windows3.1
06.07.03, 18:48
żeby ten temat nie włóczył się jako temat poboczny po innych wątkach,
pomyślałem że może warto otworzyć osobno. Ciekawe czy dotrwa na piewszej
stronie do 1 sierpnia.
------------------------------
Kwestię czy postój Armii Czerwonej na prawym brzegu Wisły był koniecznością
operacyjną czy skutkiem perfidii Stalina, uważam za otwartą.
O ile mi wiadomo, najsilniejszym obrońcą tezy o konieczności operacyjnej jest
Sawicki. O ile mi wiadomo, teza o perfidii Stalina nie ma równie dobrze
zorientowanego w temacie adwokata, choć liczebnie jej orędownicy znacznie
przeważają nad partyzantami tezy „operacyjnej”. Siły są więc wyrównane.
Główną zasługą Sawickiego jest wyeksponowanie i analiza bitwy pancernej, do
jakiej doszło na przedpolach Warszawy. Na przełomie lipca i sierpnia 1. Front
Białoruski Rokossowskiego realizował dyrektywę Stawki z 28 lipca, która
nakazywała zajęcie Pragi do 8 sierpnia. Na południowy-wschód od miasta Armia
Czerwona była jeszcze daleko, natomiast inaczej wyglądała sytuacja na
północno-wschodnich przedpolach Warszawy. Po zajęciu w początkach sierpnia
Wołomina i Radzymina, 2. Armia Pancerna Gwardii znalazła się w odległości
zaledwie 12 km od Mostu Kierbedzia; drogę zastąpiły jej pospiesznie
przegrupowane SS Pz-Div „Hermann Goering”, „Totenkopf” i „Wiking”.
Kilkudniowa bitwa zakończyła się porażką Sowietów, którzy na tym odcinku
musieli przejść do obrony; próba zajęcia Pragi z marszu okazała się
nieskuteczna. Sytuacja zmieniła się dopiero w początkach września, kiedy
Sowieci podciągnęli front na południu, osiągając Starą Miłosną, Międzylesie i
Otwock, i można było podjąć drugą próbę zdobycia Pragi oraz przyczółków na
lewym brzegu. Próbę tą podjęto 10 września, a po 4 dniach walk zakończyła się
ona sukcesem: Sowieci i Polacy z 1 DP uzyskali kontrolę nad całym prawym
brzegiem Wisły aż do Kanału Żerańskiego. Powstanie było jednak wtedy w fazie
agonii; próby forsowania rzeki zakończyły się uzyskaniem 3 małych
przyczółków, które po kilku dniach ewakuowano. Drugi wariant ataku na
Warszawę, czyli uderzenie wyprowadzone z przyczółka magnuszewskiego, nie
wchodziło w grę aż do końca sierpnia, bowiem działająca tam 8. Armia Gwardii
i część jednostek 1. AWP rozpaczliwie walczyły o utrzymanie zajętych pozycji,
nie mogąc nawet marzyć o przejściu do akcji zaczepnych.
Zwolennicy tezy „perfidnej” też mają kilka argumentów. Po pierwsze, gdy po
nieudanej dla Sowietów bitwie pancernej pod Radzyminem Rokossowski 8 sierpnia
przedstawił Stawce plan zdobycia Warszawy, Stalin go odrzucił. Po drugie,
część sił pancernych SS które zatrzymały 2. Armię Gwardii pod Radzyminem,
zostały w połowie miesiąca przerzucone do walk na przyczółku magnuszewskim,
więc już w trzeciej dekadzie sierpnia można było podjąć próbę zdobycia Pragi
z rejonu Radzymina i Wołomina. Po trzecie, po zajęciu Pragi Rokossowski ani
nie nakazał forsowania rzeki, ani nie udzielił wykazującemu własną inicjatywę
Berlingowi odpowiedniego wsparcia (a potem go odwołał i zastąpił Korczycem).
Po czwarte, na przełomie sierpnia i września front na przyczółku
magnuszewskim okrzepł na tyle, że przy odpowiedniej koncentracji sił można
było podjąć próbę osiągnięcia Warszawy z tamtej strony. Po piąte, wrogość
Stalina do powstańców jest oczywista i niekwestionowana, co udowadnia choćby
jego decyzja odnośnie udostępnienia radzieckich lotnisk dla alianckich
samolotów. No i po szóste, jak to możliwe że przy takiej dyproporcji sił i
takich odwodach, Armia Czerwona nie była zdolna do skoncentrowania
odpowiednich sił i środków czy to na odcinku radzymińskim, czy otwockim i
magnuszewskim, i do wykonania przełamującego uderzenia, skoro z Radzymina do
pokonania pozostawało 12 km, z Otwocka 25 km, a z Góry Kalwarii 30 km?
W sumie na większość z tych pytań chyba nie ma odpowiedzi. I chyba nie
będzie, aż ktoś nie przekopie wzdłuż i wszerz sowieckich archiwów. Ale
osobiście śmiem wątpić, czy Armia Czerwona miała wtedy szansę na zajęcie
Warszawy przed wygaśnięciem Powstania. Podstawą do mojego powątpiewania jest
analogia budapeszteńska. Też wielkie miasto, też wielka rzeka, też duży
zadunajski przyczółek na południe od miasta, też zgromadzone po obu stronach
wielkie siły, choć dysproporcja między nimi jeszcze większa niż w przypadku
warszawskim. Już 3 listopada Sowieci zajęli miejscowość Ullo, położoną 20 km
od Vaci Utca. A kiedy uzyskali kontrolę nad całym peszteńskim brzegiem
Dunaju? 18 stycznia, kiedy Niemcy wysadzili mosty i ewakuowali się do Budy.
Kontrolę nad całym Budapesztem Armia Czerwona uzyskała dopiero 18 lutego,
kiedy ostatnie oddziały niemieckie albo poddały się, albo przebiły na zachód.