Dodaj do ulubionych

Mam dość - będę smęcić

10.07.07, 10:33
Mam dość, moje nerwy są w strzępach. Od lutego dowiaduje sie od lekarzy
mojego syna, że podejrzewają u niego pierw raka węzłów chłonnych potem
neurofibromatoze a teraz mukowiscydoze. Na szczęście nowotwór sie nie
potwierdził, jednak neurofibromatoza tak, a dzisiaj idę z synem na badanie
potu, aby stwierdzić czy ma mukowiscydoze. Każde kolejne podejrzenie choroby
u syna powoduje u mnie załamanie, nie mam już siły na kolejne badania, na
zamowanie sie dieckiem na czekanie na wyniki. Może to brzmi egoistycznie, ale
jestem sama, mąż chyba nie do końca rozumie z czym wiążą się poszczególne
choroby i nie zdaje sobie sprawy z tego co grozi synowi. Każda z chorób jest
albo niewyleczalna albo śmiertelna. Nie potrafie już tego znieść, nie mam
siły do zycia.
Obserwuj wątek
    • madida Re: Mam dość - będę smęcić 10.07.07, 10:54
      Bardzo, bardzo Ci współczuję.Po części rozumiem.Też mam córeczkę z
      naczyniakiem.I nie widomo czy nie okaże się cos jeszcze w przyszłości-czy nie
      ma jakiegoś zespołu-tfu,tfu.Swoje przeszłam.Mała ma prawie rok a juz tyle z Nią
      przeszliśmy-trudne decyzje, niesknczona ilość wizyt u lekarzy , komplikacje. Na
      szczęście narazie wsystko jest w porządku.
      Tyle co moge Ci napisać to nie pozostaje Ci nic innego jak mieć nadzieję i
      modlić się by wszystko dobrze się skończyło.Ja tak robię i wierzę że Bóg czuwa
      nad moją córeczką.
      Za nic na świecie nie możesz się poddawać.Musisz być silna- dla swojego dziecka.
      Z mężem też o tym porozmawiaj -razem łatwiej przez to wszystko przejść.
      Trzymam kciuki i życze wytrwałości.
      Gorąco pozdrawiam
      • u_brzoska Re: Mam dość - będę smęcić 10.07.07, 12:06
        Madzis12,
        przytulam cie mocno. Bardzo ci wspolczuje, wyobrazam sobie, jakie to wszystko
        moze byc trudne. Tez przeszlam bardzo ciezkie chwile z moja corcia. Urodzila sie
        jako gleboki wczesniak (waga 490gr, 24 tydzien). Przez pierwszy miesiac sie ze
        soba zegnalismy (wedlug lekarzy praktycznie nie miala szans), potem
        przyjmowalismy kolejne mrozace diagnozy - rozlegle niedotlenienie mozgu,
        zagrozenie slepota (miala operacje w Katowicach - miesiac czekalismy na rezultat
        operacji), zagrozenie niedosluchem, itd., itd. Bylam zalamana, nie wiedzialam
        jak z tym wszystkim zyc.
        Dzis coreczka ma 2 lata (konczy w niedziele 15.07.) i jest ABSOLUTNIE zdrowym,
        biegajacym, przemadrym cudem. Co przeszlismy z mezem to nasze, ale teraz radosc
        jest dziesieciokrotna.
        Pisze to zeby ci powiedziec ze zawsze jest swiatelko nadziei, ze jednak bedzie
        dobrze. Nawet gdy jest bardzo zle. Wiem ze trudno w to wszystko wierzyc kiedy
        jest sie w srodku klopotow, ale - bedzie dobrze. Bede o Was myslec.
        A propos meza - moze powinnas z nim usiasc i pogadac, jak sie z tym wszystkim
        czujesz i czego sie obawiasz? Moze jemu trzeba to spokojnie ale wprost
        powiedziec? Na pewno bedzie latwiej jesli teraz bedziesz czula jego wsparcie...
        Życze Wam wszystkiego dobrego....
        • madida U brzoska 10.07.07, 13:01
          przeczytałam Twoj post z głębokim wzruszeniem.Mam na naszym forum sierpniowym
          mamę 8-tygodniowej Juli z 26tc.660g .Mała jest po dwóch infekcjach w tym po
          sepsie-troszkę z Nią lepiej -(chyba sie poprawia).
          Chciałabym przytoczyć Twoją wypowiedź tej dziewczynie- ku pokrzepieniu i aby Ją
          utwierdzić w nadzieii że MUSI BYC DOBRZE.
          Czy mogę? MOze będzie miała do Ciebie mnóstwo pytań i poprosi o maila.Mogę dać?
          Pozdr.
          Magda
          • u_brzoska Re: U brzoska 10.07.07, 13:56
            Magdo,
            oczywiscie. Chetnie dziele sie historia mojej corci, bo uwazam, ze jest ona
            niesamowita i powinna sluzyc innym ku pokrzepieniu serc. Ania, mama Julii, jest
            juz z nami na forum wczesniaki, gdzie dzielimy sie z nia naszymi historiami i
            wspieramy. Oczywiscie mozesz dac maila. Musi byc dobrze.
            • madida Re: U brzoska 10.07.07, 14:17
              aaaa no fakt Ona tez jest na wczesniakach -więc pewnie jak bedzie taka potrzeba
              to "wpadnie"na Ciebie.Wiesz, wszystkie teraz na forum sierpniowym żyjemy
              historią i nowymi wieściami o Julii ,stąd moja prośba:)).
              Pozdr.
              Magda
    • mpd3 Re: Mam dość - będę smęcić 10.07.07, 13:09
      Nie wiem czy potrafię sobie nawet wyobrazić taką sytuację. Pewnie nie. Ale
      wierzę w potęgę dobrych życzeń, dobrej energii życzliwych ludzi, dlatego ślę w
      Waszym kierunku moc pozytywnych myśli. Bądź dzielna. Kiedyś mam nadzieję
      spojrzysz wstecz i wszystkie obecne przeżycia ujrzysz jako zamglone
      wspomnienie. To co pozostanie będzie wyłącznie dobre.
      Pomyślałam sobie, że Twój mąż może nie rozumie zupełnie o co chodzi i warto mu
      to dokładnie i spokojnie przedstawić, a może wtedy wesprze Cię w ciężich
      momentach.
    • adaja1 Re: Mam dość - będę smęcić 10.07.07, 15:26
      Madziś 12!Trzymaj się dzielnie kobieto!
      Na pediatri wiele się nie znam. Zadziwia mnie spektrum diagnoz, co zaczęło
      budzić podejrzenia u Twojego maluszka? Daj znać jak wypadnie badanie na chlorki.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki!
      Ada.
    • baska121 Re: Mam dość - będę smęcić 10.07.07, 20:37
      Madzis 12 bardzo a to bardzo Ci wspolczuje .Badz dzielna bo musisz byc silna
      .Mezczyzni tez przezywaja ale inaczej i nie umieja tego okazac .Pomodle sie dzis
      za Twojego synka i za Was abyscie znalezli sily aby to znosic .Trzymajcie sie
      razem -tak latwiej wszystko pokonac .
    • mysty Re: Mam dość - będę smęcić 11.07.07, 10:28
      madzis,

      strasznie mi przykro, nawet nie próbuję sobie wyobrazić co przechodzisz. Ja
      przy 'zwykłym' zapaleniu ucha Tymka byłam całkowicie zdołowana, zmęczona i
      na 'nie'. Wiem, że to prosto napisać - musisz być silna, zwłaszcza jak padasz
      już z braku sił i masz wszystkiego dosyć - może na naszym forum znajdziesz
      ukojenie i chwilę oddechu i dystansu do sytuacji. Czasem zwykłe wygadanie się
      jest o tysiąc razy lepsze od porad. A Twój mąż może się tak zachowywać na
      zasadzie - udam, że mnie to nie wzrusza, lepiej emocje schować głeboko w
      kieszeni. Prawda jest taka, że powinnaś od czasu do czasu mieć godziny tylko
      dla siebie, zdystansować się, nabrać oddechu i spojrzeć na wszystko z nowej,
      optymistyczniejszej perspektywy. Porozmawiaj o tym z mężem.
      Neurofibromatoza sama w sobie nie jest chorobą śmiertelną, tysiące ludzi z nią
      żyje funkcjonując normalnie, jeszcze więcej w ogóle nie wie, że ją posiada.
      Madzis - musisz wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Wiem - masz dość już
      tego 'musisz' więc od dzisiaj nic nie musisz, możesz po prostu chcieć
      wierzyć !!!

