sebpl Re: sex 29.11.04, 23:33 sex??? Nie ma takiego słowa w języku polskim. Może chciałaś napisać: sen, ser, set? --- Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 30.11.04, 12:22 sebpl napisał: > sex??? > > Nie ma takiego słowa w języku polskim. > > Może chciałaś napisać: sen, ser, set? Ona po angielsku pisala, Sebpl. Nie poznales sie. Ps Ja sie wcale, ale to wcale nie dziwie, zem Cie w tymze watku zobaczyla;)I sie juz nie tlumacz;) > > --- > Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 30.11.04, 20:32 Och.. indeed. It's in English. Well... I suppose, she likes make love with gentleman. You know. She is already hot up to do it with him; he is getting undress slowly and finally, the socks are on his foot still :) --- Fellow the cat Filemon step by step.... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: her wild love 01.12.04, 00:32 sebpl napisał: > Och.. indeed. It's in English. > Well... I suppose, she likes make love with gentleman. > You know. She is already hot up to do it with him; he is getting undress slowly > > and finally, the socks are on his foot still :) to jak to bylo? " ...Come on baby, light my fire Come on baby, light my fire Try to set the night on fire..." jeszcze mam przed oczami, te jego ( Morissona) usta pelne i nablyszczone do mikrofonu przyklejone. Uff jak goraco, buhh jak goraco, puff jak goraco;) > > --- > Fellow the cat Filemon step by step.... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: her wild love 01.12.04, 00:41 Hmmm.. to ja chyba wolę Kanadyjczyków. Jak on to śpiewał? "Lover, lover, lover, lover, lover.... come back to me..." --- Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: her wild love 01.12.04, 01:47 sebpl napisał: > Hmmm.. to ja chyba wolę Kanadyjczyków. > Jak on to śpiewał? > > "Lover, lover, lover, lover, lover.... come back to me..." Eeeee tam, toz to takie lukrowane na rozowo, przeslodzone nawet. A czy nie przyszlo Tobie mój drogi do glowy, ze ten z pozoru lukrowany na rózowo kawalek mógl spiewac kanadyjski Japonczyk, co to "rr" nie wymawia? Rower, rower, rower...kom bak tu mi. Moze mu ukradli? ;) > > --- > Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 12.12.04, 11:28 To co powiedzieć o nocy? --- Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 12.12.04, 21:50 sebpl napisał: > To co powiedzieć o nocy? On tak npisal, bo pracuje w nocy, a spi w dzien. > > --- > Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 12.12.04, 22:09 Well... rozumiem, że się nie dziwisz mej obecności w tym wątku; a jak mam tłumaczyć Twoją? --- Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 12.12.04, 22:17 sebpl napisał: > Well... rozumiem, że się nie dziwisz mej obecności w tym wątku; a jak mam > tłumaczyć Twoją? Ja? Ja przejazdem jestem, wiec na chwile. > --- > Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 12.12.04, 22:30 Hmm... w takim razie łączę się z Tobą w tej szczególnej chwili... --- Widziałes Filemon... przejazdem... dokąd się tym dziewczynom tak śpieszy? Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 12.12.04, 23:00 sebpl napisał: > Hmm... w takim razie łączę się z Tobą w tej szczególnej chwili... aha, autostopowicz znaczy sie. > > --- > Widziałes Filemon... przejazdem... dokąd się tym dziewczynom tak śpieszy? Dzisiaj tu, jutro tam. Cohen spiewal. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 14.12.04, 19:27 buggi napisała: > Dzisiaj tu, jutro tam. Cohen spiewal. Czyli co? "Z kwiatka na kwiatek", jak mawiał Gucio? Czy też drugie mądre przysłowie pszczół w ustach znanego florysty Tony Halika: "Tego kwiatu, to pół światu"? --- Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 14.12.04, 22:22 sebpl napisał: > buggi napisała: > > Dzisiaj tu, jutro tam. Cohen spiewal. > > Czyli co? "Z kwiatka na kwiatek", jak mawiał Gucio? > Czy też drugie mądre przysłowie pszczół w ustach znanego florysty Tony Halika: > "Tego kwiatu, to pół światu"? Prócz tego dobrego, iz potrafie miód lipowy od gryczanego i miód lipny od prawdziwego odróznic, generalnie nie znam sie na pszczelarstwie. Florystyka tez raczej u mnie do kitu. Pszczelego. Na temat zapylania nie bede sie wypowiadac, bo do tego botanikiem byc potrzeba. > > --- > Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 14.12.04, 23:07 Jednym słowem, nagonasienna :( --- Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 14.12.04, 23:11 sebpl napisał: > Jednym słowem, nagonasienna :( ???????. Sienna nie jestem, naga bywam. > > --- > Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 14.12.04, 23:13 Czyli nie ma co odkrywać :( A chciałem być Twoim Vasco de Gama! --- Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Ziemia Obiecana! Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 14.12.04, 23:18 sebpl napisał: > Czyli nie ma co odkrywać :( A chciałem być Twoim Vasco de Gama! Hmmmmm moge Cie ukontentowac nagroda pocieszenia: miast Vasco de Gama, mozesz byc moim Cookiem. Tez odkrywal. Co dzisiaj serwujesz? > > --- > Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Ziemia Obiecana! Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 14.12.04, 23:23 Hmm... przystawka a'la "Azymut ląd" na bazie malin i soku orzechowego; następnie bliskie spotkanie z drugim daniem "Marcepanowe wzgórza" na bazie soku klonowego; po tym słodzona woda z cytryną i "Dolina rosy z widokiem na wichrowe wzgórza", mam wymieniać dalej? --- Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 14.12.04, 23:30 sebpl napisał: > Hmm... przystawka a'la "Azymut ląd" na bazie malin i soku orzechowego; > następnie bliskie spotkanie z drugim daniem "Marcepanowe wzgórza" na bazie soku > > klonowego; po tym słodzona woda z cytryną i "Dolina rosy z widokiem na wichrowe > > wzgórza", mam wymieniać dalej? Woda z cytryna dobra na popicie tych slodkosci. Czym zakonczymy? > > --- > Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 14.12.04, 23:38 Hmm... raptem jesteśmy przy ape'ritif, czyli nawet nie w fazie plateau, a Ty już myślisz o podwieczorku :\ ? --- Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 14.12.04, 23:46 sebpl napisał: > Hmm... raptem jesteśmy przy ape'ritif, czyli nawet nie w fazie plateau, a Ty > już myślisz o podwieczorku :\ ? Przyslowie mówi, ze mezczyzne poznaje sie nie po tym, jak zaczyna, ale po tym jak konczy. To chyba tlumaczy moja troske o podwieczorek. he? > > --- > Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 14.12.04, 23:51 Hmm... wystarczy popatrzeć na klasyka powiedzenia, by się doń nie odwoływać :| --- Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 14.12.04, 23:55 Oj Sebpl, moze zamiast koktajlu, lyknij cos mocniejszego i daj na luz. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 14.12.04, 23:58 Kocie (perski?), to nie ja jestem podminowany, tylko Ty rozmową z Kapito :) --- Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 15.12.04, 00:02 Man? Man assabani nistam. Kapito kheli kosesher minevise. :):P Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 15.12.04, 00:05 Tak mi mów... pozwól, że poprawię poduszkę i naciągnę mocniej kołderkę... --- Filemon, wskakuj; dziś będą bajki 1001 nocy... (zaczęło się intrygująco - od wroga w obozie)... tup... tup... tup... mrauuu... tup.... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 15.12.04, 00:08 sebpl napisał: > Tak mi mów... pozwól, że poprawię poduszkę i naciągnę mocniej kołderkę... tylko sie nie rozkop... to moze ja kolysanke zaintonuje: atal matal tutule, gave hassan che jure... swiatlo zgasze... na palcach wyjde...psssst...dobranoc. > > --- > Filemon, wskakuj; dziś będą bajki 1001 nocy... (zaczęło się intrygująco - od > wroga w obozie)... > tup... tup... tup... mrauuu... tup.... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 15.12.04, 00:10 .... hrrrrr.. wziiiii... hrrrrr....wziii.. ---- ...mrrrrrrrrrr....mhiiiii.....mrrrrr....mhiiiii.... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 15.12.04, 00:14 sebpl napisał: > .... hrrrrr.. wziiiii... hrrrrr....wziii.. > > ---- > ...mrrrrrrrrrr....mhiiiii.....mrrrrr....mhiiiii.... Filemon w nogach usnal a myszy harcuja. -Ta podkowa przyniosla mi szczescie - rzekl bokser. Ukrylem ja w rekawicy. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 14.12.04, 23:19 Repeat please! --- Śladami kota Filemona tup... tup.. tup... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 15.12.04, 22:23 j_karolak napisał: > > To u kogo ta orgietka i kiedy? Wczoraj byla. Przegapiles. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 15.12.04, 23:21 Żałuj. Naprawdę żałuj! --- Śladami kota Filemona tup... tup.. tup... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 15.12.04, 23:24 Jak sie to mówi? Dla póznych gosci pozostaja kosci. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 15.12.04, 23:30 Gdzie się tak mówi? Wśród kanibali??? --- Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: sex 15.12.04, 23:50 Kolega nazywa się Jarosz (też dziennikarz) i właśnie wrócił z Iraku. Czyżbym o czymś nie wiedział? -- Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: sex 16.12.04, 00:16 sebpl napisał: > Kolega nazywa się Jarosz (też dziennikarz) i właśnie wrócił z Iraku. Czyżbym o > czymś nie wiedział? Kolega ma szczescie. Ze WRÒCIL. Cale szczescie:) > > -- > Śladami kota Filemona tup... tup... tup... Odpowiedz Link Zgłoś