28.11.04, 16:22
coś co każdy lubi
Obserwuj wątek
    • buggi Re: sex 28.11.04, 22:47
      i co z tego wynika?
    • raptusos sex 29.11.04, 08:27
      i to bardzo
      czekam na cd.
      • slodkoslony Re: sex 29.11.04, 21:33
        dinozaury też czekały ...
    • sebpl Re: sex 29.11.04, 23:33
      sex???

      Nie ma takiego słowa w języku polskim.

      Może chciałaś napisać: sen, ser, set?

      ---
      Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
      • buggi Re: sex 30.11.04, 12:22
        sebpl napisał:

        > sex???
        >
        > Nie ma takiego słowa w języku polskim.
        >
        > Może chciałaś napisać: sen, ser, set?


        Ona po angielsku pisala, Sebpl. Nie poznales sie.

        Ps Ja sie wcale, ale to wcale nie dziwie, zem Cie w tymze watku zobaczyla;)I sie
        juz nie tlumacz;)
        >
        > ---
        > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
        • sebpl Re: sex 30.11.04, 20:32
          Och.. indeed. It's in English.
          Well... I suppose, she likes make love with gentleman.
          You know. She is already hot up to do it with him; he is getting undress slowly
          and finally, the socks are on his foot still :)

          ---
          Fellow the cat Filemon step by step....
          • buggi Re: her wild love 01.12.04, 00:32
            sebpl napisał:

            > Och.. indeed. It's in English.
            > Well... I suppose, she likes make love with gentleman.
            > You know. She is already hot up to do it with him; he is getting undress slowly
            >
            > and finally, the socks are on his foot still :)


            to jak to bylo?

            " ...Come on baby, light my fire
            Come on baby, light my fire
            Try to set the night on fire..."


            jeszcze mam przed oczami, te jego ( Morissona) usta pelne i nablyszczone do
            mikrofonu przyklejone. Uff jak goraco, buhh jak goraco, puff jak goraco;)
            >
            > ---
            > Fellow the cat Filemon step by step....
            • sebpl Re: her wild love 01.12.04, 00:41
              Hmmm.. to ja chyba wolę Kanadyjczyków.
              Jak on to śpiewał?

              "Lover, lover, lover, lover, lover.... come back to me..."

              ---
              Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
              • buggi Re: her wild love 01.12.04, 01:47
                sebpl napisał:

                > Hmmm.. to ja chyba wolę Kanadyjczyków.
                > Jak on to śpiewał?
                >
                > "Lover, lover, lover, lover, lover.... come back to me..."


                Eeeee tam, toz to takie lukrowane na rozowo, przeslodzone nawet.


                A czy nie przyszlo Tobie mój drogi do glowy, ze ten z pozoru lukrowany na rózowo
                kawalek mógl spiewac kanadyjski Japonczyk, co to "rr" nie wymawia? Rower, rower,
                rower...kom bak tu mi. Moze mu ukradli? ;)
                >
                > ---
                > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
    • gorzkokwasny Re: sex 12.12.04, 10:55
      Dzien bez seksu to dzien stracony.
      • sebpl Re: sex 12.12.04, 11:28
        To co powiedzieć o nocy?

        ---
        Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
        • buggi Re: sex 12.12.04, 21:50
          sebpl napisał:

          > To co powiedzieć o nocy?


          On tak npisal, bo pracuje w nocy, a spi w dzien.
          >
          > ---
          > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
          • sebpl Re: sex 12.12.04, 22:09
            Well... rozumiem, że się nie dziwisz mej obecności w tym wątku; a jak mam
            tłumaczyć Twoją?

            ---
            Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
            • buggi Re: sex 12.12.04, 22:17
              sebpl napisał:

              > Well... rozumiem, że się nie dziwisz mej obecności w tym wątku; a jak mam
              > tłumaczyć Twoją?


              Ja? Ja przejazdem jestem, wiec na chwile.

              > ---
              > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
              • sebpl Re: sex 12.12.04, 22:30
                Hmm... w takim razie łączę się z Tobą w tej szczególnej chwili...

                ---
                Widziałes Filemon... przejazdem... dokąd się tym dziewczynom tak śpieszy?
                • buggi Re: sex 12.12.04, 23:00
                  sebpl napisał:

                  > Hmm... w takim razie łączę się z Tobą w tej szczególnej chwili...

                  aha, autostopowicz znaczy sie.

                  >
                  > ---
                  > Widziałes Filemon... przejazdem... dokąd się tym dziewczynom tak śpieszy?

                  Dzisiaj tu, jutro tam. Cohen spiewal.
                  • sebpl Re: sex 14.12.04, 19:27
                    buggi napisała:
                    > Dzisiaj tu, jutro tam. Cohen spiewal.

                    Czyli co? "Z kwiatka na kwiatek", jak mawiał Gucio?
                    Czy też drugie mądre przysłowie pszczół w ustach znanego florysty Tony Halika:
                    "Tego kwiatu, to pół światu"?

                    ---
                    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                    • buggi Re: sex 14.12.04, 22:22
                      sebpl napisał:

                      > buggi napisała:
                      > > Dzisiaj tu, jutro tam. Cohen spiewal.
                      >
                      > Czyli co? "Z kwiatka na kwiatek", jak mawiał Gucio?
                      > Czy też drugie mądre przysłowie pszczół w ustach znanego florysty Tony Halika:
                      > "Tego kwiatu, to pół światu"?


                      Prócz tego dobrego, iz potrafie miód lipowy od gryczanego i miód lipny od
                      prawdziwego odróznic, generalnie nie znam sie na pszczelarstwie. Florystyka tez
                      raczej u mnie do kitu. Pszczelego. Na temat zapylania nie bede sie wypowiadac,
                      bo do tego botanikiem byc potrzeba.
                      >
                      > ---
                      > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                      • sebpl Re: sex 14.12.04, 23:07
                        Jednym słowem, nagonasienna :(

                        ---
                        Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                        • buggi Re: sex 14.12.04, 23:11
                          sebpl napisał:

                          > Jednym słowem, nagonasienna :(


                          ???????. Sienna nie jestem, naga bywam.
                          >
                          > ---
                          > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                        • sebpl Re: sex 14.12.04, 23:13
                          Czyli nie ma co odkrywać :( A chciałem być Twoim Vasco de Gama!

                          ---
                          Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Ziemia Obiecana!
                          • buggi Re: sex 14.12.04, 23:18
                            sebpl napisał:

                            > Czyli nie ma co odkrywać :( A chciałem być Twoim Vasco de Gama!


                            Hmmmmm moge Cie ukontentowac nagroda pocieszenia: miast Vasco de Gama, mozesz
                            byc moim Cookiem. Tez odkrywal. Co dzisiaj serwujesz?
                            >
                            > ---
                            > Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Ziemia Obiecana!
                            • sebpl Re: sex 14.12.04, 23:23
                              Hmm... przystawka a'la "Azymut ląd" na bazie malin i soku orzechowego;
                              następnie bliskie spotkanie z drugim daniem "Marcepanowe wzgórza" na bazie soku
                              klonowego; po tym słodzona woda z cytryną i "Dolina rosy z widokiem na wichrowe
                              wzgórza", mam wymieniać dalej?

                              ---
                              Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                              • buggi Re: sex 14.12.04, 23:30
                                sebpl napisał:

                                > Hmm... przystawka a'la "Azymut ląd" na bazie malin i soku orzechowego;
                                > następnie bliskie spotkanie z drugim daniem "Marcepanowe wzgórza" na bazie soku
                                >
                                > klonowego; po tym słodzona woda z cytryną i "Dolina rosy z widokiem na wichrowe
                                >
                                > wzgórza", mam wymieniać dalej?


                                Woda z cytryna dobra na popicie tych slodkosci. Czym zakonczymy?
                                >
                                > ---
                                > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                • sebpl Re: sex 14.12.04, 23:38
                                  Hmm... raptem jesteśmy przy ape'ritif, czyli nawet nie w fazie plateau, a Ty
                                  już myślisz o podwieczorku :\ ?

                                  ---
                                  Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                  • buggi Re: sex 14.12.04, 23:46
                                    sebpl napisał:

                                    > Hmm... raptem jesteśmy przy ape'ritif, czyli nawet nie w fazie plateau, a Ty
                                    > już myślisz o podwieczorku :\ ?


                                    Przyslowie mówi, ze mezczyzne poznaje sie nie po tym, jak zaczyna, ale po tym
                                    jak konczy. To chyba tlumaczy moja troske o podwieczorek. he?
                                    >
                                    > ---
                                    > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                    • sebpl Re: sex 14.12.04, 23:51
                                      Hmm... wystarczy popatrzeć na klasyka powiedzenia, by się doń nie odwoływać :|

                                      ---
                                      Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                      • buggi Re: sex 14.12.04, 23:55
                                        Oj Sebpl, moze zamiast koktajlu, lyknij cos mocniejszego i daj na luz. :/
                                        • sebpl Re: sex 14.12.04, 23:58
                                          Kocie (perski?), to nie ja jestem podminowany, tylko Ty rozmową z Kapito :)

                                          ---
                                          Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                                          • buggi Re: sex 15.12.04, 00:02
                                            Man? Man assabani nistam. Kapito kheli kosesher minevise. :):P
                                            • sebpl Re: sex 15.12.04, 00:05
                                              Tak mi mów... pozwól, że poprawię poduszkę i naciągnę mocniej kołderkę...

                                              ---
                                              Filemon, wskakuj; dziś będą bajki 1001 nocy... (zaczęło się intrygująco - od
                                              wroga w obozie)...
                                              tup... tup... tup... mrauuu... tup....
                                              • buggi Re: sex 15.12.04, 00:08
                                                sebpl napisał:

                                                > Tak mi mów... pozwól, że poprawię poduszkę i naciągnę mocniej kołderkę...


                                                tylko sie nie rozkop... to moze ja kolysanke zaintonuje: atal matal tutule, gave
                                                hassan che jure... swiatlo zgasze... na palcach wyjde...psssst...dobranoc.
                                                >
                                                > ---
                                                > Filemon, wskakuj; dziś będą bajki 1001 nocy... (zaczęło się intrygująco - od
                                                > wroga w obozie)...
                                                > tup... tup... tup... mrauuu... tup....
                                                • sebpl Re: sex 15.12.04, 00:10
                                                  .... hrrrrr.. wziiiii... hrrrrr....wziii..

                                                  ----
                                                  ...mrrrrrrrrrr....mhiiiii.....mrrrrr....mhiiiii....
                                                  • buggi Re: sex 15.12.04, 00:14
                                                    sebpl napisał:

                                                    > .... hrrrrr.. wziiiii... hrrrrr....wziii..
                                                    >
                                                    > ----
                                                    > ...mrrrrrrrrrr....mhiiiii.....mrrrrr....mhiiiii....


                                                    Filemon w nogach usnal a myszy harcuja.
                                                    -Ta podkowa przyniosla mi szczescie - rzekl bokser.
                                                    Ukrylem ja w rekawicy.
                          • sebpl Re: sex 14.12.04, 23:19
                            Repeat please!

                            ---
                            Śladami kota Filemona tup... tup.. tup...
    • j_karolak Re: sex 15.12.04, 14:22

      To u kogo ta orgietka i kiedy?
      • buggi Re: sex 15.12.04, 22:23
        j_karolak napisał:

        >
        > To u kogo ta orgietka i kiedy?


        Wczoraj byla. Przegapiles.
        • sebpl Re: sex 15.12.04, 23:21
          Żałuj. Naprawdę żałuj!

          ---
          Śladami kota Filemona tup... tup.. tup...
          • buggi Re: sex 15.12.04, 23:24
            Jak sie to mówi? Dla póznych gosci pozostaja kosci.
            • sebpl Re: sex 15.12.04, 23:30
              Gdzie się tak mówi? Wśród kanibali???

              ---
              Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
              • buggi Re: sex 15.12.04, 23:39
                Z cala pewnoscia nie u jaroszów.
                • sebpl Re: sex 15.12.04, 23:50
                  Kolega nazywa się Jarosz (też dziennikarz) i właśnie wrócił z Iraku. Czyżbym o
                  czymś nie wiedział?

                  --
                  Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
                  • buggi Re: sex 16.12.04, 00:16
                    sebpl napisał:

                    > Kolega nazywa się Jarosz (też dziennikarz) i właśnie wrócił z Iraku. Czyżbym o
                    > czymś nie wiedział?



                    Kolega ma szczescie. Ze WRÒCIL. Cale szczescie:)
                    >
                    > --
                    > Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka