Dodaj do ulubionych

Muszę się wykrzyczeć :-)))

08.04.09, 22:24
"Wykrzyczenie" dotyczy eksplozji RDS-220...
JAKIM TRZEBA BYĆ POPIER...NYM, KRÓTKOWZROCZNYM, BUFONIASTYM I ZDEBILAŁYM
ZJ...BEM, żeby kazać zdetonować tak potężny ładunek wyłącznie z próżności i
nie znając ewentualnych konsekwencji dotyczących ekologii, czy pogody. Ilość
TNT, która dałaby zbliżony wynik odpowiada jakiejś hipotetycznej kuli z tegoż
o promieniu 200 m.
Taki "fajerwerk" pasuje mi do stylu walącego butem w mównicę wioskowego
durnia, któremu udało się intrygami wbić na kremlowskie salony, inni lokatorzy
Kremla mieli chyba więcej rozsądku...
Ten post miał na celu wyłącznie danie ujścia emocjom po obejrzeniu i
poczytaniu o tejże eksplozji, nie musi być jakoś wyjątkowo poprawny
merytorycznie... :P

P.S. Żeby nie było, Drugiej Stronie też raz "nie wyszło", chodzi o Castle
Bravo, czyli największą katastrofę ekologiczną wywołaną przez USA w ich
historii, zamiast wyliczonych 5 Mt "Shrimp" osiągnął moc trzykrotnie większą
poważnie skażając zamieszkałe wyspy...
Obserwuj wątek
    • berkut1 Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 08.04.09, 22:49
      JAKIM TRZEBA BYĆ POPIER...NYM, KRÓTKOWZROCZNYM, BUFONIASTYM I
      ZDEBILAŁYM
      > ZJ...BEM, żeby kazać zdetonować tak potężny ładunek wyłącznie z
      próżności i
      > nie znając ewentualnych konsekwencji dotyczących ekologii, czy
      pogody. Ilość
      > TNT, która dałaby zbliżony wynik odpowiada jakiejś hipotetycznej
      kuli z tegoż

      Ładunek miał osiągnąć ponad 100 MT mocy! Jednak
      zdetonowali "zaledwie" 58 MT. Usuneli III stopień z U 238. Wbrew
      pozoram ładunek ten był dosyć "czysty" około 97% energii pochodziło
      z fuzji jądrowej. Była oczywiście jeszcze promieniotwórczośc
      wzbudzona ale ona dosyć szbko zanika. Odpalano wiele ładunków które
      znacznie bardziej niszczyły środowisko, produktami rozpadu z
      roszczepienia np U 238
      • m87orkan Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 12.04.09, 13:24
        Mnie jeszcze ciekawi co się stało z tym Tu95 i jego załogą po wybuchu, podobno
        dostali jakieś nagrody, kwestia ile czasu się zdążyli nimi nacieszyć. W końcu
        bombę zrzucono z wysokości ponad 10 km, wybuchła na wysokości 4 km. Kula ognista
        miała 8 km średnicy. Czas spadania bomby to gdzieś dobrze ponad minutę, w tym
        czasie samolot przeleciałby 20-25 km. Zasięg rażenia bomby był taki, że w
        promieniu 20 km od centrum to jakby wszystko przejechać walcem, 100 km od
        centrum były burze ogniowe i możliwość ciężkich oparzeń, podobno można było
        odczuć gorąco nawet 300 km od ognistej kuli. Zapewne dałoby się przeżyć i
        obserwować wybuch w bunkrze, ciekawe, że nic się tym samolotom i ich załogom nie
        stało...
        • misza_kazak Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 12.04.09, 15:35
          Odpowiadam po kolej:

          > Mnie jeszcze ciekawi co się stało z tym Tu95

          Samolot Tu095 №5800302 сzostal spisany po wykonaniu cwiczenia.
          W parze z nim lecial samolot laboratoruim na bazie Tu-16A za #3709

          > i jego załogą po wybuchu, podobno
          > dostali jakieś nagrody,

          Zaloga Tu-95 (9 czlowiek) i Tu16A (dokladna ilosc czlonkow nie wiem) otrzymala rozne nagrody.
          Dowodca zalogi Tu-95 - podpulkownik Durnowcew Andrej Egorowicz (Дурновцев Андрей Егорович), szturman major Kleszcz Iwan Nikiforowicz (Клещ Иван Никифорович) oraz dowodca Tu16A podpulkownik Martynenko Wladimir Diodorowicz (Мартыненко Владимир Фёдорович) otrzymali zwanie Bohaterow Zwiazku Radzieckiego z wreczeniem Ordera Lenina i medalu "Zlota Gwiazda".

          > kwestia ile czasu się zdążyli nimi nacieszyć.

          Dostatecznie duzo.
          Np. dowodca Tu-95 umarl za 15 lat po tych cwiczeniach w wieku 53 lat. (14. 1. 1923 - 24. 10. 1976)
          Szturman po 28 latach w wieku 68 lat (27. 9. 1922 - 5. 8. 1989)
          Najdluzej z starszych oficerow operacji przezyl Martynenko - 80 lat
          (15. 9. 1922 - 18. 4. 2002)

          Co do samego wybuchu:
          Czas soadania bomby na spadochronach o 1600m2 wynioslo 188 s.
          Udalenie Tu95 od miejsca wybuchu wynioslo 39 km, a Tu16A - 53,5 km.

          Front fali uderzeniowej dognal Tu-95 na oddaleniu 115 km po uplywie 8 minut i 20 sekund po zrzuceniu bomby. Oddzialywanie fali uderzeniowej odczuwalo sie w postaci slabej wibracji, bez faktycznej zmiany rezymow polotu maszyny.

          Tu-16 znajdowal sie w momencie spotkania z fala uderzeniowa po uplywie 13 min. 45 sekund od zrzutu bomby na oddaleniu 205 km od miejsca wybuchu.
          • marek_boa Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 12.04.09, 16:33
            Dodaj do tego Misza ,że ten Tu-95 został dodatkowo wyposażony na czas tej misji
            w specjalne ekrany antyradiacyjne!
            -Pozdrawiam!
            • bmc3i Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 12.04.09, 16:36
              marek_boa napisał:

              > Dodaj do tego Misza ,że ten Tu-95 został dodatkowo wyposażony na czas tej misj
              > i
              > w specjalne ekrany antyradiacyjne!
              > -Pozdrawiam!


              Co to znaczy? Oblozyli caly kadlub czyms, czy tylko partiami? Jesli to ostatnie,
              jaka byla skutecznosc? Jelsi zas w calosci, jak to wplynelo na lot i stabilnosc
              sam,olotu? O ile wiem, jako ekrany stosuje sie ołów

              • marek_boa Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 12.04.09, 17:04
                Po kolei! W samym eksperymencie uczestniczył nie pojedynczy Tu-95 i Tu-16 tylko
                5 samolotów Tu-95 i jeden Tu-16!
                - Jeden Tu-95B - który zrzucił bombę
                - dwa Tu-95M - z aparatura do filmowania skutków wybuchu
                - dwa Tu-95R - z aparaturą zwiadu elektronicznego
                - jeden Tu-16R - z aparaturą zwiadu optycznego i elektronicznego
                Źle się wyraziłem Matrek - sorki - ten Tu-95B został pomalowany specjalną
                farbą antyradiacyjną,która niestety w całości spłonęła! Po za tym załoga przed
                samym zrzutem zażyła specjalne pigułki! Po samych wybuchu w związku z utworzoną
                burzą magnetyczną z samolotem nie było łączności ponad godzinę!
                - W moim źródle (Monografia S.Morozowa "Tupoliew Tu-95") jest jednak
                rozbieżność z informacjami Miszy! Wedle tej monografii samolot został dość
                silnie uszkodzony przez falę uderzeniową!
                -Pozdrawiam!
                • bmc3i Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 12.04.09, 17:13
                  marek_boa napisał:

                  > Po kolei! W samym eksperymencie uczestniczył nie pojedynczy Tu-95 i Tu-16 tylk
                  > o
                  > 5 samolotów Tu-95 i jeden Tu-16!
                  > - Jeden Tu-95B - który zrzucił bombę
                  > - dwa Tu-95M - z aparatura do filmowania skutków wybuchu
                  > - dwa Tu-95R - z aparaturą zwiadu elektronicznego
                  > - jeden Tu-16R - z aparaturą zwiadu optycznego i elektronicznego
                  > Źle się wyraziłem Matrek - sorki - ten Tu-95B został pomalowany specjalną
                  > farbą antyradiacyjną,która niestety w całości spłonęła! Po za tym załoga przed
                  > samym zrzutem zażyła specjalne pigułki! Po samych wybuchu w związku z utworzoną
                  > burzą magnetyczną z samolotem nie było łączności ponad godzinę!
                  > - W moim źródle (Monografia S.Morozowa "Tupoliew Tu-95") jest jednak
                  > rozbieżność z informacjami Miszy! Wedle tej monografii samolot został dość
                  > silnie uszkodzony przez falę uderzeniową!
                  > -Pozdrawiam!


                  No, nie jest to dziwne, skoro az spalila sie powloka antyradiacyjna samolotu. Z
                  całą pewnoscia, to bylo jedno z mniej powaznych uszkodzen.

                  • marek_boa Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 12.04.09, 17:24
                    O ile mnie pamięć nie myli to uszkodzeniu(deformacji) uległo pokrycie skrzydeł!
                    Z tym ,że pomimo tych uszkodzeń samolot był w pełni sterowny i wylądował
                    bezproblemowo!
                    -Pozdrawiam!
                    • m87orkan W każdym razie... 12.04.09, 19:36
                      atmosferyczne testy megatonowych ładunków uważam za wyjątkowy debilizm, choć w
                      tamtych czasach potencjalne skutki użycia broni jądrowej nie były tak dobrze jak
                      dziś rozpoznane. Po prostu U i Pu uważano niemal za materiał wybuchowy, tylko
                      taki mocniejszy :-)

                      Aby przerwać kompletnie i na bardzo długo funkcjonowanie miasta wielkości
                      Wrocławia, z którego pochodzę, wystarczyłby ładunek 300 kt (i w jakimś mądrym
                      źródle wyczytałem, że w razie "W" taki właśnie był ze strony NATO Wrocławianom
                      przeznaczony), bomba o mocy 1 Mt zdetonowana np na Ślęży, okolicznej górze, przy
                      dobrej pogodzie spowodowałaby na południu Wrocka burzę ogniową, więc kompletnym
                      nonsensem jest konstruowanie potężniejszych głowic, bo i tak większość ich
                      "pary" pójdzie na marne. Tu chodziło wyłącznie o ambicje i próżność, bo nawet
                      nie o postęp techniczny, bo napompować do głowicy więcej De i Tr i bardziej
                      obłożyć wokół Uranem to nie jest żadna inżynierska finezja...

                      A burza magnetyczna spowodowana dość blisko bieguna nie jest także chyba czymś
                      pożądanym...
                      • misza_kazak Re: W każdym razie... 12.04.09, 20:39
                        m87orkan napisał:

                        > atmosferyczne testy megatonowych ładunków uważam za wyjątkowy debilizm,

                        Masz prawo uwazacz czego tylko zechcesz :)
                        Ale fakt faktem - prowadzenie testow jadrowych tak duzej mocy mialo ogromne znacznie i za cholere ich nazwac debilnymi nie mozna.
                        1) Testy pokazali NATO rzeczywiste mozliwosci technologiczne i strategiczne ZSRR.
                        2) Nasze naukowcy i wojskowi otrzymali cenna informacje o oddzialywaniu tak mocnych ladunkow na srodowisko, ludzi i sprzet. Biorac pod uwage ze w 50-60 latach Swiat stal u krawiedzi wojny swiatowej wage tej informacji ciezko jest przecenic :)
                        3) Wielu politykow z goraca glowa w USA i UK zmienilo zdanie na temat tego zeby miec jakiekolwiek rzeczywiste plany do ataku na ZSRR i mieszania w nasze sprawy wewnetrzne.

                        Tak ze ja (i dlaeko nie tylko ja) uwazam ze ci kto kierowal, przygotowywal i wykonal te testy postapili jako rozsadni, odwazni i dalekowzroczne ludzie.

                        choć w
                        > tamtych czasach potencjalne skutki użycia broni jądrowej nie były tak dobrze jak dziś rozpoznane. Po prostu U i Pu uważano niemal za materiał wybuchowy, tylko
                        > taki mocniejszy :-)

                        Moze zrodla takich rewelacji podasz ? :)
                      • berkut1 Re: W każdym razie... 12.04.09, 21:08
                        i w jakimś mądrym
                        > źródle wyczytałem, że w razie "W" taki właśnie był ze strony NATO
                        Wrocławianom
                        > przeznaczony), bomba o mocy 1 Mt zdetonowana np na Ślęży,
                        okolicznej górze, prz
                        > y
                        > dobrej pogodzie spowodowałaby na południu Wrocka burzę ogniową

                        Do Sobótki to jest ponad 30 km z Wrocka więc nie byłbym taki pewien
                        z tymi burzami ogniowymi, szczegolnie przy betonowej zabudowie.
                        Trzeba by sprawdzić po wzorach i mniej więcej oszacować jak z tym
                        promieniowaniem świetlnym jest jeśłi chodzi o skuteczny zasięg
                        działania.


                        Tu chodziło wyłącznie o ambicje i próżność, bo nawet
                        > nie o postęp techniczny, bo napompować do głowicy więcej De i Tr i
                        bardziej
                        > obłożyć wokół Uranem to nie jest żadna inżynierska finezja...

                        Ale o co chodzi? Odkrywasz Amerykę, że w latach 50 i 60 w arsenałach
                        mocarstw były znacznie potężniejsze jeśłi chodzi o moc ładunki
                        jądrowe niż obecnie.
                        • bmc3i Re: W każdym razie... 12.04.09, 21:13
                          berkut1 napisał:

                          > i w jakimś mądrym
                          > > źródle wyczytałem, że w razie "W" taki właśnie był ze strony NATO
                          > Wrocławianom
                          > > przeznaczony), bomba o mocy 1 Mt zdetonowana np na Ślęży,
                          > okolicznej górze, prz
                          > > y
                          > > dobrej pogodzie spowodowałaby na południu Wrocka burzę ogniową
                          >
                          > Do Sobótki to jest ponad 30 km z Wrocka więc nie byłbym taki pewien
                          > z tymi burzami ogniowymi, szczegolnie przy betonowej zabudowie.
                          > Trzeba by sprawdzić po wzorach i mniej więcej oszacować jak z tym
                          > promieniowaniem świetlnym jest jeśłi chodzi o skuteczny zasięg
                          > działania.
                          >

                          Raczej na pewno nie. W latach 60-tych, Physicians for Social Responsibility
                          obliczyli skutki wybuchu ladunku termojadrowego o mocy 20 MT, dla aglomeracji
                          San Diego. Wg ich wyliczen, burza ogniowa opo ekslpozji takiego ladunku zakjjela
                          by obszar 1280 km2, o srednicy 48 km. Czylu raczej burza z ladunku 1Mt nie
                          siegnalby do Wroclawia przez 30 km, nawet przy sprzyjajacych warunkach pogodowych

                          • bmc3i Re: W każdym razie... 12.04.09, 21:15
                            bmc3i napisał:

                            > berkut1 napisał:
                            >

                            >
                            > Raczej na pewno nie. W latach 60-tych, Physicians for Social Responsibility
                            > obliczyli skutki wybuchu ladunku termojadrowego o mocy 20 MT, dla aglomeracji
                            > San Diego. Wg ich wyliczen, burza ogniowa opo ekslpozji takiego ladunku zakjjel
                            > a
                            > by obszar 1280 km2, o srednicy 48 km. Czylu raczej burza z ladunku 1Mt nie
                            > siegnalby do Wroclawia przez 30 km, nawet przy sprzyjajacych warunkach pogodowy
                            > ch
                            >

                            Przepraszam, promieniu - w odleglosci 48 km od ground zero.

                        • m87orkan Re: W każdym razie... 12.04.09, 21:23
                          Fala uderzeniowa nie biegnie krętą lokalną dróżką i nie skręca w Mirosławicach w
                          główną 35-tkę, czekając aż przejadą TIRy, więc dla niej odległość do
                          południowych krańców Wrocławia wyniesie około 20 km :)))

                          Nie chodzi mi o promień równania wszystkiego z ziemią, tylko o wiatry i pożary,
                          a obszar zagrożony właśnie nimi będzie przecież większy.
                          • berkut1 Re: W każdym razie... 12.04.09, 21:32
                            > Fala uderzeniowa nie biegnie krętą lokalną dróżką i nie skręca w
                            Mirosławicach
                            > w
                            > główną 35-tkę, czekając aż przejadą TIRy, więc dla niej odległość
                            do
                            > południowych krańców Wrocławia wyniesie około 20 km :)))

                            To tak na oko. Ostatnio właśnie byłem w Sobótce więc tak mi sie
                            skojarzyło :) ale zakładając że 20 km to też już sporo dla ładunku o
                            mocy 1 MT. Niestety gdzieś mi zagineły wzory to bysmy policzyli
                            mniej więcej zasięg promieniowania śtwietlnego przy ładnej pogodzie
                            dla tego typu ładunku. Bo mozna mniej więcej oszacować.

                            Nie chodzi mi o promień równania wszystkiego z ziemią, tylko o
                            wiatry i pożary,
                            > a obszar zagrożony właśnie nimi będzie przecież większy.

                            Z tego co pamiętam to skuteczny promień uszkodzenia budynków dla
                            ładunku 1 MT to ok 10 km. Uszkodzenia nie są już zbyt mocne na
                            takiej odległości
                            • browiec1 Re: W każdym razie... 16.04.09, 10:43
                              Co tam bomby Koledzy,to sobie zobaczcie,tu jest prawdziwa masakra
                              simulator.down2earth.eu/index.html
                              Tutaj przy zalozeniu:
                              15 km srednicy,trajektoria 90 stopni,zbudowana z zelaza,uderzajaca w
                              skaly magmowe.Predkosc 60 km/s,odleglosc od miejsca uderzenia-500km.
                              Zobaczcie skutki,Polski nie ma. Krater 2 km glebokosci,jego
                              szerokosc 460 km.11 w skali richtera.fajnie w tym kraterze wyglade
                              Empire State Building.
            • misza_kazak Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 12.04.09, 20:24
              marek_boa napisał:

              > Dodaj do tego Misza ,że ten Tu-95 został dodatkowo wyposażony na czas tej misj
              > i
              > w specjalne ekrany antyradiacyjne!
              > -Pozdrawiam!

              Zgadza sie Marku!
              Dodame jeszcze ze wykonanie doswiadczen na ladunku bojowym tak olbrzymej mocy przy stosunkowo niskim oddzialywaniu na srodowisko bylo znaczocym osiagnieciem tamtych czasow.
              Pozdro!
              Misza
    • dirloff Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 09.04.09, 02:22
      A Francuzi? A japońskie obsesje atomowe w postaci Godzilli? ;)
      • billy.the.kid Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 12.04.09, 15:59
        Że nie wspomne o e.gioerku ,któremu też marzyły się takie jakieś
        smieszne piguły-na pustyni błędowskiej.
        • dirloff Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 16.04.09, 00:55
          Grrrooaaarch:
          www.kaiju-world.yoyo.pl/infopage.php?id=141:P
    • bmc3i Skutki wybuchu ładunku 20 Mt 12.04.09, 21:18
      W wyniku eksplozji wielostopniowej bomby atomowej o mocy 20 MT, kula ognia
      (fireball) ogarnie obszar w odległości 3,2 km w każdym kierunku od punktu
      detonacji ground zero. W odległości do 6,4 kilometra, podmuch powietrza
      spowoduje skokowy wzrost ciśnienia do 4,53 kg na cm² zaś prędkość wiatru
      przekroczy 1040 km/h. Spowoduje to zdruzgotanie nawet ukrytych pod ziemia
      schronów przeciwbombowych. Na dystansie 26,6 km od miejsca detonacji,
      rozszerzająca się fala cieplna zdolna będzie do zapalenia wszystkich palnych
      materiałów na swej drodze – domów, ubrań, roślin, paliw, itp, wzniecając setki
      tysięcy pożarów, zaś siła wiatru na tym obszarze przekroczy prędkość 160 km/h,
      co zamieni pożary w ogromną burzę ogniową i rozniesie ja na odległość 48 km, o
      łącznym obszarze 1280 km². Szacunki ofiar w ludziach dla 2,8 milionowej strefy
      metropolitalnej wielkości San Diego wynoszą ok. 1 miliona zabitych osób w ciągu
      kilku minut i 500 000 rannych od uderzeń niesionych wiatrem płonących szczątków,
      ciężko poparzonych, z utrata słuchu, wzroku, czy też spowodowanym olbrzymim
      ciśnieniem powietrza pęknięciem płuc.

      wikipedia
      • berkut1 Re: Skutki wybuchu ładunku 20 Mt 12.04.09, 21:26
        Szacunki ofiar w ludziach dla 2,8 milionowej st
        > refy
        > metropolitalnej wielkości San Diego wynoszą ok. 1 miliona zabitych
        osób w ciągu
        > kilku minut i 500 000 rannych od uderzeń niesionych wiatrem
        płonących szczątków
        > ,
        > ciężko poparzonych, z utrata słuchu, wzroku, czy też spowodowanym
        olbrzymim
        > ciśnieniem powietrza pęknięciem płuc.

        Masakra. W tym przypadku podajesz mniej więcej skutki wybuchu jednej
        dużej piguły. Natmiast przy zastosowaniu z 10 MIRV po np 400-500kT
        odpowiednio rozproszonych skutki byłyby dużo gorsze :/
        • bmc3i Re: Skutki wybuchu ładunku 20 Mt 04.05.09, 12:59
          berkut1 napisał:

          > Szacunki ofiar w ludziach dla 2,8 milionowej st
          > > refy
          > > metropolitalnej wielkości San Diego wynoszą ok. 1 miliona zabitych
          > osób w ciągu
          > > kilku minut i 500 000 rannych od uderzeń niesionych wiatrem
          > płonących szczątków
          > > ,
          > > ciężko poparzonych, z utrata słuchu, wzroku, czy też spowodowanym
          > olbrzymim
          > > ciśnieniem powietrza pęknięciem płuc.
          >
          > Masakra. W tym przypadku podajesz mniej więcej skutki wybuchu jednej
          > dużej piguły. Natmiast przy zastosowaniu z 10 MIRV po np 400-500kT
          > odpowiednio rozproszonych skutki byłyby dużo gorsze :/

          Tak sądzisz? Dlaczego?
          • berkut1 Re: Skutki wybuchu ładunku 20 Mt 04.05.09, 13:18
            > Tak sądzisz? Dlaczego?

            Ponieważ czynniki rażenia wybuchu jądrowego nie rozkladają sie
            liniowo w stosunku do mocy wybuchu
    • browiec1 Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 17.04.09, 12:22
      www.kontrateksty.pl/files/news/20040324134336.html prawdziwe
      sa te relacje z cwiczen z udzialem ludzi?
      • billy.the.kid Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 17.04.09, 12:28
        łojuezuniu-chłopaki,wy mnie nie straszcie.
        • billy.the.kid Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 17.04.09, 12:46
          widzisz piwuśko-tam w tej powiastce jest ździebko bałachu- w jednym
          momencie filmowano wszystko- te płonace owieczki.
          w drugim zabrakło klisz bo się wszystkie PRZEŚWIETLIŁY.
      • bmc3i Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 17.04.09, 12:45
        browiec1 napisał:

        > www.kontrateksty.pl/files/news/20040324134336.html prawdziwe
        > sa te relacje z cwiczen z udzialem ludzi?


        Facet z jakiegos tam polskiego instytutu, dzieki ktoremu zorganizowano akcje z
        plynem lugola po czernobylu, ktory byl jej pomyslodawca i nadzorca, twierdzi, ze
        dlugofalowe skutki promieniowania u ludzi, to pic na wode. Ze wszystko opiera
        sie na bledzie podczas jakiegos tam doswiadczenia naukowego, ktorego nikt na
        swiecie nie chce dzis glosno podwazyc, bo wielu ludzi straciloby kase - w tym
        przede wszystkim poszkodowani po katastrofie na ukrainie i bialorusi, ktorzy
        dzis maja specjalne dodatki z tego powodu. Gosc twierdzi, ze dane dotyczace
        nowotworow w tych krajach, wcale nie odbiegaja od ich liczby przed katastrofa,
        natomiast dzis nie mozna powiedziec ze te nowotwory nie sa skutkiem czernobyla,
        bo wowczas trzeba by odebrac tym ludziom dodatki, co ze wzgledow spolecznych
        jest nie do przyjecia.

        W udzielonym jakis tam czas temu wybiórczej wywiadzie, facet stwierdzil, ze
        jedyni prawdziwi poszkodowani w katastrofie, to ci ktorzy uczestniczyli w
        bezposredniej akcji na terenie elektrowni tu zpo wybuchu, natomiast poziom
        jakiegos tam izotopu na Ukrainie i Bialorusi ktory mial jakoby wywolac
        zwiekszona zachorowalnosc na nowotwory, nigdy nie przekroczyl wartosci ktora
        jest kilkadziesiat razy mniejsza, niz normalny poziom tego izotopu we Francji.

        • browiec1 Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 17.04.09, 13:02
          Mnie bardziej chodzilo o to jezdzenie po miejscu wybuchu i
          nakrywanie cialem kalacha co by się lufa nie „wygla”J
        • billy.the.kid Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 17.04.09, 13:07
          też to czytałem. nie ma za bardzo powodu żeby temu faciowi nie
          wierzyc.dosyc rzeczowo wypowiada się o sprwach,o których my nie mamy
          zielonego pojęcia. na zdrowy chłopski rozum biorąc jeden czarnobyl a
          poprzednio parę tysięcy NIEKONTROLOWANYCH EKSPLOZJI NA ŚWIECIE.
          towar z tych eksplozji krązy do dziś w atmosferze i opadło na ziemię
          parę kilo więcej niż z tego czrno...

          chociaż babuszki ukraińskie,które nie wyprowadziły się ze strefy
          wysiedlonej, zyją do dziś i pozstają w dobrym zdrówku.
          • bmc3i Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 17.04.09, 13:22
            billy.the.kid napisał:

            > też to czytałem. nie ma za bardzo powodu żeby temu faciowi nie
            > wierzyc.dosyc rzeczowo wypowiada się o sprwach,o których my nie mamy
            > zielonego pojęcia. na zdrowy chłopski rozum biorąc jeden czarnobyl a
            > poprzednio parę tysięcy NIEKONTROLOWANYCH EKSPLOZJI NA ŚWIECIE.
            > towar z tych eksplozji krązy do dziś w atmosferze i opadło na ziemię
            > parę kilo więcej niż z tego czrno...
            >
            > chociaż babuszki ukraińskie,które nie wyprowadziły się ze strefy
            > wysiedlonej, zyją do dziś i pozstają w dobrym zdrówku.


            I nawet przyroda sie tam rozbuchala.
            • wilczypysk Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 17.04.09, 13:53
              na warszawskim wolumenie są do nabycia suwaki-kręciołki produkcji SKALI obrazujące zniszczenia po wybuchu w zależności od:
              mocy ładunku
              odległości

              a wszystko zgodnie z zasadą: technika radziecka z nami od dziecka
              • bmc3i Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 17.04.09, 13:57
                wilczypysk napisał:

                > na warszawskim wolumenie są do nabycia suwaki-kręciołki produkcji SKALI obrazuj
                > ące zniszczenia po wybuchu w zależności od:
                > mocy ładunku
                > odległości
                >
                > a wszystko zgodnie z zasadą: technika radziecka z nami od dziecka


                Technika jak technik, informacja jaka rozbuchana.

                W tym samym wywiadzie, gosc mowi ze gdy wszystkie stacje kontrolne w Polsce
                wykazaly kilkuset krotny skok promieniowania w ciagu jednej nocy, jego szef
                dzwoi do swojego odpowienika w Moskwie, z pytaniem co sie u nich dzieje, bo
                podejrzewali nawet wybuch wojny jadrowej, albo conajmniej jakas sowiecka probe
                atomowa tuz przy granicy z Polka. Tymczasem okazalo sie, ze jego odpowiednik w
                Moskwie o niczym nie wiedzial. Zastanawiali sie czy klamie, ale doszli do
                wniosku, ze on chyba rzeczywiscie o niczym nie wie.
                • billy.the.kid Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 17.04.09, 14:25
                  tak jakoś śmiezsznie matruś-tam gdzie człowieka nie ma-przyroda se
                  zawsze bucha.
                  • bmc3i Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 17.04.09, 14:27
                    billy.the.kid napisał:

                    > tak jakoś śmiezsznie matruś-tam gdzie człowieka nie ma-przyroda se
                    > zawsze bucha.

                    Ale jakos nie chce buchac w semipolatynsku, czy na pustyni w Nevadzie.
                    • billy.the.kid Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 03.05.09, 19:08
                      na saharze takoż.
    • alichan_ibrahimowicz_hussejnow Poza RDS-220 na Nowej Ziemii 03.05.09, 18:27
      miały jeszcze miejsce prawdopodobnie dwie eksplozje o mocy ok 19-21 Mt TNT, czy
      ktoś mógłby to potwierdzić, bo nie mogę znaleźć żadnych konkretnych materiałów,
      zdjęć etc poza datami. W końcu nie były to jakieś kilkunastokilotonowe "pierdki"
      tylko ładunki jakby nie było silniejsze od najsilniejszego ładunku z USA (Castle
      Bravo).
      • bmc3i Re: Poza RDS-220 na Nowej Ziemii 03.05.09, 18:29
        alichan_ibrahimowicz_hussejnow napisał:

        > miały jeszcze miejsce prawdopodobnie dwie eksplozje o mocy ok 19-21 Mt TNT, czy
        > ktoś mógłby to potwierdzić, bo nie mogę znaleźć żadnych konkretnych materiałów,
        > zdjęć etc poza datami. W końcu nie były to jakieś kilkunastokilotonowe "pierdki
        > "
        > tylko ładunki jakby nie było silniejsze od najsilniejszego ładunku z USA (Castl
        > e
        > Bravo).

        Jak podasz mi daty, to napisze ci co bylo celem testów
        • alichan_ibrahimowicz_hussejnow Re: Poza RDS-220 na Nowej Ziemii 03.05.09, 19:03
          5 Sierpnia 1962, 25 Września 1962, 24 Grudnia 1962...
          • bmc3i Re: Poza RDS-220 na Nowej Ziemii 03.05.09, 20:31
            alichan_ibrahimowicz_hussejnow napisał:

            > 5 Sierpnia 1962,


            godz 7:00 zrzucona z powietrza, pilogon Nowa Ziemia, cel - rozwoj technologii,
            21,100 kT


            25 Września 1962,

            godz. 11:03, poligon Nowa Ziemia, cel rozwoj technologii, moc 19,100 kT



            24 Grudnia 1962...

            4 testy tego dnia o mocy 0,007 kT do 24,200 kT. 2 testy byly testami
            zabezpieczen na poligonie w Semipolatynsky, pozostale dwa na Nowej Ziemi: trzeci
            o mocy 1,100 kt testem rozwojowym technologi, ostatni o godz. 9:12 o mocy 24,200
            kT, przy czym sila rażenia zostala zredukowana z 50 Mt (piecdziesieciu megaton),
            test rozwojowy technologii
    • jorl Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 03.05.09, 19:43
      Slyszalem, niestety moja fizyka nie moge na 100% tego zweryfikowac,ze ludzkosc
      jest technicznie w stanie zbudowac taki wielki ladunek termonuklearny ze moze
      nim rozwalic kule ziemska. Musialby wazyc moze 1000 moze 10tys ton ale
      technicznie jest to mozliwe, potrzebnych pierwiastkow na Ziemie wystarczyloby.
      Trzeba byloby to lata, cos jak te egipskie piramidy budowac ale by bylo.
      W ten sposob Czlowiek moglby zabawic sie w Boga i naprawde CALKOWICIE i
      NIENAPRAWIALNIE zniszczyc Ziemie. Rozwalic na kawalki.
      Ostatni krzyk bylby wtedy.
      Pozdrowienia
      • berkut1 Re: Muszę się wykrzyczeć :-))) 04.05.09, 11:21

        > Slyszalem, niestety moja fizyka nie moge na 100% tego
        zweryfikowac,ze ludzkosc
        > jest technicznie w stanie zbudowac taki wielki ladunek
        termonuklearny ze moze
        > nim rozwalic kule ziemska. Musialby wazyc moze 1000 moze 10tys ton
        ale
        > technicznie jest to mozliwe, potrzebnych pierwiastkow na Ziemie
        wystarczyloby.
        > Trzeba byloby to lata, cos jak te egipskie piramidy budowac ale by
        bylo.
        > W ten sposob Czlowiek moglby zabawic sie w Boga i naprawde
        CALKOWICIE i
        > NIENAPRAWIALNIE zniszczyc Ziemie. Rozwalic na kawalki.
        > Ostatni krzyk bylby wtedy.

        Wątpie aby te tysiące ton na przykład deuterku litu było wstanie w
        ułamku sekundy wejść w rekacje syntezy jądrowej. W przypadku broni
        termojądrowje można tworzyć spore ładunki no ale nie przesadzajmy.
        Chociaż fizykiem jądrowym nie jestem jakoś w to niewierze :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka