopaki uważają się
                                                    za Ślązaków i śpiewają po śląsku: nie mam problemu żeby ich zrozumieć, ale nie
                                                    da się ukryć że ich godka bardziej przypomina dialekt morawski niz polszczyzne.

                                                    Tam gdzie piszesz o idei wielkiego narodu slaskiego celem rozbicia mniejszosci
                                                    niemieckiej to pleciesz ogromne bzdury: akurat pani Simonides jest jedna z
                                                    wiekszych przeciwniczek uznania narodowosci slaskiej.
                                                    Zapraszam Cie na 2-3 sierpnia do Ciska pod Kędzierzynem na I Śląska Olimpiadę.
                                                    Program został wydrukowany po śląsku, plakaty wiszą już od kilku tygodni.
                                                    Jeśli tak super układa się współpraca między opolskimi Niemcami a polska
                                                    ludnoscia naplywowa to mozesz przyjechac i policzyc ilu bedzie tam naplywowych
                                                    Polakow-policzysz ich na palcach jednej ręki (nie dlatego ze nikt ich tam nie
                                                    chce, wrecz przeciwnie, beda mile widziani!!!) - oni po prostu oleja
                                                    kolejna "Szwabska" impreze.
                                                    Zobaczymy natomiast ilu doliczysz sie Niemcow i Slazakow (i tych z MN i tych z
                                                    RAS i innych mniejszych organizacji)
                                                    pzdr
                                                  • Gość: Michał Znowu do Wilyma !!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 20:18
                                                    Dzięki za zaproszenie.
                                                    Nie ukrywam, że slezan jest dla mnie kretynem.
                                                    Jego twierdzenie, że Ślązacy ( bo przecież Cieszyniacy i Górny Śląsk mówi
                                                    śląską gwarą ) posługują się językiem czeskim jest tak idiotyczne, ze głowa
                                                    boli !
                                                    Wystarczy zapoznać się z każdą książką o historii Śląska : polską, czeską,
                                                    niemiecką ( polecam ostanio wydaną pan Joachima Bahlcke "Śląsk i Ślązacy ),
                                                    żeby przekonać się o idiotyźmie teorii slezana.
                                                    Na Śląsku Cieszyńskim przebiegała wyraźna granica językowa.
                                                    W połowie drogi między Czeskim Cieszynem i Frydkiem kończą się wioski
                                                    zamieszkałe przez mówiących "po naszymu" Ślązaków i zaczynają czysto czeskie.
                                                    Zauważy to każdy, nawet dziecko z podstawówki, tylko nie slezan.

                                                    Mój komentarz do Opolszczyzny był złośliwy. Slezan nie podał żadnego źródła,
                                                    które umożliwiłoby sprawdzenie prawdziwości jego twierdzeń.
                                                    W tej sytuacji uważam, że zwyczajnie sobie te dane wymyślił.
                                                  • slezan Re: Znowu do Wilyma !!! 26.06.02, 11:37
                                                    Gość portalu: Michał napisał(a):

                                                    > Dzięki za zaproszenie.
                                                    > Nie ukrywam, że slezan jest dla mnie kretynem.

                                                    Jak zapewne każdy adwersarz, którego poglądów zwyczajnie nie rozumiesz.

                                                    > Jego twierdzenie, że Ślązacy ( bo przecież Cieszyniacy i Górny Śląsk mówi
                                                    > śląską gwarą ) posługują się językiem czeskim jest tak idiotyczne, ze głowa
                                                    > boli !

                                                    I oto dowód - nie rozumiesz nie tylko poglądów ale i polskiej mowy, której tak
                                                    bronisz, a w której zredagowałem wszystkie swoje dotychczasowe posty. Konia z
                                                    rzędem temu, kto znajdzie moją wypowiededź o tym, że Ślązacy mówiąc po śląsku,
                                                    mówią po czesku.

                                                    > Wystarczy zapoznać się z każdą książką o historii Śląska : polską, czeską,
                                                    > niemiecką ( polecam ostanio wydaną pan Joachima Bahlcke "Śląsk i Ślązacy ),
                                                    > żeby przekonać się o idiotyźmie teorii slezana.
                                                    > Na Śląsku Cieszyńskim przebiegała wyraźna granica językowa.
                                                    > W połowie drogi między Czeskim Cieszynem i Frydkiem kończą się wioski
                                                    > zamieszkałe przez mówiących "po naszymu" Ślązaków i zaczynają czysto czeskie.
                                                    > Zauważy to każdy, nawet dziecko z podstawówki, tylko nie slezan.

                                                    Być może dziecku z podstawówki uda się wmówić anachroniczne teorie dyspozycyjnych
                                                    językoznawców. Dziś na świecie w kręgach naukowców tejże specjalizacji panuje
                                                    przekonanie, że rzeczywistość językowa to kontinua dialektów, a nie języki
                                                    (uznane za takie przez polityków). W ramach danego kontinuum (np.
                                                    północnosłowiańskiego) sąsiednie dialekty są sobie z reguły bliższe niż te
                                                    odległe terytorialnie, a przypodrządkowane temu samemu językowi. Ale to chyba dla
                                                    Ciebie Michałku zbyt skomplikowane.

                                                    >
                                                    > Mój komentarz do Opolszczyzny był złośliwy. Slezan nie podał żadnego źródła,
                                                    > które umożliwiłoby sprawdzenie prawdziwości jego twierdzeń.
                                                    > W tej sytuacji uważam, że zwyczajnie sobie te dane wymyślił.

                                                    Znowu probemy z przeczytaniem wypowiedzi oponenta. Źródło podałem - wystarczy
                                                    spojrzeć.
                                                  • Gość: Michał Do slezana ostatni raz !!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 16:01
                                                    Mam dosyć twojego bełkotu.
                                                    Znajomym Cieszyniakom poleciłem lekturę twoich postów.
                                                    Zgodnie uznali cię za wariata, który jest kompletnym dyletantem.

                                                  • slezan Re: Do slezana ostatni raz !!! 26.06.02, 17:33
                                                    Gość portalu: Michał napisał(a):

                                                    > Mam dosyć twojego bełkotu.
                                                    > Znajomym Cieszyniakom poleciłem lekturę twoich postów.
                                                    > Zgodnie uznali cię za wariata, który jest kompletnym dyletantem.
                                                    >

                                                    Tak to jest Michałku, kiedy próbuje się dyskutować na tematy, o których brak
                                                    zielonego pojęcia. Nie zwykłem używać meta-języka, uważam bowiem, że na każdy
                                                    temat można porozmawiać w sposób zrozumiały dla laika. Ale niestety, pozując na
                                                    wszechwiedzącego fachowca sprowokowałeś mnie do odstępstwa od tej zasady. I cóż
                                                    się okazało - Michałkowi została jedynie bezsilna złość i duchowe wsparcie
                                                    podobnych mu ignorantów - zaiste kiepskie pocieszenie. Przy kolejnym wątku (bo w
                                                    tym, jeśli wierzyć Twej deklaracji, już się nie spotkamy), proponuję porzucić nie
                                                    znoszący sprzeciwu ton i wsłuchać się nieco w argumenty przeciwnika. Pozdrawiam i
                                                    życzę poprawy samopoczucia.
                                                  • Gość: komar Re: Znowu do Wilyma !!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 19:01
                                                    Być może dziecku z podstawówki uda się wmówić anachroniczne teorie
                                                    dyspozycyjnych
                                                    językoznawców. Dziś na świecie w kręgach naukowców tejże specjalizacji panuje
                                                    przekonanie, że rzeczywistość językowa to kontinua dialektów, a nie języki
                                                    (uznane za takie przez polityków). W ramach danego kontinuum (np.
                                                    północnosłowiańskiego) sąsiednie dialekty są sobie z reguły bliższe niż te
                                                    odległe terytorialnie, a przypodrządkowane temu samemu językowi. Ale to chyba
                                                    dla
                                                    Ciebie Michałku zbyt skomplikowane.

                                                    No i tu cie mom. Udawadniałem wcześniej, że językowo górali z Istebnego więcej
                                                    łączy z Żywieckiem ( a i Podhalem) niż pruskim Ślązkiem.
                                                  • Gość: Michał Do komara ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 20:30
                                                    Proszę nie zwracać uwagę na slezana.
                                                    Pisze pierdoły, bo lubi się kłócić.
                                                    Wiadomo, że na Śląsku Cieszyńskim widoczne są wpływy czeskie ( zwłaszcza na
                                                    Zaolziu ).
                                                    Ale wszyscy językoznawcy polscy, czescy, niemieccy są zgodni co do wyraźnych
                                                    różnic między tymi językami.
                                                    Zresztą ( jak pisałem ) ta granica nadal istnieje.
                                                    Wystarczy pojechać do Ligotki Kameralnej na Zaolziu, gdzie do dzisiaj większość
                                                    mówi po polsku, a potem do sąsiedniej wioski Dobra, gdzie wszycy mówią CZYSTO
                                                    po czesku.
                                                    Róznicę ( rzeczowniki, czsowniki ) dostrzeże każdy.
                                                    Ten podział powstał w średniowieczu, w czasie zakładania wiosek w Księstwie
                                                    Cieszyńskim.
                                                    Po 1920 roku mówiący po polsku mieszkańcy Zaolzia ulegli częściowej
                                                    czechizacji. Z czeskiego przyswoili sobie zwłaszcza nowe słowa, związane z
                                                    przemysłem, handlem.
                                                    Np. kamputer jest nazywany z czeskiego "poczytacz"

                                                    Pozdrawiam komara, a slezanowi radzę oderwanie sie od ślęczenia przy biurku
                                                    i wycieczkę na Zaolzie !

                                                  • Gość: komar Stonawa- 1909 IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 22:00
                                                    W 1909 roku w Stonawie ( tej od koksowni) mieszkało: 1 rodzina czeska- język
                                                    deklarowany czeski, jedna rodzina austriacka- język deklarowany niemiecki, 2
                                                    rodziny żydowskie- język deklarowany polski, 44 rodziny polskie- język
                                                    deklarowany- polski. Badania ( ankietę) robili Austriacy, dla potrzeb, jak to
                                                    wtedy nazywali, antropologicznychch.
                                                    Slezana to oczywiście nie przekona. On wierzy w przeznaczenie i powołanie. To
                                                    mu wolno. Nie wolno mu tylko pluć na groby tych, dzięki kórym Cieszyn jest w
                                                    Polsce- NIE NA ŚlĄSKU !!!!
                                                    A zapytaj mnie Slezanie o źródło i odpowiem- czytaj, Chłopie- czytaj !!! Adres
                                                    Ci mogę dać, namiar raczej, na Janka, w Nydku w Gospodzie, pogwarzycie se o
                                                    Polsce. Tam go siecy znajom.
                                                  • Gość: komar Re: Stonawa- 1909-P.S. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 22:33
                                                    Gość portalu: komar napisał(a):

                                                    > W 1909 roku w Stonawie ( tej od koksowni) mieszkało: 1 rodzina czeska- język
                                                    > deklarowany czeski, jedna rodzina austriacka- język deklarowany niemiecki, 2
                                                    > rodziny żydowskie- język deklarowany polski, 44 rodziny polskie- język
                                                    > deklarowany- polski. Badania ( ankietę) robili Austriacy, dla potrzeb, jak to
                                                    > wtedy nazywali, antropologicznychch.
                                                    > Slezana to oczywiście nie przekona. On wierzy w przeznaczenie i powołanie. To
                                                    > mu wolno. Nie wolno mu tylko pluć na groby tych, dzięki kórym Cieszyn jest w
                                                    > Polsce- NIE NA ŚlĄSKU !!!!
                                                    > A zapytaj mnie Slezanie o źródło i odpowiem- czytaj, Chłopie- czytaj !!! Adres
                                                    > Ci mogę dać, namiar raczej, na Janka, w Nydku w Gospodzie, pogwarzycie se o
                                                    > Polsce. Tam go siecy znajom.

                                                    Acha. Jeszcze wyznania- w sumie: 4 rodziny katolickie ( rzymskie), 42
                                                    protstanckie ( luterskie), 2 starozakonne.
                                                    Utrzymanie: rolnictwo 29 rodzin, przemysł ( górnictwo) 9 rodzin,reszta - inne
                                                    (handel, lekarz !!!, kawal itp.).
                                                  • Gość: Michał Re: Stonawa- 1909-P.S. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 22:55
                                                    Twierdzenie, że Ślązacy posługują się językiem wywodzącym się z czeskiego
                                                    ( slezan ) i ich mowa jest odmianą literackiej czeszczyzny było idiotyczne
                                                    nawet dla czeskich szowinistów w XIX i XX wieku. Takich bzdur nigdy nie mówili,
                                                    bo byliby uznani za skończonych głupców.

                                                    Czescy szowiniści NIGDY NIE NEGOWALI faktu, iż na Zaolziu mówi się po polsku.
                                                    Twierdzili jedynie, że w średniowieczu mieszkańcy tego terenu byli czystymi
                                                    Czechami i zostali "popolszczeni" od XVI wieku ( tak twierdził poeta Bezruć -
                                                    "sto tisic nas popolśtili" ). Żaden czeski naukowiec nie powtarza obecnie tych
                                                    bzdur.
                                                    Czesi zwracają jedynie uwage na fakt, że tysiące mówiących po polsku Ślązaków
                                                    opowiedziało się za czeską narodowością. I tu niestety mają rację. Największe
                                                    zasługi miał tu wspomniany już Kożdoń. To dzięki niemu ( propaganda
                                                    plebiscytowa za Czechami ) i wspomnianej też bierności narodowej części
                                                    Ślązaków jedna trzecia Zaolziaków stała się w 1921 Czechami.
                                                    Oczywiście w wielu miejscowościach mieszkali Czesi przybyli z Moraw ( zwłaszcza
                                                    zagłębie węglowe ).
                                                    Po 1945 nastąpił proces daleko posuniętej asymilacji oraz dalszego masowego
                                                    napływu ludności czeskiej.
                                                    Największą tragedią była praktycznie zamknięta granica od 1980 do 1989 roku.
                                                    Po "aksamitnej rewolucji" sytuacja Polaków na Zaolziu się poprawiła, ale są oni
                                                    obecnie mniejszością.
                                                  • slezan Re: Stonawa- 1909-P.S. 01.07.02, 13:56
                                                    Gość portalu: Michał napisał(a):

                                                    > Twierdzenie, że Ślązacy posługują się językiem wywodzącym się z czeskiego
                                                    > ( slezan ) i ich mowa jest odmianą literackiej czeszczyzny było idiotyczne
                                                    > nawet dla czeskich szowinistów w XIX i XX wieku. Takich bzdur nigdy nie mówili,
                                                    >
                                                    > bo byliby uznani za skończonych głupców.
                                                    >

                                                    To zabawne, że na tematy językowe wypowiada się osoba, kótra ma wyraźne problemy
                                                    ze zrozumieniem prostego tekstu. Podejmę jednak trud wyjaśnienia Michałkowi
                                                    pewnych podtswowych kwestii, choć sam dziwię się własnemu "organicznikowskiemu"
                                                    zacięciu. Otóż, drogi Michale, dialekt nie wywodzi się z języka literackiego.
                                                    Jest dokładnie odwrotnie. To standardowe języki powstały przez podniesienie do
                                                    tej rangi laboratoryjnie spreparowanego dialektu lub grupy dialektów, co było z
                                                    reguły decyzją polityczną. Tak więc dialekty śląskie nie mogą wywodzić się z
                                                    jęzków czeskiego, polskiego, morawskiego, słowackiego itp. Można natomiast zadać
                                                    sobie pytanie, na ile były one wykorzystywane przy tworzeniu niekórych z tych
                                                    języków.
                                                    Co do statystyk, na które powołuje się Komar - po pierwsze, przed I wojną w
                                                    podobnych badaniach identyfikowano z reguły język z narodowością. Nie
                                                    uwzględniano przy tym bogactwa dialektów słowiańskich, przyporządkowując je
                                                    arbitralnie do standardowych języków. Jednak nawet, jeżeli Austriacy postępowali
                                                    w tym względzie inaczej niż Prusacy, nie jest to żadna informacja na temat stanu
                                                    obecnego. Identyfikacja narodowa jest rzeczą zmienną. Negowanie istnienia narodu
                                                    śląskiego AD 2002 nie ma sensu, jeżeli występuje śląska świadomość narodowa,
                                                    nawet jeżeli tej nie byłoby 100 lat temu.
                                                  • Gość: Wilym Re: Znowu do Wilyma !!! IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 18:43
                                                    Nie rozmawialismy na temat jezykow!!! Mowilismy o terytorialnym zasiegu
                                                    Slaska. Pamietaj, ze choc jezykowo gorali slaskich wiecej laczy z goralami
                                                    zywieckimi, to etnicznie wielu z nich jest blizszych mieszkancom Bukowiny niz
                                                    np. Mazowsza. A nie zmienia to faktu, ze mieszkaja oni na Slasku!!!
                          • Gość: komar Re: o spisie w C-SR IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 21:52
                            Gość portalu: Wilym napisał(a):

                            > I oczywiscie tow Husak (znany slowacki nacjonalista) i reszta wrednych
                            > czechoslowackich komunistow, nawet Czechow, ale bez czeskiej swiadomosci
                            > narodowej (oj hultaje internacjonaly!!!) w walce z polskoscia na Slasku
                            > zdecydowala sie uznac narodowosc morawska i zezwolic na podawanie języka
                            > morawskiego.
                            > Oj, biedni, w walce z 50 tysiacami Polakow (Slazakow bylo 44 tys i to w
                            > okolicach Opawy, tam Polakow raczej nie stwierdzono!!!) prawie nie unicestwili
                            > narodu czeskiego od ktorego zdecydowanie odcielo sie ponad 1.300 000 Morawian.
                            > No faktycznie jacys walnieci ci Czesi i Slowacy. A wszystko po to zeby rozbic
                            > bozy polski ludek - kolejny antypolski spisek!!! Wy to na prawde jestescie
                            > biedni - caly swiat sie sprzysiagl przeciwko Wam, a wy przeciez tacy fajni
                            > jestescie!

                            Brak dobrej woli, wiedzy, inteligencji- któryś z tych elementów nie pozwala mi
                            zrozumieć Twojego ( Twoich) postu.
                            Dobrzy są Niemcy, gdzie powinno być ze kilka milionów Ślązaków a nikt normalny o
                            takim narodzie nie słyszał. Dobrzy są Czesi " aministruijący kawałem Śląska",
                            którzy ten najbardziej zacofany w swoim państwie region traktują jako czeski. Źli
                            są tylko Polacy, którzy we wszystkich wyborach beszczelnie nie głosują na śląski
                            separatystów.
                            I nie będą głosować.
                            • Gość: Wilym Re: o spisie w C-SR IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 23:05
                              Nie wiem czy Polacy glosuja czy tez nie na separatystow. Faktem jest jednak,
                              ze blisko 18% wyborcow w slaskich okregach (w wyborach do senatu w 2001)na
                              owych separatystow glosowalo.
                              Gdyby wybory nie byly tajne to moze moglbys twierdzic ze Polacy
                              na "separatystow" nie glosuja, ale przy obecnym stanie prawnym nie masz ku
                              temu zadnych podstaw.
                              No chyba ze jestes wszechwiedzacy ...
                              • Gość: MeF Re: o spisie w C-SR IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 23:24
                                Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                > Nie wiem czy Polacy glosuja czy tez nie na separatystow. Faktem jest jednak,
                                > ze blisko 18% wyborcow w slaskich okregach (w wyborach do senatu w 2001)na
                                > owych separatystow glosowalo.
                                > Gdyby wybory nie byly tajne to moze moglbys twierdzic ze Polacy
                                > na "separatystow" nie glosuja, ale przy obecnym stanie prawnym nie masz ku
                                > temu zadnych podstaw.
                                > No chyba ze jestes wszechwiedzacy ...

                                Nie znam metodyki, nie potrafę zweryfikować liczb które podajesz. Wierząc na
                                słowo- gratuluję. Tylko jak jeszce raz napiszesz ( w tezie), że gnębią cię
                                Polacy, to znajdę kliku Ślązaków, którzy temu zaprzeczą ( po pysku).

                                • Gość: Wilym Re: o spisie w C-SR IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 14:28
                                  zacytuj moja teze, jakobym byl gnebiony przez Polakow, bo ja sobie takowej nie
                                  przypominam.
    • Gość: Paweł Pasjonujaca dyskusja. Tylko co to wszystko ma .... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.06.02, 19:37
      wspólnego z Bielskiem. bo osobiscie nie sadzę, zeby więcej niz 10-c osób
      zadeklarowało tutaj narodowośc sląska. no chyba, że albrecht ma liczna rodzinę.
      • Gość: Wilym Re: Pasjonujaca dyskusja. Tylko co to wszystko ma .... IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 20:48
        ma to tyle wspolnego z Bielskiem, ze Bielsko to tez Slask.
        • Gość: Paweł Re: Pasjonujaca dyskusja. Tylko co to wszystko ma .... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.06.02, 21:17
          Gość portalu: Wilym napisał(a):

          > ma to tyle wspolnego z Bielskiem, ze Bielsko to tez Slask.

          Bielsko to był kiedyś Śląsk

          • Gość: Wilym Re: Pasjonujaca dyskusja. Tylko co to wszystko ma .... IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 22:56
            kiedyś, teraz i w przyszłości też.
            • Gość: Albrecht Re: Pasjonujaca dyskusja. Tylko co to wszystko ma .... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.06.02, 23:22
              Otóż to Wilym.
              Gdańsk, Szczecin, Wrocław mają dzis innych mieszkańców niż 70 lat temu. Nikt
              jednak z nich nie przeczy temu, iz są to miasta na Pomorzu i Dolnym Slasku. Co
              więcej, choć gros z mieszkańców Wrocławia to dawni Lwowiacy i ich potomkowie,
              nawet oni okreslają siebie jako Ślazaków (oczywiście w kontekście regionalnym).
              Tak jest i w Bielsku. Nikt nie nakazuje być Ślazakiem, ale żyjecie na slaskiej
              ziemi. Wystarczy zajrzeć do Muzeum na Zamku, albo po prostu rozejrzeć się po
              mieście: Teatr Polski, Zamek, Patria, Dworzec, kosciół Mikołaja, kamienice na
              bielskim Ringplatzu. Trzeba jednak chcieć, to dojrzeć.
              Co do slaskiej narodowości, radze poczekać na wyniki zw spisu. Myslę, że będzie
              to jednak wiecej niż owa 10-tka.
            • mazer Re: Pasjonujaca dyskusja. Tylko co to wszystko ma .... 23.06.02, 23:40
              Zdaje się masz rację Wilym.
              • malopolanin Re: Pasjonujaca dyskusja. Tylko co to wszystko ma .... 24.06.02, 12:59
                Witaj Mazer. Miło znów Cię "widzieć" :)
    • malopolanin Błędne koło 24.06.02, 13:27
      Miało być o gwarze cieszyńskiej, ale skoro już zeszło na tradycyjny temat... :)

      Nikt świadomie nie neguje śląskiej przeszłości Bielska. Jednak popełniamy
      tutaj " błąd błędnego koła".
      Bo przecież praktycznie to samo, co mówi się o śląskość Bielska można
      powiedzieć o małopolskości Białej. Niewątpliwie Biała połączyła się z Bielskiem
      jako element nieco słabszy. Nie zmienia to jednk faktu, że obecne miasto BB
      leży mniej więcej po połowie po obu stronach Białej. Co więcej, dawnych
      mieszkańców tych miast w większości już nie ma. Nawet Bielsko zostało
      zasiedlone przez osadników małopolskich. Oczywiście nie jest to podstawa do
      negacji historii - to państwo polskie, jak i państwa niemieckojęzyczne
      przerabiały w przeszłości i wiadomo, jak w związku z tym potoczyły się losy
      Europy i co ważniejsze - ludzi.
      Jest różnica między osadnikami we Wrocławiu i Szczecinie, a takowymi w Bielsku
      po 1945 r. Ci pierwsi przyjęli świadomość Pomorza, czy Śląska, gdyż ich miasta
      w całości leżały w ww. regionach. Poza tym ludzie do tamtych miast przybywali z
      najróżniejszych miejscowości. Bielsko natomiast zasiedlone było w większości
      przez mieszkańów Małopolski.
      Połączenie w 1951 roku z Białą Krakowską spowodowało, że nowi mieszkańcy nie
      zdążyli się zidentyfikować z dawnym Bielskiem, a świadomość małopolska została
      spotęgowana przez złączenie z małopolskim miastem. To z kolei spowodowało, że
      mieszkańcy BB zaczęli odrzucać zarówno świadomość małopolską, jak i śląską i
      poczuli własną. Właśnie dzięki dawnej przeszłóści miasta. Z połączenia dwóch
      kultur powstała własna. Zostało to ukoronowane przyznaniem statusu województwa
      w 1975. Szczęście skończyło się w 1999.
      Skoro losy BB potoczyły się tak, a nie inaczej, to czemu nie wolno mieszkażńcom
      zdecydować o swoim położeniu regionalnym? Pewnie, że najlepszym rozwiązaniem
      dla BB było istnienie samodzielnego województwa. Jednak z racji bliskości
      Krakowa i Katowic i przy obecnej ilości województw, takie rozwiązanie nie
      wchodzi w rachubę. Dlatego należy spytać mieszkańców, czy miasto złożone z
      dwóch dzielnic należących do innych regionów ma związać swoje losy
      administracyjne z Krakowem i Małopolską, czy z Katowicami i Śląskiem.
      Oczywiście decyzja taka musi być niepodważalna i podjęta na postawie
      racjonalnych argumentów. Bo w obecnej sytuacji Polski funcjonowanie jednego
      organizmu miejskiego w dwóch województwach nie jest możliwe.
      I jeszcze raz podkreślam: jakakolwiek decyzja ne może podważyć historycznej
      przeszłści dzielnic BB. Jednak niech wreszcie mieszkańcy tego miasta ( pierwszy
      raz w powojennej historii) pokażą, że mają realny wpływ na losy miasta.
      Niech wycieczki odwiedzające BB słyszą: " Po tej stronie Białej jest Śląsk, po
      drugiej Małopolska. To pozwoliło naszemu miastu wytworzyć własną specyficzną
      kulturę. Nie negując przeszłości żadnej z tych dzielnic jesteśmy dumni, że swoją
      przynależność administracyjną związaliśmy, zgodnie z wolą mieszkańców z ... (
      tu wpisać nazwę regionu, za jakim opowiedzieli się mieszkańcy BB w referendum).
      Oczywiście utrzumujemy również żywe kontakty z regionem, za którym opowiedziała
      się mniejszość."
      • Gość: Piast Re: Błędne koło IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 21:57
        > O.K. co do zasadniczego postulatu. Na czym jednak oparte jest stwierdzenie,
        że Bielsko zostałe zasiedlone przez Małopolan. Brzmi to jak sensacyjne odkrycie
        etnograficzne albo cytat z kulturkampfu. Proszę o dowody demograficzne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka