sandra1982
03.03.07, 12:24
Witajcie kochane!
Mam nadzieje, ze mnie jeszcze pamietacie i znowu przyjmiecie do swojego
grona :-)
Bylam przez ostatnie tygodnie strasznie zalatana, a poza tym przezywalam maly
(prawde mowiac wcale nie taki maly) kryzys w zwiazku...
Wrocilam w styczniu do pracy, wiec mam istne urwanie glowy. Jak wracam po 17
do domu to jedyna rzecz na jaka mama ochote to przytulanki z moja zabka,
ktora niestey po godzinie musze wykapac i polozyc spac, wiec mamy niewiele
czasu dla siebie.
Jezeli chodzi o mojego T. to juz sytuacja sie wyklarowala - powiedzmy - ale i
tak mamy do siebie taki dziwny dystans...Mam nadzieje, ze jakos dojdziemy do
ladu...14 kwietnia idziemy na wesele do mojej kolezanki,wiec moze wtedy
bedziemy miec okazje pobyc ze soba, bo on non stop w rozjazdach, ja w pracy i
tak powoli oddalamy sie bardzo od siebie...
SARA - super! Odpukac, ale wszelkie chorobska nas omijaja. Dzisiaj ma
dokladnie 6 mies. i 2 tyg. Wazy 7400g i ma 73 cm. Postaram sie wkleic jakies
nowe fotki do Galerii jak naprawie aparat. Zaczyna siadac - potrafi dobrych
kilkanascie sekund z wyprostowanymi pleckami usiedziec bez podparcia :) Poza
tym glodomor z niej straszny - na obiad zjada po 2 sloiczki :))
A jak tam Wasze maluchy? Chyba nie dam rady nadrobic watkow, ale postaram sie
byc teraz na biezaco z Wami :)
Tymczasem sle buziaki i sciskam!