Gość: Artur
IP: *.agora.pl
10.08.12, 16:45
Byłem na tych pseudo występch, siedzi koleś pod parasolem i brzdąka na gitarze i tak przez godzine. Niby coś tam słychać, ale to jest koło jednej z najbardziej ruchliwych ulic warszawy wieć wygramoliłem się z tych niewygodnych ławek i poszedłem kupić apap na ból głowy. Moim zdaniem to kompletnie nietrafiony pomysł. Stojąca na pasach starsza Pani z bloku obok mnie, pomstowała że tylko hałasu więcej robią, w sumie to ma racje bo między budynkami echo jakby ktoś kota molestował.