akastel
06.12.08, 20:40
Ale było fajnie! Byliśmy na lodowisku w Czechowicach całą rodzinką.
Starszej wypożyczyliśmy łyżwy, żeby zobaczyć, jak sobie poradzi na
jednopłozowych i ku naszemu zaskoczeniu radziła sobie naprawdę
dobrze. Po jakimś czasie trzymała się już sama w pionie i potrafiła
poruszać się przez chwilę bez wywrotki, a jak się wywróciła, to sama
wstawała. Oczywiście, kask niezbędny plus ochraniacze na kolana.
Mała dostała od Mikołaja łyżwy saneczkowe i też jej się bardzo
podobało, dreptała sobie w nich. Niestety, co chwilę się odpinały,
więc musimy trochę nad nimi popracować. Ogólnie, dorośli nieco
zmęczeni, ale dzieciaki strasznie zadowolone.