Od Miszy: 'Moja kariera w FSB" ;)))

IP: *.ic.ru / *.ic.ru 25.11.02, 12:16
CZesc!
Przepraszam za offtopic, ale pozwolcie ze napisze troche o "swej prace w
specsluzbach" ;))
Wiecie co jest ciekawe - juz pierwszy forumowicz z ktorym mialem przyjemnosc
rozmawiac na forum GW (Swiat) nazwal mnie "Agentem KGB" (nie wiem dlaczego
wlasnie KGB [chyba brak podstyawowej wiedzy nt. naszych specsluzb]). Byl to
muslimek. Ale po jakims czasie muslimek przeproscil mnie za to i my
dyskutowalismy dalej na normalnym poziomie :)) Jak przyznal sam muslimek, on
nazywal mnie "czekista" zeby mnie urazic, a nie dlatego ze sadzil tak
naprawde. Najsmiesznejsze jest to ze nazywajac mnie "agentem specsluzb"
rusofoby zwykle robia mnie komplement (o tym juz wiele razy pisalem i dlatego
dawno juz nikt mnie nie nazywal "agentem" - ale jak widac AUSTRIAK jest na
tym forum od niedawna ;-))
Jesli siedzisz na tym forum okolo pol roku, to wiesz chyba ze
antyamerykanie nazywali Paula "Agentem CIA". Niezle z Paulem smialismy sie z
tego powodu ;))) Obaj wiemy co to jest praca w wywiadzie i wlasnie dlatego
tam nie jestesmy :)) Jesli ktos chce dowiedziec sie informacji nt. pracy w
CIA, FSB lub UOP, to bez specjalnych problemow znajdzie ja i wowczas moze
robic wnioski...
NA koniec powiem pare uzytecznych informacji dla rusofobow:
1) Nazywajac mnie "Agentem specsluzb Rosji" wlasnorecznie zapisujecie sie do
grona dyletantow lub paranoikow ;))
Dlaczego? Ano dlatego ze gdybym byl oficerem FSB (nawet nie agentem - to
jest duza roznica (!)), to nie mogl bym podac na tym forum swego imenia,
miasta, wieku, a tym adresu... A gdybym byl agentem FSB, to nie mogl bym
nawet siedziec na tym forum... Do tego ze mnie musal by byc wyjatkowo chujowy
agent FSB, bo juz na drugi dzien mnie "rozpracowali" i robia to ciaglie ;))
Na koniec wszystkiego oficerowie FSB maja tyle roboty do zrobienia ze nie
zawracaja sobie glowy takimi malymi sukunsynami, jak polskojezyczne
rosofoby :)) Moj student oficer FSB 24 lipc obronil prace magisterska, a juz
25 zostal wyslany do Chankaly na polroczna "komandirowke"... Chlopaki z FSB
nawet listy pocztwe ni moga wyslac bez zgody dowodstwa, a co dopiero fora...
2) Jesli wymyslacie glupie wersje ze pod nikiem "Misza" ukrywa sie grupa
agentow wywiadu w celu propagandy prososyjskiej, to to juz nie jest
dyletenstwo, tylko paranoidalna schizofrenija lub zwykla glupota (a raczej i
jedno i drugie ;)) Bo tylko taki indiwiduum moze pomyslec ze gruppa
wysokokwalifikowanych i drogich agentow wywiadu (lub kontrwywiadu) bedzie
podszywalka sie na forum pod nauczyciela z Rostowa, kiepsko rozmwiajacego po
polsku, w celu zmiany pogladu kilku zatwardzialych rusofobow :)) Gdybym byl
szefem wywiadu zagranicznewgo FSB i mial na celu zawerbowanie kogos z Polski,
to znalazl bym zakonspirowanego agenta w Polsce (ktory zyje tam wiekszosc
swego zycia), ktory zalogowal by sie z jakiegos Swietokrzyzska pod
nickiem "Monika" i szukal jakiegos goscia z IP *.*.gov.pl, a potem naznaczyl
by mu randke w ciemno... A potem to jest juz kwestia techniki werbowki ;)))
A "rusofobski wariant" budzi u mnie (i u rozsadnych forumowiczow) tylko
szczerze politowanie i smiech ;))
3) To nie jest forum "Swiat" - tutaj dyskutuja ludzie z ponadprzecientnym IQ
i duza erudycja. Jesli nie chcecie skompromitowac sie wygladac na dyletantow,
ro lepiej nie wysuwajcie swoje teorie spiskowe ;))))
4) Stare forumowicze znaja ze ja mam osobiosta "czarna liste" rusofobow z
ktorymi nie rozmaiwam, ktora regularnie powieksza sie o nowe niki. Oto
ostania wersja listy: lehistan, jd, wirusomaniak, nowy, obywatel, pilsudcz,
troy.der1, litwin, ukr, eryk, austriak...
Jesli ktos z was znajduje sie na tej liscie, to nie oczekujcie ze to ze
odpowiem na jakis list do was (bo ja ich nawet nie czytam :))

Pozdrawiam normalnych forumowiczow :))
Misza
P.S. Do Zulu: Nie mogl bys podac linka na post (lub watek) gdzie ja mowilem
ze niby jestem "doradca Putina". Nie przypominam zeby cos takiego
powiedzialem. Pytam z ciekawosci...

Zeby wszystko bylo jasne podam jeszcze raz infe o sobie:
Imie: Speranskij Mihail Mihailowicz
Wiek: 25 lat
Stan cywilny: kawaler
Dzieci: brak
Poczucie humoru: posiadam ;))
Miasto: Rostow-nad-Donem
Zawod: mgr. inz., specjalnosc "Elektronika samochodowa"
Miejsce pracy: Don State Technical University (DSTU), assystent
katedry "Eksploatacja Pojazdow i Maszyn" wydz. "Konstruktorski"
Stopien wojskowy: Porucznik
Wojskowa specjalnosc: (WUS 560201 "Zastepca dowodcy kampanii do remontu i
eksploatacji automobilnej techniki"
Miejsce sluzby: Wolgograd, 20 Gwarsyjska Dywizja Zmechanizowana, Jednosta
wojskowa #12209 (Btalion remontu)
1999-2000 rok

    • troy-der-1 Od Troya, "Rusofoba",pare slow.... 25.11.02, 17:36
      Chyba pomyliles Forum .
      Pozatym to masz racje,nie cierpie takich rosyjskich kretynow.
      Moja rusofobia sie poszerza kiedy czytam takie posty.
      A na co dzien mam paru znajomych w Berlinie,ktorzy sa
      jak ty rosjanami,ale w przeciwienstwie do ciebie maja dobrze
      poukladane w glowie.



      Nie pozdrawiam i nie komentuje ewentualnej odpowiedzi
      na ten post,prosze rowniez uczestnikow Forum "Samoloty" o totalny ignor dla
      autora watku.
      • Gość: AUSTRIAK Re: Od Troya, 'Rusofoba',pare slow.... IP: *.11.15.vie.surfer.at 26.11.02, 23:48
        Przylaczaczam sie do ciebie i proponuje dla Miszy I G N O R A za aroganckie
        zachowanie na forum . Jego plugawy jezyk ktorym operuje nie zasluguje na
        komentaze .
        • Gość: jarek4 Re: Od Troya, 'Rusofoba',pare slow.... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 27.11.02, 01:31
          CZesc i pozdrawiam! koledzy polacy czy wy nie mozecie zrozumiec ze Misza jest
          prawdziwym rosjaninem?? nie moze pisać o swoim kraju źle i ja go rozumiem!
          Mysle ze sami prowokujeecie jakies kłotnie i nie mowcie nic zlego na rosjan bo
          pewnie zadnego nie znacie a Wasza wiedza o tymm kraju została ukształtowana
          przez film Rambo! Co do sprzetu to mysle ze rowniez jestescie pod wplywem
          prppagandy Amierykańskiej! ze wszystko co najlepsze to jamerykasnkie! a
          przeciez zgodnie z prawda chciałbym zebyscie porownywali do siebie sprzet
          generacjami bo to jest jedyny wyznacznik mysli konstruktorskiej! Moze lotnictwo
          pansw NATO jest nowoczesniejsze ale co do wojsk lądowych Misza ma pełne prawo
          polemizowac! i jeszcze jedno mowicie o wojsku rosyjskim jako najgorszym,
          mowiecie ze popelnia jedna zbrodnie wojenna za dugą, czy to jednak nie wynika
          ze specyfiki wojny! czy w hitorii jakiejkolwiek wojny cywile byli tylko
          obserwatorami??
      • Gość: jarek4 Re: Od Troya, 'Rusofoba',pare slow.... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 27.11.02, 01:38
        troy-der-1 napisał:
        > A na co dzien mam paru znajomych w Berlinie,ktorzy sa
        > jak ty rosjanami,ale w przeciwienstwie do ciebie maja dobrze
        > poukladane w glowie.
        a moze to Ci ktorych ty znasz sa pokręceni????? a misza jest prawdziwym
        rosjaninem!!? byles kiedys w Rosji>?????? jesli nie to pojedź a moze coś
        zrozumiesz!!


        >
        >
        > >
        >
        • Gość: Misza Re: Od Troya, 'Rusofoba',pare slow.... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 27.11.02, 12:02
          Gość portalu: jarek4 napisał:

          > a moze to Ci ktorych ty znasz sa pokręceni????? a misza jest prawdziwym
          > rosjaninem!!? byles kiedys w Rosji>?????? jesli nie to pojedź a moze coś
          > zrozumiesz!!

          Dzieki Jarek!
          "Jego" Rosjanie hyba sa Niemcami, ktorzy uciekli do "historycznej
          ojczyzny"... Co z nich wziac?

          Pozdrawiam
          Misza
        • troy-der-1 Re: Od Troya, 'Rusofoba',pare slow.... 27.11.02, 17:43
          Gość portalu: jarek4 napisał:

          > troy-der-1 napisał:
          > > A na co dzien mam paru znajomych w Berlinie,ktorzy sa
          > > jak ty rosjanami,ale w przeciwienstwie do ciebie maja dobrze
          > > poukladane w glowie.
          > a moze to Ci ktorych ty znasz sa pokręceni????? a misza jest prawdziwym
          > rosjaninem!!? byles kiedys w Rosji>?????? jesli nie to pojedź a moze coś
          > zrozumiesz!!
          >
          > Nie,nie sa pokreceni. Sa normalnymi ludzmi,ktorzy ze wzgledu na prace
          znalezli sie w Berlinie.
          Spotykamy sie w sushi-bar na lunch i przez godzine gadamy albo na bardzo
          powazne tematy,albo smiejemy sie wygadujac bzdury.

          Pozatym adwokacie Miszy,jeszcze jedno. Mi chodzi o to,ze gmatwa on forum
          wstawiajac tu rzeczy zupelnie nie pasujace.
          A,ze przy tym pierdoli glupoty i wychwala pod niebiosa swoja
          zapyziala Matuszke-Rossije to sieje sporo fermentu i tania prowokacje.




          > >
          > >
          > > >
          > >
          • Gość: AUSTRIAK Re: Od Troya, 'Rusofoba',pare slow.... IP: *.11.15.vie.surfer.at 27.11.02, 19:15
            To prawda Misza nie trzyma sie realiow i pieprzy glupoty , wynoszac
            zramolalych ludzi .Jak taki mlodzian moze robic juz liste na ktorej istnieje
            prawie 12 osob z ktorymi on sobie nie zyczy rozmawiac. Lista ta sie powieksza
            swiadczy ze nas jest zdecydowanie wielu ktorm nie podoba sie .Wszayscy wiemy
            co robili i kim sa ,takie wybielanie czolgisty nie przynieslo mu
            slawy .Popieram cie tez troy w twoich wypowiedziach . Sa jeszcze ludzie tam
            ktorzy trzezo mysla tylko tacy ludzie jak on ( krzykacze ) zagluszaja ich .
          • Gość: jarek4 Re: Od Troya, 'Rusofoba',pare slow.... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 28.11.02, 00:10
            troy-der-1 napisał:

            > Pozatym adwokacie Miszy,jeszcze jedno. Mi chodzi o to,ze gmatwa on forum
            > wstawiajac tu rzeczy zupelnie nie pasujace.
            > A,ze przy tym pierdoli glupoty i wychwala pod niebiosa swoja
            > zapyziala Matuszke-Rossije to sieje sporo fermentu i tania prowokacje.


            Hej czy ty oby nie przesadzasz???? wiesz na czym polega forum??? na swobodzie
            wypowiedzi!!! i nie nerwuj sie tak! a swoja drogą nie pisz "zapyziałą" bo
            gorzej jak ktos napisze cos niedobrego o naszej ukochanej macosze! i jeszcze
            jedno o ile wiem Misza jest skarbnicą wiedzy o sprzecie wojskowym wiec starajmy
            sie to wykorzystywac poszerzając nasze horyzonty a nie bezsensownie sie kłocic!
    • Gość: brunner Re: Od Miszy: 'Moja kariera w FSB' ;))) IP: 183:* / 10.0.0.* 28.11.02, 10:57
      To w ruskich samochodach jest jakaś elektronika ?!?!?!?
      • Gość: Misza Re: Od Miszy: 'Moja kariera w FSB' ;))) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 28.11.02, 18:05
        Gość portalu: brunner napisał(a):

        > To w ruskich samochodach jest jakaś elektronika ?!?!?!?

        Nie gorsza niz w polskich ;))))
    • arturx2 Re: Od Miszy: 'Moja kariera w FSB' ;))) 28.11.02, 23:15
      Kto nie chce Miszy czytac niech nie czyta, jakis bojkot jest smieszny i nie na
      miejscu. Poki co wielu ciekawych rzeczy sie dowiedzialem do Miszy - nie daj sie
      prowokowac, nie odpowiadaj na zaczepki.
      • Gość: Misza Re: Od Miszy: 'Moja kariera w FSB' ;))) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.11.02, 10:51
        arturx2 napisała:

        > Kto nie chce Miszy czytac niech nie czyta, jakis bojkot jest smieszny i nie
        na
        > miejscu.

        Masz racje! Smiesznie czytac o bojkocie moich postow od osoby, z ktora nikt
        poza innymi rusofobami (na sczescie nie licznymi na tym forum :))) nie obcuje
        sie... :)

        > Poki co wielu ciekawych rzeczy sie dowiedzialem do Miszy - nie daj sie
        > prowokowac, nie odpowiadaj na zaczepki.

        Dziekuje. Wlasnie tak robie. Niestety na tym forum nie ma moderatora, dlatego
        jedynym wyjsciem jest kompletna ignoracja takich dupkow jak Austriak i
        cykloop...

        Pozdrawaim
        Misza

        • Gość: Jetlag Re: Od Miszy: 'Moja kariera w FSB' ;))) IP: *.proxy.aol.com 01.12.02, 23:40
          Misza you are a OK. Pisz co chcesz, po to jest forum.
          • Gość: AUSTRIAK Re: Od Miszy: 'Moja kariera w FSB' ;))) IP: *.11.15.vie.surfer.at 03.12.02, 18:17
            Slusznie niech ten upolityczniony czekista z rosji idzie sobie naprawiac
            swoie zdezelowane czolgi Nikomu nie chce odbierac ani zabraniac glosu ,ale ten
            dupek Misza to wyjatkowa ,podla ,upolityczniona rosyjska - swolocz.
    • Gość: JOrl Do troy-der-1 IP: *.dip.t-dialin.net 03.12.02, 19:49
      Drogi troy-der-1 Twoje slowa:

      > Nie,nie sa pokreceni. Sa normalnymi ludzmi,ktorzy ze wzgledu na prace
      >znalezli sie w Berlinie.Spotykamy sie w sushi-bar na lunch i przez godzine
      >gadamy albo na bardzo powazne tematy,albo smiejemy sie wygadujac bzdury.

      Tak sie sklada, ze tez mieszkam w Berlinie. Z mojego doswiadczenia wiem, ze
      wiekszosc tych co przyjechali z Rosji zyja dosyc nedznie. Wiadomo, ciezko o
      prace itd. Ale, jako ze sa "Niemcami" albo "Zydami" wisza czesto na moich
      podatkach. Poprzez socjale itd.Zreszta jak sporo Polakow tez.
      Ale chetnie chcialbym spotkac jakis normalnych Rosjan. Jak opisujesz, Ty takich
      znasz. Przesiadujesz w jakims barze na lanczu. Moze bys podal, gdzie ten bar?
      Wpadlbym moze aby takie doborowe towarzystwo poznac. Takich co nie zyja z
      mojego podatku.
      Ale oczywiscie jak to jacys zlodzieje, majacy z takiego procederu pieniadze na
      lunch, to oczywiscie nie chce ich poznawac. Zrozumiale chyba.

      Jak juz jestem przy Tobie to moze nastepne Twoje slowa:
      >Wer sprechen kann,
      >kann sich durchsetzen.

      Mowisz, kto umie (mysle, ze chodzi Tobie o niemiecki) da sobie rade. Masz takie
      doswiadczenie zyciowe? No to ja Ci opowiem, jak zaczelem prace ze slaba
      znajomoscia jezyka niemieckiego, moj szef, wlasciciel tej fabryki, powiedzial
      do mnie: "Nie wazne, JAK mowi, a CO". I jakos wychodzi mi, ze wazniejsze sa
      umiejetnosci fachowe, jak doskonala znajomosc jezyka. Ale moge sobie wyobrazic,
      ze np. aby wytarmosic jak najwiecej jakis socjalow, dobrze jest umiec
      niemiecki. Znalem takiego cwaniaka, ktory od urzedu dobrym gadaniem wytargowal
      domek jednorodzinny. Od Socjalamtu. To bylo osiagniecie! Acha, byl to Polak.
      Pozdrowienia

      • troy-der-1 Re: Do troy-der-1 03.12.02, 20:27
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Drogi troy-der-1 Twoje slowa:
        >
        > > Nie,nie sa pokreceni. Sa normalnymi ludzmi,ktorzy ze wzgledu na prace
        > >znalezli sie w Berlinie.Spotykamy sie w sushi-bar na lunch i przez godzine
        > >gadamy albo na bardzo powazne tematy,albo smiejemy sie wygadujac bzdury.
        >
        > Tak sie sklada, ze tez mieszkam w Berlinie. Z mojego doswiadczenia wiem, ze
        > wiekszosc tych co przyjechali z Rosji zyja dosyc nedznie. Wiadomo, ciezko o
        > prace itd. Ale, jako ze sa "Niemcami" albo "Zydami" wisza czesto na moich
        > podatkach. Poprzez socjale itd.Zreszta jak sporo Polakow tez.
        > Ale chetnie chcialbym spotkac jakis normalnych Rosjan. Jak opisujesz, Ty
        takich
        >
        > znasz. Przesiadujesz w jakims barze na lanczu. Moze bys podal, gdzie ten bar?
        > Wpadlbym moze aby takie doborowe towarzystwo poznac. Takich co nie zyja z
        > mojego podatku.
        > Ale oczywiscie jak to jacys zlodzieje, majacy z takiego procederu pieniadze
        na
        > lunch, to oczywiscie nie chce ich poznawac. Zrozumiale chyba.
        >
        > Jak juz jestem przy Tobie to moze nastepne Twoje slowa:
        > >Wer sprechen kann,
        > >kann sich durchsetzen.
        >
        > Mowisz, kto umie (mysle, ze chodzi Tobie o niemiecki) da sobie rade. Masz
        takie
        >
        > doswiadczenie zyciowe? No to ja Ci opowiem, jak zaczelem prace ze slaba
        > znajomoscia jezyka niemieckiego, moj szef, wlasciciel tej fabryki, powiedzial
        > do mnie: "Nie wazne, JAK mowi, a CO". I jakos wychodzi mi, ze wazniejsze sa
        > umiejetnosci fachowe, jak doskonala znajomosc jezyka. Ale moge sobie
        wyobrazic,
        >
        > ze np. aby wytarmosic jak najwiecej jakis socjalow, dobrze jest umiec
        > niemiecki. Znalem takiego cwaniaka, ktory od urzedu dobrym gadaniem
        wytargowal
        > domek jednorodzinny. Od Socjalamtu. To bylo osiagniecie! Acha, byl to Polak.
        > Pozdrowienia
        >

        Czesc. Rosjanie z kregu moich znajomych maja w Berlinie albo firme,albo
        tu sie ksztalca. I sa bardzo fajnymi ludzmi,nie zyja ani z moich,ani z Twoich
        podatkow.
        Sa mili i w niczym nie przypominaja autora tego watku,a o polityce prawie w
        ogole nie rozmawiamy.
        Spotykamy sie na lunch w sushi bar na Marburger Str,zaraz za "La Sepia",
        lub w "Ludowico" na Fasanenplatz.
        Czasami w weekendy w "Newton" bar na najlepszych drinkach w naszym miescie
        (polecam!!!)
        Co do mojej sygnaturki-raczej tyczy sie tego,jakich argumentow i formy
        uzyjesz chcac osiagnac swoj cel...tak to moje prywatne doswiadczenie.
        Pozdrawiam serdecznie,nie rozpisuje sie,bo jestem jeszcze w biurze,
        wpadne tu na dluzej w sobote lub niedziele. Pozdrawiam,Troy
        • Gość: JOrl Re: Do troy-der-1 IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.02, 17:27
          Drogi troy, dziekuje za te typy, gdzie mozna dobrze sie upic w Berlinie. Ale
          jesli chodzi o tych Rosjan to cos nie tak. Twoje slowa:

          >Czesc. Rosjanie z kregu moich znajomych maja w Berlinie albo firme,albo
          >tu sie ksztalca. I sa bardzo fajnymi ludzmi,nie zyja ani z moich,ani z Twoich
          >podatkow.

          Moze najpierw Ci co sie ksztalca. Nie podales czy oni naleza do tych co Misza
          nazwal, ktorzy sobie przypomnieli niemieckich przodkow. Albo zydowskich, bo i
          tacy maja w Niemczech bezproblemowy pobyt. Jak i dostep do tutejszego systemu
          socjalnego. Ale zalozmy, jedni z nich. Twierdzisz, ze nie zyja z mojego
          podatku. Jak i z Twojego. Ale przytaczajac ciagle te Twoje dwa wiersze po
          niemiecku, sprawiasz wrazenie, ze ten jezyk umiesz. To powinienes wiedziec, ze
          w Niemczech szkoly/uniwersytety sa utrzymywane z podatkow. I do tego bardzo
          duzo kosztuja. Chocby z tego powodu naturalnie zyja z mojego podatku. O czym
          Ty, wyglada na to, nie wiesz. Nie sadzisz, ze Twoja doskonala znajomosc
          niemieckiego powinienes tez uzyc troche lepiej poznac jak to panstwo jest
          zbudowane? Na co ida podatki?
          Tez powinienes wiedziec, ze niezamozni np. studenci maja mozliwosc uzyskania
          czesciowo umarzana pomoc finansowa od panstwa. Tez tanie, albo darmowe
          ubezpieczenie chorobowe. Bo potem oni beda dobrze pracowali i swoimi z kolei
          podatkami nastepnych utrzymywali. Ale jesli chodzi o przybyszow z Osteuropy,
          moje obserwacje mi mowia, ze to ich studiowanie najczesciej jest chybiona
          inwestycja. W sensie przynoszenia pozniej dochodu spoleczentwu, ktore
          finansowalo ich ksztalcenie. Oczywiscie nie wszyscy naturalnie. I naturalnie
          dla nich nie jest chybiona. Po prostu nie sa potem solidnymi pracownikami
          placacymi duze podatki tylko malymi kombinatorami. Nawet potem niesplacajacymi
          tego panstwowego stypendium, bo nie majacy z czego.
          A teraz ta druga grupa Twoich znajomych. Ci majacy firmy. Ja wiem, firma to
          brzmi dumnie. Zwlaszcza w uszach Polakow. Jak i Rosjan. A w rzeczywistosci?
          Tacy Rosjanie (zreszta i Polacy) z uwagi na slabe szanse na normalnym,
          niemieckim rynku pracy (wiadomo bezrobocie, slabe kwalifikacje, a duze apetyty)
          korzystajac z znajomosci Rosji/Polski zakladaja handelki. niemiecko-
          rosyjskie/polskie. Te firmy, np. korzystajac z mozliwosci wystawiania
          oszukanczych faktur itd, najczesciej oszukuja urzedy podatkowe. Co prawda
          zarabiaja tez nie za duzo, ale nawet to ukrywaja. A mozliwosci maja. Ale tutaj,
          w Niemczech zyja, korzystaja z warunkow jakie panstwo niemieckie z podatkow
          solidnych, placacych podatki obywateli, stworzylo, ale sie do tego swoimi
          pieniedzmi nie przykladaja. Ale za to siedza z Toba, drogi troy w exklusywnym
          barze na lunchu.
          Reasumujac, jak twierdzilem, drogi troy, mam racje mowiac, ze zyja z moich
          podatkow. Bo ja jestem normalnym pracobiorca w normalnej niemieckiej prywatnej
          firmie i place podatki. I to spore.
          Jeszcze raz, uzyj swojej znajomosci niemieckiego do podciagniecia sie w
          znajomosci panstwa w ktorym zyjesz. Bo niestety zaczynam watpic czy ten jezyk
          znasz. Bo aby tego niewiedziec, ze w Niemczech wyksztalcenie jest przez panstwo
          finansowane! A musialbys to wielokrotnie przeczytac. Jakbys potrafil.
          Pozdrowienia
          • troy-der-1 Re: Do JOrl 10.12.02, 14:05
            Gmatwam konsekwentnie watek i odpowiem Ci w sporym skrocie:
            Place tu podatki jak kazdy,jak widze wszystkie odciagniecia to mnie
            czasami szlag trafia.
            Ale przeciez nic nie poradzimy na to ani nie zmienimy jesli widac
            na jakie srodki ida te pieniadze i ani tu nie pomoze irytacja
            ani gniew.
            Znajomosc jezyka mi wystarcza,ja sie tu wychowalem,wyedukowalem i
            odsjuzylem sluzbe militarna,wiec z tym nie mam problemu,by rozumiec i wlasciwie
            interpretowac otaczajacy mnie swiat.
            (moja sygnaturka znaczy,ze przebijesz sie tylko niepodwazalnymi argumentami,
            mamy co jakis czas w pracy taki Kommunikationstraining i tak mi sie
            to spodobalo,ze wpisalem jako motto.)
            Pozatym ten temat to powtarzajacy sie temat u pani Christiansen,albo
            kilkugodzina dyskusja nie majaca konca.
            Pozdrawiam serdecznie i jednoczesnie mnie denerwuje,ze
            tym samym podnosimy ten watek do gory.
            Troy
Pełna wersja