Dodaj do ulubionych

Kupe czasu...

03.03.07, 12:24
Witajcie kochane!
Mam nadzieje, ze mnie jeszcze pamietacie i znowu przyjmiecie do swojego
grona :-)
Bylam przez ostatnie tygodnie strasznie zalatana, a poza tym przezywalam maly
(prawde mowiac wcale nie taki maly) kryzys w zwiazku...
Wrocilam w styczniu do pracy, wiec mam istne urwanie glowy. Jak wracam po 17
do domu to jedyna rzecz na jaka mama ochote to przytulanki z moja zabka,
ktora niestey po godzinie musze wykapac i polozyc spac, wiec mamy niewiele
czasu dla siebie.
Jezeli chodzi o mojego T. to juz sytuacja sie wyklarowala - powiedzmy - ale i
tak mamy do siebie taki dziwny dystans...Mam nadzieje, ze jakos dojdziemy do
ladu...14 kwietnia idziemy na wesele do mojej kolezanki,wiec moze wtedy
bedziemy miec okazje pobyc ze soba, bo on non stop w rozjazdach, ja w pracy i
tak powoli oddalamy sie bardzo od siebie...
SARA - super! Odpukac, ale wszelkie chorobska nas omijaja. Dzisiaj ma
dokladnie 6 mies. i 2 tyg. Wazy 7400g i ma 73 cm. Postaram sie wkleic jakies
nowe fotki do Galerii jak naprawie aparat. Zaczyna siadac - potrafi dobrych
kilkanascie sekund z wyprostowanymi pleckami usiedziec bez podparcia :) Poza
tym glodomor z niej straszny - na obiad zjada po 2 sloiczki :))
A jak tam Wasze maluchy? Chyba nie dam rady nadrobic watkow, ale postaram sie
byc teraz na biezaco z Wami :)
Tymczasem sle buziaki i sciskam!
Obserwuj wątek
    • magdalena_pi Re: Kupe czasu... 03.03.07, 15:27
      Witaj, witaj po długiej nueobecności!!! Fajnie, że powróciłaś na forum.
      Sarunia to obżartuszek, 2 słoiczki no, no gratulacje.
      Super, że mijają was choróbska, pewnie ciężko ci pogodzić pracę z opieką nad
      małą ?( bardzo tęskinisz - ciężko ci było się przestawić ?) - mnie niestety
      czeka to za ponad m-c.
      Co do T. może wszystko się ułoży ?
      Pozdrawiam gorąco!
      magdalena_pi i Zu
      • sandra1982 Re: Kupe czasu... 03.03.07, 15:37
        Jakos dalam rade, bo mala zostaje z moja mama, wiec z osoba ktora bardzo dobrze
        zna i do ktorej mam bezgraniczne zaufanie. Na poczatku strasznie tesknilam, ale
        teraz przyzwyczailam sie do tej sytuacji. Na pewno u Ciebie tez wszystko sie
        ulozy!
        pozdrawiam serdecznie
        • mpd3 O! Witaj!!! 04.03.07, 12:05
          Jakże miło Cię tu znowu widzieć! Coraz częściej zastanawiałam się co u Ciebie,
          zbieram sie i zbieram do napisania sms-ka i jakoś wciąż napisac nie mogę (jakby
          to było jakieś niewiadomo co, hehe). Problemy mam straszne z komputerem, więc i
          z dostaniem się na forum. Dziś akurat mam okazję tu zerknąć, a tu taka
          niespodzianka - jesteś! Fajnie!
          Mój Nat też obżartuch, ale u niego to widać od razu po puckach i po wadze -
          prawie 9kg! Ja gotuje mu sama i nigdy nie wiem ile mu dac, żeby się nie
          przejadł z jednej strony, a nie był głodny z drugiej... Ile ml ma taki jeden
          słoiczek, który wciąga Sara?
          Pozdrawiam!!!
          • sandra1982 Re: O! Witaj!!! 04.03.07, 16:37
            Hej kochana!
            Tez mialam ostatnio pisac do Ciebie smsa i w sumie nie wiem czemu w koncu nie
            napisalam, haha.
            Z Nata maly klocuszek widze :) Ja na gotowanie nie mam za bardzo czasu, bo
            prawie cale dnie w pracy siedze, a ze sloiczkami mojej mamie wygodniej -
            odkreca, daje do mikrofalowki i gotowe :)) Sara zjada ok. 280-300 g na jeden
            posilek obiadowy. Do tego zawsze ok. 17:30 dostaje miseczke Misiowego Ogrodka
            bo bardzo lubi, rano kaszke bananowa albo deser. No i jakies 3 razy na dobe
            butle mleka. W sumei mala caly czas karmie na zadanie - tylko 2 posilki maja
            stala pore.
            Pisz wiecej co tam u Was? Ma juz Nat zebole?:)) Bo u nas dalej pustki, hehe.
            Sciskam!
            • mpd3 Re: O! Witaj!!! 05.03.07, 09:10
              No to pięknie wcina Twoja Sarunia! Nat wciąż karmiony piersią, poza tym na
              śniadanko owoce z kleikiem kukurydzianym, a na obiad zupka (ok. 130ml, ale
              chętnie zjadłby więcej - nie wiem jak się ml mają do wagi w gramach, ignorant ze
              mnie). Wszystkie posiłki o w miarę stałych porach.
              Jeśli chodzi o zęby... hmmm... jeszcze wczoraj było łyso. A od wczorajszego
              wieczora mamy już czym stukać o łyżeczkę!!! Poza tym obniżyliśmy łóżeczko (też
              wczoraj wieczorem), bo podobnie jak Sara Nat zaczyna siadać i w ogóle wyczynia
              różne cuda, przy których nietrudno wypaść. Turla się po całym mieszkaniu w
              poszukiwaniu czegoś, co mógłby zniszczyć :D No i przepięknie gaworzy. A teraz
              właśnie nie daje mi pisać, bo nadeszła pora śniadania, więc matka musi
              interweniować! Pozdrowionka! papa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka