Dodaj do ulubionych

Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!!

09.05.06, 10:04
miasta.gazeta.pl/katowice/0,73139,3330931.html
Co to ma do NASZEGO regionu? Śląska Cieszyńskiegi i Żywiecczyzny?
Najbardziej rozwala mnie pytanie związane z
- katowickim rynkiem (ileż można męczyć ten temat)
-gwary śląskiej obowiązkowej w CAŁYMwojewodztwie (w tym w BB, Żywcu i
Cieszynie?!)

i pare innych nie mniej absurdalnych i mających z regionem Beskidów tyle
wspólnego co kot napłakał. Tak samo traktuje nas RAŚ promowany przez kolegę
albrechta.
Obserwuj wątek
    • bartoszcze Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 09.05.06, 10:33
      malloppo napisał:

      > miasta.gazeta.pl/katowice/0,73139,3330931.html
      > Co to ma do NASZEGO regionu? Śląska Cieszyńskiegi i Żywiecczyzny?

      Biedny malloppek:)) nie zauważył, że zarówno region, jak i redakcja lokalna
      obejmują zarówno Śląsk Cieszyński i Żywiecczyznę, jak i resztę województwa:))

      > Najbardziej rozwala mnie pytanie związane z

      > -gwary śląskiej obowiązkowej w CAŁYMwojewodztwie (w tym w BB, Żywcu i
      > Cieszynie?!)
      >
      No oczywiście w Cieszynie gwara śląska to język obcy i zupełnie nieznany:-D
      ROTFL
      • aliveinchains Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 09.05.06, 22:19
        >
        > No oczywiście w Cieszynie gwara śląska to język obcy i zupełnie nieznany:-D
        > ROTFL
        Zapewne jako gwarę śląską rozumie się przedewszystkim gwarę górnośląską ala
        Bercik...a od cieszyńskiej (o ktorej nigdy nie wspomina sie) różni sie ona
        znacznie...
        • settembrini Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 09.05.06, 23:26
          co znaczy "zapewne"? w odniesieniu do slaska cieszynskiego jest to oczywiscie
          tamtejsza odmiana mowy slaskiej. a bercika nawet nie przywoluj, bo to serial
          raczej posledniej jakosci.
          • Gość: kk Nieprawda sttembrini IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 10.05.06, 12:46
            gwara śląska cieszyńskiego nigdy nie była odmianą mowy śląskiej. więcej ma
            wspólnego z czeskim i słowackim aniżeli górnośląskim. sam tu żyję więc wiem
            • slezan Re: Nieprawda sttembrini 10.05.06, 14:43
              A dialektolodzy wiedzą inaczej.
    • jorg_z_bielitz Debilek ????? 09.05.06, 20:50
      malloppo napisał:

      > miasta.gazeta.pl/katowice/0,73139,3330931.html
      > Co to ma do NASZEGO regionu? Śląska Cieszyńskiegi i Żywiecczyzny?
      > Najbardziej rozwala mnie pytanie związane z
      > - katowickim rynkiem (ileż można męczyć ten temat)
      > -gwary śląskiej obowiązkowej w CAŁYMwojewodztwie (w tym w BB, Żywcu i
      > Cieszynie?!)
      >
      > i pare innych nie mniej absurdalnych i mających z regionem Beskidów tyle
      > wspólnego co kot napłakał. Tak samo traktuje nas RAŚ promowany przez kolegę
      > albrechta.



      Mały łepku, wziąłeś dzisiaj przepisane przez lekarza pigułki????

      Chyba nie, bo nie rozumiesz CYTOWANEGO TEKSTU !!!!!!!!
      • aliveinchains Re: Debilek ????? 09.05.06, 21:57
        > Co to ma do NASZEGO regionu? Śląska Cieszyńskiegi i Żywiecczyzny?
        > > Najbardziej rozwala mnie pytanie związane z
        > > - katowickim rynkiem (ileż można męczyć ten temat)

        ponad 15 lat..a i zapewne potrwa to kolejne 15...żelazny temat katowickich
        dziennikarzy...tak samo ja psedo-autonomia made by RAŚ..oraz wielkie
        siedmiomiasto, będące lekarstwem na wszystko...

        >
        > Mały łepku, wziąłeś dzisiaj przepisane przez lekarza pigułki????
        >
        > Chyba nie, bo nie rozumiesz CYTOWANEGO TEKSTU !!!!!!!!

        Widzę Jorg, że dalej nie nauczyłeś się kulturalnie dyskutować...owszem malloppo
        trochę przesadza, bo mamy może dwa pytania jako tako tyczące się regionu
        bielskiego...
        • bartoszcze Re: Debilek ????? 09.05.06, 22:57
          aliveinchains napisał:

          > mamy może dwa pytania jako tako tyczące się regionu bielskiego...

          Ciekawie liczysz. Ja się doliczyłem co najmniej siedmiu:)
          A poza tym, ile pytań na 12 powinno dotyczyć bielskiego, jako regionu
          stanowiącego jedynie niewielką część "Śląska i Zagłębia"?
        • slezan Re: Debilek ????? 10.05.06, 00:48
          A co to ta "pseudo-autonomia made by RAŚ"? Ciekaw jestem. Może teraz mamy
          prawdziwą autonomię? Tak jak za komuny prawdziwą demokrację?
      • Gość: Donek Ankieta jest do d... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.06, 01:03
        Za najgłupsze uważam pytanie o gwarę,
        dzieci w B-B mają się uczyć bełkotu Bercika i Andzi ?
        • slezan Re: Ankieta jest do d... 10.05.06, 09:54
          Przy szlachetnej łacinia Twoja zdegenerowana mowa też jest bełkotem. Ucz się
          języków klasycznych:-).
          • Gość: pikuś jam jest Ślązak Austriacki! IP: *.cei.com.pl 10.05.06, 11:15
            I w przeciwiństwie do Albrechta twierdzę , że Śląk Cieszyński nie ma już wiele
            wspólnego z Górnym Śląskiem. Nasza mowa ma niewiele wspólnego z "śląską godką"
            i waszym dziwnym akcentem, oraz wstawianiu gdzie się da niemieckich terminów.
            Nasza kultura i sztuka oparte były na Wiedniu jak i Krakowie. Z prusokomi nikt
            się u nas nie utożsamia. Zapamiętaj to sobie slezanie. Chyba nie ja pierwszy Ci
            to tłumaczę.
            • pieprz.kajenski Re: jam jest Ślązak Austriacki! 10.05.06, 12:12
              no tak, pora wymazać słowo Ślask z nazwy regionu Śląsk Cieszyński, bo jak widać
              w coniektórych głowach nie ma ona juz żadnych podstaw. Nie ważna jest historia
              i teraźniejszość. Najważniejszy jest pewien wycinek historii obijający się o
              Austrię. Zaiste ciekawe! A zwłaszcza w przypadku głów które nie mogą pojąć, że
              Śląsk jest zróżnicowanym regionem. Jak widać to zróżnicowanie dla nich jest nie
              do pojęcia, bo widzą tu już Małopolskę Cieszyńską.
              • Gość: pikuś Re: jam jest Ślązak Austriacki! IP: *.cei.com.pl 10.05.06, 13:28
                Śląsk Cieszyński to co innego niż Górny Śląsk. Nie będę się powtarzał.
                Opolszczyzna to jest Gorny Śląsk. Nie ma takiego czegoś jak Śląsk Opolski. Ale
                Cieszyński z racji odrębnej kultury, tradycji oraz historii to osobny region.
                • wislok1 Re: jam jest Ślązak Austriacki! 10.05.06, 13:55
                  Dokładnie, tak to jest
                  • slezan Re: jam jest Ślązak Austriacki! 10.05.06, 14:46
                    A Odra ma bieg górny, dolny i cieszyński:-).
                    Wiecie co? Uważam, że Katowice powinny oddać Was pod administrację Waszego
                    ukochanego Krakowa. Były niezły ubaw. Szkoda tylko byłoby Waszych rozsądnych
                    oponentów, myślę jedank, że mogliby liczyć na azyl w Pszczynie:-).
                    • Gość: pikuś Re: jam jest Ślązak Austriacki! IP: *.cei.com.pl 10.05.06, 15:09
                      > Wiecie co? Uważam, że Katowice powinny oddać Was pod administrację Waszego
                      > ukochanego Krakowa. Były niezły ubaw. Szkoda tylko byłoby Waszych rozsądnych
                      > oponentów, myślę jedank, że mogliby liczyć na azyl w Pszczynie:-).

                      Co prawda parę dobrych lat temu studiowałem w Krakowie, ale wolę by Bielsko-
                      Biała i Cieszyn były w śląskim. Administracja nie ma nic do tego. Ja poruszam
                      temat kultury, tradycji i śląskości innej niż Wasza.
                      • settembrini Re: jam jest Ślązak Austriacki! 10.05.06, 15:25
                        1. wolisz, by obszar slaska cieszynskiego pozostal w woj. slaskim.
                        2. administracja nie ma nic do tego
                        3. (...)Śląk Cieszyński nie ma już wiele
                        wspólnego z Górnym Śląskiem. Nasza mowa ma niewiele wspólnego z "śląską godką"
                        i waszym dziwnym akcentem, oraz wstawianiu gdzie się da niemieckich terminów.
                        Nasza kultura i sztuka oparte były na Wiedniu jak i Krakowie

                        na czym opiera sie wobec tego przynaleznosc tej czesci slaska do obecnego
                        wojewodztwa? skoro nie kwestie sprawnosci aparatu administracyjnego, nie
                        wspolnota kultury, tradycji (ktora jakoby wedlug ciebie z kultura slaska, mylnie
                        utozsamiana przez ciebie wylacznie z gornym slaskiem, nie ma nic wspolnego)
                        to o co ci chodzi? na czym opierasz trafnosc decyzji podjetej przed laty o
                        przynaleznosci slaska cieszynskiego do woj. slaskiego?
                        • Gość: pikuś Re: jam jest Ślązak Austriacki! IP: *.cei.com.pl 10.05.06, 15:33
                          nic synek nie rozumiesz. Za parenaście lat znów coś się zmieni z administracją
                          a Śląsk Cieszyński jako region kulturowy pozostanie. Idąc twoim tokiem myślenia
                          Zagłębie to Górny Śląsk, a Opole juz nie?

