dirloff
08.10.09, 02:38
Tak się zastanawiam nad tym. Czy mój "ulubieniec" jest tak lotny, czy tylko
rżnie "lotnego"? Czy MON dysponuje jakimkolwiek zwiadem operacyjnym tego, co
się dzieje za Bugiem? Czy nasze F-16 latają nad wschodnim Mazowszem i
Podlasiem "obserwując" przynajmniej tym co mają białoruskie terytorium? Czy
dysponujemy jakimś regularnym zwiadem satelitarnym, z odświeżanymi dosyć
często danymi, zdjęciami? Czy sojusznicy NATOwscy i/lub USA pomagają nam w ten
sposób? To zakrawa na jakąś kpinę. Oczyma wyobrażni już widzę taki scenariusz
political-fiction. ZBiR wykorzystując podczas manewrów zgrupowane wojska
lądowe plus lotnictwo uderza na Polskę. Przekraczają Bug, prują przez Mazowsze
nad Wisłę, oskrzydlają Warszawę, etc., etc. Wszystko o świcie, w przeciągu
kilku godzin zagony są już pod lub w Warszawie. Czy tuptusiowaty Klich
dowiedziałby się o tym dopiero widząc białoruskie T-72 pod własnym ministerstwem?
Link:
www.rp.pl/artykul/68342,368644_Klich_zdziwiony_skala_i_tematem_manewrow_bialorusko_rosyjskich_.html
Sporo tego sprzętu rzucili... 100 latawców, 900 kołowców i gąsienicowców plus
złom bałtycki. W sam raz, żeby na nas ruszyć i zablokować Polsce trasę morską.
Oczywiście, trochę przesadzam i koloryzuję, lecz moja "polityka miłości Tuska"
do tuptusia Klicha jest w szczycie namiętności...
Natomiast nasi ukraińscy "bracia w wierze" wcale a wcale to nie mają lepiej.
Być może manewrujący sobie po poleskich bagnach ZBiRowcy(ZBiRy?, hehe) mogliby
całkiem sprawnie wmanewrować się na stepy Ukrainy, prosto na Kijów/
Link:
www.rp.pl/artykul/373925__Armia_bez_bojowej_gotowosci__.html
Cóż, mogę tylko - już do znudzenia - powtórzyć: było prychnąć na
międzynarodówkę i zostawić sobie przynajmniej kilka, kilkanaście nuke'ów...
PS. Jak to pięknie się ułożyło, niczym puzzle. Nasz tuptuś jest psychiatrą, a
ich mundurek ześwirował. Na co czekamy? Umówić ich na kawę... plus cukierki
dla ukraińskich dzieci.