ciri_77
28.10.07, 19:05
Od paru dni zastanawiam sie jak ten temat ugryźć i rozsądnie napisać, coby
nikt nie myślał ze cos chce dla siebie przy okazji załatwić. Ale po kolei,
kilka dni temu Nowy szef w luźnej rozmowie opowiadał mi o zakonczonej niedawno
budowie domu. Ja sie grzecznie pytam jak tam zwrot Vat-u za materialy
budowlane (robiłam kilka wniosków, sa durne i bywaja z tym problemy, wiec się
zawsze interesuje czy innym idzie lepiej niż mnie). A szef oczy w słup! No to
grzecznie tłumacze o co chodzi, ze jeśłi budował, remontował itp po 1.05.2004
posiada na to faktury to po wypełnieniu wniosku nalezy mu sie kasa z Urzedu.
Kazałam przytargac papiery, posiedziałam troche i w poniedziałek jade złożyc -
dostanie ok 6 tys. I w tym momencie zastanowiło mnie jedno - skoro on,
prowadząc firme nie wie o takich, dla mnie oczywistych, rzeczach, to ciekawe
jak z resztą. Wiedziałyście? Wnioski złożone? Bo mnie zawsze nosi jak jakiś
urząd nasze pieniądze ma nienależnie, więc gdyby ktoś miał z tym problem to
pisać - pomoge papierzyska zrobić :))