                          A tak przy okazji. Podoba mi się pomysł albo powrotu bielskiego, gdzie
                          Cieszyniacy mieliby większą siłę przebicia, albo utworzenia dużego powiatu
                          Śląsk Cieszyński z dużą "atonomią" w stosunku do waszych Katowic:)

                          • settembrini Re: jam jest Ślązak Austriacki! 10.05.06, 16:51
                            jest tylko jedno wyjscie- jeden z nas nie rozumie tekstu pisanego. kto-
                            pozostawiam pod osad forumowiczow.
                          • albrecht1 Re: jam jest Ślązak Austriacki! 10.05.06, 22:15
                            Gość portalu: pikuś napisał(a):

                            > A tak przy okazji. Podoba mi się pomysł albo powrotu bielskiego, gdzie
                            > Cieszyniacy mieliby większą siłę przebicia,

                            Pewnie, w dawnym województwie bielskim mieli taką siłę, że województwo jeszcze
                            istniało, a Cieszyn opowiedział się za przynaleznością do przyszłego śląskiego,
                            a Kęty i Kalwaria Zebrzydowska do małopolskiego.
                      • albrecht1 Re: jam jest Ślązak Austriacki! 10.05.06, 22:20
                        Gość portalu: pikuś napisał(a):

                        >Administracja nie ma nic do tego. Ja poruszam
                        > temat kultury, tradycji i śląskości innej niż Wasza.

                        Ciekawe. Wiesz mam przed soba egzemplarz fajnej ksiązki- "Sztuka Górnego
                        Śląska". Mozna tam znaleźć informacje, zarówno o pruskiej częsci, ale tez wiele
                        miejsc ze Śląska Cieszyńskiego i to zarówno z polskiej jak i czeskiej części.
                        • wislok1 Polski Górny Śląsk i Śląsk Cieszyński w 1922... 11.05.06, 10:09
                          ...weszły w skład Województwa Śląskiego.
                          Górnośląski szowinizm negujący odręność Śląska Cieszyńskiego, Opolszczyzny
                          ( czyli przed 1945 niemieckiej części G.Śl. )
                          jest nie do zakceptowania.
                          Wojewóztwo Śląskie obejmuje teren powiązany ze sobą gospodarczo i to jest
                          główny powód jego obecnych granic
                          • albrecht1 Re: Polski Górny Śląsk i Śląsk Cieszyński w 1922. 11.05.06, 10:31
                            wislok1 napisał:

                            > ...weszły w skład Województwa Śląskiego.
                            > Górnośląski szowinizm negujący odręność Śląska Cieszyńskiego, Opolszczyzny
                            > ( czyli przed 1945 niemieckiej części G.Śl. )
                            > jest nie do zakceptowania.

                            Przed owym wejściem były to odpowiedni niemicki i austriacki Śląsk.
                            Rozumiem, pisanie ksiązek o tematyce historii sztuki to przejaw szowinizmu nie
                            do zaakceptowanie. Nie ma w nich za grosz rzetelnych, wiarygodnych,
                            opracowanych naukowo informacji. I to wszystko za pieniądze podatników. Skandal!

                            > Wojewóztwo Śląskie obejmuje teren powiązany ze sobą gospodarczo i to jest
                            > główny powód jego obecnych granic

                            A gdzie napisałem, że nie jest. Odniosłem się do kwestii odrębności lub
                            zbieżności kultury w/w części Śląska.
                            • wislok1 Re: Polski Górny Śląsk i Śląsk Cieszyński w 1922. 11.05.06, 12:29
                              Sorki, ale nie odczuwam górnośląskiej więzi duchowej
                              • albrecht1 Re: Polski Górny Śląsk i Śląsk Cieszyński w 1922. 11.05.06, 12:33
                                Nie ma takiego obowiązku. To indywidualna sprawa każdego mieszkańca.
                        • Gość: aliveinchains Re: jam jest Ślązak Austriacki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 20:53

                          > Ciekawe. Wiesz mam przed soba egzemplarz fajnej ksiązki- "Sztuka Górnego
                          > Śląska". Mozna tam znaleźć informacje, zarówno o pruskiej częsci, ale tez
                          wiele
                          > miejsc ze Śląska Cieszyńskiego i to zarówno z polskiej jak i czeskiej części.

                          A może kiążka powinna nazywać się Kultura Górnego i Ciezńskiego Śląska...

                          Ale abstrachując od tej średniowiecznej nazwy...sam pewnie zagłębiłeś się w
                          lekturę...i kiedy piszą coś o architekturze Śląska Cieszyńskiego, napotykasz
                          się na cytat "Śląsk Cieszyński był częścią monarchii A-W, stąd też inaczej niż
                          w pruskiej części Śląska, mamy do czynienia z wpływami stulow typowych dla
                          naddunajskiej stolicy...." Nie jest tak? Zaprzeczysz? To były jednak dwa rózne
                          światy, rożnice na tyle spore by mówić o odrębności Cieszyńskiego od
                          Oberschlesien....
                          • slezan Re: jam jest Ślązak Austriacki! 11.05.06, 21:34
                            A jakie style istniały w Wiedniu, a nie istniały w Berlinie?
                            • Gość: aliveinchains Re: jam jest Ślązak Austriacki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 22:17
                              oj slezanie eklektyzm, neobarok czy neoklasyzyzm made in Wiedeń róznił się od
                              tego made in Preussen...trochę wiem o tym bo interesuję się architekturą...
                              • slezan Re: jam jest Ślązak Austriacki! 11.05.06, 22:19
                                A ja właśnie wyczytałem np. o tym, że jakiś kościół pod Kędzierzynem wybudował
                                architekt ratusza w Wiedniu.
    • adler_aus_bielitz Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 11.05.06, 10:08
      Idea ankiety bardzo mi się podoba. Wogóle cieszę się, że Wyborcza podejmuje
      inicjatywy mające na celu integrację naszego regionu - jednego Śląska.
      Oddzieliłbym tylko część kulturalną-społeczną (ważniejszą) od części
      administracyjno-ekonomicznej. Jestem bowiem pewien, że obecne granice
      województwa śląskiego są tymczasowe i w przyszłości powstanie Śląsk z
      prawdziwego zdarzenia obejmujący ziemie woj. opolskiego, Śląsk Cieszyński z
      Bielskiem-Białą - łącznie z częścią powiatu bielskiego, który z uwagi na swój
      historyczny charakter die Sprachinsel czynił wielekroć starania o przyłączenie
      do Śląska i odłączenia od obcej mu Galicji - i oczywiście Górny Śląsk (tylko
      ziemie śląskie). Istotnych różnic między Śląskiem Cieszyńskim a resztą ziem
      górnośląskich nie ma. Do czasu wojny austriacko-pruskiej, a więc przez większą
      część nowożytnej historii był to jeden region, należący kutluralnie do świata
      germańskiego - świata Europy Zachodniej. Piastowskie Księstwo Cieszyńskie nie
      różniło się od innych piastowskich księstw śląskich. Wpływ Krakowa na Śląsk
      Cieszyński rozpoczął się po rozbiorach gdy Galicja znalazła się granicach
      monarchii habsburskiej i fale ubogich imigrantów z dawnych ziem Rzeczpospolitej
      szukały w Cieszyńskim lepszego losu. Ponieważ było ich w każdym dziesięcioleciu
      coraz więcej, toteż i związki z ich rodzinną Galicją stawały się coraz
      mocniejsze, ale ma to niewiele wspólnego ze śląskim charakterem tych ziem i ich
      rodzimej tradycji. Ponieważ najlepszy regionalizm opiera się właśnie na
      poszanowaniu tradycji, kształtując poczcie tożsamości Ślązaków, trzeba oprzeć
      się na tym co łączy i co jest od setek lat trwałe. W przeciwnym razie
      powiedzmy, że np. większość Rosjan na Łotwie może zażądać wycofanie języka
      łotewskiego ze szkół.

      • wislok1 ?! 11.05.06, 10:10
        "świata
        germańskiego - świata Europy Zachodniej."

        Żabojady i Angole by ci wpuściły za takie hasło straszne manto, hehe
        • mcmaxim Re: ?! 11.05.06, 10:42
          wislok1 napisał:

          > Żabojady i Angole by ci wpuściły za takie hasło straszne manto, hehe

          Pytanie: do jakiej grupy jezykowej nalezy angielski?
          • wislok1 Re: ?! 11.05.06, 12:27
            No to nazwij Angola Germaninem, tylko nie zapomnij zabrać ze sobą torebki na
            twoje zęby
            • mcmaxim Re: ?! 11.05.06, 14:52
              Z toba to jak z puklatym...
              • settembrini Re: ?! 11.05.06, 15:59
                zgadza sie, z wislokiem rozmowa tez mi zawsze przypominala dyskusje gluchego ze
                slepym.
                • wislok1 Re: ?! 11.05.06, 20:50
                  I vice versa
      • wislok1 Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 11.05.06, 10:12
        Związek Śląska Cieszyńskiego z Małopolską opioerał się ZAWSZE na jednej,
        podstawoej rzeczy:
        większość mieszkańców w obu dzielnicach była Polakami
        • slezan Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 11.05.06, 11:42
          To "zawsze" to jakoś tak krótko trwa - od XIX wieku:-). I to z pewnością nie od
          początku.
          • wislok1 Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 11.05.06, 12:34
            Zawsze ! To, że aż do czasów odrodzenia narodowego chłopi-Polacy na Śląsku nie
            uważali się za Polaków, nie ma znaczenia.
            Słowacy się nie uważali za Słowaków, mało tego chłopi-Polacy w Galicji i
            zaborze rosyjskim też raczej nie mieli wtedy polskiej świadomości narodowej.
            Czy to oznacza, że nie byli Polakami ? Oczywiście, że nie. Byłby to absurd.
            Aż do czasów XIX wieku o narodowości chłopów decydował ich język.
            Potem sobie wybierali, np. na Opolszczyźnie część uważała się za Niemców, choć
            mówili po polsku
            • slezan Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 11.05.06, 18:42
              wislok1 napisał:

              > Zawsze ! To, że aż do czasów odrodzenia narodowego chłopi-Polacy na Śląsku
              nie
              > uważali się za Polaków, nie ma znaczenia.

              Pewnie, to co ludzie myślą nie ma znaczenia:-).

              > Słowacy się nie uważali za Słowaków, mało tego chłopi-Polacy w Galicji i
              > zaborze rosyjskim też raczej nie mieli wtedy polskiej świadomości narodowej.
              > Czy to oznacza, że nie byli Polakami ? Oczywiście, że nie. Byłby to absurd.

              Absurdem jest wmawianie komuś narodowości.

              > Aż do czasów XIX wieku o narodowości chłopów decydował ich język.

              Czyżby? Czyli w XIX w. w Szwajcarii był naród szwajcarski złożony z mieszczan
              oraz kilka narodów złożonych z chłopów?

              > Potem sobie wybierali, np. na Opolszczyźnie część uważała się za Niemców,
              choć
              > mówili po polsku

              Intrygujące.
              • wislok1 Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 11.05.06, 20:51
                Cóż, ja napisałem fakty, ty sobie teoretyzyjesz
                • slezan Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 11.05.06, 21:01
                  Tjaa, to, że nie ma znaczenia za kogo się kto uważał, to rzeczywiście niezbity
                  fakt:-).
                  • wislok1 Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 11.05.06, 21:11
                    A skąd miał analfabeta chłop mieć taką wiedzę, żeby wyboierać swoją narodowość ?
                    • slezan Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 11.05.06, 21:33
                      Wobec tego nie miał żadnej. Był indyferentny narodowo.
                      • wislok1 Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 11.05.06, 22:23
                        Nie, miał taką jakim językiem mówił
                        • slezan Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 11.05.06, 22:32
                          A że jako niepiśmienny mówił jakimś żąrgonem typowym dla kilku sąsiednich
                          wiosek, więc miał np. narodowość kociewską:-).

                          Czyli jak? Chłopi w Szwajcarii mieli narodowość retoromańską, francuską czy
                          niemiecką?
                          • wislok1 Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 11.05.06, 23:41
                            Wkrótce zaczniemy rozpatrywać przypadki niemowy od urodzenia, hehe
                            • slezan Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 12.05.06, 09:48
                              No cóż, Twoja teoria okazała się mocno naciągana:-).
      • zywy63 Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! 11.05.06, 20:15
        Adler! Ble, ble! Robisz na mnie wrażenie "gumi adlera". Daj sie wypchać z tą
        Twoja integracją.
        Niechże Śląsk zachowa swą odrębność kulturową i nie narzuca jej obszarom
        wcielonym do jednostki administracyjnej, którą jest województwo śląskie. Np
        żywiecczyzna była tylko raz włączona w obszar administracji śląskiej: w czasie
        II wojny za Adolfka. Drugi raz udało się to w 1997, za AWS-u.
      • Gość: ddd Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 21:29
        > Idea ankiety bardzo mi się podoba. Wogóle cieszę się, że Wyborcza podejmuje
        > inicjatywy mające na celu integrację naszego regionu - jednego Śląska.

        Wybacz, ale jako mieszkańca BB właściwie guzik mnie interesuje co GOP zrobi ze
        swoimi kopalniami, rynkami i wesołymi miasteczkami
    • Gość: sylwo2 Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 00:55
      no to moze ja sie wypowiem: mieszkam w bielsku ale interesuje mnie watek slaski
      i prosze mi tu nie pisac ze skoro tak to mam sie wyprowadzic do katowic.
      mieszkam w BB od urodzenia i moi przodkowie takze pochodza z BB i okolicznych
      miejscowosci, tak wiec nie wszyscy mieskancy BB sa przeciwko katowicom. W
      czasach reformy administracyjnej bylem za krakowem ale teraz zmienilem zdanie i
      uwazam ze do katowic jest nam blizej niz do krakowa. Niestety taka jest prawda.
      Ach te niekonczace sie klotnie..
      • adler_aus_bielitz Bielszczanie, Cieszynianie - dumni Ślązacy 12.05.06, 12:27
        Nie ma się czego wstydzić. My, Bielszczanie i Cieszynianie jesteśmy Ślązakami i
        możemy być dumni, bo nasz Śląsk Cieszyński jest najbadziej zasłużony dla
        rozwoju śląskiej idei narodowej. To tutaj narodził się śląski ruch narodowy i
        to już na 60 lat przed podjęciem działalności przez Śląską Partię Ludową i
        naszego ziomka Józefa Kożdonia. Wtedy to w dobie rewolucji i Wiosny Ludów, nasi
        śląscy posłowie do Zgromadzenia Frankfurckiego opowiedzieli się, wbrew różnym
        nawiedzonym panslawistom, za związkiem naszej śląskiej ziemi ze światem kultury
        niemieckiej. Potem utworzyli oni austriacki Związek Ślązaków . Działał bielski
        pastor Teodor Haase, niestrudzony orędownik śląskości, wydając "Nowiny dla ludu
        wiejskiego" i propagując postępowe teorie społeczne i biorąc w obronę
        słowiańską ludność tych ziem przed polonizatorami z Galicji. Wszyscy śląscy
        autonomiści z dawnego Śląska Pruskiego są dłużnikami Teodora Hasse, Józefa
        Kożdonia i innych śląskich działaczy z dawnego Śląska Cieszyńskiego.
        • wislok1 Taa 12.05.06, 16:04
          Najwyższy wynik wyborczy Kożdonia to 18% w 1911 roku.
          Haase przegrał z polskim pastorem Franciszkiem Michejdą.
          A ty Adlerze prowokujesz i prowokujesz
    • Gość: sylwo2 Re: Ankieta w bielskim dodatku GW - skandal!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 00:57
      i jeszcze dodam ze na biezaco przegladam forum katowice a np. na krakowie bylem
      chyba tylko jeden raz bo mnie to w ogole nie interesuje.
    • pieprz.kajenski ale o co chodzi? 12.05.06, 09:28
      czy ja dobrze rozumiem? dyskusja toczy sie o tym czy Śląsk Cieszyński jest
      jeszcze Śląskiem?
      No nieźle! A co najlepsze muszę czym prędzej wyprowadzić z błedu moją rodzinę
      która mieszka tutaj od kilku pokoleń i pomimo różnic pomiędzy pruskim i
      austriackim Śląskiem czują, że pochodzą że Śląska. A z Krakowem przez wszystkie
      te lata mieli tyle wspólnego co kot napłakał w przeciwieństwie do tak odrębnego
      dla co poniektórych tzw. pruskiego Śląska. Nie wiem w jakim kierunku toczy się
      ta dyskusja. Czy do momentu stwierdzenia, ze to już nie jest Śląsk? Równie
      dobrze można sobie wyobrazić sytuację, ze mieszkańcy Wysp brytyjskich negują
      przynależność do Europy. I nie chodzi mi tutaj o aspekt ukształtowania terenu
      sugerujący coś takiego, ale o mentalność przysłowiowo odmienną od mieszkańców
      kontynentu.
      Dziwną wydaje mi się też dyskusja n/t czy Ślask Cieszyński leży na Górnym
      Śląsku. To chyba oczywiste. Tak jak Beskidy są w paśmie Karpat. Jakoś nie
      słyszałem nigdy o Śląsku Górnym, Dolnym i ... Cieszyńskim.
      A już totalnym niepowozumieniem wydaje mi sie twierdzenie, ze Śląsk Ciszyński
      ma więcej wspólnego z Krakowem, niż z resztą Śląska.
      • slezan Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 09:54
        W pełni się zgadzam. Śląsk Cieszyński to specyficzna część Śląska Górnego, w
        której tożsamość cieszyńska dominuje nad górnośląską. Największym zagrożeniem
        dla owej odmiany śląskiej tożsamości jest epatowanie Podbeskidziem i nagła
        miłość do Galicji, na którą Cieszyniacy patrzyli niegdyś z nieco irytującą
        wyższością.
        • bartoszcze Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 11:30
          Relacja miedzy Slaskiem Cieszynskim, a Gornym Slaskiem, niezbicie przypomina mi
          relacje miedzy Slaskiem a Polska:)
          • slezan Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 11:39
            bartoszcze napisał:

            > Relacja miedzy Slaskiem Cieszynskim, a Gornym Slaskiem, niezbicie przypomina
            mi
            >
            > relacje miedzy Slaskiem a Polska:)

            Ci, gdyby potraktować to stwierdzenie nie jako żart, świadczyłoby o
            powierzchowności Twojej wiedzy:-).
            Zdecydowanie bardziej adekwatne jest porównanie do relacji Polska-Wielkopolska.
            • wislok1 Baaaardzo śmieszne 12.05.06, 11:44
              Tyle jęczenia na Warszawę, że nie docenia Śląska i dyskryminuje Ślązaków,
              a wy traktujecie z buta Śląsk Cieszyński i Opolszczyznę,
              hipokryzja na gigantyczną skalę
              • slezan Re: Baaaardzo śmieszne 12.05.06, 12:20
                Tjaaa, a w czym niby traktujemy z buta Śląsk Cieszyński i jakąś "Opolszczyznę"
                (co to za chwast językowy?)? Wydaje mi się, że to Ty lekceważąc tradycje
                swojego regionu traktujesz go z buta. Taki z Ciebie paputcik "Podbeskidzian":-).
            • bartoszcze Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 11:49
              slezan napisał:

              > bartoszcze napisał:
              >
              > > Relacja miedzy Slaskiem Cieszynskim, a Gornym Slaskiem, niezbicie przypom
              > ina
              > mi
              > >
              > > relacje miedzy Slaskiem a Polska:)
              >
              > Ci, gdyby potraktować to stwierdzenie nie jako żart, świadczyłoby o
              > powierzchowności Twojej wiedzy:-).

              Niech ja sobie przypomnę - kto tu odwołuje się przede wszystkim do
              subiektywnego poczucia przynależności?:)
              Nie analizowałem w tej chwili szczegółówo czynników obiektywnych.
              • wislok1 Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 11:54
                Dobre pytanie
              • slezan Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 12:17
                bartoszcze napisał:

                > Niech ja sobie przypomnę - kto tu odwołuje się przede wszystkim do
                > subiektywnego poczucia przynależności?:)

                No i kulą w płot:-). Jak ziemia może miec subiektywne poczucie przynależności?
                Co innego tożsamość ludzi, co innego tożsamość miejsc.

                > Nie analizowałem w tej chwili szczegółówo czynników obiektywnych.

                A podział Śląska na Górny i Dolny dokonany został właśnie w oparciu o kryteria
                obiektywne.
                • bartoszcze Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 12:20
                  slezan napisał:

                  > bartoszcze napisał:
                  >
                  > > Niech ja sobie przypomnę - kto tu odwołuje się przede wszystkim do
                  > > subiektywnego poczucia przynależności?:)
                  >
                  > No i kulą w płot:-). Jak ziemia może miec subiektywne poczucie przynależności?
                  > Co innego tożsamość ludzi, co innego tożsamość miejsc.

                  No jasne. A ja pewnie miałem na myśli, że Cieszyńskie odróżnia się po pH gleby:)
                  To nie o dyskutujemy o ziemi w kontekście ludzi, którzy ją zamieszkują?

                  > > Nie analizowałem w tej chwili szczegółówo czynników obiektywnych.
                  >
                  > A podział Śląska na Górny i Dolny dokonany został właśnie w oparciu o
                  kryteria
                  > obiektywne.

                  A podział Śląsk - Polska?
                  • slezan Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 12:32
                    bartoszcze napisał:

                    > No jasne. A ja pewnie miałem na myśli, że Cieszyńskie odróżnia się po pH
                    gleby:
                    > )
                    > To nie o dyskutujemy o ziemi w kontekście ludzi, którzy ją zamieszkują?

                    Nawet prawnikowi przydałaby się czasem lektura różnych uczonych pulikacji z
                    zakresu socjologii. Czasem zbyt uczonych, to prawda.
                    Kryteria podziału Śląska są Ci pewnie znane. Czy Cieszyńskie to "Śląsk Jeszcze
                    Wyższy"?

                    > A podział Śląsk - Polska?

                    Czy pojęcia Polski i Śląska pojawiły się jako wtórne określenia różnych części
                    istniejącej pierwotnie całości? Czy odnoszą się do niezmiennych cech środowiska
                    naturalnego?
                    • bartoszcze Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 12:37
                      slezan napisał:

                      > Nawet prawnikowi przydałaby się czasem lektura różnych uczonych pulikacji z
                      > zakresu socjologii.

                      Absolutnie zgadzam się i przyznaję się, że żadnej nie czytałem:) Jestem
                      amatorem. Jedynie zestawiam rózne fakty.

                      > Kryteria podziału Śląska są Ci pewnie znane.

                      Czy ten podział jest niezmienny i wiekuisty?

                      > Czy Cieszyńskie to "Śląsk Jeszcze Wyższy"?

                      Brzmi głupio, ale to nie mój problem:))
                      >
                      > > A podział Śląsk - Polska?
                      >
                      > Czy pojęcia Polski i Śląska pojawiły się jako wtórne określenia różnych
                      części
                      > istniejącej pierwotnie całości? Czy odnoszą się do niezmiennych cech
                      środowiska
                      >
                      > naturalnego?

                      Czy istnieje pierwotna całość Śląska, odnosząca się do niezmiennych cech
                      środowiska naturalnego?
                      • slezan Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 12:52
                        bartoszcze napisał:

                        > > Kryteria podziału Śląska są Ci pewnie znane.
                        >
                        > Czy ten podział jest niezmienny i wiekuisty?

                        Zmienny o tyle, o ile przesuwa się granicę między Dolnym i Górnym - nie ma w
                        końcu jasnej definicji, gdzie kończy się górny bieg rzeki. Wiekuisty o tyle, że
                        o ile nie zarzucimy w ogóle określania cześci Śląska w odniesieniu do biegu
                        Odry, to wszelkie dodatkowe podziały będą zawierać się w tym podstawowym
                        (chyba, że wprowadzimy jeszcze Śląsk Środkowy).

                        > Czy istnieje pierwotna całość Śląska, odnosząca się do niezmiennych cech
                        > środowiska naturalnego?

                        Podział na Górny i Dolny odnosi się do niezmiennych cech środowiska
                        naturalnego. A o tym mowa.
                        • bartoszcze Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 12:56
                          slezan napisał:

                          > bartoszcze napisał:
                          >
                          > > > Kryteria podziału Śląska są Ci pewnie znane.
                          > >
                          > > Czy ten podział jest niezmienny i wiekuisty?
                          >
                          > Zmienny o tyle, o ile przesuwa się granicę między Dolnym i Górnym - nie ma w
                          > końcu jasnej definicji, gdzie kończy się górny bieg rzeki. Wiekuisty o tyle,
                          że
                          >
                          > o ile nie zarzucimy w ogóle określania cześci Śląska w odniesieniu do biegu
                          > Odry, to wszelkie dodatkowe podziały będą zawierać się w tym podstawowym
                          > (chyba, że wprowadzimy jeszcze Śląsk Środkowy).

                          To skoro jedno kryterium podziału nie jest niezmienne, to dlaczego nie
                          wprowadzić dodatkowego podziału w oparciu o inne kryteria?


                          > > Czy istnieje pierwotna całość Śląska, odnosząca się do niezmiennych cech
                          > > środowiska naturalnego?
                          >
                          > Podział na Górny i Dolny odnosi się do niezmiennych cech środowiska
                          > naturalnego. A o tym mowa.

                          Uwielbiam, kiedy tak uciekasz od tematu:)
                          Ani przez moment nie pytałem tutaj o relację czy granice między Śląskiem
                          Górnym, a Dolnym. Więc nie o tym mowa.
                          • slezan Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 14:08
                            bartoszcze napisał:

                            >
                            > To skoro jedno kryterium podziału nie jest niezmienne, to dlaczego nie
                            > wprowadzić dodatkowego podziału w oparciu o inne kryteria?

                            No właśnie. DODATKOWEGO. Czy ja neguję zasadność stosowania pojęć "Śląsk
                            Cieszyński" czy "Śląsk Opawski"? To dodatkowy podział w ramach Górnego Śląska.

                            > Uwielbiam, kiedy tak uciekasz od tematu:)
                            > Ani przez moment nie pytałem tutaj o relację czy granice między Śląskiem
                            > Górnym, a Dolnym. Więc nie o tym mowa.


                            Ależ o tym. O wewnętrznych podziałach Śląska. Czy ktoś neguje tu przynależność
                            Śląska Cieszyńskiego do Śląska jako takiego?
                            • bartoszcze Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 14:17
                              slezan napisał:

                              > bartoszcze napisał:
                              >
                              > >
                              > > To skoro jedno kryterium podziału nie jest niezmienne, to dlaczego nie
                              > > wprowadzić dodatkowego podziału w oparciu o inne kryteria?
                              >
                              > No właśnie. DODATKOWEGO. Czy ja neguję zasadność stosowania pojęć "Śląsk
                              > Cieszyński" czy "Śląsk Opawski"? To dodatkowy podział w ramach Górnego Śląska.

                              Jeżlei ograniczymy się do czysto geograficznych kryteriów podziału, to zapewne
                              nie pozostaje nic innego jak przyznać Ci rację. Ale czy na pewno o tym
                              dyskutujemy? Albowiem..

                              > > Uwielbiam, kiedy tak uciekasz od tematu:)
                              > > Ani przez moment nie pytałem tutaj o relację czy granice między Śląskiem
                              > > Górnym, a Dolnym. Więc nie o tym mowa.
                              >
                              > Ależ o tym. O wewnętrznych podziałach Śląska. Czy ktoś neguje tu
                              przynależność
                              > Śląska Cieszyńskiego do Śląska jako takiego?

                              ..pytałem wcześniej o relację Śląsk-Polska przywoływaną dla porównania. Czy
                              istnieje możliwość czysto geograficznego wyodrębnienia Śląska od reszty Polski?
                              I nadal podtrzymuję, że relacja Górny-Dolny Śląsk niewiele się ma do tematu
                              dyskusji:)
                              • slezan Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 14:32
                                Relacje pojęć Górny Śląsk - Śląsk Cieszyński i Polska - Śląsk są odmienne.
                                W pierwszym przypadku nie ulega wątpliwości, że chodzi o części tej samej
                                całości jaką jest Śląsk. Śląsk Cieszyński może być częścią Śląska Dolnego albo
                                Górnego (wobec braku środkowego), wyróżnionych według kryterium położenia
                                geograficznego. Inna sprawa to jakie z tego faktu wyciągamy wnioski. W
                                przypadku Polski i Śląska nie ma czegoś, co łączyłoby te dwa pojęcia z
                                definicji.
                                • bartoszcze Re: ale o co chodzi? 13.05.06, 12:01
                                  Wcale nie tak odmienne.
                                  W pierwszej kolejności należałoby zdefiniować, co to jest Śląsk (polecam wątek
                                  na FŚhkn). Potem wyjaśnić, dlaczego Śląsk Cieszyński może być jedynie częścią
                                  Górnego Śląska (lansowany przez Ciebie model podziału Śląska opiera się przede
                                  wszystkim na niejednoznacznym kryterium geograficznym, co jest o tyle chybione,
                                  że samego Śląska za bardzo nie da się zdefiniować czysto geograficznie).
                                  Jeżeli odwołać się do Twojego ulubionego kryterium subiektywnego poczucia
                                  przynależności, to relacje te są niezmiernie podobne (wiem, że trudno Ci to
                                  przejdzie przez gardło - czy przez palce:)).
                                  A w przypadku relacji Śląsk - Polska - istnieje wspólnota historyczna, fakt, że
                                  dość zamierzchła:) Czy jest ona "z definicji" to nie wiem, ale Ty też nie
                                  odpowiedziałeś na pytanie, czy istnieje pierwotna całość Śląska, odnosząca się
                                  do niezmiennych cech środowiska naturalnego, czyli "Śląsk z definicji".
                                  • slezan Re: ale o co chodzi? 13.05.06, 19:57
                                    bartoszcze napisał:

                                    > Wcale nie tak odmienne.
                                    > W pierwszej kolejności należałoby zdefiniować, co to jest Śląsk (polecam wątek
                                    > na FŚhkn). Potem wyjaśnić, dlaczego Śląsk Cieszyński może być jedynie częścią
                                    > Górnego Śląska (lansowany przez Ciebie model podziału Śląska opiera się przede
                                    > wszystkim na niejednoznacznym kryterium geograficznym, co jest o tyle
                                    chybione,
                                    > że samego Śląska za bardzo nie da się zdefiniować czysto geograficznie).

                                    Dwa błędy w jednej konstatacji. Kryterium geograficzne jest w tym przypadku
                                    jednoznaczne. Niemożność stricte geograficznego zdefiniowania Śląska nie
                                    powoduje niemożności dokonania wewnętrznego podziału w oparciu o takie
                                    kryteria. Zasada - jeżeli coś jest częścią Śląska, a nie leży na Śłąsku Dolnym,
                                    jest Śląskiem Górnym - jest prosta i w odniesieniu do Cieszyńskiego prowadzi do
                                    jednoznaczych wniosków. Spierać można się o Nysę i Grotków.

                                    > Jeżeli odwołać się do Twojego ulubionego kryterium subiektywnego poczucia
                                    > przynależności, to relacje te są niezmiernie podobne (wiem, że trudno Ci to
                                    > przejdzie przez gardło - czy przez palce:)).

                                    Wciąż nie odróżniasz tożsamości miejsca od tożsamości ludzi. Dość zaskakujące
                                    trwanie w błędzie.

                                    > A w przypadku relacji Śląsk - Polska - istnieje wspólnota historyczna, fakt,
                                    że
                                    > dość zamierzchła:) Czy jest ona "z definicji" to nie wiem, ale Ty też nie
                                    > odpowiedziałeś na pytanie, czy istnieje pierwotna całość Śląska, odnosząca się
                                    > do niezmiennych cech środowiska naturalnego, czyli "Śląsk z definicji".

                                    Nie ma to nic do rzeczy. Istotne jest natomiast to, że Śląsk Cieszyński z
                                    definicji jest częścią Śląska. Zaprzeczasz?
                                    • bartoszcze Re: ale o co chodzi? 14.05.06, 00:28
                                      slezan napisał:

                                      > Dwa błędy w jednej konstatacji. Kryterium geograficzne jest w tym przypadku
                                      > jednoznaczne. Niemożność stricte geograficznego zdefiniowania Śląska nie
                                      > powoduje niemożności dokonania wewnętrznego podziału w oparciu o takie
                                      > kryteria. Zasada - jeżeli coś jest częścią Śląska, a nie leży na Śłąsku Dolnym,
                                      > jest Śląskiem Górnym - jest prosta i w odniesieniu do Cieszyńskiego prowadzi do
                                      > jednoznaczych wniosków. Spierać można się o Nysę i Grotków.

                                      Khem. Po pierwsze, jeżeli - jak wcześniej pisałeś - istnieją spory co do
                                      ustalenia granicy między górnym a środkowym biegiem Odry, to dla mnie nie jest
                                      to kryterium jednoznaczne. Po drugie, pewną abstrakcją jest odwoływanie się
                                      wyłącznie do podziału wg kryterium geograficznego w odniesieniu do terytorium
                                      niedefiniowalnego geograficznie.

                                      >
                                      > > Jeżeli odwołać się do Twojego ulubionego kryterium subiektywnego poczucia
                                      > > przynależności, to relacje te są niezmiernie podobne (wiem, że trudno Ci
                                      > to
                                      > > przejdzie przez gardło - czy przez palce:)).
                                      >
                                      > Wciąż nie odróżniasz tożsamości miejsca od tożsamości ludzi. Dość zaskakujące
                                      > trwanie w błędzie.

                                      Ja bym powiedział inaczej - czepiasz się mojego skrótu myślowego tylko po to,
                                      aby nie przyznać mi racji:)
                                      >
                                      > > A w przypadku relacji Śląsk - Polska - istnieje wspólnota historyczna, fa
                                      > kt,
                                      > że
                                      > > dość zamierzchła:) Czy jest ona "z definicji" to nie wiem, ale Ty też nie
                                      > > odpowiedziałeś na pytanie, czy istnieje pierwotna całość Śląska, odnosząc
                                      > a się
                                      > > do niezmiennych cech środowiska naturalnego, czyli "Śląsk z definicji".
                                      >
                                      > Nie ma to nic do rzeczy. Istotne jest natomiast to, że Śląsk Cieszyński z
                                      > definicji jest częścią Śląska. Zaprzeczasz?

                                      Nie wiem czy zaprzeczam:) albowiem nie wiem na chwilę obecną, co rozumiesz przez
                                      Śląsk. Uprzejmie poproszę o podpowiedź, w szczególności poprzez wyjaśnienie, czy
                                      w Twoim przekonaniu Bielsko należy do Śląska Cieszyńskiego (lub do Śląska w
                                      ogóle), a jeżeli tak, to w oparciu o jakie kryterium **geograficzne** dokonujesz
                                      tego zaliczenia.
                                      • slezan Re: ale o co chodzi? 14.05.06, 17:08
                                        bartoszcze napisał:


                                        >
                                        > Khem. Po pierwsze, jeżeli - jak wcześniej pisałeś - istnieją spory co do
                                        > ustalenia granicy między górnym a środkowym biegiem Odry, to dla mnie nie jest
                                        > to kryterium jednoznaczne.

                                        W przypadku Cieszyńskiego jest. A może uważasz, że Śląsk Cieszyński leży w
                                        innym niż górny biegu Odry?

                                        > Po drugie, pewną abstrakcją jest odwoływanie się
                                        > wyłącznie do podziału wg kryterium geograficznego w odniesieniu do terytorium
                                        > niedefiniowalnego geograficznie.

                                        A kto odwołuje się wyłącznie do kryterium geograficznego? Są i inne podziały,
                                        np. odwołujące się do dawnych księstw, do przynalezności państwowej itp. Tyle,
                                        że one nie znoszą podziału na Śląsk Dolny i Górny.

                                        >
                                        > Ja bym powiedział inaczej - czepiasz się mojego skrótu myślowego tylko po to,
                                        > aby nie przyznać mi racji:)

                                        Takie przekonanie może i służy Twemu dobremu samopoczuciu, ale niewiel ma
                                        wspólnego z rzeczywistością. Mieszkańcy Cieszyńskiego mogą nie być
                                        Górnoślązakami, bo to ich wybór, ale od tego automatycznie Śląsk Cieszyński nie
                                        przestaje być częścią Górnego Śląska.

                                        > > > A w przypadku relacji Śląsk - Polska - istnieje wspólnota historycz
                                        > na, fa
                                        > > kt,
                                        > > że
                                        > > > dość zamierzchła:) Czy jest ona "z definicji" to nie wiem, ale Ty t
                                        > eż nie
                                        > > > odpowiedziałeś na pytanie, czy istnieje pierwotna całość Śląska, od
                                        > nosząc
                                        > > a się
                                        > > > do niezmiennych cech środowiska naturalnego, czyli "Śląsk z definic
                                        > ji".
                                        > >
                                        > > Nie ma to nic do rzeczy. Istotne jest natomiast to, że Śląsk Cieszyński z
                                        >
                                        > > definicji jest częścią Śląska. Zaprzeczasz?
                                        >
                                        > Nie wiem czy zaprzeczam:) albowiem nie wiem na chwilę obecną, co rozumiesz
                                        prze
                                        > z
                                        > Śląsk. Uprzejmie poproszę o podpowiedź, w szczególności poprzez wyjaśnienie,
                                        cz
                                        > y
                                        > w Twoim przekonaniu Bielsko należy do Śląska Cieszyńskiego (lub do Śląska w
                                        > ogóle), a jeżeli tak, to w oparciu o jakie kryterium **geograficzne**
                                        dokonujes
                                        > z
                                        > tego zaliczenia.

                                        Nie w formie jesteś. To, że Śląsk Cieszyński jest z definicji częścią Śląska,
                                        wynika z samej nazwy - prawnik powinien przywiązywać większą wagę do języka.
                                        A dlaczego to w definiowaniu Śląska mają obowiązywać te same kryteria, co w
                                        przypadku wewnętrznych podziałów Śląska?
                                        • bartoszcze Re: ale o co chodzi? 14.05.06, 20:45
                                          slezan napisał:

                                          >
                                          > A kto odwołuje się wyłącznie do kryterium geograficznego?

                                          Szczerze mówiąc - Ty:))

                                          > Są i inne podziały,
                                          > np. odwołujące się do dawnych księstw, do przynalezności państwowej itp. Tyle,
                                          > że one nie znoszą podziału na Śląsk Dolny i Górny.

                                          Jak zapewne pamiętasz, nie tego dotyczyła moja wypowiedź. Pierwotna.

                                          > Mieszkańcy Cieszyńskiego mogą nie być
                                          > Górnoślązakami, bo to ich wybór, ale od tego automatycznie Śląsk Cieszyński
                                          > nie przestaje być częścią Górnego Śląska.

                                          Interesujące. Kierując się zatem logiką: mieszkańcy Śląska mogą nie być
                                          Polakami, bo to ich wybór, ale od tego automatycznie Śląsk (w odpowiedniej
                                          części - "prawie robi wielką różnicę") nie przestaje być częścią Polski.

                                          >
                                          > Nie w formie jesteś. To, że Śląsk Cieszyński jest z definicji częścią Śląska,
                                          > wynika z samej nazwy - prawnik powinien przywiązywać większą wagę do języka.
                                          > A dlaczego to w definiowaniu Śląska mają obowiązywać te same kryteria, co w
                                          > przypadku wewnętrznych podziałów Śląska?

                                          Przywiązuję wagę do precyzji. To Ty póki co zaliczasz obszar niezdefiniowany do
                                          innego obszaru niezdefiniowanego:) a ja nie zanegowałem prawidłowości
                                          zaliczenia, ale poprosiłem o sprecyzowanie, o jakich obszarach rozmawiamy. Nie
                                          wiem, co stało na przeszkodzie udzieleniu odpowiedzi na moje pytanie.
                                          A co do definiowania granicy między Śląskiem Górnym a Dolnym - czy ta granica
                                          "geograficzna" nie pokrywa się z granicą historyczną?
                                          • slezan Re: ale o co chodzi? 14.05.06, 22:08
                                            bartoszcze napisał:

                                            > slezan napisał:
                                            >
                                            > >
                                            > > A kto odwołuje się wyłącznie do kryterium geograficznego?
                                            >
                                            > Szczerze mówiąc - Ty:))

                                            Tjaaa, ciekawe na podstawie jakiego to kryterium geograficznego wyróżniam Śląsk
                                            Cieszyński. Jakieś propozycje?

                                            >
                                            > > Są i inne podziały,
                                            > > np. odwołujące się do dawnych księstw, do przynalezności państwowej itp.
                                            > Tyle,
                                            > > że one nie znoszą podziału na Śląsk Dolny i Górny.
                                            >
                                            > Jak zapewne pamiętasz, nie tego dotyczyła moja wypowiedź. Pierwotna.
                                            >
                                            > > Mieszkańcy Cieszyńskiego mogą nie być
                                            > > Górnoślązakami, bo to ich wybór, ale od tego automatycznie Śląsk Cieszyńs
                                            > ki
                                            > > nie przestaje być częścią Górnego Śląska.
                                            >
                                            > Interesujące. Kierując się zatem logiką: mieszkańcy Śląska mogą nie być
                                            > Polakami, bo to ich wybór, ale od tego automatycznie Śląsk (w odpowiedniej
                                            > części - "prawie robi wielką różnicę") nie przestaje być częścią Polski.

                                            Skoro państwo, do którego należy większa część Śląska, potocznie zwane jest
                                            Polską, to tak właśnie jest. Nie ma jednak porównania do relacji Górny Śląsk -
                                            Śląsk Cieszyński. W pierwszym przypadku łatwo sobie wyobrazić sytuację,w której
                                            Śląsk przestaje być cześcia Polski, w drugim Śląsk Cieszyński może przestać być
                                            Górnym Śląskiem jedynie przestając być Śląskiem w ogóle.

                                            > > Nie w formie jesteś. To, że Śląsk Cieszyński jest z definicji częścią Ślą
                                            > ska,
                                            > > wynika z samej nazwy - prawnik powinien przywiązywać większą wagę do języ
                                            > ka.
                                            > > A dlaczego to w definiowaniu Śląska mają obowiązywać te same kryteria, co
                                            > w
                                            > > przypadku wewnętrznych podziałów Śląska?
                                            >
                                            > Przywiązuję wagę do precyzji. To Ty póki co zaliczasz obszar niezdefiniowany
                                            do
                                            > innego obszaru niezdefiniowanego:)

                                            Zdefiniowanie granic Śląska w tym przypadku niemawiększego znaczniea. Bez
                                            względu na to, jakie są granice Śląska Cieszyńskiego i granice Śląska jako
                                            całości, Śląsk Cieszyński zalicza się do Śląska Górnego. Wynika to
                                            znastępujących zdań:
                                            - Śląsk Cieszyński to część Śląska (oczywistość - wynika to z samej nazwy)
                                            - Śląsk dzieli się na Górny i Dolny - co należy do Śląska a nie jest częścią
                                            Śląska Dolnego, jest częścią Śląska Górnego
                                            - Śląsk Cieszyński nie jest częścią Śląska Dolnego

                                            > a ja nie zanegowałem prawidłowości
                                            > zaliczenia, ale poprosiłem o sprecyzowanie, o jakich obszarach rozmawiamy. Nie
                                            > wiem, co stało na przeszkodzie udzieleniu odpowiedzi na moje pytanie.
                                            > A co do definiowania granicy między Śląskiem Górnym a Dolnym - czy ta granica
                                            > "geograficzna" nie pokrywa się z granicą historyczną?

                                            Niezmienne jest to, że Górny Śląsk to ten w wyższym biegu rzeki, a Dolny w
                                            niższym. Zmienne jest to, gdzie wytyczamy granicę między biegiem górnym i
                                            środkowym (niższym).
                                            • bartoszcze Re: ale o co chodzi? 15.05.06, 01:11
                                              slezan napisał:

                                              > Tjaaa, ciekawe na podstawie jakiego to kryterium geograficznego wyróżniam Śląsk
                                              > Cieszyński. Jakieś propozycje?

                                              No ja właśnie na nie czekam:) Natomiasa nie ulega wątpliwości, ze w tej dyskusji
                                              to Ty zbaczasz ku aspektowi terytorialnemu i "niezmiennym cechom środowiska
                                              naturalnego".

                                              > >
                                              > > Interesujące. Kierując się zatem logiką: mieszkańcy Śląska mogą nie być
                                              > > Polakami, bo to ich wybór, ale od tego automatycznie Śląsk (w odpowiednie
                                              > j
                                              > > części - "prawie robi wielką różnicę") nie przestaje być częścią Polski.
                                              >
                                              > Skoro państwo, do którego należy większa część Śląska, potocznie zwane jest
                                              > Polską, to tak właśnie jest. Nie ma jednak porównania do relacji Górny Śląsk -
                                              > Śląsk Cieszyński. W pierwszym przypadku łatwo sobie wyobrazić sytuację,w której
                                              >
                                              > Śląsk przestaje być cześcia Polski, w drugim Śląsk Cieszyński może przestać być
                                              >
                                              > Górnym Śląskiem jedynie przestając być Śląskiem w ogóle.

                                              Mówimy o teraźniejszości, nie o przyszłości ani przeszłości. Dzisiaj Śląsk
                                              Cieszyński to specyficzna część Śląska Górnego, w której tożsamość cieszyńska
                                              dominuje nad górnośląską, i w tym sensie relacja Cieszyński - Górny jest podobna
                                              do relacji Górny Śląsk - Polska. Jeżeli np. za 50 lat sytuacja ta ulegnie
                                              zmianie, to porównanie straci rację bytu.

                                              > Zdefiniowanie granic Śląska w tym przypadku niemawiększego znaczniea. Bez
                                              > względu na to, jakie są granice Śląska Cieszyńskiego i granice Śląska jako
                                              > całości, Śląsk Cieszyński zalicza się do Śląska Górnego.

                                              Co prawda interesowałoby mnie, jak definiowałbyś granice Śląska, niemniej wobec
                                              powrotu powyżej do pierwotnego sensu mojej tezy i oderwania się od "czystego"
                                              terytorium, również uznaję za to za pozbawione większego znaczenia. Przypominam,
                                              że nie negowałem zaliczenia Śląska Cieszyńskiego do Górnego:)

                                              > Niezmienne jest to, że Górny Śląsk to ten w wyższym biegu rzeki, a Dolny w
                                              > niższym. Zmienne jest to, gdzie wytyczamy granicę między biegiem górnym i
                                              > środkowym (niższym).

                                              Jest to jakby odpowiedź na inne pytanie, niż zadałem:) ale jak wyżej.
                                              • slezan Re: ale o co chodzi? 15.05.06, 07:40
                                                bartoszcze napisał:

                                                > slezan napisał:
                                                >
                                                > > Tjaaa, ciekawe na podstawie jakiego to kryterium geograficznego wyróżniam
                                                > Śląsk
                                                > > Cieszyński. Jakieś propozycje?
                                                >
                                                > No ja właśnie na nie czekam:)


                                                Nie wiesz na podstawie jakiego kryterium wyróżniono Śląsk Cieszyński? Trudno mi
                                                w to uwierzyć.

                                                > Natomiasa nie ulega wątpliwości, ze w tej dyskusj
                                                > i
                                                > to Ty zbaczasz ku aspektowi terytorialnemu i "niezmiennym cechom środowiska
                                                > naturalnego".

                                                Zboczyli ci, którzy postanowili onegdaj podzielić według takiego kryterium
                                                Śląsk. Nie moja to wina, że rzeki nie chcą zawrócić do źródeł.

                                                > Mówimy o teraźniejszości, nie o przyszłości ani przeszłości.

                                                Nie dokońca. Mówimy o historycznych regionach, a więc także o przeszłości.

                                                > Dzisiaj Śląsk
                                                > Cieszyński to specyficzna część Śląska Górnego, w której tożsamość cieszyńska
                                                > dominuje nad górnośląską, i w tym sensie relacja Cieszyński - Górny jest
                                                podobn
                                                > a
                                                > do relacji Górny Śląsk - Polska. Jeżeli np. za 50 lat sytuacja ta ulegnie
                                                > zmianie, to porównanie straci rację bytu.

                                                Mylisz relacje Polacy-Ślązacy/Górnośłazacy-Cieszyniacy z relacjami POlska-
                                                Śląsk/Górny Śląsk-Śląsk Cieszyński. Tożsamość ludzi i tożsmość miejsca są ze
                                                sobą związane i wzajemnie na siebie oddziałują, ale nie na zasadzie jakiegoś
                                                automatyzmu.

                                                >
                                                > > Zdefiniowanie granic Śląska w tym przypadku niemawiększego znaczniea. Bez
                                                >
                                                > > względu na to, jakie są granice Śląska Cieszyńskiego i granice Śląska jak
                                                > o
                                                > > całości, Śląsk Cieszyński zalicza się do Śląska Górnego.
                                                >
                                                > Co prawda interesowałoby mnie, jak definiowałbyś granice Śląska, niemniej
                                                wobec
                                                > powrotu powyżej do pierwotnego sensu mojej tezy i oderwania się od "czystego"
                                                > terytorium, również uznaję za to za pozbawione większego znaczenia.

                                                Jakby tego dotyczy cała dyskusja:-).
                                                • bartoszcze Re: ale o co chodzi? 15.05.06, 12:01
                                                  slezan napisał:

                                                  > Nie wiesz na podstawie jakiego kryterium wyróżniono Śląsk Cieszyński? Trudno
                                                  mi
                                                  > w to uwierzyć.

                                                  Czysto geograficznego? Nie, nie wiem:)

                                                  > > Natomiasa nie ulega wątpliwości, ze w tej dyskusj
                                                  > > i
                                                  > > to Ty zbaczasz ku aspektowi terytorialnemu i "niezmiennym cechom środowis
                                                  > ka
                                                  > > naturalnego".
                                                  >
                                                  > Zboczyli ci, którzy postanowili onegdaj podzielić według takiego kryterium
                                                  > Śląsk. Nie moja to wina, że rzeki nie chcą zawrócić do źródeł.

                                                  Proszę. Znowu zaczynasz:) A onegdaj, to przedwczoraj:)))

                                                  > > Mówimy o teraźniejszości, nie o przyszłości ani przeszłości.
                                                  >
                                                  > Nie dokońca. Mówimy o historycznych regionach, a więc także o przeszłości.

                                                  Mówimy o historycznych regionach, ale w kontekście bieżącym. Nie wiem, jak
                                                  wyglądała samoidentyfikacja Cieszynioków 50 lat temu, a Górnoślązaków 150 lat
                                                  temu.

                                                  > > Dzisiaj Śląsk
                                                  > > Cieszyński to specyficzna część Śląska Górnego, w której tożsamość cieszy
                                                  > ńska
                                                  > > dominuje nad górnośląską, i w tym sensie relacja Cieszyński - Górny jest
                                                  > podobn
                                                  > > a
                                                  > > do relacji Górny Śląsk - Polska. Jeżeli np. za 50 lat sytuacja ta ulegnie
                                                  > > zmianie, to porównanie straci rację bytu.
                                                  >
                                                  > Mylisz relacje Polacy-Ślązacy/Górnośłazacy-Cieszyniacy z relacjami POlska-
                                                  > Śląsk/Górny Śląsk-Śląsk Cieszyński. Tożsamość ludzi i tożsmość miejsca są ze
                                                  > sobą związane i wzajemnie na siebie oddziałują, ale nie na zasadzie jakiegoś
                                                  > automatyzmu.

                                                  Jeżeli w regionie, zwłaszcza historycznym, dominuje okreslona tożsamość ludzi,
                                                  to na potrzeby niniejszej dyskusji mi to wystarcza. Tym bardziej, że
                                                  potwierdzasz (wreszcie!), że tożsamość ludzi i miejsca są ze soba związane.

                                                  > > > Zdefiniowanie granic Śląska w tym przypadku niemawiększego znacznie
                                                  > a. Bez
                                                  > >
                                                  > > > względu na to, jakie są granice Śląska Cieszyńskiego i granice Śląs
                                                  > ka jak
                                                  > > o
                                                  > > > całości, Śląsk Cieszyński zalicza się do Śląska Górnego.
                                                  > >
                                                  > > Co prawda interesowałoby mnie, jak definiowałbyś granice Śląska, niemniej
                                                  >
                                                  > wobec
                                                  > > powrotu powyżej do pierwotnego sensu mojej tezy i oderwania się od "czyst
                                                  > ego"
                                                  > > terytorium, również uznaję za to za pozbawione większego znaczenia.
                                                  >
                                                  > Jakby tego dotyczy cała dyskusja:-).

                                                  Czystego terytorium? Nie, to właśnie chciałeś mi wmówić:) Moja wypowiedź
                                                  została zamieszczona w kontekście "dominującej tożsamości ludzkiej na
                                                  okreslonym terytorium". To Ty starałeś się dyskusję sprowadzić do aspektu
                                                  czysto terytorialnego, a że ostatnio nieco więcej mojej uwagi zajmowało
                                                  przestrzenne definiowanie Śląska, to zacząłem się dopytywać:)
                                                  • slezan Re: ale o co chodzi? 15.05.06, 19:15
                                                    bartoszcze napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie wiesz na podstawie jakiego kryterium wyróżniono Śląsk Cieszyński? Tru
                                                    > dno
                                                    > mi
                                                    > > w to uwierzyć.
                                                    >
                                                    > Czysto geograficznego? Nie, nie wiem:)

                                                    Polecam lekturę tekstu dr Greinera na stronach Młodzieży Górnośląskiej.

                                                    > > Zboczyli ci, którzy postanowili onegdaj podzielić według takiego kryteri
                                                    > um
                                                    > > Śląsk. Nie moja to wina, że rzeki nie chcą zawrócić do źródeł.
                                                    >
                                                    > Proszę. Znowu zaczynasz:) A onegdaj, to przedwczoraj:)))

                                                    Onegdaj, to w XV wieku.


                                                    > > > Mówimy o teraźniejszości, nie o przyszłości ani przeszłości.
                                                    > >
                                                    > > Nie dokońca. Mówimy o historycznych regionach, a więc także o przeszłości
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Mówimy o historycznych regionach, ale w kontekście bieżącym. Nie wiem, jak
                                                    > wyglądała samoidentyfikacja Cieszynioków 50 lat temu, a Górnoślązaków 150 lat
                                                    > temu.

                                                    I znowu ten brak podstawowego rozróżnienia tożsamości miejsca i tożsamości
                                                    ludzi. Tjaaa, nie ma Mazur, bo nie ma Mazurów:-).


                                                    > > Mylisz relacje Polacy-Ślązacy/Górnośłazacy-Cieszyniacy z relacjami POlska
                                                    > -
                                                    > > Śląsk/Górny Śląsk-Śląsk Cieszyński. Tożsamość ludzi i tożsmość miejsca są
                                                    > ze
                                                    > > sobą związane i wzajemnie na siebie oddziałują, ale nie na zasadzie jakie
                                                    > goś
                                                    > > automatyzmu.
                                                    >
                                                    > Jeżeli w regionie, zwłaszcza historycznym, dominuje okreslona tożsamość
                                                    ludzi,
                                                    > to na potrzeby niniejszej dyskusji mi to wystarcza. Tym bardziej, że
                                                    > potwierdzasz (wreszcie!), że tożsamość ludzi i miejsca są ze soba związane.

                                                    Są ze sobą związane inaczej niż usiłujesz to wmówić. Przykład Mazur zresztą
                                                    wyjaśnia tu wiele. Ale bardziej adekwatny będzie przykład Podhala. Czy jeżeli
                                                    zabraknie wystarczająco dużej grupy o świadomości podhalańskiej, Podhale
                                                    przestanie być Podhalem? Jedyna róznica między tym przypadkiem a p[rzypadkiem
                                                    Śląska Cieszyńskiego jest taka, że Śląsk Cieszyński może przestać być Górnym
                                                    Śląskiem przestając być Śląskiem w ogóle (może zostać częścia Podbeskidzia).

                                                    > Czystego terytorium? Nie, to właśnie chciałeś mi wmówić:) Moja wypowiedź
                                                    > została zamieszczona w kontekście "dominującej tożsamości ludzkiej na
                                                    > okreslonym terytorium". To Ty starałeś się dyskusję sprowadzić do aspektu
                                                    > czysto terytorialnego, a że ostatnio nieco więcej mojej uwagi zajmowało
                                                    > przestrzenne definiowanie Śląska, to zacząłem się dopytywać:)

                                                    Nie zauważyłeś tytułu wątku? To aspekt terytorialny jest tu tematem. Nigdy nie
                                                    twierdziłem, że cysaroki są Górnoślązakami wbrew swoim deklaracjom.
                                                  • bartoszcze Re: ale o co chodzi? 16.05.06, 10:53
                                                    slezan napisał:

                                                    >
                                                    > Polecam lekturę tekstu dr Greinera na stronach Młodzieży Górnośląskiej.

                                                    Zajrzę:)
                                                    niemniej jeżeli to ten sam, który Arni zacytował na FŚkhn, to tam nie ma nic o
                                                    geograficznych granicach. Jedynie o historycznym kształtowaniu.

                                                    > Onegdaj, to w XV wieku.
                                                    >
                                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=40266
                                                    > > Mówimy o historycznych regionach, ale w kontekście bieżącym. Nie wiem, ja
                                                    > k
                                                    > > wyglądała samoidentyfikacja Cieszynioków 50 lat temu, a Górnoślązaków 150
                                                    > lat
                                                    > > temu.
                                                    >
                                                    > I znowu ten brak podstawowego rozróżnienia tożsamości miejsca i tożsamości
                                                    > ludzi. Tjaaa, nie ma Mazur, bo nie ma Mazurów:-).

                                                    Hahaha. Nic podobnego nie napisałem:)
                                                    Gdyby zabrakło Górnoślązaków lub Cieszynioków, to mój pogląd odnośnie regionów -
                                                    rozumianych jako całość, czyli terytorium _i_ jego mieszkańcy - by się
                                                    zdezaktualizował.

                                                    > Są ze sobą związane inaczej niż usiłujesz to wmówić. Przykład Mazur zresztą
                                                    > wyjaśnia tu wiele. Ale bardziej adekwatny będzie przykład Podhala. Czy jeżeli
                                                    > zabraknie wystarczająco dużej grupy o świadomości podhalańskiej, Podhale
                                                    > przestanie być Podhalem?

                                                    Czy jak na Śląsku zabraknie Ślązaków, a będą tylko Polacy, to będzie można nadal
                                                    podnosić twierdzenie, że Śląsk to nie Polska (pomijamy zależności czysto
                                                    logiczne o zerowej wartości poznawczej)?

                                                    > Jedyna róznica między tym przypadkiem a p[rzypadkiem
                                                    > Śląska Cieszyńskiego jest taka, że Śląsk Cieszyński może przestać być Górnym
                                                    > Śląskiem przestając być Śląskiem w ogóle (może zostać częścia Podbeskidzia).

                                                    No i teraz to mnie rozbawiłeś. Z jednej strony Śląsk Cieszyński Twoim zdaniem
                                                    zawsze będzie Śląskiem Cieszyńskim, bo to kraina geograficzna, a z drugiej
                                                    dopuszczasz, że administracyjne przeszeregowanie odbierze mu tę właściwość?
                                                    Czyli sam właściwie negujesz wyróżnianie terytorium w oparciu o "niezmienne
                                                    cechy środowiska naturalnego".

                                                    > Nie zauważyłeś tytułu wątku? To aspekt terytorialny jest tu tematem. Nigdy nie
                                                    > twierdziłem, że cysaroki są Górnoślązakami wbrew swoim deklaracjom.

                                                    Tematem wątku jest ankieta GW:-D
                                                    A że weszliśmy w OT od OT, to już inna sprawa. W każdym razie zaczynam rozumieć
                                                    Twoje skoncentrowanie się na aspekcie terytorialnym, podczas gdy moja wypowiedź
                                                    - jak wcześniej zaznaczyłem - dotyczyła regionów jako terytorium w powiązaniu z
                                                    ludnością. Tak jak niewiele wcześniej definiowaliśmy Śląsk na FŚhkn:)
                                                  • slezan Re: ale o co chodzi? 16.05.06, 13:58
                                                    bartoszcze napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Polecam lekturę tekstu dr Greinera na stronach Młodzieży Górnośląskiej.
                                                    >
                                                    > Zajrzę:)
                                                    > niemniej jeżeli to ten sam, który Arni zacytował na FŚkhn, to tam nie ma nic o
                                                    > geograficznych granicach. Jedynie o historycznym kształtowaniu.


                                                    Jest bodajże o geograficznych kryteriach podziału na Śląsk Dolny i Górny. A to
                                                    jedyny podział, o którego geograficznych kryetriach wspomniałem.

                                                    > > I znowu ten brak podstawowego rozróżnienia tożsamości miejsca i tożsamośc
                                                    > i
                                                    > > ludzi. Tjaaa, nie ma Mazur, bo nie ma Mazurów:-).
                                                    >
                                                    > Hahaha. Nic podobnego nie napisałem:)
                                                    > Gdyby zabrakło Górnoślązaków lub Cieszynioków, to mój pogląd odnośnie
                                                    regionów
                                                    > -
                                                    > rozumianych jako całość, czyli terytorium _i_ jego mieszkańcy - by się
                                                    > zdezaktualizował.

                                                    Ja cały czas mówię o terytorium, bo spór tego właśnie dotyczy.

                                                    >
                                                    > Czy jak na Śląsku zabraknie Ślązaków, a będą tylko Polacy, to będzie można
                                                    nada
                                                    > l
                                                    > podnosić twierdzenie, że Śląsk to nie Polska (pomijamy zależności czysto
                                                    > logiczne o zerowej wartości poznawczej)?

                                                    Takie twierdzenie można sobie podnosić dziś i będzie można podnosić w
                                                    przyszłości. Tak jak w słynnym powiedzeniu, że Bawaria to nie Niemcy. A
                                                    interpretacja zależy od tego, kto głosi i tego kto słucha. Polska nie jest
                                                    definiowana na tyle precyzyjnie, by można tu osiągnąć konsensus, a Śląsk nie ma
                                                    w nazwie "polski".

                                                    > > Jedyna róznica między tym przypadkiem a p[rzypadkiem
                                                    > > Śląska Cieszyńskiego jest taka, że Śląsk Cieszyński może przestać być Gór
                                                    > nym
                                                    > > Śląskiem przestając być Śląskiem w ogóle (może zostać częścia Podbeskidzi
                                                    > a).
                                                    >
                                                    > No i teraz to mnie rozbawiłeś. Z jednej strony Śląsk Cieszyński Twoim zdaniem
                                                    > zawsze będzie Śląskiem Cieszyńskim, bo to kraina geograficzna,

                                                    Taaaak? A gdzie to napisałem?

                                                    > a z drugiej
                                                    > dopuszczasz, że administracyjne przeszeregowanie odbierze mu tę właściwość?
                                                    > Czyli sam właściwie negujesz wyróżnianie terytorium w oparciu o "niezmienne
                                                    > cechy środowiska naturalnego".

                                                    Oj, nie czytasz uważnie. Mówiłem wyraźnie o podziale Śląska na Dolny i Górny, a
                                                    nie o terytorium Śląska Cieszyńskiego. Ten ostatni leży akurat w takim miejscu,
                                                    że jakby nie spojrzeć, dopóki jest Śląskiem, to jest Śląskiem Górnym.

                                                    > Tematem wątku jest ankieta GW:-D
                                                    > A że weszliśmy w OT od OT, to już inna sprawa. W każdym razie zaczynam
                                                    rozumieć
                                                    > Twoje skoncentrowanie się na aspekcie terytorialnym, podczas gdy moja
                                                    wypowiedź
                                                    > - jak wcześniej zaznaczyłem - dotyczyła regionów jako terytorium w powiązaniu
                                                    z
                                                    > ludnością. Tak jak niewiele wcześniej definiowaliśmy Śląsk na FŚhkn:)

                                                    Temat brzm GŚl a ŚlC a nie Górnoślązacy a Ślązacy Cieszyńscy.
                                                  • slezan Re: ale o co chodzi? 16.05.06, 13:59
                                                    O sorry, to tytuł innego wątku:-).
                                                    Niemniej jednak o tym właśnie piszę i do tegi zgłosiłęś zastrzeżenia.
                                                  • bartoszcze Re: ale o co chodzi? 17.05.06, 17:01
                                                    slezan napisał:

                                                    > Jest bodajże o geograficznych kryteriach podziału na Śląsk Dolny i Górny. A to
                                                    > jedyny podział, o którego geograficznych kryetriach wspomniałem.

                                                    Taa. A tu:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=41504952&a=41700347
                                                    to nie odnosisz się do kryteriów geograficznych w kontekście relacji Śląsk-Polska.

                                                    > Ja cały czas mówię o terytorium, bo spór tego właśnie dotyczy.

                                                    W Twoim poście:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=41504952&a=41690078
                                                    piszesz oczywiście tylko o terytorium. I oczywiście ja też Twoim zdaniem piszę
                                                    tylko o terytorium, czego wyraz dawałem choćby tu:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=41504952&a=41699615

                                                    > Polska nie jest definiowana na tyle precyzyjnie

                                                    A Śląsk jest definiowany precyzyjnie? Tu się takiej definicji nie doczekałem..

                                                    > o terytorium Śląska Cieszyńskiego. Ten ostatni leży akurat w takim miejscu,
                                                    > że jakby nie spojrzeć, dopóki jest Śląskiem, to jest Śląskiem Górnym.
                                                    >
                                                    To może rozwiń myśl, w jaki sposób Śląsk Cieszyński miałby przestać być
                                                    Śląskiem. Geograficznie, poprzez zmianę koryta Odry? Poprzez anulowanie
                                                    historii? Poprzez zmianę struktury ludnościowej? Poprzez wytworzenie nowej
                                                    tradycji historycznej?

                                                    > > moja wypowiedź - jak wcześniej zaznaczyłem - dotyczyła regionów jako
                                                    > > terytorium w powiązaniu z ludnością.
                                                    >
                                                    > Temat brzm GŚl a ŚlC a nie Górnoślązacy a Ślązacy Cieszyńscy.

                                                    [sigh] Uważaj sobie co chcesz. Ja już swoje napisałem wyraźnie, zarówno co
                                                    oznaczały pojęcia użyte w mojej tezie, jak i że jest to teza dotycząca stanu
                                                    bieżącego, a nie ponadczasowa. Jeżeli istotną cechą Śląska Cieszyńskiego jest
                                                    zamieszkiwanie tam ludności orientacji cieszyniockiej, a istotną cechą Śląska
                                                    Górnego jest zamieszkiwanie tam ludności orientacji górnośląskiej, to Twoje
                                                    udawanie, że rozmawiamy tylko o terytorium w oderwaniu od tej ludności, staje
                                                    się monotonne. Tylko uprzejmie proszę, abyś nie przypisywał mi więcej, że
                                                    rozmawiam z Tobą tylko o terytoriach.
                                                  • slezan Re: ale o co chodzi? 17.05.06, 20:44
                                                    bartoszcze napisał:

                                                    > Taa. A tu:
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=41504952&a=41700347
                                                    > to nie odnosisz się do kryteriów geograficznych w kontekście relacji Śląsk-
                                                    Pol
                                                    > ska.

                                                    Oczywiście, że nie. A niby w jakich słowach?

                                                    > > Ja cały czas mówię o terytorium, bo spór tego właśnie dotyczy.
                                                    >
                                                    > W Twoim poście:
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=41504952&a=41690078
                                                    > piszesz oczywiście tylko o terytorium.

                                                    Piszę przede wszystkim o terytorium. Przeczytaj początek w skupieniu. Tam jest
                                                    teza.

                                                    >I oczywiście ja też Twoim zdaniem piszę
                                                    > tylko o terytorium, czego wyraz dawałem choćby tu:
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=53&w=41504952&a=41699615


                                                    Moie odpowiadam za to, że piszesz nie na temat:-).

                                                    > > Polska nie jest definiowana na tyle precyzyjnie
                                                    >
                                                    > A Śląsk jest definiowany precyzyjnie? Tu się takiej definicji nie doczekałem.

                                                    A co to ma do rzeczy? Spór nie dotyczy tego, co do Śląska należy, a co nie.

                                                    >
                                                    > > o terytorium Śląska Cieszyńskiego. Ten ostatni leży akurat w takim miejsc
                                                    > u,
                                                    > > że jakby nie spojrzeć, dopóki jest Śląskiem, to jest Śląskiem Górnym.
                                                    > >
                                                    > To może rozwiń myśl, w jaki sposób Śląsk Cieszyński miałby przestać być
                                                    > Śląskiem. Geograficznie, poprzez zmianę koryta Odry? Poprzez anulowanie
                                                    > historii? Poprzez zmianę struktury ludnościowej? Poprzez wytworzenie nowej
                                                    > tradycji historycznej?

                                                    Oświęcim i Zator przestały być Śląskiem. Zaprzestano używania w odniesieniu do
                                                    nich tego określenia, mieszkańcy przestali poczuwać się do jakiejkolwiek formy
                                                    śląskości, terytorium nie jest postrzegane jako część Śląska. A ponieważ ten
                                                    ostatni nie jest definiowany w oparciu o niezmienne kryteria geograficzne (w
                                                    odróżnieniu od wenętrznego podziału na Śląsk Dolny i Górny), więc nastąpiło
                                                    rozstanie.

                                                    >
                                                    > [sigh] Uważaj sobie co chcesz. Ja już swoje napisałem wyraźnie, zarówno co
                                                    > oznaczały pojęcia użyte w mojej tezie, jak i że jest to teza dotycząca stanu
                                                    > bieżącego, a nie ponadczasowa. Jeżeli istotną cechą Śląska Cieszyńskiego jest
                                                    > zamieszkiwanie tam ludności orientacji cieszyniockiej, a istotną cechą Śląska
                                                    > Górnego jest zamieszkiwanie tam ludności orientacji górnośląskiej, to Twoje
                                                    > udawanie, że rozmawiamy tylko o terytorium w oderwaniu od tej ludności, staje
                                                    > się monotonne. Tylko uprzejmie proszę, abyś nie przypisywał mi więcej, że
                                                    > rozmawiam z Tobą tylko o terytoriach.

                                                    A istotną cechą Śląska Dolnego jest może zamieszkiwanie go przez ludność o
                                                    orientacji dolnośląskiej? To w latach 1945-1989 (druga cezura umowna) Dolny
                                                    Śląsk nie był Dolnym Śląskiem?
          • Gość: pikuś Re: ale o co chodzi? IP: *.cei.com.pl 12.05.06, 11:44
            slezan i pieprz.kajeński nie rozumieją że my Cieszyniacy nie twierdzimy że nie
            jesteśmy Ślązakami. Jesteśmy Ślązakami Cieszyńskimi, Austriackimi, a nasz
            region wytworzył inna kulturę niż pruski Śląsk. Będąc przez tyle lat w Ausrtii
            jesteśmu już kimś innym niż wy. Dlatego na siłę nie wmawiajcie że tu jest Gorny
            Śląsk i łączy nas wspólne dziedzidztwo. Owszem łączyło, ale od wojny prusko-
            austriackiej w połowie XVIII podążamy innym torem. Nawet Austriacy przestali
            nazywać Księstwo Gornym Śląskiem - bo głupio brzmiałoby Austriacki Gorny Śląsk
            w sytuacji gdy posiada się mały skraweczek tej ziemii.


            bartoszcze napisał:

            > Relacja miedzy Slaskiem Cieszynskim, a Gornym Slaskiem, niezbicie przypomina
            mi
            >
            > relacje miedzy Slaskiem a Polska:)

            I tu jest jeszcze inna ważna rożnica. Cieszyniacy byli i są propolską nacją. Co
            do kuzynów z prus, różnie z tym bywało.
            • wislok1 Dokładnie 12.05.06, 11:45
              Trudno to lepiej ująć
              • slezan Re: Dokładnie 12.05.06, 12:13
                A towarzysz przeszedł chyba kurs potakiwania w jakims komitecie:-).
                • wislok1 Re: Dokładnie 12.05.06, 12:16
                  Jasne, w 10 komitetetach
                  • slezan Re: Dokładnie 12.05.06, 12:17
                    Tak opornie szła Ci nauka?:-)
            • slezan Re: ale o co chodzi? 12.05.06, 12:24
              A w tytulaturze Habsburgów nie było czasem mowy o Górnym i Dolnym Śląsku?
              A bajeczki o odrebności kultury pruskiej i austriackiej części Górnego Śląska
              możesz opowiadać dzieciom. Te odrębności to niuanse. Prusy i Austria wchodziły
              były państwami niemieckimi. Rózniło je przede wszystkim dominujące wyznanie.
              Między krajami niemieckimi następowała swobodna wymiana kulturowa.
              • Gość: malop GóRNY Śląsk-pojecie bez przyszłości z marną przesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 16:38
                GóRNY Śląsk-pojecie bez przyszłości z marną przeszłością

                Gorny Śląsk to pojecie czysto teoretyczne

                czy kiedykolwiek śląsk dzielił się TYLKO na śląsk górny i dolny - nigdy

                czy teraz Śląsk dzieli się na śląsk Górny i Dolny - nie

                czy w przyszłości Śląsk będzie się dzielił na Górny i Dolny - bardzo wątpliwe

                Czy mieszkańcy katowic mówią (albo mówili)o sobie że są górnoślązakami - bardzo
                rzadko

                mówią po prostu że są ślązakami

                Czy mieszkąńcy Wrocławia mówią o sobie dolnoślązacy - wątpię
                wątpię czy wogóle mówią o sobie ślązacy !!!!!

                najwyżej mieszkańcy Wrocławią mówią że są mieszkańcami woj.dolnośląskiego

                Czy ktoś spotkał mieszkańca Cieszyna lub Bielska aby o sobie powiedział że jest
                z Górnego Śląska !!!!!!!!!!!

                Jaka jest pzyszłość pojecia dolnego czy górnego śląska?
                mniej więcej taka jak pojecia państwo Wielkomorawskie
                • slezan Re: GóRNY Śląsk-pojecie bez przyszłości z marną p 13.05.06, 22:46
                  Górny Śląsk to pojęcie kojarzone znacznie szerzej niż Małopolska. Pewnie
                  taprzeszłość wcale taka marna nie była. I to wróży mu całkiem dobrze.
                  A wielu mieszkąńćów Wrocławia mówi o sobie właśnie Dolnoślązacy. Warto czasem
                  wybrać się na zachód od Małopolski i poznac zachodnią kulturę:-).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka