oliweczka1
15.06.05, 18:47
Niedawno pisalam,ze w moim autku pali sie lampka (sonda-lambda) usterke
usunelam a dzis pojawila sie kolejna.
Po wylaczeniu stacyjki i nawet jak trzymam juz kluczyk w rece,"rzuca"
samochodem,sa to drgawki czy cos takiego,nawet nie potrafie dokladnie tego
wyjasnic.Okropnie sie dzis wystraszylam i pojechalam do warsztatu (nie
serwisu) i wyobrazcie sobie,ze po 2h poszukiwan co to moze byc, mechanik
stwierdzil,ze NIE WIE :(:(:( Jedynie stwierdzil, ze jest to
jakis "samozaplon".Odeslal mnie do innego warsztatu,bo oni nie wiedza a ja w
sobote wyjezdzam na urlop.;( Jestem zrozpaczona - pomozcie, co to moze byc?
co moze byc przyczyna? moze nasunie sie Wam jakas podpowiedz na podstawie
tych objawow - gdzie i czego szukac by to naprawic?