20.04.06, 08:44
Dziewczyny, mam test z dwiema kreskami. Boję się cieszyć, bo moja pierwsza
ciąża była pozamaciczna i to może sie powtórzyć.Potrzebuję mądrego lekarza z
dobrym usg, który zna się na tym co widzi. Mój lekarz jest w Krakowie, nie
bardzo mam jak teraz tam jechać.`Moze polecicie mi kogoś? SLyszałam od Was o
dr Balisiu. Gdzie on przyjmuje? A moze któraś z Was zna kogoś innego, kto ma
gabinet z porządnym usg?
Obserwuj wątek
    • anbull Re: PILNE! 20.04.06, 08:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36868&w=37195714&a=37211184
      zobacz tutaj, albo wpisz "Balis" w wyszukiwarce jak powyśży link Ci nie
      wystarczy.

      Ania
      • ewa1w Re: PILNE! 20.04.06, 11:09
        Niestety dr Baliś będzie dopiero za tydzień. Nie mogę znaleźć tel do Eskulapa,
        bo tyle dobrego piszecie o dr Kawulok, jak ją znależć?
        • magda_bb1 Re: PILNE! 20.04.06, 11:31
          Kawulok jest codziennie w eskulapie od 8 rano - tel do eskulapa 8184685
          pzdr
          Magda
          • luciii teraz już nie zadzwonię, też chciałam na połówkowe 20.04.06, 19:47
            iść do Balisia, ale skoro go nie ma...
            w Eskulapie nagrywają na płytkę połówkowe?
            jeśli tak to za ile?
            • ewa1w do Luciii 21.04.06, 08:47
              Zadzwoń, jest w srodę w Bielsku, a we wtorek w Żywcu. Pani wprowadziła mnie w
              błąd - po prostu wcześniejsze terminy są zajęte. Wiem to na 100 % od dr Balisia
              i jestem z nim umówiona na środę w Bimedzie.
              • luciii dziękuję :)* udało się na środę :)) 21.04.06, 15:36
                na którą masz? ja na 13.45 [może się tam zobaczymy :P]
                cieszę się, że tam i że na popołudnie, bo obiecałam mojej żabie
                dziewięcioletniej, że też z nami pójdzie zerknąć na maluszka :D

                hihi a dziś rano umawiłam się do Eskulapa na za tydzień, teraz muszę ładnie
                odmówić, co by mnie nie przechrzcili :>
    • ewa1w Re: PILNE! 21.04.06, 08:44
      Byłam u dr Kawulok. Jest bardzo miła, ale nie potrafiła mi pomóc.Mojego dziecka
      nie widać, na szczęście nigdzie go nie widać. Może coś źle wyliczyłam. Już
      opanowałam wczorajsza panikę.Dzięki za pomoc. Mój mąż mi uświadomił, że na
      stronie Eskulapa są wszystkie informacje, telefony też, ale nie myślałam
      racjonalnie wczoraj.
      • luciii a Baliś jest świetny i naprawdę bardzo pomocny 21.04.06, 15:41
        i chętny do tłumaczenia i wyjaśniania :)
        poza tym tyle o brzdącu nie dowiedziałam się nigdy i niegdzie od żadnego
        gina :))


        będzie dobrze, może zwyczajnie jeszcze za wczas, by coś zobaczyć
        u mnie teraz było tak, że moja ciąża okazała się młodsza niż sobie wyliczyłam
        sama, a siałam straszną panikę na początku i żyć ginom nie dawałam :P
        trzymam kciuki - koniecznie daj znać po wizycie :)*
        • ewa1w Re: a Baliś jest świetny i naprawdę bardzo pomocn 22.04.06, 23:01
          Mam wizyte na 16-tą, więc pewnie juz Cię nie będzie. Jaka szkoda! Czytałam
          kiedyś, że musisz leżeć. Czy jest już lepiej? Ciężko jest mieć takie
          ograniczenia i zawsze się wtedy człowiek martwi.Ja denerwuję się bardzo,
          zwłaszcza że boli mnie brzuch (może z tej paniki), dobrze że mój mąż jest
          optymistą. Mam straszne wspomnienia i boję się. Pojechałabym do swoich lekarzy
          w Krakowie, ale pewnie zostawiliby mnie w szpitalu, a nie chcę zostawiać
          córeczki samej - ma 15 miesięcy i zawsze była ze mną.Gdyby ktoś szukał dobrych
          specjalistów od skomlikowanych przypadków ginekologiczno-endokrynologicznych,
          również przy problemach z zajściem w ciążę, mogę ich polecić.
          • lechickachata Ewo! 22.04.06, 23:21
            Miałaś może do czynienia z dr Filipowiczem? Chodziłam do niego przez całą ciążę
            na Długą w Krakowie. Wiem, że pracuje też w klinice leczenia bezpłodności.
            Naczytałam się o nim przeróżnych komentarzy w necie - od dobrych do bardzo
            niepochlebnych. Ja dobrze wspominam "współpracę". Pytam z czystej ciekawości,
            bo teraz moje kontakty z Krakowem się mocno rozluźniły i pewnie do Filipowicza
            już nie wrócę.

            Pozdrawiam!
            Gosia
            Michalina
            Zobaczcie
            • ewa1w Re: Ewo! 23.04.06, 22:21
              Takiego pana dr nie znam."Mój" szpital to Klinika Uniwersytecka -
              endokrynologia ginekologiczna, tam spędziłam mnóstwo czasu. Nawet nie
              wiedziałam,ze jest osobna klinika leczenia niepłodności w Krakowie.A mój lekarz
              to prof. Józef Krzysiek, ciekawe, jakie o nim są opinie w internecie...Ja
              należę do jego "wielbicielek" i tylko dzięki niemu mam zdrowe dziecko.
              • lechickachata Re: Ewo! 23.04.06, 22:37
                Około rok temu odkryłam w internecie jakąś stronkę o tej klinice (może nie tak
                dokładnie się nazywa, ale o to chodzi). Przyjmuje tam też gin, który pracuje na
                Ujastku.
                Dr Krzysiek? Pierwszy raz słyszę, ale nazwisko świetne!

                Pozdrawiam,
                Gosia
                Michalina
                Zobaczcie
                • ewa1w Re: Ewo! 24.04.06, 22:24
                  Tak, specjalnie napisałam z imieniem, Zebyście nie myslały, że jestem z
                  profesorem na ty!
          • luciii do: ewa1w :) 23.04.06, 09:32
            już nie, na całe szczęście, ten etap mam za sobą, pracuję za zgodą gina, jedyne
            co mnie tryma, to obowiązek bycia pod stałą kontrolą i bycie jak najbliżej
            domu :P [w razie osłabienia - odpoczynek]
            na szczęście pracuję na pół etatu, 700metrów od domu :D
            i tam też mam możliwość wyjścia na ogród i odpoczynku, gdybym potrzebowała
            [praca papierkowa]
            dużo czasu spędzam jednak w domu - odpowiada mi rola kury domowej i ogrodowej -
            kocham to [kiedyś to było dla mnie nie do pomyślenia :P]
            tak więc zajmuję się już dość dużą pannicą [9,5 l.] i odkąd tylko zeszły te
            paskudne białe połacie zmarznietęgo śniegu - komponuję ogród :))

            podsumowując; teraz już mam bardzo dobre wyniki i nie zapeszająć wszystko się
            układa, więc jestem coraz lepszej myśli :)
            a maluszek kopie już niemiłosiernie, ale to takie słodkie, że wcale nie
            narzekam :P
            ma już swoje stałe pory snu i kopania, fajnie tak
            jak sobie patrzę wstecz na ten czas strachu, to aż trzęsę się na samo
            wspomnienie, bo szkucik był planowany, jak każde moje maleństwo i naprawdę
            drżałam, że to już koniec, raz że było bardzo źle, dwa że mam już przekroczoną
            trzydziestkę a trzy, że jedno już straciłam a z drugią ciążą też miałam
            niewesoło
            już się na to połówkowe doczekać nie mogę! :D
            pierwsze czego zawsze szukam na monitorze, to serduszko, bijące serduszko :))
            to dla mnie takie pełne potwierdzenie, że jest ok [pomimo iż czuję szkrabka
            cały czas] wtedy dopiero się uspokajam

            ja ogólnie to deptam na kontrolę do Wojewódzkiego do dr.Holerek-Małeckiej lub
            dr.Oziminy [zjadłyby mnie koszta tak częstych prywatnych wizyt], ale na usg
            latam do dr.Balisia :)

            wielka szkoda, że się nie spotkamy :(
            życzę Ci samych dobrych wieści! :)*

            i trzymam kciuki!
            powodzenia :))
            • ewa1w Re: do: ewa1w :) 23.04.06, 22:29
              Czy tam (tzn. przy Szpitalu Wojewódzkim) jest jakaś przychodnia ogólnodostępna?
              Też nie mam za duzo kasy, zwłaszcza,że na razie nie wracam do pracy, a w
              poprzedniej ciąży moje wizyty u gina musiały być częstsze niż raz w miesiącu, o
              ile nie byłam w szpitalu dłużej. Dużo dobrego czytałam o p. dr. Holerek, ale
              spotkałam sie też z opinią, że unika podawania leków, bo preferuje metody
              naturalne i zaleca krople Ojca Grzegorza ?! a co z podtrzymywaniem ciąży? wiesz
              coś o tym?
              • luciii już odpowiadam: 24.04.06, 07:26
                jest przychodnia na kartę bądź książeczkę NFZ
                rejestrację i wszelkie zapytania kieruj pod ten numer telefonu: (33)810.20.38
                to bezpośredni numer do rejestracji w poradni "K" (zawsze o wszytsko możesz
                wypytać, nie robią z niczego ceregieli) :))

                jak byłam na podtrzymaniu brałam dupgaston, potem luteinę - obydwa leki
                przepisała mi dr.Małecka-Holerek, żadne tam krople Jana czy Kantego :P hehe
                nie było żadnych problemów
                ale tak samo możesz zapisać się do dr.Oziminy - albo zwyczajnie, na następną
                kontrolę zapisać się do jednej, a na kolejną do drugiej i sama ocenisz :)

                co do znalezienia się tam bezpośrednio:
                główne wejście i zaraz idziesz na lewo, do końca korytarza -na wprost są
                szklane drzwi wprost do poradni "K", przed drzwiami ostatnie okienko po lewej
                to rejestracja do "K" :))

                jeśli zdążysz się zarejestrować, to dr.Małecka-Holerek będzie przyjmować 5 maja
                (nie wiem, czy są jesczez wolne miejsca przyjęć, ale spróbuj i zadzwoń, opisz
                co i jak, wszelkie wnioski rejestracyjne - pierwszy raz - wypełnisz na świeżo
                przed wizytą) :))
                • ewa1w Re: już odpowiadam: 24.04.06, 22:22
                  Dzięki za dokładne informacje, myślę,że skorzystam. Na razie czekam na środę i
                  nabieram otuchy, że będzie dobrze. Na pewno napiszę, co się dowiedziałam.
                  Aha, ja też jestem po trzydziestce, chyba nie podałam swojego wieku
                  nigdzie.Może podswiadomie nie chciałam być tu najstarsza? Mam 37 lat. Ale czuję
                  się teraz młodsza niż 10 lat temu!
                  Też napisz po usg co u maleństwa. A wiesz już chłopczyk czy dziewczynka?
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • luciii :) 25.04.06, 08:40
                    ależ mi wstyd, tak strasznie wstyd, jak muszę dzwonić i odmawiać terminy
                    <purpura>
                    w końcu zdecydowałam się na telefon do Eskulapa i odmówiłam usg [to, na które
                    zapisałam sie, nie wiedząc, że dr.Baliś będzie]
                    nie lubię takich sytuacji, no ale teraz mogę odetchnąć z ulgą :P

                    teraz to się zastanawiam nad telefonem do rejestracji, bo czytałam wczoraj
                    artukuł o strajku szpitali i przychodni 5 maja w godz.11-14 a ja mam wizytę
                    umówioną na 11.00 ;/
                    i nie wiem, czy mam po co przychodzić czy nie [dla mnie to ok.10km drogi -
                    troszkę dużo na przyjazd po nic]

                    nie umiem na szybko znaleźć linka do tego artukułu
                    oj, najwyżej podjadę tam pół godzinki wcześniej :P i już, a co!

                    jak teraz piszę, to szkrabik daje mi nieźle po pęcherzu, jak tak dalej pójdzie,
                    to będę musiała po porodzie dziury zacerować ;D

                    nie wiem jakiej jest płci, jakoś mnie nie ciągnęło nigdy do chęci wiedzy -
                    zupełnie jest to dla mnie nieistotne
                    jak urodziłam córkę, to dowiedziałam się o tym [że córka, a nie że urodziłam,
                    hehe], w dniu porodu :P
                    ale teraz troszkę gorzej z kasą, niż wtedy
                    nie mam na tyle by szastać na parwo i lewo, tak torszkę zaczynam po cichu się
                    zastanawiać, czy może zapytać gina o płeć?
                    miałąbym szansę kompletować konkretne ciuszki - tym bardziej, że teraz
                    rozdzielność wzorów i kolorów pomiędzy ciuchami jest dość spora i nie łatwo
                    trafić na te pasujące dla obojga, że już nie wspomnę o kolorkach wystroju
                    dziecięcych mebelków, pościeli itd [a z kolorystyką z racji mojego zamiłowania
                    mam strasznego hopla]
                    mam na to czas do jutra do godz. 13.45 :P
                    sama nie wiem, czy chcę poznać
                    tak chciałabym, ale się boję, choć przyznać muszę, że wydaje mi się, że to
                    dziewuszka, ale jak jest naprawdę?...

                    co do latek - a czy to ważne ile się ma?
                    ja zawsze wychodzę z założenia, że ma się dokładnie tyle, na ile się czuje, a
                    nie wygląda :P
                    ja mam fiu-bździu od wielu lat! ;D
                    i nie wygląda na to, bym kiedyś potrafiła być stateczna i poważna :P


                    najważniejsze, to się cieszyć życiem :)
                    tym bardziej, że pogoda nam to z każdym dniem coraz bardziej ułatwia :D
                    do poczytania jutro! czekam na Twoje wieści :) na pewno wspaniałe wieści :DD

                    ......................
                    moje serduszko :)*

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka