Dodaj do ulubionych

Co gryzie Slezana

03.07.05, 11:52
Zauwazyłem ostatnio, że Slezana coś bardzo gryzie. Wslkazuja na to tytuły
załozonych przez niego wątków na róznych forach a mianowicie:
1. Germanofobia jako problem społeczny
2. Skąd sie bierze w Polsce antysemityzm
3. Polskie mity
4. Szekspir nie pisał "Hamleta" z mysla o Polsce
5. Armstrong nie stanął na księżycu z mysla o Polsce
6. Graham Bell nie wynalazł telefonu z myśla o Polsce.
Czy nie wskazuje to aby na postępującą paranoję kolegi Slezana?
Obserwuj wątek
    • slezan Re: Co gryzie Slezana 03.07.05, 16:10
      Przybiegles sie tu wyplakac? Mozesz sobie chlipac tylko nie spamuj.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=25969969

    • Gość: zenon Re: Co gryzie Slezana IP: *.spidernet.pl / 80.51.254.* 03.07.05, 22:38
      Jedyna odpowiedź: głupota.
    • Gość: gucio Re: Co gryzie Slezana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.05, 07:07
      Polonofobia. Podobno to nieuleczalne.
      • Gość: dominos Re: Co gryzie Slezana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 09:27
        Pewnie mu zal ze slask nie jest niemiecki i nie moze bratac sie z bracmi
        Turkami:)
        • slezan Re: Co gryzie Slezana 04.07.05, 10:21
          Jak tak dalej pojdzie, to mozesz trafic do tych Turkow jako gastarbeiter, czego
          Ci jednak nie zycze:-).
      • slezan Re: Co gryzie Slezana 04.07.05, 10:20
        Rozumiem, ze koledzy wierza w to, ze w Polsce nie ma antysemityzmu,
        germanofobia nie jest problemem spolecznym, Bell wynalazl telefon z mysla o
        Polsce, a Szekspir z podobna mysla pisal "Hamleta". Przezabawne. A jeszcze
        bardziej zabawne jest nazywanie glupota czy polonofobia pogladow przeciwnych:-).
        • Gość: bielszczanin Re: Co gryzie Slezana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.05, 12:11
          Pamiętam jak Slezan udowadniał kiedyś na tym forum, że III Rzesza była państwem prawa.
          • slezan Re: Co gryzie Slezana 04.07.05, 13:05
            A ja pamietam, ze nie udalo Ci sie udowodnic, ze bylo inaczej. I to z prostej
            przyczyny - nie rozumiesz pojecia "panstwo prawa" i nie odrozniasz go od
            pojecia "demokratyczne panstwo prawa". Najbardziej bawilo mnie jednak jak w
            swoim zacietrzewieniu nie byles w stanie znalezc odpowiedzi na pytanie,
            dlaczego nazistowskich zbrodniarzy nie sadzono w oparciu o prawo III Rzeszy.
            • tomek9991 Hmm, ja nie jestem Bielszczanin z tego wątku 05.07.05, 00:55
              Ponadto nazywanie państwem prawa III Rzeszy, gdzie bez sądu, nawet bez parodii
              sądu, bez żadnego pisemnego rozkazu Hitlera, bez żadnego rozkazu Himmlera lub
              innych z SS wymordowano miliony ludzi, w tym szczególnie Żydów jest kiepskim
              dowcipem, zwłaszcza dla rodzin tych, których zabito.
              Nietórzy z rodzin ofiar mogą twoich urojeń nie potraktować jako żartu i wtedy
              możesz mieć dupę w ogniu.

              Pozdrawiam.
              • tomek9991 Lepiej zostań Slezanie na forach górnośląskich 05.07.05, 00:59
                Lepiej dla wszystkich.
              • slezan Re: Hmm, ja nie jestem Bielszczanin z tego wątku 05.07.05, 09:19
                Zydow dotyczylo caly szereg dokumentow prawnych wydnych przez wladze Rzeszy.
                A "ostateczne rozwiazanie" zostalo zlecone pisemnie.
                • tomek9991 Nie ma pisemnego rozkazu zagłady Żydów 05.07.05, 23:52
                  Tysiące historyków go szukały i nie znalazły.
                  Wszystko odbyło się wbrew prawu III Rzeszy.
                  W Norymberdze nie sądzono zbrodniarzy według prawa III Rzeszy, gdyż państwo to
                  nie istniało.
                  • slezan Re: Nie ma pisemnego rozkazu zagłady Żydów 06.07.05, 10:39
                    tomek9991 napisał:

                    > Tysiące historyków go szukały i nie znalazły.

                    Byla konferencja z Wannsee, z ktorej sa dokumenty.

                    > Wszystko odbyło się wbrew prawu III Rzeszy.

                    Jakiemu paragrafowi?


                    > W Norymberdze nie sądzono zbrodniarzy według prawa III Rzeszy, gdyż państwo to
                    > nie istniało.

                    Bzdura. Po rozpadzie ZSRR prawo ZSRR nadal obowiazywalo w wielu dziedzinach.
                    Podobnie prawo PRL w III RP. Istenienie panstwa nie ma tu nic do rzeczy. Sadzi
                    sie wedlug prawa, ktore obowiazywalo w momencie popelnienia przestepstwa. W
                    Norymberdze uczyniono wyjatek, by nazisci nie unikneli kary za swoje zbrodnie.
                    • tomek9991 Nie kłam 06.07.05, 11:40

                      Na konferencji w Wannsee ani razu nie pada rozkaz zabicia Żydów, tylko mówi się
                      o przesiedleniu na Wschód i poddaniu specjalnemu traktowaniu.
                      Hitlerowcy rządzący Rzeszą stwarzali pozory, iż nie chodzi o masowe mordy. Stąd
                      nie mogli wydać żadnego rozkazu zabicia Żydów, czy dekretu państwowego w tej
                      sprawie.
                      Holocaust był absolutnym bezprawiem.
                      Prawo III Rzeszy zniknęło wraz z bezwarunkową kapitulacją. Alianci wprowadzili
                      swoje prawo okupacyjne, ze względów praktycznych zachowując CZĘŚĆ przepisów III
                      Rzeszy, np. kodeks drogowy, ale już jako ICH przepisy.
                      Problemem była skala zbrodni.
                      Wymordowanie milionów i agresja na wielką skalę wobec innych krajów nie mieściło
                      się w tradycyjnym pojmowaniu prawa i stąd trybunał ustalił swoje normy.
                      • slezan Nie pajacuj 06.07.05, 12:15
                        tomek9991 napisał:

                        >
                        > Na konferencji w Wannsee ani razu nie pada rozkaz zabicia Żydów, tylko mówi
                        się
                        > o przesiedleniu na Wschód i poddaniu specjalnemu traktowaniu.

                        Skoro mowi sie o ostatecznym rozwiazaniu, to nie oznacza to przyzwolenia na
                        zabijanie? Oj, Tomus, Tomus. Gdzie tu sporzecznosc?

                        > Hitlerowcy rządzący Rzeszą stwarzali pozory, iż nie chodzi o masowe mordy.
                        Stąd
                        > nie mogli wydać żadnego rozkazu zabicia Żydów, czy dekretu państwowego w tej
                        > sprawie.


                        Mogli. Objety klauzula tajnosci.

                        > Holocaust był absolutnym bezprawiem.
                        > Prawo III Rzeszy zniknęło wraz z bezwarunkową kapitulacją. Alianci wprowadzili
                        > swoje prawo okupacyjne, ze względów praktycznych zachowując CZĘŚĆ przepisów
                        III
                        > Rzeszy, np. kodeks drogowy, ale już jako ICH przepisy.


                        A slyszales o podstawowej zasadzie - prawo nie dziala wstecz. Tak wiedc prawo
                        okupacyjne w Niemczech ma sie NIJAK do procesu w Norymberdze.

