a_aster 06.06.04, 14:06 Co robicie z produktami spożywczymi, alkoholami, napojami oraz z ręczniczkami, mokrymi ściereczkami, gazetami, ..., które zostają się po rejsie, a które nie zostały wydane pasażerom? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: stewka Re: Pytanie do stewardess/stewardów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 16:03 A to już nie Twoja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
marabu Re: Pytanie do stewardess/stewardów 07.06.04, 10:45 Pakują co mogą zapakować do toreb. Resztą zajmują się sprzątaczki i mechanicy, celnicy, kierowcy autobusów i Follow i tzw. cała ziemia. Produkty dzielą się na dwie klasy. Jedne podlegają zwrotowi do cateringu i magazynów - i z tego rozliczają się stewardesy to są: alkohole, napoje - wina, piwa, soft- drinki,kawa, herbata, mleko, tace, dzbanki, koce, kamizelki ratunkowe. Stewardesy muszą oddać tzw. "sprzęt twardy" jak dzbanki, koce, tace, kamizelki. Jeśli chodzi o produkty miękkie, które podlegają zwrotowi: alkohol, napoje i kawę, to zwracają tylko to, co po przeliczeniu na 1 pasażera musi ulec zwrotowi. Tą nadwyżką operują szefowe, które przeliczają co powinno zostać zwrócone do cateringu. To, co stanowi róznicę pomiędzy ilością pasażerów a przewidywanym zwrotem do cateringu biorą sobie, bądź dzielą między załogę. Inne produkty nie podlegają zwrotowi takie jak bułki, jedzenie na tacach, gorące porcje w folii metalowej itp., gazety. Te ostatnie produkty nie mogą być wykorzystane na inny rejs, dlatego też cieszą się dużym wzięciem. Istnieje jeszcze inna kategoria- produkty, które podlegają zwrotowi, ale są niepoliczalne i niewłaściwie zabezpieczane: takie jak chusteczki odświeżające, mieszadełka, plastykowe szklanki, ręczniki papierowe i papiery toaletowe - LOT ma na tym największe straty - ba zaopatruje całe lotnisko. Marabu Odpowiedz Link Zgłoś
naked_pilot Re: Pytanie do stewardess/stewardów 14.06.04, 11:23 marabu napisała: > Inne produkty nie podlegają zwrotowi takie jak bułki, jedzenie na tacach, > gorące porcje w folii metalowej itp., gazety. Te ostatnie produkty nie mogą być wykorzystane na inny rejs, dlatego też cieszą się dużym wzięciem. > Czyli co? Jak zostawie na tacce niezuzyty twarozek albo cos podobego,to sobie wezmiecie? Oj, fajnie. Od dzisiaj zabieram na poklad strzykawke (juz ja znajde sposob, zeby ja przemycic!) i bede wsztrzykiwal moje siki w teresztki, zebyscie sie, cholery jedne, pochorowaly! Odpowiedz Link Zgłoś
marabu Re: Pytanie do stewardess/stewardów 14.06.04, 11:47 Wiesz, są sposoby, żeby sprawdzić, czy ten serek był używany!!!! A poza tym, to stewardesy niekoniecznie to jedzą, tylko często ich dalsze i bliższe rodziny. Chcesz mieć na sumieniu dziecko idące do przedszkola, czy schorowanego dziadka? A poza tym, jeśli nie stewa, to może być to mechanik, czy sprzątaczka. Chcesz zatruć mechanika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stewka Re: Pytanie do stewardess/stewardów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 14:09 Słuchaj głupku, my bierzemy to czego nie wydamy paxom a nie co po nich zostanie! Odpowiedz Link Zgłoś
profractus Re: Pytanie do stewardess/stewardów 15.06.04, 07:21 Marabu, ty latalas cale wieki temu kiedy na polkach byl tylko ocet. Teraz to wszystko mozna kupic w sklepie i nikt normalny nie szarga sobie rak a tymbardziej sumienia biorac cokolwiek z pokladu. Opisujac takie rzeczy sama sobie wystawiasz nienajepsze swiadectwo. Wystarczy rzucic okiem na twoje posty. Nienawisc do firmy pomieszana z zazdroscia, ze innych jednak nie wyrzucili tylko ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
marabu Re: Pytanie do stewardess/stewardów 15.06.04, 10:31 Nie mogę się przyznać do tego, że kocham tę firmę, bo mam o niej bardzo złe zdanie, szczególnie jako jej były pracownik. Osobiście mam nadzieję, że nic nie jest na zawsze stracone. Mam również nadzieję, że sprawiedliwość nierychliwa, ale sprawiedliwa, i że w końcu osoby, które bawią się we wręczanie wypowiedzeń dla zabawy i dla swojej czystej satysfakcji poniosą konsekwencje tej zabawy, która przecież zabawą nie jest. A czy inni zostaną zwolnieni? Mnie to generalnie nie obchodzi. Podejrzewam, mój drogi, że ta firma może nie wytrzymać konkurencji na rynku, i że zwolnienia dokonają się samoistnie. Co do octu na półkach...., to zapomniałeś, że ja latałam także wtedy, gdy półki były pełne, ale również torby stewardes były ciężkie. I może chodzi tu nie tylko o stewardesy, ale również o wpadanie służb naziemnych na pokład i wyciąganie wszystkiego co możliwe z samolotów. Były sytuacje, kiedy nie przejmowano się pasażerami, tylko następowały przepychanki z pasażerami na schodach czy przy wejściu. Najważniejszy był wyścig do piekarników, bułek czy gazet. To niestety nie jest kwestią pełnych półek i mojego zwolnienia, ale jest kwestią polityki firmy, kultury jaką reprezentują jej pracownicy i cichej akceptacji takiego stanu rzeczy przez jej Prezesów i Radę Nadzorczą. Marabu Odpowiedz Link Zgłoś
lay_me_on_layover Re: Pytanie do stewardess/stewardów 01.07.04, 00:03 Kradna, kradna, kradna Ile razy jeszcze bedzie o tym samym? Odpowiedz Link Zgłoś