adaja1 28.04.08, 10:13 Dokładnie za tydzień o tej porze nie będę widziała jak się nazywam. 05.05.2008 - godzina 0. 11 miesięcy przerwy. Czuję lekki skok adrenaliny. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
a-nulla Re: Witaj praco:) 28.04.08, 10:36 Oj, coś mi się wydaje, że będziesz teraz musiała zostać Megamistrzem Organizacji:) Jak sobie pomyślę o jedym przedszkolaku, jednym niemowlaku, jednym mężu-w-podróży i jeszcze psie, a także o dojazdach do Bielska o wczesnych porach, to jestem pełna podziwu. Ale z drugiej strony wrócisz do swojego ulubionego zawodu:) Trzymam kciuki, żeby poszło bezproblemowo. A niania w końcu namierzona? Odpowiedz Link Zgłoś
baska121 Re: Witaj praco:) 28.04.08, 18:56 Matko jak to przeleciało .Pamietam jak byłam w szpitalu na badaniu .Ciaza tez tak szybko pzebiegła ,potem narodziny Patryka ,jak sie cieszyłysmy a Ty juz do pracy .Takich lekarzy jak Ty potrzeba i cieszę sie ze wracasz .Jestes zaradna i napewno sobie poradzisz . Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
adaja1 Kobity 28.04.08, 19:50 Anulko, Basieńko dzięi za słowa mobilizujące:) może mistrzem Organizacji nie zostanę ale mam dzika nadzieję,że sobie poradze bo inaczej szefostwo skróci mnie o głowę;) Basiu, niania jakims cudem się znalazła, i to naprawdem cudem i na dodatek cudna jest, wiosen 41 mama 3 chłopaków!!! Mi tez to przeleciało... A tak przy okazji zapraszam w takim razie do PCP:)) Scobus - a takiej,że zaganiam kobity do robienia mammografii i USG cycków oraz cytologi raz do roku:), żeby poprawić statystyki wyleczalności w swojej specjalizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
mysty Re: Witaj praco:) 28.04.08, 22:20 jak zapomnisz kak Tiebia zawód (tak to chyba szło) to ja Ci przypomnę, hje, hje. Będzie dobrze, adajowa, najważniejszy jest zorganizowany chaos i pogoda ducha w duchu i na niebie. Nie licząc tabliczki czekolady poza tem odnoszę wrażenie, żeś z tego powrotu zadowolona so będzie dobrze i bezboleśnie no a w czerwcu będą czereśnie :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mpd3 Re: Witaj praco:) 01.05.08, 13:37 Ty Ada lubisz przecież podwyższone stężenie adrenaliny we krwi, czyż nie? :) W razie jakichkolwiek problemów (ale również bez nich) prosimy zahaczyć o Wapienicę i ciasto czekoladowe oraz szarlotkę mojej mamy. Ja wreszcie będę mogłą spełnić dawno złożoną obietnicę, a Ty zatopisz swoją adrenalinę w cukrze. Może poprawi Ci to nastrój a zaszkodzić napewno nie zaszkodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
adaja1 Re: I jak tam? 08.05.08, 16:49 Żyję. Generalnie gdyby nie to że J i P są chorzy i dziś spałam 2 godziny to byłoby całkiem, całkiem. W pracy czuję się lekko zgłuptaczona bo wiele sie zmieniło. Ale wchodze pomału w rytm i za niedługo będę tańczyc na linie;) Pozdrawiam Was wszystkie i dziękuję za miłe Smsy. Niech moc będzie z Wami. Odpowiedz Link Zgłoś
akastel Re: I jak tam? 08.05.08, 22:35 Trzymam kciuki, żeby było jak najlepiej. Od Twoich pacjentów wiem, że jesteś wspaniałym lekarzem i że jesteś im bardzo potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
adaja1 Akstel 10.05.08, 12:21 czasem mnie przeraża jaki też świat mały. Miło słyszeć tym bardziej teraz gdy dogorywam chora z dwójką chorych dzieci , po 3 nocy nie przespanej. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
akastel Re: Akstel 10.05.08, 13:41 Życzymy zdrówka i Tobie i dzieciom. Nie wiem, co za czas, niby wiosna, a wokół mnóstwo ludzi chorych. Moje dziewczyny też niewyraźne, tzn. Lila kaszle, ale się trzyma, bo ona w ogóle się bardzo uodporniła ostatnio, a Ninka zasmarkana i jakiś duszący kaszel ma (mam wrażenie, że nasila się na zewnątrz, więc chyba coś ją uczula). No i nawet nie można powiedzieć: "oby do wiosny". Odpowiedz Link Zgłoś