                        > Problemem była skala zbrodni.
                        > Wymordowanie milionów i agresja na wielką skalę wobec innych krajów nie
                        mieścił
                        > o
                        > się w tradycyjnym pojmowaniu prawa i stąd trybunał ustalił swoje normy.

                        Ale bzdura. Pewnie - zeby skazac kogos na smierc za wielokrotne morderstwo
                        trzeba bylo ustalac nowe normy. Co za bzdura.
                        Odpowiedz jest znacznie prostsza. Nazisci byli kryci. Dla swoich zbrodni zawsze
                        szukali legitmizacji. Wobec braku prawa miedzynarodowego okreslajacego
                        podstawowe praw czlowieka, ich skazanie w oparciu o prawo obowiazujace w III
                        Rzeszy byloby bardzo trudne. Dlatego odwolano sie do prawa naturalnego.
                        • tomek9991 Rozumiem, iż składasz samokrytykę 06.07.05, 12:30
                          slezan napisał:

                          >
                          > Skoro mowi sie o ostatecznym rozwiazaniu, to nie oznacza to przyzwolenia na
                          > zabijanie? Oj, Tomus, Tomus. Gdzie tu sporzecznosc?

                          Ostateczne rozwiązanie przez przesiedlenie, tam tak się mówi.
                          Gdzie tu mowa o zabijaniu ?

                          > Stąd
                          > > nie mogli wydać żadnego rozkazu zabicia Żydów, czy dekretu państwowego w
                          > tej
                          > > sprawie.
                          >
                          >
                          > Mogli. Objety klauzula tajnosci.

                          Buahahahaha
                          I dostarczyli sami na siebie dowód przed ewentualnym procesem.
                          Naprawdę rozśmieszasz.


                          >
                          >
                          > A slyszales o podstawowej zasadzie - prawo nie dziala wstecz. Tak wiedc prawo
                          > okupacyjne w Niemczech ma sie NIJAK do procesu w Norymberdze.

                          Buahaha
                          Gdyby nie prawo okupacyjne, procesu by nie było.

                          Pewnie - zeby skazac kogos na smierc za wielokrotne morderstwo
                          > trzeba bylo ustalac nowe normy. Co za bzdura.

                          Pojęcie prawne ludobójstwa nie było wcześniej znane.


                          Nazisci byli kryci. Dla swoich zbrodni zawsze
                          >
                          > szukali legitmizacji.

                          Buahaha
                          Przecież oni ukrywali swoje zbrodnie, nie chcieli ich legitymizować
                          ( holokaust).

                          Wobec braku prawa miedzynarodowego okreslajacego
                          > podstawowe praw czlowieka, ich skazanie w oparciu o prawo obowiazujace w III
                          > Rzeszy byloby bardzo trudne. Dlatego odwolano sie do prawa naturalnego.

                          Konwencje genewskie zabraniały mordowania cywilów, jeńców w czaise działań
                          wojennych, itd.
                          III Rzesza konwencje genewskie podpisała.
                          Prawo naturalne wybrano, gdyż było to najbardzije wygodne dla trybunału.




                          • slezan Re: Rozumiem, iż składasz samokrytykę 06.07.05, 12:45
                            tomek9991 napisał:

                            > slezan napisał:
                            >
                            > >
                            > > Skoro mowi sie o ostatecznym rozwiazaniu, to nie oznacza to przyzwolenia
                            > na
                            > > zabijanie? Oj, Tomus, Tomus. Gdzie tu sporzecznosc?
                            >
                            > Ostateczne rozwiązanie przez przesiedlenie, tam tak się mówi.
                            > Gdzie tu mowa o zabijaniu ?
                            >
                            > > Stąd
                            > > > nie mogli wydać żadnego rozkazu zabicia Żydów, czy dekretu państwow
                            > ego w
                            > > tej
                            > > > sprawie.
                            > >
                            > >
                            > > Mogli. Objety klauzula tajnosci.
                            >
                            > Buahahahaha
                            > I dostarczyli sami na siebie dowód przed ewentualnym procesem.
                            > Naprawdę rozśmieszasz.
                            >
                            >
                            > >
                            > >
                            > > A slyszales o podstawowej zasadzie - prawo nie dziala wstecz. Tak wiedc p
                            > rawo
                            > > okupacyjne w Niemczech ma sie NIJAK do procesu w Norymberdze.
                            >
                            > Buahaha
                            > Gdyby nie prawo okupacyjne, procesu by nie było.
                            >
                            > Pewnie - zeby skazac kogos na smierc za wielokrotne morderstwo
                            > > trzeba bylo ustalac nowe normy. Co za bzdura.
                            >
                            > Pojęcie prawne ludobójstwa nie było wcześniej znane.
                            >
                            >
                            > Nazisci byli kryci. Dla swoich zbrodni zawsze
                            > >
                            > > szukali legitmizacji.
                            >
                            > Buahaha
                            > Przecież oni ukrywali swoje zbrodnie, nie chcieli ich legitymizować
                            > ( holokaust).
                            >
                            > Wobec braku prawa miedzynarodowego okreslajacego
                            > > podstawowe praw czlowieka, ich skazanie w oparciu o prawo obowiazujace w
                            > III
                            > > Rzeszy byloby bardzo trudne. Dlatego odwolano sie do prawa naturalnego.
                            >
                            > Konwencje genewskie zabraniały mordowania cywilów, jeńców w czaise działań
                            > wojennych, itd.
                            > III Rzesza konwencje genewskie podpisała.
                            > Prawo naturalne wybrano, gdyż było to najbardzije wygodne dla trybunału.
                            >
                            >
                            >
                            >
                          • slezan Re: Rozumiem, iż składasz samokrytykę 06.07.05, 12:46
                            tomek9991 napisał:

                            > slezan napisał:
                            >
                            > >
                            > > Skoro mowi sie o ostatecznym rozwiazaniu, to nie oznacza to przyzwolenia
                            > na
                            > > zabijanie? Oj, Tomus, Tomus. Gdzie tu sporzecznosc?
                            >
                            > Ostateczne rozwiązanie przez przesiedlenie, tam tak się mówi.
                            > Gdzie tu mowa o zabijaniu ?

                            I znowu masz wiedze szczatkowa czyli zadna. Mowi sie tez o specjalnym
                            traktowaniu. Ponawiam pytanie - gdzie sprzecznosc miedzy
                            sformulowaniami "ostateczne rozwiazanie" i "specjalne traktowanie" a
                            eksterminacja? Czy eksterminacja to nie "ostateczne rozwiazanie" i "specjalne
                            traktowanie"? No,no,no, Tomus, jezeli dla Ciebie eksterminacja jest norma...

                            > > Stąd
                            > > > nie mogli wydać żadnego rozkazu zabicia Żydów, czy dekretu państwow
                            > ego w
                            > > tej
                            > > > sprawie.
                            > >
                            > >
                            > > Mogli. Objety klauzula tajnosci.
                            >
                            > Buahahahaha
                            > I dostarczyli sami na siebie dowód przed ewentualnym procesem.
                            > Naprawdę rozśmieszasz.

                            Hehehe. Pewnie. Nazisci zakladali, ze przegraja wojne i beda sadzeni.
                            Powinienes dostac angaz w kabarecie.


                            >
                            > >
                            > >
                            > > A slyszales o podstawowej zasadzie - prawo nie dziala wstecz. Tak wiedc p
                            > rawo
                            > > okupacyjne w Niemczech ma sie NIJAK do procesu w Norymberdze.
                            >
                            > Buahaha
                            > Gdyby nie prawo okupacyjne, procesu by nie było.

                            Czy jest dziedzina, na ktorej sie znasz? Dotad takiej nie dostrzeglem. Ale
                            probujmy dalej - ponwiam pytanie: co z zasada, ze prawo nie dziala wstecz?

                            >
                            > Pewnie - zeby skazac kogos na smierc za wielokrotne morderstwo
                            > > trzeba bylo ustalac nowe normy. Co za bzdura.
                            >
                            > Pojęcie prawne ludobójstwa nie było wcześniej znane.

                            No i co? Ludobojstwo nie jest morderstwem? Zarzut wielokrotnego moderstwa nie
                            wsytarcza, by sakzac kogos na smierc?


                            > Nazisci byli kryci. Dla swoich zbrodni zawsze
                            > >
                            > > szukali legitmizacji.
                            >
                            > Buahaha
                            > Przecież oni ukrywali swoje zbrodnie, nie chcieli ich legitymizować
                            > ( holokaust).

                            A gdzie jest sprzecznosc? Czy wszystkie legalne dzialania sluzb III RP sa jawne?

                            >
                            > Wobec braku prawa miedzynarodowego okreslajacego
                            > > podstawowe praw czlowieka, ich skazanie w oparciu o prawo obowiazujace w
                            > III
                            > > Rzeszy byloby bardzo trudne. Dlatego odwolano sie do prawa naturalnego.
                            >
                            > Konwencje genewskie zabraniały mordowania cywilów, jeńców w czaise działań
                            > wojennych, itd.
                            > III Rzesza konwencje genewskie podpisała.

                            I pewnie dlatego mozna bylo skazac Keitla i Jodla.

                            > Prawo naturalne wybrano, gdyż było to najbardzije wygodne dla trybunału.

                            A to ciekawe. Wygodnie bylo przyjac krucha podstawe prawna, ktora do dzisiaj
                            budzi zastrzezenia znacznej czesci teoretykow prawa? Nieeee, chyba sobie Tomus
                            zartujesz z powaznej sprawy.
          • mcmaxim Re: Co gryzie Slezana 04.07.05, 17:34
            problem polega na tym, ze III rzesza postepowala dokaldnie wedlug prawa. swojego, wlasnego, zbrodniczego, ale prawa.
            • slezan Re: Co gryzie Slezana 05.07.05, 09:18
              No i wlasnie o to chodzi. Mieli nawet takiego speca od doktryny prawnej, przy
              ktorym Falandysz wysiada. Dla ofiar efekt byl ten sam, ale dla prokuratorow z
              Norymbergi powstal problem.
              • wikin Re: Co gryzie Slezana 05.07.05, 09:33
                było jeszcze prawo międzynarodowe i konwencje, które gdy były niewygodne,
                hitler wypowiadał (to jeszcze teoretycznie mogło być w zgodzie z literą prawa),
                ale czy tak się zachowuje państwo prawa ?
                nie mniej jednak czasem nawet i tym się nie fatygował, choćby w przypadku
                znienawidzonego paktu o nieagresji ribentrop-mołotow
                • slezan Re: Co gryzie Slezana 05.07.05, 15:46
                  Poslugujac sie pojeciem panstwa prawa nie analizuje sie chyba wiarygodnosci
                  danego panstwa na arenie miedzynarodowej (tj. dotrzymywanie miedzynarodowych
                  zobowiazan).
                  Obecne prawo miedzynarodowe powstalo m.in. pod wrazeniem zbrodni nazistowskich,
                  za ktore nie mozna byloby skazac w oparciu o obowiazujace prawo niemieckie.
                  Przed 1945 tego systemu prawa miedzynarodowego jeszcze nie bylo.
                  • wikin Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 09:18
                    slezan napisał:

                    > Poslugujac sie pojeciem panstwa prawa nie analizuje sie chyba wiarygodnosci
                    > danego panstwa na arenie miedzynarodowej (tj. dotrzymywanie miedzynarodowych
                    > zobowiazan).
                    > Obecne prawo miedzynarodowe powstalo m.in. pod wrazeniem zbrodni
                    nazistowskich,
                    >
                    > za ktore nie mozna byloby skazac w oparciu o obowiazujace prawo niemieckie.
                    > Przed 1945 tego systemu prawa miedzynarodowego jeszcze nie bylo.

                    nie jestem specem od prawa, jednak wydaje mi się że państwo prawo powinno
                    również dorzymywać umów i zobowiązań, które są jakimś elementem systemu
                    ogólnoprawnego, pozostawmy jednak tę kwestię sporną
                    powiedz jakie zapisy w kodeksach III rzeszy uznawały dla przykładu bycie
                    żydem/kaleką za przestępstwo podlegające karze śmierci/obozu lub pozwalały
                    jednym obywatelom na dyskryminację czy lincze pozostałych obywateli ?
                    • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 10:31
                      wikin napisał:

                      > slezan napisał:
                      >
                      > > Poslugujac sie pojeciem panstwa prawa nie analizuje sie chyba wiarygodnos
                      > ci
                      > > danego panstwa na arenie miedzynarodowej (tj. dotrzymywanie miedzynarodow
                      > ych
                      > > zobowiazan).
                      > > Obecne prawo miedzynarodowe powstalo m.in. pod wrazeniem zbrodni
                      > nazistowskich,
                      > >
                      > > za ktore nie mozna byloby skazac w oparciu o obowiazujace prawo niemiecki
                      > e.
                      > > Przed 1945 tego systemu prawa miedzynarodowego jeszcze nie bylo.
                      >
                      > nie jestem specem od prawa, jednak wydaje mi się że państwo prawo powinno
                      > również dorzymywać umów i zobowiązań, które są jakimś elementem systemu
                      > ogólnoprawnego, pozostawmy jednak tę kwestię sporną

                      W kilku definicjach, ktore znalazlem w sieci, nie ma mowy o tym aspekcie.
                      Trzeba jednak dodac, ze te definicje roznia sie dosc znacznie, mozna zatem
                      przyjac, ze sa i takie, ktore ujmuja kwestie zobowiazan miedzynarodowych.

                      > powiedz jakie zapisy w kodeksach III rzeszy uznawały dla przykładu bycie
                      > żydem/kaleką za przestępstwo podlegające karze śmierci/obozu lub pozwalały
                      > jednym obywatelom na dyskryminację czy lincze pozostałych obywateli ?

                      Nie znam dokladnie ustawodawstwa antyzydowskiego, ale z tego co wiem, Zydzi
                      przestali byc obywatelami. Przesladowania Zydow mogly sie dokonywac na mocy
                      dekretow, na ktorych w znacznym stopniu opieral sie system prawny Rzeszy.
                      Eksterminacji osob uposledzonych zaniechano po tym, jak jeden z biskupow
                      zagrozil wladzom Rzeszy procesem sadowym.
                      • wikin Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 10:57
                        slezan napisał:

                        > Nie znam dokladnie ustawodawstwa antyzydowskiego, ale z tego co wiem, Zydzi
                        > przestali byc obywatelami. Przesladowania Zydow mogly sie dokonywac na mocy
                        > dekretow, na ktorych w znacznym stopniu opieral sie system prawny Rzeszy.

                        więc nie mniej jednak nie wiesz na pewno czy wszystkie działania przeciw żydom
                        były zgodne z literą prawa
                        oczywiście użyłem złego słowa, ale to że żydzi przestali być obywatelami III
                        rzeszy, może było równoznaczne z dyskryminacją i szeregiem ograniczeń, ale
                        chyba nie z prawnym przyzwoleniem na kryształowe noce itp.

                        > Eksterminacji osob uposledzonych zaniechano po tym, jak jeden z biskupow
                        > zagrozil wladzom Rzeszy procesem sadowym.

                        z tego wniosek że sąd mógł przyznać racje biskupowi, a postępowanie takie mogło
                        być złamianiem prawa
                        • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 12:06
                          wikin napisał:

                          > slezan napisał:
                          >
                          > > Nie znam dokladnie ustawodawstwa antyzydowskiego, ale z tego co wiem, Zyd
                          > zi
                          > > przestali byc obywatelami. Przesladowania Zydow mogly sie dokonywac na mo
                          > cy
                          > > dekretow, na ktorych w znacznym stopniu opieral sie system prawny Rzeszy.
                          >
                          > więc nie mniej jednak nie wiesz na pewno czy wszystkie działania przeciw
                          żydom
                          > były zgodne z literą prawa

                          A gdzie stwierdzilem, ze cos wiem na pewno?

                          > oczywiście użyłem złego słowa, ale to że żydzi przestali być obywatelami III
                          > rzeszy, może było równoznaczne z dyskryminacją i szeregiem ograniczeń, ale
                          > chyba nie z prawnym przyzwoleniem na kryształowe noce itp.

                          Z tego co wiem, prawnego przyzwolenia na noc krysztalowa nie bylo. Noc
                          Krysztalowa zaczela sie od wystapien antyzydowskich po zamachu na niemieckiego
                          dyplomate w Paryzu. Nazisci za winnych sprowokowania zamieszek uznali Zydow,
                          ale powolywali sie na wydane przez siebie akty prawne.

                          > > Eksterminacji osob uposledzonych zaniechano po tym, jak jeden z biskupow
                          > > zagrozil wladzom Rzeszy procesem sadowym.
                          >
                          > z tego wniosek że sąd mógł przyznać racje biskupowi, a postępowanie takie
                          mogło
                          >
                          > być złamianiem prawa

                          Panstwo prawa nie polega na tym, ze nikt prawa nie lamie. Teraz dla porownania
                          wyobraz sobie, ze jakis pop protestuje w podobny sposob przeciw eksterminacji
                          kulakow lub odbieraniu dzieci rodzinom wiezniow politycznych.
                          • wikin Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 13:43
                            slezan napisał:

                            > wikin napisał:
                            >
                            > > slezan napisał:
                            > >
                            > > > Nie znam dokladnie ustawodawstwa antyzydowskiego, ale z tego co wie
                            > m, Zyd
                            > > zi
                            > > > przestali byc obywatelami. Przesladowania Zydow mogly sie dokonywac
                            > na mo
                            > > cy
                            > > > dekretow, na ktorych w znacznym stopniu opieral sie system prawny R
                            > zeszy.
                            > >
                            > > więc nie mniej jednak nie wiesz na pewno czy wszystkie działania przeciw
                            > żydom
                            > > były zgodne z literą prawa
                            >
                            > A gdzie stwierdzilem, ze cos wiem na pewno?

                            więc ten rozdział możemy zamknąć

                            > > oczywiście użyłem złego słowa, ale to że żydzi przestali być obywatelami
                            > III
                            > > rzeszy, może było równoznaczne z dyskryminacją i szeregiem ograniczeń, al
                            > e
                            > > chyba nie z prawnym przyzwoleniem na kryształowe noce itp.
                            >
                            > Z tego co wiem, prawnego przyzwolenia na noc krysztalowa nie bylo. Noc
                            > Krysztalowa zaczela sie od wystapien antyzydowskich po zamachu na
                            niemieckiego
                            > dyplomate w Paryzu. Nazisci za winnych sprowokowania zamieszek uznali Zydow,
                            > ale powolywali sie na wydane przez siebie akty prawne.

                            to takie naginanie czy balansowanie na granicy prawa, co chyba nie powinno mieć
                            w prawdziwym państwie prawa
                            ale nie chodzilo tylko i wyłacznie o kr. noc, co podkreśliłem wyraźnie
                            dopisując itp.

                            > > > Eksterminacji osob uposledzonych zaniechano po tym, jak jeden z bis
                            > kupow
                            > > > zagrozil wladzom Rzeszy procesem sadowym.
                            > >
                            > > z tego wniosek że sąd mógł przyznać racje biskupowi, a postępowanie takie
                            >
                            > mogło
                            > >
                            > > być złamianiem prawa
                            >
                            > Panstwo prawa nie polega na tym, ze nikt prawa nie lamie.

                            m.in. na tym, że nie ma przyzwolenia władz na jego łamanie, a w tym wypadku nie
                            spełniono takich warunków

                            Teraz dla porownania
                            > wyobraz sobie, ze jakis pop protestuje w podobny sposob przeciw eksterminacji
                            > kulakow lub odbieraniu dzieci rodzinom wiezniow politycznych.

                            naziści specjalnie sądami czy opiniami międzynarodowymi nie przejmowali, więc
                            chyba sprawa była dość poważna, skoro sądu się przestraszyli
                            • Gość: bielszczanin Re: Co gryzie Slezana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 13:48
                              Problem polega na tym, że nie było żadnego biskupa grożącego sądem władzom III Rzeszy a zabijanie upośledzonych trwało w najlepsze az do końca III Rzeszy.
                              • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 14:15
                                Znowu nieuctwo. Biskupem tym byl von Gahlen z Monastyru.
                            • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 14:19
                              Panstwo prawa nie polega na tym, ze sie prawa nie nagina.
                              Nie ma zadnego panstwa, w ktorym wladze nie lamalyby prawa. Sparwa zasadnicza
                              jest, czy bedac obywatelem mozna wtedy wystapic przeciw wladzom na droge sadowa.

                              Nazisci sadami sie nieco przejmowali, dlatego starali sie tworzyc system
                              prawny, umozliwiajacy im dokonywanie zbrodni. W przypadku tej konkretnej
                              sprawy, jak i kadej innej, mogli oczywiscie stworzyc ad hoc podstawe prawna
                              eksterminacji uposledzonych,ale uznali, ze nie oplaca im sie otwarty konflikt z
                              czescia Kosciola.
          • slezan Re: Co gryzie Slezana 05.07.05, 20:11
            Maly cytat:

            The Federal Republic of Germany is a "Rechtsstaat". But what is a Rechtsstaat ?
            The Idea of Rechtsstaat is not new. Already in the 19th century basic elements
            of a Rechtsstaat were invented as the division of powers, legality of
            administration and the possibility for everybody to go to a court to claim his
            rights. But this only was a kind of formal Rechtsstaat. The recent history of
            Germany has shown, that these provisions aren´t enough to provide justice.

            Even the Nazi-Government kept these formal provisions. But it was possible at
            this time to make a law, to be applied by the institutions of the formal
            Rechtsstaat which was unjust.



    • wislok1 Nie gadajcie ze Slezanem 04.07.05, 22:45
      Facet potrzebuje lekarza, nie dyskusji,
      niemiecki szowinizm mu szkodzi na rozum
      i skończy w wariatkowie
      • wislok1 Jest inteligentny, ale traci kontakt z realnym... 04.07.05, 22:49
        ..światem.
        Żywi się pyskówkami w necie
      • slezan Re: Nie gadajcie ze Slezanem 05.07.05, 09:20
        A jaki Tobie szkodzi szowinizm, wisloku? I postaraj sie, ale tak bez emocji,
        wskazac moje szowinistyczne wypowiedzi. Czekam z niecierpliwoscia.
    • julio_gonzales Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 08:30
      Slezan, ciebie się chyba marzy oś Moskwa-Paryż-Berlin-Katowice.
      • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 10:41
        Piekne miasta. Z Paryza i Moskwy wzorce ustrojowe czerpie Warszawa. Z Paryza
        tradycyjnie, z Moskwy sila inercji.
    • julio_gonzales Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 10:46
      III Rzesza państwem prawa? Co za bzdura. Przecież Polacy, Żydzi, Rosjanie, Serbowie byli całkowicie wyjęci spod prawa. Jeżeli Niemiec zabił w trakcie wojny Polaka to nie ponosił żadnej kary nawet jeśli zabił kompletnie bez powodu.
      • wikin Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 11:14
        no własnie
        czy samo już pozbawienie jakiejś grupy obywateli praw było w zgodzie z prawem
        oraz czy pojęcie państwa prawa, prócz praworządności nie oznacza również
        równości wobec prawa (wszystkich, a nie tylko obywateli III rzeszy), która w
        którymś miejscu musiała zostać naruszona ?
        • Gość: bielszczanin Re: Co gryzie Slezana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:38
          A co z obrońcami Poczty Gdańskiej Slezanie? Zostali potraktowani zgodnie z prawem? Niecierpliwie czekam na odpowiedź.
          • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 11:52
            Nie wiem i specjalnie mnie to nie pasjonuje. Niech sie nad tym zastanawiaja
            tegie prawnicze umysly. Ja jestem w stanie przyjac argumentacje czesci
            naukowcow (jednego tu zacytowalem), ze III Rzesza byla panstwem prawa, a
            jednoczesnie dalej uwazac ja za panstwo zbrodnicze. Podobnie jestem w stanie
            przyjac, ze zbrodniarz moze byc np. wspanialym ojcem i mezem. Rzeczywistosc nie
            jest czarno-biala.
            • tomek9991 Rzeczywistość nie jest czarno-biała 06.07.05, 11:58
              To samo mówili ss-mani oskarżeni o zbrodnie.
              Powoływali się na bezkarne rzezie Ormian, Indian, niesprawiedliwy traktat
              wersalski itd.
              Mówili, iż wykonywali rozkazy. Pisemnego rozkazu podać nie byli w stanie, tylko
              gadali, iż Hitler tak rozkazał.
              • slezan Re: Rzeczywistość nie jest czarno-biała 06.07.05, 12:00
                Rozumiem, ze uwazasz, iz rzeczywistosc jest czarno-biala. No to super.
                Idac dalej - uwazasz, ze zbrodniarz nie moze byc dobrym ojcem lub mezem i ze
                zbropdnicze panstwo jest zle w kazdym calu? Czyli odrzucasz np. opiekunczosc
                pantwa (III Rzesza byla panstwem socjalnym, skoro byla zbrodnicza, to wszystkie
                jej aspekty byly zle)?
                • tomek9991 Nie odwracaj kota brunatnym ogonem 06.07.05, 12:03
                  Udane życie prywatne zbrodniarza w najmniejszym stopniu nie zmniejsza jego
                  odpowiedzialności za konkretną zbrodnię.
                  • slezan Jeszcze jedne wysilek intelektualny i to zalapiesz 06.07.05, 12:16
                    Tak samo jak spelnianie podstawowych warunkow definicji panstwa prawa nie
                    zmienia zbrodniczego charakteru III Rzeszy.
                    • tomek9991 Definicja państwa prawa wg Slezana 06.07.05, 12:33
                      Państwo prawa = państwo, gdize władza może każdego niewinnego człowieka pozbawić
                      majątku, bez powodu zamordować i nawet nie musi tego uzasadnić na piśmie.
                      • slezan Re: Definicja państwa prawa wg Slezana 06.07.05, 12:47
                        Rozumiem, ze nie znasz jezykow obcych. Popros kogos, zeby Ci przetlumaczyl, to
                        co zacytowalem. Moze unikniesz kolejnej kompromiotacji:-).
                        • tomek9991 Niestety, twoje ulubione państwo prawa upadło 06.07.05, 13:06
                          Pozostał ci żal na forum.
                          • slezan Moje ulubione panstwo prawa ma sie niezle 06.07.05, 13:09
                            A wmawianie innym nazistowskich sympatii bylo specjalnoscia bolszewikow. Ale Ty
                            bolszewikiem nie jestes, Ty jestes po prostu ignorantem:-).
                            • tomek9991 Zdradź wszystkim nazwę tego państwa 06.07.05, 13:22
                              I za co go kochasz.
                              • tomek9991 Niemcy, zgadłem 06.07.05, 13:25
                                Pozostaje uzasadnić.
                                • slezan Re: Niemcy, zgadłem 06.07.05, 14:24
                                  Skoro kochasz Bundesrepublike, to uzasdniaj. Chetnie poczytam, co tak rozpalilo
                                  Twoje uczucia.
                              • slezan Re: Zdradź wszystkim nazwę tego państwa 06.07.05, 14:20
                                Po pierwsze - panstwo to rzeczownik rodzaju nijakiego, a wiec pytanie powinno
                                brzmiec: "za co je kochasz?".
                                Po drugie - miedzy "ulubiony" a "ukochany" istnieje roznica, przynajmniej dla
                                kogos, kto nie ulega egzaltacji niczym panienka w okresie dojrzewania.
                            • tomek9991 Dobra, pisząc serio, manipulujesz obrzydliwie 06.07.05, 13:30
                              Każdy rozumie przez pojęcie
                              "państwo prawa" pastwo praworządne, przestrzegające prawa,
                              III Rzesza była zaprzeczeniem takiego państwa.
                              Manipulacja służy próbie obrony III Rzeszy, niczemu innemu.
                              • slezan Re: Dobra, pisząc serio, manipulujesz obrzydliwie 06.07.05, 14:22
                                Zabawny Ty jestes, Tomczku. wiesz, mnie uczono, ze najbardziej prymitywna i
                                oczywista forma manipulacji jest naduzywanie
                                slow "kazdy", "wszyscy", "zawsze", "nigdy".
                              • albrecht1 Re: Dobra, pisząc serio, manipulujesz obrzydliwie 06.07.05, 17:05
                                tomek9991 napisał:

                                > Każdy rozumie przez pojęcie
                                > "państwo prawa" pastwo praworządne, przestrzegające prawa,
                                > III Rzesza była zaprzeczeniem takiego państwa.
                                > Manipulacja służy próbie obrony III Rzeszy, niczemu innemu.

                                Myślę, że od jakiegoś czasu służy to wszystko ośmieszaniu Cie przez Slezana.
                                Wbrew temu co piszesz nikt nie gloryfikuje zbroni nazistowskich Niemiec czy
                                próbuje je bronić.
                                Chodzi o pewien wysiłek w spojrzeniu na zagadnienie III Rzeszy z perspektywy
                                innej niż do tej pory podawała powojenna propaganda.
                                Myslę, ze nie ma sensu dywagować czy zbrodnie miały miejsce. To niezaprzeczalny
                                fakt.
                                Inną rzeczą jest jak funkcjonowała ta machina. Istnieje przecież zasadnicza
                                róznica w sposobie masowej zagłady dokonywanej przez hitlerowskie Niemcy-
                                właśnie w oparciu o stosowanie prawa (vide ustawy norymbesrskie czy kodeks karny
                                ustanowiony w Genaralnym Gubernatorstwie), a zbrodniami w Rosji Sowieckiej czy
                                najnowsze w b. Jugosławii lub Ruandzie albo Darfurze (tam nie zaprzątano sobie
                                głowy wymyślaniem praw, nawet niesprawiedliwych).
                                Stąd też, zdarzały się przypadki o jakich kiesyś pisał Slezan- karanie Niemców
                                za bezpodstawne zabijanie więźniów obozów koncentracyjnych, podczas gdy
                                stanowili "cenny surowiec roboczy" dla przemysłu zbrojeniowego, czy też procesy
                                oficerów Whermachtu, którzy udusili polską prostytutkę w Gdańsku ( o tym w
                                ksiązce o namiestniku Hitlera w Gdańsku).
                                Wbrew stereotypom Niemcy hitlerowskie nie były państwem bezprawia, lecz raczej
                                wypaczeniem ideii jego stanowienia i stosowania. I o to w tym wszystkim chodzi,
                                choc sam temat nadaje się na pracę magisterską, a nawet na przewód doktorski.
                                • Gość: Pit Re: Dobra, pisząc serio, manipulujesz obrzydliwie IP: 150.254.85.* 06.07.05, 17:51
                                  albrecht1 napisał

                                  Myślę, że od jakiegoś czasu służy to wszystko ośmieszaniu Cie przez Slezana.
                                  > Wbrew temu co piszesz nikt nie gloryfikuje zbroni nazistowskich Niemiec czy
                                  > próbuje je bronić.
                                  > Chodzi o pewien wysiłek w spojrzeniu na zagadnienie III Rzeszy z perspektywy
                                  > innej niż do tej pory podawała powojenna propaganda.
                                  > Myslę, ze nie ma sensu dywagować czy zbrodnie miały miejsce. To
                                  niezaprzeczalny
                                  > fakt.
                                  > Inną rzeczą jest jak funkcjonowała ta machina. Istnieje przecież zasadnicza
                                  > róznica w sposobie masowej zagłady dokonywanej przez hitlerowskie Niemcy-
                                  > właśnie w oparciu o stosowanie prawa (vide ustawy norymbesrskie czy kodeks
                                  karn
                                  > y
                                  > ustanowiony w Genaralnym Gubernatorstwie), a zbrodniami w Rosji Sowieckiej czy
                                  > najnowsze w b. Jugosławii lub Ruandzie albo Darfurze (tam nie zaprzątano sobie
                                  > głowy wymyślaniem praw, nawet niesprawiedliwych).
                                  > Stąd też, zdarzały się przypadki o jakich kiesyś pisał Slezan- karanie Niemców
                                  > za bezpodstawne zabijanie więźniów obozów koncentracyjnych, podczas gdy
                                  > stanowili "cenny surowiec roboczy" dla przemysłu zbrojeniowego, czy też
                                  procesy
                                  > oficerów Whermachtu, którzy udusili polską prostytutkę w Gdańsku ( o tym w
                                  > ksiązce o namiestniku Hitlera w Gdańsku).
                                  > Wbrew stereotypom Niemcy hitlerowskie nie były państwem bezprawia, lecz raczej
                                  > wypaczeniem ideii jego stanowienia i stosowania. I o to w tym wszystkim
                                  chodzi,
                                  > choc sam temat nadaje się na pracę magisterską, a nawet na przewód doktorski.


                                  Popatrz no Albrechcie, w Piasnicy nazisci wystrzelali ponad 10 tysiecy polskiej
                                  i kaszubskiej elity. Duza czesc wywalili z domow na mrozie i wywiezli bydlecymi
                                  wagonami do GG. Ale polskie ku..wy w Gdansku ostawili. Ciekaw jestem czy same
                                  chcialy czy dostaly nakaz "pracy". Jesli ta k...wa zostala z wlasnej woli, to
                                  tym oficerom werhmachtu, RP powinna wyplacac odszkodowania jak polskim
                                  kombatantom, za pomoc w pozbyciu sie takiego smiecia.
                                  • tomek9991 Błędy i wypaczenia hitlerowskich Niemiec 06.07.05, 19:06
                                    Jsne, idea słuszna, to było państwo prawa, tylko błędy i wypaczenia się zdarzały,
                                    • tomek9991 To samo mówili komuniści o Stalinie w 1956 06.07.05, 19:07
                                      Dokładnie to samo.
                                      • tomek9991 XXI wiek - III Rzesza nazwana PAŃSTWEM PRAWA 06.07.05, 19:09
                                        Wymordowani, kręcą się w grobach jak kołowrotki
                                        • slezan Jakis Ty, Tomus, wrazliwy 06.07.05, 20:24
                                          Co prawda tylko, kiedy chodzi o ofiary Niemcow, ale i tak doceniam:-).
                                          Ciekawe, czy czlowiek mordowany przez jakies panstwo przejmuje sie tym, czy
                                          panstwo postepuje zgodnie z prawem czy nie.
                                      • slezan Stalin byl panstwem? To tak jak Ludwik XIV:-) 06.07.05, 20:21
                                        No co mowili o Stalinie, Tomus?
                                    • slezan Tomus juz w maligmie:-) 06.07.05, 20:20
                                      Wiesz, moglbym nawet uwierzyc, ze ideologia III Rzeszy Ci sie spodobala:-).
                                  • albrecht1 Re: Dobra, pisząc serio, manipulujesz obrzydliwie 07.07.05, 13:51
                                    Gość portalu: Pit napisał(a):

                                    > Popatrz no Albrechcie, w Piasnicy nazisci wystrzelali ponad 10 tysiecy
                                    polskiej
                                    >
                                    > i kaszubskiej elity. Duza czesc wywalili z domow na mrozie i wywiezli
                                    bydlecymi
                                    >
                                    > wagonami do GG. Ale polskie ku..wy w Gdansku ostawili. Ciekaw jestem czy same
                                    > chcialy czy dostaly nakaz "pracy". Jesli ta k...wa zostala z wlasnej woli, to
                                    > tym oficerom werhmachtu, RP powinna wyplacac odszkodowania jak polskim
                                    > kombatantom, za pomoc w pozbyciu sie takiego smiecia.

                                    Fakt jest autentyczny, można się o tym dowiedzieć z ksiązki o namiestniku
                                    Hitlera w Gdańsku. I zupełnie nie na miejscu jest Twój sarkazm.
                      • mcmaxim Re: Definicja państwa prawa wg Slezana 06.07.05, 14:15
                        masz na mysli polske ludowa 1944-1953?...
        • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 11:47
          Mylisz caly czas prawo ze sprawiedliwoscia. Polecam najbardziej ogolna
          definicje, ktora przytoczylem w innym poscie.
          • wikin Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 11:50
            albo ty mylisz państwo prawa z państwem praworządnym
            • Gość: bielszczanin Re: Co gryzie Slezana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:54
              To ty Slezan mylisz pojęcia. Obrońcy Poczty Gdańskiej zostali straceni niezgodnie z prawem obowiązującym wtedy w III Rzeszy. Tak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe. Rodziny straconych obrońców Poczty dostali od rządu niemieckiego wysokie odszkodowania podobnie zresztą jak ofiary holocaustu z którymi postąpiono niezgodnie z obowiązującym wtedy w Niemczech prawem.
              • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 11:58
                I co? Taki jednostkowy przypadek ma zmienic obraz calosci? A jakie jest
                uzasdnienie Trybunalu w Karlsruhe? Czy nie uznano w nim, ze w 1939 r. dokonano
                blednej interpretacji prawa? Czy nie oznacza to, ze odwolano sie wtedy do
                przepisow prawnych?
            • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 11:55
              Zachowujmy sie jak dorosli ludzie. Podalem cytat, gdzie wylozono podstawowe
              zasady panstwa prawa i uznano, ze III Rzesza je spelniala. Moglbym podac
              kolejne, definiujace DEMOKRATYCZNE panstwo prawa, ktorych III Rzesza juz nie
              spelni. Odrobina dyscypliny w takiej polemice pzowolilaby uniknac czesto
              infantylnych przekomarzan i emocji, ktore nie przystoja duzym chlopcom:-).
              • Gość: bielszczanin Re: Co gryzie Slezana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 12:24
                Zgodnie z prawem w tym także zbrodniczym prawem III Rzeszy aby wykonac na kimś karę śmierci należało przeprowadzić proces sądowy i wydać następnie wyrok śmierci. Władze III Rzeszy nie respektowały swojego własnego prawa. Miliony osób pozbawiono życia bez przeprowadzenia procesu sądowego i bez wydania wyroku śmierci.
                • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 12:28
                  No i tu sie mylisz. W czasie wojny w bardzo wielu przypadkach nie jest
                  konieczne przeprowadzenie procesu. Spor o rozstrzelanie obroncow poczty w
                  Gdansku dotyczy tego, czy byl to taki wlasnie przypadek. Poniewaz istnialy co
                  do tego uzasdnione watpliwosci, mozna bylo odwolac sie do trybunalu w Karlsruhe.
                  • Gość: bielszczanin Re: Co gryzie Slezana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 12:36
                    Oczywiście, że w trakcie bezpośrednich działan wojennych nikt nie będzie bawił się w sądy i wydawał oficjalnych wyroków śmierci. Mam na myśli przypadki mordów przede wszystkim na cywilach (ale nie tylko), którzy nie biorą udziału w walkach. Pierwszy z brzegu konkretny przykład to mord profesorów lwowskich albo deportacja i następnie śmierć profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Czy ich zamordowanie nie było pogwałceniem prawa III Rzeszy? Mozna by tez podać przykład mordowania jeńców wojennych, których przeciez chroniła Konwencja Genewska.
                    • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 12:48
                      A profesorowie UJ byli obywatelami III Rzeszy?
                      • Gość: bielszczanin Re: Co gryzie Slezana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 12:50
                        A jakie prawo obowiązywało w tym czasie w Krakowie i czy profesorowie w jakikolwiek sposób je złamali?
                        • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 13:00
                          Krakow nie byl czescia Rzeszy.
                          Amerykanie wobec osdzonych w Guanatanamo nie stosuja amerykanskiego prawa. A
                          Guantanamo to terytorium USA.
                          • wikin Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 13:16
                            slezan napisał:

                            > Krakow nie byl czescia Rzeszy.

                            owszem nie był,
                            więc albo postąpiono niezgodnie z jeszcze obowiązującym na tym terytorium II RP
                            albo narzucono niezgodnie z prawem na ten teren prawodawstwo III Rzeszy lub
                            pochodne GG
                            • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 14:25
                              A niezgodnie z jakim prawem narzucono w GG inny systme prwny niz obowizujacy w
                              II RP? Boskim?
                              • wikin Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 14:36
                                slezan napisał:

                                > A niezgodnie z jakim prawem narzucono w GG inny systme prwny niz obowizujacy
                                w
                                > II RP? Boskim?

                                w II RP obowiązywały jakieś procedury w zakresie zmieniania prawa, które nie
                                zostały dotrzymane, jeśli już o to chodzi
                                więc dochodzi brak poszanowania prawa obowiązującego sąsiednim państwie, może
                                takie coś jest poza definicją państwa prawa, ale nie uważasz że trochę juz dużo
                                tych wykroczeń jak na państwo szanujące prawo ?
                                • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 14:40
                                  A Amerykanie w Iraku stosuja prawo z czasow Saddama czy prawo obowiazujace w
                                  USA? Czy w strefie okupacyjnej w Niemczech stosowali prawo III Rzeszy czy prawo
                                  obowiazujace w USA?

                                  Panstwo prawa, a panstwo szanujace prawo to dwie rozne rzeczy.
                                  • wikin Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 15:29
                                    slezan napisał:

                                    > A Amerykanie w Iraku stosuja prawo z czasow Saddama czy prawo obowiazujace w
                                    > USA? Czy w strefie okupacyjnej w Niemczech stosowali prawo III Rzeszy czy
                                    prawo
                                    >
                                    > obowiazujace w USA?

                                    tego akurat nie wiem, ale pewnie jak wcześniej zostało powiedziane w przypadku
                                    strefy okupacyjnej, szereg uregulowań pozostawiano
                                    być może bezwarunkowa kapitulacja mogła dawać takie prawa amerykanom
                                    ale nie rozmawiamy o tym czy USA to państwa prawa

                                    > Panstwo prawa, a panstwo szanujace prawo to dwie rozne rzeczy.

                                    wówczas z premedytacją użyłem tego sformułowania, bo skupiłeś głównie na nieco
                                    mniej ważnej części mojej poprzedniej wypowiedzi dotyczącej legalności
                                    narzucenia obcego prawa na terenie GG,
                                    natomiast pominąłeś, czy legalny był mord 100 krakowskich profesorów, wedle
                                    prawa obowiązującego wówczas w kraku (niezależnie czy było to prawo IIRP, GG
                                    czy IIIrzeszy)
                                    śmiem w to wątpić więc się poprawię - trochę dużo tych wypadków nieposzanowania
                                    prawa jak na państwo prawa
                                    • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 15:40
                                      Tradycyjne pojecie panstwa prawa nie uwzglednialo polityki na terytoriach
                                      okupowanych.
    • Gość: z bielska prośba do nazywających III rzeszę państwem prawa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.05, 19:30
      won z forum małe hitlerki
      • slezan Re: prośba do nazywających III rzeszę państwem pr 06.07.05, 20:29
        Czyzby znowu nasz stary znajomy radny? Osoba publiczna powinna wiedziec, ze
        wlasnie lamie prawo. Czy autor ponizej cytowanych slow, tez jest "malym
        hitlerkiem"?

        The Federal Republic of Germany is a "Rechtsstaat". But what is a Rechtsstaat ?
        The Idea of Rechtsstaat is not new. Already in the 19th century basic elements
        of a Rechtsstaat were invented as the division of powers, legality of
        administration and the possibility for everybody to go to a court to claim his
        rights. But this only was a kind of formal Rechtsstaat. The recent history of
        Germany has shown, that these provisions aren´t enough to provide justice.

        Even the Nazi-Government kept these formal provisions. But it was possible at
        this time to make a law, to be applied by the institutions of the formal
        Rechtsstaat which was unjust.



      • slezan Re: prośba do nazywających III rzeszę państwem pr 06.07.05, 20:36
        I jeszcze jeden cytat, moj intelektualisto:

        W książce Marka Lilly kolejnym wędrowcem do Syrakuz jest Carl Schmitt.Podobnie
        jak Heidegger, Schmitt, który był wówczas profesorem prawa w Kolonii,wstąpił do
        NSDAP w maju 1933 roku. Jak pisze Mark Lilla, naziści mieli nadzieję,że Carl
        Schmitt zdoła nadać nazistowskiemu przewrotowi prawną legalność i niezawiedli
        się. Nie tylko znajdował dobrze wyglądające podstawy wprowadzania ustaw
        wyjątkowych, ale wkrótce przedstawił swoje tezy wyjaśniające
        stanowisko"niemieckiej jurysprudencji w walce z żydowskim duchem." Wzywał tu
        między innymi do oczyszczenia bibliotek z żydowskich książek i unikania
        cytowaniażydowskich autorów. Czy jego sława "księcia nazistowskich prawników"
        była uzasadniona? Bez wątpienia miał wśród partyjnych kolegów zazdrosnych
        konkurentów i jeszcze przedwojną utracił część wpływów. Jednak do ostatnich dni
        wojny pozostał wierny. Amerykańskiego badacza zadziwia powojenna sława
        Schmitta. Przez pierwsze lata po zakończeniu wojny żył w zapomnieniu.
        Bezpośrednio po wyzwoleniu został aresztowany, a później był przesłuchiwany w
        Norymberdze i zwolniony z zakazem nauczania młodzieży. W dzisiejszej Europie
        obserwujemy osobliwy renesans fascynacji tym myślicielem (również w Polsce).
        Schmitt zmarł w 1985 roku. Przez wiele lat jego dom był swoistą Mekką
        europejskich intelektualistów. Jego ostatnia książka,Glossarium, ukazała się
        już pośmiertnie, w roku 1991. Jak pisze Lilly, brutalny antysemityzm tej
        książki zadziwił nawet jego największych zwolenników. Dzisiejsi europejscy
        intelektualiści cytują głównie prace Schmitta sprzed okresu nazizmu. W jego
        pisarstwie szczególne miejsce zajmuje pojęcie wroga i wrogości.Definiując wroga
        definiujemy siebie. Poznajemy, że pewni ludzie lub grupy "są egzystencjalnie
        czymś odmiennym i obcym". Nic dziwnego, że w jego Glossarium,nadal naczelnym
        wrogiem pozostaje Żyd. Życie człowieka jest walką, świat bez wojen byłby
        światem bez polityki, a świat bez polityki światem bez wrogości, a tym samym
        bez istot ludzkich. W centrum zainteresowań Schmitta był konstytucjonalizm, ale
        w jakimś sensie jest to konstytucjonalizm służebny,filozoficzny, jakże odmienny
        od przyziemnego konstytucjonalizmu zza oceanu.Moja fascynacja lekturą tekstów
        Schmitta szybko się wyczerpuje. Tymczasem sława tego myśliciela nie słabnie,
        raczej przeciwnie
        • Gość: z bielska wypad z forum IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.05, 07:58
          sprytne małe hitlerki mają cykora i nie odważą sie jawnie chwalić faszyzm,
          dlatego nie zaprzeczają wprost zbrodniom 9 na razie )
          stosują inne metody
          stawiaja na równi łamanie praw człowieka za Hitlera i np. w USA, pomniejszają
          odpowiedzialność Niemców za wojnę i zbrodnie, zarzucaja zbrodnie innym
          i tak dalej
          • mcmaxim Re: wypad z forum 07.07.05, 08:02
            glupi jestes, czy tylko udajesz?!
            czy ktokolwiek tutaj popelnil klamstwo historyczne? bo jesli tak, to powinna zajac sie tym prokuratura, a nie ty.
            tyle ze zadnych podstaw ku temu nie ma.
            • Gość: z bielska uderz w stół ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.05, 08:12
              ty udajesz głupiego
              wiesz, że jawnie nikt faszyzmu nie pochwali ze względu na prokuratora,
              więc pisze się w bardziej perfidny sposób, choćby o państwie prawa III rzeszy,
              relatywizuje zbrodnie
              • mcmaxim Re: uderz w stół ? 07.07.05, 08:50
                daj przyklad na relatywizacje zbrodni, to zloze samokrytyke.
                • Gość: z bielska Re: uderz w stół ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.05, 10:17
                  gdzie napisałem, że ty relatywizujesz ?
                  • slezan Re: uderz w stół ? 07.07.05, 10:27
                    A gdzie mcmaxim napisal, ze masz cytowac jego wypowiedzi? No dawaj i to szybko,
                    bo inaczej Toba moze sie jeszcze zajac prokurator. A jezeli jestes tym, kim
                    mysle, to moze byc niezly obciach. Taki wybitny dzialacz samorzadowy
                    dopuszczajacy sie naruszenia dobr osobistych, no no no.
                    • Gość: z bielska Re: uderz w stół ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.05, 10:59
                      zapalisz się ze wściekłości, ja do mcmaxima nie adresowałem swoich uwag,
                      jeśli zaś ty niczego złego nie napisałeś, czemu się tłumaczysz ?
                      • Gość: z bielska państwo prawa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.05, 11:05
                        państwo prawa - jest to państwo konstytucyjne, czyli państwo praworządne, w
                        którym stosunki między organami państwowymi a obywatelami i ich organizacjami są
                        określone przez stabilne normy prawne. W państwie prawnym najwyższe miejsce w
                        hierarchii aktów prawnych zajmuje ustawa, która obok konstytucji jest
                        najważniejszym aktem regulującym na zasadnie wyłączności sytuację prawną
                        obywateli, kompetencje i tryb działania organów państwa i budżet państwa.
                        Granicą działania państwa prawnego są prawa człowieka. W procesach decyzyjnych
                        obowiązuje zasada większości, jednocześnie respektowane są prawa mniejszości.
                        prace.sciaga.pl/35767.html
                        nazywanie III rzeszy państwem prawa jest niewyobrażalnym tupetem

                        żegnam
                        • mcmaxim Re: państwo prawa 07.07.05, 11:07
                          a kiedy zostala uchwalona karta praw czlowieka, moze pamietasz?...
                        • slezan Re: państwo prawa 07.07.05, 11:17
                          Znam ten tekst.Idz linijke wyzej. To jest definicja "demokratycznego panstwa
                          prawa".
                        • slezan Re: państwo prawa 07.07.05, 11:19
                          Oto naglowek, o ktorym zapomniales:

                          12. Zasady demokratycznego państwa prawnego, zasady ustrojowe



                      • slezan Re: uderz w stół ? 07.07.05, 11:20
                        Moze jestes przyzwyczajony do tlumaczenia sie (kto wie, moze i z 0egto co tu
                        napisales, bedziesz musial sie tlumaczyc:-)), ale nie przypisuj swoich
                        sluzalczych odruchow innym.
          • slezan Re: wypad z forum 07.07.05, 10:35
            Gość portalu: z bielska napisał(a):

            > sprytne małe hitlerki mają cykora i nie odważą sie jawnie chwalić faszyzm,

            Insynuacje zdradzaja Twa slabosc intelektualna, albo bolszewickie nawyki. Miej
            odwage polemizowac z tym, co napisano, a nie tym, co Ci sie uroilo.

            > dlatego nie zaprzeczają wprost zbrodniom 9 na razie )

            A Ty nie molestujesz dzieci tez na razie (bo masz cykora):-).

            > stosują inne metody
            > stawiaja na równi łamanie praw człowieka za Hitlera i np. w USA,

            Gdzie stawiaja? I napisz jeszcze, gdzie za Hitlera spisane byly prawa
            czlowieka. Potem zastanow sie dlaczego je spisano. A moze wymagam za wiele?

            pomniejszają
            > odpowiedzialność Niemców za wojnę i zbrodnie,

            Jakich Niemcow? Np. Bonhoeffera albo Becka? To tez Niemcy. Co innego
            odpowiedzialnosc owczesnego panstwa niemieckiego - gdzie ktos ja pomniejsza?

            > zarzucaja zbrodnie innym

            A inni nie dopuszczali sie zbrodni?

            > i tak dalej

            To najsensowniejsza czesc Twojej wypowiedzi.

            Teraz wnioski.
            Nie wiesz czym jest prawo i co to jest prawniczy casus. Z Twoich wywodow
            wynika, ze jedynymi, ktorzy dopuszczali sie w historii zbrodni, byli Niemcy
            (nawet nie nazisci - po prostu Niemcy). Orgnizcje, ktore dzis potepiaja
            lamaniepraw czlowieka nawet w demokratycznych panstwach prawa, jak Amnesty
            International, to kryptonazisci, relatywizujacy zbrodnie III Rzeszy. Zastanow
            Ty sie chlopie nad soba.
    • slezan Re: Co gryzie Slezana 06.07.05, 22:46
      Watek, ktory byl z zalozenia atakiem personalnym i jako taki sie rozwinal,
      ujawnil nieprzygotowanie niektorych osob do dyskusji na tematy trudne, a takim
      jest niewatpliwie analiza fukcjonowania III Rzeszy. Jedno z najciekawszych
      zagadnien historii najnowszej - jak panstwo staje sie nowoczesna, znakomicie
      zorganizowana, efektywna i zracjonalizowana machina smierci; jak cywilizowane
      spoleczenstwo pograza sie w barbarzynstwie - ulega w ich wypowiedziach
      skrajnemu splyceniu. Wola one zadowolic sie prostymi odpowiedziami, niz szukac
      bardziej trafnych, choc skomplikowanych. Nie odrozniaja kategorii
      wartosciujacych od opisowych. W skrajnych przypadkach posluguja sie przy tym
      retoryka bliska nazistowskiej - podobnie naladowana negatywnymi emocjami.
      Pouczajace to, ale i niepokojace zarazem.
      • tomek9991 Państwo prawa nie morduje niewinnych ludzi 06.07.05, 23:18
        Nie morduje ludzi bez sądu, za to tylko, iż są Żydami, Polakami, Rosjanami.
        Kto twierdzi inaczej, udaje głupiego.
        To jedno wielkie brunatne pierniczenie.
        Za kilka lat oni zażądają od Żydów rachunku za gaz.
        • slezan Czyzby? 06.07.05, 23:31
          Czy wiesz co to jest panstwo prawa? Umiescilem dwa cytaty - nie zrozumiales czy
          nie potrafisz wyciagnac wnioskow?
          Dodam, ze zapewne kazde panstwo prawa morduje niewinnych ludzi podczas wojny.
          Panstwa z reguly nie przejmuja sie losem cudzych obywateli. I dotyczy to takze
          tzw. demokratycznych panstw prawa.
          Wiekszosc panstw prawa morduje tez niewinnych obywateli na wlasnym terytorium.
          Ilu niewinnych ludzi zamordowala amerykanska policja labo FBI? Uzbieraloby sie
          tego troche. I Stany nie przestaja byc przez to panstwem prawa i to
          demokratycznym panstwem prawa.
          Jakosc panstwa nie zalezy zatem tylko od tego, czy jest to panstwo prawa.
          Zdarzaja sie panstwa prawa znaczne bardziej paskudne od panstw, ktore panstwami
          prawa nie sa. Zreszta, po co ja Ci to, Tomus, tlumacze. Dotad nie zrozumiales,
          to i teraz nie zrozumiesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka