01.08.06, 19:37
dziewczyny, mam pytanie jak czułyście się w połogu, oczywiście poza
dolegliwościami po porodzie?

ja bardzo dużo płaczę, czasem już nie daję rady
Ze względu na tę ranę, małym głównie zajmuje się maz i mama
a nocy boję się najbardziej:( mam nadzieje, ze to minie


A drugie pytanie dotyczy odchodów poporodowych, ja w Klinice po porodzie
miałam krwotok, leżałam pod kroplówką, teraz odchody są znikome, czasem
prawie wogóle nic ze mnie nie leci

Obserwuj wątek
    • lechickachata Re: połóg 01.08.06, 21:23
      Ja się czułam źle fizycznie po cc. Mięśnie brzucha bolały, więc ani się śmiać,
      ani płakać ;o) Wszystko powodowało ból. Ale to były pierwsze dni w domu, potem
      szybko wydobrzałam. Psychicznie trochę musiałam ze sobą powalczyć w 2-3 dobie
      po porodzie (miałam doła, że wszystko nie tak poszło, że nie mam pokarmu, że
      mąż pewnie zawiedziony... ciężko było).
      Co do odchodów - nie miałam żadnych drastycznych spostrzeżeń. Powoli,
      regularnie się sączyły (ale ja ich nienawidziłam, a szczególnie "zapaszku"!).
      Dłużej, niż się spodziewałam - jakieś 8-9 tygodni.

      Gosia
      Michasia
    • mathka Re: połóg 02.08.06, 00:44
      Ja dużo płakałam podczas pobytu w szpitalu (chciałam do domuuuuu :(), po powrocie chyba dość szybko się uspokoiłam.

      Może masz "doła" przez te dolegliwości? Mnie w każdym bądź razie złe samopoczucie fizyczne wprowadza w podły nastrój.

      A odnośnie krwawienia - przez pierwsze 9 dni krwawienie miałam niewielkie (jak przy zwykłym okresie lub mniejsze, przy czym jak miałam cesarkę). W 10 dzień (to była niedziela) pojechałam do szpitala - przestraszyłam się, bo nagle zaczęłam bardzo krwawić. Wszystko było ok, po prostu przebieg połogu może być różny ;)

      3maj się, jesteś bardzo dzielna :)
      • guciobelin Re: połóg 02.08.06, 17:47
        Hej,
        ja czułam się koszmarnie i fizycznie (nacięte krocze + krwawiące brodawki) i
        psychicznie przez przepisowe 6 tygodni. Po tym okresie rzeczywiście jak ręką
        odjął. Zresztą zmieniła się też moja córcia, zaczęła być z każdym dniem coraz
        bardziej kontaktowa, poznałam ją nieco, zaczęłam rozumieć, a to dodaje
        skrzydeł:-)Co do odchodów poporodowych to trwało to niecałe dwa tygodnie,
        później tylko leciutko się sączyło. Niestety nabawiłam się grzybicy, zdaniem
        lekarza zbyt skupulatnie dbając o higienę, także miałam kilka dodatkowych dni
        leczenia. Co ważne jeśli już u którejś z Was dojdzie do takiej sytuacji to
        uważajcie na brodawki przy karmieniu piersią, bo zarażone grzybicą piersi
        bardzo bolą i trudno je wyleczyć.
    • guciobelin Re: połóg 02.08.06, 17:54
      Sorry, za szybko mi się wysłało;-)
      Pozdrawiam Cię serdecznie, trzymaj się, wszystko minie i po złym czasie
      zostanie tylko wspomnienie, z każdym dniem coraz słabsze. Najważniejsze, że Ty
      i dzidzia macie bliskich przy sobie. W takim towarzystwie dasz radę wszystkim
      smutkom.
      Pozdrawiam jeszcze raz
      G

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka