Gość: Patyk
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.08.04, 08:45
Pokaz polskiego MiG-29 był tym razem odrobinę za krótki i za mało atrakcyjny.
Dosłownie dwa, trzy manewry w pionie i ciasny zakręt. Dwie minuty akrobacji
zakończone zniknięciem w chmurach. Nawet startu nie było tylko "świeca" z
dolotu. Pan major Kozak to świetny pilot, ale ograniczony bzdurnymi
przepisami. Występ z Air Show 2002 był znacznie dłuższy i robiący większe
wrażenie. Mirage - identycznie jak co roku, trochę to już nudzi.
Ale mimo to nie mogę doczekać się następnych pokazów.