      pozdrawiam, trzymaj się cieplutko i wpadaj tu wygadać zły nastrój i
      pesymistyczne myśli

      ps. kto zdiagnozował neurofibromatozę u Twojego synka ?! Lekarz z Bielska ?
      • madzis12 Re: Mam dość - będę smęcić 11.07.07, 11:26
        Neurofibromatoze podejrzewała nasza pediatra dr Żak, ale nigdy tej nazwy nie
        powiediała (nie chciała nas straszyć, ale wysyłała nas do coraz tto nowych
        specjalistów aby sprawdzać wszystkie niepokojące objawy)a pierwszy raz
        podejrzenie postawili lekarze z CZD w Warszawie, ale napisali to tylko na
        wypisie mi nic nie powiedzieli, sama sobie rzeczytałąm. Mam do nich ogromny zal
        bo jak przeczytałam w internecie co to za chorba to prawie zemdlałam i
        niewiedziałam co mam dalej z dzieckiem robić.

        A jak to zaczęło się u mojego syna??
        Zaczęło sie już po urodzeniu. Pierw bardzo szybki spadek z wagi w 3 dobie życia
        (350g w ciagu nocy0, potem w 12 dobie usg brzucha wykrycie wady nerek -
        wodonercze obustronne i pobyt w szpitalu, potem jak miał 6 tygodni zapalenie
        płuc i podejrzenie zapalenie miesnia sercowego i wykrycie wady serca ASDII/PFO,
        potem napady padaczkowe i znów szpital (6 miesiacy życia Radka), potem (8 mż)
        zapalenie płuc, zespół układowej odpowiedzi zapalnej (CRP 186,9 przy normie do
        2,56), początki sepsy, dyspesja - silne antybiotyki - udało sie mały żyje,(10
        mż)wymioty totalne odwodnienie - szpital - niewiadomo co było po 5 dniach do
        domu, potem przez rok wolne od szpitali, za to szpital w domu co miesiac albo
        dwa zapalenia oskrzeli, gardła, krtani, antybiotyki, zastrzyki, luty 2007
        nagłe zapalenie wyrostka - operacja wychodzi podczas operacji że są bardzo
        powiększone węzły chłonne i jest ostre zapalenie jelit na całej długości, ze
        względu na powiekszenie wszystkich węzłów chłonnych w jamie brzusznej
        postawiono podejrzenie nowotworu - niepotwierdziło się okazało sie być to
        zakażenie Yersinią, 3 miesiące później wystapiła niedrożność jelit i znów CRP
        na poziomie 226,9 przy normie do 2,56, antybiotyki, badania i "coś się
        wyleczyło ale nie wiemy co" - słowa ordynatora chirurgii. 2 tygodnie po wyjściu
        ze szpitala znów niedrożność jelit, na własną odpowiedzialność wiozę dziecko do
        CZD na oddział pediatrii. Tam badaja Radka, coś szepczą miedzy sobą na
        obchodach, patrzą na mnie pobłażliwie i z politowaniem ale nic mi nie mówią,
        wszystko zaczynam rozumieć po przeczytaniu wypisu. W zeszły piatek nasza
        pediatra postawiła podejrzenie mukowiscydozy, po kolejnym przeanalizowaniu
        życia medycznego Radka.

        To co napisałam jest w ogromnym skrócie, ale gdybym chciała dokładnie opisać
        życie mego starszego syna to niemiałby nikt siły tego czytać.

        Wyniki próby potowej będę miała dzisiaj po 15tej, do tego czasu chyba zwariuje.
        • weteranka13 Madzis 11.07.07, 11:37
          Również trzymam kciuki...
          Myślę o Tobie, Waszych dzieciach, o Was.
          Życzę, aby siły napływały nie wiadomo skąd. Aby były.
          Tak jak pisały dziewczyny, wpadaj tutaj, żeby się wygadać. Wydaje mi się, że
          kobiety są tak psychicznie skonstruowane, że w większości przypadków muszą
          gdzie znajdowac ujście dla swoich trudności.
          Też niestety przeżyłam szeptanie lekarzy w czasie obchodu, gdy byłam z moim
          synkiem w szpitalu. Pamiętam, co wówczas czułam. Mnie bardzo pomagały kontakty
          z naszym lekarzem, z którym można rozmawiać...

          Bardzo, bardzo serdecznie Was pozdrawiam!!!!
        • adaja1 Re: Mam dość - będę smęcić 11.07.07, 14:13
          Przy samym czytaniu tylko można dostać zawału.
          Jesteś kobieto dzielna do bólu! A Młody ma szczęście, że trafił na taką Mamę.
          Aż mi się włos na głowie jeży i jestem wściekła,że do nieszczęścia jakim jest
          choroba, lekarze potrafią dołożyć stres związany z dezorientacja i brakiem
          uczciwych informacji. Tym bardziej że sma się ztym spotykam, dokładnie wiem jak
          to wygląda, ech szkoda gadać...
          wg mnie żadna prawda nie jest gorsza od domysłów, a poza tym poza diagnozą
          należą się inormacje odnośnie dalszego postępowania. smutne, że takie sytuacje
          się zdarzają. Współczuję że trafiło na Ciebie.

          Trzymam kciuki za prawidłowy wynik chlorków w pocie!

          Daj znać.
          Pozdrawiam.

    • madzis12 WYNIK JEST PRAWIDłOWY 11.07.07, 20:26
      Powinnam sie cieszyć, ale nie potrafię, za duzo stresów, za dużo tego
      wszystkiego jak na mnie, jeszcze jutro drugi syn ma roczek, ja dziś urodziny,
      mąż urodziny w piatek,w piątek też 5 rocznica naszej znajomości, w sobotę wielka
      impreza a ja nie ma na to siły i ochoty, najchętniej gdzieś bym polazła uciekła
      od tego wszystkiego, jakoś nie czuje atmosfery uroczystej.

      Z jednej strony cieszę sie że Raduś nie ma mukowiscydozy, a z drugiej dalej nie
      wiem co jest mojemu synkowi, bo NF1 nie wszystkie jego złe objawy tłumaczy. Cały
      czas zyjemy w niewiadomej. Jutro idziemy do Pani dr Kazimiery Czyż - neurolog do
      czechowic zobaczymy co ona powie, jak nic to do Ultramediki dzisiaj dostałąm
      cynk od koleżanki, ze tam przyjmuje jakaś pani dr co zna sie na chorobach
      genetycznych.

      A co do pediatry, to mam świetną Pania dr Aleksandre Żak, to jest lekarka z
      powołania i z sercem do dzieci i rodziców. Zawsze mogę do niej zadzownić,
      zawsze ma czas porozmawiac wyjaśnić, a jak trzeba coś przyspieszyć to też pomoże.

      • akastel Re: WYNIK JEST PRAWIDłOWY 11.07.07, 21:15
        Bardzo się cieszę, że wynik jest prawidłowy. Czekałam na wiadomość od Ciebie,
        bo bardzo się przejęłam tym, co wcześniej napisałaś.
        I mimo wszystko najlepsze życzenia urodzinowe, moja córeczka też dzisiaj
        świętuje.
      • mysty Re: WYNIK JEST PRAWIDłOWY 11.07.07, 23:46
        Superrrrrrrrr wiadomośc !! No to jedno choróbsko masz z już z głowy :)

        Madzis, zrób sobie na jakiś czas wolne - w miarę możliwości oczywiście - od
        problemów. Jesteś zmęczona i masz do tego prawo tak samo jak masz prawo do
        odpoczynku. Weź jakąś głupkowacie piękną książkę typu 'Mikołajek i inne
        chłopaki', spróbuj na kilka godzin nie myślec, daj naładowac się akumulatorom :)

        Rocznic Wam się nazbierało, że hoho !!

        A z okazji Twych urodzinowych życzę dużo szcześcia, spokoju, zdrowia i tej
        wiary maleńkiej co przenosi góry.

        :* dla małego Radka, bosh ile Twoje maleństwo musiało przejśc, w głowie mi się
        nie mieści :(

        - dziś znowu postukam linijką w biurko i obrażę się na Pana Boga -

        Będzie dobrze !!!!

        Pozbieram od Ciebie namiary na tych lekarzy, od jakiegoś czasu zastanawia mnie
        plama na ciele ('ciele' jak to głupio brzmi muuu muuu na ciałku !) Tymka. Muszę
        to sprawdzic, wybadac i w razie koniecznym - pójśc na wojnę :)

        - przecież to zwykłe znamię, moja siostra też takie ma
        - tiiiaaaaaaaa (czyta dalej nie zwracając uwagi na męża ignoranta)
        - w ogóle mnie nie słuchasz !
        - tiaaaaaaaaaa
        - odłączę ten kabel to zapomnisz o wszelkich chorobach, przypadkach, wypadkach,
        itp.
        - tiaaaaaaaaaa

        obrażony mąż ignorant udaje się do sypialni
        • madzis12 Re: WYNIK JEST PRAWIDłOWY 12.07.07, 09:45
          Mysty jeżeli jest tylko jedna albo 3 plamki to nie ma czym sie martwić, dopiero
          jak jest kilka takich samych plam to trzeba to sprawdzać, mój Raduś ma tych
          plam już 15 (od dużych do małych i od jasnych do ciemnych, ale wszystkie w tym
          samym kolorze kawy z mlekiem). Pojedyńcze przebarwienia na skórze to ma każdy
          cżłowiek ma i nie ma sie naprawdę czym martwić, ale jak chcesz to napisz do
          mnie na prv, to dam Ci namiary na lekarzy, ale najlepiej byłoby dybyś pierw
          udała sie do zwykłego dermatologa(u którego ja akurat nie byłam).

          Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za wsparcie.
      • weteranka13 Re: WYNIK JEST PRAWIDłOWY 12.07.07, 06:09
        Madzis!
        Ale super wieści!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Trzymam kciuki nadal, a tymczasem z okazji wszystkich Waszych okazji życzę sił.
        Niech stoją przy Was murem, nie dając się odczepić.

        W moim przypadku wszelkie imprezy niechciane z powodu mojego złego nastawienia
        wywołanego ogólnym zniechęceniem do wszystkiego udają się cudownie i zapisują
        się w pamięci złotymi zgłoskami. Czego Wam ze wszech miar życzę!!!!!!!!!!!

        Pozdrawam
        • madida Ależ się cieszę !!!! 12.07.07, 09:38

          • madida Re: Ależ się cieszę !!!! 12.07.07, 09:43
            za szybko ent.
            cały dzień o Was myślałam wczoraj i modliłam się by było o.k.I JEST!!! To
            najważniejsze. Będzie dobrze zobaczysz -a to co teraz przezywasz szybko stanie
            się ulotnym wspomnieniem. Życzę Twojemu mniejszemu Maluszkowi dużo
            zdówka,uśmiechu i wszystkiego najloepszego pod słońcem:)).Tobiwe również więcej
            wiary, wytrwałości i zdrowia.I żebyś ogła w końcu cieszy się należycie
            macieżyństwem.
            Pisz jakie diagnozy.
      • adaja1 Re: WYNIK JEST PRAWIDłOWY 12.07.07, 09:50
        Powinnaś się cieszyć i będziesz, tylko że jak człowiek żyje w przewlekłym
        stresie to nie ma siły, wiem.

        Wykluczenie mukowiscydozy przy tak licznych infekcjach układu oddechowego to
        ważna rzecz.

        Z powodu wielu rocznic - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!! NORMALNOŚCI I UŚMIECHU!

        Pozdrawiam!

        • mpd3 Re: WYNIK JEST PRAWIDłOWY 12.07.07, 13:16
          Miło czytać dobre wieści. Uporasz się ze wszystkim, zobaczysz. "...tylko dajcie
          mu czas, dajcie czasowi czas" - idąc za mądrą myślą poety.
          Ze wszystkich wymienionych okazji życzę Tobie i Twoim najbliższym dużo spokoju,
          zdrówka, nadziei i wiary dających nieograniczoną siłę. I dla Ciebie chwili
          oddechu, odpoczynku, relaksu. Wszystkiego dobrego!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka