Dodaj do ulubionych

Polska - niemiecki wasal czy silne państwo?

04.03.15, 20:13
Zastanawiam się jak się ułoży przyszłość w naszej okolicy.
Wiadomo, że każde mocarstwo dąży do władania Europą Środkowo-Wschodnią, co umożliwia handel na wielką skalę łącząc Europę z Azją, wypad w każdym światowym kierunku, transport morski i lądowy na nieograniczoną skalę, zarządzanie przesyłem surowców na największe światowe rynki, sprzedaż własnych technologii itd.
W Europie mamy tylko dwa państwa, które są w stanie i (chyba) chciałyby prowadzić tutaj swoje interesy, a tymi państwami są Niemcy oraz Rosja. Do tego dochodzi największe mocarstwo, czyli USA.

Problem z Rosją polega na tym, że jest za słaba, za biedna i nie ma nic do zaoferowania. Może zdominować naszą część Europy tylko siłą, ale będąc słabą nie miałaby szans utrzymać tak dużego obszaru z takim zaludnieniem. Na wstępie Rosję można odrzucić.

USA wycofują się z Europy, a dodatkowo dochodzą głosy z Pentagonu, iż nie ma pieniędzy, aby inwestować w obronność i rozwój swoich "sojuszników". Zresztą mówimy o interesie Polski, a jak większość z nas widzi "współpraca" z USA opiera się na byciu przydupasem, który zrobi wszystko na skinienie pana, nie otrzymując nic w zamian. Do tego należy zaliczyć wysokie ceny za sprzęt zakupiony w USA. Zapatrzenie polskich polityków w Amerykanów sprawia, że zrobią oni wszystko, o co proszą panowie z Waszyngtonu, co często sprzeczne jest z interesem Polski. Należy przyjąć, że dla USA nie jest na rękę silna, bogata Polska, ponieważ niszczy ona równowagę sił w tej części Europy, mogąc przyciągnąć do siebie inne podmioty, jak Białoruś, Ukrainę, Węgry, Słowację, Rumunię, Bułgarię, Bałtów, Skandynawów (o tym na końcu). To samo Amerykanie sądzą o Niemcach czy Rosji. Po prostu dla nich najlepiej będzie tak, jak było przez ostatnie 20 lat, czyli równowaga w Europie, jednak wszystko płynie i nie każdemu jest to na rękę, ponieważ niektórzy chcą prowadzić swoją, wielką politykę, a największym graczem w europejskim towarzystwie są Niemcy.

To właśnie Niemcy były przeciwne zwiększeniu amerykańskiej obecności w Europie Środkowo-Wschodniej, powstaniu tarczy antyrakietowej, powstaniu baz NATO (między innymi w Polsce). Jednocześnie deklarują chęć stworzenia tzw. szpicy NATO, ale bez udziały USA.
Niemcy wychodzą z prostego założenia - jesteśmy największą siłą w Europie i nie potrzebujemy tutaj obcych sił, poradzimy sobie sami. Zastanawiające, ponieważ Bundeswehra wydaje się być bardzo słaba, o czym świadczą raporty oraz bierność sił niemieckich na arenie europejskiej. Dlatego Niemcom nie na rękę jest wojna w Donbasie, gdyż budzi to niepokoje wśród krajów wschodniej flanki NATO. Niemcy nie są w stanie nic zrobić militarnie, jednocześnie bardzo chciałyby zakończyć konflikt na Ukrainie, aby móc dalej handlować i sprzedawać swoje technologie na Wschód i do Azji. Dlatego w mediach niemieckich (onet, interia) często możemy znaleźć artykuły o tym, że niemiecki biznes traci na rosyjskich sankcjach, gdyż dla Niemców Rosja to olbrzymi, zacofany technologicznie rynek, w który mogą inwestować.
Rację ma Stanisław Michalkiewicz pisząc, że Niemcy po stu latach wygrały I WŚ. Dzięki Unii Europejskiej zdobyły one rynki krajów Europy Środkowo-Wschodniej, Bałkanów i z nadzieją patrzą na Azję (koncept Berlin-Bagdad?).
W mojej okolicy (Dolny Śląsk) większość ziem i infrastruktury wykupowana jest przez Niemców. Niby nic w tym złego i słaby to argument w takiej dyskusji, jednak widać różnicę w potencjale i kapitale na linii Polska - Niemcy.
Dlatego Niemcom nie na rękę jest obecność amerykańska, konflikt w Donbasie i silny konkurent na wschodniej granicy, a jedyną taką siłę może posiadać Polska.

No właśnie, najważniejsze, czyli Polska. Stosując nazewnictwo motoryzacyjne jesteśmy niższą klasą średnią, ale z ogromnym potencjałem. Graczem, który przespał ostatnie 10 lat i nie ma pomysłu na dalsze egzystowanie. Tak jak w latach 90-tych priorytetem było ustabilizowanie granic, reformy wewnętrzne i wstąpienie do NATO, a później UE, tak od 10 lat nie ma planów dalszego rozwoju i gwarancji własnego bezpieczeństwa, oprócz obrabiania amerykańskiego penisa (Sikorski mówił o robieniu laski). Niestety trąci mi to trochę cechami państwa sezonowego. Nie wiem czy głowy naszego państwa nie wychodzą z założenia, że za chwilę to Niemcy będą naszymi panami (wypowiedzi polityków o przewodnictwie Niemiec w UE) i to oni zastąpią pana amerykańskiego.
Polska na pewno nie jest silna, ale z odpowiednią polityką może grać pierwsze skrzypce w tej części Europy. Do tego jednak potrzeba zmian, od gospodarki, militariów, do polityki zagranicznej, a nasza klika rządząca tego się boi najbardziej. Silną gospodarką, własnym kapitałem, wzorem silnej armii moglibyśmy przyciągnąć do siebie biedniejszych i słabszych sąsiadów. Potencjał posiadamy, ale brak nam odwagi i boję się, że przegramy własną podmiotowość, a staniemy się przedmiotem, państwem bananowym, którym będzie można rządzić z zagranicy.

Jaki mamy wybór? Unia Europejska się rozpadnie i nic na to nie poradzimy. NATO to mrzonki, bez planu na Rosję, na własną obronność, bez budżetu, bez wojska, nie istnieje bez USA, które wycofują się w inne rejony świata.
Chyba każdy by chciał abyśmy mieli silną gospodarkę i pracowały dla nas inne narody, jak to dla Niemców robią Polacy, Czesi, Rosjanie, Słowacy, Rumunii itd. Abyśmy mogli inwestować na północy, wschodzie i południu. To wszystko zostaje w sferze marzeń.

Co nam w takim razie zostaje? Polska jako niemiecki wasal?
Obserwuj wątek
    • antyk-acap Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 04.03.15, 20:23
      Bredzisz towarzyszu. Po pierwsze - wycofanie USA z europy to już przeszłość. Za oceanem nastroje są bardziej bojowe od tych w Polsce. Po drugie - Niemcy. Niemcy czują opór wobec aktywnej polityce zagranicznej. Ale co innego Unia. Aktywna polityka poprzez Unię to inna bajka.
      • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 04.03.15, 20:40
        > Bredzisz towarzyszu. Po pierwsze - wycofanie USA z europy to już przeszłość

        Wracają? Jakie są plany? Ile tysięcy wojska? Gdzie? W jakich bazach? Będzie tarcza?
        Breedlove mówi, że Pentagon nie ma funduszy. Nie ma funduszy oznacza, że nie wrócą.

        > cy czują opór wobec aktywnej polityce zagranicznej.

        Tutaj się zgodzę, jednak i to się zmieni. Nie ma żadnych podstaw aby sądzić, że Niemcy nie będą dostarczać technologii na wschodnie i azjatyckie rynki. Bez dwóch zdań Niemcy są najsilniejsze w Europie i nie będą utrzymywać w nieskończoność czegoś, co jest nieopłacalne.

        > Ale co innego Unia. Aktywna
        > polityka poprzez Unię to inna bajka.

        Co to znaczy aktywna polityka Unii? Gdzie ty to widzisz? Przecież Unia Europejska nie posiada armii. Jak coś, co nie posiada armii może prowadzić politykę? Toż to kompletna brednia.
        Jaki jest stosunek Hiszpanii do konfliktu w Donbasie? Jakie jest zdanie Włochów o Rosji? Co Gracy sądzą o sankcjach nakładanych na Rosję? Co w Estonii sądzą o ISIS? Dlaczego Francuzi dostarczają broń Rosjanom? To jest polityka Unii?
        Nie ma czegoś takiego jak aktywna polityka Unii, co najlepiej było widać w Mińsku.
    • adam_al Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 04.03.15, 20:40
      Nie obraź się, ale dużo bełkotu. Bez tej Twojej UE, która rzekomo nie ma przyszłości bylibyśmy nadal w czarnej dup..e. Pomijając wiele innych aspektów chciałbym zwrócić uwagę na jeden - swobodę przemieszczania się w ramach strefy Schengen, która naszemu buraczanemu narodowi, przez pokolenia zniekształconego przez sowiecki drenaż naszych średnio rozgarniętych słowiańskich mózgów ;) pozwala nam zaliczyć się do świata cywilizowanego! Uważam, że Polska wreszcie rozgrywa sprawy ważne w sposób cwany - z jednej strony będąc największym biorcą w UE jawimy się jako euroetuzjaści, z drugiej zaś jesteśmy obok Wielkiej Brytanii wiernym przyjacielem jedynego gwaranta bezpieczeństwa czyli USA. Tak trzymać.
      A Niemcy - bez nich nas nie ma (gospodarka Panie).
      • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 04.03.15, 20:54
        >Bez tej Twojej UE, która rzekomo nie ma przysz
        > łości bylibyśmy nadal w czarnej dup..e. Pomijając wiele innych aspektów chciałb

        Jaka ona moja? Rozpadnie się. Z takimi długami, przestojem, niepokojami w końcu się rozpadnie. Niemcy powiedzą "stop" i zabawa się skończy. Po prostu państwa bankrutują.

        > ym zwrócić uwagę na jeden - swobodę przemieszczania się w ramach strefy Schenge

        Co ma Schengen do Unii? Szwajcaria jest w Schengen, a nie jest w Unii.

        >Polska wreszcie rozgrywa spr
        > awy ważne w sposób cwany - z jednej strony będąc największym biorcą w UE

        Największym biorcą? O czym ty piszesz. Jesteśmy płatnikiem netto.
        Chyba nie kupujesz ten propagandy telewizyjnej pokazującej, że dostaniemy z Unii dużo pieniążków, a pozostali mniej? Policz sobie na osobę ile przypada, a okaże się, że Czesi, Węgrzy i pozostali dostają więcej. Zobacz jak wygląda kwestia dofinansowania dla gmin. Jaki procent gmin jest zadłużonych? 90%? Życie na kredyt też się skończy. Nie może być inaczej i to nazywa się bankructwem, o czym pisałem wcześniej.
        Jesteśmy płatnikiem netto. Otrzymujemy pieniądze, ale też wpłacamy to budżetu UE, a przy okazji zadłużamy się i zmieniamy prawo, aby dostosować się do przepisów europejskich. To powoduje takie straty, że tą kwotą z Unii możemy się co najwyżej podetrzeć.

        > przyjacielem jedynego gwaranta bezpieczeństwa czyli USA.

        Ilu Amerykanów stacjonuje w Europie?

        > A Niemcy - bez nich nas nie ma (gospodarka Panie).

        I? Co to za argument? Czy ja wnioskuję za zawieszeniem stosunków z Niemcami? Właśnie jestem za tym, aby polski kapitał inwestował na innych rynkach i nie uzależniał się od Niemców. Monopol niemiecki nie sprzyja w niektórych kwestiach np. pomoc finansowa dla Grecji, która to pomoc okazała się pomocą dla banków... niemieckich i francuskich. Tak samo kapitał niemiecki wrogimi przejęciami zniszczył np. przemysł cukierniczy. Niemcy bardzo inteligentnie to rozgrywają, a nam to pasuje, ponieważ Niemcy pozwalają nam przy okazji się wzbogacić, ale ciągle będziemy ich wasalami w takim układzie.
        • adam_al Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 04.03.15, 21:41
          > Jaka ona moja? Rozpadnie się. Z takimi długami, przestojem, niepokojami w końcu
          > się rozpadnie.

          Marzenie komunisty. Jak na razie 2/3 świata wypier.. łaby do UE. Gdzie czarni podróżują robiąc przystanek na Lampeduzie, gdzie bogaci Ruscy mają domy i kształcą swoje dzieci, gdzie kierują się Arabowie w poszukiwaniu dobrobytu?

          > Co ma Schengen do Unii?

          To tak po najmniejszej linii oporu za gimazą -> Wikipedia:

          "Układ jest otwarty dla wszystkich członków Unii Europejskiej. Wynikająca z niego swoboda przepływu osób wewnątrz tzw. strefy Schengen dotyczy nie tylko obywateli państw będących jego sygnatariuszami, ale wszystkich osób wszelkiej narodowości i o dowolnym obywatelstwie, które przekraczają granice wewnętrzne na terenie objętym porozumieniem.
          Do układu z Schengen należą obecnie 22 państwa Unii Europejskiej oraz Islandia i Norwegia, wchodzące w skład Związku Paszportowego Krajów Nordyckich, oraz Szwajcaria i Liechtenstein, który jest z grupą z Schengen stowarzyszony.
          Przyjęcie przepisów wynikających z układu z Schengen jest jednym z wymogów uzyskania członkostwa w Unii Europejskiej przez kraje kandydujące, tak więc w przyszłości strefa swobodnego, niekontrolowanego przepływu osób może znacznie się powiększyć i być może obejmie prawie całą Europę."

          > Największym biorcą? O czym ty piszesz. Jesteśmy płatnikiem netto.

          Ok, możesz cytować radiomaryją propagandę, Polska jest beneficjentem - beneficjentem postępu, beneficjentem zmiany światopoglądowej, beneficjentem skoku cywilizacyjnego, który się dokonał - bez motywacji jaką było dołączenie do UE bylibyśmy posowiecką, skorumpowaną jak Ukraina czarną dup...ą z dziurawymi drogami. I nie zmieni tego internetowy frustrat, bo ja cieszę się z tego, że z centrum Polski w 2,5 dojadę do Gdańska, że moje uczące się dziecko w weekend za kilka stówek skoczy pozwiedzać Londyn, Barcelonę czy Wiedeń, że na wsiach przez które przejeżdżam stoją dotowane ciągniki z klimatyzowanymi kabinami, a trawniczki przed chłopskimi domami (na dachach których są dofinansowane kolektory słoneczne) są ładnie koszone itd..

          > Ilu Amerykanów stacjonuje w Europie?

          A tak wielu musi? Prezydent Wałęsa powiedział, że od dywizji ważniejsza jest obecność trzech generałów: General Electric ....
          W temacie militarnym - zmieniło się oczywiście podejście od zimnej wojny, Europa rzeczywiście jawiła się dość stabilnie - teraz za sprawą Pana P nieco sytuacja się zmieni. Powstają elementy obrony p.rak., przygotowuje się miejsca do przyjęcia ewentualnych sił - w obecnych czasach stałe bazowanie nie ma już takiego znaczenia - ważniejsza jest interoperatywność, gotowość przyjęcia sił - i oczywiście występowanie sił gotowych do przybycia, a tu Amerykanie pokazują, że są jedyną siłą zdolną do takiego wysiłku.

          > Monopol niemiecki nie sprzyja w niektórych kwestiach np.
          > pomoc finansowa dla Grecji, która to pomoc okazała się pomocą dla

          Mówisz jak SYRIZA - Niemcy źli, Niemcy muszą dać kasę.

          > ponieważ Niemcy pozwalają nam przy okazji się wzbogacić, ale ciągle b
          > ędziemy ich wasalami w takim układzie.

          Ta wypowiedź to esencja polskości niestety.
          • buona_parte Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 05.03.15, 11:42
            adam_al napisał:
            > Ok, możesz cytować radiomaryją propagandę, Polska jest beneficjentem - beneficj
            > entem postępu, beneficjentem zmiany światopoglądowej, beneficjentem skoku cywil
            > izacyjnego, który się dokonał


            Bełkot. :>

            Ile konkretnie wynosi to bycie beneficjentem?
            • adam_al Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 05.03.15, 11:55
              > Ile konkretnie wynosi to bycie beneficjentem?

              Napisałem, ale skrócę -> wiele zmian które widzisz przez okno. Trudno podać konkretne cyfry dla wyceny metamorfozy z posowieckej chu...jni w państwo coraz bardziej cywilizowane. Dla mnie są to zmiany ogromne.
              • buona_parte Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 05.03.15, 12:35
                adam_al napisał:
                > Napisałem, ale skrócę -> wiele zmian które widzisz przez okno. Trudno podać
                > konkretne cyfry dla wyceny metamorfozy z posowieckej chu...jni w państwo coraz
                > bardziej cywilizowane.


                Wartość bycia beneficjentem mierzy się właśnie konkretnych cyfrach, a nie ilości pięknoduchów z gołą dupą na ulicach.

                A z posowieckiej ch*jni staliśmy się zachodnią kolonią. :>
                Polska to pojęcie głównie geograficzne. Pytanie jak długo...
                • adam_al Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 05.03.15, 13:02
                  > Wartość bycia beneficjentem mierzy się właśnie konkretnych cyfrach, a nie ilośc
                  > i pięknoduchów z gołą dupą na ulicach.
                  >
                  > A z posowieckiej ch*jni staliśmy się zachodnią kolonią. :>
                  > Polska to pojęcie głównie geograficzne. Pytanie jak długo...

                  Nie wiem jak u Ciebie z wiekiem. Ja w dorosłość zdążyłem wejść jeszcze w czasach przed transformacją ustrojową i wiele pamiętam jak było i mam świadomość jaką drogę przeszliśmy - z wielką stanowczością powtarzam wyrwaliśmy się z wielkiej ch*jni i przynależność do UE w dużej mierze umożliwiło, przyśpieszyło proces ucywilizowania i rozwoju kraju. Podobne relację dostrzegam w relacji NATO i nasza armia - odbyłem służbę w latach 90-92 i wierz mi nasza armia wtedy nie miała żadnej wartości.
                  • buona_parte Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 05.03.15, 13:47
                    adam_al napisał:
                    z wielką stanowczością powtarzam wyrwaliśmy się z wielkiej ch*jni i przynależność do UE w dużej mierze umożliwiło, przyśpieszyło proces ucywilizowania i rozwoju kraju


                    Tak tak... Miarą tego postępu i ucywilizowania mogą być miliony Polaków, które wyjechały z nadwiślańskiego bantustanu. Taki tu postęp...

                    adam_al napisał:
                    Podobne relację dostrzegam w relacji NATO i nasza armia - odbyłem służbę w latach 90-92 i wierz mi nasza armia wtedy nie miała żadnej wartości.


                    A ja odbywałem służbę w latach 95-97 aczkolwiek powstrzymałbym się przed wyciąganiem wniosków na temat wartości armii z perspektywy podoficera zsw.

                    Natomiast co do samej wartości to nic się nie zmieniło.
                    • stasi1 Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 14.03.15, 12:30
                      Co do tych milionów co wyjechało to nie wina UE. Wina nas Polaków. I pisanie o tym że jest tak źle u nas nie powstrzyma następnych. Trzeba zakasać rękawy i przekonywać ludzi do tego co trzeba zrobić aby było w Polsce dobrze. Już prawie jednego warszawiaka przekonałem że przyszłość Polski to nie płacenie rolnikom, niech się wezmą za robotę
                      • buona_parte Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 14.03.15, 12:37
                        stasi1 napisał:
                        Co do tych milionów co wyjechało to nie wina UE.


                        Oczywiście, że nie.
                        Ale to doskonale pokazuje, że po 25 latach nic się w gruncie rzeczy w tym kraju nie zmieniło.
                        A państwo stwarza takie warunki, że nie opłaca się tutaj nic.


                        stasi1 napisał:
                        Już prawie jednego warszawiaka przekonałem że przyszłość Polski to nie płacenie rolnikom


                        Tak tak. Dzisiaj to wina rolników, wczoraj górników, przedwczoraj pielęgniarek, jutro kto będzie winny - frankowcy?...

                        Nie zauważyłeś, że od 25-u lat ciągle jset czyjaś wina, a nie zmienia się nic.:>
                        • teodor_jeske_choinski_1 Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 14.03.15, 13:21
                          BO CALY CZAS PANUJE PRYMAT SWIATOPOGLADU KATOLICKIEGO!
                          BEZ REWOLUCJI ANTYWATYKANSKIEJ NIC SIE NIE ZMIENI!



                          buona_parte napisał:

                          > stasi1 napisał:
                          > Co do tych milionów co wyjechało to nie wina UE.

                          >
                          > Oczywiście, że nie.
                          > Ale to doskonale pokazuje, że po 25 latach nic się w gruncie rzeczy w tym kraju
                          > nie zmieniło.
                          > A państwo stwarza takie warunki, że nie opłaca się tutaj nic.
                          >
                          >
                          > stasi1 napisał:
                          > Już prawie jednego warszawiaka przekonałem że przyszłość Polski to nie płacenie
                          > rolnikom

                          >
                          > Tak tak. Dzisiaj to wina rolników, wczoraj górników, przedwczoraj pielęgniarek,
                          > jutro kto będzie winny - frankowcy?...
                          >
                          > Nie zauważyłeś, że od 25-u lat ciągle jset czyjaś wina, a nie zmienia się nic.:
                          > >
                          • buona_parte Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 14.03.15, 21:49
                            teodor_jeske_choinski_1 napisał(a):
                            > BO CALY CZAS PANUJE PRYMAT SWIATOPOGLADU KATOLICKIEGO!
                            > BEZ REWOLUCJI ANTYWATYKANSKIEJ NIC SIE NIE ZMIENI!


                            To rzecz wtórna w gruncie rzeczy.

                            Problem polega na tym, że Polska istnieje kiedy Niemcy i Rosja są słabe.
                            Jak pokazuje ostatnie 300 lat kiedy obydwa państwa rosną w siłę Polska się kończy. Mocarstwowość przesraliśmy w XVII w a II RP była wybrykiem, który zaistniał z powodu klęski kajzera i bolszewickiej rewolucji.

                            Kwestia światopoglądu to efekt sku...enia obecnych elit.
                            Tych w KK również... :>
                            • teodor_jeske_choinski_1 Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 14.03.15, 22:37
                              Nie, nie... To rzecz pierwszorzedna. Wszystko inne jest wtorne; Zydzi, Prusy/Niemcy, Rosja.

                              "Polska, panstwo na terytorium slawnym onegdaj z dzielnosci swoich wojow stalo
                              sie tylko poczekalnia na drodze do krolestwa bozego".

                              P. Jedrzejczak
                        • stasi1 Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 14.03.15, 20:56
                          Oczywiście można zrobić jak ty i tylko jęczęć. Nic nie potrafimy więc nic nam się nie może udać. pewnie dlatego większość Polaków stwierdza po co mam coś robić skoro i tak nic nie wyjdzie?
                          • buona_parte Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 14.03.15, 21:33
                            stasi1 napisał:
                            Nic nie potrafimy więc nic nam się nie może udać. pewnie dlatego większość Polaków stwierdza po co mam coś robić skoro i tak nic nie wyjdzie?


                            No cóż - skoro większość Polaków stwierdza, że żyje w państwie, które nie jest ich państwem to coś jest na rzeczy. :>

                            A jajca sięgnęły zenitu kiedy przy ostatnich "wyborach" zepsuła się maszynka do głosowania...
                            • stasi1 Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 15.03.15, 13:06
                              Skoro żyją nie w swoim państwie niech poszukają tego właściwego. mi się też wiele nie podoba w Polsce,ale raczej zostanę tutaj na zawsze. I nie jęczę z tego powodu
                              • buona_parte Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 15.03.15, 13:43
                                stasi1 napisał:
                                Skoro żyją nie w swoim państwie niech poszukają tego właściwego


                                Niestety problem jest taki, że kraj jest mój... :>

                                stasi1 napisał:
                                I nie jęczę z tego powodu


                                Masz na myśli lokalne rządy czy pozostanie tutaj? :>
            • crannmer Benefit w liczbach 05.03.15, 14:35
              buona_parte napisał:
              > Bełkot. :>

              Rzekl autor bredni pietro wyzej, w poscie min. o niemieckim dazeniu do granic z 1937.

              > Ile konkretnie wynosi to bycie beneficjentem?

              Np. na rok 2013 ok. 12 miliardow euro. Polska to najwiekszy odbiorca dotacji EU netto w skali absolutnej.
              www.bpb.de/wissen/P16RQL,0,Top_5_Nettozahler_und_Nettoempf%E4nger_der_EU.html
              • buona_parte Re: Benefit w liczbach 05.03.15, 18:12
                crannmer napisał:
                > Np. na rok 2013 ok. 12 miliardow euro. Polska to najwiekszy odbiorca dotacji EU
                > netto w skali absolutnej.


                Taaa....

                Po dodaniu wszystkich wydatków strony polskiej związanych z pozyskiwaniem dotacji w latach 2007-13 otrzymujemy kwotę w wysokości 106,8 mld euro, czyli 117,5% wartości wszystkich dotacji (...) Tak więc koszty poniesione przez polską gospodarkę i sektor publiczny o 17,5% przewyższają ten „ogromny deszcz unijnych pieniędzy”. Statystyczny Polak w latach 2007-13 wydał średnio 1606 zł rocznie tylko po to, aby otrzymać 1368 zł, czyli dołożył do interesu 238 zł rocznie! Tymczasem cała ta hucpa z dotacjami ma niezwykle silne przesłanie propagandowe: Unia za darmo rozdaje pieniądze.

                :>
                • crannmer Re: Benefit w liczbach 05.03.15, 19:14
                  buona_parte napisał:
                  > [i]Po dodaniu wszystkich wydatków strony polskiej związanych z pozyskiwaniem do
                  > tacji

                  Jakie wydatki? Placone komu przez kogo?
                  Wg jakich zrodel? I czemu cytujesz bzdury bez podania zrodla tych bzdur?
                  • buona_parte Re: Benefit w liczbach 05.03.15, 19:18
                    crannmer napisał:
                    > Wg jakich zrodel? I czemu cytujesz bzdury bez podania zrodla tych bzdur?


                    A co za różnica?
                    Źródło twoich bzdur to Europropaganda abteilung - czy to sprawia, że są prawdziwsze? :>
                    • crannmer Re: Benefit w liczbach 05.03.15, 21:32
                      buona_parte napisał:
                      > A co za różnica?

                      A wiec nie potrafisz lub nie chcesz odpowiedziec na pytania. To tez odpowiedz.
                      Obiecuje juz wiecej nie traktowac powaznie wypowiedzi tego uzytkownila.
                      • buona_parte Re: Benefit w liczbach 05.03.15, 21:40
                        crannmer napisał
                        A wiec nie potrafisz lub nie chcesz odpowiedziec na pytania.


                        Rzucasz 12 mld € w eter, link z dupy do propagandy i chcesz poważnej dyskusji? :>
          • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 06.03.15, 19:10
            > Marzenie komunisty.
            > Ok, możesz cytować radiomaryją propagandę
            > I nie zmieni tego internetowy frustrat,
            > Mówisz jak SYRIZA
            > Ta wypowiedź to esencja polskości niestety.

            Naprawdę tylko na tyle cię stać? Ja też tak potrafię, ale temat jest dla mnie poważny, aby bawić się w słowne utarczki. Daruj sobie.

            >Jak na razie 2/3 świata wypier.. łaby do UE. Gdzie czarni p
            > odróżują robiąc przystanek na Lampeduzie, gdzie bogaci Ruscy mają domy i kształ
            > cą swoje dzieci, gdzie kierują się Arabowie w poszukiwaniu dobrobytu?

            Kiepskie argumenty. Czarni i Arabowie to dla mnie żaden wyznacznik. Nawet wbrew przeciwnie.
            Bogaci Rosjanie mają wszędzie domy i dzieci kształcą na uniwersytetach, które istnieją i kształcą od setek lat, więc chyba nie chcesz mi powiedzieć, że to także zasługa UE?

            > > Co ma Schengen do Unii?

            > Przyjęcie przepisów wynikających z układu z Schengen jest jednym z wymogów u
            > zyskania członkostwa w Unii Europejskiej przez kraje kandydujące


            Nie nadążasz, więc nie rozumiesz co napisałeś.
            Wspominałeś, że Unia gwarantuje swobodę poruszania i handlu. To gwarantuje Schengen, a nie Unia. Można należeć do Schengen, więc swobodnie handlować, a nie należeć do Unii.

            > Ok, możesz cytować radiomaryją propagandę, Polska jest beneficjentem - beneficj
            > entem postępu, beneficjentem zmiany światopoglądowej, beneficjentem skoku cywil
            > izacyjnego, który się dokonał - bez motywacji jaką było dołączenie do UE byliby
            > śmy posowiecką, skorumpowaną jak Ukraina czarną dup...ą z dziurawymi drogami. I
            > nie zmieni tego internetowy frustrat, bo ja cieszę się z tego, że z centrum Po
            > lski w 2,5 dojadę do Gdańska, że moje uczące się dziecko w weekend za kilka stó
            > wek skoczy pozwiedzać Londyn, Barcelonę czy Wiedeń, że na wsiach przez które pr
            > zejeżdżam stoją dotowane ciągniki z klimatyzowanymi kabinami, a trawniczki prze
            > d chłopskimi domami (na dachach których są dofinansowane kolektory słoneczne) s
            > ą ładnie koszone itd..

            www.uwazamrze.pl/artykul/981500/doplacamy-do-unii
            Dolicz do tego konieczność zmiany przepisów, zatrudnienia setek tysięcy urzędników, wzięcia ogromnej ilości kredytów, wrogich przejęć w gospodarce, monopol zagranicznych firm itd.

            Ojej, po kolei.

            2,5 godziny do Gdańska po autostradach budowanych na kredyt, dwukrotnie drożej od tych, które budują Niemcy. Niektóre po cenach odpowiadających tych z Florydy, gdzie trzeba wysuszyć przy okazji bagna czy szwajcarskich związanych z drążeniem tunelu w skale.

            Na kredyt to i ja ci wybuduję autostradę. Daj mi tylko takie pieniądze z takimi przebitkami.

            Wiesz jak wyglądają przetargi w polskiej rzeczywistości? Zdajesz sobie sprawę, że wszystko jest kilkukrotnie droższe, począwszy od zakupu krzeseł, przez malowanie budynku, a kończywszy na postawieniu mostu?

            Wiesz jak odbywa się dofinansowanie z Unii przy większości budów w Polsce? Wiesz co musi zrobić gmina, aby postawić basen, w którym będzie się kąpało twoje dziecko, które w weekend wyleci sobie do innego kraju - nie dzięki Unii, o czym wcześniej pisałem? Musi się zadłużyć! I to jest standard. Sprawdź sobie w twojej okolicy.
            I co z tego, że budują stadiony, baseny, hale, orliki itp.? To wszystko odbywa się na kredyt. Każda gmina w mojej okolicy jest zadłużona.
            Druga sprawa jest taka, że to tylko igrzyska. My potrzebujemy inwestycji w technologię, organizację pracy, logistykę, automatykę, a nie pustych stadionów czy hal, których gminy nie są w stanie utrzymać.
            Te ciągniki często są na kredyt. Aby się utrzymać na fali muszą się rolnicy zadłużać i kupować takie drogie zabawki. Chociaż rolnicy to trochę inna kategoria. Fakt, oni mają pieniądze, ponieważ mają sporo ziemi i mogą sobie pozwolić na kredyty, gdyż mają w zastaw swój majątek.
            Kolektory słoneczne. Boskie. :))
            Słyszałeś o tym, że postawienie takiego solara z pomocą UE wiąże się z OBOWIĄZKIEM zaciągnięcia kredytu? To wszystko czemuś służy.
            Wiesz czemu służy? Państwom, które dbają o swoje interesy. To dzięki tym kredytom możemy kupować niemieckie ciągniki, solary i całe farmy wiatrowe.
            Jest to napędzaniem gospodarki, ale na kredyt i to trzeba będzie kiedyś spłacić.

            > A tak wielu musi? Prezydent Wałęsa powiedział, że od dywizji ważniejsza jest ob
            > ecność trzech generałów: General Electric ....
            > iście występowanie sił gotowych do przybycia, a tu Amerykanie pokazują, że są j
            > edyną siłą zdolną do takiego wysiłku.

            To muszą czy nie muszą? Są w stanie czy nie są?
            Piszesz, że przez pana P sytuacja trochę się zmieniła, więc w takim razie muszą. A czy są w stanie?
            Chodzą głosy, że Amerykanie nie potrafiliby wystawić dwóch brygad pancernych w Europie w krótkim czasie. Gdyby napadnięto na Polskę musielibyśmy bronić się trzy miesiące, aby przybyli z odsieczą.
            Obeznany jesteś, więc nas uświadom. Ilu jest Amerykanów w naszym otoczeniu gotowych do walki w obronie Polski? Jaki mają sprzęt? Fakty poproszę skoro twierdzisz, że potrafią.

            > Mówisz jak SYRIZA - Niemcy źli, Niemcy muszą dać kasę.

            > Ta wypowiedź to esencja polskości niestety.

            Mocne argumenty, widać, że nie masz nic do powiedzenia w tych tematach.
            • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 06.03.15, 19:12
              >Czarni i Arabowie to dla mnie żaden wyznacznik. Nawet wbrew
              > przeciwnie.

              Ostatnie zdanie wykreślić, bo namieszałem. :)
        • misza_kazak Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 05.03.15, 12:40
          szabla.towarzysza.kiszczaka napisał:

          > > przyjacielem jedynego gwaranta bezpieczeństwa czyli USA.
          >
          > Ilu Amerykanów stacjonuje w Europie?

          Najwaszniejsze pytanie - komu i kiedy owe "gwaranty" cos zagwarantowali. Tzn. zapewnili bezpieczenstwo?

          Jak na razie pinodsi robia tylko to co odpowiada ich interesom. Jesli nie odpowiada, to ograniczaja sie haslami i "zaniepokojeniami".

          Tak samo jak inen "Gwaranty" Anglia, Francja, ZSRR w swoje czasy.
    • rzewuski1 Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 04.03.15, 21:15
      Co tak prawdziwi patrioci rzucili się na NATO?
      Rosjanie cały czas robią w w portki przed NATO, przywódcy tego kraju i ich propaganda cały czas wmawiają temu swojemu ludkowi że NATO przyjdzie i ich zje , że NATO zajęło Ukrainę i zbliża się już do Moskwy w tutaj ciągle nie sprawdza się , USA wycofuje się z Europy i takie tam inne bzdety.
      Podstawowym celem paktu jest obrona członków tego sojuszu , jak do tej pory żaden kraj nie zaatakował kraju natowskiego i nie odebrał jemu terytorium.
      Taka Łotwa czy Estonia jednak nie podzieliła losu Ukrainy czy Gruzji własnie dlatego i wyłącznie że należy do NATO. Wiec jak można pisać ze NATO się nie sprawdza?

      • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 06.03.15, 18:28
        > Rosjanie cały czas robią w w portki przed NATO, przywódcy tego kraju i ich prop
        > aganda cały czas wmawiają temu swojemu ludkowi że NATO przyjdzie i ich zje , ż
        > e NATO zajęło Ukrainę i zbliża się już do Moskwy w tutaj ciągle nie sprawdza si
        > ę , USA wycofuje się z Europy i takie tam inne bzdety.

        Zastanów się przez chwile co może pomyśleć sobie polityk rosyjski, rosyjska elita siedząca w Moskwie widząc, że NATO, które uważają za wrogie - swoją drogą chyba to odpowiada forumowym amerykanofilom - znajduje się 150 km od Petersburga. Mogą odczuwać niepokój.
        Zresztą ja nie uważam Rosji za silny kraj. Militarnie jak najbardziej, jednak gospodarczo, społecznie czy geopolitycznie to kraj słaby i narażony na niebezpieczeństwa.
        Wszystko co dzieje się w Moskwie to nie oznaka siły tylko słabości, a nawet strachu. Jednak nie można wymachiwać szabelką tylko dlatego, że siedzi się w Warszawie i należy się do NATO, ponieważ w chwili słabości i tak od Rosji możemy dostać po dupie.

        > Podstawowym celem paktu jest obrona członków tego sojuszu , jak do tej pory ża
        > den kraj nie zaatakował kraju natowskiego i nie odebrał jemu terytorium.
        > Taka Łotwa czy Estonia jednak nie podzieliła losu Ukrainy czy Gruzji własnie dl
        > atego i wyłącznie że należy do NATO. Wiec jak można pisać ze NATO się nie spraw
        > dza?

        Wymiar polityczny słuszny, jak najbardziej. A jak to wygląda pod względem wojskowym? Czy NATO jest w stanie obronić Polskę (zakładając, że zostanie zaatakowana)? Jak? Czym? Jak długo mielibyśmy się bronić? Dobrze wiesz, że jest to niemożliwe.
        • rzewuski1 Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 06.03.15, 20:20
          Zastanów się przez chwile co może pomyśleć sobie polityk rosyjski, rosyjska eli
          > ta siedząca w Moskwie widząc, że NATO, które uważają za wrogie - swoją drogą ch
          > yba to odpowiada forumowym amerykanofilom - znajduje się 150 km od Petersburga.
          > Mogą odczuwać niepokój.


          Co się tak przejmujesz odczuciami rosyjskich polityków? Nie doceniasz ich, doskonale wiedza co zachód może a co nie.
          Szanse że zaatakują Rosję bo są 150 km od Petersburga?
          W tym wieku kraje NATO ciągle zmniejszały armie a jak sam piszesz Amerykanie się z Europy wycofują ,wiec czego maja się obawiać Rosjanie?
          To tylko propaganda rosyjska skierowana do swoich obywateli i naiwnych na zachodzie , bardzo skuteczna jak widać.


          Wymiar polityczny słuszny, jak najbardziej. A jak to wygląda pod względem wojsk
          > owym? Czy NATO jest w stanie obronić Polskę (zakładając, że zostanie zaatakowan
          > a)? Jak? Czym? Jak długo mielibyśmy się bronić? Dobrze wiesz, że jest to niemoż
          > liwe.

          A postaw się w ich miejscu , chcą zaatakować Polskę i ile sił muszą zgromadzić by to zrobić? Kiedy zajęli coś większego? NA Ukrainie mieli 10 milionów Rosjan i własny bazy wojskowe na Krymie, w Gruzji Osetyjczyków i Abchazów i też swoje wojska. A w Polsce kogo maja? Marka Boa który jest w Anglii , Tortsona i Billego.
          Trochę mało.

          Jednak nie można wymachiwać szabelką tylko dlatego, że siedzi się w Warsz
          > awie i należy się do NATO, ponieważ w chwili słabości i tak od Rosji możemy dos
          > tać po dupie.

          A co niby robimy?
          Nawet nie wsyłamy broni Ukrainie. Wiec gdzie jest to wymachiwanie szabelką?
          Mamy wyłączyć się ze wspólnego stanowiska UE i NATO ?
          Myślisz ze Rosja z wdzięczności nas obsypie dolarami i zagwarantuje bezpieczeństwo? Ich gwarancje są mniej warte co papier na których je napisano,co widzimy na Ukrainie.
          Rosjanie postanowili sobie podporządkować Ukrainie nawet siłą bo widzą kto rządzi w Europie i w USA. Słabi politycy bez charakteru.
          • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 13.03.15, 19:23
            > Co się tak przejmujesz odczuciami rosyjskich polityków? Nie doceniasz ich, dosk
            > onale wiedza co zachód może a co nie.
            > Szanse że zaatakują Rosję bo są 150 km od Petersburga?
            > W tym wieku kraje NATO ciągle zmniejszały armie a jak sam piszesz Amerykanie si
            > ę z Europy wycofują ,wiec czego maja się obawiać Rosjanie?
            > To tylko propaganda rosyjska skierowana do swoich obywateli i naiwnych na zacho
            > dzie , bardzo skuteczna jak widać.

            Nie rozumiem twojego toku rozumowania. Skoro piszesz, że propaganda jest bardzo skuteczna i na podstawie tej propagandy tworzą swoją politykę zagraniczną to powinniśmy się właśnie nią (tą propagandą) przejmować. W końcu z tego bierze się ich stanowisko wobec Ukrainy, Bałtów, Mołdawii, Białorusi.

            Rosja to nie jest Litwa, której paranoje względem mniejszości polskiej można zbywać ironicznym uśmieszkiem i pogardą wobec wrogiej nam Żmudzi. Z Rosjanami trzeba się liczyć i należy brać pod uwagę ich stanowisko, ponieważ oni kreują sytuację we Wschodniej Europie.

            Naiwność powiadasz. I co takiego ta UE zrobiła Rosji? Sankcje? Śmiech na sali. Niemcy chcą z nimi handlować, Francuzi sprzedają sprzęt, a Ameryce może się Rosja przydać w przyszłości.

            Tak na logikę, przecież gdyby Amerykanie widzieli głównego przeciwnika w walce mocarstwowej w Rosji to by przysyłali swoich wojaków i dozbrajali "sojuszników".

            Naiwni są właśnie Polacy, także tutejsi forumowicze. Chyba nikt nie ma interesu w tym, aby szkodzić Rosji, ponieważ wszyscy chcą tanich rosyjskich surowców, rosyjski rynek zbytu i tanią rosyjską siłę roboczą. Tylko Polakom wydaje się, że ktoś będzie wojował z Rosją o jakiś Donbas czy inny Krym. Po co? Na tym polega nasz problem. Tylko my widzimy problem w Rosji. Jeszcze Ukraińcy i Bałtowie. Reszta świata ma zupełnie inne interesy niż Polacy.

            > A postaw się w ich miejscu , chcą zaatakować Polskę i ile sił muszą zgromadzić
            > by to zrobić? Kiedy zajęli coś większego? NA Ukrainie mieli 10 milionów Rosjan
            > i własny bazy wojskowe na Krymie, w Gruzji Osetyjczyków i Abchazów i też swoje
            > wojska. A w Polsce kogo maja? Marka Boa który jest w Anglii , Tortsona i Bill
            > ego.
            > Trochę mało.

            Mnie to nie interesuje. Sami i tak nie mamy szans, więc pytam o to czy mamy jakieś zabezpieczenie, a zostaje nam tylko NATO. Zakładamy, że takie coś może mieć miejsce i czy NATO może nas obronić. Może?
            No chyba, że zakładasz, iż sami poradzimy sobie z Rosją, bo przecież oni nie radzą sobie z Ukrainą i nie radzili z Gruzją.
            Jakby chcieli to Ukrainę, Gruzję i Polskę zajęliby w dwa, góra trzy miesiące.

            > A co niby robimy?
            > Nawet nie wsyłamy broni Ukrainie. Wiec gdzie jest to wymachiwanie szabelką?

            Codziennie słyszę w polskich mediach, że Rosja uważa Polskę za wroga. Robimy to, że napuszczamy wszystkich na Rosję.

            > Mamy wyłączyć się ze wspólnego stanowiska UE i NATO ?

            Błagam. I kto tutaj jest naiwny? Jakie jest wspólne stanowisko NATO. Dawaj przykłady.
            Przecież Francuzi dozbrajają Rosję, niemieccy przedsiębiorcy chcą robić z nimi interesy, cała Europa kupuje od nich surowce, Hiszpania, Włochy czy Grecja żyją bardziej tym co się dzieje w Północnej Afryce. Baa, nawet Ukraina handluje z Rosją sprzętem wojskowym. Ooo, Poroszenko zamknął swoje fabryki w Rosji? :))) Nie zamknął.

            Problem polega na tym, że Polacy nie rozumieją, iż cały świat chętnie oddałby Rosji część Ukrainy dla świętego spokoju i dodatkowo nie widzi w Rosji zagrożenia. Nam się wydaje, że wszyscy są z nami, stanowiska niemieckie, hiszpańskie, amerykańskie, polskie, włoskie się pokrywają. Otóż nie. Nie mamy pleców. Ujadamy jak kundelki, a tak naprawdę nikt nie popiera naszej polityki.
            • rzewuski1 Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 16.03.15, 22:12
              Nie rozumiem twojego toku rozumowania. Skoro piszesz, że propaganda jest bardzo
              > skuteczna i na podstawie tej propagandy tworzą swoją politykę zagraniczną to p
              > owinniśmy się właśnie nią (tą propagandą) przejmować. W końcu z tego bierze się
              > ich stanowisko wobec Ukrainy, Bałtów, Mołdawii, Białorusi.

              To tylko propaganda i nie tworzą na jej podstawie polityki zagranicznej , to tylko instrument. Nie z tego bierze się stanowisko wobec tych krajów tylko chłodna zimna kalkulacja , chodzi o utrzymanie władzy , względnie na powolnym odbudowaniu imperium i ponownym zbieraniu ziem ruskich .



              Tylko my widzimy problem w Rosji. Jeszcze Ukraińcy i Bałtowie. Reszta świata ma zupełnie inne interesy niż Polacy.

              I wszyscy mają takie same, cala reszta świata? Mamy na Rosję patrzeć z punktu widzenia Berlina, Paryża czy Caracas?
              Nie widzisz co Rosja wyrabia na Ukrainie? Zmienia granice jak chce i kiedy chce.
              I nie tylko na Ukrainie.

              Naiwność powiadasz. I co takiego ta UE zrobiła Rosji? Sankcje? Śmiech na sali.
              > Niemcy chcą z nimi handlować, Francuzi sprzedają sprzęt, a Ameryce może się Ros
              > ja przydać w przyszłości.


              Tylko że z obecną Rosja nie mogą tego robić m dopóki nie zmieni swojej polityki grabieży i gwałtów bo handlowi taka polityka nie służy.
              Bez Rosji USA mogą żyć i egzystować , gospodarczo ani militarnie im nie zagraża,przeceniasz znaczenie Rosji .



              Mnie to nie interesuje. Sami i tak nie mamy szans, więc pytam o to czy mamy jakieś zabezpieczenie, a zostaje nam tylko NATO. Zakładamy, że takie coś może mieć miejsce i czy NATO może nas obronić. Może?
              No chyba, że zakładasz, iż sami poradzimy sobie z Rosją, bo przecież oni nie radzą sobie z Ukrainą i nie radzili z Gruzją.
              Jakby chcieli to Ukrainę, Gruzję i Polskę zajęliby w dwa, góra trzy miesiące.

              Sami sobie nie poradzimy.
              Po to jesteśmy w NATO żeby te pomoc dostać. Nie mają Rosjanie takich sił i środków by zajmować 3 kraje naraz , tego nawet USA nie nobila.
              chcesz dodatkowe zabezpieczenia od kogo? Rosji?
              Członkostwo w UE i NATO to jedyne gwarancje jakie możemy mieć w tej części Europy.


              Codziennie słyszę w polskich mediach, że Rosja uważa Polskę za wroga. Robimy to, że napuszczamy wszystkich na Rosję.

              Bo tak jest , dla nich niezależna od Rosji Polska jest wrogiem.
              Tak było jest i będzie.


              Błagam. I kto tutaj jest naiwny? Jakie jest wspólne stanowisko NATO. Dawaj przykłady.
              Przecież Francuzi dozbrajają Rosję, niemieccy przedsiębiorcy chcą robić z nimi interesy, cała Europa kupuje od nich surowce, Hiszpania, Włochy czy Grecja żyją bardziej tym co się dzieje w Północnej Afryce. Baa, nawet Ukraina handluje z Rosją sprzętem wojskowym. Ooo, Poroszenko zamknął swoje fabryki w Rosji? :))) Nie zamknął.

              Polska tez kupuje od nich surowce i to bardzo dużo.
              Francuzi dozbrajają Rosję? Przekazali im te mistrale?

              Hiszpania, Włochy czy Grecja żyją bardziej tym co się dzieje w Północnej Afryce
              Mamy żyć problemami Afryki?

              Problem polega na tym, że Polacy nie rozumieją, iż cały świat chętnie oddałby Rosji część Ukrainy dla świętego spokoju i dodatkowo nie widzi w Rosji zagrożenia. Nam się wydaje, że wszyscy są z nami, stanowiska niemieckie, hiszpańskie, amerykańskie, polskie, włoskie się pokrywają. Otóż nie. Nie mamy pleców. Ujadamy jak kundelki, a tak naprawdę nikt nie popiera naszej polityki.

              Świat chętnie oddałby?
              Przecież to nie terytorium świata tylko Ukrainy .
              Świat zresztą nie uznał aneksji Krymu i tych państewek stworzonych przez Rosję na wschodzie Ukrainy. UE nałożyła sankcje na Rosję.
              To są fakty ,

              Mamy plecy , sam napisałeś że Polska to niemiecki wasal. Robimy dokładnie to co robi UE .
              Moim zdaniem za mało, powinniśmy Ukraińcom wysyłać bron.











    • say69mat Re: stk ... a co to jest silne państwo??? 04.03.15, 22:56
      @szabla.towarzysza.kiszczaka napisał:
      Co nam w takim razie zostaje? Polska jako niemiecki wasal?

      say69mat:
      Po pierwsze, co to jest w/g Ciebie to rzeczone ... silne państwo??? Po drugie, czy Luksemburg lub Szwajcaria są wasalami ... Niemiec??? A czy są ... silnymi państwami???
      • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: stk ... a co to jest silne państwo??? 06.03.15, 18:37
        > Po pierwsze, co to jest w/g Ciebie to rzeczone ... silne państwo??

        Państwo silne gospodarczo i militarnie.
        Państwo, a raczej naród mieszkający w granicach państwa, w ramach których ma możliwość bogacenia się. Państwo stwarza (nie przeszkadza) narodowi możliwości rozwoju, wzbogacania, jednocześnie dzięki temu obywatel jest w stanie podnosić swój komfort i status życiowy. Państwo wpływa na swoich sąsiadów w ten sposób, że obywatele tego państwa mogą inwestować i pomnażać swój majątek w państwach ościennych. Jednocześnie ten obywatel czując, że państwo stwarza mu komfortowe warunki pomnażania kapitału - nawet siedząc i odpoczywając w jacuzzi - chętnie odda jakiś procent swoich zarobków na armię, która także - a może przede wszystkim - jest gwarantem bezpieczeństwa, wpływania na politykę sąsiadów i symbolem siły.
        Luksemburg na pewno jest zależny, ale nie znam polityki zagranicznej i wewnętrznej tego kraju i nie wiem od kogo jest zależny (Francja, Holandia, Niemcy?). Założę się także, że ma zagwarantowane, iż w ramach agresji jakaś armia przyjdzie mu z pomocą.
        Szwajcaria to trochę inna geopolityka.
        • buona_parte Re: stk ... a co to jest silne państwo??? 06.03.15, 19:03
          szabla.towarzysza.kiszczaka napisał:
          Państwo silne gospodarczo i militarnie.


          Stanowczo się nie łapiemy.

          szabla.towarzysza.kiszczaka napisał:
          Państwo stwarza (nie przeszkadza) narodowi możliwości rozwoju, wzbogacania, jednocześnie dzięki temu obywatel jest w stanie podnosić swój komfort i status życiowy.


          Nasze państwo stwarza narodowi co najwyżej możliwość prawie nieograniczonej emigracji z kraju dusząc jednocześnie rozdętym fiskalizmem jakąkolwiek możliwość bogacenia się. System bankowy jako instrument pobudzania / kredytowania przedsiębiorczości praktycznie w 100% znajduje się w obcych rękach - poza jakąkolwiek kontrolą - wszelkie zyski transferując poza granice.

          Państwo stwarza możliwości nieograniczonego bogacenia się korporacjom, kosztem obywateli.
          W przypadku jakiegokolwiek sporu bezwzględnie staje po stronie korporacji przeciwko obywatelowi.

          szabla.towarzysza.kiszczaka napisał:
          armię, która także - a może przede wszystkim - jest gwarantem bezpieczeństwa, wpływania na politykę sąsiadów i symbolem siły.


          I znowu się nie łapiemy.
          Armia, zamiast bycia sprawnym instrumentem prowadzenia polityki jest miejscem, gdzie kręci się niewyobrażalne lody i kariery.
          Przypadkowa zbieranina sprzętu całkiem muzealnego z rozmaitymi nowymi zabawkami, a generalicję wymienia się jak rękawiczki w Mirosławcach albo Smoleńskach. :>

          Wniosek jest dosyć prosty...

          I jak mnie wku**wiało kiedyś takie pisanie, że jesteśmy w Polsce czyli NIGDZIE to z bUlem muszę się z tym zgodzić.
    • buona_parte Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 05.03.15, 11:57
      szabla.towarzysza.kiszczaka napisał:
      > Zastanawiam się jak się ułoży przyszłość w naszej okolicy.


      Heh...
      Jak się ułoży to bóg jeden może wiedzieć, natomiast jak wygląda to widać gołym okiem. Niemiecki sen o Mitteleuropie się spełnił :>

      1. Niemcy są niekwestionowanym hegemonem w Europie - gospodarczo, politycznie, wreszcie militarnie.
      2. Na linii Berlin - Warszawa Niemcy będą bezwzględnie dążyć do przywrócenia stanu posiadania z 1937 roku, a może nawet 1914.
      3. Banda Rudego, a więc rząd RP od 2007 roku to nic więcej jak stronnictwo pruskie - o czym nie zapomniał poinformować mimowolnie Piskorski - której zadaniem jest realizacja strategicznych celów Berlina.
      4. Próba przejęcia kontroli w Warszawie jaką podjęły USA latem zeszłego roku przy pomocy afery taśmowej spaliła na panewce i cały czas "prowadzimy politykę" definiowaną przez Berlin przy czym stwierdzenie prowadzimy politykę ujęte w cudzysłów nie jest przypadkiem. :>


      Zatem krótko podsumowując - TAK, jesteśmy wasalem Niemiec chociaż znacznie lepsze określenie na ten stosunek to kolonia albo bantustan. :>

      A przyszłość determinowana jest dwoma czynnikami:

      1. Chęć Niemiec do zachowania kontroli nad całością bantustanu.
      2. Ewentualna konieczność zrzeczenia się części (całości?) praw w zamian za potencjalne korzyści na linii Berlin-Moskwa.

      Można by sobie jeszcze rozważać co na to Amerykanie, ale widząc te tysiące GIs pojawiające się znowu w Europie jestem mocno sceptyczny.
      • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 06.03.15, 19:22
        Mógłbym - tak na oko - z połową twoich argumentów zgodzić, ale interesuje mnie jedna kwestia, a mianowicie zależność Polski od Niemiec.

        Rzeczywiście w swojej polityce stawialiśmy na USA, ale mam wrażenie, że powoli zaczyna się to zmieniać. Bardzo cenię sobie Sikorskiego i mam wrażenie, iż on rozumie co zaczyna się dziać w Europie. Jednocześnie głosi, że liczy na silne Niemcy. Jest to raczej odejście od amerykańskiego pana w kierunku niemieckiego sąsiada. Oni chyba liczą na jakiś związek, bliską współpracę Polski z Niemcami.
        W ogóle nie kupuję tych bajek o wspólnej Europie, wiecznym pokoju i powszechnym szczęściu. Przecież Niemcy są niezagrożone i nie muszą tego utrzymywać. Po co im jakieś dopłaty dla Grecji czy portugalski bankrut? Mają swój rynek na wschodzie i południu Europy oraz w Azji. Do niczego nie potrzebują Francji, Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii.
        Stoją wyżej od nas, mają więcej do zaoferowania i kapitałowo są potężniejsi od nas. Oni nas po prostu wykupią, co już ma miejsce.
        Wydawało się, że USA były gwarantem braku zmian w Europie, ale USA z Europy wychodzą i pałeczkę pierwszeństwa przejmą od nich Niemcy.
        I to nawet wygląda kusząco, ponieważ Niemcy pozwolą nam się wzbogacić, ale nie pozwolą nam zbliżyć się do ich poziomu, a w międzyczasie będą realizować swoją mocarstwową politykę naszym kosztem, ponieważ tylko tak jest ona możliwa.
    • ignorant11 Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 06.03.15, 19:39

      To, co piszesz o 2 jedynych panstwach w ESW nie ma pokrycia w rzeczywistosci.
      1. ROSJA jak piszesz ponizej nie ma potencjalu, jej obecnosc jest raczej niska.
      Niemcy sa w Polsce chyba dopiero 4 lub nawet 5tym inwestorem. A 1szym Francja, o ktorej zapomniales, poza nia do cxolowki naleza USA, UK, Holandia i gdzies dopiero na koncu stawki Niemcy, ktore mimo slabych inwestycji w Polsce sa jednak najwiekszym partnerem handlowym.
      Sa rzeczywiscie silne ale do roli hegemona daleeeko im jednak.

      > Problem z Rosją polega na tym, że jest za słaba, za biedna i nie ma nic do zaof
      > erowania. Może zdominować naszą część Europy tylko siłą, ale będąc słabą nie mi
      > ałaby szans utrzymać tak dużego obszaru z takim zaludnieniem. Na wstępie Rosję
      > można odrzucić.

      W pelni zgoda, choc oczywiscie zawsze mozna rozwinac.

      >
      > USA wycofują się z Europy, a dodatkowo dochodzą głosy z Pentagonu, iż nie ma pi
      > eniędzy, aby inwestować w obronność i rozwój swoich "sojuszników". Zresztą mówi
      > my o interesie Polski, a jak większość z nas widzi "współpraca" z USA opiera si
      > ę na byciu przydupasem, który zrobi wszystko na skinienie pana, nie otrzymując
      > nic w zamian. Do tego należy zaliczyć wysokie ceny za sprzęt zakupiony w USA. Z
      > apatrzenie polskich polityków w Amerykanów sprawia, że zrobią oni wszystko, o c
      > o proszą panowie z Waszyngtonu, co często sprzeczne jest z interesem Polski.

      No wlasnie, ze ie ma oznak wycofywania sie USA z Polski czy ESW.
      Przeciwnie wyraznie wzrasta aktywnosc gospodarcza, polityczna i wojskowa.
      Dla Polski zawsze bedzie rola slabszego partnera ale wobec USAkazdy nawet Japonia czy UK jest slabszym partnerem, a wasalem? Nie bo cxyz Litwa kest wasalem Polski albo Slowacja a roznica potencjalow znacxnie wieksza niz miedzy RP i RFN.
      A uzywajac Twojej poetyki, to caly swiat robi laske USA i jeszcze sie z tego cieszy...


      >
      > To właśnie Niemcy były przeciwne zwiększeniu amerykańskiej obecności w Europie
      > Środkowo-Wschodniej, powstaniu tarczy antyrakietowej, powstaniu baz NATO (międz
      > y innymi w Polsce). Jednocześnie deklarują chęć stworzenia tzw. szpicy NATO, al
      > e bez udziały USA.

      A czemu bez USA? A gdyby nawet bez USA, to cxego mialoby to dowodzic?
      Dlaczego USA mialyby byc czynne w kazdej inicjatywie?
      Nie jest do niczego potrzebne.

      > Niemcy wychodzą z prostego założenia - jesteśmy największą siłą w Europie i nie
      > potrzebujemy tutaj obcych sił, poradzimy sobie sami. Zastanawiające, ponieważ
      > Bundeswehra wydaje się być bardzo słaba, o czym świadczą raporty oraz bierność
      > sił niemieckich na arenie europejskiej. Dlatego Niemcom nie na rękę jest wojna
      > w Donbasie, gdyż budzi to niepokoje wśród krajów wschodniej flanki NATO. Niemcy
      > nie są w stanie nic zrobić militarnie, jednocześnie bardzo chciałyby zakończyć
      > konflikt na Ukrainie, aby móc dalej handlować i sprzedawać swoje technologie n
      > a Wschód i do Azji. Dlatego w mediach niemieckich (onet, interia) często możemy
      > znaleźć artykuły o tym, że niemiecki biznes traci na rosyjskich sankcjach, gdy
      > ż dla Niemców Rosja to olbrzymi, zacofany technologicznie rynek, w który mogą i
      > nwestować.

      Oczywiste, ze na konfliktach tra i kazdy, szczegolnie tak pokojowy kraj jak RFN.
      A Rosja nie jest ani najwiekszym ani jedynym rynkiem do inwestycji. Oczywoscie mozna tam zarobic miliardy ale mozna i gdzie indziej.


      > Rację ma Stanisław Michalkiewicz pisząc, że Niemcy po stu latach wygrały I WŚ.
      > Dzięki Unii Europejskiej zdobyły one rynki krajów Europy Środkowo-Wschodniej, B
      > ałkanów i z nadzieją patrzą na Azję (koncept Berlin-Bagdad?).

      Nie ma scislej analogii z ta sprzed 100 lat.
      Bo Niemcy nie maja wylacznosci i nie sa nawet najwiekszym inwestorem w ESW, wiec daleeeko tu do Mitteleuropy.
      A wygraly na pokjowej wspolpracy i maja najwiekszy dobrobyt w historii, mimo, a moze dzieki przegranym 2 wielkim wojnom.

      > W mojej okolicy (Dolny Śląsk) większość ziem i infrastruktury wykupowana jest p
      > rzez Niemców. Niby nic w tym złego i słaby to argument w takiej dyskusji, jedna
      > k widać różnicę w potencjale i kapitale na linii Polska - Niemcy.

      Gdziez ta wiekszosc jest wykupywana???
      Mieszkam we Wroclawiu i wcale tego nie zauwazam. Przeciwnie najwieksze firmy to holenderskie brytyjskie francuskie, amerykanskie, a iemieckie gdzies dalej...

      > Dlatego Niemcom nie na rękę jest obecność amerykańska, konflikt w Donbasie i si
      > lny konkurent na wschodniej granicy, a jedyną taką siłę może posiadać Polska.
      >
      Jaki silny konkurent? Kogo masz na mysli?

      > No właśnie, najważniejsze, czyli Polska. Stosując nazewnictwo motoryzacyjne jes
      > teśmy niższą klasą średnią, ale z ogromnym potencjałem. Graczem, który przespał
      > ostatnie 10 lat i nie ma pomysłu na dalsze egzystowanie.

      Gdziez owe przespanie?
      Moze chcialbys podbnego przelomu? Ale przelomy z definicji wystepuja co wiele lat.
      Trudno spodziewac sie czegos podbnego jak wstapienie do NATO czy UE lub rozwal komunizmu. Przeciwnie intensywnie modernizujemy sie, polskie drogi miasta i wsie wygladaja znacznie lepiej niz z 10 lat temu, a w porownaniu do prlu to juz inna planeta.

      Tak jak w latach 90-t
      > ych priorytetem było ustabilizowanie granic, reformy wewnętrzne i wstąpienie do NATO
      Niestety trąci mi to trochę cechami państwa sezonowego. Nie
      > wiem czy głowy naszego państwa nie wychodzą z założenia, że za chwilę to Niemc
      > y będą naszymi panami (wypowiedzi polityków o przewodnictwie Niemiec w UE) i to
      > oni zastąpią pana amerykańskiego.

      Calkowicie bledne wnioski i ocena.
      Przeciwnie to Polska jest autorem partnerstwa wschodniego czy unii energetycznej, jednolitego rynku gazu i paru innych mniej znaczacych koncepcji.

      > Polska na pewno nie jest silna, ale z odpowiednią polityką może grać pierwsze s
      > krzypce w tej części Europy. Do tego jednak potrzeba zmian, od gospodarki, mili
      > tariów, do polityki zagranicznej, a nasza klika rządząca tego się boi najbardzi
      > ej. Silną gospodarką, własnym kapitałem, wzorem silnej armii moglibyśmy przycią
      > gnąć do siebie biedniejszych i słabszych sąsiadów.

      Jak s iagnac? W jakim celu?
      I po co?

      Lepiej miec pozycje regionalnego lidera, ktora budujemy.
      Potencjał posiadamy, ale bra
      > k nam odwagi i boję się, że przegramy własną podmiotowość, a staniemy się przed
      > miotem, państwem bananowym, którym będzie można rządzić z zagranicy.

      Raczej sie umacniamy i mowimy coraz silniejszym glosem.

      >
      > Jaki mamy wybór? Unia Europejska się rozpadnie i nic na to nie poradzimy.

      Mimo iz jestem raczej eurorealista, to faktycznie Eurpa potrzebuje zmian, ale nie wierze aby wspolpraca nie wzrastala, bo jest w interesie wszystkich, oczywiscie zawsze beda egoizmy i partkularyzmy, ale bedzie wspolpraca i bedzie coraz silniejsza.
      NATO
      > to mrzonki, bez planu na Rosję, na własną obronność, bez budżetu, bez wojska, n
      > ie istnieje bez USA, które wycofują się w inne rejony świata.

      NATO to wg Ciebie mrzonki??? A dla mnie mrzonki to raczej Rosja ze swoimi nadymanymi blazenstwami z potencjalem 20 30 razy mniejszym.

      > Chyba każdy by chciał abyśmy mieli silną gospodarkę i pracowały dla nas inne na
      > rody, jak to dla Niemców robią Polacy, Czesi, Rosjanie, Słowacy, Rumunii itd.

      Dla nas tez pracuja Niemcy Czesi Rosjanie a my dla nich co Ci sie tu nie podoba?
      A
      > byśmy mogli inwestować na północy, wschodzie i południu. To wszystko zostaje w
      > sferze marzeń.
      Aby tam inwestowac trzeba miec ecipeci ale np mamy w Niemczech inwestycje w paliwa a oni u nas nie maja w bramzy paliwowej.

      >
      > Co nam w takim razie zostaje? Polska jako niemiecki wasal?
      ??? W zadnym wypadku, choc zawsze bedzie to bardzo wazny partner jak dla USA Mexyk czy Kanada.
    • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 14.03.15, 06:37
      Ziemkiewicz też widzi problem w Niemcach.

      fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-u-niemca-w-kieszeni,nId,1697686
      Emocjonujemy się Rosją, która nie ma absolutnie nic do zaoferowania, a za chwilę będziemy na niemieckiej ziemi u niemieckiego pana.
    • teodor_jeske_choinski_1 Polska - niemiecki wasal czy silne państwo? 14.03.15, 13:42
      Niższość tętna życiowego Polski jest czymś prawidłowym, jeśli się uwzględni totalne władztwo światopoglądu katolickiego w duszy narodu.

      Jan Stachniuk
      "Dzieje bez dziejow"
    • el.commendante Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłości. 16.03.15, 23:24
      Jak Niemcy będą wasalizować Polskę to Polska będzie szukała alternatywy dla tego uzależnienia, analogicznie gdyby Polska próbowała wasalizować inne kraje. Taki układ nigdy nie będzie trwały i będzie poprostu prezentem dla ościennych wobec Europy mocarstw (USA, Chiny, Rosja), które będą to rozgrywać jak im się będzie chciała (jeszcze bardziej niż robią dziś Amerykańce).
      Europa musi się jednoczyć w federacyjne państwo, żadnych lepszych i gorszych narodów, żadnych panów i wasali. Wielojęzyczne, wielokulturowe państwo, ale z równymi prawami dla wszystkich, powszechne ogólnoeuropejskie wybory do parlamentu federacji (prawdziwego nie fasadowego jak teraz), wspólna armia, jedna polityka zagraniczna, wspólny budżet, jednolity system emerytalny, socjalny, opieki zdrowotnej, takie same prawa pracownicze i minimalizacja różnic zarobkowych. Tylko takie państwo ma przyszłość.
      I niema mowy o żadnych "Stanach Zjednoczonych Europy". Niby to tylko nazwa, ale durna i zupełnie nieprzystająca, USA to państwo Anglosaskie a nie wielonarodowa federacja (ludzie mają różne pochodzenie, ale by mieć pełnię praw muszą stać się Anglosasami-Amerykanami), stany się od siebie nie różnią tak jak państwa europejskie, niema tam wielojęzyczności w urzędach, a masowa kultura morduje to co przywożą tam imigranci. No i system społeczno-ekonomiczny w Europie musi być diametralnie inny niż w USA.
      • jeepwdyzlu Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 17.03.15, 11:03
        wolę, żeby Polska była niemieckim dominium
        niż kacapską gubernią
        Niemcy - nawet traktując nas jako poddostawcę i rynek zbytu
        mają jednak więcej do zaoferowania niż Moskwa
        od której mamy wyższy poziom życia, więc - jak zawsze -mogłaby nam tylko zabierać...

        jeep
        • tornson Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 17.03.15, 11:50
          jeepwdyzlu napisał:

          > wolę, żeby Polska była niemieckim dominium
          > niż kacapską gubernią
          > Niemcy - nawet traktując nas jako poddostawcę i rynek zbytu
          > mają jednak więcej do zaoferowania niż Moskwa
          Rosja/ZSRR trakrowała nas jak równych sobie a nie wasali. Poziom życia w PRLu nie był niższy niż w ZSRR, radziecki przemysł nie żerował na półniewolniczej sile roboczej z Polski, ZSRR nie kazał nam zamykać naszych stoczni czy innych fabryk, ani wyprzedawać za bezcen majątku narodowego.
          • jeepwdyzlu Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 17.03.15, 12:05
            Rosja/ZSRR trakrowała nas jak równych sobie a nie wasali. Poziom życia w PRLu nie był niższy niż w ZSRR, radziecki przemysł nie żerował na półniewolniczej sile roboczej z Polski, ZSRR nie kazał nam zamykać naszych stoczni czy innych fabryk, ani wyprzedawać za bezcen majątku narodowego.
            ----------
            ech te czasy....
            te stocznie produkujące barachło, ale za to zatrudniające po 10 tys ludzi...
            te pensje - aż 20-40 baksów co miesiąc...

            Cudownie było, cudownie..
            Powtórzę moskiewskim psom - możecie nam i naszym kumplom Niemcom buty czyścić..
            Jak wam pozwolimy...

            jeep
            • tornson Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 17.03.15, 13:09
              jeepwdyzlu napisał:

              > ech te czasy....
              > te stocznie produkujące barachło, ale za to zatrudniające po 10 tys ludzi...
              > te pensje - aż 20-40 baksów co miesiąc...
              Nie bredź! BYła zimna wojna, złoty i dolar były wzajemnie niewymienne.
            • buona_parte Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 17.03.15, 15:20
              jeepwdyzlu napisał:
              naszym kumplom Niemcom buty czyścić..



              Komisja Europejska zgodziła się na olbrzymie dotacje dla niemieckiego górnictwa, by mogło ono przetrwać okres dekoniunktury rynkowej. To 3,5 miliarda euro rocznie. - Ta umowa o dotowanie tego górnictwa ma taką klauzulę, że po roku 2018 jeśli kopalnia będzie rentowna to może wydobywać - mówi Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.
              To samo dotyczy wielu innych strategicznych gałęzi gospodarki, gdzie rachunek ekonomiczny powinien być na drugim miejscu (na pierwszym bezpieczeństwo kraju). Niemcy bez przeszkód mogli więc przeznaczyć setki miliardów marek na swoje stocznie. Polskie Komisja zablokowała. Niemcy dotują także miliardami euro rocznie swoją kolej. Polskie koleje mają działać zgodnie z dopustami rynkowymi.
              Zjawisko to nazywa się "Kapitalizm dla biednych, socjalizm dla bogatych". W ujęciu międzynarodowym nazywa się to neokolonializmem. To patologia.


              Ale żeś sobie towarzystwo znalazł. :>
            • marek_boa Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 17.03.15, 16:36
              Powtórzę kolejny raz - wal się Durniu! Lepsze są oczywiście stocznie ,które NIC nie produkują albo zostały sprzedane na złom?! Za te 20-40 baksów można było spokojnie wyżyć i jeszcze odłożyć - na szczęście w Polsce chleb kupowało się za złotówki - no i najciekawsze - wtedy kosztował w przeliczeniu kilka centów - teraz prawie dolara!
              • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 18.03.15, 08:46
                Idźcie sobie pokrzyczeć gdzieś indziej.

                Miałem fajny wątek, a wy go psujecie.

                Wypad mi stąd.
              • jeepwdyzlu Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 18.03.15, 11:06
                wal się Durniu! Lepsze są oczywiście stocznie ,które NIC nie produkują albo zostały sprzedane na złom?! Za te 20-40 baksów można było spokojnie wyżyć i jeszcze odłożyć
                -------------------
                stocznie nic nie produkowały
                po 89 nie były w stanie spawać bardziej złożonych struktur - na zbiornikowcach dla Turcji wywaliłą się stocznia szczecińska - rozpieszczona sraniem kadłubów dla zsrs...
                Do każdego stanowiska pracy w Szczecinie dopłacono 200 000 zł - w sumie ponad 2 miliardy
                CAŁE szczęście że zamknięto tę studnię bez dna....
                a 20$ miesięcznie to dużo tylko dla takich komunistycznych psów jak ty boa

                jeep
                • marek_boa Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 23.03.15, 15:52
                  Pier...l się Tumanie! Pewnie ,że nie umieli spawać a później 80% spawaczy wyjechało do Norwegii i Niemiec gdzie okazali się lepsi od tubylców w te klocki?! Polskie stocznie MUSIAŁY sprowadzić spawaczy z ...Korei Północnej?! Jednym słowem w du..e Byłeś i gó...o Widziałeś! Jak zwykle Otwierasz mordę w temacie o ,którym nic nie Wiesz!
        • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 18.03.15, 08:45
          > wolę, żeby Polska była niemieckim dominium
          > niż kacapską gubernią
          > Niemcy - nawet traktując nas jako poddostawcę i rynek zbytu
          > mają jednak więcej do zaoferowania niż Moskwa
          > od której mamy wyższy poziom życia, więc - jak zawsze -mogłaby nam tylko zabier
          > ać...

          Pełna zgoda. W końcu potrafisz kulturalnie i trzeźwo ocenić sytuację.

          Zgadzam się z tym, że Niemcy mają nam więcej do zaoferowania i na pewno na tym byśmy zyskali, jednak do pewnego momentu. Niemcy w takim układzie NIGDY nie pozwolą, aby Polska wyszła poza pewien, przeciętny poziom, a najlepiej jakby była bardzo przeciętna i sporo uboższa.

          Jak w starterze napisałem Rosja nie ma nam nic do zaoferowania, więc tutaj nie ma tematu.

          W sytuacji wasalizacji przez Niemcy będziemy mniejszym braciszkiem, któremu zawsze będzie można dać po zębach jak podskoczy. Bez własnej polityki zagranicznej, wszystko w oparciu o Niemcy, zawsze uzależnieni. Plusem tego jest współpraca wojskowa i ochrona przed zagrożeniem, ale co w sytuacji, gdy robi się groźnie i Niemcy chcą kawałek naszej ziemi? Tego wykluczyć nie można. Wtedy jesteśmy sami.

          I dopiero wtedy trzeba myśleć o kimś innym, czyli kim? Zostaje Rosja.

          Nasza geopolityka to jakaś paranoja.
          • fidziaczek Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 20.03.15, 10:45
            > Zgadzam się z tym, że Niemcy mają nam więcej do zaoferowania i na pewno na tym
            > byśmy zyskali

            Niemcy to nie tylko zyski dla nas ale też koszty.
            Śmiem twierdzić że koszty są większe niż zyski
            Rurociąg leżący w bałtyku miał leżeć w Polsce.
            Nasze stocznie likwidowano, niemieckim pomagano.
            Niemcy przejęli sporo naszego przemysłu i z części zrobili poddostawców robiących śrubki, a część po prostu zamknięto.
            Do tego piorą nam mózgi jak chcą mediami które należą głównie do nich.
            Byłem dzieckiem ale pamiętam ze do roku 2000 polacy byli prorosyjscy (pewnie głównie efekt gorbaczowa)
            Antyrosyjscy zaczęliśmy się stawać gdy rosjanie zaproponowali nam rurę. Niemy chcieli być niezależni od nas więc rozpoczeła się w Polsce nagonka na ruskich
            Że światłowód ma być na rurociągu i i będą nas szpiegować (wtedy jako dziecko w to wierzyłem)
            Dziś oni mają rurę, a my nie mamy kasy za tranzyt i dalej pracują nad nasza rusofobią, to oim na rękę bo oni robią za dobrego policjanta my za złego.
            Robią też sobie z nas przedmurze dla niemiec, tak jak kiedyś byliśmy przedmurzem dla chrześcijaństwa.

            Te wszystkie cwaniaki co stały się antyrosyjskie po 2000 roku nie rozumieją nawet że są efektem propagandy a nie własnych poglądów i przemyśleń :)
            • buona_parte Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 20.03.15, 11:06
              fidziaczek napisał:
              Niemcy to nie tylko zyski dla nas ale też koszty.
              Śmiem twierdzić że koszty są większe niż zyski. Rurociąg leżący w bałtyku miał leżeć w Polsce. Nasze stocznie likwidowano, niemieckim pomagano. Niemcy przejęli sporo naszego przemysłu i z części zrobili poddostawców robiących śrubki, a część po prostu zamknięto.


              Dodaj jeszcze jedno: Bundesrepublika wciąż ma w konstytucji zapisane granice z 1937. :>

              fidziaczek napisał:
              Do tego piorą nam mózgi jak chcą mediami które należą głównie do nich.


              100% prawda.
              Czego odyn06 albo ten idiota poniżej dowodem.

              jeepwdyzlu napisał:
              naszym kumplom Niemcom buty czyścić..
              • crannmer Klamca i ignorant 20.03.15, 20:41
                buona_parte napisał:
                > Dodaj jeszcze jedno: Bundesrepublika wciąż ma w konstytucji zapisane granice z
                > 1937. :>

                Jestes kompletnym ignorantem. Lub klamca. A najprawdopodobniej i jednym i drugim. A w kazdym razie dawno spadles ponizej poziomu niegracza, czy miszy_kazaka.

                Jedynym miejscem w konstytucji Republiki Federalnej, gdzie wystepuja granice z 1937 roku, to punkt 1 artykulu 116 regulujacy przyznanie obywatelstwa niemieckiego uciekinierom i wypedzonym z terenow dawnej Rzeszy oraz ich potomkom.

                Najprosciej rzucic drazliwe slowko-klucz bez wnikania w szczegoly, a paru idiotow bedzie mialo uzywanie. Zeby w dyskusji o rzekomym zagrozeniu Polski ze strony niemieckiej uzywac art. 116 na poparcie ubzduranego zagrozenia, trzeba sie wykazac szczegolna zla wola i odpornoscia na fakty.

                Art. 116
                (1) Niemcem w rozumieniu niniejszej Ustawy Zasadniczej z zastrzeżeniem odmiennej regulacji ustawowej jest każdy, kto posiada obywatelstwo niemieckie lub jako uciekinier albo wypędzony narodowości niemieckiej lub też jego współmałżonek albo potomek znalazł przyjęcie na obszarze Rzeszy Niemieckiej według stanu z 31 grudnia 1937 r.

                Artikel 116

                (1) Deutscher im Sinne dieses Grundgesetzes ist vorbehaltlich anderweitiger gesetzlicher Regelung, wer die deutsche Staatsangehörigkeit besitzt oder als Flüchtling oder Vertriebener deutscher Volkszugehörigkeit oder als dessen Ehegatte oder Abkömmling in dem Gebiete des Deutschen Reiches nach dem Stande vom 31. Dezember 1937 Aufnahme gefunden hat.
                • buona_parte Re: Klamca i ignorant 20.03.15, 20:49
                  crannmer napisał:
                  Jestes kompletnym ignorantem. Lub klamca. A najprawdopodobniej i jednym i drugim. A w kazdym razie dawno spadles ponizej poziomu niegracza, czy miszy_kazaka.


                  Dlatego, że nie daję sobie wcisnąć kitu i nie pozwalam się prowadzić na sznurku jak ta cała banda idiotów od wymachiwania drewnianą szabelką? :>
                  • crannmer Re: Klamca i ignorant 20.03.15, 20:56
                    buona_parte napisał:
                    > Dlatego, że nie daję sobie wcisnąć kitu i nie pozwalam się prowadzić na sznurku
                    > jak ta cała banda idiotów od wymachiwania drewnianą szabelką? :>

                    Dlatego, ze sugerujesz, iz w niemieckiej konstytucji zapisane sa roszczenia do obszarow w granicach Rzeszy z 1937 roku.

                    Co jest klamstwem. Osoba podajaca klamstwa jest klamca. Ergo jestes klamca.
                    Jeszcze jakies pytania?
                    • buona_parte Re: Klamca i ignorant 20.03.15, 20:59
                      crannmer napisał:
                      Dlatego, ze sugerujesz, iz w niemieckiej konstytucji zapisane sa roszczenia do obszarow w granicach Rzeszy z 1937 roku.


                      Gdzie tak sugeruję? :>
                      • crannmer Re: Klamca i ignorant 20.03.15, 21:06
                        buona_parte napisał:
                        > Gdzie tak sugeruję? :>

                        A wiec mam nieprzyjemnosc dyskutowac nie tylko z klamca i ignorantem, lecz w dodatku z ciota (tu jako okreslenie charakteru, a nie orientacji).

                        Rznij glupa dalej. Dobrze idzie.
                        • buona_parte Re: Klamca i ignorant 20.03.15, 22:20
                          No dobrze... A więc ja napisałem tak:

                          buona_parte
                          Bundesrepublika wciąż ma w konstytucji zapisane granice z 1937. :>


                          Co jest zgodne ze stanem faktycznym i co zresztą sam potwierdziłeś - w niemieckiej konstytucji znajduje się odwołanie do granic z 1937 roku.

                          Natomiast autorem tezy o tym, że w niemieckiej konstytucji są zapisane roszczenia jesteś ty. :>

                          crannmer napisał:
                          sugerujesz, iz w niemieckiej konstytucji zapisane sa roszczenia do obszarow w granicach Rzeszy z 1937 roku


                          Krótko mówiąc stworzyłeś tezę, usiłujesz jej autorstwo przypisać mnie po czym nazywasz mnie kłamcą.
                          No muszę ci pogratulować - cóż za przebiegła intryga... :>

                          Więc kto tutaj tak właściwie jest kłamcą i ignorantem? :>


                          A wracając do samego zapisu - art 116 nigdzie nie mówi o jakichkolwiek roszczeniach natomiast chodzi o to, że obywatelstwo mają prawo dostać Niemcy, którzy na skutek wojny (czyt. zmiany granic) znaleźli się poza granicami obecnie istniejącego państwa niemieckiego a w granicach wdł. stanu na dzień 31.12.1937. O ile traktaty z 1990 i 1991 regulują - oficjalnie - status granicy o tyle w żaden sposób nie regulują kwestii majątkowych. Co w połączeniu z art.116 pozostawia Niemcom bardzo szerokie pole manewru i możliwość rewizji granic tylnymi drzwiami, mimo istniejących traktatów. Tym bardziej, że w stosunku do Niemiec nie występujemy z pozycji równorzędnego partnera....

                          A teraz powiedz mi jak to jest być takim idiotą jak ty? :>

                          crannmer napisał:
                          > A wiec mam nieprzyjemnosc dyskutowac nie tylko z klamca i ignorantem, lecz w do
                          > datku z ciota


                          Stajecie się nużąco monotonni kiedy kończą się wam argumenty... :>

                          crannmer napisał:
                          Rznij glupa dalej. Dobrze idzie.


                          Po twoim obecnym wyskoku trudno będzie ci dorównać. :>

                          Mógłbym ci pisać jesteś kłamcą, że jesteś manipulantem, że jesteś ciotą czy coś tam...
                          A ty młotek zwykły jesteś i tyle... :>
            • fidziaczek Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 21.03.15, 14:22
              Trochę o ukrytych kosztach przyjaźni z niemcami
              www.defence24.pl/analiza_unia-energetyczna-polskie-postulaty-okrojone-do-minimum
              Będą te koszty ogromne, ale nie będą drażnić bo nie będzie ich widać :)
            • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 25.03.15, 17:24
              Dlatego bardziej boję się Niemiec od Rosji, ponieważ Niemcy mogą zrobić nam dużą krzywdę i jest to w ich interesie, natomiast Rosja nie jest nam w stanie nic zrobić, ponieważ jest za słaba i nie leży to w jej zamyśle, a nawet jeżeli to nie ma środków.
              • 1judex Re: Układ pan-wasal jest w Europie bez przyszłośc 25.03.15, 22:56
                -stara zasada lepiej miec mocnego poplecznika niz tylko przyjaznego.
                -primo:BRD nie jest wrogiem i nie ma interesu takowym byc dla Polski
                -secundo:Uklad EU i Nato predysponuje Polske do partneskich stosunkow z Niemcami
                -tercio:mozemy tylko natym wygrac poniewaz BRD bedzie dalej politycznie i gosp. expandowac /najw. na swiecie nadwyzka exp. nad imp./ a nasi sasiedzi sa relatywnie biedni mimo ze maja "atom" co przecietne panstwo /rowniez Polska /moze osiagnac w 10lat bez "laski"USA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka