mysty
15.01.09, 13:17
rzecz nie dotyczy dziecka z mojej rodziny, niemniej nie potrafię
zachować obiektywizmu. Dlatego też wstrzymam się z opisem
uczestników coby nie zakłócić głównej myśli, jaką jest moje
zapytanie – a mianowicie - co o tym sądzicie:
podczas wywiadówki rodziców pierwszoklasistów matka tzw. ‘ofiary’
głośno zaleca matce tzw. ‘agresora’ podawanie dziecku lekarstw
uspokajających. Rodzice grzecznychinaczej milczą, dość dużo popiera
pomysł, matka dziecka, pani wychowawczyni i matka innego dziecka są
nieco wstrząśnięte – przecież to farmakologia i uzależnianie dziecka
od najmłodszych lat od lekarstw
Czy wg Was zostały przekroczone pewne granice ?
Czy pomysł Was bulwersuje czy wręcz przeciwnie – jest dobry ?